poniedziałek, 11 lutego 2013

Imprezy dla firm - sposób na wspaniałą rozrywkę (część I)

Imprezy dla firm - sposób na wspaniałą rozrywkę (część I)

Autorem artykułu jest Rafał Turek


Kasyno, Ruletka, Black Jack, Poker, pokazy taneczne, pokazy barmańskie, pokazy kaskaderskie, iluzja, pokazy mody to tylko nieliczne z atrakcji jakie oferują firmy zajmujące sie organizacją imprez integracyjnych dla firm.

Kompleksowa obsługa w trakcie wszelkiego rodzaju imprez okolicznościowych obejmująca nawet transport sprzętu do i z miejsca imprezy oraz prowadzenie gier wraz z promocjami i upominkami dla uczestników imprezy jest wspaniałym rozwiązaniem dla firm, które pragną mocno zmotywować pracowników, a tym samym dać im nieco "odpocząć" i "zmusić" do dalszej aktywnej pracy na rzecz tej firmy.


Jedna z atrakcji, którą oferują firmy organizujące imprezy integracyjne dla firm, a którą szerzej omówimy jest organizacja gier pokazowych .


Kompleksowa obsługa w zakresie organizacji gier pokazowych obejmuje transport obsługi i sprzętu do i z miejsca imprezy oraz prowadzenie gier wraz z drobnymi promocjami i upominkami dla uczestników imprezy.


Obsługę stanowią zawodowi krupierzy z dużym doświadczeniem, potrafiący doskonale dostosowywać się do sytuacji i okoliczności powstałych w czasie eventu.


Pieniądze znajdujące się na stołach są imitacją środków płatniczych, na których może znaleźć się logo firmy organizującej imprezę dla swoich pracowników.


Najwyższej klasy sprzęt – profesjonalne stoły do Ruletki, Black Jacka i Pokera, używane są w kasynach gry na całym świecie.


Firmy organizujące gry pokazowe dysponują również odpowiednia scenografią, dzięki której uczestnicy mogę poczuć się jak we własnym LAS VEGAS.


Proponowana forma imprezy stanowi nie lada atrakcję, urozmaica zwykłe imprezy i cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród uczestników.


Więcej na temat imprez dla firm, m.in. o imprezach tematycznych umieszczę w późniejszych artykułach. Zapraszam do komentarzy.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

10 porad - jak napisać dobry i skuteczny mailing

10 porad - jak napisać dobry i skuteczny mailing

Autorem artykułu jest Agnieszka Kądziołka


Jeśli masz bazę adresową i piszesz do swoich subskrybentów regularne maile, powinieneś pamiętać o kilku sprawach... W artykule omawiam 10 najważniejszych elementów, o których należy pamiętać pisząc mailing. Jeśli masz bazę adresową i piszesz do swoich subskrybentów regularne maile, oto o czym powinieneś pamiętać:

1. Pole OD

Ustaw pole OD - najlepiej jak będzie to imię i nazwisko. Niekoniecznie Twoje - może być ono wymyślone tylko na potrzeby listy mailingowej.

Ważne jest jednak, aby go nie zmieniać - niech raz na zawsze zapadnie w pamięć czytelników Twojego newslettera.

Adres email nadawcy powinien być kojarzony z nazwiskiem osoby piszącej maila, np. A.Kadziolka @ netigo.pl.

Unikaj enigmatycznych adresów typu biuro@, kontakt@ czy marketing@

Maile od znajomych osób są chętniej otwierane, a nastawienie czytającego jest lepsze - mniej podejrzliwe i sceptyczne :)

Nie zapomnij się również podpisać w stopce listu :)

2. Temat

Temat maila jest jego najistotniejszą częścią - dlatego powinien intrygować, zainteresować czy szokować. Idealnie
jeśli będzie tam imię odbiorcy.

Temat maila powinien być krótki (max. 60 znaków), bez zbędnych wykrzykników i innych znaków interpunkcyjnych

Pomyśl, którego maila odtworzysz chętniej - o temacie

> Życzenia
> Wszystkiego najlepszego od firmy XYZ

czy

> Agnieszko, jak duża jest Twoja choinka?

Co bardziej intryguje:

> Rewelacyjne statystyki

czy

> Agnieszko, czy wiesz kto Cię wczoraj odwiedził?

Co Ci sie bardziej podoba

> Agnieszko, czy ten wirus dopadł i Ciebie?

czy

> Marketing wirusowy - Zobacz!!!

Dobrze pracują tematy typu "kto jeszcze chce", niedopowiedzenia, obietnice

> Kto jeszcze chce zarabiać w programach partnerskich
> Nie uwierzysz, co mi się wczoraj przytrafiło....
> Agnieszko, 100 zł dla Ciebie....

Zmieniając tylko temat maila, możesz zwiększyć jego skuteczność o kilkadziesiąt procent!

3. Personalizacja

Pisząc mailing, zwracaj się bezpośrednio do jednej osoby - przecież każdy subskrybent Twojej listy będzie go czytał sam, a nie w grupie :)

Używaj jej imienia, najlepiej w wołaczu. Słowa Ty, Tobie czy Ciebie - pisz wielką literą.

Idealnie, gdy w pierwszym mailu (powitalnym) poprosisz (całkiem retorycznie) o zgodę na zwracanie się do tej osoby po imieniu.

Czytelnik poczuje się ważny i chętnie przeczyta co do NIEGO piszesz. Nawiążesz nić porozumienia.

Wstaw imię (i nazwisko odbiorcy - jeśli je znasz) w pole Do . Takie maile rzadziej są uznawane za spam i są chętniej otwierane.

Bardzo często się zdarza, że są traktowane bardzo osobiście.


4. Wygląd maila

Dopilnuj, aby długość linii nie przekraczała 65 znaków, a po każdej z nich było sztywne przejście do następnej linii (enter). Tak sformatowane teksty czyta się najszybciej i najłatwiej.

Pisz prostym językiem, takim jak mówisz, nie używaj skomplikowanych słów, układaj krótkie zdania, nie przekraczaj 5 linii dla każdego z akapitów, wstawiaj podtytuły, które podkreślą co masz do powiedzenia.

Pamiętaj o tym, aby wysłać mail ze zdefiniowanym wcześniej kodowaniem - aby czytelnik poprawnie zobaczył polskie literki.


5. Ortografia i interpunkcja

Zadbaj o poprawność ortograficzną i stylistyczną, nie zapomnij o przecinkach - taki mail wygląda profesjonalniej i buduje zaufanie do nadawcy.

Zanim wyślesz maila, sprawdź go w Wordzie czy Open Office, zajmie to tylko chwilkę, a dzięki temu wyłapiesz byki (a przynajmniej ich większość)

6. Stopka

Na zakończenie każdego maila wklej podsumowanie polityki prywatności oraz możliwość wypisania się z listy.

Może ono brzmieć tak:

Otrzymujesz ten list, ponieważ wyraziła(e)ś zgodę na
otrzymywanie e-maili z serwisu http://netigo.pl
Nigdy, pod *żadnym pozorem* nie udostępnimy NIKOMU
Twoich danych osobowych. Jeśli chcesz zrezygnować
z otrzymywania maili, kliknij ...

Jeśli prowadzisz spółkę, musisz umieścić w stopce maile
dane o KRS i kapitale spółki - takie jest prawo w Polsce.
Stopka taka może wyglądać tak:

NIP: XXX-XX-XX-XX, REGON: XXXXXXXX, Kapitał: XX tys. zł
Sąd rejonowy w Gliwicach, X wydział gosp. KRS nr: XXXXXXXXXX

7. Szacunek

Zwracaj się do czytelnika grzecznie, z szacunkiem - tak jak Ty chciałbyś być traktowany.

8. Emocje

Pisząc maila, wywołaj entuzjazm, pobudź zmysły, subtelnie obudź emocje. Niech czytający poczuje dreszczyk zainteresowania. Niech w miarę czytania myśli:

jej ale fajnie
super!
kurcze, też tak chcę!!
muszę to mieć!!!


Nie zapomnij o wezwaniu do akcji :)

9. HTML

Jeśli wysyłasz maile w formacie HTML, dodaj też wersję tekstową - niektórzy użytkownicy są wierni swoim przyzwyczajeniom i nie tolerują maili w HTML.

Zadbaj też, aby linki były krótkie (mieściły się w jednej linii) i się nie łamały (dotyczy to szczególnie wersji tekstowej)

Jeśli linki w Twoim serwisie są dłuższe niż 60 znaków, skorzystaj z narzędzia jakim jest tinyurl.pl czy skocz.pl

10. PS
Na zakończenie koniecznie dodaj PS - jest to fragment równie ważny jak temat i zwykle czytany.
Najlepiej tam umieścić wezwanie do akcji lub któtkie podsumowanie maila - jego esencję.
---

Netigo.pl - Twoja droga do e-biznesu - serwis, w którym znajdziesz wiele ciekawych narzędzi, prawdopodobnie niezbędnych w każdym e-biznesie.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Druk wypukły w ofercie drukarni w Warszawie

Druk wypukły w ofercie drukarni w Warszawie

Autorem artykułu jest Przemysław S


Choć historia druku sięga czasów starożytnych, dopiero stosunkowo niedawno wynaleziono większość wykorzystywanych dzisiaj form i narzędzi drukarskich. Są wśród nich, między innymi: druk wypukły - inaczej - druk puchnący, druk płaski i druk wklęsły. Wszystkie wymienione rodzaje druku są dziś bardzo ważnym elementem w poligrafii. Druk wypukły, zwany również drukiem puchnącym to technika graficzna, za pomocą której odbitka powstaje poprzez odciśnięcie farby nałożonej na częściach wypukłych matrycy. Ten rodzaj druku jest uważany za najbardziej elegancki i reprezentacyjny. Szczególnie często stosowany jest przez drukarnie w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu czy innych dużych miastach, gdzie zapotrzebowanie na różnego rodzaju wizytówki, zaproszenia, karty biznesowe czy druki reklamowe jest największe.
Druk wklęsły natomiast powszechnie stosuje się zarówno w grafice warsztatowej (artystycznej) jak i poligrafii, która jest raczej dziedziną przemysłową. Druk wklęsły charakteryzuje się tym, że miejsca drukujące są położone poniżej miejsc niedrukujących. Farba drukarska pokrywa najpierw całą formę, po czym z miejsc niedrukujących jest zabierana tzw. raklem, a następnie farba pozostawiona w zagłębieniach jest przenoszona na podłoże drukowe. Powszechnie ten rodzaj druku uważa się za nieco bardziej wytrzymały niż druk puchnący, a co za tym idzie umożliwiający wydruk większego nakładu z jednej formy drukowej. Przez specjalistów w dziedzinie poligrafii druk wklęsły uważany jest także za jedną z najszybszych metod wydruku.
Ostatni z trzech podstawowych rodzajów druku, to tzw. druk płaski. W tym przypadku miejsca drukujące i niedrukujące znajdują się na tym samym poziomie. Technika druku płaskiego dzieli się na tzw. metodę bezpośrednią, gdzie forma drukowa styka się bezpośrednio z podłożem drukowym oraz metodę pośrednią, w której obraz drukowy przenoszony jest z formy drukowej na element pośredniczący, a dopiero potem na podłoże drukowe. Ten rodzaj druku uznawany za najbardziej typowy jest wykorzystywany w poligrafii oraz w grafice warsztatowej najczęściej.
Znakomita większość funkcjonujących obecnie na rynku drukarni dysponuje narzędziami koniecznymi do stosowania wszystkich trzech rodzajów wydruku. Przy tak ogromnym zapotrzebowaniu na różnego rodzaju wydruki począwszy od wizytówek, zaproszeń czy ulotek, a skończywszy na drukach wielkoformatowych - stało się to właściwie koniecznością. Wpisując w wyszukiwarkach internetowych hasło: drukarnia Warszawa, Poznań czy Gdańsk, w poszukiwaniu najlepszej oferty, warto się jednak upewnić czy wybrana przez nas firma ma w ofercie drukowanie materiałów z wykorzystaniem na przykład druku puchnącego czy wklęsłego. Mniejsze drukarnie mogą mieć bowiem kłopot z dostępem do kosztownych matryc koniecznych do tego rodzaju wydruków.
Oczywiście wszystko zależy od indywidualnych potrzeb zamawiającego. Często zdarza się, że zlecenie nie wymaga użycia bardziej skomplikowanych technik drukarskich, a druk płaski – najbardziej powszechny – jest jednocześnie w danym przypadku najwłaściwszy. Dzieje się tak najczęściej w przypadku druków wysokonakładowych, takich jak gazety, prospekty reklamowe czy ulotki. Druk wypukły i wklęsły najczęściej stosuje się natomiast przy wydruku wizytówek, zaproszeń, karnetów czy kart biznesowych, które drukowane są zazwyczaj w mniejszym nakładzie.
--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czy wiesz jakie jest najskuteczniejsze narzędzie w e-biznesie?

Czy wiesz jakie jest najskuteczniejsze narzędzie w e-biznesie?

Autorem artykułu jest Damian Daszkiewicz


W tym krótkim artykule opiszę narzędzie, które pozwala na zwiększenie obrotów we własnym sklepie internetowym Kilka dni temu w ofercie firmy Ententa pojawił się nowy produkt: FUMP. Jest to bardzo ciekawe narzędzie pozwalające zwiększyć dochody dowolnego e-biznesu. Otóż FUMP umożliwia wysyłanie wiadomości w określonym czasie od zapisania się na newsletter. FUMP robi to automatycznie dbając o to, aby każdy dostał wiadomości w odpowiedniej kolejności w odpowiednim czasie. Oprócz tego FUMP umożliwia wysyłanie wiadomości natychmiast (jako zwykły mailing).

FUMPa można wykorzystać do tworzenia różnych kursów internetowych. Przykładowo można zdefiniować 10 wiadomości, każda wysyłana kolejnego dnia. W takich wiadomościach będą kolejne lekcje danego kursu. Jak taki kurs może zwiększyć dochody w e-biznesie? Podam prosty przykład: załóżmy, że sprzedajesz przez internet narzędzia dla majsterkowiczów. Możesz napisać prosty kurs w którym opiszesz, jak wykonać różne rzeczy zamieszczając wartościowe porady. Np. w lekcji "Jak zrobić taboret" możesz opisać w jaki sposób wbijać gwoździe, aby były mniej widoczne. Oczywiście na końcu każdej wiadomości wypada napisać, że wszystkie narzędzia potrzebne do wykonania danej rzeczy można kupić w Twoim sklepie internetowym :-)

Zauważ, że w ten sposób reklamujesz swój sklep internetowy, ale w sposób nienatarczywy. Mało taki kurs jeśli będzie zawierał wartościowe informacje może być polecany innym osobom przez Twoich klientów, więc wygląda to tak, jakby klienci sami reklamowali Twój biznes :-) Należy jednak tutaj zadbać o to, aby kurs był wartościowy (zawierał jakieś cenne informacje, np. jak wykonać jakąś czynność, która komuś może sprawiać problemy lub aby zawierał jakieś cenne wskazówki ułatwiające pracę). Przewaga takiego kursu nad np. ebookiem jest taka, że łatwiej komuś przeczytać codziennie przez 10 dni po 2 strony tekstu, niż od razu zabrać się za czytanie 20 stronicowego ebooka. Oprócz tego zbierasz adresy e-mail swoich klientów. Klient który zapisze się na kurs nawet po otrzymaniu wszystkich lekcji dalej będzie na Twojej liście, dzięki czemu będziesz mógł np. raz na pół roku poinformować klienta o wyprzedaży :-)

To tylko jeden z pomysłów na wykorzystanie wielokrotnych autoresponderów. Więcej znajdziesz w darmowym ebooku mojego autorstwa: Najskuteczniejsze narzędzie w e-biznesie (270 KB)

FUMP ma pewną przewagę nad innymi autoresponderami otóż większość podobnych produktów jest dość drogich (co jest szczególnie uciążliwe dla małych firm lub osób prywatnych). Konkurencyjne produkty wymagają opłacania comiesięcznego abonamentu, natomiast za FUMPa płaci się tylko raz i można go używac dożywotnio. Jest to spowodowane tym, że konkurencyjne autorespondery są instalowane na serwerach usługodawców, natomiast FUMPa należy zainstalować na swoim serwerze (być może instalacja jest troszkę trudniejsza niż założenie konta w autoresponderze udostępnianym przez innych usługodawców, ale z drugiej strony masz pewność, że nikt inny nie będzie miał dostepu do Twoich adresów e-mail). I co najważniejsze w FUMPie można założyć dowolną ilość kont (FUMP może obsługiwać kilka różnych kursów).
Więcej informacji o FUMPie znajdziesz na tej stronie ---

Artykuł został przedrukowany z bloga Damiana Daszkiewicza

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Telemarketing. Jak zwiększyć jego efektywność.

Telemarketing. Jak zwiększyć jego efektywność.

Autorem artykułu jest Kornelia Przedworska


”Dzień dobry. Czy mógłbym rozmawiać z kimś decyzyjnym?” Ile razy słyszałeś coś takiego w słuchawce? Ja na takie słowa dostaję gęsiej skórki. Według tego samego scenariusza rozmowę przeprowadza wiele firm i nie zdają sobie chyba sprawy z tego ile mogliby osiągnąć gdyby rozmowa zaczęła się w innym stylu i innymi słowami. ”Dzień dobry. Czy mógłbym rozmawiać z kimś decyzyjnym?”
Ile razy słyszałeś coś takiego w słuchawce? Ja na takie słowa dostaję gęsiej skórki. Według tego samego scenariusza rozmowę przeprowadza wiele firm i nie zdają sobie chyba sprawy z tego ile mogliby osiągnąć gdyby rozmowa zaczęła się w innym stylu i innymi słowami.

Jak więc przeprowadzać rozmowę telefoniczną?
Najpierw określ powód dlaczego dzwonisz. Czy chcesz przedstawić swoją ofertę? Czy chcesz umówić się na spotkanie? Czy chcesz poznać potrzeby klienta?
Jeśli już wiesz po co dzwonisz, przed wykonaniem telefonu pomyśl, kto w danej firmie mógłby się zajmować interesującą Cię sferą działalności.
W dużych firmach sytuacja jest prostsza o tyle, że można np. w Internecie znaleźć informacje na temat struktury organizacyjnej firmy i dowiedzieć się czy istnieje ktoś taki jak kierownik zaopatrzenia, czy dyrektor handlowy. Nie wiemy jednak kto faktycznie podejmuje decyzje odnośnie zakupów. W małych firmach zwykle decyduje szef, ale dobrze przekonać pracownika, który bezpośrednio wykorzystuje (zużywa czy odsprzedaje) Twój produkt, aby on był Twoim „adwokatem” i przekonał swojego szefa.

Rozmowa telefoniczna zaczyna się od powitania i przedstawienia.
Jeśli dzwonisz do sekretariatu firmy przedstaw się wyraźnie, powiedz z jakiej firmy dzwonisz. Twoim celem jest aby sekretarka przełączyła Cię dalej, musisz wzbudzić jej zainteresowanie. Możesz to zrobić sugerując korzyści jakie jej firma osiągnie, jeśli Ty skontaktujesz się z właściwą osobą. Nie pytaj się natomiast, czy używają takiego a nie innego produktu, być może używają substytutu i usłyszysz odpowiedź odmowną, a przecież całkiem możliwe, że przekonałbyś do swojej oferty osobę faktycznie znającą się na temacie.
Poproś od razu o imię i nazwisko oraz stanowisko osoby, z którą zostaniesz połączony.

Jeśli uda Ci się połączyć z osobą potencjalnie zainteresowaną Twoją ofertą (szefem, zaopatrzeniowcem, handlowcem) w ciągu kilku sekund musisz ją przekonać do siebie. Jeszcze raz przedstaw się, powiedz z jakiej firmy dzwonisz oraz czym się Twoja firma zajmuje (to ważne, bo sama nazwa może nic rozmówcy nie mówić) oraz jaki jest cel Twojej rozmowy. Koniecznie wpleć w to przedstawienie nazwisko (a najlepiej imię) lub stanowisko osoby, z którą rozmawiasz. Zmniejszy to dystans między Wami, a więc ułatwi dalszą rozmowę.

Może to zabrzmieć na przykład tak:
„Dzień dobry Panie Adamie, Jan Kowalski z tej strony. Dzwonię z firmy X. Zajmujemy się importem najnowocześniejszych urządzeń biurowych, które znacznie poprawiają komfort pracy i redukują koszty. Chciałbym się z Panem spotkać i przedstawić swoją ofertę przygotowaną specjalnie dla firm handlowych.”
Ważne, abyś przygotowany przez siebie wstęp miał przetrenowany na tyle, aby brzmiał naturalnie. Twój rozmówca ma mieć wrażenie, że dzwonisz specjalnie do niego (a nie że jest to Twój setny telefon).

Dalsze scenariusze...
Dalsza część rozmowy zależy od Twojego rozmówcy.
Może od razu zechcieć się spotkać – wtedy koniecznie umów się na konkretny termin.
Może poprosić Cię o ofertę pocztą lub faksem, wtedy przekonaj go, że rozmowa osobista pomoże Ci pełniej określić potrzeby jego firmy oraz dobrać najlepsze dla niego urządzenia.
Jeśli i to nie poskutkuje, powiedz, że prześlesz mu ofertę oraz że skontaktujesz się z nim w ciągu następnego tygodnia, aby poznać jego zdanie na jej temat.
Jeśli nie będzie zainteresowany i nie zaproponuje Ci przesłania oferty, sam wyjdź z tą inicjatywą. Prześlij mu informacje o swojej firmie i oferowanych przez siebie produktach i również skontaktuj się kilka dni później. Większość klientów potrzebuje czasu aby pozytywnie zareagować na Twoją ofertę.

Następne rozmowy...
Jeśli będziesz rozmawiał po raz kolejny z tą samą osobą, dobrze jeśli nawiążesz do poprzednich telefonów. Wykorzystaj wcześniej zapisane informacje, używając zwrotów: „Ostatnio wspominał Pan o...”, „Tak pamiętam, rozmawialiśmy już o tym i mówił Pan...”. Kilka zapamiętanych faktów da Twojemu rozmówcy poczucie, że jeśli wtedy był wysłuchany, będzie i teraz, a więc jego czas nie jest zmarnowany. Działasz więc profesjonalnie.

Podsumowując – chcąc profesjonalnie rozmawiać przez telefon:
- ustal cel rozmowy i właściwego rozmówcę
- przygotuj sobie powitanie, które zainteresuje Twojego rozmówcę
- brzmij naturalnie – mów spokojnie, niskim głosem, wyraźnie, mów z głowy i reaguj na pytania czy wtrącenia rozmówcy
- słuchaj aktywnie - kilka "aha", czy "tak, ma pan rację" mile widziane
- zapisz sobie wynik rozmowy oraz wszystkie istotne informacje jakie się w niej pojawią (dane osoby z którą rozmawiasz – zawsze możesz poprosić o ponowne powtórzenie nazwiska, stanowisko, potrzeby, itd)
- nie zrażaj się wynikiem pierwszej rozmowy (jeśli był negatywny) i spróbuj za jakiś czas znów wykorzystując informacje, które już masz
- nie wykonuj dwa razy tego samego telefonu do jednej firmy! Pilnuj aby Twój rozmówca nie usłyszał tego samego powitania i nie został potraktowany jako ten z którym rozmawiasz po raz pierwszy. Notuj rozmówców i firmy!

Powodzenia! ---

Autorka artykułu jest specjalistą ds. marketingu MŚP. Autorką książki: Praktyczny marketing w małej firmie

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak sprzedać drogo i jednocześnie zadowolić klienta

Jak sprzedać drogo i jednocześnie zadowolić klienta

Autorem artykułu jest Kornelia Przedworska


Jak to się dzieje, że niektórzy sprzedają drożej niż inni, a mimo to mają więcej klientów? Co faktycznie kupuje klient? Spraw aby Twój produkt i cena były konkurencyjne! Klient kupując produkt, kupuje narzędzie do zaspokojenia danej potrzeby. To narzędzie musi mieć określony standard (produkt oczekiwany). Wiedząc, że „nic za darmo” klient oczekuje również pewnego poziomu ceny. Wynikać to może np. ze znajomości ceny rynkowej na dany produkt, ze wcześniejszego doświadczenia czy z informacji uzyskanych od innych osób.

Klient ma to do siebie, że po zakupie analizuje swoje postępowanie. Należy zatem przyjąć, że istnieje cena „X” przy której oczekiwania klienta wyrażone kosztem, który ma ponieść są równe korzyściom, które osiągnie. Mówiąc prosto uzna, że oferowany przez ciebie produkt jest wart swojej ceny – nie będzie miał więc wrażenia że przepłacił, a także, że kupił wyjątkowo okazyjnie. Czyli zapłacona cena = otrzymana korzyść.

Jeśli klient za tą samą cenę otrzyma tyle samo lub więcej niż oczekuje – jest zadowolony.
Im większa jest różnica między tym co klient dostał a tym co oczekiwał, tym większe jest zadowolenie klienta.

Na korzyść klienta składa się:
- sam produkt (jakość, zaawansowanie technologiczne itp.)
- jego cena (ile płaci klient)
- sposób dotarcia do informacji o produkcie i do samego produktu (czas i energia jakie klient musi na to poświęcić)
- jakość obsługi (sprawność, szybkość, rzetelność, miła atmosfera)
- opinia otoczenia klienta na temat zakupu (to co powiedzą inni)
- obsługa serwisowa i po-serwisowa

Jak widzisz na niektóre składniki możesz wpływać sam (jakość obsługi, serwis), niektóre są zależne tylko od klienta (dotarcie do informacji, opinia otoczenia), a na niektóre masz wpływ pośrednio (sam produkt – bo decydujesz co sprzedajesz, jego cena – twoja wysokość marży).

Aby ustalić cenę w pierwszej kolejności ustal jaki jest produkt oczekiwany przez Twoich klientów.
Następnie porównując go z produktami konkurencji sprawdź swoje zasoby i zdecyduj co jesteś w stanie dać klientowi ponad to. Musisz jednak pamiętać, że wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Jeśli postawisz na jakość obsługi klienta, to uśmiech nic nie kosztuje. Ale jeśli ta obsługa będzie wiązać się z większą dyspozycyjnością pracowników, to musisz mieć świadomość, że może nie wystarczyć im czasu na pozostałe obowiązki.
Jeśli natomiast postanowisz, że każdy Twój klient otrzyma np. torebkę na produkt, który kupił w twoim sklepie, to koszty masz jasne – dochodzi ci cena torebki, którą musisz przerzucić na kupującego.

Na niektóre koszty klient wyrazi zgodę bez problemu i będzie postrzegał Twoją ofertę jako bardziej konkurencyjną. Natomiast łatwo idzie tutaj przeholować. Zbyt udziwniony produkt, zbyt ekskluzywny, ze zbyt wielką liczbą dodatków może po prostu nie być kupiony. Z prostej przyczyny - zaoferujesz klientowi rzeczy, których nie chciał i o które nie prosił, a za które musi zapłacić. ---

Autorka artykułu jest specjalistą ds. marketingu MŚP. Zajmuje się doradztwem biznesowym, szkoleniami i badaniami marketingowymi. Jest twórcą serwisu marketingowego dla małych i średnich firm: www.marketing.go.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Czy wiesz co kupuje od ciebie twój klient?

Czy wiesz co kupuje od ciebie twój klient?

Autorem artykułu jest Kornelia Przedworska


Czy to możliwe, aby oferowany przez ciebie produkt, był inaczej postrzegany przez twojego klienta? Tak! Dzieje się tak dlatego, że klient postrzega twój produkt jako narzędzie zaspokojenia swoich potrzeb. W praktyce każdy zakup jakiegokolwiek dobra jest poprzedzony odczuwaniem chęci jego nabycia czyli – potrzebą. Czy to możliwe, aby oferowany przez ciebie produkt, był inaczej postrzegany przez twojego klienta? Tak! Dzieje się tak dlatego, że klient postrzega twój produkt jako narzędzie zaspokojenia swoich potrzeb. W praktyce każdy zakup jakiegokolwiek dobra jest poprzedzony odczuwaniem chęci jego nabycia czyli – potrzebą.

Potrzeba to uzmysłowiony brak czegoś, co w danej chwili wydaje nam się niezmiernie ważne. Takie odczucie powoduje w nas dysonans, a więc potrafimy stwierdzić, że gdybyśmy ową potrzebę zaspokoili byłoby nam po prostu lepiej.

Jeden produkt może zaspakajać kilka potrzeb niezależnie. Dajmy na to telefon komórkowy. Zastanów się czym jest dla ciebie coś, bez czego miliony Polaków czułoby się jak bez ręki.
Na pewno telefon komórkowy jest narzędziem komunikacji (1). Zaspakaja więc potrzebę szybkiego skomunikowania się z kimś. Musisz komuś szybko przekazać istotną informację – pojawia się dysonans, niezadowolenie, ponieważ odczuwasz niezaspokojoną potrzebę – sięgasz po telefon komórkowy, czyli dobro które ma potrzebę zaspokoić – dzwonisz, redukujesz dysonans, jesteś zadowolony.
Ale czy to jedyna korzyść z posiadania komórki? Oczywiście, że nie!

Pomijając różne funkcje, które komórka posiada, a więc aparat, kamera, GPRS, TV nawet, komórka jest też swego rodzaju symbolem. Symbolem prestiżu, wyczucia, chęci wyróżnienia się, „bycia na topie” jeśli chodzi o nowinki techniczne (2). Przyznaj się ile razy zerkałeś do salonu sprzedaży telefonów komórkowych, żeby po prostu przyjrzeć się nowym modelom? Ile razy porównywałeś swój model z modelami znajomych? Jeśli jesteś posiadaczem tzw. „wypasionej” komórki, przypomnij sobie co czułeś, jak Twoi znajomi wzdychali na sam jej widok? Miłe uczucie prawda?

Mamy zatem jeden telefon a dwie funkcje. Całkiem odmienne. Ale jeśli sam masz salon sprzedaży telefonów z powodzeniem możesz je wykorzystać! Ludzie są różni. Tak jak jednym wystarczy najprostszy model telefonu, ponieważ komórki używają wyłącznie do dzwonienia, ewentualnie wysyłania sms-a.... no, może też jako budzik. Inni widzą w komórce nieograniczone funkcje, które daje. Filmują wszystko co się rusza. Fotografują piratów drogowych lub swoje dzieci na huśtawce, słuchają muzyki. Jeszcze inni czują potrzebę posiadania markowego sprzętu najwyższej klasy. Ci ostatni zwykle rzadko korzystają z wszystkich funkcji telefonu. Ale mają to coś co ich wyróżnia!

Ważne, abyś sprzedając swój produkt wiedział wszystko o potrzebach jakie zaspakaja. Zarówno o tych, które jednoznacznie wynikają z funkcji jakie ten przedmiot spełnia, jak i o tych, które przypisują mu sami użytkujący. Co więcej miej świadomość i pamiętaj o tym, że niekoniecznie tym samym jest dla ciebie twój produkt (czy go używasz czy nie), czym jest on dla twojego klienta.
---

Autorka artykułu jest specjalistą ds. marketingu MŚP. Autorką książki: Praktyczny marketing w małej firmie

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jesteś tym, co czytasz

Jesteś tym, co czytasz

Autorem artykułu jest Ewelina Daniła


Przeglądałam mnóstwo stron www traktujących o motywacji, sukcesie, marzeniach, samorozwoju itp. Odkryłam, że ludzie polecają sobie nawzajem wciąż te same książki, czyli „Bogaty ojciec, biedny ojciec”, „Jednominutowy milioner”„Obudź w sobie olbrzyma” i „Potęga podświadomości”. Owszem, są to książki godne polecenia ale Uwielbiam czytać od małego. Dość wcześnie nauczyłam się tej sztuki i od tamtej pory moja miłość do czytania nie zgasła.

Kiedy postanowiłam prowadzić szkolenia dla biznesmenów trochę się przeraziłam na myśl, że będę musiała czytać wielkie nudne księgi o marketingu, analizować jakieś wykresy, wkuwać na pamięć definicje biznesowe itd. Jakże się zdziwiłam odkrywając, że można pisać o biznesie w niesamowicie interesujący sposób!

Oczywiście są książki i książki. Dokształcając się na przykład z zarządzania czasem natrafiałam na takie, które napuszonym akademickim sposobem bleblały sobie o czymś tam, kompletnie dla mnie niepojętym. Na szczęście wpadały mi w ręce i takie, które przejrzyście, krok po kroku, dodatkowo w sposób niezwykle dowcipny odkrywały mi tajniki tego tematu. Pomyślałam więc sobie, że dobrze by było stworzyć taką stronę, na której będę umieszczać tytuły książek (biznesowych i rozwojowych), które warto przeczytać.

Przeglądałam mnóstwo stron www traktujących o motywacji, sukcesie, marzeniach, samorozwoju itp. Odkryłam, że ludzie polecają sobie nawzajem wciąż te same książki, czyli „Bogaty ojciec, biedny ojciec”, „Jednominutowy milioner”„Obudź w sobie olbrzyma” i „Potęga podświadomości”. Owszem, są to książki godne polecenia ale czy to jedyne pozycje w naszych księgarniach i bibliotekach???

Czy ktoś zna „Zdrowe myślenie”, „Czas działania” czy „Zrób to, o czym marzysz”? Czy ktoś kiedyś słyszał o wywrotowym marketingu, o którym można przeczytać w świetnie napisanej książce Sama Hill’a i Glenna Riekin’a? Czy komuś kojarzy się pojęcie „Evergreen” stworzone i opisane przez Dudleya Lynch’a i Davida Neenan’a?

Jeśli chcesz przeczytać recenzję tych książek oraz dowiedzieć o innych książkach, które warto przeczytać zapraszam na moją stronę http://tiny.pl/ppkr. Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi książkami, które warto przeczytać zapisz się na mój newsletter. http://artofbusiness.pl/newsletter/

Będziesz otrzymywał nie tylko recenzje książek ale też rady dotyczące biznesu i samorozwoju. Zapisz się już teraz! http://artofbusiness.pl/newsletter/

Ewelina Daniła- właścicielka firmy szkoleniowej Art Of Business zajmującej się szkoleniami biznesowymi jak i z zakresu samorozwoju
www.artofbusiness.pl
www.bizneszdusza.blog.onet.pl ---

Ewelina Daniła- właścicielka firmy szkoleniowej Art Of Business zajmującej się szkoleniami biznesowymi jak i z zakresu samorozwoju www.artofbusiness.pl www.bizneszdusza.blog.onet.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak zarabiać na newsletterze? (wstęp)

Jak zarabiać na newsletterze? (wstęp)

Autorem artykułu jest Piotr Kaminiok


Pamiętaj, że głównym zadaniem jakie ma newsletter, jest budowanie relacji z klientem. To jest podstawa (fundament) z której bierze początek dobry newsletter. Dobre relacje z klientem, w dłuższej perspektywie czasu, przekładają się na... Pamiętaj, że głównym zadaniem jakie ma newsletter, jest budowanie relacji z klientem. To jest podstawa (fundament) z której bierze początek dobry newsletter. Dobre relacje z klientem, w dłuższej perspektywie czasu, przekładają się na więcej ludzi na liście i większe dochody np. z mailingu czy innych form promocji.

Nie myl newslettera z czystym sprzedawaniem. Między newsletterem a mailingiem sprzedażowym, jest duża różnica i przeginanie w którąkolwiek stronę, będzie dla Ciebie szkodliwe (szczególnie jeśli chodzi o sprzedawanie).

Ale może najpierw wyjaśnię czego nie robić, jeśli chcesz zarabiać na newsletterze.

eżeli chcesz zarabiać na newsletterze J, to nie wysyłaj samych reklam i „promocji”. Dobre relacje z klientem nie polegają na samym, sprzedaj-kup. Najpierw postaraj się zdobyć, zaufanie i przychylność klienta. Jak to zrobić? To proste. Musisz dać coś wartościowego od siebie. Nie chodzi mi tutaj o danie kilku darmowych ebooków, które możesz znaleźć wszędzie. Chodzi mi raczej o danie unikalnej wartości, ludziom na swojej liście.

Dajesz im coś od siebie, a oni odwdzięczają Ci się, swoim zaufaniem i np. polecaniem Twojego newslettera znajomym. Tak to działa. Pamiętaj, traktuj swoich klientów dokładnie tak jakbyś, sam chciał być traktowany.

Podsumowując

Pierwszą zasadą zarabiania na newsletterze jest:

Najpierw daj coś od siebie, dopiero potem proś o cokolwiek. ---

copywriting, obsługa klienta, relacje z klientem, prowadzenie sklepu, newsletter

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Projektowanie ulotek i projektowanie etykiet

Projektowanie ulotek i projektowanie etykiet

Autorem artykułu jest Przemysław S


Marketing stał się sztuką odnajdowania najlepszej i najskuteczniejszej metody dotarcia do klienta. Czy odpowiednie projektowanie ulotek, etykiet lub ogłoszeń prasowych jest najlepszą metodą dotarcia do klienta? Niemal w każdej sekundzie jesteśmy zasypywani tysiącem reklam towarów i usług, ogłoszeń, ulotek i etykiet. Obrazy i dźwięki pozostawiają w naszym umyśle ślad, a jeśli były naprawdę skuteczne, wpłyną na nasz wybór przy dokonywaniu zakupów czy poszukiwaniu różnego rodzaju usług. Sztuką jest aby w gąszczu reklam i ofert stworzyć coś oryginalnego, zwracającego uwagę jednocześnie mając do dyspozycji dość proste i stosunkowo mało kosztowne środki.
Mimo, że wykorzystywane w reklamie od wielu lat, nadal cieszą się dużą popularnością: ulotki, ogłoszenia i etykiety. Projektowanie ogłoszeń wbrew pozorom nie jest wcale łatwe, a od tego czy zostanie ono przygotowane w sposób właściwy zależy w dużej części pozytywny rezultat całej akcji marketingowej. W tej chwili działa na rynku mnóstwo firm profesjonalnie zajmujących się projektowaniem ogłoszeń. Warto skorzystać z doświadczenia jednaj z nich, tak aby zoptymalizować spodziewane korzyści. Firmy te z reguły projektują ogłoszenia pod kontem konkretnych środków masowego przekazu, w których miałoby się ono ukazać.
Jako jedna z najskuteczniejszych metod reklamy bezpośredniej, na popularności od lat nie traci również projektowanie ulotek. W tym przypadku jednak oprócz czysto marketingowego podejścia, konieczny jest także spory wkład graficzny. Najlepiej aby ulotka była oryginalna, łatwo „wpadająca w oko”, ale jednocześnie przejrzysta i czytelna. I tutaj również najlepiej skorzystać z doświadczenia profesjonalnych firm reklamowych specjalizujących się w projektowaniu ulotek. Uwzględnią one wszystkie potrzeby zleceniodawcy i jednocześnie zaproponują ich optymalne wyróżnienie na tak niewielkiej przestrzeni jaka daje powierzchnia ulotki.
Sporych umiejętności graficznych wymaga również projektowanie etykiet. Można powiedzieć, że w przypadku tego narzędzia reklamowego grafika jest nawet ważniejsza od samej treści umieszczonej na etykiecie. Istotą jest tutaj ścisłe powiązanie danego towaru z etykietą, która powinna zachęcać potencjalnych klientów do zakupu, być wyrazista, estetyczna i w miarę możliwości niebanalna. Nie jest jednak łatwo o oryginalny projekt etykiety wśród setek podobnych produktów. Do wyboru mamy etykiety papierowe błyszczące, półbłyszczące lub matowe. Jeśli w danym przypadku szczególnie ważna jest trwałość stosuje się tzw. etykiety termoczułe lub etykiety samoprzylepne foliowe. Zarówno jedne jak i drugie charakteryzują się wysoka odpornością na czynniki zewnętrzne. Oczywiście rodzaj i wzór etykiet musi być dostosowany do specyfiki towaru, na jakim będą widnieć. Całkiem różne będą projekty etykiet do produktów spożywczych, medycznych czy farmaceutycznych, a jeszcze inne będą etykiety adresowe czy informacyjne.
Projektowanie ogłoszeń, etykiet i ulotek choć na pozór wydaje się zajęciem dość łatwym i prozaicznym, jest bardzo istotnym elementem działań marketingowych. Ich sukces w dużej mierze zależy właśnie od dobrze wykonanej pracy grafików czy specjalistów od układania tekstów reklamowych. Nie warto zatem tak istotnych prac powierzać mało doświadczonym czy niesprawdzonym firmom. Dziś projektowaniem ogłoszeń czy ulotek zajmuje się tak wiele agencji reklamowych, że nie jest problemem wybór kilku naprawdę godnych polecenia.
--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Koniec kłamstw w reklamie

Koniec kłamstw w reklamie

Autorem artykułu jest Marcin Kalisz


Od 21 grudnia obowiązuje nowa ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom handlowym. Poza mniej kontrowersyjnymi zapisami pojawia się też zakaz manipulowania przekazem reklamowym mogącym wprowadzać w błąd konsumenta. Wszystko pięknie, ale co z tego wyniknie w praktyce?

Od 21 grudnia obowiązuje nowa ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom handlowym. Poza mniej kontrowersyjnymi zapisami pojawia się też zakaz manipulowania przekazem reklamowym mogącym wprowadzać w błąd konsumenta. Wszystko pięknie, ale co z tego wyniknie w praktyce?


Domniemanie winy przedsiębiorcy.

Do tej pory konsument, którego przedsiębiorca „wyprowadził w pole” musiał się ostro napracować by udowodnić swoją krzywdę. Rzeczywistość była więc dość nieprzyjazna poszkodowanemu klientowi. Zorganizowanie adwokata oraz same rozprawy sądowe oznaczały na tyle niekorzystną perspektywę, że zazwyczaj konsument odchodził od jakichkolwiek roszczeń z tytułu oszustwa. Ta sytuacja zmienia się o 180 stopni. Po raz pierwszy obowiązuje zasada domniemania winy przedsiębiorcy. Oznacza to, że po zgłoszeniu skargi przez klienta to strona oskarżona będzie musiała udowadniać, że oszustwa czy manipulacji się nie dopuściła. Za manipulację lub oszustwo ustawa uznaje wszelkie informacje, które mogą doprowadzić do podjęcia pozytywnej decyzji konsumenta, a jakiej w normalnych warunkach wspomniany konsument by nie podjął. Oznacza to mi.in. koniec z biletami lotniczymi za 0zł, do których oczywiście doliczyć należy opłaty lotniskowe. Znikną więc wszelkie opłaty ukryte będące plagą dzisiejszego marketingu bankowego i telefonii komórkowych.


Druga strona medalu

Zwyczajem jest w naszym kraju, że po wprowadzeniu nowej ustawy pojawiają się głosy ekspertów wykazujące liczne nieścisłości prowadzące w prostej linii do nadużyć i nieporozumień. Nie inaczej jest tym razem. Już środowy komentarz prowadzącego jeden z telewizyjnych programów informacyjnych budzi pewien niepokój. Podczas wyświetlania na ekranie fragmentu reklamy popularnego napoju energetycznego spiker pozwolił sobie na osobliwy wniosek, że od piątku będzie można domagać się zadośćuczynienia w przypadku gdy nie wyrosną nam skrzydła. Czy ta niefortunna wypowiedź może zwiastować równie niefortunne interpretacje sądowe dotyczące metafor użytych w przekazie reklamowym? Ustawa opisuje ściśle przypadki, w jakich można stwierdzić manipulację informacją w reklamie, nie wiadomo jednak w jakim stopniu opisy te umożliwiają swobodę interpretowania. Jest to choroba tak silnie zakorzeniona w polskim prawie, że pozostaje jedynie wyczekiwać pierwszego pozwu gospodyni domowej, której podłoga nie lśni, choć jest wyraźnie czysta. Ale...


Przedsiębiorcy bez paniki, konsumenci bardziej ufni.


Na szczęście taki czarny scenariusz raczej się nie zdarzy. Konsumenci z natury działają w dobrej wierze i ostatnią rzeczą jaka mogłaby przyjść im do głowy jest zakupienie produktu celem pozwania producenta. Statystyki także uspokajają rozgorączkowanych przedsiębiorców - przeciętny konsument nie zna swoich praw nawet w przypadku ewidentnego oszustwa, a co dopiero by wykorzystywał prawne niejasności do pozywania firmy o duże odszkodowanie w sytuacji, gdy do manipulacji nie doszło.

Wydaje się więc, że ustawa może przynieść nowy porządek na rynku reklamowym. Porządek, w którym konsument nie będzie czytał 10 razy tego samego zdania w umowie doszukując się haczyka. Klient będzie więc otrzymywał czarno na białym informację jaki produkt i na jakich warunkach kupuje i nie będzie już miejsca na celowe niedomówienia. Przynajmniej tak to wynika z teorii, bo jak wiemy przedsiębiorcy swoje sposoby na ominięcie ograniczeń mają od lat. Niech za przykład posłuży choćby słynne już piwo... bezalkoholowe.

---

Autorem tekstu jest Marcin Kalisz.
Żele UV

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Promocja turystyki biznesowej w Internecie

Promocja turystyki biznesowej w Internecie

Autorem artykułu jest Grzegorz Malinowski


Zapraszamy do zapoznania się serwisami, których oferta może wpłynąć korzystnie na promocje prezentowanych organizatorów turystyki biznesowej. Szeroko rozumiana turystyka to nie tylko wypoczynek i rekreacja poza miejscem zamieszkania, ale także wszelkie przemieszczanie się osób poza miejsce stałego zamieszkania, na czas nie dłuższy niż 12 miesięcy. Takie podejście do zjawiska pozwala zauważyć, że podróże w interesach, spotkania handlowe to także turystyka - turystyka biznesowa.

Turystyka biznesowa generuje duże korzyści zarówno dla hoteli i bezpośrednich organizatorów jak również dla całego regionu. W tym celu konieczne staje wspólne działanie jednostek samorządowy razem z organizacja i firmami prywatnymi będącymi organizatorami turystyki konferencyjnej, kongresowej w celu promocji turystyki biznesowej. O istotnej roli turystyki biznesowej może świadczyć fakt, iż ponad 50% dochodów biur podróży pochodzi właśnie z organizacji tego typu wyjazdów. Wielkie organizacje gospodarcze wydają miesięcznie na podróże służbowe i organizacje spotkań konferencyjnych ogromne środki pieniężne. To może stanowić szanse rozwoju i osiągnięcia ogromnych zysków dla hoteli i pensjonatów zajmujących się zawodowo aranżacją tego typu spotkań.

Obiekty konferencyjne swoją bazę sal konferencyjnych coraz bardziej dostosowują do potrzeb firm szkoleniowych i przedsiębiorstw wysyłających całe grupy pracowników na specjalnie przygotowane szkolenia, konferencje, imprezy integracyjne mając na celu dokształcanie oraz w celach motywacyjnych. Sale konferencyjne są miejscem narad, konferencji, szkoleń, nieoficjalnych spotkań, wyjazdów integracyjnych.

Wiele ciekawych informacji na temat turystyki biznesowej można znaleźć na stronach http://www.e-konferencje.pl/artykuly.php

Ważnym elementem promocji silnej marki w branży turystyki biznesowej stanowi Internet. Aktualnie istnieje wiele serwisów internetowych mogący wspomóc skutecznie w promocji własnej oferty wśród nich www.e-konferencje.pl www.konferencyjne.pl www.organizatorzyimprez.pl www.szkolenia24h.pl www.konferencje24h.pl

Zapraszamy do zapoznania się serwisami, których oferta może wpłynąć korzystnie na promocje prezentowanych organizatorów turystyki biznesowej. Dobrze przeprowadzona akcja promocyjna spotkania biznesowego firmy lub ośrodka konferencyjnego może przyczynić się do zwiększenia wiedzy na temat tego typu wydarzeń i miejsc oraz sprawić, że nasze przedsiębiorstwo stanie się bardziej konkurencyjne i rozpoznawane w realiach wolnego rynku.

Pragniemy aby umieszczone informacje w naszych serwisach przyczyniły się do pełnego wykorzystania możliwości obiektów w ciągu całego roku, a potencjalni Klienci mieli możliwość pozyskiwania wiarygodnych i sprawdzonych danych pomocnych przy organizacji konferencji, kursów, szkoleń, spotkań integracyjnych, kongresów itp.


Zapraszamy do zapoznania się: promowane ośrodki konferencyjne, artykuły wiadomości z branży turystyki biznesowe.


---

promocja turystyki biznesowej

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Prosty sposób na poprawę skuteczności serwisu internetowego

Prosty sposób na poprawę skuteczności serwisu internetowego

Autorem artykułu jest Joanna Nowak


Im lepiej poprowadzisz osoby odwiedzające Twój serwis internetowy, tym łatwiej będzie Ci osiągnąć zakładany cel. Pomogą Ci w tym teksty zachęcające czytelników do przechodzenia z jednej podstrony na drugą. Niby prosta rzecz, a znacząco wpływa na zwiększenie skuteczności witryny. O tym, że żeby zapewnić skuteczność tekstom marketingowym trzeba przyciągnąć i utrzymać uwagę czytelników aż do momentu, w którym ich wzrok pada na zachętę do kontaktu lub formularz zamówienia, wiadomo już od dawna. Niektórzy uważają nawet, że formularz zamówienia lub zachęta do działania powinny być pisane w pierwszej kolejności po to, żeby pracując nad tekstem, cały czas pamiętać o tym, do czego ma zachęcać.

Firmowy serwis internetowy również jest takim tekstem marketingowym, który powinien przyciągnąć uwagę czytelnika i utrzymać ją aż do momentu, w którym jest on przekonany i gotowy do podjęcia pożądanych przez nas działań. Tymczasem, w wielu serwisach internetowych poszczególne strony słabo ze sobą współpracują. Często podstrona się po prostu kończy, nie zachęcając odbiorcy do odwiedzenia innego miejsca na stronie.

Pojedyncza podstrona rzadko wystarcza do przekonania potencjalnego klienta do podjęcia określonych działań. Choć pisząc teksty zawsze staramy się napisać je tak, żeby były skuteczne, zwykle tekst każdej podstrony może być dodatkowo „wzmocniony” informacjami zawartymi w innych częściach serwisu. Dlatego najskuteczniejsze bywa reklamowanie kolejnej podstrony na końcu każdego bloku tekstu. W taki sposób, żeby czytelnik miał wrażenie, że strona nie wykorzystuje w pełni tematu, a najlepsze informacje dopiero mają nadejść.

Kiedy zastanowisz się, czego na Twojej stronie szuka przeciętny potencjalny klient, najprawdopodobniej okaże się, że będzie chciał zrealizować tam tylko jeden czy dwa cele. Tworząc w swoim serwisie proste ścieżki, które ułatwią realizację każdego z nich pomożesz potencjalnym klientom dotrzeć do informacji, które ich interesują. A to pomoże Tobie osiągnąć zakładane cele.

Dlaczego czytelnik nie może sobie po prostu wrócić do dobrze wyeksponowanego menu i stamtąd pójść w miejsce, które go interesuje?

Oczywiście może i wielu z pewnością tak zrobi, ale wiadomo, że każdy serwis internetowy jest zbudowany w inny sposób. Osoba, która po raz pierwszy znajdzie się w Twoim serwisie musi dopiero poznać jego strukturę. Dlatego, zanim pomyślisz o sprzedawaniu, najpierw pomyśl o tym, jak pomóc potencjalnemu klientowi znaleźć to, czego szuka. Im lepiej go po serwisie poprowadzisz, tym będzie on skuteczniejszy.
---

Joanna Nowak specjalizuje się w tworzeniu tekstów na potrzeby marketingu internetowego i optymalizacji serwisów internetowych. Joanna jest właścicielką serwisu Teksty marketingowe i optymalizacja stron WWW.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Slow Business

Slow Business

Autorem artykułu jest Ewelina Daniła


Ostatnio natknęłam się na takie pojęcie jak „Slow City”. Są to miasta (także w Polsce), które świadomie rezygnują z szaleńczego tempa życia i wyłamują się z wyścigu szczurów. Stawiają na powolność. I tak chleb tam jest pieczony 16 godzin (w supermarketach piecze się tylko 1,5 h), brak jest fast-foodów, część centrów zamknięta jest dla samochodów... Ostatnio natknęłam się na takie pojęcie jak „Slow City”. Są to miasta (także w Polsce), które świadomie rezygnują z szaleńczego tempa życia i wyłamują się z wyścigu szczurów. Stawiają na powolność. I tak chleb tam jest pieczony 16 godzin (w supermarketach piecze się tylko 1,5 h), brak jest fast-foodów, część centrów zamknięta jest dla samochodów...

Przypomniał mi się wtedy mój przyjaciel, który cokolwiek by się nie działo, mówi: “Pomalutku”. Mnie, jako początkującej bizneswomen doprowadza to hasło do białej gorączki. Jak to pomalutku?! Przecież trzeba zadzwonić do klientów, sprawdzić pocztę, przeczytać trzy gazety, dwie książki, dwadzieścia newsletterów, napisać dobry artykuł, sprawdzić co dzieje się u konkurencji, przygotować się do następnego szkolenia...

Czasami jednak przyznaję mu rację. Jakże łatwo realizuję plany biznesowe gdy spokojnie zjem śniadanie przy pięknie nakrytym stole, jak wszystko idzie mi łatwiej, kiedy pozwalam sobie na kilkuminutowe patrzenie na drzewa za oknem, jak lepiej mi się pracuje gdy jestem po godzinnym spacerze wdychając świeże powietrze, jak cudnie rozmawia mi się z klientem czy partnerem biznesowym, gdy mam za sobą jednodniową wycieczkę w góry... I to jest dla mnie właśnie Slow Business...

A jak to jest u Ciebie? Czy jesteś rozkojarzony i kręcisz się w kółko robiąc coś szybko ale nie bardzo wiesz czemu ma to służyć? Czy odbierasz telefon z uśmiechem na ustach skupiając całą swą uwagę na słowach klienta? Czy też może trzymasz słuchawkę i potakujesz bezwiednie odbierając w tym samym czasie mejla i wydając dyspozycje swoim pracownikom?

Chcesz osiągnąć sukces? Pędzisz do niego?

Zatrzymaj się. Rozsmakuj się w swoim życiu już teraz, bo jak osiągniesz już to, o czym marzysz, może się okazać, że nie umiesz się tym cieszyć.
Nie namawiam Cię do lenistwa ani tracenia czasu. „Slow” nie znaczy mniej efektywniej, wręcz przeciwnie- robiąc coś pomału masz wielką szansę zrobić to z fantastycznym wynikiem!

Postaraj się spędzić jeden dzień w zwolnionym tempie. Sprawdź sam. To tylko jeden dzień, Twój biznes nie straci na tym, może jedynie zyskać.

Moja propozycja dla Ciebie:

Wstań trochę wcześniej niż zwykle. Kiedy otworzysz oczy poleż tak chwilę. Postaraj się nie wysilać w myśleniu. Leż i pozwól myślom płynąć.

Wstań z łóżka pomału, przeciągnij się, zrób parę skłonów. Spojrzyj przez okno.

Zrób sobie herbatę w najładniejszym kubku. Śniadanie zjedz pięknie podane. Rozkoszuj się tą chwilą.

Cały czas bądź świadom co robisz, gdzie jesteś, jak się czujesz.

Umyj się starannie, ubierz się pięknie dbając o każdy szczegół.

W drodze do pracy uśmiechnij się trzy razy do kogoś.

W pracy daj sobie chwilę na skupienie przed każdym zadaniem. Jeśli masz spotkanie z szefem, rozluźnij się, pooddychaj i dopiero wtedy wejdź do jego gabinetu.

Powiedz jedno miłe zdanie (unikaj tych raniących) trzem współpracownikom.

Obiad zjedz pomalutku:) w miłym towarzystwie.

Znajdź czas w ciągu dnia na posłuchanie Twojej ulubionej muzyki.

Cały czas bądź świadom co robisz, gdzie jesteś, jak się czujesz.
Zwróć uwagę w co ubrana jest Twoja sekretarka i jaki nastrój ma księgowy.

Po powrocie do domu odpocznij. Tak po prostu poleż sobie na kanapie nic nie robiąc.

Pomyśl o całym dniu, co dobrego Ci on przyniósł, jak się z tym czujesz, czy masz ochotę powtórzyć to doświadczenie.

Połóż się spać dziękując światu za dziesięć rzeczy, które masz.

Uśmiechnij się do siebie i śpij słodko.

To jest oczywiście propozycja. Możesz ułożyć sobie taki dzień, jak chcesz. Czasem wystarczy powiedzieć sobie tylko: „Pomalutku” i już ten dzień będzie inaczej wyglądał. Uważam, że Slow Business jest dla każdego. Jednakże zawsze podkreślam, iż moją zasadą są słowa Berta Hellingera: „Znaleźć to, co działa” . Zobacz, czy Slow Business zadziała u Ciebie...

Ewelina Daniła- właścicielka firmy szkoleniowej Art Of Business zajmującej się szkoleniami biznesowymi jak i z zakresu samorozwoju
www.artofbusiness.pl
www.bizneszdusza.blog.onet.pl
---

Ewelina Daniła- właścicielka firmy szkoleniowej Art Of Business zajmującej się szkoleniami biznesowymi jak i z zakresu samorozwoju www.artofbusiness.pl www.bizneszdusza.blog.onet.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak zdobyć dwa razy tyle subskrybentów, przy takim samym ruchu na stornie?

Jak zdobyć dwa razy tyle subskrybentów, przy takim samym ruchu na stornie?

Autorem artykułu jest Piotr Kaminiok


Chciałbyś zdobywać dwa razy tyle subskrybentów przy takim samym ruchu na stornie? Oto kilka prostych porad, które pomogą Ci zwiększyć, co najmniej o 200%, ilość nowych subskrybentów. Niezależnie jaką masz stronę. Sposób 1

Użyj wyraźnego czerwonego obramowania wokół formularza zapisu na newsletter.

Jest to prosty sposób na przyciągnięcie uwagi do formularza zapisu. Czerwony kolor wyróżnia się na tle innych kolorów i przyciąga uwagę.

Sposób 2

Użyj większej i wyraźniejszej czcionki na przycisku do zapisania się na newsletter.

Taki przycisk szybciej zwróci na siebie uwagę i będzie łatwiej dostrzeżony przez odwiedzających stronę. Unikaj też pisania na przycisku „subskrypcja”, „rejestracja”. Zastąp je określeniami „Ściągnij darmowy kurs” „Dostęp do darmowych bonusów”

Zbyt dużo ludzi na swoich newsletterach używa określeń w stylu, zapisz się czy „zarejestruj się”, ludzie powoli się na to uodparniają i zaczyna im się to źle kojarzyć. Spróbuj tego nowego sposobu.

Sposób 3
Użyj Audio/Video na stronę do zapisywania się na newsletter.

Używając wiadomości Video/Audio masz większą szansę na to, że Twój przekaz dotrze do większego grona osób. Ludzie lubią interaktywność i możliwość odsłuchania wiadomości audio czy filmu. Video ma większą szansę trafienia do odwiedzającego stronę niż sam
tekst.


Sposób 4
Nie przesadzaj z grafiką.

Wielu ludzi myśli, że im ładniej coś wygląda tym jest lepsze. Otóż tak nie jest. W niektórych przypadkach za dużo grafiki przeszkadza w zwiększaniu ilości subskrybentów. Ludzie przyzwyczajeni są do zwykłych normalnych, przycisków potwierdzających, chęć zapisania się na newsletter.

Zbyt twórczy i wymyślny przycisk może spowodować małe zamieszanie w głowie osoby, która zawsze zapisywała się przez kliknięcie w zwykły szary przycisk.

Wiele osób, może się nawet nie zorientować, że grafika to opcja zapisu na newsletter.
Nie oznacza to oczywiście, że przyciski maja wyglądać wszędzie tak samo. Chodzi tutaj raczej oto, aby nie przedobrzyć.


Porada 5
Ucz się od ekspertów.

Jeżeli widzisz, że ktoś z większym doświadczeniem stosuje jakiś dobry haczyk na ściągnięcie nowych subskrybentów do newslettera , nie wahaj się, też go zastosuj.

Są osoby, które mają większe doświadczenie niż Ty w zbieraniu adresów email. Spokojnie możesz się od nich uczyć, bo oni już wiedzą, co działa a co nie.
---

Piotr Organista zajmuje się copywritingiem i prowadzeniem newsletterów. Po więcej darmowych informacji i raportów, jak prowadzić newsletter, wejdź na: http://www.pronewsletter.pl/

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 30 stycznia 2013

Skuteczny e-marketing - poznaj siłę mailingów

Skuteczny e-marketing - poznaj siłę mailingów

Autorem artykułu jest Agnieszka Kądziołka


Mailing to najskuteczniejsza technika reklamy w Internecie ... o ile potrafisz go mądrze wykorzystać. Co to znaczy mądrze? Zobacz... Mailing to najskuteczniejsza technika reklamy w Internecie ...
o ile potrafisz go mądrze wykorzystać.


Co to znaczy mądrze? Otóż, nie wystarczy wykupić
wysyłki 10 000 maili do przypadkowych osób
z typowa reklamą "Kup już dziś super fajną książkę o tym,
jak być bogatym!" i czekać na cud. :)

To niestety nie zadziała. W dzisiejszych czasach Internauci
są "uczuleni" na reklamę. Tego typu zachęta sprawi, że
większości z nich włączy się czerwone ostrzegawcze światełko
- "Uważaj, próbują Ci coś wcisnąć!".


Pamiętaj! Internauci unikają reklam jak ognia i wyczuwają
je z daleka!



To jak więc to zrobić?

Po pierwsze określ swoją grupę docelową! Zastanów
się, czy piszesz do gospodyń domowych - bo sprzedajesz
świetną książkę kucharską, czy może do managerów, których
zainteresuje książka o zarządzaniu.
Rozumiesz? To się nazywa targetowanie mailingu. Wysłanie
takiego mailingu jest zwykle droższe, ale też dużo bardziej
skuteczne.

Po drugie przekonaj klienta, że potrzebuje tego, co
chcesz mu sprzedać

Zastanawiasz się jak? Ciekawym pomysłem jest stworzenie
historyjki obrazującej jak się zmieniło życie kogoś, kto
kupił reklamowany przez Ciebie produkt.
Im bardziej prawdziwa i mniej nachalna historia, tym
większą ma siłę oddziaływania.

Po trzecie - jeśli sprzedajesz coś drogiego - nie licz na
zakup impulsowy.

Zainteresowany klient mu się przespać z pomysłem,
przeanalizować wszystkie za i przeciw - Twoja w tym głowa, żeby znalazł więcej tych "ZA". :)

Dlatego też warto maksymalnie zainteresować klienta i
przekonać go, aby zostawił Ci swój adres email, na który za
parę dni wyślesz kolejnego maila z przypomnieniem, że
zastanawiał się nad kupnem tego, co sprzedajesz.

Pomocne będzie stworzenie kursu na temat tego, co
sprzedajesz - dobry kurs pomoże potencjalnemu klientowi
podjąć odpowiednią decyzję.

Pamiętaj! Tworzenie własnej listy mailigowej osób o
konkretnych zainteresowaniach jest kluczem do sukcesu
wysyłanego mailingu!


Z jakiego narzędzia skorzystać?

Szanujące się na rynku systemy autoresponderów to
* darmowy FreeBot (nie posiada opcji wysłania mailingu co jest sporym utrudnieniem),
* Allebot (system przeznaczonym dla użytkowników serwisu
aukcyjnego Allegro),
* oraz rozwiązania komercyjne - MailBoot, Implebot, Fump oraz UltimateMailer.

Jeśli szukasz autorespondera - musisz zdecydować, czego
oczekujesz - niezawodności, łatwości obsługi i supportu -
wówczas wybierzesz rozwiązanie komercyjne, czy darmowego
narzędzia, które może przestać działać, zmienić
funkcjonalność, a nawet zniknąć z rynku.

Niekoniecznie prawdą jest, że droższe rozwiązanie jest
lepsze, ale też dużo prawdy jest w stwierdzeniu, że tanie
mięso psy jedzą - czasem warto zapłacić więcej i spać
spokojnie, że system nie wyśle nic przez przypadek (za co
możesz zostać ukarany - przecież to spam) ani nie zgubi
zebranych w pocie czoła adresów email - przed zakupem
zastanów się, czy masz zaufanie do twórcy autorespondera? ---

Netigo.pl - Twoja droga do e-biznesu - serwis, w którym znajdziesz wiele ciekawych narzędzi, prawdopodobnie niezbędnych w każdym e-biznesie.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Budowa świadomości marki - branding

Budowa świadomości marki - branding

Autorem artykułu jest MEGAMOCNY


Budowa marki tak naprawdę nie musi oznaczać niewyobrażalnych nakładów finansowych. Wszystko zależy tak naprawdę od : firmy oraz agencji ( bądź doradcy ). Branding
Firmy coraz częściej decydują się na budowę marki, ponieważ w pewnym momencie swojego rozwoju uświadamiają sobie, że marka staje się dla nich murem nie do przebicia w dalszym rozwoju. Nie widzą rozwiązań innych, jak zgłoszenie się do agencji, ale czy jest to jedyne rozwiązanie?

Drogo !!!
Większość działań prowadzonych przez agencje jest bardzo drogich, z prostych przyczyn:
- większość agencji idzie po linii oporu, zamiast ucierać ścieżkę najmniej kamienistą
- skutecznie trafia w nieskuteczne rozwiązania
- te skuteczne działania jedynie są prowadzone w agencjach z doświadczeniem i „z prawdziwego zdarzenia”. Jednak są to agencje które bardzo się cenią, przez to „branding jest drogi”.

Rozwiązanie?
Jedno z nich to efektywne prowadzenie ujednoliconych działań marketingowych, nie tylko reklamujących firmę, ale i budujących świadomość marki. Są to tak naprawdę dwie różne rzeczy (działania), ale umiejętni ludzie potrafią połączyć branding i marketing w jedną całość. Dzięki czemu możemy uzyskać jeszcze bardziej klarowny obraz, niż prowadząc te działania osobno.

Podsumowanie
Najlepszym rozwiązaniem na oszczędności związane z budową marki i działaniami marketingowymi jest skorzystanie z usług doradcy marketingowego, który w umiejętny i łagodny sposób przeprowadzi firmę przez wszystkie działania. Warto także wspomnieć o fajnie, że doradca marketingowy potrafi bardziej efektywnie wykorzystać zasoby firmy, ograniczając same koszty marketingu nawet o 50% w stosunku do agencji. Ale ostateczna decyzja należy do Państwa... ---

Szachogłuchowicz skuteczna Reklama w internecie----------------------------------------------------- Fotografia ślubna

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Opinie o firmie kluczowe dla marketingu

Opinie o firmie kluczowe dla marketingu

Autorem artykułu jest Grzegorz Nowakowski


W dzisiejszych czasach, pełnych nieuczciwych biznesmenów, nieprofesjonalnych firm, oszustw, matactw i kłamstwa, gdy przyjdzie nam skorzystać z usług danego przedsiębiorstwa, czy firmy, za wszelką cenę najpierw chcemy zdobyć informacje o firmie. Rozpytujemy więc ... W dzisiejszych czasach, pełnych nieuczciwych biznesmenów, nieprofesjonalnych firm, oszustw, matactw i kłamstwa, gdy przyjdzie nam skorzystać z usług danego przedsiębiorstwa, czy firmy, za wszelką cenę najpierw chcemy zdobyć informacje o firmie. Rozpytujemy więc znajomych, rodzinę, szukamy informacji w Internecie.

Tę naszą ciekawość, zupełnie w owym czasie uzasadnioną, postanowili wykorzystać założyciele rozbudowanych baz na temat poszczególnych firm, specjalizujących się w danej branży. Całe przedsięwzięcie odbywa się, naturalnie, za pomocą wszechobecnego Internetu. W nim bowiem zamieszcza się wcześniej przygotowaną bazę firm, o których możemy zdobywać informacje. O firmie jednak wyłącznie tej, która w bazie występuje.

Co ciekawe, bazę tę i wszelkie opinie o firmie zamieszczamy my, użytkownicy. Założyciele wspomnianych baz przygotowują je różnie. Czasem biorąc pod uwagę jedynie firmy znajdujące się na terenie danego województwa, czasem próbują zdobyć informacje o firmie z każdego zakątka kraju. Z różnym skutkiem. Warto dowiedzieć się, jak my możemy przyczynić się do rozbudowywania danej bazy firm, a po drugie, jak można z niej korzystać. Zacznijmy od pierwszej wersji, czyli sytuacji, kiedy to my zamieszczamy opinie o firmie.

Przykładowo skorzystaliśmy z usług budowlanych firmy X, działającej na terenie województwa Wielkopolskiego, dokładniej w Poznaniu. Wchodzimy na jedną z dostępnych tego typu stron i odnajdujemy firmę X wśród rozległego spisu. Proszę się nie martwić, że wobec tak dużej ich ilości przeoczymy jej nazwę. W szukaniu pomoże nam wyszukiwarka.

Jeśli firma X funkcjonuje już w spisie, wystarczy wpisać własne zdanie na jej temat, a po kilku godzinach nasza opinia o firmie zostanie wyświetlona. W przypadku, gdy firma X jeszcze nie istnieje, wówczas wybieramy inny formularz i zapisujemy wszystkie szczegółowe dane, które o niej posiadamy. Nazwę, dokładny adres, numery telefonów, branżę, itp. Dopiero wtedy poniżej może pojawić się nasza opinia o firmie. Każda kolejna osoba, która będzie chciała skorzystać z usług firmy X, a nie będzie co do niej pewna, może wejść na stronę baz i przeczytać wszystkie dostępne opinie o firmie. W zależności od treści tych opinii, skorzystać z jej usług lub nie. Zapraszamy do odwiedzania tego typu baz. To miejsca, w którym liczy się każda opinia o firmie. ---

Tylko w serwisie www.cojestgrane.net opinie i komentarze o firmach dotyczące polskich firm.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Elita wie, że prawdziwa agencja reklamowa ma własną osobowość...

Elita wie, że prawdziwa agencja reklamowa ma własną osobowość...

Autorem artykułu jest MEGAMOCNY


Od wieków człowiek otrzymuje różnego rodzaju przekazy, na początku było ich kilka, następnie kilkaset a dzisiaj otrzymujemy ich kilka tysięcy. Jak wyodrębnić właściwie, jak znaleźć pośród nich własny (lub naszej firmy) ?
Walka Agencji Reklamowych o obecnych czasach.

Tak naprawdę 90% procent agencji wymyśla działania marketingowe ujednolicone, dlatego też skuteczność takich kampanii waha się od 1% do 5%. Gdzie 5% to tak naprawdę sukces agencji. Niestety jest to jedna z największych prawd i tragiczna w obecnych czasach dla klienta. Większość agencji ukrywa ten fakt przed klientami, dlaczego? Ponieważ większość z nich po prostu traciłaby prawo bytu.

W tym momencie, nie staje się wrogiem agencji reklamowych, popieram ich działania, gdyż czasami odnajduje w nich prawdziwe perełki, prawdziwe samorodki złota, które potrafią przekształcić się w miliony obrotów sprzedaży.

Są to bardzo kreatywni ludzie, ale hamowani przez utarte szlaki, większość boi się wybić ponad wszystkich i iść własną drogą. Te agencje, które idą własną drogą, to prawdzie kopalnie złota, które produkują nie miliony, ale miliardy obrotów dla klienta. I mam nadzieję, że tylko takie będziecie dostrzegać. Prawdziwa kampania reklamowa nie przynosi wzrostu sprzedaży, ale zmienia cały świat firmy, sprzedaż rośnie nie o 5 czy 10%, ale o 50% czy 70%.
I tego właśnie życzę każdej firmie, aby dokonywała właściwych wyborów...
---

Szachogłuchowicz skuteczna Reklama w internecie----------------------------------------------------- Fotografia ślubna

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl