wtorek, 22 stycznia 2013

Miejsca parkingowe - sposób na klientów!

Miejsca parkingowe - sposób na klientów!

Autorem artykułu jest Marek Gawłowski


Czy każdy klient jest dla Ciebie ważny? I bynajmniej nie chodzi mi tu o kontekst upierdliwego klienta, tylko o pytanie czy chciałbyś kilku dodatkowych klientów w ciągu dnia? Ile jesteś w stanie poświęcić dla tych kilku dodatkowych klientów. Policz, kilku klientów każdego dnia więcej - razy 30 dni i razy 12 miesięcy. Ile byś dodatkowo zarobił? Miejsca parkingowe – sposób na klientów!

Czy każdy klient jest dla Ciebie ważny??
I bynajmniej nie chodzi mi tu o kontekst upierdliwego klienta, tylko o pytanie czy chciałbyś kilku dodatkowych klientów w ciągu dnia??
Ile jesteś w stanie poświęcić dla tych kilku dodatkowych klientów. Policz, kilku klientów każdego dnia więcej - razy 30 dni i razy 12 miesięcy. Ile byś dodatkowo zarobił??

A jeśli bym Ci powiedział, ze niejednokrotnie wystarczy byś przeszedł się kawałek przed praca.
Tak dobrze słyszysz, wystarczy niejednokrotnie byś się przed pracą przeszedł.

Nie mówię, że w Twoim przypadku to się sprawdzi, ale sam zobacz:
Codziennie widzę takie sytuacje:
Dumny właściciel sklepu , podjeżdża pod swój sklep i stawia samochód naprzeciwko wystawy ( by mógł go ciągle widzieć) lub na jednym z nielicznych miejsc parkingowych w pobliżu sklepu. Jego pracownicy tak samo. W konsekwencji mamy sytuacje, że gdy klient chce zaparkować by wejść i zrobić zakupy – nie ma gdzie stanąć, co więc robi?? Jeśli jest to jedyny tego typu sklep w okolicy to chcąc nie chcąc gdzieś staje ( łamiąc przepisy lub nadrabiając kawałek drogi na nogach). Lub jeśli gdzieś blisko jest konkurencja z lepszym parkingiem – jedzie do niej. W końcu nie będzie jeździł godzinę i szukał wolnego miejsca i narażał się na mandat skoro u konkurencji może zaparkować bez problemu.

Ten problem jest szczególnie dotkliwy w miastach, gdzie non stop brak miejsc parkingowych, a przecież wystarczyło by każdy przedsiębiorca parkował na jakimś dużym parkingu. Nie parkujcie kawałek dalej- pod innym sklepem, bo to błędne koło- oni z tego sklepu zaparkują pod Waszym i tak w kółko.
A czy te kilka minut piechotą to za dużo za kilku klientów dziennie więcej?? Przypomnij sobie ile zyskasz w ciągu roku. A i Twój wizerunek w oczach klientów się zmieni, jak będzie pod Twoim sklepem zawsze wolne miejsce by zaparkować.

Myślisz sobie, ok., ja zaparkuję gdzie indziej ale ten ze sklepu obok stanie wtedy pod moim sklepem.
Dobrze myślisz, dlatego tak ważna jest współpraca, przepływ informacji i edukacja. Dlatego tego typu strony co ta, oraz wszelkiego innego rodzaju media i książki uczące o marketingu, powinny być rozpowszechniane. Dlatego ani ja ani inni nie boją się za darmo pomagać, bo to przynosi ogólne korzyści. Ja też na tym skorzystam – dlatego idź porozmawiaj, wyjaśnij o co chodzi, przecież i tak znasz sąsiadów ze sklepu obok. Tylko pamiętaj zacznij sam od siebie i od swoich pracowników, bo w innym przypadku to nie ma sensu.

Mali przedsiębiorcy mają zwyczaj narzekać na konkurencję – szczególnie tą większą i zachodnią – ale nie wielu z nich robi cokolwiek ( co przynosiłoby efekty ) by z nimi konkurować. Ot weźmy chociażby te miejsca parkingowe – pod marketem zawsze jest jakieś wolne miejsce do zaparkowania – a w centrum miasta… – no właśnie już sam widzisz różnicę.
Swego czasu jak wprowadzono w większości miast opłaty za parkowanie problem zniknął – ale zaraz potem sklepikarze powykupywali miesięczne postojówki – i problem z brakiem miejsc parkingowych powrócił – trzeba zrozumieć, że takim postępowaniem szkodzimy sami sobie.
Wiem jaki to problem z przekonaniem sąsiadów do parkowania na specjalnych parkingach oddalonych od ich lokali. Mi zajęło przekonanie moich sąsiadów ze sklepów obok, cały wieczór ( co jakiś czas mamy spotkania w ratuszu ) oraz obietnica, że jak w ciągu miesiąca nie odczują wzrostu obrotów – to powrócimy do parkowania pod własnym sklepem.
Zdecydowanej większości obroty wzrosły, niektórym nawet znacznie; niewielka część natomiast nie odczuła jakoś specjalnie większych obrotów – ale z dostawą mogli podjechać pod sam sklep – co znacznie ułatwiło im życie, a i klienci mogli nie mieli problemów z załadunkiem towarów.

Dla ciekawości dodam, że sklepy, które najwięcej zyskały są z branży spożywczej, natomiast te które najmniej odczuły, to w swoich obrotach, są z branży budowlanej i wyposażenia wnętrz. Ma to związek ze specyfiką sprzedawanego towaru – sklep spożywczy ma dużo klientów, którzy kupują codziennie określony towar, natomiast wszelkiego typu sklepy budowlane, czy chociażby agd i rtv mają klientów którzy kupują rzadko ale za większe pieniądze ( no bo lodówki czy telewizora nikt nie kupuje codziennie ).

Natomiast co jest jeszcze jedną ważna rzeczą w okresie przed świątecznym zwiększona ( zwolniona ) ilość miejsc parkingowych wszystkim ( bez wyjątku ) przynosi ogromne korzyści.
---

Marek ( marketingowy ) Gawłowski TRADYCYJNY BIZNES ( marketingowy.blox.pl )

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

10 groszy!

10 groszy!

Autorem artykułu jest Marek Gawłowski


Czy gdybyś miał możliwość zapłacenia 10 groszy za każdego klienta, który wejdzie do Twojego sklepu i zrobi zakupy, zdecydował byś się na to?? 10 groszy!

Czy gdybyś miał możliwość zapłacenia 10 groszy za każdego klienta, który wejdzie do Twojego sklepu i zrobi zakupy, zdecydował byś się na to??

Brzmi niewiarygodnie?? Owszem, ale jest to najszczersza prawda, w tym artykule dowiesz się jak 10 groszy zamienić na potencjalnego klienta.

Sam wiesz ile wynosi średnia kwota zostawiana u Ciebie w sklepie, wiesz jaka konkurencja jest obok, kwestia tylko w tym aby przyciągnąć klientów do Twojego sklepu. Nie ma nic prostszego - daj im 10 groszy.

Ale jak- zastanawiasz się??

Przeprowadźmy małe rozmyślania. Co może skłonić klientów, do zakupów właśnie u Ciebie. Abstrahując od jakości obsługi, lokalizacji itp. zostają nam( co zresztą jest oczywiste) ceny. Ależ nie mogę opuścić cen, bo nie dość że nie zarobię, to w dodatku konkurencja zrobi to samo przez co „zepsujemy" lokalne ceny, a w dodatku narażę się tejże właśnie konkurencji i nie dość że koniec końców nie zarobię to stracę - tak oto ( w zaogólnieniu) myśli typowy sklepikarz. I ma w tym sporo racji. Niestety stosując jakiekolwiek metody, nie jesteśmy w stanie ustrzec się przed gniewem konkurencji, ale jeśli już to nastąpi to znaczy że jesteśmy na dobrej drodze ku sukcesowi. Bo gniew w przypadku konkurowania to nic innego jak zazdrość i strach. Zazdrość przed bardziej pomysłowym konkurentem i strach o stracenie klientów.

!!Zapamiętajcie sobie dopóki to Ty narzucasz warunki, jest bardzo dobrze!!

A więc jeśli już wiemy, że to cena jest jednym z głównych czynników, które powodują, że klienci decydują się robić większe i częstsze zakupy właśnie w danym sklepie, pomyślmy co zrobić by mieć niższą cenę. Jak już wspomniałem przezorny sklepikarz ma rację obawiając się opuszczania cen wszystkich produktów, poza tym przy takim zabiegu nic by nie zarobił. A więc co zrobić??

Przyciągnij klienta rewelacyjnie niską ceną, jakiegoś pojedynczego produktu.

Wyjaśnię to na przykładzie:

Pan Kowalski ma sklep spożywczy, tradycyjnie niedaleko niego są też inne sklepy spożywcze. Oczywiście ceny są porównywalne we wszystkich sklepach, i zarazem znacznie wyższe od tych marketowych. W grę wchodzi jedynie zysk z zakupów tzw. na codzienny użytek. Więc należałoby przyciągnąć klientów, którzy dokonują zakupów codziennie( czyli regularny zysk i możliwość związania klienta ze sklepem). Pan Kowalski wymyśla taki oto sposób:

Zwykłą dużą bułkę kupuję od piekarza po 25 groszy, a sprzedaję po 35 groszy z podatkiem, zysk z tego niewielki. Gdybym tak sprzedawał bułki po 25 groszy już z podatkiem, to do każdej musiałbym dołożyć jedynie Vat, ale jaki to będzie miało efekt?? Klient, który robi codziennie zakupy przyjdzie do mnie, bo bułki mam najtaniej w okolicy, ale przy okazji zrobi normalne zakupy i zostawi u mnie w kasie około10 złotych. Czyli licząc mój zarobek z tych 10 złotych i odejmując to co muszę dołożyć do bułek i tak mam prawie niezmieniony zysk, ale za to liczba klientów wzrośnie. Ale zaraz, przecież konkurencja zrobi to samo, być może nawet jeszcze więcej obniżą ceny. Ale mam na to radę...

Pan Kowalski w poniedziałek rano wystawił duży transparent przed sklepem z narysowaną bułką i ceną 25 groszy*, a ciut niżej wyjaśnienie *-promocja trwa od dnia xx.xx.xxxx do dnia xx.xx.xxxx( tydzień czasu). Czym było bliżej końca tygodnia tym więcej osób wiedziało o tej promocji i tym więcej przychodziło na zasadzie-pójdę tam po bułki- bo są tanie- a przy okazji zrobię resztę zakupów. Konkurencja nie śpi, więc jak można było się domyśleć cena bułki u nich zaczęła wynosić 23 grosze. Ale za to Pan Kowalski zgodnie z podpisem pod promocją, zakończył ją w danym dniu, a od następnego dnia zaczął inną. Teraz inny produkt jest po rewelacyjnie niskiej cenie.



I o to chodzi - znaleźć produkt tani, a który jest często kupowany i najlepiej by był niezbędny w dzisiejszych czasach( nie może to być nic luksusowego) i obniżyć jego cenę znacznie, jeśli nawet trzeba to dołóżcie do niego te 10 groszy. W efekcie przyciągniecie klientów, a robiąc takie promocje nauczycie ich, że u Was ciągle można trafić na jakąś fajną promocję, a nie przyzwyczaicie ich do niższych cen( przez co ceny pozostaną niezmienione- czyli nie „zepsujecie" rynku).

Tylko pamiętajcie by takie promocje nie trwały za długo, bo może właśnie nastąpić przyzwyczajenie klienta do niskiej ceny jakiegoś produktu, co przy chęci z Waszej strony powrotu do starej ceny może wywołać podświadomy bunt i niechęć do Waszego sklepu, więc promocje krótkie- najlepiej 1 tygodniowe.

A zaraz po zakończeniu jednej promocji następna, wtedy ciągle coś się dzieje, konkurencja nie nadąża za Wami i to Wy dyktujecie w tym momencie warunki, a dodatkowo klienci są zadowoleni bo są promocje.

Nie zapomnijcie też o rozreklamowaniu Waszych promocji, bo nawet najlepsza bez reklamy się szybko nie rozniesie. A przy tym okresie ( 1 tydzień ) jest wymagana szybkość, na szczęście tutaj wystarczy pomoc w postaci kilka plakatów lub jeden dobrze zawieszony i poczta pantoflowa dokona dla Was cudów.

Tutaj użyłem jako przykładu bułki, ale może to być cokolwiek byleby spełniało podane ciut wyżej kryteria.

Może to być bułka, może to być mydło, mleko, jogurt, szampon, pasta do zębów; w innych branżach: czysta płyta Cd, kosmetyk do samochodu itd.

Tylko pamiętajcie nie dawajcie na promocję rzeczy o złej jakości, najlepiej dawać te z najwyższej półki- nawet kosztem dołożenia tych 10 groszy. No bo co lepiej będzie oddziaływać na świadomość klienta mydło szare po 70 groszy czy np. Palmolive po 90 groszy??

A zastanawiacie się dlaczego rzeczy tanie?? Bo do tanich produktów dołożycie 10 groszy i już jest rewelacyjnie niska cena, a czym rzecz droższa tym więcej musielibyście dołożyć by wywołać podobny entuzjazm.

Poza tym rzeczy tanie ( popularne) kupuję większa ilość osób, czyli dla Was więcej potencjalnych klientów, a czym produkt bardziej niezbędny ( bułka, mydło, mleko) tym częściej musi być kupowany, czyli " pójdę tam kupić bo maja tanie ... , a przy okazji zrobię zakupy".

Tego typu promocję możecie zastosować też codziennie, czyli każdego dnia inny produkt w rewelacyjnie niskiej cenie- wtedy klienci będą do Was przychodzić z ciekawości co dzisiaj mogę taniej kupić. Niestety tego typu promocja sprawdza się w większych sklepach- żeby produkty za szybko się nie powtarzały.
Ale możecie ją zastosować np. tydzień przed świętami - co dzień inny produkt przeceniony. ---

Marek ( marketingowy ) Gawłowski TRADYCYJNY BIZNES ( marketingowy.blox.pl )

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

BLUEPAPER - Raport o linkach

BLUEPAPER - Raport o linkach

Autorem artykułu jest Aneta Mitko Aneta Mitko


artykularnia_import

Wg Gemiusa 82% użytkowników Internetu klika w płatne odnośniki. Linki są fajne, użyteczne, nieinwazyjne, skuteczne i tanie… więc na linki jest szał. Wartość europejskiego rynku SEM w 2006 r. to - wedle danych DoubleClick - 2,16 mld euro. W Polsce reklama w wyszukiwarkach stale rośnie w siłę, dlatego też pierwsze wydanie Bluepapera poświęcone jest skutecznemu planowaniu strategii search engine marketing.


Zajmowana wśród linków sponsorowanych pozycja jest istotna, ale nie zawsze oznacza to, że im wyżej tym lepiej. Wszystko zależy od budżetu kampanii, znajomości promowanej marki wśród internautów, oraz od założonego celu działań SEM (sprzedaż, wizerunek, informacja, działania antykryzysowe…). Ponieważ największa ilość reklamodawców korzystających z search engine marketing (wedle tegorocznego raportu SEMPO) ma na celu dzięki temu rozwinąć swoją sprzedaż online (71%) oraz wzmocnić wizerunek marki (56%), w opracowaniu przygotowanym przez Bluerank, na bazie danych pochodzących z kampanii prowadzonych w branży turystycznej, analizowane są właśnie te dwa przypadki.


Jesteśmy agencją SEM, która realizuje projekty marketingowe i dokładnie analizuje ich przebieg. Przygotowujemy kampanie linków sponsorowanych badając jakość wygenerowanego przez nie ruchu na stronie, oceniamy usability witryn docelowych, aby maksymalnie zwiększyć konwersję i na podstawie tego formułujemy analityczne opracowania. Mam tu na myśli nasz autorski Bluepaper - mówi Maciej Gałecki – szef agencji Bluerank.


Pierwsze wydanie Bluepapera z pełną wersją raportu SEM – sprzedaż czy wizerunek dostępne jest tutaj http://www.bluerank.pl/bluepapers/bluepaper_062007.pdf


Efekt analizy zawartej w raporcie oraz rozważań na temat wizerunkowych i sprzedażowych kampanii search engine marketing, stanowi macierz, która każdej firmie promującej się w wyszukiwarkach pozwoli wdrożyć optymalną strategię SEM.


Szczegółowe dane liczbowe, wykresy, wspomniana macierz oraz analizy przebiegu sprzedażowych i wizerunkowych kampanii linków sponsorowanych prowadzonych w branży turystycznej, dostępne są w pełnej wersji raportu Bluerank. Agencja zachęca do wykorzystywania materiału za podaniem źródła i autorów analizy.




---


Bluerank - agencja search engine marketing. Partner czołowych polskich agencji interaktywnych i domów mediowych, specjalizujący się w marketingu wyszukiwarek internetowych w Polsce i na świecie. Realizator międzynarodowych projektów (m.in. na potrzeby rynku austriackiego, rosyjskiego, niemieckiego i UK) z zakresu search engine optimization, a także kampanii SEM na rynku polskim (dla firm oferujących produkty sensytywne, przedstawicieli sektora turystycznego, finansowego, motoryzacyjnego, rozrywkowego, e-commerce i dla mediów). Członek Interactive Advertising Bureau, międzynarodowej organizacji zrzeszającej firmy, które wypracowują standardy biznesowego i reklamowego wykorzystania Internetu.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Marketing przez społeczności. Czyli jak poradzić sobie dziś z reklamą w Internecie?

Marketing przez społeczności. Czyli jak poradzić sobie dziś z reklamą w Internecie?

Autorem artykułu jest Jacek Synowiec


Rozwój, upowszechnienie się, zakupów przez internet powoduje to, że konsumenci coraz mniej ufają reklamom w mediach (także tymi w internecie, np. nachalnie wyskakującymi banerami na portalach, lub SPAMem który dociera do nas poprzez e-maile). Obecnie najlepszą formą reklamy stają się ... Rozwój, upowszechnienie się, zakupów przez internet powoduje to, że konsumenci coraz mniej ufają reklamom w mediach (także tymi w internecie, np. nachalnie wyskakującymi banerami na portalach, lub SPAMem który dociera do nas poprzez e-maile).
Obecnie najlepszą formą reklamy stają się e-mail lub wiadomości przesyłane poprzez komunikator od przyjaciół, rodziny ...

Według badań przeprowadzonych przez Forrester Research to właśnie polecenie od znajomych najbardziej wypływa na decyzje, co do tego, co internauci kupują. Dobrą formą wzmocnienia decyzji, co do zakupu, stają się też komentarze od użytkowników sieci, ale także newslettery od producentów na które użytkownicy zapisali się sami (dobrowolnie!).

O tym jak duży może być wpływ komentarzy zamieszczonych w internecie, przekonał się właściciel pewnego hotelu w Rzymie. Tylko jeden zły komentarz, opinia wyrażona na popularnej witrynie internetowej Tripadvisor.co.uk spowodowała obniżenie liczby gości odwiedzających hotel w przeciągu 6 miesięcy o 1/3.

Obecnie spada także lojalność klientów wobec firm i marek (w okresie 2002-2004 lojalność dla marek zmniejszyła się do 50%), co naturalnie spowodowane jest większym dostępem do informacji, które internauci mogą przekazywać między sobą.

Dzięki serwisom społecznościowym, które w ostatnim okresie biją rekordy popularności, obecnie konsumenci stają się teraz zarówno recenzentami, krytykami i pośrednimi reklamodawcami od których coraz więcej zależy.
Doceniają to producenci, którzy próbują swoich sił, aby docierać do odbiorców, konsumentów w sposób niekonwencjonalny. Zaczynają reklamować się za pomocą np. blogów, namawiając ich autorów do promocji swoich towarów. Jednak cały problem polega także na tym, że jeśli okaże się, że wypowiedzi stają się coraz bardziej stronnicze, to może to spowodować efekt odwrotny i podejrzenie wśród odwiedzających daną stronę o ukrytą reklamę.

Według opinii Jaap Favier wyrażonej na konferencji Interact, która odbyła się 4-5 czerwca w Brukseli, internautów można podzielić na 4 grupy:
- Twórców - których jest stosunkowo najmniej, jednak którzy mają największy wpływ na społeczność internetową, tworzą nowe pomysły i przekazują je przy pomocy internetu publikując np. artykuły.
- Krytyków - którzy opiniują nowe przedsięwzięcia i ich opinia ważna jest szczególnie dla społeczności internetowych (jak oszacował Forrester Research na 1 twórcę przypada minimum 2 krytyków i co ważne 60% wśród nich stanowią kobiety)
- Zbieraczy - osób które czytają dostarczone przez twórców i krytyków informacje, wynajdują ciekawostki i przekazują je dalej, przyczyniając się w ten sposób do zwiększenia popularności informacji przyczyniając się do jej nagłośnienia
- Leniwców - największą grupę, która nie uczestniczy aktywnie w społecznościach. Do nich głównie trafiają informacje na podstawie których podejmują decyzje np. co do zakupu produktów.

Obecnie internautów przyciąga do internetu najbardziej potrzeba komunikacji z innymi, w mniejszym stopniu zaś artykuły prasowe, muzyka czy filmy wideo - to zapewne tłumaczy wzrost w ostatnim czasie korzystających z takich komunikatorów internetowych, takich jak Skype czy GG.

Bardzo ważna jest obecnie reakcja, odzew internautów na przekaz, zwłaszcza, jeśli dotyczy to produktów. Klienci coraz częściej dyktują warunki, a jeśli doceni to firma oferująca swoje produkty, to może spowodować to tylko dobry efekt marketingowy (przykładem może być tu producent butów Nike - który zaproponował swoim klientom projektowanie butów na stronie www.nikeid.com – pomimo, że buty takie na zamówienie kosztują średnio ok. 140 Euro – to ta forma cieszyła sie sporym zainteresowaniem. W ten sposób Nike nie tylko dostarczył swoje nowe produkty, ale najważniejsza w tym dla firmy była informacja jakie są najnowsze trendy, kolory czy wzory w modzie które podobają się klientom – było to możliwe dzięki aktywnym internautom – którzy wyrażali przez swój wybór opinię).

W dzisiejszych czasach wielkie koncerny aby istnieć, coraz bardziej muszą liczyć się ze społeczeństwem, jego gustami i opiniami – w przeszłości wystarczyło tylko zaufanie do marki.

W przyszłości najważniejsze dla reklamy będą "punkty" w sieci internet (coś na wzór pubów), w których można będzie swobodnie wymienić opinie, komunikować się z innymi - tworzenie takich miejsc jest największym wyzwaniem dla marketingu internetowego.

Zachęcam do zapoznania się z materiałami z konferencji Interact, która odbyła się 4-5 czerwca w Brukseli:
http://www.iabeuropecongress.eu/thankyou.aspx
oraz blogiem:
http://iabeuropecongress.blogspot.com/ ---

Artykuł pochodzi ze strony http://www.nss.pl/, firmy specjalizującej się we wdrożeniach rozwiązań internetowych (portali, sklepów, stron firmowych) w oparciu o systemy CMF/CMS (m.in. eZ Publish) i e-commerce (np. osCommerce, Zen Cart).

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Programy Partnerskie w Światowym Internecie

Programy Partnerskie w Światowym Internecie

Autorem artykułu jest Zofia Biegańska


Programy amerykańskie, atrakcyjność i problemy w Programach Partnerskich. Zwiększanie ilości wejść na strony www Programy Partnerskie są niezwykla popularną i pozornie najłatwiejszą formą zaistnienia w sieci. Wszystko początkowo wydaje sie bardzo proste: dostajemy produkt, własną stronę internetową z naszym kodem, wysoką, sięgającą czesto 75% prowizję ( tak jest w większości usług i towarów w Click Banku ), często prawa sprzedaży oprogramowań, jeśli je uprzednio zakupimy i tylko jedno zadanie: popularyzować swoją stronę tak, aby wyraźnie zwiększyć ilość wejść, czyli robić tzw traffic buzz lub traffic driving . Jeśli doprowadzimy do sprzedaży oferowanego towaru, automatycznie odprowadzana jest prowizja na nasze konto w Click Banku. I tu zaczynają się schody. Jak mamy ogłosić światu, że mamy absolutny bestseller do zaoferowania? Ogłoszenia w prasie są bardzo drogie i wiekszości ludzi nie stać na taka formę promocji. Wysyłanie e-maili do nieznanych sobie osób bez ich pozwolenia nie wchodzi w rachubę ze względu na bardzo rygorystycznie przestrzegane prawo o spamie. Z drugiej strony, wiadomo, że dostarczenie wiadomości do potencjalnego nabywcy z jego codzienną pocztą jest najskuteczniejszą metodą zainteresowania go produktem. Sprzeczność jest tylko pozorna, bo istnieją sposoby pogodzenia białego z czarnym, ale najczęściej do źródła informacji należy dojść samemu i kupić odpowiednie publikacje w formie e-booków, które zresztą nie sa zabójczo drogie.

Zaczęłam interesować sie marketingiem internetowym przed niespełna rokiem. Jak tysiace innych osób na całym świecie nie miałam nic przeciwko dodatkowym zarobkom za pomocą internetu i mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że wszyscy, ale to dosłownie wszyscy zajmujacy się tą dziedziną nie myślą o niczym innym. Dość szybko odniosłam wrażenie, że po stronie amerykańskiej ( bo nie ma dwóch zdań, królują oni niezaprzeczalnie ) istnieje wezbrane, rozfalowane i wymykajace sie spod kontroli morze, w którym gracze zaczęli tracić kontrolę nad rozwojem wydarzeń. W październiku moje wrażenia zostały poparte publikacjami o nadprodukcji świetnych oprogramowań, rozproszeniu oferty i ogólnym nie nadążaniu za kolejnymi promocjami. Zaroiło sie od telekonferencji, spotkań swiatowych guru i nagrań video. Temat jest bardzo rozległy i w nastepnych artykułach pozwolę sobie na omówienie każdego trendu osobno i podzielę się własnymi doświadczeniami, których mam sporo. Chciałabym wymienić również opinię z każdym, kogo ten temat zainteresuje. ---

Eagleblogs-Classfields Poland - darmowe , dwujęzyczne ogloszenia o zasięgu globalnym

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Działalność marketingowa firmy produkującej styropian

Działalność marketingowa firmy produkującej styropian

Autorem artykułu jest leonidas kromek


Działalność marketingowa przedsiębiorstwa opiera się przede wszystkim o marketing mix a więc mianowicie uwzględnia 4 najistotniejsze z punktu widzenia marketingowego narzędzia: - produkt - cena - dystrybucja - promocja mix Swoje działania kumulowane są przede wszystkim na jednym z najistotnie... Działalność marketingowa przedsiębiorstwa opiera się przede wszystkim o marketing mix a więc mianowicie uwzględnia 4 najistotniejsze z punktu widzenia marketingowego narzędzia:
- produkt
- cena
- dystrybucja
- promocja mix

Swoje działania kumulowane są przede wszystkim na jednym z najistotniejszych elementów marketingu mix z punktu widzenia firmy i jej otoczenia.

logistyka, magazynowanie i spedycja a także rozbudowany transport firmy wpływa korzystnie na zachowanie ciągłości w dostawach i zadowolenie klienta

Tym elementem jest promocja mix obejmująca swym zasięgiem w przypadku firmy Marbet:

- Szeroko pojęte znaczenie słowa reklama - koncentrując swe działania na znalezieniu właściwej drogi dotarcia do potencjalnego odbiorcy usług, przy wykorzystaniu wielu technik reklamy, mających skuteczne odzwierciedlenie w rzeczywistych zyskach firmy.

Wśród tych technik możemy wyróżnić: reklamę prasową, telewizyjną na szczeblu regionalnym, radiową, internetową i wiele innych.

- Sprzedaż osobista - kierowanie oferty sprzedaży w sposób bezpośredni osobowy, przy wykorzystaniu przedstawicieli handlowych, mających za zadanie utrzymanie korzystnych relacji z klientem przed, podczas jak i po zakończonej transakcji,

- Marketing Bezpośredni - obejmujący swym zasięgiem szereg pomocnych narzędzi skierowanych w sposób bezpośredni do klienta, a więc wykorzystanie np.: katalogów, ulotek, plakatów informacyjnych, linia telefoniczna, prospekty.

- Public Relations – ma za zadanie przede wszystkim budowanie dobrego wizerunku firmy Marbe w oczach klientów, czyli zastosowanie programów lojalnościowych, organizacja bezpłatnych szkoleń i konferencji dla klientów w celu zapoznania ich m.in. z ofertą a także przekazania głębszych interesujących informacji np.: o procesie produkcyjnym firmy itp., stosowanie programów klient nasz przyjaciel – mających na celu stworzenie bazy stałych klientów, wykorzystywanej m.in. do przekazywania informacji o nowościach , cenniku, okazjach, rabatach, a także stanowiących źródło informacji, dzięki której firma pamięta zawsze o kliencie i jest z nim w ważnych dla niego chwilach np.: urodziny, imieniny itp.

- Promocja sprzedaży - polegająca na organizowaniu różnych promocyjnych akcji sprzedawanego asortymentu, specjalnie przygotowanych ofert uwzględniających indywidualne warunki klienta, poprzez dopasowanie odpowiedniego zestawu szeregu czynników, decydujących o wysokiej jakości oferowanego asortymentu przy jak najniższej cenie.

Działania logistyczne , transportowe odgrywają także istotną rolę w działalności firmy. ---

logistyka

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 6 stycznia 2013

Jak wykorzystać ekran holograficzny w show biznesie i architekturze

Jak wykorzystać ekran holograficzny w show biznesie i architekturze

Autorem artykułu jest Krzysztof Nadara


Ekrany holograficzne HoloPro to najnowsze osiągnięcie w technice prezentacji multimedialnych. Wykorzystuje ono zjawisko rozpraszania światła na siatce dyfrakcyjnej. HoloPro to cienka folia, potraktowana laserem podczas procesu produkcji w specjalny sposób, tak, aby stworzyć mikroskopijne obszary o kształcie sześciokąta foremnego. Obszary te zwane są Holographic Optic Element (HOE). Ekrany holograficzne HoloPro to najnowsze osiągnięcie w technice prezentacji multimedialnych. Wykorzystuje ono zjawisko rozpraszania światła na siatce dyfrakcyjnej. Ekran holograficzny, opracowany i wdrożony do produkcji przez niemiecką firmę G+B Pronova GmbH we współpracy z Niemieckim Instytutem Światła. HoloPro to cienka folia, potraktowana laserem podczas procesu produkcji w specjalny sposób, tak, aby stworzyć mikroskopijne obszary o kształcie sześciokąta foremnego. Obszary te zwane są Holographic Optic Element (HOE). HOE mają taką właściwość, że przepuszczają tylko światło, które na nie pada pod kątem 36 stopni. Światło po przejściu przez HOE zmienia swój kierunek, mianowicie wychodzi z ekranu pod kątem 90 stopni, czyli prostopadle do powierzchni ekranu. Każde inne światło, (tzn. padające pod innym kątem) nie jest przepuszczane przez HOE. Ta właściwość HOE ma kapitalne znaczenie w show biznesie, gdzie istnieje często potrzeba wykorzystywania ekranów na otwartej przestrzeni. Żaden telewizor plazmowy, kineskopowy ani też projektor z ekranem nie świeci dostatecznie mocno, aby obraz był wystarczająco czytelny i dobrej jakości. Tylko HoloPro jest w stanie sprostać tym wymaganiom, ponieważ stanowi on swoistego rodzaju filtr światła – nie przepuszcza światła padającego zewsząd pod różnymi kątami, a przechodzi przez nie tylko światło padające (jak już wyjaśniono) pod kątem 36 stopni. Tak więc, każde inne światło w żaden sposób nie wpływa na zmniejszenie jasności i kontrastu obrazu uzyskiwanego za pomocą HoloPro.


Przezroczystość, która intryguje
Ekrany HoloPro posiadają jeszcze jedną ciekawą cechę, a mianowicie są przezroczyste. Przez obraz wyświetlany na ekranie można zobaczyć co dzieje sie za ekranem luc co jest za nim ustawione. Daje to dodatkowe możliwości zastosowań w show biznesie jak i w innych, pokrewnych dziedzinach. Znajdują również coraz częstsze zastosowanie jako aktywne i pasywne, punkty informacyjne w nowoczesnych, aluminiowo-szklanych recepcjach biur i banków. HoloPro występuje w kilku wariantach funkcjonalnych.
Pierwszy i podstawowy, to folia umieszczona pomiędzy dwoma szybami, które nadają jej sztywność. Szyba zawieszana jest w przestrzeni przy wykorzystaniu stalowej linki, umieszczonej w eleganckich narożnikach z plexi. Ekrany są produkowane w wymiarach od 20" do 100", oraz w postaci usztywnionej folii, do naklejania od wewnątrz witryn sklepowych.


HoloBox
HoloBox to urządzenie do jednostronnej komunikacji, doskonale nadające się do wykorzystania w biurze, hotelu, banku, recepcji lub na stoisku targowym. Przy jego pomocy można prezentować ofertę w sposób ciekawszy niż standardowo, czyniąc ją bardziej atrakcyjną. Do prawidłowego działania HoloBox wymagany jest rzutnik multimedialny, źródło sygnału w postaci komputera, odtwarzacza DVD lub magnetowidu, które jest umieszczone w obudowie urządzenia. W skład dostawy wchodzi ekran holograficzny 50", obudowa oraz system audio.

HoloTerminal
HoloTerminal to ciekawe narzędzie do interaktywnej komunikacji, wyposażone w wandalo-odporną klawiaturę, doskonale nadające się do wykorzystania w biurze, hotelu, banku, recepcji lub na stoisku targowym. Przy jego pomocy można prezentować ofertę w sposób interaktywny, czyniąc ją bardziej atrakcyjną. Do prawidłowego działania HoloTerminal wymagany jest rzutnik multimedialny oraz komputer, który umieszczamy w obudowie urządzenia. W skład dostawy wchodzi ekran holograficzny 30", obudowa oraz klawiatura "heavy duty".

i-PrOS
i-PrOS to nowe rozwiązanie, zdobywające coraz szersze zastosowanie, szczególnie w tzw. punktach POS/POI (Point of Sale, Point of Information). i-PrOS to 40" ekran dotykowy. Wymiar ten został określony eksperymentalnie, jako najodpowiedniejszy ze względu na ludzkie zdolności percepcyjne, szczególnie gdy obserwator musi znajdować się w niewielkiej odległości od ekranu. W tym konkretnym przypadku, większe rozmiary są postrzegane przez zmysły ludzkie w inny sposób i nie zapewniają prawidłowej reakcji. Tak twierdzą naukowcy. Efektywny rozmiar powierzchni oddziaływania to 37". Ekran składa się z laminowanej foli, naniesionej na sieć cienkich drucików do rozpoznawania obszaru dotyku na zasadzie pojemnościowej. Dotyk może być zidentyfikowany nawet poprzez szybę o grubości 20mm, jeżeli jest to lita szyba, natomiast nie działa w przypadku podwójnych szyb z powietrzem między nimi. Najczęstsze zastosowanie i-PrOS to witryny sklepowe, gdzie informacja może oddziaływać 24 godziny na dobę. Ekran jest montowany na szybie od wewnątrz i jest całkowicie bezpieczny i zabezpieczony.

HoloPresentermobil
HoloPresentermobil jest odpowiedzią na stale rosnące zapotrzebowanie na środki mobilnej prezentacji. Ostatnie rozwiązanie firmy G+B Pronova GmbH zadziwia swoją nieograniczoną mobilnością, a jednocześnie oferuje wszystkie zalety wypróbowanej i potwierdzonej w użytkowaniu niezawodności technologii systemów HoloPro. HoloPresentermobil jest wysokiej jakości urządzeniem multimedialnym, które może być uruchomione w ciągu kilku minut. System zawiera wysokiej jakości projektor o sile światła 2100 ANSI Lm i 30 calowy ekran holograficzny. Całość jest umieszczona w jednej, eleganckiej i poręcznej obudowie typu Fligh Case, zaopatrzonej w kółka, co sprawia, że jest on bardzo wygodnym urządzeniem w czasie odwiedzania naszych klientów, która w ciągu kilku chwil potrafi przeobrazić się w profesjonalne stanowisko prezentacyjne, mogące być używane w dowolnym miejscu, w tym również na zewnątrz. Tak jak pozostałe systemy HoloPro, i ten jest doskonale zaprojektowany. Jego nowoczesny design wykorzystujący szkło, stal białą lub chromowaną, sprawia, że potrafi on zwrócić na siebie uwagę, przez co jest również doskonałym elementem wystroju każdej przestrzeni. Można na nim również eksponować w logo. Zintegrowany projektor może odtwarzać sygnały z laptopa, DVD, kamery itp.


HoloSign - fasady XXI w.
HoloSign to nowe zastosowanie technologii dyfrakcji światła - nie jest to typowy ekran projekcyjny do wyświetlania na nim filmów i obrazów za pomocą projektora. Graficzny motyw (logo, rysunek, wzór, faktura, abstrakcja) jest "zapamiętany" w folii holograficznej (jakby "zaklęty" w szkle). Motyw jest oświetlany poprzez jednorodne źródło światła (ale może to być również światło słoneczne). Światło białe jest rozszczepiane na swoje składniki spektralne (tak jak w tęczy), poprzez Holograficzne Elementy Optyczne (HOE). Wygenerowane kolory zmieniają się wraz ze zmianą pozycji źródła światła lub obserwatora. Taka właściwość perfekcyjnie nadaje się do wywołania szczególnie efektownych wrażeń i i daje duże możliwości artystycznej dekoracji fasad, a nawet do tworzenia spektakli typu "światło i dźwięk". Tego typu płaszczyzny szklane są stosowane wewnątrz pomieszczeń, jako dekoracje lub nawet ścianki działowe. Możliwości tej technologii pozwalają na przekształcenie dowolnego wzoru w holograficzny motyw, który jest skomponowany z małych spektralnych pixeli. Również litery i napisy mogą być przekształcone w motywy, ale trzeba tu nadmienić, że nie jest możliwe utrzymanie kolorów, co jest często wymagane w zastosowaniach koropracyjnych. To jest gra barw i świateł i w tym celu zostało to opracowane. HoloSign może być wykonane z dowolnego gatunku szkła. Efekty kolorystyczne nie są widoczne od wewnątrz - okna pozostają przezroczyste dla osób przebywających w pomieszczeniach, co oznacza, że nawet zwykłe okna mogą być dekorowane tą technologią. HoloSign przeszły wszelkie wymagane testy i posiadają obowiązujące atesty budowlane

ekran HoloPro ---

KAN Trading - Twój kompetentny partner w dziedzinie VIDEO prezentacji - telebimy, ekrany LED i te sprawy

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Od reklamodawcy do nadawcy

Od reklamodawcy do nadawcy

Autorem artykułu jest Monika Czaplicka


Co tydzień Marta Gaik pojawia się w studiu, żeby nakręcić kolejne filmiki do serwisu 10 am

Przy masowym zniechęceniu odbiorców tradycyjną reklamą przeznaczanie okrągłych sum na kampanie w telewizji i Internecie to niewesoła perspektywa dla marketera, który bez dobrego pomysłu chce wypromować swój produkt. Zamiast dobijać się do mediów z reklamą, której tak naprawdę nikt nie chce oglądać, warto zastanowić się nad stworzeniem własnego medium, gdzie promowany produkt będzie główną osią przekazu.

Linearna, statyczna telewizja jest bez sensu. Wolność wyboru tego, co chce się oglądać i swobodny, ciągły dostęp to wielka wartość Internetu, bez znaczenia, czy dotyczy telewizji internetowej, podcastów, serwisów WWW. 32% użytkowników You Tube przyznaje, że coraz mniej czasu poświęca na oglądanie telewizji. Firmy aktywne w branży porno, dzięki której rozwinął się przecież Internet przyznają, że Sieć niszczy rynek pornografii w telewizji i na kasetach video. Nic dziwnego. Wygrywa wolność wyboru, tym wyraźniej, im silniej dotyczy tematów, które nie miałyby szans na obecność w tradycyjnych mediach. Sprawa jest oczywista nawet dla największych sceptyków Internetu: nawet przy ogromnej mnogości kanałów TV wielce prawdopodobne jest, że zamiast wyczekiwanych kształtów Scarlett Johansson telewizor każe nam oglądać posłów koalicji. W takiej sytuacji wybór między Internetem a telewizją jest bardzo prosty.

Lawina ruszyła

Fakty są takie: jest coraz więcej potencjalnych źródeł treści dla przeciętnego odbiorcy. Przy takim zasobie wybierać on będzie takie, w których łatwiej i szybciej znajdzie to, czego szuka. Dlatego tradycyjna telewizja nie ma szans wygrać z Internetem. I to właśnie środowisko jest najlepszym miejscem dla rozwijania brandowych mediów. Sieć kocha nisze i zmieści w sobie wszelkie perwersje – stąd pewnie znajdzie się tam miejsce też na promocję twojego produktu.

10amtv

Wielkie firmy dostrzegają możliwości, jakie niesie z sobą posiadanie własnego medium. Przykłady można mnożyć i dotyczą one nie tylko Internetu: Audi stworzyło w Wielkiej Brytanii własny kanał tradycyjnej telewizji, a Unilever już dwa lata temu prowadził własny cykl programów pod tytułem „The Gamekillers”, które były pokazywane na MTV. Jak informuje The New York Times, w 2006 roku już 25 najbardziej innowacyjnych marek stało się nadawcami. Firmy tworzą już nie tylko programy telewizyjne, filmy dokumentalne i fabularne, ale również własne kanały telewizyjne w Internecie. Land Rower ma Go Beyond TV, Bacardi proponuje młodym ludziom mobilne radio i aktywnie promuje młodych DJ-ów, Budweiser realizuje Bud.tv, kanał internetowej telewizji z rozrywką, sportem i plotkami o gwiazdach. A w polskiej Sieci powstaje pierwsza obrandowana interaktywna Biurowa Telewizja Śniadaniowa – 10am.tv dla producenta pieczywa Schulstad, zbudowana i redagowana przez Agencję Reklamową Heureka.

Twórz media, będziesz wielki

Gdzie leży siła takich inicjatyw? Warto sprawdzić to na konkretnym przykładzie. 10am.tv to telewizja internetowa skierowana do młodych ambitnych i dobrze zarabiających kobiet, które codziennie rano po przyjściu do pracy szukają w Internecie lekkich tematów do rozmów przy kawie. Internetowa telewizja jako medium to łakomy kąsek dla reklamodawców – bo jej potencjalni odbiorcy to osoby młode, otwarte na innowacje, wykształcone i mające dochody powyżej przeciętnej. Ta bazowa, atrakcyjna cecha może być rozbudowana przez odpowiedni wybór formuły telewizji – znalezienie niszy, w której można by ją realizować.
Taką niszą są właśnie dla 10am.tv biurowe poranne przyzwyczajenia. Promowanie produktu – pieczywa Schulstad – w tradycyjnej telewizji w pasmach porannych kosztowałoby fortunę i skończyłoby się na kilku niezauważalnych spotach. Tymczasem 10am.tv pozwala na dowolne kształtowanie przekazu do konkretnej i atrakcyjnej grupy docelowej z wykorzystaniem formuł, które w tradycyjnej TV nie miałyby szans na zaistnienie: krótkich i zabawnych tekstów, grafik, filmów, animacji flash, gier interaktywnych, komentarzy itp. Naturalnie nie wolno zapominać o podstawowej wartości – 10am.tv jest telewizją, w której odbiorca może dowolnie kształtować sobie przekaz, wracać do ulubionych filmików za każdym razem, kiedy ma na to ochotę. Może je również polecić swoim znajomym, co pozwala na skuteczną promocję produktów drogami marketingu wirusowego. Telewizja internetowa nie stawia widza przed wyborem: oglądaj to co ci pokazujemy – raczej pozwala na swobodny interaktywny dostęp do wszystkich swoich treści. Nie jest też sygnałem wypuszczonym w kosmos – raczej z precyzją lasera może trafić do odpowiedniej grupy odbiorców.

Daj odbiorcom konkretną wartość

bacardi

Podobno dobra reklama sprowadza się do przekonania odbiorcy, że wraz z promowanym przez nią produktem otrzyma pewną wartość. Bez znaczenia, czy będzie to w końcu czyste pranie, piękny uśmiech albo (w przypadku pojawiających się wciąż często reklam stereotypowo pokazujących kobiety) – zapowiedź spotkania z atrakcyjną dziewczyną. Jednak to tylko zapowiedzi, w które nikt nie ma obowiązku wierzyć. Tymczasem własne medium przygotowane przez firmę do promocji produktu daje odbiorcy realną wartość: w przypadku 10am.tv to rozrywka i filmowane przepisy na oryginalne śniadania w pracy, w przypadku inicjatywy Land Rover Go Beyond to serwis społecznościowy i wiedza, w przypadku radia Bacardi – nowa ambitna muzyka.

Marta Gaik
Kierownik projektu, Heureka

32% użytkowników You Tube przyznaje, że coraz mniej czasu poświęca na oglądanie telewizji.

źródło: www.3o.home.pl

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Działalność marketingowa firmy produkującej styropian

Działalność marketingowa firmy produkującej styropian

Autorem artykułu jest leonidas kromek


artykularnia_import

Działalność marketingowa przedsiębiorstwa opiera się przede wszystkim o marketing mix a więc mianowicie uwzględnia 4 najistotniejsze z punktu widzenia marketingowego narzędzia:

- produkt

- cena

- dystrybucja

- promocja mix

Swoje działania kumulowane są przede wszystkim na jednym z najistotniejszych elementów marketingu mix z punktu widzenia firmy i jej otoczenia.

logistyka i spedycja a także rozbudowany transport firmy wpływa korzystnie na zachowanie ciągłości w dostawach i zadowolenie klienta

Tym elementem jest promocja mix obejmująca swym zasięgiem w przypadku firmy Marbet:

- Szeroko pojęte znaczenie słowa reklama - koncentrując swe działania na znalezieniu właściwej drogi dotarcia do potencjalnego odbiorcy usług, przy wykorzystaniu wielu technik reklamy, mających skuteczne odzwierciedlenie w rzeczywistych zyskach firmy.

Wśród tych technik możemy wyróżnić: reklamę prasową, telewizyjną na szczeblu regionalnym, radiową, internetową i wiele innych.

- Sprzedaż osobista - kierowanie oferty sprzedaży w sposób bezpośredni osobowy, przy wykorzystaniu przedstawicieli handlowych, mających za zadanie utrzymanie korzystnych relacji z klientem przed, podczas jak i po zakończonej transakcji,

- Marketing Bezpośredni - obejmujący swym zasięgiem szereg pomocnych narzędzi skierowanych w sposób bezpośredni do klienta, a więc wykorzystanie np.: katalogów, ulotek, plakatów informacyjnych, linia telefoniczna, prospekty.

- Public Relations – ma za zadanie przede wszystkim budowanie dobrego wizerunku firmy Marbet w oczach klientów, czyli zastosowanie programów lojalnościowych, organizacja bezpłatnych szkoleń i konferencji dla klientów w celu zapoznania ich m.in. z ofertą a także przekazania głębszych interesujących informacji np.: o procesie produkcyjnym firmy itp., stosowanie programów klient nasz przyjaciel – mających na celu stworzenie bazy stałych klientów, wykorzystywanej m.in. do przekazywania informacji o nowościach , cenniku, okazjach, rabatach, a także stanowiących źródło informacji, dzięki której firma pamięta zawsze o klienciei jest z nim w ważnych dla niego chwilach np.: urodziny, imieniny itp.

- Promocja sprzedaży - polegająca na organizowaniu różnych promocyjnych akcji sprzedawanego asortymentu, specjalnie przygotowanych ofert uwzględniających indywidualne warunki klienta, poprzez dopasowanie odpowiedniego zestawu szeregu czynników, decydujących o wysokiej jakości oferowanego asortymentu przy jak najniższej cenie.

Działania , firmy transportowe odgrywają także istotną rolę w działalności firmy.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak pozbyć się problemów związanych z prowadzeniem firmy i zaoszczędzić czas i pieniądze?

Jak pozbyć się problemów związanych z prowadzeniem firmy i zaoszczędzić czas i pieniądze?

Autorem artykułu jest Marek Zwoliński


artykularnia_import

Niektórzy przedsiębiorcy mają dobrze funkcjonujące firmy, bo .... .


No właśnie, dlaczego tylko niektórzy, nieliczni przedsiębiorcy dobrze sobie radzą w otaczającej nas rzeczywistości? Dlaczego jest tak niewielu dobrych biznesmenów? Co ich odróżnia od innych gorzej sobie radzących przedsiębiorców?


Większość przedsiębiorców jest bardzo zaangażowana w prowadzoną przez nich działalność. Wydaje się im, że firma działa tylko dzięki ich osobistym staraniom. Przedsiębiorcy są przekonani, że tylko oni sami wiedzą co jest dobre dla funkcjonowania ich firmy. Uważają, że oni wiedzą wszystko najlepiej. Za wszelką cenę i na każdym kroku starają się udowodnić, że sami poradzą sobie ze wszystkim. Często jest to prawda. Nie jest to jednak cała prawda.


W natłoku codziennych zajęć często nie zauważają jednak oczywistych faktów. Problem goni kłopot a oni nie pozwalają sobie pomóc. Firma ma problemy, których łatwo można było uniknąć lub które można jeszcze naprawić, a oni dalej twierdzą, że sami sobie z nimi poradzą.


Nie przyjmują dobrych rad nawet od najbliższych. Czasami to nawet dobrze, bo najbliżsi nie są dobrymi doradcami. Osoby bliskie nie są obiektywne, nie mogą więc być dobrymi doradcami. Taki sposób działania większości właścicieli firm jest spowodowany wieloma, często bardzo różnymi czynnikami.


Aby wspomnieć tylko o najbardziej typowych, wystarczy zauważyć, że tacy przedsiębiorcy:

- zbytnio ufają we własne możliwości nie biorąc pod uwagę faktu, że nie są profesjonalistami w dziedzinie prawa i ile czasu zabiera im zgłębianie przepisów, kosztem czasu potrzebnego na prowadzenie ich właściwej działalności,

- nie zgłębiają przepisów prawa, w ten sposób przez pewien czas funkcjonują aż do czasu jakiegoś poważniejszego błędu, który zniszczy ich firmę i wszystko co dzięki niej zbudowali, - zawiedli się na dotychczasowych doradcach i myślą, że nikt "z zewnątrz" nie może im pomóc,

- nie są świadomi ogromu korzyści jakie mogą im przynieść rzeczowe i odpowiednio przygotowane informacje prawne,

- myślą, że "ciężko" o dobrego prawnika,

- myślą że "jakoś to będzie" i w razie problemów będą sobie radzić "na bieżąco".


A przecież każdy człowiek i każda firma działa w określonym otoczeniu prawnym. Prawo jest czynnikiem, który wywiera największy wpływ na funkcjonowanie każdej firmy. Faktowi temu nie da się zaprzeczyć. Jednak fakt ten nie jest w sposób świadomy zauważany. Może dlatego, że jest tak oczywisty.


Przedsiębiorcy ze względu na brak obiektywnego spojrzenia często źle oceniają sytuacje dotyczącą ich firmy. Przyczyną takiego stanu rzeczy, jest entuzjazm towarzyszący prowadzonej działalności. Osoby zakładające własne firmy najczęściej są tak pełne zapału związanego z ich przedsięwzięciem, że nie przewidują żadnych niepowodzeń. Myślą: "musi mi się udać skoro tak bardzo tego chcę i tak bardzo o wszystko dbam, tak dokładnie wszystko zaplanowałem", itd..


Młodym biznesmenom wydaje się, że ich entuzjazm udziela się wszystkim wokół. Wierzą, że "rynek" szybko doceni takie działania wynagradzając ich zyskami odpowiednim do włożonego wysiłku i zaangażowania. Wydaje się im, że ludzie nieżyczliwi nie będą im przeszkadzać. Nikt też nie będzie im zazdrościł. Każdy przecież widzi, że skoro im się udaje, to tak samo może się udać innym. W związku z tym uważają za oczywiste, że inni wezmą z nich przykład i też będą działać.


Niestety rzeczywistość często jest inna od tych idealnych wyobrażeń. Najczęściej (np. na początku działalności) ludzie nie zauważają naszych produktów. Nie mają zaufania do świadczonych przez nas usług. Nie rozumieją naszych idei. Po prostu nie chcą zrozumieć jak bardzo mogą im pomóc nasze produkty i usługi.


Prawda jest też taka, że często zazdrośnicy, osoby nieżyczliwe i leniwe, nie mogą patrzeć na naszą aktywność i robią wszystko, żeby nam przeszkodzić, utrudnić, żeby nas zniechęcić i pozbawić zapału do działania.


Podsumowując można stwierdzić, że większość przedsiębiorców nie przewiduje kłopotów, trudności i niepowodzeń lub też je bagatelizuje.


A rzeczywistość związana z prowadzeniem firmy jest często trudna. Dlatego warto mieć sprzymierzeńca w prowadzeniu działalności gospodarczej. Warto mieć doradcę, któremu również zależy na powodzeniu tej działalności. Większość przedsiębiorców przecenia więc swoje możliwości i nie zauważa złożoności otaczającej ich rzeczywistości. Nie przyjmują do wiadomości, że nie ma ludzi znających się na wszystkim. A jest to po prostu fizycznie niemożliwe. Zastanówmy się co więc można zrobić aby ten stan rzeczy zmienić na lepsze?


Odpowiedź jest oczywista. Po prostu trzeba pozwolić sobie pomóc. Przecież prawie każdy przedsiębiorca korzysta z usług księgowego, ale mało który korzysta z usług prawnika. Tak nie postępują doświadczeni biznesmeni. Tak nie postępują profesjonaliści. Wystarczy tylko porównać koszty jakie trzeba ponosić w wyniku błędnych działań podjętych bez konsultacji z dobrym doradcą, z kosztami tzw. profilaktyki biznesowej.


W pojęciu profilaktyki biznesowej zawiera się cały ogół czynności podejmowanych w celu wykluczenia, albo co najmniej zminimalizowania ryzyka związanego z danym przedsięwzięciem. Doświadczony biznesmen, profesjonalista, wie doskonale, że podejmując działania, musi z możliwie największym prawdopodobieństwem przewidzieć jakie mogą być skutki tych działań w przyszłości.


Właściwa informacja dostarczona przez osobę kompetentną powoduje, że w chwili podejmowania ważnej decyzji ryzyko wystąpienia nieprzewidzianych i niekorzystnych dla nas okoliczności jest ograniczone do minimum. Dodać też trzeba, że stopień skomplikowania stanu prawnego i złożoność sytuacji, w których przepisy prawne mają znaleźć zastosowanie, powoduje że działanie bez pomocy fachowców, może okazać się na dłuższą metę niemożliwe. Odpowiednie wykorzystanie doradcy może więc przynieść dużo wymiernych korzyści. Stały doradca, który "zna" firmę i jej sprawy korzyści te jeszcze mocno potęguje.


Przykładowe zestawienie kosztów uświadamiające nam jakie korzyści przynosi profilaktyka biznesowa, może wyglądać następująco: Koszt doradztwa obejmującego zawarcie umowy pożyczki kwoty 55000 zł przykładowo mógłby wynieść około 500 zł. Oczywiście umowę pożyczki, czy też jakąkolwiek inną, można zawrzeć nie korzystając z profesjonalnego doradcy lub też opierając się na ogólnie dostępnych szablonach umów. W ten sposób można zaoszczędzić 500 zł. Niech tylko jednak zaistnieją jakiekolwiek rozbieżności pomiędzy stronami tej umowy lub też inne trudności, to pojawia się problem. Jeżeli problemu nie rozstrzygniemy polubownie, to powstaje konieczność rozwiązania sporu przed sądem. Mogą też pojawić się wątpliwości, o wyjaśnienie których zwrócimy się do adwokata, radcy prawnego czy doradcy podatkowego. W powyższym przykładzie za pomoc wymienionych fachowców w rozwiązaniu tej sprawy lub za reprezentacje nas przed sądem zapłacimy co najmniej 3600 zł. Co najmniej tyle, bo najczęściej to dużo więcej. Kontrast w wydatkach jest wyraźny i nie trzeba dalej go komentować. Każdy profesjonalista od razu go zauważy i wyciągnie z niego odpowiednie wnioski. Z powyższego przykładu wynika wyraźnie, że nie korzystanie z profilaktyki biznesowej przy podejmowaniu codziennych decyzji w biznesie to działanie bardzo ryzykowne, o bardzo małym prawdopodobieństwie powodzenia. Dodatkowo jest to działanie bardzo kosztowne. Doświadczeni biznesmeni o tym doskonale wiedzą.


Aby przeciwdziałać negatywnym skutkom podejmowanych działań doświadczony biznesmen stara się doprowadzić do podejmowania świadomych co do ich konsekwencji decyzji i dlatego stale korzysta z pomocy doradcy.


Biznesmen - profesjonalista wie, że może usprawnić działania swojej firmy poprzez właściwe zastosowanie przepisów prawa i wprowadzenie nowych rozwiązań w działalności swojej firmy.


Biznesmen - profesjonalista wie, że właściwe zastosowanie prawa przyczyni się do lepszego zabezpieczenia jego interesów.


Profesjonalista podejmując optymalne działania oszczędza pieniądze i czas, a także co bywa nie zauważane, oszczędza zdrowie swoje i swoich bliskich. Bo jak wiadomo wszelkie kłopoty to stres. A nic tak jak stres nie niszczy człowieka. Powyższe stwierdzenie można uznać za banał ale mimo to nie można mu odmówić słuszności.


Profesjonalista unika kłopotów. Dobry biznesmen przewidując ewentualne kłopoty stara się im zapobiegać. Przygotowuje się na ich ewentualne nadejście, żeby sobie szybko z nimi poradzić. Nie może być mowy o efekcie zaskoczenia.


Zapewne chcieliby Państwo być postrzegani jako profesjonaliści. Zapewne chcieliby Państwo być profesjonalistami. Proszę sobie tylko wyobrazić: żadnych problemów z dłużnikami, żadnych problemów ze wspólnikami. Koniec z bezowocnymi postępowaniami sądowymi, w których mamy rację ale nie możemy uzyskać pozytywnego rozstrzygnięcia. Wzbudzamy respekt u dłużników, szacunek u kontrahentów, wspólników, znajomych i przyjaciół.


Jak to by było, gdyby opisane wyżej korzyści były Państwa udziałem ... ? Jak to by było, gdyby nie musieli Państwo zamartwiać się nad tymi codziennymi problemami? Mogliby się Państwo cieszyć większą ilością wolnego czasu. Państwa żona lub mąż, partner lub partnerka, Państwa dzieci napewno były tym zachwycone. Mogliby Państwo pełniej angażować się w życie rodzinne, realizować marzenia, pragnienia, hobby i zainteresowania. Mogliby Państwo spokojnie spać. Lepiej wyglądać. Być bardziej zadowolonym i uśmiechniętym. Po prostu są Państwo zdrowi. Także w pracy, w firmie są Państwo bardziej efektywni i skuteczni. Każde przedsięwzięcie udaje się lepiej niż wcześniej. Plany i zamierzenia są bardziej trafione i są z powodzeniem realizowane. Wierzą Państwo w swoje sukcesy. Wierzą Państwo w swoje możliwości. Odnoszą Państwo sukcesy. Jest więcej czasu na wszystko. Można zacząć dbać o siebie. Zacząć uprawić jakieś sporty. Wystarczy tylko pomyśleć jak dzięki temu poprawi się Państwa sylwetka, wzrośnie kondycja, poprawi się samoocena. Wyobraźmy sobie, jak dzięki temu wzrośnie Państwa pewność siebie.


Warto być profesjonalistą.


Kiedy profesjonalista - biznesmen chce rozsądnie i z powodzeniem prowadzić swój interes, to:

- zadaje pytania,

- uzyskuje porady,

- i niezbędne informacje.


Bądź profesjonalistą i wejdź na stronę http://www.zdg.pl na której znajdziesz wiele pożytecznych informacji. Informacji niezbędnych w trakcie prowadzenia firmy. Możesz tam uzyskać odpowiedź na nurtujące Cię pytania.


Bądź profesjonalistą. Nie czekaj, nie zastanawiaj się, nie marnuj już czasu. Zadaj mi pytanie a ja zastanowię się jak Ci pomóc. To nic nie kosztuje. A można zyskać tak wiele.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Bajeczka ekonomiczno-oligarchiczna

Bajeczka ekonomiczno-oligarchiczna

Autorem artykułu jest Piotr Waydel


Bardzo dawno temu, jeszcze pod koniec lat osiemdziesiątych zeszłego stulecia, przyszedł taki czas, że w niektórych krajach można było zacząć mówić, a nawet wyjeżdżać za granicę.

Gdy Jaś to zauważył, postanowił założyć dla żartu firmę w raju (podatkowym oczywiście). Ponieważ znał prawo i przepisy, a właściwie dziury w prawie, luki w przepisach i niespójność całości, uzyskał jako pierwszy w historii swojego kraju oficjalną zgodę na taki czyn. Sami urzędnicy nie mogli wyjść z podziwu, jakie to proste.

Jaś zarejestrował działalność i problem. Firma jest. Kasy nie ma. Co tu robić? Uznał, że najlepiej handlować samemu z sobą. Ale jak? Międzynarodowo. Poleciał z raju do kraju ogólnego szczęścia i dobrobytu. Kraj ten był najbardziej zaawansowany na świecie, bo już wtedy miał pieniądze wirtualne (wyłącznie) i najbogatszy, bo miał tyle pieniędzy ile urzędnicy potrafili napisać. Obywatele tego kraju byli wtedy też bardzo bogaci. Stale coś kupowali, a i tak nie mogli wydać wszystkich swoich pieniędzy. Byli tak bogaci, że każdą wolną chwilę spędzali w sklepach.

Handel między dwoma krajami jest prosty i bezpieczny, jeśli handluje się samemu z sobą. Ma się wtedy wiarygodnego partnera. Jaś miał. Ale warto również mieć, komu sprzedać sprowadzony towar, w przypadku, gdy się go już sprowadzi.

Jaś zaczął spotykać się z miejscowymi firmami. Były one strasznie zajęte. Cały czas kooperowały. Spotykały się dwie takie firmy i jedna z nich proponowała Towar, a druga Pieniądze. Ponieważ żadna z nich nic nie miała, po podpisaniu kontraktu, każda biegła w swoją stronę poszukując Towaru i Pieniędzy. W tym celu spotykały się te firmy z następnymi i podpisywały następne kontrakty. W międzyczasie zawsze, ktoś chciał coś dodatkowo i podpisywane kontrakty były coraz większe. Ale nikomu to nie przeszkadzało. Byle ruch był w interesie, czy jakoś tak.

Jaś przypomniał sobie, że w krajach, gdzie ludzie byli tak biedni, że nawet nie było kolejek w sklepach, są instytucje, które nazywają się banki i mają pieniądze.
Odwiedził w związku z tym miejscowe prywatne banki. Ale w bankach tych nikt nie potrafił tak ładnie pisać, jak urzędnicy państwowi i nie mogli sobie napisać pieniędzy. Chociaż niektórzy próbowali. Ale okazało się, że napisali sobie coś innego.

Ale w jednym z banków o nazwie Prywatniutki, właściciel o imieniu Wania zamiast biegać i podpisywać kontrakty, stale myślał i starał się zrozumieć zawiłe arkana Nieskończonej Ekonomii obowiązującej w jego kraju. Poznał również wielką tajemnicę, gdzie piszą pieniądze. Gdy spotkał się z Jasiem zorientował się, że Jaś naprawdę może mieć Towar.

Poszli razem w to miejsce, które nazywało się Jedyny Prawdziwy Bank. Okazało się, że Jedyny też jest zainteresowany Towarem, bo dzięki niemu mógł pisać jeszcze szybciej i jeszcze więcej pieniędzy. W zamian za procent w Towarze, zgodził się napisać Prywatniutkiemu tyle pieniędzy ile potrzeba, pod warunkiem, że można je napisać dalej, jeśli Towar w przeciwieństwie do pieniędzy nie będzie wirtualny. Takie przyciąganie przeciwieństw. Uff powiedzieli Wania i Jaś.

Teraz należało pomyśleć, co dalej. W biednych krajach, skąd pochodził Towar nikt nie chciał wirtualnych pieniędzy. Nie wiadomo dlaczego. Ale w Tym kraju wirtualny pieniądz był Najważniejszy. Wszystkie państwowe firmy istniały i rozwijały się tylko dzięki niemu. (W tym miejscu należałoby zastanowić się nad znaczeniem słowa rozwój). A niektóre z nich dysponowały Surowcem, którego łaknęli producenci Towaru z biednych krajów. Pewnie z głodu, bo strasznie dużo za niego płacili. Tak jakby nie wiedzieli, że Surowiec jest, a Towar trzeba zrobić.

Surowca nie można było kupić, ani tym bardziej wywieźć. Ale można było przekazać za wirtualne pieniądze odpowiedniej firmie. Jaś i Wania „nie potrafili” stworzyć takiej firmy. Potrafił główny Dysponent najważniejszego Surowca. A właściwie to jego rodzina wiedziała jak i założyła taką firmę. Ta firma już mogła sprzedawać Surowiec na rynku wewnętrznym, ale tylko innym firmom.

W biednych krajach okazało się, że to nie producent Towaru łaknie Surowca, ale wstrętny Spekulant, który ma pieniądze i chce taniej kupić, a drożej sprzedać. Tak jak by nie mógł pracować jak wszyscy na etacie. Ale Spekulant okazał się przydatny, jako że zaproponował Towar za Surowiec w Tym kraju.

Teraz już było z górki. Firma rodziny głównego Dysponenta najważniejszego Surowca założyła dla Spekulanta specjalną firmę, z wirtualnym przydziałem Surowca. Nastąpiła zamiana jak w zabawie z przesiadaniem się na inne krzesła w jednym momencie. Spekulant miał firmę z Surowcem, już realnym, Dysponent wirtualne pieniądze (a właściwie niewielką ich część), a Wania i Jaś Towar i nadzór Jedynego (do czasu spłaty). Towar sam się sprzedał, gdy tylko kooperujące firmy się dowiedziały. Nawet urządziły licytację.

W efekcie tak się dziwnie porobiło, że do dalszych działań już był niepotrzebny Jedyny. W miarę rozwoju, należało coraz więcej czasu poświęcać na wymyślanie, na co można jeszcze wydać pieniądze. Dysponent kupił sobie na wyłączność wydobywanie i obrót Surowcem. Jego rodzina i koledzy Dysponenci nie zostali daleko w tyle. Wania przez jakiś czas bawił się swoim Prywatniutkim imperium finansowym, ale w końcu je sprzedał. Mieszka teraz za górami, za lasami, a nawet za kanałem. Synkowi kupuje do zabawy kluby sportowe, a księżniczki zatrudnia w kuchniach i ogrodach.

Zapytacie pewnie, co z Jasiem. Odpowiem tak:
Jaś się wiele nauczył.

Jakie z tego wynikają morały?

Myślenie nie jest takie głupie.

Im trudniej, tym łatwiej. Im gorzej, tym lepiej. Ale tylko dla myślących.

---

Piotr Waydel

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Efektywne Zarządzanie Firmą - Business Intelligence, ERP, CRM.

Efektywne Zarządzanie Firmą - Business Intelligence, ERP, CRM.

Autorem artykułu jest RobertK RobertK


artykularnia_import

Wbrew pozorom wybranie odpowiedniego oprogramowania dla firmy w Polsce nie jest rzeczą prostą. Na rynku Polskim dostępnych jest wiele programów do obsługi firmy, część z nich to produkcje dużych koncernów zachodnich, dostosowane do polskiej rzeczywistości prawnej, część to produkcje firm Polskich. Wybór oprogramowania ERP lub CRM to nie tylko decyzja o wydaniu pewnej ilości pieniędzy. To decyzja mająca duży wpływ na efektywność pracy firmy czy nawet samopoczucie pracowników. Odpowiednie oprogramowanie dla firmy to możliwość wprowadzenia wielu usprawnień w firmie i obniżenia kosztów lub też odwrotnie - spowodowanie dodatkowych problemów, zwiększenie kosztów, utrata pracowników. Zapytaliśmy eksperta, na co zwrócić uwagę aby wybrać najbardziej efektywne oprogramowanie dla firmy?



Oto jego przykładowe odpowiedzi:



Oprogramowanie powinno pracować w środowisku graficznym.



Programy pracujący w środowisku DOS są już obecnie nierozwojowe, nie będzie można w przyszłości uruchomić niektórych potrzebnych funkcjonalności.



Zapytaj dostawcę czy jego oprogramowanie pracuje pod Linuxem lub Windows i czy jest to aplikacja 32-bitowa (aplikacja 32-bitowa będzie pracować szybko i nie będziemy mieć problemów pod Windows XP lub Windows Vista).



Oprogramowanie jest systemem zintegrowanym tzn. dowolny dokument do systemu wprowadza się tylko raz, a wszystkie informacje przechowywane są w jednej bazie.



W systemie zintegrowanym faktura wystawiona przez handlowca jest natychmiast widziana przez księgową w module księgowo-rozliczeniowym, przez menedżera w module analiz, przez magazyniera jako odzwierciedlenie w zaktualizowanym stanie magazynowym, itp. Nie trzeba już takiego dokumentu jeszcze raz wprowadzać czy importować.



Zapytaj dostawcę czy jego oprogramowanie jest systemem zintegrowanym i czy wystawiona faktura jest od razu widoczna w module finansowo-księgowym, czy trzeba dodatkowo wykonać jakieś operacje.



Oprogramowanie może pracować tak samo szybko i sprawnie na jednym stanowisku, jak i na trzydziestu.



Nasza firma ciągle się rozwija, dziś potrzebujemy jedno stanowisko ale za rok może będziemy potrzebować już dwudziestu. Jeśli program trzeba będzie zmienić gdy firma będzie większa to spowoduje to niepotrzebny zamęt, koszty, utratę danych historycznych, stratę czasu na naukę nowego systemu, itp.



Zapytaj dostawcę na ilu maksymalnie stanowiskach może pracować jego oprogramowanie. Nie daj się zwieść - poproś o podanie nazwy firmy, w której program pracuje na 20 stanowiskach.



Serwer bazy danych, z którego korzysta oprogramowanie jest wydajny i nowoczesny.



Danych cały czas przybywa, komputery często wykonują równolegle inne działania. Z biegiem czasu praca może stać się mocno uciążliwa bez wydajnej bazy danych.




Zapytaj dostawcę czy serwer bazy danych to nowoczesna technologia (np. SQL), czy ma jakieś ograniczenia na ilość dokumentów czy transakcji, czy praca nie zostanie spowolniona przy większej ilości danych. Stare, mało wydajne systemy są oparte o bazy plikowe - pliki mają rozszerzenie np. DBF lub MDB.



Oprogramowanie jest konfigurowane pod kątem potrzeb Klienta.



Każda firma ma własny styl prowadzenia biznesu i ma różne potrzeby. Nowoczesne oprogramowanie można konfigurować pod kątem indywidualnych potrzeb.



Zapytaj dostawcę co można konfigurować i jak bardzo można program dostosować do swoich potrzeb, czy można np. modyfikować wydruki.



System może być bez problemu rozszerzony o potrzebne w przyszłości moduły (jak np. CRM czy obsługa klientów przez Internet).



Nasza firma ciągle się rozwija, może w niedalekiej przyszłości nie obędziemy się bez modułu CRM (Zarządzanie Relacjami z Klientem). Czy nasz program można rozbudować o taki moduł, czy trzeba wszystko zmieniać na nowe i znów ponosić dodatkowe koszty?



Zapytaj dostawcę czy oprogramowanie posiada moduł CRM.



Oprogramowanie posiada rozbudowany moduł analiz i raportowania.



Dzisiaj bardzo trudno jest menedżerowi podejmować właściwe decyzje, jeśli nie otrzymuje na bieżąco raportów i analiz dotyczących działań firmy i jej efektywności.



Zapytaj dostawcę czy oprogramowanie posiada moduł analiz i czy raporty oraz wydruki można modyfikować pod kątem potrzeb.

System jest sprawdzony, ma dobre referencje a producentem jest znana firma.




Lepiej aby nasza firma nie była firmą testową dla nowego oprogramowania. Niebezpiecznie jest też wybierać oprogramowanie nieznanych i małych firm, gdyż nie posiadają one wystarczających środków na rozwój produktów, a przecież przepisy zmieniają się dość często i oprogramowanie musi być stale modyfikowane.



Sprawdź jak duży jest producent, czy ma wystarczające środki na rozwój, jaką ma sieć sprzedaży i pomocy technicznej, czy ma jakieś osiągnięcia (nagrody).



Przykładem oprogramowania, które spełnia wszystkie wyżej wymienione kryteria jest CDN OPTIMA oraz CDN XL firmy Comarch.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak sprzedać mieszkanie bez posredników

Jak sprzedać mieszkanie bez posredników

Autorem artykułu jest osa bob


Mieszkanie sprzedawaj bez pośredników. Nad bezpieczeństwem operacji i tak musi czuwać notariusz. Obniżysz w ten sposób koszty transakcji. Pośrednicy nieruchomości od obu stron pobierają niemałe prowizje. Twój klient będzie jeszcze bardziej zadowolony. W dobie internetu sprzedaż bezpośrednia nie jest...

Mieszkanie sprzedawaj bez pośredników. Nad bezpieczeństwem operacji i tak musi czuwać notariusz. Obniżysz w ten sposób koszty transakcji. Pośrednicy nieruchomości od obu stron pobierają niemałe prowizje. Twój klient będzie jeszcze bardziej zadowolony. W dobie internetu sprzedaż bezpośrednia nie jest trudna. Istnieje wiele serwisów (np. gratka.pl) umożliwiających samodzielne wystawienie oferty. Z drugiej strony jest wielu klientów, którzy prenumerują w serwisach informacje o konkretnych mieszkaniach z wybranych miast. W sieci istnieją specjalne serwisy bezpośredniej sprzedaży nieruchomości. Podbijając rynek internetowy nie zapomnij wywiesić informacji o sprzedaży na klatce schodowej. Często jest tak, że najszybciej znajduje się klientów wśród sąsiadów, którzy poszukują mieszkań dla znajomych lub rodziny.

Sprzedając mieszkanie powinieneś wczuć się w rolę kupującego, który przeżywa w tym momencie spory stres. Może Cię postrzegać jako partnera niewiarygodnego, spekulanta zamierzającego może nawet oszukać klienta. Dlatego musisz zadbać o wiarygodność legitymując się dowodem osobistym i dokumentem stwierdzającym, że jesteś właścicielem mieszkania. Kupujący musi być pewien, że nie jesteś osobą podstawioną, oszustem. Końcowe negocjacje prowadź wspólnie ze współmałżonkiem, aby kupujący wiedział, że oboje macie te same zamiary. Jeśli z jakichś powodów będzie to trudne lub niemożliwe przygotuj odpowiednie pełnomocnictwo. Jeżeli mieszkanie jest obciążone kredytem nie ukrywaj tego faktu. Przedstaw partnerowi odpowiedni dokument bankowy. Poinformuj, w którym sądzie i pod jakim numerem księgi wieczystej zarejestrowano nieruchomość. Księgi są jawne, a ich przeglądanie bezpłatne. Niech kupujący osobiście sprawdzi w dziale I księgi wieczystej położenie nieruchomości, w dziale II kto jest właścicielem, a w dziale IV zabezpieczenie wierzytelności.

Jeśli sprzedajesz mieszkanie spółdzielcze przedstaw zaświadczenie ze spółdzielni potwierdzające, że jako dotychczasowy właściciel wywiązałeś się z zobowiązań finansowych, nie zalegasz z opłatami za wodę, ciepło itd. Przedstaw ostatnie rachunki opłat za telewizję kablową, prąd, gaz, telefon. Jeśli sprzedaż mieszkania jest już pewna wymelduj z niego dotychczasowych lokatorów i właściwy dokument z urzędu gminy przedstaw kupującemu. W dniu podpisania umowy należy spisać stan liczników, jako sprzedający mieszkanie powinieneś rozwiązać umowy z zakładem energetycznym i ewentualnie z gazownią. Na koniec kilka praktycznych wskazówek dotyczących sprzedaży:

- przed przystąpieniem do procesu sprzedaży przeczytaj książkę pt. ”Wywieranie wpływu na ludzi – teoria i praktyka” (Robert Cialdini, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne). Z książki dowiesz się jak skutecznie negocjować z klientami, jakich użyć sztuczek, aby przeforsować swoją cenę.

- Pamiętaj, że czego byś nie sprzedawał zawsze sprzedajesz korzyści i atrakcje. Dotyczy to także nieruchomości. Każde mieszkanie ma swoje walory nawet wtedy, gdy inni widzą same minusy. Szukaj klienta, który te walory dostrzeże i zaakceptuje.

- jako doświadczony inwestor pomóż swojemu klientowi uzyskać kredyt. Jest bardzo prawdopodobne, że Twój bank będzie miał najlepszą ofertę. Klient zaciągając kredyt w Twoim banku spłaca Twoje zadłużenie upraszczając wszystkim życie.

- przygotuj profesjonalną stronę internetową z wieloma zdjęciami i informacjami o nieruchomości. Polecam Google i inteligentne narzędzie Page Creator umożliwiające budowę strony internetowej bez znajomości języka HTML. Google daje 100 MB przestrzeni na dysku szybkiego serwera. Poza zdjęciami umieścisz nawet film o walorach Twojego mieszkania.

- na czas akcji marketingowej uruchom specjalny telefon komórkowy (na kartę), który zlikwidujesz po zakończeniu transakcji. Jeśli tego nie zrobisz jeszcze długo po sprzedaży możesz być niepokojony przez spóźnionych klientów.

- ze względów bezpieczeństwa każdego oglądającego mieszkanie poproś o numer telefonu i dowód osobisty. Tak postępują (a przynajmniej powinni) zawodowi pośrednicy.

- mieszkanie prezentuj w dzień, gdy jest dobrze oświetlone. Wnętrza przygotuj specjalnie na wizytę gości. Na stoliku przygotuj lampkę alkoholu (zaproponuj klientowi), na ścianach powieś obrazy. Zadbaj o ogólną czystość we wnętrzu.

- pamiętaj o zasadzie brytyjskich pośredników sprzedaży nieruchomości: mieszkania sprzedaje się w kuchni i łazience, co oznacza, że te pomieszczenia powinny być szczególnie dopieszczone.

- jeśli z jakichś powodów Twój klient za mieszkanie może zapłacić później (czeka na kredyt, sprzedaż innej nieruchomości itp.) spisz odpowiednie umowy i zaproponuj mu wynajęcie mieszkania według obowiązujących stawek.

- o bezpieczeństwo transakcji musi zadbać notariusz. Poszukaj rejenta wśród znajomych, wynegocjuj najlepszą cenę.

- jeśli już zdecydowałeś się na sprzedaż powinieneś mieć pomysł w co zainwestujesz zarobione pieniądze. Posiadanie pieniędzy, to też problem...

---

Fragment ebooka o inwestowaniu w mieszkania http://ebook24.googlepages.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Lekcja marketingu doskonałego, czyli fenomen serialu Lost: Zagubien

Lekcja marketingu doskonałego, czyli fenomen serialu Lost: Zagubieni

Autorem artykułu jest Marcin Kalisz


Dobrych seriali telewizyjnych w historii było już przynajmniej kilka. Trudno natomiast użyć któregokolwiek tytułu podczas instruktażu skutecznego marketingu. Poza jednym – Lost:Zagubieni to z całą pewnością „coś więcej niż serial” i to dosłownie!

Dobrych seriali telewizyjnych w historii było już przynajmniej kilka. Trudno natomiast użyć któregokolwiek tytułu podczas instruktażu skutecznego marketingu. Poza jednym – Lost:Zagubieni to z całą pewnością „coś więcej niż serial” i to dosłownie!

Daruję sobie wywody na temat jakości samego serialu. Nie będę więc pisał o aktorstwie, scenariuszu czy muzyce, bo choćby wszystko to było na poziomie celującym i tak chowa się przy „planie doskonałym” specjalistów od marketingu. Ale zacznijmy od początku...

Marketerzy od Lost nie wpadli na nic odkrywczego – motyw mieszania fikcji filmowej ze spreparowanymi faktami mającymi pogłębiać fanatyzm zwolenników (i oczywiście nagłaśniać temat!) był wykorzystywany już kilkukrotnie. Wystarczy wspomnieć słynną audycję radiową o najeździe obcych na Ziemię przy okazji premiery oryginalnej wersji filmu „Wojna Światów” - ten jak i inne przykłady to jedynie pojedynczy ruch, my zaś przyjrzymy się całej strategii, bowiem to co zrobili specjaliści z serią Lost przechodzi ludzkie pojęcie... wymieńmy po kolei:

1.Strona internetowa linii lotniczych Oceanic Airlines – to tymi liniami lecieli bohaterowie serialu, kiedy to doszło do tajemniczej katastrofy. W dniu premiery serialu na stronie głównej witryny pojawił się komunikat mówiący, że Oceanic Airlines w wyniku tragedii lotu 815 zawiesza swoją działalność po 25 latach funkcjonowania.

2.Lostpedia – rodzaj encyklopedii poświęconej najważniejszym pojęciom związanym z serialem. Całość poprowadzona została w sposób podobny do intrygi całego serialu – wytłumaczenie konkretnego pojęcia jest pretekstem do wywołania u czytającego dodatkowych pytań.

3.Korporacja Hanso – kilka stron internetowych i dziesiątki spreparowanych informacji w internecie. Wszystko po to by stworzyć niejakiego Alvara Hanso, człowieka którego pieniądze i wiedza stoją bezpośrednio za całym zamieszaniem związanym z serialową wyspą. Poznanie wszystkich szczegółów na temat tej postaci wymaga wielu godzin poszukiwań i konsultacji z innymi fanami serialu. Dodatkowo pomóc może blog kobiety, którą jest:

4.Rachel Blake – kolejna fikcyjna postać. Od wielu lat tropi samego Hanso, a wszelkie zdobyte informacje zamieszcza na swoim blogu, gdzie znaleźć można także nagrane z ukrycia filmy. Te ostatnie dodatkowo zacierają granice pomiędzy fikcją, a rzeczywistością.

5.Zdjęcia i rekwizyty. Oczywiście nie można ich znaleźć ot tak, ale przykładając się do sprawy w stopniu średnim odnajdziemy nie tylko zdjęcia Hanso i Blake, ale też kserokopie ważnych dokumentów korporacji Hanso, mapy nieznanego dotąd archipelagu wysp, a nawet nagraną po kryjomu prezentację projektu Dharma – fani serialu wiedzą o co chodzi.

6.Baton Apollo – ten sam, który zajadali bohaterowie serialu po odnalezieniu składów z żywnością. Istnieje na prawdę, a nawet jeśli nie – wystarczy, że taka jest obiegowa opinia.

7.Książka „Bad Twin” Gary'ego Troup'a – można ją kupić na Amazon.com, a jej autorem jest nie kto inny jak facet wciągnięty w kręcący się silnik samolotu tuż po katastrofie. Dedykacja w książce oraz sama jej treść powiązane są z osobami i wydarzeniami opisanymi w poprzednich punktach.


Doprawdy zmyślne! Przyznaję, że poszukując informacji na potrzeby tego tekstu dałem sie wciągnąć. Rozpocząłem własne śledztwo i przerwałem je chyba jedynie z braku czasu. Pytania się mnożą, a odpowiedzi na nie rodzą kolejne zagadki. Ta pozaserialowa intryga jest na tyle sprawnie zmontowana i zaaranżowana, że nie sposób się oderwać. Całym tym kołem kręcą sami fani serialu – dziś chyba najokazalsza społeczność internetowa. Niekończące się dyskusje, wygrzebywane nowe materiały, zdjęcia czy filmy – zastanawiam się tylko czemu nie rozdają nagród Noble'a w dziedzinie marketingu. Nagroda murowana!

Ciekawostką jest fakt, że cały ten pomysł opiera się na najstarszym prawidle marketingu – „spraw by ludzie o Tobie mówili”. Od lat widzimy i słyszymy o przeróżnych często desperackich próbach zyskania popularności w myśl tej zasady – a to ktoś wystawił goły tyłek na scenie, a to znów obraził kogoś ważnego, innym znów razem promował się za pomocą skandalizujących plakatów. Jakże banalne wydają się te metody w porównaniu do wielkiego koła zamachowego, jakim jest niewątpliwie otoczka marketingowa serialu Lost: Zagubieni.

---

Tekst pochodzi z materiałów prasowych firmy Arkas Sp. z o.o. oferującej uchwyty lcd, słuchawki i głośniki mp3, oraz akcesoria Disney stanowiące znakomity prezent dla dziecka.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Mniejsze przedsiębiorstwa, a internet.

Mniejsze przedsiębiorstwa, a internet.

Autorem artykułu jest Marcin Kalisz


Rozwój internetu w Polsce i jego nagły wzrost popularności sprawił, że mniejsi przedsiębiorcy przychylniej spoglądają na to medium niż jeszcze kilka lat temu. Czy oznacza to, że usługodawcy związani z globalną siecią powinni zacierać ręce?

Rozwój internetu w Polsce i jego nagły wzrost popularności sprawił, że mniejsi przedsiębiorcy przychylniej spoglądają na to medium niż jeszcze kilka lat temu. Czy oznacza to, że usługodawcy związani z globalną siecią powinni zacierać ręce?

Dzisiaj małe firmy znajdują się mniej więcej w tym samym miejscu, co kilka lat temu przedsiębiorstwa zatrudniające po kilkudziesięciu pracowników. Inwestycja w stronę internetową stała się obowiązkiem, nie zaś jak myślano do niedawna – luksusem.

Przekonał się o tym m.in. Pan Dariusz z firmy projektującej sieci komputerowe - “uważaliśmy, że strona internetowa to rzecz zbędna dla takiej małej firmy jak nasza, ale ludzie nie chcieli słuchać o ofercie podczas rozmowy. Pytali wciąż o adres strony, gdzie mogliby przeczytać szczegóły cenowe dotyczące oferty. Zmieniliśmy punkt widzenia i stworzyliśmy stronę”.

Projektanci www pojawiają się jak grzyby po deszczu, a firmy projektujące strony są jednymi z najczęściej poszukiwanych w wyszukiwarkach. Sytuacja jest więc idealna, a wszyscy powinni być zadowoleni... niestety nie!

“Być” w internecie

Owszem, ilość stron firmowych wzrasta szybciej niż kiedykolwiek, ale nie idzie to w parze ze świadomością e-marketingową przedsiębiorców. Sprecyzowanie konkretnego celu tworzenia strony firmy graniczy z cudem, a ewentualnym powodem, dla którego właściciel działalności decyduje się na zakup witryny www jest: “bo wszyscy teraz mają stronę” lub “takie są czasy, że trzeba”. Dodatkowo sytuację pogarsza brak znajomości rynku, przez co wykształca się w Polsce trend “zrobię to na pojutrze za trzy stówy”. Korzystanie z usług doświadczonych firm wydaje się na pierwszy rzut oka przynosić te same rezultaty, co projekt syna kolegi, który wykona robotę za cenę dwóch filmów na DVD.

Większe przedsiębiorstwa cechuje inna postawa. Świadomość różnic pomiędzy profesjonalnym projektem, a amatorszczyzną nie zapobiega w pełni internetowej porażce. Tu znów w dosyć uporczywy sposób odłącza się stronę internetową od reszty koncepcji marketingowej. Tym samym traktuje się internet jako całkowicie odmienny świat, w którym warto odejść od tego co robi się na codzień. Brzmi to niedorzecznie z punktu widzenia marketingu, ale jest faktem. Efekt końcowy to witryna firmy, która wprowadza w błąd, nie generuje sprzedaży i nie pogłębia świadomości marki. Paradoksalnie właśnie ta grupa firm nie przysłuchuje się sugestiom specjalistów, do których przecież zgłasza się w sprawie projektu.

Przyczyny

W przypadku małych firm głównym czynnikiem wpływającym na postępowanie opisane powyżej jest silnie zakorzeniona skłonność przedsiębiorców do szukania pieniędzy jedynie w oszczędnościach, nie zaś w przemyślanych inwestycjach, które w przyszłości mogą przynieść zwielokrotnione zyski. Szalę przeważa marna wiedza w kwestii możliwości w internecie – dzięki temu wybór kiepskiej strony za kilkaset złotych wydaje się rozwiązaniem trafnym – treść o firmie wyświetla się.

Większe firmy z kolei cierpią na nieodpartą chęć działów marketingu do potwierdzania słuszności swojego istnienia. Trudność w określaniu efektów pracy firmowych marketerów zmusza ich do podejmowania “nowatorskich” decyzji. O ile jednak trudno o przewrotność w przypadku np. folderów reklamowych czy katalogów, które przecież niejednokrotnie po prostu leżą obok siebie, o tyle w momencie wejścia w nowe medium aż prosi się o wprowadzenie zupełnie nowych pomysłów i pozostawienie w zapomnieniu idei wypracowywanych przez lata.

Bez względu na powody internet wciąż jedynie w znikomej liczbie przypadków wykorzystywany jest optymalnie. Przeważnie jednak pozostaje festiwalem niewykorzystanych szans, zaprzepaszczania wizerunku firm i nietrafnie formułowanych ofert. Niewielka jest różnica pomiędzy skrajną oszczędnością drobnych przedsiębiorców, a eksperymentowaniem z nowymi treściami działów marketingu w większych firmach – w obu przypadkach internet okaże się nic nie znaczącą koniecznością. Niestety niczym więcej.

---

Tekst pochodzi z materiałów prasowych firmy Arkas Sp. z o.o. oferującej uchwyty lcd, słuchawki i głośniki mp3, oraz akcesoria Disney stanowiące znakomity prezent dla dziecka.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dlaczego telemarketing?

Dlaczego telemarketing?

Autorem artykułu jest Emilka Kowalska


Telemarketing to jedno ze skuteczniejszych narzędzi marketingu bezpośredniego. Jest to podstawowy sposób komunikacji oraz wymiany informacji w Call center oraz Contact Center. Telemarket... Telemarketing to jedno ze skuteczniejszych narzędzi marketingu bezpośredniego. Jest to podstawowy sposób komunikacji oraz wymiany informacji w Call center oraz Contact Center. Telemarketing skierowany jest do aktualnych klientów danej firmy lub do klientów potencjalnych.

Telemarketing możemy podzielić na telemarketing wychodzący oraz przychodzący. Biorąc pod uwagę inny rodzaj klasyfikacji wyróżnimy telemarketing aktywny, czyli tzw. in-bound oraz bierny, czyli out-bound. Telemarketing może być zewnętrzny lub wewnętrzny, czyli działający na obszarze danego przedsiębiorstwa, skierowany np. do pracowników danej firmy. Jest także telemarketing instytucjonalny oraz indywidualny.

Przede wszystkim telemarketing umożliwia wymianę informacji. Są to tak zwane infolinie. Telemarketing skierowany jest również na sprzedaż artykułów. przyjmowanie zamówień i reklamacji przez klientów firmy. Możliwe jest umawianie spotkań. Bardzo ważnym elementem telemarketingu jest przeprowadzanie badań rynkowych.

Jeżeli posiadamy firmę, możemy wesprzeć naszą działalność infolinią. Obsługą infolinii zajmują się specjalne firmy wyspecjalizowane w prowadzeniu telemarketingu, również wielojęzycznego. ---

Telemarketing www.timcallcenter.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co każdy powinien wiedzieć o promocji firmy w Internecie?

Co każdy powinien wiedzieć o promocji firmy w Internecie ?

Autorem artykułu jest Mariusz Gąsiewski


artykularnia_import



Promocja biznesu w Internecie staje się coraz trudniejsza ze względu na coraz silniejszą konkurencję i coraz wyższe bariery prowadzenia biznesu. Nadal jednak ze względu na stosunkowo niskie koszty i wysoką efektywność odpowiednio zaplanowana kampania promocyjna produktu lub usługi w Internecie może znacząco zwiększyć zyski firmy.





1. Tworzenie strony firmowej




• stworzenie strony internetowej, która odpowiada jak najbardziej specyfice naszego biznesu i naszej firmy uwzględnia podstawowe specyfiki tworzenia treści na użytek Internetu;

• udostępnienie na witrynie firmy tych informacji, których poszukuje potencjalny klient, a nie tych, o których lubimy pisać;stosowanie na witrynie zasad tworzenia treści na potrzeby Internetu (tekst na komputerze czyta się gorzej niż na papierze) – więcej o tym na: Specyfika treści w Internecie;

• stosowanie na witrynie języka używanego przez klienta, a nie specjalistycznego żargonu znanego tylko specjalistom w określonej dziedzinie;

• staranne dobranie nazwy domeny (domena odpowiadająca nazwie firmy, najlepiej we wszystkich możliwych poziomach domen, tzn. przynajmniej .pl. i com.pl);

• podanie na witrynie widocznego kontaktu do firmy, jak również wszelkich elementów, które mogą wzbudzić zaufanie u potencjalnego klienta (np. zdjęcie siedziby firmy, certyfikaty i itp.).





2. Budowanie wizerunku



• powolne i mozolne budowanie swojego wizerunku jako autorytetu w danej tematyce, rozbudowywanie relacji z mediami, autorytetami;

• dodawanie artykułów do serwisów, które są popularne w danym biznesie;

publikacje typu PR SEO w popularnych serwisach takich jak Artelis.pl i Artykularnia.pl, które z jednej strony budują wizerunek jako specjalisty w określonym temacie, z drugiej zaś umożliwiają zdobywanie linków do strony internetowej;

• tworzenie ciekawej treści, która będzie cytowana i dyskutowana na innych serwisach;

• rozwijanie bloga niszowego, który skupia się na określonej tematyce, ale jednocześnie nie jest zbyt wąski, aby za jego pomocą dało się stworzyć silną i rozpoznawalną markę;

• współpraca z innymi blogowiczami – komentowanie ich artykułów, zapraszanie ich do wypowiadania się na łamach blogu; tworzenie społeczności w obrębie bloga

• wrastanie w społeczności – znajdywanie pokrewnych forów internetowych, grup dyskusyjnych, blogów, które będą umożliwiały wymianę wiedzy, doświadczeń i budowanie autorytetu;



3. Marketing w wyszukiwarkach i SEO




• staranne dobranie nazwy firmy i skorelowane z tym działania wyboru domeny (domena odpowiadająca nazwie firmy, najlepiej we wszystkich możliwych poziomach domen;

zdobywanie linków dla strony firmowej i bloga – rejestrowanie w katalogach, publikacje z linkami, które odwołują do serwisu firmowego, wymiana linkami z innymi serwisami, linkowanie do wartościowych serwisów;

• stosowanie płatnego wyszukiwania dla zdobywania użytkowników i optymalizowania serwisu i przygotowywania strategii SEO.



4. Tworzenie rozgłosu



• dawanie czegoś za darmo w zamian za link do strony lub baner reklamowy – może to być darmowy (ale też wartościowy) ebook, darmowe skórki do popularnych systemów;

• sponsorowanie lokalnych wydarzeń kulturalnych i medialnych.

• wykorzystywanie najnowszych zdobyczy serwisów społecznościowych do umieszczania wartościowych dla danej społeczności plików interaktywnych ,

• wykorzystanie Social Media Marketing do rozwijania popularności serwisu i firmy w obrębie społeczności.



5. Komunikacja z odbiorcą treści i klientem



• stosowanie pełnego wsparcia dla klienta w ciągu całego procesu sprzedaży i po jej zakończeniu;

• kontakty z klientem za pomocą odpowiednio przygotowanego adresu email, wizytówek,

• rozwijanie sieci kontaktów poprzez znajomych, specjalne akcje promocyjne;

• wysyłanie spersonalizowanych podziękowań, życzeń, zaproszeń.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

sobota, 5 stycznia 2013

Skuteczny e-mail marketing: 10 sprawdzonych wskazówek

Skuteczny e-mail marketing: 10 sprawdzonych wskazówek

Autorem artykułu jest Joanna Nowak


artykularnia_import

Przepis na skuteczną kampanię e-mailingową jest pozornie prosty. Stwórz dobrą listę mailingową, a następnie wyślij intrygujący, przekonujący, ciekawy w formie i treści tekst. Sekret, jednak, jak zwykle tkwi w szczegółach.



1) Wysyłaj do tych, którzy chcą dostać Twoją wiadomość


Lista mailingowa jest dobra wtedy, kiedy osoby, do których wyślesz wiadomość będą autentycznie zainteresowane treścią wiadomości. Inaczej, wiadomość może odnieść odwrotny skutek. Zamiast zachęcać do określonych działań – zirytuje. Stworzyć listę takich osób możesz na kilka sposobów: zachęcając osoby do samodzielnego zapisywania się na listę subskrypcyjną na Twojej stronie WWW lub kupując od wyspecjalizowanej firmy dane teleadresowe określonej grupy klientów, zainteresowanej otrzymywaniem ofert. Pierwsze rozwiązanie, choć zdecydowanie bardziej czasochłonne, jest znacznie tańsze. Nie wymaga żadnych inwestycji poza dobrze pozycjonowaną stroną z ciekawą zawartością.



2) Dowiedz się jak najwięcej o klientach i o konkurencji


Osoby, które odnoszą sukcesy w pisaniu tekstów perswazyjnych niekoniecznie należą do tych najbardziej kreatywnych. Nie wymyślają nagłówków z powietrza. Dowiadują się tak dużo o produkcie lub usłudze, klientach, rynku i konkurencji, że to, co trzeba napisać, żeby przekonać czytelników do działania staje się oczywiste. Ustalenie:


· co motywuje klientów do zakupu,


· co powoduje u nich wątpliwości,


· czym produkt musi być, żeby uznali go za wyjątkowy,


· w jaki sposób najlepiej zaspokoić ich potrzeby,


· jakie są silne i słabe strony Twojej konkurencji,


· co odróżnia Twój produkt/ usługę od tych konkurencyjnych,


jest pracochłonne, ale napisanie skutecznej wiadomości sprzedażowej jest bez tego prawie niemożliwe.



3) Namów czytelnika do natychmiastowego działania


Pisz całą wiadomość z myślą o tym, co chcesz osiągnąć. Namawiaj czytelnika, żeby natychmiast zrobił to, co chcesz, ale nie próbuj od razu osiągnąć zbyt wiele. Nie oczekuj, że osoba, która po raz pierwszy otrzyma Twoją wiadomość natychmiast podejmie decyzję o zakupie oprogramowania za kilkadziesiąt tysięcy złotych. Może lepiej za cel postawić sobie namówienie klienta do kliknięcia na link, co będzie równoznaczne z prośbą o przesłanie artykułu promocyjnego z dodatkowymi informacjami na temat danego produktu?



4) Często dostarczaj klientom wartościowe informacje


Wiele firm uważa częste kontakty z klientami za jeden z ważniejszych sposobów zwiększania efektywności mailingów. Nie chodzi, jednak, o bombardowanie klienta ciągłymi ofertami. Przyzwyczaj go do tego, że Twoje wiadomości zawierają interesujące informacje. Wysyłaj e-newslettery, artykuły, alerty, white papers i case studies. Zawsze na temat, który interesuje Twojego klienta.



5) Zaintryguj


Ponieważ wiele firm już zauważyło, że częste kontakty z klientami szybko dają dobre rezultaty, klienci otrzymują coraz więcej wiadomości. O tym, czy Twój klient otworzy daną wiadomość decyduje często 5-6 słów.



6) Personalizuj wiadomości


Każdy najchętniej czyta wiadomości od osoby, którą zna, i która kieruje swoje słowa specjalnie do niego. Dlatego e-mailingi są najskuteczniejsze wtedy, kiedy wysyłasz wiadomości ze swojego konta imiennego, zwracasz się do adresata po imieniu lub nazwisku i kiedy poszczególne segmenty grupy docelowej otrzymują wersje wiadomości wychodzące naprzeciw ich specyficznym potrzebom. Czasem oznacza to stworzenie kilkunastu wersji wiadomości, co bywa czasochłonne. Ale ta inwestycja szybko przynosi efekty.



7) Urozmaicaj formę wysyłanych wiadomości


Często zdarza się, że w celu reklamowania jednej usługi (np. konferencji czy szkolenia) wysyła się całą serię odpowiednio zaplanowanych e-maili. Trudno jest każdy z nich napisać oryginalnie, jednak jest to konieczne, żeby podtrzymać zainteresowanie klienta wiadomościami od Ciebie. Dlatego, urozmaicaj formę wysyłanych wiadomości. Możesz np. zrobić wywiad z prezesem swojej firmy, który wyjaśni, dzięki czemu Twoje produkty są tak dobrej jakości. Albo z zadowolonym klientem. Wypowiedzi innych osób mogą spełniać rolę podobną do doradców lub zaufanych przyjaciół.



8) Działaj na emocje


Używanie sformułowań, które oddziałują na emocje zwiększa skuteczność przekazu marketingowego. Użycie sformułowania typu: jeżeli nie przedłuży Pan subskrypcji do końca dnia dzisiejszego, będziemy musieli Pana usunąć z listy naszych prenumeratorów spowoduje, że większość osób przynajmniej zastanowi się przez chwilę czy na pewno nic nie traci nie decydując się na subskrypcję.



9) Nie zapominaj o wiadomościach z potwierdzeniem otrzymania zamówienia


O ile przyciągnięcie uwagi czytelnika i zachęcenie go do otwarcia wiadomości promocyjnej jest trudne, o tyle wiadomości z potwierdzeniem przyjęcia zamówienia na produkt lub usługę są czytane przez większość klientów. Wykorzystaj takie wiadomości do promocji produktów lub usług czy cross-sellingu.



10) Trzymaj wysoką jakość


Zastosowanie opisanych powyżej wskazówek powoduje, że ilość tekstów, które dział marketingu potrzebuje do przeprowadzania swoich akcji szybko rośnie. Pamiętaj jednak, że jedna słabo napisana wiadomość e-mailowa może popsuć Twoją reputację. Jeżeli dział marketingu, który jest zajęty planowaniem akcji marketingowych, ustalaniem budżetów i samym wysyłaniem różnych komunikatów nie ma czasu na napisanie tej zawartości w firmie, zleć to odpowiedzialne zadanie zewnętrznemu copywriterowi.



Powodzenia!


Joanna Nowak



Joanna Nowak jest copywriterem. Specjalizuje się w tworzeniu wszelkich tekstów przydatnych w komunikacji marketingowej, takich jak: zawartość stron WWW, teksty e-mailingów, newsletterów, broszur, artykułów, informacji prasowych i wielu innych. Można się z nią skontaktować pod numerem (692) 431564 lub na: Joanna.Nowak@www-copywriting.pl. Informacje na temat oferowanych usług i próbki tekstów znajdziesz na http://www-copywriting.pl.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Promowanie organizowanych spotkań, konferencji, wykładów

Promowanie organizowanych spotkań, konferencji, wykładów

Autorem artykułu jest Grzegorz Malinowski


Konferencja biznesowa jest spotkaniem bardzo wyselekcjonowanej grupy osób z danej branży. Dlatego przy organizacji konferencji, wykładu czy spotkania biznesowego należy również pamiętać o odpowiednim wypromowaniu tego wydarzenia, gdyż promocja to element komunikowania się firmy z otoczeniem i klientami. Konferencja biznesowa jest spotkaniem bardzo wyselekcjonowanej grupy osób z danej branży, opiniotwórczych i odpowiedzialnych za inwestycje w swych firmach. Dlatego przy organizacji konferencji, wykładu czy spotkania biznesowego należy również pamiętać o odpowiednim wypromowaniu tego wydarzenia, gdyż promocja to element komunikowania się firmy z otoczeniem i klientami.

Zadbanie, aby spotkanie biznesowe było ważnym i prestiżowym wydarzeniem, zorganizowanym w dogodnym miejscu, powinno stać się kluczowym celem organizatorów. Nie powinno się poprzestać tylko na samym zaplanowaniu miejsca i przeprowadzeniu konferencji. Istotnym, o ile nie najważniejszym celem, jest reklama tego typu spotkań. Promocja może się przyczynić do kształtowania postaw oraz do stworzenia korzystnego nastawienia do poszczególnej konferencji. Ta forma marketingu informuje i przypomina o danym wydarzeniu oraz przyczynia się do kreacji pozytywnego wizerunku.

Doskonałym i najwygodniejszym źródłem do zmasowanych działań marketingowych, promujących i upowszechniających tego typu imprezy, jest kanał internetowy. Jest to doskonały instrument, jeżeli pragniemy by nasz hotel, sala wykładowa lub konferencja była rozpoznawalna i by cieszyła się popularnością. Istotnym krokiem jest zarejestrowanie konferencji w portalach tematycznych, zajmujących się spotkaniami i wykładami biznesowymi. Jednym z takich portali jest http://www.konferencje24h.pl . Zamieszczając ogłoszenie organizacji konferencji w tym serwisie można być pewnym, że publikacja ta dotrze do szerokiego audytorium. Natomiast doskonałym miejscem do wypromowania hotelu czy pensjonatu, jako idealnego miejsca na przeprowadzenie konferencji czy spotkania biznesowego, jest portal http://www.e-konferencje.pl . Strona ta posiada dużą liczbę anonsów z zakresu promocji hoteli i pensjonatów, jako idealnego miejsca do zorganizowania konferencji biznesowych.

Internet posiada ważną cechę, która daje mu przewagę nad wszystkimi innymi mediami, a mianowicie nieograniczone możliwości publikacji oraz łatwy dostęp. Dlatego przy wyborze środka promocji sal wykładowych lub samych konferencji należy poważnie rozważyć Internet. A współpraca z wyżej wymienionymi portalami powinna stanowić integralną część polityki promowania konferencji biznesowych oraz ośrodków wykładowych.

Dobrze przeprowadzona akcja promocyjna spotkania biznesowego firmy lub ośrodka konferencyjnego może przyczynić się do zwiększenia wiedzy na temat tego typu wydarzeń i miejsc oraz sprawić, że nasze przedsiębiorstwo stanie się bardziej konkurencyjne i rozpoznawane w realiach wolnego rynku.


---

Katalog konferencji, kongresów www.konferencje24h.pl Baza konferencji, kongresów, seminariów. Konferencje: biznesowe, naukowe, medyczne i wiele innych. Konferencje, kongresy, seminaria - miejsca oraz organizatorzy z całej Polski i nie tylko.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl