środa, 30 stycznia 2013

Jak wypromować ciekawe wydarzenie?

Jak wypromować ciekawe wydarzenie?

Autorem artykułu jest Anna Iwanowska


Z pewnością wiele razy zastanawialiście się, co zrobić by wasze wydarzenie, które organizujecie dotarło do osób, które mogą być nim zainteresowane. Jest wiele form reklamy. Często jednak jest ona albo droga albo nie skuteczna a zdarza się, że jedno i drugie. Z pewnością wiele razy zastanawialiście się, co zrobić by wasze wydarzenie, które organizujecie dotarło do osób, które mogą być nim zainteresowane.

Jest wiele form reklamy. Często jednak jest ona albo droga albo nie skuteczna a zdarza się, że jedno i drugie.

Czego mam unikać?

Z pewnością unikaj reklamy banerowej. Jeśli nie jesteś już znaną firmą jest to nieopłacalne przedsięwzięcie. Dlatego jeśli ktoś będzie chciał sprzedać Tobie taką formę reklamy podziękuj mu grzecznie.

Wystrzegaj się jak ognia wyskakujących okienek. Pewnie wiele razy widziałeś jakieś reklamy, które wyskakiwały w najmniej odpowiednim momencie i nie dało się ich szybko zamknąć. Chyba nie chcesz by twoje wydarzenie było kojarzone z czymś natrętnym.

Reklama w wyszukiwarkach jest może i skuteczna pod warunkiem, że osoba wie, czego chce poszukiwać. Jeśli zaś jest to nowe działanie z pewnością mogą być z tym trudności.

No dobrze wiemy, czego nie robić, ale co zrobić?
Buduj bazy e-maili które będziesz mógł wykorzystać przy informowaniu o swoim wydarzeniu. Pamiętaj jednak, że taki rodzaj reklamy to skuteczność do 1% w zależności jak się określi zakres bazy. Jeśli jednak nie mamy bazy danych, możemy taką bazę kupić. Jednak sugeruję by bardzo dobrze określać grupę docelową.

Niekiedy nie da się kupić bazy, ale można z niej skorzystać. Przesyłasz informację do właściciela takiej bazy a on wysyła ją do osób, które spełniają Twoje kryteria. Jest to najskuteczniejsze, bo mimo, że płaci się więcej za rekord jednak skuteczność w tym przypadku jest też większa.

Ale najlepszą, bo równie skuteczną i w dodatku darmową reklamą są serwisy społecznościowe. Jednym z nich jest portal dla kobiet pragnących się rozwijać – Szpilki.fm – www.szpilki.fm możesz tam umieścić informację o Twoim wydarzeniu bezpłatnie. Jedynym minusem jest to, że nie każde wydarzenie zostanie dopuszczone do emisji, tylko te, które będą w jakiś sposób mogły zainteresować kobiety. Ale myślę, że warto próbować.

Możesz drukować ulotki i plakaty. Jeśli masz środki na to. Na pewno warto – jednak nie spodziewaj się olbrzymiego odzewu.

Wyślij informację do mediów. Jeśli będzie naprawdę ciekawe wydarzenie. Odezwą się z pewnością. Jeśli wyślesz do dwóch lub trzech możesz nic nie zyskać. Jeśli wyślesz do wszystkich mediów, może któraś stacja radiowa bądź gazeta się zainteresuje. Pamiętaj, że gazety drukuje się wcześniej, dlatego do miesięczników wysyłaj informacje w wyprzedzeniem.

I zostaje reklama szeptana. Czyli znajomi znajomym opowiadają i to jest chyba najskuteczniejsze i najtańsze.

Więc powodzenia!
---

Anna Iwanowska - żyjąca pełnią życia

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Przykład funkcjonowania działu obsługi klienta

Przykład funkcjonowania działu obsługi klienta

Autorem artykułu jest leonidas kromek


Jest jednym z ważniejszych działów odpowiedzialnych za prawidłowe funkcjonowanie gospodarki magazynowej. Pracuje w nim 15 osób w systemie trzyzmianowym od poniedziałku do soboty. Ich główne obowiązki to: tworzenie nowych artykułów, kontrola przygotowanych zamówień - 5% przygotowanych zamówień po...

Jest jednym z ważniejszych działów odpowiedzialnych za prawidłowe funkcjonowanie gospodarki magazynowej. Pracuje w nim 15 osób w systemie trzyzmianowym od poniedziałku do soboty.
Ich główne obowiązki to:
tworzenie nowych artykułów,
kontrola przygotowanych zamówień - 5% przygotowanych zamówień pod względem: ilości kartonów, rodzaju art.,
kontrola przyjętych dostaw - 10 % przyjętego i 5 % towaru wywiezionego w regały,
inwentaryzacje wewnętrzne i okresowe - sporządzanie remanentów według określonego planu,
wprowadzanie danych do systemu:
- zamówień dostawców,
- fakturowanie zamówionego towaru,
- wprowadzanie inwentaryzacji,
- dokumentów wewnętrznych.
tworzenie raportów dla biura,
kontrola terminów przydatności do spożycia produktów wg. systemu,
- kontrola zapasu (prawidłowości magazynowania towaru) wg. systemu,
- ustalenie zwrotów ze sklepów - magazynowanie i rejestrowanie zwrotów,
- kontrola artykułów niepełnowartościowych, zniszczone w czasie przygotowania towaru ( max.0.1% przygotowanego towaru ).
Dział obsługi klienta odpowiada za kontrolę i wprowadzanie danych do systemu komputerowego. Ważną rolą odgrywa konfigurowanie artykułów z nowego asortymentu.
Szczególną uwagę należy zwracać na poniższe czynności:
tworzenie nowego miejsca usytuowania w magazynie,
rezerw artykułu,
określenie wysokości i pojemności palety,
wprowadzanie numeru artykułu zastępczego.
Substytucja polega na zastąpieniu towaru innym asortymentem o podobnej gramaturze i wielkości. Substytucję stosuję się, gdy Dział Handlowy wprowadza do asortymentu, nowy artykuł, podobny do tego, który jest już w sprzedaży w sklepach. Wówczas wysyłana jest informacja do punktów sprzedaży, że w miejsce w planogramie ( lokalizacja na półce sklepowej ), ma być wystawiony do sprzedaży nowy artykuł. Nowy produkt zamawiany jest na stan do magazynu, jednak nie jest wysyłany do sklepów do czasu gdy zapas magazynowy starego artykułu nie jest równy zero. Dział Obsługi Klienta decyduje o wprowadzeniu i zniesieniu substytucji na dany produkt. Substytucja pozwala zorganizować wymianę asortymentu w sklepach i w magazynie bez konieczności tworzenia nowych planogramów i uzgadniania zwrotu do dostawcy.Pozostałe działania przewidują szeroko pojętą spedycja, transport lub ingerencję logistyka.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Biurko świadczy o Tobie(?)

Biurko świadczy o Tobie(?)

Autorem artykułu jest Ewelina Daniła


Gdzie ja podziałem ten numer telefonu? Co zrobiłam z tym artykułem, który chciałam dzisiaj wysłać? Kiedy ostatnio rozmawiałem z szefem i co właściwie ustaliliśmy? Skąd mam wziąć czas, żeby pójść na to spotkanie w piątek? Jeśli twój system organizacyjny składa się z samoprzylepnych karteczek ponakl... Gdzie ja podziałem ten numer telefonu? Co zrobiłam z tym artykułem, który chciałam dzisiaj wysłać? Kiedy ostatnio rozmawiałem z szefem i co właściwie ustaliliśmy? Skąd mam wziąć czas, żeby pójść na to spotkanie w piątek?
Jeśli twój system organizacyjny składa się z samoprzylepnych karteczek ponaklejanych na całym biurku oraz komputerze z zapchanymi plikami właściwie nie wiadomo według jakiego klucza poukładanymi oraz zbyt długiej listy spraw do załatwienia, kartonu ulotek w rogu biura prawdopodobnie zadajesz sobie te pytania. Czas już wdrożyć jakieś lepsze systemy organizacyjne. Od dobrej organizacji dokumentów oraz czasu zależy twój sukces.
Zacznij od biurka przy którym pracujesz.

Pomyśl o swoim biurku jako o sercu gabinetu, centralnym punkcie, od którego zależy twoja kariera.
Według Feng Shui jeśli grzęźniesz ustawicznie w stosach rupieci, nie jesteś zdolny ani do racjonalnego, ani twórczego myślenia. Zagracony gabinet odbiera ci energię i zdolność koncentracji. Nie będziesz także mógł korzystać z dobrodziejstw prawidłowego krążenia chi, jeżeli jego obiekt zostanie zablokowany przez te stosy, sterty, zbiory i tak dalej.

Brian Tracy, spec od organizacji i zarządzania proponuje takie oto ćwiczenie: Odejdź od biurka albo stanowiska pracy i zapytaj: „Któż tu taki pracuje?” zajrzyj do teczki albo do torebki i zadaj pytanie; „Co mówi o człowieku zawartość tej torby? Czy powierzyłbyś komuś takiemu ważne zleceni? Jeśli tak lub nie - to dlaczego?”.

Z badań przeprowadzonych na menedżerach wynika, iż 50 z 52 respondentów nie przyznałoby awansu komuś, kto ma wiecznie bałagan na biurku. A według „Wall Street Journal” przeciętny amerykański kierownik marnuje 6 tygodni rocznie na szukanie brakujących mu informacji na zabałaganionych biurkach (to daje jedną godzinę dziennie!).

„Porządek jest pierwszym prawem Niebios.” Alexander Pope

Co zatem należy zrobić?
Poświęć dzisiaj pół godziny na uprzątnięcie swojego miejsca pracy. Nie mniej nie więcej. Jutro znowu możesz się do tego zabrać. Takie trzydziestominutowe sesje porządkowe sprawią, że nie stanie się to dla ciebie zadaniem ponad twoje siły. Rozłożenie porządkowania na raty sprawi, że nie będzie to zadanie ponad twoje siły, zapobiegnie również powstawaniu zaległości w sprawach bieżących.

Porządkuj papiery zalegające na twoim biurku według zasady:
1. sprawy do natychmiastowego załatwienia
2. sprawy drugorzędne
3. sprawy zaległe
4. materiały informacyjne

Nie żałuj miejsca w koszu na śmieci. Kieruj się zasadą firmy Marks & Spencer: „W razie wątpliwości, wyrzuć!”
Jednak jeśli naprawdę się wahasz i uważasz, ze coś może ci się jeszcze kiedyś przydać postaraj się o taki specjalny pojemnik na śmieci tymczasowe Przeglądaj go co kilka tygodni i jeśli uznasz, że jednak są zbędne – pozbądź się ich.

Na blacie biurka powinieneś pozostawić wyłącznie przedmioty, którymi posługujesz się codziennie takie jak komputer, notatnik, długopisy i ołówki (tylko te piszące) czy terminarz.
Inne przedmioty, z których korzystasz rzadziej lub które nie muszą stale leżeć ci przed nosem, na przykład zszywacz, taśma klejąca, spinacze czy chusteczki higieniczne, mogą z powodzeniem trafić do szuflady.
Nie umieszczaj niezbędnych przedmiotów tam, gdzie trudno po nie sięgnąć. Jeśli potrzebujesz papieru firmowego nie powinieneś przebijać się przez stos ulotek albo iść przez całe biuro do szafy, aby do niego dotrzeć.
Na twoim biurku powinna być rozłożona dokumentacja tylko jednego projektu! Powinieneś zajmować się tylko jedną sprawą na raz, wybierz więc te najważniejszą i skup na niej swoją całą uwagę. Inne rzeczy do zrobienia nie będą cię wtedy rozpraszasz i szybciej uporasz się z pracą.
Niech po twoim służbowym biurku nie pętają się prywatne rachunki albo interesujące cię katalogi wędkarskie, prospekty turystyczne czy oferty kredytu na zakup samochodu. Również inne osobiste rzeczy odrywają cię od pracy. Zasada ta jest szczególnie ważna, gdy masz swoje biuro w domu.

Gdy uporasz się już z bałaganem na biurku atmosfera dosłownie się oczyści. Potężne dobroczynne chi będzie teraz mogło krążyć wokół ciebie swobodnie, darząc cię energią, natchnieniem i siłą.

A co powiesz na gabinet bez biurka?
Mówi się, ze biurka są najczęściej grobami decyzji. Nie jest to zupełna nowość wprowadzana przez kreatywnych menedżerów. Już Thomas Wolfe i Ernest Hemingway pracowali na stojąco. Pracownicy są podobno bardziej wydajni gdy nie korzystają z biurek, na których mogłyby gromadzić się niepotrzebne papiery.

Ewelina Daniła
www.artofbusiness.pl
www.bizneszdusza.blog.onet.pl ---

Ewelina Daniła- właścicielka firmy szkoleniowej Art Of Business zajmującej się szkoleniami biznesowymi jak i z zakresu samorozwoju www.artofbusiness.pl www.bizneszdusza.blog.onet.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Zasada 2+2=5

Zasada 2+2=5

Autorem artykułu jest Marek Gawłowski


Być może już kiedyś o niej słyszałeś lub zastanawiałeś się nad niektórymi zjawiskami związanymi z ta zasadą. I o ile ktoś Ci jasno nie wytłumaczy tej zasady to ciężko Ci będzie zrozumieć niektóre podstawowe „prawdy” związane z zarządzaniem. Szczególnie jeśli chodzi o budowanie swojego biznesu – a właściwie o jego rozwój. Być może już kiedyś o niej słyszałeś lub zastanawiałeś się nad niektórymi zjawiskami związanymi z ta zasadą. I o ile ktoś Ci jasno nie wytłumaczy tej zasady to ciężko Ci będzie zrozumieć niektóre podstawowe „prawdy” związane z zarządzaniem. Szczególnie jeśli chodzi o budowanie swojego biznesu – a właściwie o jego rozwój.
Ale przejdźmy do rzeczy. Najlepiej uczyć się na przykładach – do których będziemy mogli odnieść się zawsze – np. porównując naszą obecną sytuację do tej zapamiętanej.
Czy zastanawiałeś się drogi internauto nad taką rzeczą:
Jeden człowiek jest w stanie przenieść max. np. 50 kg, ale będąc we dwóch przeniesiemy zawsze więcej niż 100 kg. Czyli 2 ludzi, którzy pojedynczo są w stanie unieść 50 kg – razem podnosi ponad 100 kg. Czyli 50+50=<100 – czyli 2+2=5. Póki co nie wnikam dlaczego tak się dzieje – o tym zaraz, na razie chcę abyś przyjął za bezdyskusyjny fakt pewne założenie.
Jest takie powiedzenie co dwie głowy to nie jedna. Duże światowe koncerny robią fuzję – łączą się nawzajem lub jeden koncern przejmuje drugi m.in. dlatego, aby móc się rozwijać. Patenty jednego koncernu + patenty drugiego koncernu – dają zupełnie nowe możliwości. To samo tyczy się ludzi – umiejętności i wiedza jednego naukowca + umiejętności i wiedza drugiego naukowca – mogą dać w rezultacie nowe wynalazki.
No tak to przecież logiczne – mówisz zapewne w tym momencie do siebie.
I masz zupełną rację – tylko czemu do tej pory nikt Ci tego nie uświadomił??
No ale co to ma wspólnego ze mną czy z moim biznesem?? – zadajesz sobie kolejne pytanie.
Już Ci wyjaśniam.
Nie od dzisiaj powtarzam, że aby się rozwijać trzeba coś robić – iść do przodu.
Popatrzmy na taki oto przykład:
Masz jeden sklep, ale zakładasz drugi –> więc zamawiasz więcej –> masz większe upusty u dostawców –> więc masz tańszy towar na sklepie -> więc masz większy obrót ( w przeliczeniu na jeden sklep). Czyli zadziałała zasada 2+2=5.
W tej zasadzie podoba mi się to, że ma ona wszędzie zastosowanie ( tak samo ja zasada 20/80 ).
Zatrudniasz ludzi?? Dwaj pracownicy są w stanie zrobić więcej niż pojedynczo.
Znowuż trzech ludzi jest razem w stanie więcej zrobić niż jeśli zsumował byś ich osobną pracę.

No ok. ale dlaczego tak się dzieje??

Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle trudna – ponieważ każdy przypadek należałoby rozpatrywać osobno i w wielowymiarowych aspektach. Od wspólnej międzyludzkiej konkurencji, przez wzajemną motywację czy choćby wzajemną pomoc.
Np. przekładanie cegieł z kupki na kupkę ( oddalone od siebie o np. 2 metry). Jeden człowiek musiałby nosić każdą cegłę( lub kilka naraz ) a więc szybko by się zmęczył i jego wydajność pracy by spadła. Natomiast dwóch ludzi podających sobie cegły – ani nie męczy się tak szybko, ani nie muszą chodzić (cegły sobie podają )- więc nie tracą czasu. Zapewne jeden jest szybszy od drugiego i automatycznie narzuca tempo pracy oraz … można by tak wyliczać w nieskończoność.

Ja chciałbym abyś z lektury tego artykułu zrozumiał na czym polega zasada 2+2=5 i abyś przy inwestowaniu i rozwijaniu swojego biznesu był świadom tej zasady i możliwości płynących z niej.
---

Marek ( marketingowy ) Gawłowski TRADYCYJNY BIZNES ( marketingowy.blox.pl )

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Reklama internetowa

Reklama internetowa

Autorem artykułu jest Adam Biesik


Reklama jest to sposób na promocję danej marki/firmy, Internet zaś jest miejscem skupiającym najwięcej odbiorców reklam. Ten artykuł opisuję jedną z form marketingu internetowego. Reklama jest to sposób na promocję danej marki/firmy, Internet zaś jest miejscem skupiającym najwięcej odbiorców reklam. Ten artykuł opisuję jedną z form marketingu internetowego.

Marketing internetowy to reklama w Internecie mająca na celu skłonić potencjalnego odbiorcę reklamy do zakupu produktu lub usługi. Sieć jest tak wielkim rynkiem, że nie potrzeba dużo by znaleźć takiego chętnego odbiorcę na zakup.

Jedną z form reklamy internetowej jest mailing. Mailing to reklama, która przesyłana jest na skrzynki pocztowe/mailowe. Aby taka reklama była zgodna z prawem, użytkownicy muszą wyrazić zgodę na otrzymywanie takich reklam - w przeciwnym razie takie przesyłki byłyby traktowane jako SPAM.

Aby uskutecznić taką formę reklamy zaczęto tworzyć programy GPTR (Płacimy za czytanie e-maili). Wysyłane są maile z reklamą, użytkownicy dostają premie za obejrzenie reklamy, przy czym są wejścia i zainteresowanie daną witryną.

W tym momencie, zaczęła rozkwitać również dziedzina Zarabianie w internecie, to tzw Praca w domu przy komputerze. Od wtedy nie trzeba mieć już żadnego kapitału początkowego by móc zarabiać.

Firmy GPTR aktualnie przeżywają rozkwit, co oznacza, że jest ich coraz więcej na rynku, jednakże często tworzone są one przez ludzi nieodpowiedzialnych, mających na celu tylko zysk. Taka reklama jest nieskuteczna, dlatego polecam wybierać profesjonalne firmy, które tworzone są przez profesjonalistów. ---

Zarabianie i reklama w internecie - to lubię. Artykuł opisuje jak przy dobrej reklamie można zarobić.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Alternatywne źródło dochodu? Automatyczny biznes.

Alternatywne źródło dochodu? Automatyczny biznes.

Autorem artykułu jest Euzebiusz Onufry


Artykuł opisuje nowe trendy biznesu jako alternatywne źródło dochodu w dzisiejszych czasach. Wzorując się na kreaje zachodniej Europy Polska ma szanse również skorzystać z tego typu rozwiązań. Vending jako rozwiązanie nowatorskich pomysłów na własny interes. W Europie zachodniej 30% sprzedaży napojów chłodzących, prezerwatyw, leków dostępnych bez recepty, czy obuwia ochronnego odbywa się poprzez wygodne automaty. Automaty do sprzedaży na całym świecie wypierają powoli tradycyjną formę handlu, wszędzie tam gdzie jest to możliwe. Proces ten obserwujemy również w Polsce, choć w znacznie mniejszych rozmiarach. Na zjawisko to składają się liczne czynniki, z których najważniejszym wydaje się aspekt ekonomiczny.
Automaty na prezerwatywy funkcjonują jak sklepy otwarte 24 godziny na dobę. Mają jednak nad tymi ogromną przewagę, gdyż nie trzeba w ich przypadku zatrudniać sprzedawców do obsługi kasy, ani też wynajmować lokalu. Automat do prezerwatyw można ustawić w zasadzie w każdym miejscu. Nie ma tu żadnych ograniczeń. Najlepiej sprawdzają się w klubach i dyskotekach, lecz również w szkołach, zakładach pracy, oraz wszędzie tam gdzie mogą służyć ludziom.
Kolejną, istotną własnością automatów sprzedających jest to, iż zarabiają one same na siebie. Wystarczy aby były właściwie umiejscowione i dobrze widoczne. Ich zaletą jest również wygoda dla kupującego. Automat do prezerwatyw gwarantuje klientowi anonimowość. Wielu ludzi może odczuwać skrępowanie kupując prezerwatywy w sklepie czy aptece. Automaty sprzedające uwalniają ich od psychicznego dyskomfortu, a co za tym idzie, zakup prezerwatyw staje się łatwiejszy. Klient oszczędza czas, który mógłby stracić stojąc w kolejce, chcąc dokonać zakupu w sposób tradycyjny.
Niezmiernie istotne jest, iż automaty do sprzedaży są bezpieczne. Posiadają one wbudowany, elektroniczny system identyfikacji monet i nie istnieje możliwość, aby można było w jakikolwiek sposób dokonać oszustwa, posługując się takimi zagraniami jak wrzucenie do maszyny stalowych blaszek lub innych podobnych przedmiotów, mających na celu imitację prawdziwych pieniędzy.
Współczesne automaty nie wymagają również od kupującego posiadania odliczonej kwoty, ani nie ograniczają się do przyjmowania tylko jednego rodzaju monet. Wyposażone w wyświetlacze zliczające, potrafią zsumować monety o niższych nominałach. Dzięki zastosowaniu odpowiednich polimerów, automaty sprzedające są odporne na bardzo wysokie jak i niskie temperatury. Żadne zmiany pogody nie wpływają negatywnie na ich działanie.
Jedyną zagadką pozostaje, nie czy, a kiedy automaty sprzedające podbiją polski rynek tak, jak stało się to na zachodzie. Polacy bowiem, bardzo szybko przyzwyczajają się do modeli, które są już na naszym rynku obecne, coraz częściej kupując tą drogą kawę w miejscu pracy, czy też bilety komunikacji miejskiej. Na dzień dzisiejszy, korzystając z automatów kupujemy jedynie 5% wszystkich produktów, jednakże należy oczekiwać, iż w szybkim tempie ten współczynnik będzie zbliżać się do zachodnich standardów.
Na korzyść automatów do sprzedaży przemawiają bowiem, zarówno wygoda i komfort kupującego, który nie traci czasu stojąc w kolejkach i ma łatwiejszy dostęp do danego artykułu, jak również bezpieczeństwo i czysty rachunek ekonomiczny właściciela automatu. Automaty do sprzedaży gwarantują korzyści obu zainteresowanym stronom.

Producentem automatów (vending) jest firma ATTIV.
---

i ty możesz zacząć budować swoją sieć vendingowa ;)

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Sprawdzone e-sklepy...

Sprawdzone e-sklepy ...

Autorem artykułu jest Internauta Internauta


artykularnia_import Z roku na rok pojawia się coraz więcej sklepów oferujących swój asortyment w sieci. Ogromna ilość sprzedawców, brak pewności co do jakości asortymentu jaki oferują, jest bardzo często największym problemem w podjęciu decyzji - gdzie dokonać zakupu ? Chcąc rozpocząć zakupy w sieci, należy najpierw odpowiedzieć sobie na szereg pytań. Przekonanie, iż podczas zakupów w sieci powinniśmy kierować się tylko ceną jest bynajmniej błędne. Wielu już klientów, którzy zdecydowali się na zakup w internecie kierując się tylko tym kryterium, teraz żałuje podjętej decyzji. Dobry sklep internetowy to taki, który spełnia szereg warunków:

udostępnia bezpieczne szyfrowane połączenia;
daje możliwość zamawiania na różne sposoby nie tylko on-line, np. telefonicznie bądź mailem;
kontakt ze sprzedawcą jest łatwy a obsługa jest miła i rzetelna;
umożliwia różne formy płatności, np. przelewy elektroniczne;
posiada szeroką ofertę handlową;
wysyłka realizowana jest na klika sposobów, tradycyjnie pocztą bądź firmą kurierską;
sklep posiada dobre zaplecze finansowe, np. jest częścią dużej firmy (sieci handlowej) lub stanowi część tradycyjnego sklepu który wystawia swoje produkty również w sieci;
sklep istnieje dłużej niż rok;
posiada dobrą opinię wśród internautów;
na stronie sklepu znajduje się wyszukiwarka produktów, a także licznik stanów magazynowych który bardzo ułatwia zakupy.

Coraz więcej z nas decyduje się na zakupy w sieci i dlatego przed wyborem sklepu należałoby poświęcić chwile czasu żeby zorientować się który ze sklepów spełnia powyższe warunki a co za tym idzie daje nam pewność, że nasze zakupy będą miłe i upłyną w przyjaznej atmosferze a zakupiony towar będzie spełniał nasze oczekiwania. Przykładem sklepu przyjaznego dla klienta, może być multisort.pl.

Multisort jest właściwie działem firmy Transfer Multisort Elektronik która jest jednym z największych importerów i eksporterów elektroniki na Europę. Firma działa na rynku od ponad 17 lat zaopatrując swoich klientów we wszystko, co można określić mianem elektroniki. TME proponuje znany i sprawdzony asortyment, a także promuje nowoczesne rozwiązania. Firma jest godnym zaufania dostawcą elementów oraz podzespołów elektronicznych i elektrycznych dla ponad 15 000 klientów z Polski i krajów sąsiednich. Zatrudnia ponad 200 osób, w tym wielu inżynierów z dziedziny elektroniki, automatyki i informatyki. Obecnie magazyn i dział logistyki są zdolne do składowania ok. 60 000 artykułów i wyekspediowania do 5 000 paczek dziennie. Multisort posiada wyjątkowo szeroką ofertę artykułów i zwraca się w stronę klienta detalicznego. Wychodzi naprzeciw nowoczesnym technikom sprzedaży, oferując swe produkty w sposób najbardziej przystępny dla odbiorcy. Pełną ofertę handlową Multisortu można obejrzeć na stronie www.multisort.pl.
Jako jeden z nielicznych sklepów internetowych posiada katalog drukowany. Wychodząc naprzeciw wciąż rosnącym oczekiwaniom klientów sklepów internetowych, Multisort zdecydował się na właśnie taką, dodatkową formę prezentowania oferowanych artykułów. Asortyment sklepu prezentuje się naprawdę imponująco. W sklepie możemy znaleźć takie działy jak:

- Auto
- Baterie i zasilacze
- Biuro
- Dom i ogród
- Majsterkowicz
- Optyka
- Podróżnik
- Światło i dźwięk
- Zabawki i upominki
- Zdrowie i uroda

Każdy chyba znajdzie tu coś dla siebie. Sklep obsługuje płatności kartami Visa, MasterCard oraz przelewy. Jak przystało na sklep będący częścią tak dużej firmy jak TME, posiada on spory magazyn w którym przechowywana jest część towaru, co znacznie przyspiesza jego wysyłkę. Oczywiście nie dostaniemy tu od ręki np. kserokopiarki za 5 tysięcy ale jest to związane ze specyfiką tej działalności, według której większe ilości towaru bądź towar o dużej wartości sprowadzany jest pod konkretne zamówienie.
Sklep udostępnia kilka ciekawych opcji dla zarejestrowanych użytkowników. Jeśli na przykład nie jesteśmy zdecydowani kupić w danej chwili jakiegoś produktu, który wzbudził nasze zainteresowanie, to jest możliwość przeniesienia go do tzw „parkingu” na którym możemy ustalić cenę która by nas satysfakcjonowała, a sklep w momencie jej osiągnięcia przez produkt, poinformuje nas mailowo o tym fakcie. Można również zaznaczyć opcję informowania o każdej obniżce ceny produktu znajdującego się na naszym parkingu. Ile razy zdarzyło się, że w końcu nam się udało znaleźć to czego szukaliśmy ale cena była trochę zbyt wysoka ? Każdy chyba miał taką sytuację i co wtedy ? Są dwie możliwości, albo godzimy się z tym faktem i wydajemy więcej niż przeznaczyliśmy kosztem innych zakupów albo znowu zostajemy z pustymi rękami. Multisort w takiej sytuacji udostępnia nam opcje negocjacji ceny. Oczywiście nie jest to obniżka o 50%, od tego są promocje ale drobny upust cenowy możemy uzyskać. Kolejną ciekawostką, na jaką można się natknąć w sklepie multisort.pl, to „aukcje holenderskie”- obecnie nieaktywne ale ponoć już niedługo mają znowu zacząć kusić klientów swoimi ofertami ... Polega to na tym, że na aukcje wystawiany jest jakiś produkt, a jego cena spada co godzinę o kilka procent, ten kto pierwszy kupi cieszy się nowym nabytkiem oraz zaoszczędzonymi pieniędzmi. Im dłużej czekamy, tym niższa cena. Problem polega na tym, że nie wszyscy mają nerwy ze stali i zbyt długie czekanie może spowodować, iż ktoś „sprzątnie” nam towar dosłownie z przed nosa. Dużym plusem jest również szybka i sprawna obsługa, a także wyśmienity kontakt ze sklepem. Na domiar wszystkiego zakupy powyżej pewnej kwoty premiowane są gratisami. Serwis gwarancyjny nie stwarza problemów podczas reklamacji, a obsługa jest w nim bardzo miła. Jak widać sklep jest bardzo przyjazny i cieszy się wśród swoich klientów dużym uznaniem o czym mogą świadczyć same pozytywne komentarze zadowolonych użytkowników. Część oferty sklepu można znaleźć również na Allegro i tutaj również widzimy same pozytywy wystawione przez zadowolonych klientów Multisortu.
Jest to sklep, który z czystym sumieniem mogę polecić internautom, którzy chcą dokonać zakupów przez internet w sklepie posiadającym doświadczenie, silne i pewne zaplecze finansowe oraz miłą obsługę. Tak więc jeśli chcesz coś kupić, to nie ma na co czekać ... --- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 22 stycznia 2013

Krótka historia o tym, o czym jest strategia

Krótka historia o tym, o czym jest strategia

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Pamiętam pewną konferencję -- spotkanie z doświadczonymi businesswoman, gdzie swego czasu przedstawiałem swoją agencję marketingową. Firma była wtedy bardzo młoda, a ja wybrałem niefortunną strategię przedstawienia jej. Pamiętam pewną konferencję -- spotkanie z doświadczonymi businesswoman, gdzie swego czasu przedstawiałem swoją agencję marketingową. Firma była wtedy bardzo młoda, a ja wybrałem niefortunną strategię przedstawienia jej.

Usiadłem na samym początku stołu w kształcie podkowy, co spowodowało, że prezentowałem firmę jako ostatni. Miałem prezentację przygotowaną na maksymalnie 5 minut – prawda jest taka, że powinna trwać dwie minuty. Mimo to, wszyscy rozwlekali się niemiłosiernie, opowiadając o swoich firmach, produktach i usługach. To spowodowało, że popełniłem błąd.

Przyjąłem nieświadomie niewłaściwą strategię – strategię naśladownictwa. Zacząłem rozwlekać się tak samo jak inni, a nawet bardziej. Wchodziłem niepotrzebnie w szczegóły. Prezentowałem kim jestem, a gdy powiedziałem, że zajmuję się przede wszystkim opracowywaniem Strategii Marketingowych, jedna z doświadczonych pań businesswoman zapytała:

„Opracowujecie biznesplany?”

Przyznaję się do winy. Wtedy, na gorąco nie zrozumiałem, że słuchacze nie znają istoty pojęcia „Strategia Marketingowa”. Odpowiedziałem wtedy, że nie, nie robię biznesplanów, choć można je uznać za swoistą strategię. Faktem jest, że Strategia Marketingowa – w swojej uproszczonej postaci – może i powinna stać się elementem biznesplanu. Ale nie o biznesplanach mieliśmy rozmawiać.

Tego dnia nie zdobyłem nowych klientów. Straciłem tylko czas. Każdego dnia to samo robi tysiące innych firm, ale już nie na konferencjach, ale na całej linii swoich działań marketingowych.

Mówią o tym, kim są, choć nikogo to nie obchodzi.

Ludzi obchodzi to, co mogą zyskać na współpracy z Tobą, a nie to kim jesteś. To kim jesteś może co najwyżej uzasadnić intelektualnie ich wybór.

Firmy często oferują coś, czego potencjalni klienci nie rozumieją.

Spójrz na 50 letniego właściciela firmy produkcyjnej i 25 letniego właściciela firmy informatycznej, który przekonuje tego pierwszego do zainstalowania systemu CMS na stronie i CRM w firmie. Z perspektywy 50 latka, który spędza czas na koordynacji pracy swoich mechaników i robotników, nasuwa się pytanie: „Co to jest CMS i CRM?”

Nieliczni mają dość inteligencji marketingowej, by przyjąć strategię edukacyjną i wytłumaczyć klientom dosłownie wszystko. Wbrew pozorom, firma na tym może tylko zyskać, nawet jeśli zdradza swoje tajemnice.

„Panie Piotrze, czym jest Strategia Marketingowa?”

Szkoda, że ludzie często nie zadają pytań wprost. Zamiast „Opracowujecie biznesplany?” powinienem usłyszeć powyższe pytanie. Taka była ukryta intencja odbiorcy mojego przekazu marketingowego.

Strategia Marketingowa może być rozumiana dwojako.

W tradycyjnym marketingu strategia marketingowa to taktyka działań marketingowych, która przysłuży się realizacji celów przedsiębiorstwa. Na przykład, wspomniana przeze mnie strategia naśladownictwa – upodobnienie się do innej firmy, aby zrealizować swoje cele. Na pamiętnej konferencji upodobniłem się do przedmówców, aby nie ośmieszyć się, że przygotowałem tak niewiele materiału.

Gdyby się dłużej zastanowić i zadziałać zgodnie z planem, przyjąłbym strategię dyferencjacji – odróżnienia się.

Wyróżniłbym się spośród innych firm, wzbudził zainteresowanie, został zapamiętany, być może zdobyłbym kontrakty. Zadziałałem niezgodnie z wcześniej ustalonym planem.

Drugie znaczenie Strategii Marketingowej, to właśnie plan.

W skrócie, w swoistym żargonie marketerów, dopuszczalne jest by słowami „Strategia Marketingowa” opisać w istocie rzeczy Plan Marketingowy.

Plan Marketingowy – z jakiego powodu Cię to obchodzi

Przede wszystkim, Kotler mówi, a ja z całego serca potwierdzam, że działanie właściwe ze strategicznego punktu widzenia ma większe znaczenie, niż działanie przynoszące natychmiastowy zysk.

Co to znaczy?

Znaczy to, że działanie nastawione na długofalowy zysk, przyniesie większą nagrodę niż nastawione na zysk natychmiastowy.

Jeśli sprzedajesz zegarki w sklepie na starówce swego miasta, co możesz zrobić aby sprzedać jak najwięcej? Prosta sprawa. Możesz sprzedawać zegarki po grosz za sztukę. Sprzedasz wszystkie w godzinę. Masz wtedy oczywiście stratę założywszy, że zegarki są więcej warte. Wniosek? Zaczęliśmy od niewłaściwego doboru celu strategicznego.

Chyba, że Twoim drugim celem strategicznym jest wyniszczenie konkurencji poprzez dumping.

Czym jest cel strategiczny?

Wszystkim znane jest ogólne pojęcie celu. Chcemy coś osiągnąć. Opracowując Strategię Marketingową wytyczamy najlepsze cele marketingowe. Te cele marketingowe muszą czemuś służyć. W jakim celu ustalamy cele? Taki nadrzędny cel to misja Twojego biznesu. Misja Twojego biznesu powinna być zgodna z Twoją misją osobistą, abyś był szczęśliwym człowiekiem i robił biznes z uśmiechem na ustach, nie w agonii jak niektórzy smutni ludzie biznesu.

Powiedz mi, po co założyłeś firmę

Oczywista odpowiedź, która 90% właścicielom firm ciśnie się na usta: „Aby zarabiać i być bogatym”. Oczywiście. To cel osobisty. Powiedz mi, w jakim celu chcesz zarabiać i być bogatym?

Mądry biznesmen zastanowi się i dojdzie do wniosku, co jest dla niego najważniejsze.

Okaże się, że pieniądze są do czegoś potrzebne. Do czegoś ważniejszego od samej istoty pieniędzy. Pieniądz to tylko papier, a może nawet tylko kilka cyfr w głównym komputerze Twojego banku. Przykład wyższego celu – „Chcę, aby moje dzieci miały zapewnioną przyszłość”. Albo: „Chcę zwiedzić cały świat przed emeryturą”. To też jest cel osobisty.

Jeśli jednak robisz biznes, musisz zarabiać na innych ludziach. Nie powiesz im, że chcesz aby Twoje dzieci miały zapewnioną przyszłość.

Co to ich obchodzi?

Jeśli Ci inni ludzie, czyli Twoi potencjalni klienci, nie prowadzą działalności charytatywnej, nie zarobisz wiele, gdy Twój biznes będzie miał taką misję. Twoja misja, to zapewnienie klientom czegoś, co sam sobie cenisz. I czegoś, co oni mogą docenić. ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

"Panie Piotrze, po co mi strategia?"

"Panie Piotrze, po co mi strategia?"

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Przedsiębiorcy prowadzą swe firmy na różne sposoby. Pokażę Ci jakie są konsekwencje działania w sposób niestrategiczny. Mam nadzieję, że dowiesz się więcej o myśleniu strategicznym i zaaplikujesz je w swojej działalności. Przedsiębiorcy prowadzą swe firmy na różne sposoby. Pokażę Ci jakie są konsekwencje działania w sposób niestrategiczny. Mam nadzieję, że dowiesz się więcej o myśleniu strategicznym i zaaplikujesz je w swojej działalności.

Przedsiębiorcy prowadzą swoją działalność na dwa sposoby:
- Operacyjnie
- Taktycznie
- Strategicznie

Pierwsza możliwość - działanie operacyjne - to bieżące zarządzanie tym, co jest.

Można wyobrazić sobie właściciela sklepu osiedlowego, który rano przychodzi do pracy sprzedawać warzywa i owoce. W tym czasie jego żona jedzie na giełdę kupić towar.

Sklepik funkcjonuje tak długo, dopóki w okolicy nie otworzy się supermarket dużej sieci. W tym przypadku przychód ze sprzedaży w osiedlowej budce staje się mniejszy niż koszty jej wynajęcia. Sklep się zamyka.

Oto uroki prowadzenia firmy w sposób operacyjny. Nastawiając się na duże bieżące zyski, a zapominając o zyskach długofalowych, narażasz się - i swoją firmę - na szybki koniec.

W dzisiejszych czasach zbyt wielu menedżerów jest zajętych tylko gaszeniem pożarów. Są reaktywni. Powinni tymczasem myśleć o przyszłości. Powinni być proaktywni. Zaskakiwać przyszłość, nie dać zaskoczyć się przyszłości.

Drugi sposób - działanie taktyczne - to bodajże najpopularniejsza metoda drobnych internetowych przedsiębiorców.

Możesz prowadzić swój biznes operacyjnie, z dnia na dzień, a do tego dokładać starań, by zwiększyć zyski.

Weźmy za przykład właściciela sklepu internetowego z bielizną damską. Dzisiaj prowadzi sklep, wypozycjonował go dobrze na hasła "bielizna" i "tania", dzięki czemu ma sprzedaż, która pozwala mu utrzymać sklepik.

Wczoraj syn mu powiedział, że warto popromować się przez Google AdWords - bohater naszej historii otwiera dzisiaj konto, i próbuje.

Jutro znajdzie w sieci świetną, zniżkową ofertę na zestaw książek dla marketera internetowego - i kupi je. W następnych dniach będzie wypróbowywać nowe taktyki. Pojutrze ktoś go przekona, żeby wykupił mailing - więc wykupi.

Za miesiąc zobaczy, że ktoś dobrze zarabia poprzez swój sklep internetowy oferujący książki. I mimo, że książki nie mają żadnego związku z bielizną - ów przedsiębiorca "wejdzie w to".

Taki przedsiębiorca bezustannie szuka nowych taktyk. Cechuje się oportunistycznym podejściem. Szuka okazji. Każdy przedsiębiorca powinien zarządzać szansami i być oportunistą, ale w nieco inny sposób. Powinien dopasowywać szanse do swoich możliwości i iść w pewnym zaplanowanym kierunku. Jeśli do tej pory oferował bieliznę, to mógłby rozszerzyć działalność na perfumy albo kosmetyki.

Osiągnąłby efekt synergii, gdyby poszczególne serwisy wspierały się. Mógłby też osiągnąć synergię na poziomie dostawców, osiągając większe zniżki przy większych zamówieniach od jednego dostawcy - to w przypadku, gdyby jego dostawca oferował i bieliznę, i wspomniane perfumy.

Tymczasem niektóre taktyki i niektóre okazje się sprawdzają, inne nie. Przedsiębiorca dalej porusza się po tym samym obszarze, nie wie jednak gdzie chce dotrzeć. Tymczasem wybór taktyk powinien wypływać z lepiej przemyślanej, nadrzędnej strategii.

Na rynek nagle wchodzi Triumf otwierając megapasaż z bielizną - wydaje kilkaset tysięcy zł na promocę i ma lepiej zorganizowane przedsiębiorstwo - nasz przedsiębiorca pada albo notuje np. 50% spadek zysków.

Trzecia możliwość - działanie strategiczne - to najbardziej wysublimowany i wymagający model.

Jeśli zaczniesz swoje bycie przedsiębiorcą w ten sposób, opisujesz gdzie jesteś i wytyczasz sobie jasną ścieżkę gdzie chcesz się znaleźć w dalszej przyszłości.

Wiesz, jakie są wartości Twojej organizacji, choćby była to organizacja jedno- lub dwuosobowa. Dzięki temu wiesz, jakie wartości komunikować klientom.

Każda duża firma posiada strategię - a zauważ, że to małe firmy najczęściej się otwierają i najczęściej zamykają. Duże firmy to najstabilniejsze systemy biznesu. Trwają.

Właściwie należałoby powiedzieć, że każda firma ma strategię. Ale niektóre nie mają spisanej. I przez to jest ona bardzo zmienna, bo zależna od widzimisię właściciela / prezesa. Przez to jest ona niestabilna. I nieprzemyślana, bowiem trudno w myślach, bez kartki papieru, przeanalizować całość złożoności sytuacji gospodarczej, na którą składają się dziesiątki czynników. Jest to niemożliwe - nasz ludzki, ograniczony umysł potrafi w danej chwili myśleć tylko o 5-9 rzeczach. Musimy wspierać się metodami planowania strategicznego.

Mówi się, że duże firmy są najmniej elastyczne - to prawda. Spójrz na to z dobrej strony. Uniezależniają się od podejścia oportunistycznego dzięki strategii i dzięki złożonej strukturze organizacyjnej. Uniezależniają się od naciągactwa.

Kiedy zadzwonisz do małej firmy z propozycją np. sprzedania im systemu, który pomoże ściągać należności, właściciel małej firmy prędzej powie "tak" od prezesa dużej firmy. Bowiem w tej dużej firmie wiedzą, że to nie jest im nieodzowne. Że w czasie, który poświęciliby na wdrożenie, zdążyliby wykorzystać inne lukratywne, cenniejsze szanse.

To tylko przykład, być może znajdzie się firma, której taki system jest ogromnie potrzebny - ale rozumiesz co mam na myśli. Trzeba umiejętnie zarządzać swoimi mocnymi i słabymi stronami, szansami i zagrożeniami.

Nawet mała firma może i powinna mieć strategię. Nawet mikrofirma. Dzięki temu wie, gdzie idzie. Znajduje i przywiązuje sobie klientów. Wie, co sobą reprezentuje.

Ma wytyczoną drogę, która uniezależnia się od chwilowych, emocjonalnych czynników właściciela, jak w przykładzie naszego przedsiębiorcy taktycznego.

Chwilowe czynniki przestają mieć wpływ na Twój biznes - idziesz wytyczoną drogą ku ustalonym celom. To najefektywniejsza ścieżka rozwoju biznesu.

Jeśli jedziesz na wakacje, to w połowie drogi na Majorkę nie stwierdzasz przecież, że wolałbyś zobaczyć Chiny, prawda? To byłoby niedorzeczne. Jednak tak właśnie funkcjonuje większość przedsiębiorców. Przez to nigdy nigdzie nie docierają i cieszą się przeciętnymi wynikami.

Zacznij od strategii.

Określ misję swojego biznesu. Po co istnieje Twoja firma? Co chcesz dać swoim klientom? Kto jest Twoim klientem? Po co założyłeś biznes? Zapomnij o odpowiedzi "Żeby zarabiać i być bogatym". Odsyłam do artykułu o kreowaniu misji.

Określ wizję, to jak będzie wyglądał świat dzięki Twojemu przedsiębiorstwu. Co się zmieni? Jak będzie wyglądało Twoje otoczenie za 10 lat?

Określ swoją grupę docelową.

Zrób analizę konkurencji. Wypisz konkurentów, zrób dla każdego z nich analizę SWOT.

SWOT to analiza określająca:

1. Mocne strony
2. Słabe strony
3. Szanse
4. Zagrożenia

Zrób analizę SWOT również dla swojego biznesu. Zamieść ją w strategii. SWOT to bardzo, bardzo złożony temat - nie ma miejsca by opisywać tu jakie składniki firmy i jej otoczenia powinien opisywać. Odsyłam do literatury.

Określ, czym się wyróżnisz.

Słabe strony i zagrożenia zamieniaj w szanse i mocne strony zawsze, jeśli tylko jest to możliwe. Jeśli nie jest, to tylko Twój punkt widzenia. Wtedy spytaj się swoich doradców o to, jak to zrobić, niech oni rzucą światło na kwestię Twoich słabych stron i zagrożeń. Warto.

Zrób badania marketingowe, określi czy jest zapotrzebowanie na Twoje produkty/usługi. Zrobienie wywiadu marketingowego może nic nie kosztować, a uchroni Cię przed bankructwem. Twoi klienci to najcenniejsze źródło informacji. Zapomnij o tym, co się Tobie wydaje, że jest słuszne.

Określ swoje strategie.

To rozległy temat - podstawowe strategie znajdziesz w każdej książce o marketingu. Nowoczesne strategie to bardziej rozległy temat.

Czytaj Harvard Business Review. Pismo kosztuje 118zł za egzemplarz - jeśli nie chcesz tyle wydawać, odwiedź bibliotekę pobliskiej uczelni.

Zaglądaj na tę stronę - będę pisać o poszczególnych strategiach. Czytuj Jaya Abrahama - to wybitny strateg marketingowy. Jego książki kosztują ok. 500$. Jednak warto. Ewentualnie, zgłoś się do mnie na konsultacje.

Określ swoje cele strategiczne

Cele strategiczne to cele długoterminowe, np. na najbliższe trzy lata. Co w tym czasie chcesz osiągnąć?

Określ swoje cele taktyczne - są odpowiedzią na pytanie "Jak zrealizuję dany cel strategiczny?"

Wbrew pokutującym gdzieniegdzie opiniom, cele strategiczne nie muszą być mierzalne. Organizacja nie może i nie powinna bazować tylko na liczbach. Musi też bazować na wartościach niemierzalnych.

Cel strategiczny typu: "Zwiększę miesięczny zysk z przedsięwzięcia XYZ do poziomu 100 tyś złotych w ciągu 3 lat od stycznia 2006" - jest równie ważny co cel typu: "Sprawię, że klienci będą kojarzyli moją firmę jako czołowego eksperta w dziedzinie XYZ", albo "Zmaksymalizuję zadowolenie moich stałych klientów".

Tak naprawdę te cele nie wyrażone liczbami również można mierzyć. Są one bardzo ważne - nie tylko o liczby bowiem chodzi w biznesie, przynajmniej w dzisiejszych czasach, gdy konsumenci wybierają droższe produkty tylko dlatego, że istnieje między nimi a marką więź emocjonalna.

Pamiętaj przy tym, że są trzy podstawowe ścieżki zwiększania zyskowności biznesu:

1. Pozyskać nowych klientów - na tym koncentruje się większość firm zapominając zupełnie o poniższym...
2. Sprawić, by klienci więcej kupowali; np. kupują średnio za kwotę 1200zł - sprawimy (stosując up-selling, cross-selling, kluby lojalnościowe, promocję sprzedaży itd.) że będą kupowali średnio za kwotę 1340zł.
3. Sprawić, by klienci częściej kupowali; np. kupują średnio raz na miesiąc - sprawimy by kupowali za tę samą cenę 1,4 raza w miesiącu.

Warto w strategii opisać sposoby "przetarcia" każdej z powyższych ścieżek. Zatem nie tylko nowymi klientami firma żyje. Koszt utrzymania stałego klienta jest kilkukrotnie niższy niż pozyskania nowego! Opracuj procesy i systemy marketingowe, które zapewnią Ci przypływ gotówki z każdego z powyższych trzech źródeł. Zapisz je w strategii. ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Myślenie strategiczne: Szerokie spojrzenie

Myślenie strategiczne: Szerokie spojrzenie

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Szerokie spojrzenie to umiejętność ważna w myśleniu strategicznym. A myśleć strategicznie musisz, jeżeli jesteś właścicielem firmy lub jej dyrektorem. Szerokie spojrzenie to umiejętność ważna w myśleniu strategicznym. A myśleć strategicznie musisz, jeżeli jesteś właścicielem firmy lub jej dyrektorem.

Szerokie spojrzenie to potężna koncepcja. Jej punktem wyjścia jest obserwacja rynku swojej branży. Możemy zauważyć, że firmy działające w zakresie swojej branży dążą do dominacji rynku poprzez ulepszanie swych działań, które są... Bliźniaczo do siebie podobne.

Firma A naśladuje Firmę B, starając się ulepszać swoje procesy. Firma B naśladuje Firmę A i Firmę C. To zjawisko zostało opisane przez sławnego stratega marketingowego Jay'a Abrahama: Nazwał je krótkowzrocznością (funnel vision).

Możemy to nazwać strategią krótkowzroczności, najpopularniejszą ze strategii. Strategia upodabniania się do siebie nawzajem firm, które działają w danym sektorze.

Walka w zakresie ulepszania tych samych procesów może prowadzić do niewielkich zysków na danym rynku. Umożliwia np. wzrost sprzedaży / zysków / przychodów o 10% w ciągu roku... Albo podobnej wielkości spadek.

Co przedsiębiorstwo może zrobić, aby móc zyskać wzrost kilkudziesięcio-procentowy?

Działać przeciwnie do strategii krótkowzroczności. Gdy ludzie zbyt długo działają w danej branży, zbyt długo w jednym biznesie, obserwując tylko swoją branżę, zaczynają kopiować się nawzajem. To największy wróg innowacji marketingowych.

Co zatem jest przeciwne do zjawiska krótkowzroczności?

Należy obserwować inne branże i czerpać z nich pomysły. Należy wyszukiwać najskuteczniejsze procesy marketingowe w firmach innych branż - i aplikować je w swoim przedsiębiorstwie. Zalecam, aby w tym celu podróżować. Zwiedzać inne kraje, poznawać inne kultury. Nawet w innych miastach Polski zauważysz różnice w marketingu.

Nawet prenumerując czasopisma zagraniczne zauważysz duże różnice w komunikacji marketingowej, w opisywanych problemach biznesowych, w stosowanych metodach. Warto poszerzać horyzonty. Myślenie strategiczne na tym korzysta.

Zamiast obserwować polskie firmy, zalecam wziąć pod lupę firmy amerykańskie, japońskie lub dowolne inne spoza Twojego podwórka. Marketing w USA jest znacznie starszy od polskiego - to kopalnia pomysłów.

Obserwować firmy ze swojej branży również warto. Ale oprócz tego warto też myśleć przez analogie - szukać innych firm, z innych branż, będących w podobnej sytuacji. Co oni robią? Albo firmy, które już były w takiej sytuacji jak Twoja i poradziły sobie, radzą sobie świetnie. Jak tego dokonały? Jakie były ich strategie sukcesu?

Na tym właśnie polega szerokie spojrzenie - koncepcja, którą musisz opanować, jeśli chcesz tworzyć strategię swojej firmy. ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Marka a sprzedaż

Marka a sprzedaż

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Ostatnio miałem okazję udzielić paru wskazówek mojemu współpracownikowi. Dotyczyły one brandingu, marketingu marki w kontekście pisania tekstów sprzedażowych. Wstawiam te porady, lekko zedytowane, poniżej. Myślę, że każdy, kto zajmuje się marketingiem powinien wiedzieć to, co tutaj napisałem. Zapraszam do lektury. Ostatnio miałem okazję udzielić paru wskazówek mojemu współpracownikowi. Dotyczyły one brandingu, marketingu marki w kontekście pisania tekstów sprzedażowych. Wstawiam te porady, lekko zedytowane, poniżej. Myślę, że każdy, kto zajmuje się marketingiem powinien wiedzieć to, co tutaj napisałem. Zapraszam do lektury.

W swoim zgłębianiu marketingu staram się rozwijać dość wszechstronnie i czytam wszystko począwszy od opracowań naukowych katedry marketingu przy Politechnice Gdańskiej, poprzez książki amerykańskich "guru" internetowych, poprzez książki poważne, skończywszy na poradnikowych, od NLP począwszy, na marketingu pragmatycznym, wreszcie na brandingowym (mocno europejskim, brytyjskim, fmcg) skończywszy.

I powiem tak: Sprzedaje się nie emocje. Sprzedajesz i produkt, i emocje. To trzeba połączyć. Czasami oferty perswazyjne mniej doświadczonych autorów tracą na tym, że za dużo emocjonalizują. Za dużo opowieści a tak naprawdę
niewiadomo, co się sprzedaje:) A ludzie to materialiści. Oni chcą dostać ten ładny segregatorek i bawić się we wpinanie karteczek. Ludzie lubią takie rzeczy. Niektórzy ludzie nawet zbierają znaczki! Pamiętaj o tym;)

1. Marka komunikuje trzy typy wartości. Kluczowe, ekspresyjne i funkcjonalne.

Funkcjonalne to np. skład, sposób użytkowania, efekty działania, wygląd, koszt itd. Np.: Tani, wygodny.

Ekspresyjne to co marka mówi o ich konsumentach, o jego płci, cechach charakteru itd. Np. jak masz Volvo, to komunikuje że dbasz o bezpieczeństwo, jesteś ustatkowany i nieco tradycyjny.

Wartości kluczowe to to, co łączy konsumenta i markę na poziomie ich filozofii, moralności, zachowania - np. (hipotetycznie) lubisz firmę Ententa, bo jesteś przyjacielsko nastawiony do ludzi, chcesz rozbudowywać biznesy, uczyć innych ludzi przedsiębiorczości, zwiększać zyski itd.

2. Ważne jest, aby:
- zapewnić odpowiednią atmosferę
- zbudować wizerunek producenta
- pokazać rekomendacje użytkowników
- dodać dodatki
- opisać usługi w trakcie użytkowania, przed i po-sprzedażowe
- zapewnić łatwą dostępność
- komunikować odpowiednie wartości (j.w.)

I to wszystko oprócz takiego typowego sprzedawania psychologicznego, oprócz lingwistyki, oprócz zwykłych chwytów sprzedażowych. Pamiętajmy o marce i jej wartościach, są one kluczowe w strategii komunikacji. ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Stały Marketing

Stały Marketing

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Jedną z idei wprowadzonych przez Joe’a Vitale jest Stały Marketing. Należy zajmować się marketingiem stale. Marketing jest zbiorem procesów, które pozwalają biznesowi kwitnąć. Bez marketingu biznes upada. Należy zatem codziennie zajmować się marketingiem. Jedną z idei wprowadzonych przez Joe’a Vitale jest Stały Marketing. Należy zajmować się marketingiem stale. Marketing jest zbiorem procesów, które pozwalają biznesowi kwitnąć. Bez marketingu biznes upada. Należy zatem codziennie zajmować się marketingiem.

Przedsiębiorcy często zapominają o tej zasadzie w dobrych czasach. Myślą, że skoro biznes się kręci, to nie trzeba niczego nowego robić, niczego ulepszać.

Przykład?

Kiedy wprowadzamy nowy produkt na rynek, z początku przynosi on straty. Konieczne są inwestycje. Na początku produktem interesują się małe grupy klientów – nazywamy ich pionierami.

Następnie produktem zaczynają interesować się szersze grupy klientów, tzw. pierswi naśladowcy – jednak dopiero po pewnym czasie. Dopiero wtedy inwestycja zaczyna się zwracać.

Po dłuższym okresie popyt na produkt zamiast wzrastać, opada. Po pewnym czasie usuwamy produkt z rynku.

Kiedy należy wprowadzać nowy produkt?

Większość przedsiębiorców, którzy nie znają owej zasady, wprowadza nowy produkt, gdy już stary kończy swój żywot.

Jest to błąd. Nowy produkt należy wprowadzić jeszcze wtedy, kiedy poprzedni dopiero zaczyna przynosić zysk. Wtedy zysk z pierwszego produktu opłaca inwestycje w nowy.

Jeśli poczekamy z wprowadzeniem nowego produktu do momentu gdy popyt na stary produkt wygaśnie, jesteśmy przez pewien czasu stratni. Jeśli wprowadzimy nowy produkt wcześniej, mamy szansę cały czas być na plusie.

Ten przykład pokazuje, że nie należy z marketingiem czekać do ostatniej chwili, gdy już zabraknie klientów.
Moment kiedy mamy dużo klientów jest najlepszym, by testować swój marketing mix, ostro promować się, wysyłać artykuły do prasy, nawiązywać współpracę z innymi firmami, rozwijać swój biznes. Należy to robić codziennie, niezależnie od tego, jaką mamy sytuację.

Aby dowiedzieć się więcej o ideach Joe'a Vitale, zapraszam na stronę przygotowaną przez Ententę: Joe Vitale "Hipnotyczny Marketing" ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Rada Jaya Abrahama dla handlowców

Rada Jaya Abrahama dla handlowców

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Prosty proces, który znacznie pomaga sprzedawać Prosty proces, który znacznie pomaga sprzedawać

Czytam książkę Jaya Abrahama, niedostępną po Polsku. Abraham to jeden z największych strategów marketingowych naszych czasów.

Jego radę przetłumaczyłem dla mojego handlowca. Jest jednak dość uniwersalna, by przydała się i w Twojej firmie. Zamieszczam ją poniżej.

„Za każdym razem gdy wysyłasz ofertę, po 1-2 dniach wyślij list który podsumowuje ofertę dla tych, którzy jej nie przeczytali lub do których nie dotarła.

Daj im poczucie pośpiechu i wezwij do podjęcia działań (akcji). Następnie, 5 dni po wysłaniu tego listu, skontaktuj się telefonicznie.

Ta kombinacja może zwykle dać zwiększenie skuteczności od 300% do 1200%!

Kontaktując się ponownie masz okazję, aby poinformować ich o nowych produktach, okazjach lub przykładach zastosowań.

Daj im znać, że doceniasz to, że są zainteresowani tymi możliwościami, i że starasz się pomóc im trzymać rękę na pulsie, sprawiając że są doinformowani.

Zaczną postrzegać Cię jak znajomego, przyjaciela, doradcę, informatora. Dodawanie takiego humanizmu i ciepła do kontaktów odpłaci się gotówką.

Nigdy, nigdy nie pozwalaj klientowi odejść nigdy się z nim nie kontaktując ponownie.

Jeśli uznasz, że nie są zainteresowani, pomyśl jeszcze raz! Może po prostu nie chcieli kupić tego dnia, albo jeszcze nie byli gotowi.

Może potrzebowali więcej informacji, może nie mieli czasu zabrać się za kupno, może chcieli to jeszcze przetrawić, może chcieli oszczędzić trochę gotówki.

Jeśli pójdziesz do nich i pokażesz im, jak proste to może być i jak zajmiesz się większością transakcji, ułatwiając ten proces im, znacznie więcej osób kupi od ciebie.” ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak w Polsce wspiera się przedsiębiorczość

Jak w Polsce wspiera się przedsiębiorczość

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Każdy z nas zna ludzi pracujących na etacie, posiadających dobry pomysł na biznes i umiejętności: Jednak mają oni często stracha przed zrobieniem tego kroku naprzód, przed otwarciem swojej własnej firmy. Każdy z nas zna ludzi pracujących na etacie, posiadających dobry pomysł na biznes i umiejętności: Jednak mają oni często stracha przed zrobieniem tego kroku naprzód, przed otwarciem swojej własnej firmy.

Oprócz nich, mamy w Polsce całe rzesze absolwentów. W praktyce niewielu z nich myśli o założeniu firmy, jednak nawet dla tych nielicznych tworzy się inkubatory przedsiębiorczości, parki technologiczne i konkursy na biznesplan.

Co jednak z tymi dorosłymi, którzy mają pomysł? Co z bezrobotnymi, których nikt nie chce przyjąć do pracy, a mają wizję?

Napotykają na oczywiste bariery "wejścia" w biznes: Latanie po urzędach i wypełnianie skomplikowanych druczków. Osoba przedsiębiorcza jest wolnym duchem, to człowiek niezależny - wszelka biurokracja na tę grupę społeczną działa wybitnie odstraszająco.

Jednak w niektórych miastach coś się dzieje. W Gdańsku powstało Centrum Obsługi Przedsiębiorców. Pamiętam gdy sam zakładałem firmę: Wszelkie druczki wypełniłem z doradcami, którzy mówili mi co i gdzie pisać;) Trwało to naprawdę krótko.

Następnie pozostało jechać do księgowej i zdelegować resztę załatwiania dla niej. Mi pozostało już tylko wyrobienie pieczątki i założenie konta w banku.

Pozostaje jeszcze kwestia finansów. Ludziom często wydaje się, że aby mieć firmę, potrzebny jest kapitał. Otóż, jak praktyka pokazuje - niekoniecznie. Jednak i ten problem przedsiębiorców zostaje stopniowo rozwiązywany różnymi metodami.

W Polsce multum jest wszelakich agencji rozwoju, organizacji teoretycznie nastawionych non-profit, wspierających przedsiębiorczość w Polsce. Udzielają one pożyczek niskooprocentowanych. Jednak nie jest tak świetnie, jak mogłoby się wydawać. Aby ubiegać się o pożyczkę, trzeba zazwyczaj z góry zapłacić 1% jej kwoty - i w przypadku, gdyby wniosek został odrzucony... Prowizja przepada.

Średni interes, szczególnie dla osoby, która ciułała w pracy na etacie po ok. 2 tyś zł miesięcznie aby uzbierać na własną firmę, uzbierała 5 czy 10 tyś zł i przepadnie jej kilkaset złotych z powodu nierozpatrzonego wniosku.

Są całe szczęście jeszcze inne metody: Dotacje (bezzwrotne!). Odkryłem ostatnio ciekawą stronę dla osób, które przymierzają się do założenia swojej firmy. Znajdziesz tam wywiad na temat bezzwrotnych dotacji: www.przepisnabiznes.pl ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co oznacza "Astroturfing" i jak możesz to wykorzystać?

Co oznacza "Astroturfing" i jak możesz to wykorzystać?

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Nieetyczna metoda rodem z Public Relations politycznego, stosowana nagminnie również w marketingu gospodarczym. Rozważmy następujące studium przypadku. Nieetyczna metoda rodem z Public Relations politycznego, stosowana nagminnie również w marketingu gospodarczym.
Rozważmy następujące studium przypadku.


Zleceniodawca: Polityk Jan Kowalski

Wykonawca: Agencja Public Relations

Cel: Zwiększenie popularności

Taktyka: Wysyłka listów do różnych gazet, z różnymi podpisami, wyrażające pozytywne opinie różnych osób na temat Jana Kowalskiego i jego chwalebnych dokonań.

Skutek: Stworzenie wrażenia ogólnej społecznej akceptacji Jana Kowalskiego, wykreowane wrażenie iż jest doceniany przez wielu ludzi i ma wiele dokonań.

Mało uczciwa technika PR-owa, opierająca się na swoistym oszustwie. Warto mieć świadomość, że jest skuteczna i często stosowana.

Jak to może wyglądać w firmie internetowej?

Powędruj po sklepach internetowych. Zobaczysz multum sztucznych opinii.

Poczytaj blogi. Niektóre to sztuczne twory, służące kreacji opinii publicznej.

Jeśli Twoja firma sprzedaje coś przez internet, to wynajęcie speca, który zrobi Ci reklamę na forach, podpisując się za każdym razem inaczej, to też będzie astroturfing. ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Polska i Świat – Internauci – Podobieństwa i Różnice

Polska i Świat – Internauci – Podobieństwa i Różnice

Autorem artykułu jest Zofia Biegańska


Podobieństwa i różnice dotyczące polskich i zachodnich internautów. Uwagi ze szczególnym uwzględnieniem grup wiekowych osób czynnie korzystających z sieci. Wszyscy wiemy, że dostęp do komputerów i internetu jest łatwiejszy w krajach wysoko rozwiniętych, a co za tym idzie bogatych. W Polsce sprzęt jest nadal drogi, a i usługi internetowe nie należą do tanich, tak więc oczywiste jest, że statystycznie mniej obywateli w Polsce może korzystać swobodnie z wielkiego okna na świat jakim jest sieć i dostęp do informacji, wiedzy z różnych dziedzin i rozrywki. Jednakże czynimy postęp w tej dziedzinie i na pewno gonimy, a kiedyś dogonimy światową czołówkę.

Nie o tym jednak chcę pisać. Zauważyłam jedną podstawową i ogromną różnicę miedzy internautami w Polsce a na świecie, a jest nią zacofane podejście w naszym kraju do popularyzowania internetu wśród ludzi w wieku emerytalnym. Niedawno przeczytałam pochwały na temat postępowej babci, która potrafi wysłać e-mail do swojego wnuka. Zupełnie tak,jak gdyby osoba w umownym wieku 55+ miała z samego założenia być zdziecinniałym osobnikiem, który niczego nowego nie potrafi pojąć, ani przyswoić nowej wiedzy. Otóż , proszę Państwa, marketing internetowy i czynna obecność w sieci i na portalach tzw social networks jest w dużej części reprezentowana przez ludzi, którzy mają przejść na emeryturę, lub już na niej są. Zakładają i prowadzą z powodzeniem własną działalność, właśnie dlatego, że mają czas. Posiadają niezbędną wiedzę nie tylko do prowadzenia korespondencji, ale także do zarządzania portalem, a umiejętności zdobyli czytając odpowiednie ebooki. Tak więc zdecydowanie popieram twierdzenie, że internet i podstawowa wiedza z obsługi komputera są dostępne dla wszystkich grup wiekowych. Innym zagadnieniem jest fakt, ze przydałaby się lepsza znajomość języków obcych, a zwłaszcza angielskiego, ale uwaga ta dotyczy wszystkich grup wiekowych, a nie tylko osób w wieku naszych babć i dziadków. ---

Eagleblogs- darmowa reklama i promocja dla firm. Pisz ciekawie i zainteresuj internautów - będziesz mógł zarabiać w Google Adwords. Skorzystaj z darmowych ogloszeń po polsku i angielsku

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Gadżety reklamowe

Gadżety reklamowe

Autorem artykułu jest Miron Kłosek


Wiadomo, że żadna firma nie utrzyma się na rynku konkurencji bez odpowiedniej reklamy. To właśnie reklama przyciąga nam nowych klientów i nie pozwala o sobie zapomnieć klientom już sprawdzonym. Reklamując swoją firmę, wiele osób zapomina o bardzo istotnym elemencie reklamy, jaką są gadżety reklamowe... Wiadomo, że żadna firma nie utrzyma się na rynku konkurencji bez odpowiedniej reklamy. To właśnie reklama przyciąga nam nowych klientów i nie pozwala o sobie zapomnieć klientom już sprawdzonym. Reklamując swoją firmę, wiele osób zapomina o bardzo istotnym elemencie reklamy, jaką są gadżety reklamowe, które można wręczyć klientom i tym samym skutecznie wykorzystać w promocji firmy. Firmy, które takie gadżety reklamowe rozdają, za ich pomocą łatwiej zapadają w pamięć osobom, które te gadżety reklamowe dostają. Przeważnie wielu z nas lubi dostawać drobne upominki, szczególnie, gdy są one funkcjonalne i ładnie wykonane. Gadżety reklamowe mogą być właśnie takimi upominkami. Przeważnie są to kubki plastikowe i porcelanowe, długopisy, ołówki, smycze reklamowe, koszulki, bluzy, plecaki, torebki, parasole, siatki na zakupy, chusty, zapalniczki, breloki, scyzoryki, maskotki, podkładki pod mysz, identyfikatory, naszywki i wiele innych. Stanowią one skuteczną wizytówkę firmy, gdyż każdy gadżet posiada nadruk z nazwą i logo firmy, przedmiotem jej działalności, adresem strony internetowej. Dzięki gadżetom łatwiej jest więc do firmy dotrzeć.

Dzięki gadżetom reklamowym produkty Twojej firmy na pewno staną się marką rozpoznawalną. Gadżety reklamowe odpowiednio ją wyróżnią spośród wielu innych i pozwolą jej dotrzeć do wielu osób. Twojej firmie szczególnie polecamy smycze, chyba najpopularniejsze obecnie z wszelkich gadżetów, przy tym praktyczne i dające wiele możliwości umieszczenia informacji o Twojej działalności. Możesz użyć takiej smyczy jako tasiemki, na której zawiesisz swoją komórkę, a także klucze czy identyfikatory, pendrive i inne istotne rzeczy. Smycze z logo Twojej firmy na pewno nie powędrują na przysłowiowe dno szuflady, ale będą w użyciu. Polecamy także wykonane specjalnie dla Twojej firmy identyfikatory firmowe, na których umieścić można imiona i nazwiska pracowników wraz ze zdjęciem, ich stanowiska, nazwę firmy i adres. Takie identyfikatory ułatwiają pracownikom kontakt z klientem, bowiem dla klienta osoba reprezentująca Twoją firmę i posiadająca identyfikator nie jest jedynie jakimś pracownikiem, ale konkretną osobą, na przykład panią Joasią. ---

Smycze reklamowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dystrybucja - jej planowanie i najważniejsze elementy

Dystrybucja - jej planowanie i najważniejsze elementy

Autorem artykułu jest leonidas kromek


Plan dystrybucji obejmuje szereg działań dotyczących dokładniejszego sprecyzowania następujących elementów: 1. Cel dystrybucji- dotarcie do określonej liczby konsum., dostarczenie konsum. usług, powiększenie udziału rynku. 2. Określenie rynków docelowych (do kogo –wiek, płeć,zarobki), rynki ...

Plan dystrybucji obejmuje szereg działań dotyczących dokładniejszego sprecyzowania następujących elementów:
1. Cel dystrybucji- dotarcie do określonej liczby konsum., dostarczenie konsum. usług, powiększenie udziału rynku.
2. Określenie rynków docelowych (do kogo –wiek, płeć,zarobki), rynki te możemy określić np. ludzie ochrony, ośrodki miejskie.
3. Geograficzny zasięg sprzedaży – na jakim rynku przeds. Chce działać np. Rynek region.
4. Liczba szczebli pośrednich-schemat dystrybucji
5. Określenie rodzaju dystrybucji-dystrybucja selektywna, dyst. intensywna.
Promocja marketingowa
1. Reklama- to wszelkiego rodzaju płatna forma nieosobistej prezentacji i promocji dóbr i usług.
2. Promocja sprzedaży- to zestawy krótkookresowych narzędzi mających stymulować szybsze i większe zakupy. Narzędzia: gratisy, degustacje, sztuki dodatkowe.
3. Marketing bezpośredni-wykorzystywanie nieosobistych narzędzi kontaktu w celu, komunikowania się z klientem np. marketing katalogowy, telewizyjny
4. Public relations – nawiązywanie do kontaktów z szeroką publicznością-sponsorowanie imprez.
5. Sprzedaż osobista- bezpośrednia prezentacja i osobista oferta
W przypadku dystrybucji należy także wspomnieć o kanałach dystrybucyjnych, dzięki którym dokonuje się przepływu określonego dobra czy usługi np: od producenta do finalnego odbiorcy. Istnieje w całym zakresie danego łańcucha wiele elementów , dzięki którym można zapewnić sprawny przepływ wcześniej wspomnianych dóbr. Wszystko ma miejsce przy wykorzystaniu różnych narzędzi, wśród których należy wymienić środki transportu. Dlatego też spedycja stanowi kluczowy element w całym procesie dystrybucji powiązany z prawidłowo opracowaną logistyka . Również na poszczególnych etapach występują miejsca składowania którymi są magazyny. Tutaj odbywa się także istotny proces, którym jest magazynowanie określonej partii towarów.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Nie wiesz jak wzbudzić zaufanie u potencjalnego klienta?

Nie wiesz jak wzbudzić zaufanie u potencjalnego klienta??

Autorem artykułu jest Marek Gawłowski


Tekst ten mówi o czymś czego 99 % polskich firm niestety nie stosuje – nie dlatego że jest to sposób nieskuteczny ( wręcz przeciwnie ) ale dlatego, że nikt im nie powiedział o tym sposobie, a samemu nie łatwo wpaść na genialny pomysł... Nie wiesz jak wzbudzić zaufanie u potencjalnego klienta??


Za chwile dowiesz się o sposobie na wzbudzenie zaufania u Swojego nowego klienta.
Co prawda teks ten jest kierowany do osób, które świadczą usługi lub handlują, a zaufanie to podstawowa kwestia przy zawieranych przez nich transakcjach. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wszyscy przeczytali ten teks, bowiem mówi on o czymś czego 99 % polskich firm niestety nie stosuje – nie dlatego że jest to sposób nieskuteczny ( wręcz przeciwnie) ale dlatego, że nikt im nie powiedział o tym sposobie, a samemu nie łatwo wpaść na genialny pomysł.

Ale do rzeczy. Kupowałeś coś kiedyś, na Allegro albo eBayu?? Czym kierują się kupujący, by ocenić rzetelność sprzedawców. Wystawionymi pozytywnymi opiniami.

No dobra, ale jak to ma się do tradycyjnego biznesu?? – zadajesz sobie pewnie w tym momencie to pytanie.
No właśnie 99% polskich firm tego nie wie, i dziennie z tego powodu traci klientów.

Zapewne słyszałeś takie słowo jak referencje, być może sam wystawiłeś referencje jakiemuś swojemu byłemu pracownikowi, a czy zdarzyło Ci się wystawić referencje jakiejś firmie?? Zapewne nie. A czy Twojej firmie, jakiś zadowolony klient wystawił referencje?? – też zapewne nie. A ja się zapytam, dlaczego nie?? Przecież skoro był zadowolony, to nic nie stało na przeszkodzie , aby to zrobił- nieprawdaż??
Ale o co chodzi – zadajesz sobie pytanie - jak z tego skorzystać??

Podam Ci to na przykładzie, jednej firmy, której kiedyś doradziłem ten sposób:

Firma, ta zajmowała się montażem systemów grzewczych i wentylacyjnych, ale na dużą skalę. Jako, że w pewnym momencie drogi tejże firmy i moje się zeszły, miałem możliwość porozmawiania z jej właścicielem. Wiadomo jak to w życiu rozmowa zeszła, na kwestie pieniędzy i małą ilość zdecydowanych klientów. Po wysłuchaniu argumentów zaproponowałem, że dam mu prosty sposób, który w ciągu roku sprawi, że jego obroty się zwiększą. Nie wierzył mi, ale bardzo chciał poznać ten sposób. Ponieważ nie ma nic za darmo ( chodzi o to, że jak ktoś dostaje coś całkowicie za darmo to nie czuje do tego szacunku), zaproponowałem, że jeśli moje słowa się sprawdzą, to jego firma zrobi kompletne, nowe ogrzewanie w jakimś domu dziecka. Nie chciał się nadal zgodzić, więc uzgodniliśmy, że koszt wykonania takiej instalacji nie może przekroczyć 10% ze zwiększonej sprzedaży dzięki mojej radzie ( przypominam, że firma ta działała naprawdę na dużą skalę) – dodajmy, ze moja rada jak obiecałem właścicielowi, miała działać cały czas, a nie tylko jeden rok- więc dla niego wszystko się kalkulowało.

Poradziłem Mu, żeby poprosił wszystkie firmy ( zadowolone z jego usług ), o wystawienie referencji ( opinii).

Ale nie tego typu:
„Wszystko w najlepszym porządku, z całego serca mogę polecić usługi firmy ….”

Czy takie coś kogoś przekona?? Raczej nie.
Takie referencje, powinny być pisane na papierze firmowym ( jeśli firma takowy posiada), z pełną nazwą firmy, pieczątką firmową, podpisem właściciela/prezesa i jego pieczątką, numerem telefonu do firmy oraz powinna zawierać szczegóły dotyczące wykonanego zlecenia.

Poproś, o szczegóły dotyczące rzetelności wykonania zlecenia, czasu wykonania, możliwości wprowadzania zmian w trakcie prac, elastyczności Twojej firmy- jednym słowem wszystkiego co Ty sam chciałbyś usłyszeć na temat firmy, z która masz podpisać umowę ( jako klient ). Pamiętaj, aby takie referencje były zawsze poparte pieczątkami, nazwiskiem, własnoręcznym podpisem i numerem telefonu.
A w późniejszym czasie, podczas rozmów na temat kosztów wykonania zlecenia, jak będziesz dawał zniżkę, to dodaj, że owszem możesz udzielić rabatu, ale pod warunkiem ( słownym ), że jeśli dana firma będzie zadowolona z usług Twojej firmy to wystawi odpowiednie referencje ( i jeśli zachodzi taka potrzeba to Ty także napisz referencje danej firmie- nawet jeśli byłeś wykonawcą).

Pamiętaj, żeby nie załatwiać tego typu sprawy telefonicznie bądź mailowo, pojedź sam bądź wyślij pracownika do danej firmy, porozmawiaj z nimi na temat wykonanego zlecenia ( poznasz od razu opinie i być może uda Ci się w ten sposób coś ulepszyć); pamiętaj każda kolejna pozytywna opinia może się bezpośrednio przełożyć na kolejne zlecenie.

Wszystkie opinie ( wraz ze zdjęciami ) zbieraj do segregatora oraz umieszczaj na stronie internetowej, nie ma lepszej reklamy jak opinia innych.
Wiecie jaki był efekt, mojej porady?? Dom dziecka wzbogacił się o nową instalację grzewczą, a koszt jej wykonani to około 6,5 % ze zwiększonych zysków w ciągu roku. Praktycznie rozmowy wstępne kończyły się dwa razy szybciej niż poprzednio- klient nie musiał się zastanawiać, nad rzetelnością tejże firmy- miał całą teczkę dokumentów potwierdzających fachowość wykonania usługi.

Do każdej, takiej opinii możecie dołączyć zdjęcia przed i po wykonaniu pracy ( mogą być także zdjęcia wykonane w trakcie prac )- to tym bardziej zwiększy Waszą wiarygodność.
Nieprawdaż, że to nic nie kosztuje a jak zwiększa rzetelność Waszej firmy w oczach potencjalnego klienta?? ---

Marek ( marketingowy ) Gawłowski TRADYCYJNY BIZNES ( marketingowy.blox.pl )

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl