piątek, 28 listopada 2014

Internetowe biura prasowe

Internetowe biura prasowe


Autor: Robert Kiesiak


Internetowe biura prasowe to nowoczesne narzędzia tak dla dużych jak i dla małych firm. Umożliwiają one publikację informacji prasowych w standardowej formie. W odróżnieniu od popularnych ostatnio blogów firmowych pozwalają na kopiowanie treści do innych mediów.


Stereotypowe działania PR to tworzenie i dostarczanie mediom komunikatów prasowych czy też artykułów. W przypadkach zwiększonego zainteresowania prowadzi się także konferencje prasowe. W celu przeprowadzenia takiej konferencji potrzebny jest stół, krzesła, ściany reklamowe, materiały, a przede wszystkim dziennikarze.

Internetowe biura prasowe spotykamy już na stronach sporej liczby firm. Niestety format informacji różni się w znaczący sposób. Są to różnice techniczne, które sprawiają, że dziennikarze nadal mają problem z szybkim i sprawnym zarządzaniem takimi komunikatami. Nie przyjął się jeszcze jakiś ogólny, używany przez większość format zamieszczania informacji prasowych w sieci.

Sieciowe narzędzia Public Relations nie wymagają od klientów tworzenia i opieki nad aplikacjami. Odpada więc kolejny problem - techniczny. Obsługa jest zwykle bardzo prosta i nie zmusza do żadnych dodatkowych kursów. Dystrybucja komunikatów prasowych do serwisów internetowych może odbywać się automatycznie lub prawie automatycznie (poprzez aprobatę administratora).

Systemy typu wire-services czy internetowe biura prasowe mają jeszcze jeden wielki plus. Eliminują problem spamu w e-mailach. Zwykła informacja prasowa przesyłana e-mailem może być zaklasyfikowana jako spam i może nawet nie dojść do dziennikarza.

Prężne, dynamiczne firmy sięgają również po nowe rozwiązania nazywane ePR. Wbrew pozorom nie jest to rozwiązanie dla wielkich i bogatych. Prawie każdy z pracowników działów promocji czy marketingu może przecież napisać w miarę poprawną informację prasową czy nawet artykuł.
Internetowe biura prasowe portalu www.web-news.eu to nowoczesne narzędzie internetowego PR. Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Reklama za pomocą gadżetów reklamowych i Internetu – dobry sposób na klienta (nawet w dobie kryzysu)

Reklama za pomocą gadżetów reklamowych i Internetu – dobry sposób na klienta (nawet w dobie kryzysu)


Autor: Rafał Turek


W obecnej dobie kryzysu gospodarczego (nawiasem mówiąc w dużej mierze wymyślonego oczywiście aby zaspokoić kieszenie określonych grup ludzi a zniszczyć inne grupy społeczne) znaczna część firm rozpoczęła znaczące cięcia w wydatkach, np. redukując wydatki na reklamę w postaci gadżetów reklamowych bądź też reklamę w Sieci.


Jednak czy to ryzyko, jakim jest niewątpliwie ograniczenie wydatków na reklamę, opłaci się firmom? Czy brak skutecznej promocji nie zachwieje rozwojem firm? Czy dobry wizerunek firmy nie przepadnie wraz z funduszami przeznaczanymi na reklamę? W jaki inny sposób możemy zachęcić klienta do skorzystania z naszych usług?

Wspomniane wyżej pytania nie mogą oczywiście pozostać bez odpowiedzi. Moim zdaniem wszelkie ograniczenia pieniężne związane z wizerunkiem firmy, z wydatkami na reklamę mogą poważnie zachwiać firmami i doprowadzić do znacznego zaniku prestiżu danej marki.

Trzeba stwierdzić jednoznacznie, iż aby dobrze i skutecznie promować własną firmę musimy zadbać o reklamę. Tylko w pełni wykorzystana moc reklamy zapewni nam i naszej firmie niezawodną promocję (nawet w czasie wielkiego kryzysu) i umocni naszą markę w świadomości klienta.

Oczywiście reklama w telewizji bądź radiu może nieco nadszarpnąć fundusze firmy, lecz zawsze istnieje możliwość znalezienia alternatywnych metod promocji jak choćby gadżety reklamowe (breloki, koszulki, torby ekologiczne, naklejki z logo firmy, długopisy, parasole). Rzeczą naturalną w czasie trwania kryzysu jest racjonalne myślenie, więc musimy wszystko dobrze rozważyć, aby gadżety spełniły swoją funkcję, a ich zakup i wypuszczenie na rynek nie okazało się jedynie bezsensowną stratą pieniędzy – na to nie można sobie pozwolić!

Dotarcie do szerokiej grupy naszych potencjalnych klientów poprzez odpowiednie gadżety reklamowe pomoże bez wątpienia wzmocnić komunikację firmy z rynkiem, a połączenie tej formy reklamy z kampanią reklamową w Internecie, z którego korzysta już ok. 50% Polaków, zostawi w tyle konkurencję i pozwoli firmie zdominować rynek w danej branży!


Premiumedia - reklama w Internecie

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing wirusowy w praktyce

Marketing wirusowy w praktyce


Autor: Wojciech Brzosko


W dobie odwrotu konsumentów, zwłaszcza młodych, od tradycyjnych mediów trzeba postawić na niekonwencjonalne działania reklamowe. Dobrym narzędziem wspierającym pracę marketerów jest Internet - z całym wachlarzem możliwości jakie daje marketing wirusowy.


Marketing wirusowy (viral marketing) rozprzestrzenia się jak choroba – od jednego zarażonego do kolejnego – w tempie geometrycznym. Tu liczy się pomysł, niekonwencjonalne podejście do kreowania przekazu marketingowego.
Co bardzo ważne zainfekowani wirusem jesteśmy najczęściej przez kogoś kogo znamy
(w tym należy upatrywać siłę marketingu wirusowego), kto nam podeśle link lub e-mail z ciekawym filmikiem, śmiesznym zdjęciem lub chwytliwą piosenką. Jak nam się podoba ten przekaz przesyłamy go dalej, często mimowolnie w ten sposób reklamując daną firmę (produkt lub usługę), która stoi za tym filmikiem czy zdjęciem. Bo bardzo często przekaz reklamowy w wirusie (popularnie zwanym 'viralem') jest bardzo zawoalowany – może mignąć logotyp w tle, może kierować na stronę domową lub po prostu budować pozytywne skojarzenia z nazwą lub marką firmy.
Co leży u podłoża sukcesu konkretnego wirusa? Innymi słowy co cechuje dobry viral?
Można wyróżnić trzy podstawowe założenia dobrej kampanii wirusowej:

1. przekaz nie może być za skomplikowany – mówimy jasno i czytelnie,
2. personalizacja - lepiej zwracać się wprost, kierować wiadomość do konkretnej osoby,
3. dać użytkownikom dobry powód, żeby przesłali tę wiadomość dalej.

Marketing wirusowy daje olbrzymie pole do kreacji marki czy też produktu. Należy pamiętać, że w Internecie nie można sobie pozwolić na słaby produkt bo cały czas pojawia się konkurencja. Kampanie wirusowe mają to do siebie, że gwałtownie wybuchają, osiągają szczyt, a potem (może to trwać nawet kilka miesięcy) następuje powolne wygaszenie i dochodzi do prawdziwej próby produktu, firmy czy usługi. Wirus spełnił swoje zadanie. Teraz od zleceniodawcy zależy czy użytkownik/klient, którego pozyskano w wyniku kampanii pozostanie przy produkcie, czy spełni on jego oczekiwania. Warto zdecydować się na przeprowadzenie kampanii marketingu wirusowego w Internecie, gdyż wg badań Jupiter Media Metrix ponad 86% internautów przesyła dalej informacje o charakterze wirusowym. A takiego potencjału nie wolno lekceważyć.
Immersum - Eksperci Marketingu Wirusowego. Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Reklamą w kryzys

Reklamą w kryzys.


Autor: Piotr Wyciślok


Jack Welch mawiał, jeżeli firma ma kłopoty, zwiększ liczbę reklam. Jego General Electric nieźle na tej strategii wyszedł. Może i Ty spróbujesz? Zwłaszcza gdy Twoją dziedziną jest transport...


Kryzys, straszne to słowo, zagościło już i do nas. Stało się niestety, wbrew nadziei rzeczywistością. Z wysokich cen walut cieszą się wprawdzie eksporterzy, ale pozostałe firmy będą miały kłopoty. Najwyższy czas zająć się własną przyszłością. Wiele istnieje sposobów na kryzys: oszczędności, redukcje, samoograniczenie. Przypomnę jednak tutaj to co mówił Jack Welch, prezes General Electric. Jak twierdził (i podobno jak działał) na kryzys, na trudności, na rozwój są tylko trzy sposoby: Po pierwsze reklama, po drugie reklama i po trzecie... tak,odgadliście, reklama. Może jest w tym sporo przesady, ale i także sporo racji. Bowiem kryzys przetrwają te firmy, do których dotrze zwężający się strumień klientów.

Dlatego chciałbym zasugerować reklamę internetową. W końcu dożyliśmy czasów, w których nawet lodówka łączy się z internetem. Jeżeli jeszcze nie wiesz jak to możesz spróbować reklam kontekstowych, podobno skutecznych, ale powiem Ci prawdę, jest to kosztowna zabawa. Do tego pamiętaj, że nie sprzedajesz swoich usług w internecie. Sprzedajesz je w realnym świecie. Dlatego, oferując usługi transportowe warto spróbować skorzystać z giełd transportowych. Nawet w dobie kryzysu, oferują onewolne pojazdy, wolne ładunki, ładunki powrotne a przez ich łamy przewijają się tysiące zainteresowanych klientów. Z tego powodu warto dać ogłoszenie o swojej firmie- mniej aktywni tylko szukają ogłoszeń- to niedobra praktyka. Pamiętaj również , że nie tylko firmy transportowe są mile widziane na giełdach ładunków. Równie oczekiwane są wszystkie firmy oferujące wolne ładunki do przewiezienia. Tak więc obecność na giełdzie daje zyski obu stronom. Firmy transportowe zdobywają zlecenia,a firmy oferujące ładunki, możliwość skorzystania z taniej a dobrej oferty transportowej.
A może jeszcze nie wierzysz w internet? Spróbuj, a nie pożałujesz!

Autor jest włascicielem giełdy ładunków espedytor.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czy mogę zaangażować cię do działań biznesowych?

Czy mogę zaangażować cię do działań biznesowych?


Autor: Hubert Osiński


Nie daje gwarancji, stwarzam możliwości. Czy sam masz większe szanse? A co by było gdybyś miał do dyspozycji 5,10, 50 osób, jeszcze ich kontakty. Oczywiście nie każdy może dołączyć, ale każdy ma szanse.


W ostatnim czasie w trochę inny niż dotychczasowo sposób zacząłem postrzegać „pogląd na biznes”.
Zawsze (lub bardzo często), człowiek myśląc o nowym biznesie myśli: „A może by tak zrobić wrotki z radiem CB” lub „A może cegła z pozytywką”…
Mam nadzieję, że rozumiesz moją przenośnię…
Wiesz, że chodzi o to, że ludzie często moim zdaniem mylnie myśląc o nowym biznesie myślą o czymś zupełnie wyjątkowym, najlepiej jeśli tego „czegoś” nikt jeszcze nie wymyślił, nie odkrył!

Przez bardzo długi okres sam tak myślałem…
Dopóki nie usłyszałem od kogoś „robię to co wszyscy, nie tak jak wszyscy” może nie jest to precyzyjny cytat ale sens jest właściwy i to zmieniło moje zapatrywanie o 180 stopni!

Kolejnym etapem myślenia o nowym biznesie jest jego już sfinansowanie…
„Przecież potrzeba mi będzie ludzi, sprzętu…” i w tym momencie często wymiękamy.
A niepotrzebnie!
Wprost przeciwnie!
Można to uzyskać zupełnie bez żadnych nakładów finasowych! Brzmi niezbyt wiarygodnie :-) wiem, ale tak jest!

Ostatnio, w ramach objęcia nowego projektu zacząłem myśleć jak to zmienić.
Na razie nie mogę się pochwalić jeszcze (mam nadzieję, że jeszcze) jakimś konkretnym sukcesem finansowym. Ale powyższe działania spowodowały, że udało mi się zaangażować w mój projekt właściciela jednego z forum, który zadeklarował utworzenie specjalnego wątka na forum na potrzeby mojego projektu!
Mało tego! Może na miesiąc czasu udostępnić ZA DARMO baner na potrzeby reklamy mojego „prasowego projektu” o szacunkowej wartości 4000,00 zł Netto!
Nie włożyłem w to jak na razie żadnej złotówki a już udało mi się pozyskać nadzieję na inwestycje o konkretnych wartościach! Żeby było zabawniej, to właściciel tego forum wcale na tym nie straci a nawet zyska!
Udział w moim projekcie być może przyczyni się do podniesienia stawki za reklamy na jego forum lub zwiększy po prostu ilość potencjalnych reklamo dawców.

Kolejnym sukcesem, którego realność mam już dość mocno zarysowaną to pozyskanie do współpracy zespół specjalistów, którzy to pomogą mi wypromować moich (Motobiznesu) klientów dużo skuteczniej a o ironio dużo taniej od innych!
Normalnie, prawdopodobnie za ich pracę musiałbym zapłacić ok. 5000,00 zł!
Czyli pojawiła się kolejna konkretna wartość bez ani jednej wyjętej z własnej kieszeni złotówki.
Najgorsze jest to, że jeśli ich działania okażą się tak skuteczne jak mówią to czeka ich kara!
Kara w postaci realizacji znacznie większych projektów niż ten do którego ja ich obecnie zapraszam! :-) mało tego, już po kilku zdaniach mojej prezentacji tego projektu okazali zainteresowanie tematem!

Tak zamierzam postępować dalej.
W miarę możliwości zaangażuje każdą osobę, która będzie chciała i mogła dać coś od siebie na potrzeby wspólnego projektu oczywiście każdy będzie miał możliwość partycypacji w efektach!
W ten sposób, na razie może małymi kroczkami zamierzam zbudować potężne narzędzie marketingowe!
W gazecie „Moto Biznes” rozwijam projekt w oparciu o typową reklamę w prasie (motobiznesie), ale tylko w oparciu!
Każdy mój rozmówca „klient” usłyszy ode mnie zupełnie coś innego niż od jakiegokolwiek handlowca! Np.: „Dostanie pan 60% rabatu!”, „u nas lepsza gazeta bo….”.
Ode mnie, mój klient (wolałbym użyć tu słowa PARTNER) może usłyszeć:
- ilu klientów chcecie pozyskać
- może podzielimy się zyskami z działań, które dla was wykonam?
-jeden klient, jedna branża!

Tak, żeby było zabawniej nie mogę (nie chcę) zaangażować w projekt każdego klienta!
Nie :-) ciekawe co, dziś każdy walczy o każdego klienta a ja tylko o jednego :-)
Ale może to mi raczej pomoże w pracy niż zaszkodzi??
Tak taki to będzie produkt, klient będzie wiedział, że jeśli nie on to projekt może być uruchomiony dla jego konkurencji a on nie będzie mógł już do niego przystąpić!

Jeśli szukasz nowych wyzwań, możliwości, pomysłów na biznes to może jest on bliżej niż myślisz, mogę o tym z tobą porozmawiać…
Mówię tu o reklamie, marketingu, prasie motoryzacyjnej.
Ale projekt ten jest o tyle fajny, że będzie można ten sam mechanizm zastosować w każdej bez wyjątku branży!
Rozpoczynamy działania w tak wielu branżach, że z pewnością znajdzie się dla ciebie miejsce…
Jest jeden warunek: „Nie pytaj co kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj co ty możesz zrobić dla kraju!”

Wiele kontaktów, wiele możliwości, jeszcze więcej pomysłów. Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.