wtorek, 22 stycznia 2013

Stały Marketing

Stały Marketing

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Jedną z idei wprowadzonych przez Joe’a Vitale jest Stały Marketing. Należy zajmować się marketingiem stale. Marketing jest zbiorem procesów, które pozwalają biznesowi kwitnąć. Bez marketingu biznes upada. Należy zatem codziennie zajmować się marketingiem. Jedną z idei wprowadzonych przez Joe’a Vitale jest Stały Marketing. Należy zajmować się marketingiem stale. Marketing jest zbiorem procesów, które pozwalają biznesowi kwitnąć. Bez marketingu biznes upada. Należy zatem codziennie zajmować się marketingiem.

Przedsiębiorcy często zapominają o tej zasadzie w dobrych czasach. Myślą, że skoro biznes się kręci, to nie trzeba niczego nowego robić, niczego ulepszać.

Przykład?

Kiedy wprowadzamy nowy produkt na rynek, z początku przynosi on straty. Konieczne są inwestycje. Na początku produktem interesują się małe grupy klientów – nazywamy ich pionierami.

Następnie produktem zaczynają interesować się szersze grupy klientów, tzw. pierswi naśladowcy – jednak dopiero po pewnym czasie. Dopiero wtedy inwestycja zaczyna się zwracać.

Po dłuższym okresie popyt na produkt zamiast wzrastać, opada. Po pewnym czasie usuwamy produkt z rynku.

Kiedy należy wprowadzać nowy produkt?

Większość przedsiębiorców, którzy nie znają owej zasady, wprowadza nowy produkt, gdy już stary kończy swój żywot.

Jest to błąd. Nowy produkt należy wprowadzić jeszcze wtedy, kiedy poprzedni dopiero zaczyna przynosić zysk. Wtedy zysk z pierwszego produktu opłaca inwestycje w nowy.

Jeśli poczekamy z wprowadzeniem nowego produktu do momentu gdy popyt na stary produkt wygaśnie, jesteśmy przez pewien czasu stratni. Jeśli wprowadzimy nowy produkt wcześniej, mamy szansę cały czas być na plusie.

Ten przykład pokazuje, że nie należy z marketingiem czekać do ostatniej chwili, gdy już zabraknie klientów.
Moment kiedy mamy dużo klientów jest najlepszym, by testować swój marketing mix, ostro promować się, wysyłać artykuły do prasy, nawiązywać współpracę z innymi firmami, rozwijać swój biznes. Należy to robić codziennie, niezależnie od tego, jaką mamy sytuację.

Aby dowiedzieć się więcej o ideach Joe'a Vitale, zapraszam na stronę przygotowaną przez Ententę: Joe Vitale "Hipnotyczny Marketing" ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Rada Jaya Abrahama dla handlowców

Rada Jaya Abrahama dla handlowców

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Prosty proces, który znacznie pomaga sprzedawać Prosty proces, który znacznie pomaga sprzedawać

Czytam książkę Jaya Abrahama, niedostępną po Polsku. Abraham to jeden z największych strategów marketingowych naszych czasów.

Jego radę przetłumaczyłem dla mojego handlowca. Jest jednak dość uniwersalna, by przydała się i w Twojej firmie. Zamieszczam ją poniżej.

„Za każdym razem gdy wysyłasz ofertę, po 1-2 dniach wyślij list który podsumowuje ofertę dla tych, którzy jej nie przeczytali lub do których nie dotarła.

Daj im poczucie pośpiechu i wezwij do podjęcia działań (akcji). Następnie, 5 dni po wysłaniu tego listu, skontaktuj się telefonicznie.

Ta kombinacja może zwykle dać zwiększenie skuteczności od 300% do 1200%!

Kontaktując się ponownie masz okazję, aby poinformować ich o nowych produktach, okazjach lub przykładach zastosowań.

Daj im znać, że doceniasz to, że są zainteresowani tymi możliwościami, i że starasz się pomóc im trzymać rękę na pulsie, sprawiając że są doinformowani.

Zaczną postrzegać Cię jak znajomego, przyjaciela, doradcę, informatora. Dodawanie takiego humanizmu i ciepła do kontaktów odpłaci się gotówką.

Nigdy, nigdy nie pozwalaj klientowi odejść nigdy się z nim nie kontaktując ponownie.

Jeśli uznasz, że nie są zainteresowani, pomyśl jeszcze raz! Może po prostu nie chcieli kupić tego dnia, albo jeszcze nie byli gotowi.

Może potrzebowali więcej informacji, może nie mieli czasu zabrać się za kupno, może chcieli to jeszcze przetrawić, może chcieli oszczędzić trochę gotówki.

Jeśli pójdziesz do nich i pokażesz im, jak proste to może być i jak zajmiesz się większością transakcji, ułatwiając ten proces im, znacznie więcej osób kupi od ciebie.” ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak w Polsce wspiera się przedsiębiorczość

Jak w Polsce wspiera się przedsiębiorczość

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Każdy z nas zna ludzi pracujących na etacie, posiadających dobry pomysł na biznes i umiejętności: Jednak mają oni często stracha przed zrobieniem tego kroku naprzód, przed otwarciem swojej własnej firmy. Każdy z nas zna ludzi pracujących na etacie, posiadających dobry pomysł na biznes i umiejętności: Jednak mają oni często stracha przed zrobieniem tego kroku naprzód, przed otwarciem swojej własnej firmy.

Oprócz nich, mamy w Polsce całe rzesze absolwentów. W praktyce niewielu z nich myśli o założeniu firmy, jednak nawet dla tych nielicznych tworzy się inkubatory przedsiębiorczości, parki technologiczne i konkursy na biznesplan.

Co jednak z tymi dorosłymi, którzy mają pomysł? Co z bezrobotnymi, których nikt nie chce przyjąć do pracy, a mają wizję?

Napotykają na oczywiste bariery "wejścia" w biznes: Latanie po urzędach i wypełnianie skomplikowanych druczków. Osoba przedsiębiorcza jest wolnym duchem, to człowiek niezależny - wszelka biurokracja na tę grupę społeczną działa wybitnie odstraszająco.

Jednak w niektórych miastach coś się dzieje. W Gdańsku powstało Centrum Obsługi Przedsiębiorców. Pamiętam gdy sam zakładałem firmę: Wszelkie druczki wypełniłem z doradcami, którzy mówili mi co i gdzie pisać;) Trwało to naprawdę krótko.

Następnie pozostało jechać do księgowej i zdelegować resztę załatwiania dla niej. Mi pozostało już tylko wyrobienie pieczątki i założenie konta w banku.

Pozostaje jeszcze kwestia finansów. Ludziom często wydaje się, że aby mieć firmę, potrzebny jest kapitał. Otóż, jak praktyka pokazuje - niekoniecznie. Jednak i ten problem przedsiębiorców zostaje stopniowo rozwiązywany różnymi metodami.

W Polsce multum jest wszelakich agencji rozwoju, organizacji teoretycznie nastawionych non-profit, wspierających przedsiębiorczość w Polsce. Udzielają one pożyczek niskooprocentowanych. Jednak nie jest tak świetnie, jak mogłoby się wydawać. Aby ubiegać się o pożyczkę, trzeba zazwyczaj z góry zapłacić 1% jej kwoty - i w przypadku, gdyby wniosek został odrzucony... Prowizja przepada.

Średni interes, szczególnie dla osoby, która ciułała w pracy na etacie po ok. 2 tyś zł miesięcznie aby uzbierać na własną firmę, uzbierała 5 czy 10 tyś zł i przepadnie jej kilkaset złotych z powodu nierozpatrzonego wniosku.

Są całe szczęście jeszcze inne metody: Dotacje (bezzwrotne!). Odkryłem ostatnio ciekawą stronę dla osób, które przymierzają się do założenia swojej firmy. Znajdziesz tam wywiad na temat bezzwrotnych dotacji: www.przepisnabiznes.pl ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co oznacza "Astroturfing" i jak możesz to wykorzystać?

Co oznacza "Astroturfing" i jak możesz to wykorzystać?

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Nieetyczna metoda rodem z Public Relations politycznego, stosowana nagminnie również w marketingu gospodarczym. Rozważmy następujące studium przypadku. Nieetyczna metoda rodem z Public Relations politycznego, stosowana nagminnie również w marketingu gospodarczym.
Rozważmy następujące studium przypadku.


Zleceniodawca: Polityk Jan Kowalski

Wykonawca: Agencja Public Relations

Cel: Zwiększenie popularności

Taktyka: Wysyłka listów do różnych gazet, z różnymi podpisami, wyrażające pozytywne opinie różnych osób na temat Jana Kowalskiego i jego chwalebnych dokonań.

Skutek: Stworzenie wrażenia ogólnej społecznej akceptacji Jana Kowalskiego, wykreowane wrażenie iż jest doceniany przez wielu ludzi i ma wiele dokonań.

Mało uczciwa technika PR-owa, opierająca się na swoistym oszustwie. Warto mieć świadomość, że jest skuteczna i często stosowana.

Jak to może wyglądać w firmie internetowej?

Powędruj po sklepach internetowych. Zobaczysz multum sztucznych opinii.

Poczytaj blogi. Niektóre to sztuczne twory, służące kreacji opinii publicznej.

Jeśli Twoja firma sprzedaje coś przez internet, to wynajęcie speca, który zrobi Ci reklamę na forach, podpisując się za każdym razem inaczej, to też będzie astroturfing. ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Polska i Świat – Internauci – Podobieństwa i Różnice

Polska i Świat – Internauci – Podobieństwa i Różnice

Autorem artykułu jest Zofia Biegańska


Podobieństwa i różnice dotyczące polskich i zachodnich internautów. Uwagi ze szczególnym uwzględnieniem grup wiekowych osób czynnie korzystających z sieci. Wszyscy wiemy, że dostęp do komputerów i internetu jest łatwiejszy w krajach wysoko rozwiniętych, a co za tym idzie bogatych. W Polsce sprzęt jest nadal drogi, a i usługi internetowe nie należą do tanich, tak więc oczywiste jest, że statystycznie mniej obywateli w Polsce może korzystać swobodnie z wielkiego okna na świat jakim jest sieć i dostęp do informacji, wiedzy z różnych dziedzin i rozrywki. Jednakże czynimy postęp w tej dziedzinie i na pewno gonimy, a kiedyś dogonimy światową czołówkę.

Nie o tym jednak chcę pisać. Zauważyłam jedną podstawową i ogromną różnicę miedzy internautami w Polsce a na świecie, a jest nią zacofane podejście w naszym kraju do popularyzowania internetu wśród ludzi w wieku emerytalnym. Niedawno przeczytałam pochwały na temat postępowej babci, która potrafi wysłać e-mail do swojego wnuka. Zupełnie tak,jak gdyby osoba w umownym wieku 55+ miała z samego założenia być zdziecinniałym osobnikiem, który niczego nowego nie potrafi pojąć, ani przyswoić nowej wiedzy. Otóż , proszę Państwa, marketing internetowy i czynna obecność w sieci i na portalach tzw social networks jest w dużej części reprezentowana przez ludzi, którzy mają przejść na emeryturę, lub już na niej są. Zakładają i prowadzą z powodzeniem własną działalność, właśnie dlatego, że mają czas. Posiadają niezbędną wiedzę nie tylko do prowadzenia korespondencji, ale także do zarządzania portalem, a umiejętności zdobyli czytając odpowiednie ebooki. Tak więc zdecydowanie popieram twierdzenie, że internet i podstawowa wiedza z obsługi komputera są dostępne dla wszystkich grup wiekowych. Innym zagadnieniem jest fakt, ze przydałaby się lepsza znajomość języków obcych, a zwłaszcza angielskiego, ale uwaga ta dotyczy wszystkich grup wiekowych, a nie tylko osób w wieku naszych babć i dziadków. ---

Eagleblogs- darmowa reklama i promocja dla firm. Pisz ciekawie i zainteresuj internautów - będziesz mógł zarabiać w Google Adwords. Skorzystaj z darmowych ogloszeń po polsku i angielsku

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl