środa, 30 stycznia 2013

Zasada 2+2=5

Zasada 2+2=5

Autorem artykułu jest Marek Gawłowski


Być może już kiedyś o niej słyszałeś lub zastanawiałeś się nad niektórymi zjawiskami związanymi z ta zasadą. I o ile ktoś Ci jasno nie wytłumaczy tej zasady to ciężko Ci będzie zrozumieć niektóre podstawowe „prawdy” związane z zarządzaniem. Szczególnie jeśli chodzi o budowanie swojego biznesu – a właściwie o jego rozwój. Być może już kiedyś o niej słyszałeś lub zastanawiałeś się nad niektórymi zjawiskami związanymi z ta zasadą. I o ile ktoś Ci jasno nie wytłumaczy tej zasady to ciężko Ci będzie zrozumieć niektóre podstawowe „prawdy” związane z zarządzaniem. Szczególnie jeśli chodzi o budowanie swojego biznesu – a właściwie o jego rozwój.
Ale przejdźmy do rzeczy. Najlepiej uczyć się na przykładach – do których będziemy mogli odnieść się zawsze – np. porównując naszą obecną sytuację do tej zapamiętanej.
Czy zastanawiałeś się drogi internauto nad taką rzeczą:
Jeden człowiek jest w stanie przenieść max. np. 50 kg, ale będąc we dwóch przeniesiemy zawsze więcej niż 100 kg. Czyli 2 ludzi, którzy pojedynczo są w stanie unieść 50 kg – razem podnosi ponad 100 kg. Czyli 50+50=<100 – czyli 2+2=5. Póki co nie wnikam dlaczego tak się dzieje – o tym zaraz, na razie chcę abyś przyjął za bezdyskusyjny fakt pewne założenie.
Jest takie powiedzenie co dwie głowy to nie jedna. Duże światowe koncerny robią fuzję – łączą się nawzajem lub jeden koncern przejmuje drugi m.in. dlatego, aby móc się rozwijać. Patenty jednego koncernu + patenty drugiego koncernu – dają zupełnie nowe możliwości. To samo tyczy się ludzi – umiejętności i wiedza jednego naukowca + umiejętności i wiedza drugiego naukowca – mogą dać w rezultacie nowe wynalazki.
No tak to przecież logiczne – mówisz zapewne w tym momencie do siebie.
I masz zupełną rację – tylko czemu do tej pory nikt Ci tego nie uświadomił??
No ale co to ma wspólnego ze mną czy z moim biznesem?? – zadajesz sobie kolejne pytanie.
Już Ci wyjaśniam.
Nie od dzisiaj powtarzam, że aby się rozwijać trzeba coś robić – iść do przodu.
Popatrzmy na taki oto przykład:
Masz jeden sklep, ale zakładasz drugi –> więc zamawiasz więcej –> masz większe upusty u dostawców –> więc masz tańszy towar na sklepie -> więc masz większy obrót ( w przeliczeniu na jeden sklep). Czyli zadziałała zasada 2+2=5.
W tej zasadzie podoba mi się to, że ma ona wszędzie zastosowanie ( tak samo ja zasada 20/80 ).
Zatrudniasz ludzi?? Dwaj pracownicy są w stanie zrobić więcej niż pojedynczo.
Znowuż trzech ludzi jest razem w stanie więcej zrobić niż jeśli zsumował byś ich osobną pracę.

No ok. ale dlaczego tak się dzieje??

Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle trudna – ponieważ każdy przypadek należałoby rozpatrywać osobno i w wielowymiarowych aspektach. Od wspólnej międzyludzkiej konkurencji, przez wzajemną motywację czy choćby wzajemną pomoc.
Np. przekładanie cegieł z kupki na kupkę ( oddalone od siebie o np. 2 metry). Jeden człowiek musiałby nosić każdą cegłę( lub kilka naraz ) a więc szybko by się zmęczył i jego wydajność pracy by spadła. Natomiast dwóch ludzi podających sobie cegły – ani nie męczy się tak szybko, ani nie muszą chodzić (cegły sobie podają )- więc nie tracą czasu. Zapewne jeden jest szybszy od drugiego i automatycznie narzuca tempo pracy oraz … można by tak wyliczać w nieskończoność.

Ja chciałbym abyś z lektury tego artykułu zrozumiał na czym polega zasada 2+2=5 i abyś przy inwestowaniu i rozwijaniu swojego biznesu był świadom tej zasady i możliwości płynących z niej.
---

Marek ( marketingowy ) Gawłowski TRADYCYJNY BIZNES ( marketingowy.blox.pl )

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Reklama internetowa

Reklama internetowa

Autorem artykułu jest Adam Biesik


Reklama jest to sposób na promocję danej marki/firmy, Internet zaś jest miejscem skupiającym najwięcej odbiorców reklam. Ten artykuł opisuję jedną z form marketingu internetowego. Reklama jest to sposób na promocję danej marki/firmy, Internet zaś jest miejscem skupiającym najwięcej odbiorców reklam. Ten artykuł opisuję jedną z form marketingu internetowego.

Marketing internetowy to reklama w Internecie mająca na celu skłonić potencjalnego odbiorcę reklamy do zakupu produktu lub usługi. Sieć jest tak wielkim rynkiem, że nie potrzeba dużo by znaleźć takiego chętnego odbiorcę na zakup.

Jedną z form reklamy internetowej jest mailing. Mailing to reklama, która przesyłana jest na skrzynki pocztowe/mailowe. Aby taka reklama była zgodna z prawem, użytkownicy muszą wyrazić zgodę na otrzymywanie takich reklam - w przeciwnym razie takie przesyłki byłyby traktowane jako SPAM.

Aby uskutecznić taką formę reklamy zaczęto tworzyć programy GPTR (Płacimy za czytanie e-maili). Wysyłane są maile z reklamą, użytkownicy dostają premie za obejrzenie reklamy, przy czym są wejścia i zainteresowanie daną witryną.

W tym momencie, zaczęła rozkwitać również dziedzina Zarabianie w internecie, to tzw Praca w domu przy komputerze. Od wtedy nie trzeba mieć już żadnego kapitału początkowego by móc zarabiać.

Firmy GPTR aktualnie przeżywają rozkwit, co oznacza, że jest ich coraz więcej na rynku, jednakże często tworzone są one przez ludzi nieodpowiedzialnych, mających na celu tylko zysk. Taka reklama jest nieskuteczna, dlatego polecam wybierać profesjonalne firmy, które tworzone są przez profesjonalistów. ---

Zarabianie i reklama w internecie - to lubię. Artykuł opisuje jak przy dobrej reklamie można zarobić.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Alternatywne źródło dochodu? Automatyczny biznes.

Alternatywne źródło dochodu? Automatyczny biznes.

Autorem artykułu jest Euzebiusz Onufry


Artykuł opisuje nowe trendy biznesu jako alternatywne źródło dochodu w dzisiejszych czasach. Wzorując się na kreaje zachodniej Europy Polska ma szanse również skorzystać z tego typu rozwiązań. Vending jako rozwiązanie nowatorskich pomysłów na własny interes. W Europie zachodniej 30% sprzedaży napojów chłodzących, prezerwatyw, leków dostępnych bez recepty, czy obuwia ochronnego odbywa się poprzez wygodne automaty. Automaty do sprzedaży na całym świecie wypierają powoli tradycyjną formę handlu, wszędzie tam gdzie jest to możliwe. Proces ten obserwujemy również w Polsce, choć w znacznie mniejszych rozmiarach. Na zjawisko to składają się liczne czynniki, z których najważniejszym wydaje się aspekt ekonomiczny.
Automaty na prezerwatywy funkcjonują jak sklepy otwarte 24 godziny na dobę. Mają jednak nad tymi ogromną przewagę, gdyż nie trzeba w ich przypadku zatrudniać sprzedawców do obsługi kasy, ani też wynajmować lokalu. Automat do prezerwatyw można ustawić w zasadzie w każdym miejscu. Nie ma tu żadnych ograniczeń. Najlepiej sprawdzają się w klubach i dyskotekach, lecz również w szkołach, zakładach pracy, oraz wszędzie tam gdzie mogą służyć ludziom.
Kolejną, istotną własnością automatów sprzedających jest to, iż zarabiają one same na siebie. Wystarczy aby były właściwie umiejscowione i dobrze widoczne. Ich zaletą jest również wygoda dla kupującego. Automat do prezerwatyw gwarantuje klientowi anonimowość. Wielu ludzi może odczuwać skrępowanie kupując prezerwatywy w sklepie czy aptece. Automaty sprzedające uwalniają ich od psychicznego dyskomfortu, a co za tym idzie, zakup prezerwatyw staje się łatwiejszy. Klient oszczędza czas, który mógłby stracić stojąc w kolejce, chcąc dokonać zakupu w sposób tradycyjny.
Niezmiernie istotne jest, iż automaty do sprzedaży są bezpieczne. Posiadają one wbudowany, elektroniczny system identyfikacji monet i nie istnieje możliwość, aby można było w jakikolwiek sposób dokonać oszustwa, posługując się takimi zagraniami jak wrzucenie do maszyny stalowych blaszek lub innych podobnych przedmiotów, mających na celu imitację prawdziwych pieniędzy.
Współczesne automaty nie wymagają również od kupującego posiadania odliczonej kwoty, ani nie ograniczają się do przyjmowania tylko jednego rodzaju monet. Wyposażone w wyświetlacze zliczające, potrafią zsumować monety o niższych nominałach. Dzięki zastosowaniu odpowiednich polimerów, automaty sprzedające są odporne na bardzo wysokie jak i niskie temperatury. Żadne zmiany pogody nie wpływają negatywnie na ich działanie.
Jedyną zagadką pozostaje, nie czy, a kiedy automaty sprzedające podbiją polski rynek tak, jak stało się to na zachodzie. Polacy bowiem, bardzo szybko przyzwyczajają się do modeli, które są już na naszym rynku obecne, coraz częściej kupując tą drogą kawę w miejscu pracy, czy też bilety komunikacji miejskiej. Na dzień dzisiejszy, korzystając z automatów kupujemy jedynie 5% wszystkich produktów, jednakże należy oczekiwać, iż w szybkim tempie ten współczynnik będzie zbliżać się do zachodnich standardów.
Na korzyść automatów do sprzedaży przemawiają bowiem, zarówno wygoda i komfort kupującego, który nie traci czasu stojąc w kolejkach i ma łatwiejszy dostęp do danego artykułu, jak również bezpieczeństwo i czysty rachunek ekonomiczny właściciela automatu. Automaty do sprzedaży gwarantują korzyści obu zainteresowanym stronom.

Producentem automatów (vending) jest firma ATTIV.
---

i ty możesz zacząć budować swoją sieć vendingowa ;)

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Sprawdzone e-sklepy...

Sprawdzone e-sklepy ...

Autorem artykułu jest Internauta Internauta


artykularnia_import Z roku na rok pojawia się coraz więcej sklepów oferujących swój asortyment w sieci. Ogromna ilość sprzedawców, brak pewności co do jakości asortymentu jaki oferują, jest bardzo często największym problemem w podjęciu decyzji - gdzie dokonać zakupu ? Chcąc rozpocząć zakupy w sieci, należy najpierw odpowiedzieć sobie na szereg pytań. Przekonanie, iż podczas zakupów w sieci powinniśmy kierować się tylko ceną jest bynajmniej błędne. Wielu już klientów, którzy zdecydowali się na zakup w internecie kierując się tylko tym kryterium, teraz żałuje podjętej decyzji. Dobry sklep internetowy to taki, który spełnia szereg warunków:

udostępnia bezpieczne szyfrowane połączenia;
daje możliwość zamawiania na różne sposoby nie tylko on-line, np. telefonicznie bądź mailem;
kontakt ze sprzedawcą jest łatwy a obsługa jest miła i rzetelna;
umożliwia różne formy płatności, np. przelewy elektroniczne;
posiada szeroką ofertę handlową;
wysyłka realizowana jest na klika sposobów, tradycyjnie pocztą bądź firmą kurierską;
sklep posiada dobre zaplecze finansowe, np. jest częścią dużej firmy (sieci handlowej) lub stanowi część tradycyjnego sklepu który wystawia swoje produkty również w sieci;
sklep istnieje dłużej niż rok;
posiada dobrą opinię wśród internautów;
na stronie sklepu znajduje się wyszukiwarka produktów, a także licznik stanów magazynowych który bardzo ułatwia zakupy.

Coraz więcej z nas decyduje się na zakupy w sieci i dlatego przed wyborem sklepu należałoby poświęcić chwile czasu żeby zorientować się który ze sklepów spełnia powyższe warunki a co za tym idzie daje nam pewność, że nasze zakupy będą miłe i upłyną w przyjaznej atmosferze a zakupiony towar będzie spełniał nasze oczekiwania. Przykładem sklepu przyjaznego dla klienta, może być multisort.pl.

Multisort jest właściwie działem firmy Transfer Multisort Elektronik która jest jednym z największych importerów i eksporterów elektroniki na Europę. Firma działa na rynku od ponad 17 lat zaopatrując swoich klientów we wszystko, co można określić mianem elektroniki. TME proponuje znany i sprawdzony asortyment, a także promuje nowoczesne rozwiązania. Firma jest godnym zaufania dostawcą elementów oraz podzespołów elektronicznych i elektrycznych dla ponad 15 000 klientów z Polski i krajów sąsiednich. Zatrudnia ponad 200 osób, w tym wielu inżynierów z dziedziny elektroniki, automatyki i informatyki. Obecnie magazyn i dział logistyki są zdolne do składowania ok. 60 000 artykułów i wyekspediowania do 5 000 paczek dziennie. Multisort posiada wyjątkowo szeroką ofertę artykułów i zwraca się w stronę klienta detalicznego. Wychodzi naprzeciw nowoczesnym technikom sprzedaży, oferując swe produkty w sposób najbardziej przystępny dla odbiorcy. Pełną ofertę handlową Multisortu można obejrzeć na stronie www.multisort.pl.
Jako jeden z nielicznych sklepów internetowych posiada katalog drukowany. Wychodząc naprzeciw wciąż rosnącym oczekiwaniom klientów sklepów internetowych, Multisort zdecydował się na właśnie taką, dodatkową formę prezentowania oferowanych artykułów. Asortyment sklepu prezentuje się naprawdę imponująco. W sklepie możemy znaleźć takie działy jak:

- Auto
- Baterie i zasilacze
- Biuro
- Dom i ogród
- Majsterkowicz
- Optyka
- Podróżnik
- Światło i dźwięk
- Zabawki i upominki
- Zdrowie i uroda

Każdy chyba znajdzie tu coś dla siebie. Sklep obsługuje płatności kartami Visa, MasterCard oraz przelewy. Jak przystało na sklep będący częścią tak dużej firmy jak TME, posiada on spory magazyn w którym przechowywana jest część towaru, co znacznie przyspiesza jego wysyłkę. Oczywiście nie dostaniemy tu od ręki np. kserokopiarki za 5 tysięcy ale jest to związane ze specyfiką tej działalności, według której większe ilości towaru bądź towar o dużej wartości sprowadzany jest pod konkretne zamówienie.
Sklep udostępnia kilka ciekawych opcji dla zarejestrowanych użytkowników. Jeśli na przykład nie jesteśmy zdecydowani kupić w danej chwili jakiegoś produktu, który wzbudził nasze zainteresowanie, to jest możliwość przeniesienia go do tzw „parkingu” na którym możemy ustalić cenę która by nas satysfakcjonowała, a sklep w momencie jej osiągnięcia przez produkt, poinformuje nas mailowo o tym fakcie. Można również zaznaczyć opcję informowania o każdej obniżce ceny produktu znajdującego się na naszym parkingu. Ile razy zdarzyło się, że w końcu nam się udało znaleźć to czego szukaliśmy ale cena była trochę zbyt wysoka ? Każdy chyba miał taką sytuację i co wtedy ? Są dwie możliwości, albo godzimy się z tym faktem i wydajemy więcej niż przeznaczyliśmy kosztem innych zakupów albo znowu zostajemy z pustymi rękami. Multisort w takiej sytuacji udostępnia nam opcje negocjacji ceny. Oczywiście nie jest to obniżka o 50%, od tego są promocje ale drobny upust cenowy możemy uzyskać. Kolejną ciekawostką, na jaką można się natknąć w sklepie multisort.pl, to „aukcje holenderskie”- obecnie nieaktywne ale ponoć już niedługo mają znowu zacząć kusić klientów swoimi ofertami ... Polega to na tym, że na aukcje wystawiany jest jakiś produkt, a jego cena spada co godzinę o kilka procent, ten kto pierwszy kupi cieszy się nowym nabytkiem oraz zaoszczędzonymi pieniędzmi. Im dłużej czekamy, tym niższa cena. Problem polega na tym, że nie wszyscy mają nerwy ze stali i zbyt długie czekanie może spowodować, iż ktoś „sprzątnie” nam towar dosłownie z przed nosa. Dużym plusem jest również szybka i sprawna obsługa, a także wyśmienity kontakt ze sklepem. Na domiar wszystkiego zakupy powyżej pewnej kwoty premiowane są gratisami. Serwis gwarancyjny nie stwarza problemów podczas reklamacji, a obsługa jest w nim bardzo miła. Jak widać sklep jest bardzo przyjazny i cieszy się wśród swoich klientów dużym uznaniem o czym mogą świadczyć same pozytywne komentarze zadowolonych użytkowników. Część oferty sklepu można znaleźć również na Allegro i tutaj również widzimy same pozytywy wystawione przez zadowolonych klientów Multisortu.
Jest to sklep, który z czystym sumieniem mogę polecić internautom, którzy chcą dokonać zakupów przez internet w sklepie posiadającym doświadczenie, silne i pewne zaplecze finansowe oraz miłą obsługę. Tak więc jeśli chcesz coś kupić, to nie ma na co czekać ... --- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

wtorek, 22 stycznia 2013

Krótka historia o tym, o czym jest strategia

Krótka historia o tym, o czym jest strategia

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Pamiętam pewną konferencję -- spotkanie z doświadczonymi businesswoman, gdzie swego czasu przedstawiałem swoją agencję marketingową. Firma była wtedy bardzo młoda, a ja wybrałem niefortunną strategię przedstawienia jej. Pamiętam pewną konferencję -- spotkanie z doświadczonymi businesswoman, gdzie swego czasu przedstawiałem swoją agencję marketingową. Firma była wtedy bardzo młoda, a ja wybrałem niefortunną strategię przedstawienia jej.

Usiadłem na samym początku stołu w kształcie podkowy, co spowodowało, że prezentowałem firmę jako ostatni. Miałem prezentację przygotowaną na maksymalnie 5 minut – prawda jest taka, że powinna trwać dwie minuty. Mimo to, wszyscy rozwlekali się niemiłosiernie, opowiadając o swoich firmach, produktach i usługach. To spowodowało, że popełniłem błąd.

Przyjąłem nieświadomie niewłaściwą strategię – strategię naśladownictwa. Zacząłem rozwlekać się tak samo jak inni, a nawet bardziej. Wchodziłem niepotrzebnie w szczegóły. Prezentowałem kim jestem, a gdy powiedziałem, że zajmuję się przede wszystkim opracowywaniem Strategii Marketingowych, jedna z doświadczonych pań businesswoman zapytała:

„Opracowujecie biznesplany?”

Przyznaję się do winy. Wtedy, na gorąco nie zrozumiałem, że słuchacze nie znają istoty pojęcia „Strategia Marketingowa”. Odpowiedziałem wtedy, że nie, nie robię biznesplanów, choć można je uznać za swoistą strategię. Faktem jest, że Strategia Marketingowa – w swojej uproszczonej postaci – może i powinna stać się elementem biznesplanu. Ale nie o biznesplanach mieliśmy rozmawiać.

Tego dnia nie zdobyłem nowych klientów. Straciłem tylko czas. Każdego dnia to samo robi tysiące innych firm, ale już nie na konferencjach, ale na całej linii swoich działań marketingowych.

Mówią o tym, kim są, choć nikogo to nie obchodzi.

Ludzi obchodzi to, co mogą zyskać na współpracy z Tobą, a nie to kim jesteś. To kim jesteś może co najwyżej uzasadnić intelektualnie ich wybór.

Firmy często oferują coś, czego potencjalni klienci nie rozumieją.

Spójrz na 50 letniego właściciela firmy produkcyjnej i 25 letniego właściciela firmy informatycznej, który przekonuje tego pierwszego do zainstalowania systemu CMS na stronie i CRM w firmie. Z perspektywy 50 latka, który spędza czas na koordynacji pracy swoich mechaników i robotników, nasuwa się pytanie: „Co to jest CMS i CRM?”

Nieliczni mają dość inteligencji marketingowej, by przyjąć strategię edukacyjną i wytłumaczyć klientom dosłownie wszystko. Wbrew pozorom, firma na tym może tylko zyskać, nawet jeśli zdradza swoje tajemnice.

„Panie Piotrze, czym jest Strategia Marketingowa?”

Szkoda, że ludzie często nie zadają pytań wprost. Zamiast „Opracowujecie biznesplany?” powinienem usłyszeć powyższe pytanie. Taka była ukryta intencja odbiorcy mojego przekazu marketingowego.

Strategia Marketingowa może być rozumiana dwojako.

W tradycyjnym marketingu strategia marketingowa to taktyka działań marketingowych, która przysłuży się realizacji celów przedsiębiorstwa. Na przykład, wspomniana przeze mnie strategia naśladownictwa – upodobnienie się do innej firmy, aby zrealizować swoje cele. Na pamiętnej konferencji upodobniłem się do przedmówców, aby nie ośmieszyć się, że przygotowałem tak niewiele materiału.

Gdyby się dłużej zastanowić i zadziałać zgodnie z planem, przyjąłbym strategię dyferencjacji – odróżnienia się.

Wyróżniłbym się spośród innych firm, wzbudził zainteresowanie, został zapamiętany, być może zdobyłbym kontrakty. Zadziałałem niezgodnie z wcześniej ustalonym planem.

Drugie znaczenie Strategii Marketingowej, to właśnie plan.

W skrócie, w swoistym żargonie marketerów, dopuszczalne jest by słowami „Strategia Marketingowa” opisać w istocie rzeczy Plan Marketingowy.

Plan Marketingowy – z jakiego powodu Cię to obchodzi

Przede wszystkim, Kotler mówi, a ja z całego serca potwierdzam, że działanie właściwe ze strategicznego punktu widzenia ma większe znaczenie, niż działanie przynoszące natychmiastowy zysk.

Co to znaczy?

Znaczy to, że działanie nastawione na długofalowy zysk, przyniesie większą nagrodę niż nastawione na zysk natychmiastowy.

Jeśli sprzedajesz zegarki w sklepie na starówce swego miasta, co możesz zrobić aby sprzedać jak najwięcej? Prosta sprawa. Możesz sprzedawać zegarki po grosz za sztukę. Sprzedasz wszystkie w godzinę. Masz wtedy oczywiście stratę założywszy, że zegarki są więcej warte. Wniosek? Zaczęliśmy od niewłaściwego doboru celu strategicznego.

Chyba, że Twoim drugim celem strategicznym jest wyniszczenie konkurencji poprzez dumping.

Czym jest cel strategiczny?

Wszystkim znane jest ogólne pojęcie celu. Chcemy coś osiągnąć. Opracowując Strategię Marketingową wytyczamy najlepsze cele marketingowe. Te cele marketingowe muszą czemuś służyć. W jakim celu ustalamy cele? Taki nadrzędny cel to misja Twojego biznesu. Misja Twojego biznesu powinna być zgodna z Twoją misją osobistą, abyś był szczęśliwym człowiekiem i robił biznes z uśmiechem na ustach, nie w agonii jak niektórzy smutni ludzie biznesu.

Powiedz mi, po co założyłeś firmę

Oczywista odpowiedź, która 90% właścicielom firm ciśnie się na usta: „Aby zarabiać i być bogatym”. Oczywiście. To cel osobisty. Powiedz mi, w jakim celu chcesz zarabiać i być bogatym?

Mądry biznesmen zastanowi się i dojdzie do wniosku, co jest dla niego najważniejsze.

Okaże się, że pieniądze są do czegoś potrzebne. Do czegoś ważniejszego od samej istoty pieniędzy. Pieniądz to tylko papier, a może nawet tylko kilka cyfr w głównym komputerze Twojego banku. Przykład wyższego celu – „Chcę, aby moje dzieci miały zapewnioną przyszłość”. Albo: „Chcę zwiedzić cały świat przed emeryturą”. To też jest cel osobisty.

Jeśli jednak robisz biznes, musisz zarabiać na innych ludziach. Nie powiesz im, że chcesz aby Twoje dzieci miały zapewnioną przyszłość.

Co to ich obchodzi?

Jeśli Ci inni ludzie, czyli Twoi potencjalni klienci, nie prowadzą działalności charytatywnej, nie zarobisz wiele, gdy Twój biznes będzie miał taką misję. Twoja misja, to zapewnienie klientom czegoś, co sam sobie cenisz. I czegoś, co oni mogą docenić. ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

"Panie Piotrze, po co mi strategia?"

"Panie Piotrze, po co mi strategia?"

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Przedsiębiorcy prowadzą swe firmy na różne sposoby. Pokażę Ci jakie są konsekwencje działania w sposób niestrategiczny. Mam nadzieję, że dowiesz się więcej o myśleniu strategicznym i zaaplikujesz je w swojej działalności. Przedsiębiorcy prowadzą swe firmy na różne sposoby. Pokażę Ci jakie są konsekwencje działania w sposób niestrategiczny. Mam nadzieję, że dowiesz się więcej o myśleniu strategicznym i zaaplikujesz je w swojej działalności.

Przedsiębiorcy prowadzą swoją działalność na dwa sposoby:
- Operacyjnie
- Taktycznie
- Strategicznie

Pierwsza możliwość - działanie operacyjne - to bieżące zarządzanie tym, co jest.

Można wyobrazić sobie właściciela sklepu osiedlowego, który rano przychodzi do pracy sprzedawać warzywa i owoce. W tym czasie jego żona jedzie na giełdę kupić towar.

Sklepik funkcjonuje tak długo, dopóki w okolicy nie otworzy się supermarket dużej sieci. W tym przypadku przychód ze sprzedaży w osiedlowej budce staje się mniejszy niż koszty jej wynajęcia. Sklep się zamyka.

Oto uroki prowadzenia firmy w sposób operacyjny. Nastawiając się na duże bieżące zyski, a zapominając o zyskach długofalowych, narażasz się - i swoją firmę - na szybki koniec.

W dzisiejszych czasach zbyt wielu menedżerów jest zajętych tylko gaszeniem pożarów. Są reaktywni. Powinni tymczasem myśleć o przyszłości. Powinni być proaktywni. Zaskakiwać przyszłość, nie dać zaskoczyć się przyszłości.

Drugi sposób - działanie taktyczne - to bodajże najpopularniejsza metoda drobnych internetowych przedsiębiorców.

Możesz prowadzić swój biznes operacyjnie, z dnia na dzień, a do tego dokładać starań, by zwiększyć zyski.

Weźmy za przykład właściciela sklepu internetowego z bielizną damską. Dzisiaj prowadzi sklep, wypozycjonował go dobrze na hasła "bielizna" i "tania", dzięki czemu ma sprzedaż, która pozwala mu utrzymać sklepik.

Wczoraj syn mu powiedział, że warto popromować się przez Google AdWords - bohater naszej historii otwiera dzisiaj konto, i próbuje.

Jutro znajdzie w sieci świetną, zniżkową ofertę na zestaw książek dla marketera internetowego - i kupi je. W następnych dniach będzie wypróbowywać nowe taktyki. Pojutrze ktoś go przekona, żeby wykupił mailing - więc wykupi.

Za miesiąc zobaczy, że ktoś dobrze zarabia poprzez swój sklep internetowy oferujący książki. I mimo, że książki nie mają żadnego związku z bielizną - ów przedsiębiorca "wejdzie w to".

Taki przedsiębiorca bezustannie szuka nowych taktyk. Cechuje się oportunistycznym podejściem. Szuka okazji. Każdy przedsiębiorca powinien zarządzać szansami i być oportunistą, ale w nieco inny sposób. Powinien dopasowywać szanse do swoich możliwości i iść w pewnym zaplanowanym kierunku. Jeśli do tej pory oferował bieliznę, to mógłby rozszerzyć działalność na perfumy albo kosmetyki.

Osiągnąłby efekt synergii, gdyby poszczególne serwisy wspierały się. Mógłby też osiągnąć synergię na poziomie dostawców, osiągając większe zniżki przy większych zamówieniach od jednego dostawcy - to w przypadku, gdyby jego dostawca oferował i bieliznę, i wspomniane perfumy.

Tymczasem niektóre taktyki i niektóre okazje się sprawdzają, inne nie. Przedsiębiorca dalej porusza się po tym samym obszarze, nie wie jednak gdzie chce dotrzeć. Tymczasem wybór taktyk powinien wypływać z lepiej przemyślanej, nadrzędnej strategii.

Na rynek nagle wchodzi Triumf otwierając megapasaż z bielizną - wydaje kilkaset tysięcy zł na promocę i ma lepiej zorganizowane przedsiębiorstwo - nasz przedsiębiorca pada albo notuje np. 50% spadek zysków.

Trzecia możliwość - działanie strategiczne - to najbardziej wysublimowany i wymagający model.

Jeśli zaczniesz swoje bycie przedsiębiorcą w ten sposób, opisujesz gdzie jesteś i wytyczasz sobie jasną ścieżkę gdzie chcesz się znaleźć w dalszej przyszłości.

Wiesz, jakie są wartości Twojej organizacji, choćby była to organizacja jedno- lub dwuosobowa. Dzięki temu wiesz, jakie wartości komunikować klientom.

Każda duża firma posiada strategię - a zauważ, że to małe firmy najczęściej się otwierają i najczęściej zamykają. Duże firmy to najstabilniejsze systemy biznesu. Trwają.

Właściwie należałoby powiedzieć, że każda firma ma strategię. Ale niektóre nie mają spisanej. I przez to jest ona bardzo zmienna, bo zależna od widzimisię właściciela / prezesa. Przez to jest ona niestabilna. I nieprzemyślana, bowiem trudno w myślach, bez kartki papieru, przeanalizować całość złożoności sytuacji gospodarczej, na którą składają się dziesiątki czynników. Jest to niemożliwe - nasz ludzki, ograniczony umysł potrafi w danej chwili myśleć tylko o 5-9 rzeczach. Musimy wspierać się metodami planowania strategicznego.

Mówi się, że duże firmy są najmniej elastyczne - to prawda. Spójrz na to z dobrej strony. Uniezależniają się od podejścia oportunistycznego dzięki strategii i dzięki złożonej strukturze organizacyjnej. Uniezależniają się od naciągactwa.

Kiedy zadzwonisz do małej firmy z propozycją np. sprzedania im systemu, który pomoże ściągać należności, właściciel małej firmy prędzej powie "tak" od prezesa dużej firmy. Bowiem w tej dużej firmie wiedzą, że to nie jest im nieodzowne. Że w czasie, który poświęciliby na wdrożenie, zdążyliby wykorzystać inne lukratywne, cenniejsze szanse.

To tylko przykład, być może znajdzie się firma, której taki system jest ogromnie potrzebny - ale rozumiesz co mam na myśli. Trzeba umiejętnie zarządzać swoimi mocnymi i słabymi stronami, szansami i zagrożeniami.

Nawet mała firma może i powinna mieć strategię. Nawet mikrofirma. Dzięki temu wie, gdzie idzie. Znajduje i przywiązuje sobie klientów. Wie, co sobą reprezentuje.

Ma wytyczoną drogę, która uniezależnia się od chwilowych, emocjonalnych czynników właściciela, jak w przykładzie naszego przedsiębiorcy taktycznego.

Chwilowe czynniki przestają mieć wpływ na Twój biznes - idziesz wytyczoną drogą ku ustalonym celom. To najefektywniejsza ścieżka rozwoju biznesu.

Jeśli jedziesz na wakacje, to w połowie drogi na Majorkę nie stwierdzasz przecież, że wolałbyś zobaczyć Chiny, prawda? To byłoby niedorzeczne. Jednak tak właśnie funkcjonuje większość przedsiębiorców. Przez to nigdy nigdzie nie docierają i cieszą się przeciętnymi wynikami.

Zacznij od strategii.

Określ misję swojego biznesu. Po co istnieje Twoja firma? Co chcesz dać swoim klientom? Kto jest Twoim klientem? Po co założyłeś biznes? Zapomnij o odpowiedzi "Żeby zarabiać i być bogatym". Odsyłam do artykułu o kreowaniu misji.

Określ wizję, to jak będzie wyglądał świat dzięki Twojemu przedsiębiorstwu. Co się zmieni? Jak będzie wyglądało Twoje otoczenie za 10 lat?

Określ swoją grupę docelową.

Zrób analizę konkurencji. Wypisz konkurentów, zrób dla każdego z nich analizę SWOT.

SWOT to analiza określająca:

1. Mocne strony
2. Słabe strony
3. Szanse
4. Zagrożenia

Zrób analizę SWOT również dla swojego biznesu. Zamieść ją w strategii. SWOT to bardzo, bardzo złożony temat - nie ma miejsca by opisywać tu jakie składniki firmy i jej otoczenia powinien opisywać. Odsyłam do literatury.

Określ, czym się wyróżnisz.

Słabe strony i zagrożenia zamieniaj w szanse i mocne strony zawsze, jeśli tylko jest to możliwe. Jeśli nie jest, to tylko Twój punkt widzenia. Wtedy spytaj się swoich doradców o to, jak to zrobić, niech oni rzucą światło na kwestię Twoich słabych stron i zagrożeń. Warto.

Zrób badania marketingowe, określi czy jest zapotrzebowanie na Twoje produkty/usługi. Zrobienie wywiadu marketingowego może nic nie kosztować, a uchroni Cię przed bankructwem. Twoi klienci to najcenniejsze źródło informacji. Zapomnij o tym, co się Tobie wydaje, że jest słuszne.

Określ swoje strategie.

To rozległy temat - podstawowe strategie znajdziesz w każdej książce o marketingu. Nowoczesne strategie to bardziej rozległy temat.

Czytaj Harvard Business Review. Pismo kosztuje 118zł za egzemplarz - jeśli nie chcesz tyle wydawać, odwiedź bibliotekę pobliskiej uczelni.

Zaglądaj na tę stronę - będę pisać o poszczególnych strategiach. Czytuj Jaya Abrahama - to wybitny strateg marketingowy. Jego książki kosztują ok. 500$. Jednak warto. Ewentualnie, zgłoś się do mnie na konsultacje.

Określ swoje cele strategiczne

Cele strategiczne to cele długoterminowe, np. na najbliższe trzy lata. Co w tym czasie chcesz osiągnąć?

Określ swoje cele taktyczne - są odpowiedzią na pytanie "Jak zrealizuję dany cel strategiczny?"

Wbrew pokutującym gdzieniegdzie opiniom, cele strategiczne nie muszą być mierzalne. Organizacja nie może i nie powinna bazować tylko na liczbach. Musi też bazować na wartościach niemierzalnych.

Cel strategiczny typu: "Zwiększę miesięczny zysk z przedsięwzięcia XYZ do poziomu 100 tyś złotych w ciągu 3 lat od stycznia 2006" - jest równie ważny co cel typu: "Sprawię, że klienci będą kojarzyli moją firmę jako czołowego eksperta w dziedzinie XYZ", albo "Zmaksymalizuję zadowolenie moich stałych klientów".

Tak naprawdę te cele nie wyrażone liczbami również można mierzyć. Są one bardzo ważne - nie tylko o liczby bowiem chodzi w biznesie, przynajmniej w dzisiejszych czasach, gdy konsumenci wybierają droższe produkty tylko dlatego, że istnieje między nimi a marką więź emocjonalna.

Pamiętaj przy tym, że są trzy podstawowe ścieżki zwiększania zyskowności biznesu:

1. Pozyskać nowych klientów - na tym koncentruje się większość firm zapominając zupełnie o poniższym...
2. Sprawić, by klienci więcej kupowali; np. kupują średnio za kwotę 1200zł - sprawimy (stosując up-selling, cross-selling, kluby lojalnościowe, promocję sprzedaży itd.) że będą kupowali średnio za kwotę 1340zł.
3. Sprawić, by klienci częściej kupowali; np. kupują średnio raz na miesiąc - sprawimy by kupowali za tę samą cenę 1,4 raza w miesiącu.

Warto w strategii opisać sposoby "przetarcia" każdej z powyższych ścieżek. Zatem nie tylko nowymi klientami firma żyje. Koszt utrzymania stałego klienta jest kilkukrotnie niższy niż pozyskania nowego! Opracuj procesy i systemy marketingowe, które zapewnią Ci przypływ gotówki z każdego z powyższych trzech źródeł. Zapisz je w strategii. ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Myślenie strategiczne: Szerokie spojrzenie

Myślenie strategiczne: Szerokie spojrzenie

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Szerokie spojrzenie to umiejętność ważna w myśleniu strategicznym. A myśleć strategicznie musisz, jeżeli jesteś właścicielem firmy lub jej dyrektorem. Szerokie spojrzenie to umiejętność ważna w myśleniu strategicznym. A myśleć strategicznie musisz, jeżeli jesteś właścicielem firmy lub jej dyrektorem.

Szerokie spojrzenie to potężna koncepcja. Jej punktem wyjścia jest obserwacja rynku swojej branży. Możemy zauważyć, że firmy działające w zakresie swojej branży dążą do dominacji rynku poprzez ulepszanie swych działań, które są... Bliźniaczo do siebie podobne.

Firma A naśladuje Firmę B, starając się ulepszać swoje procesy. Firma B naśladuje Firmę A i Firmę C. To zjawisko zostało opisane przez sławnego stratega marketingowego Jay'a Abrahama: Nazwał je krótkowzrocznością (funnel vision).

Możemy to nazwać strategią krótkowzroczności, najpopularniejszą ze strategii. Strategia upodabniania się do siebie nawzajem firm, które działają w danym sektorze.

Walka w zakresie ulepszania tych samych procesów może prowadzić do niewielkich zysków na danym rynku. Umożliwia np. wzrost sprzedaży / zysków / przychodów o 10% w ciągu roku... Albo podobnej wielkości spadek.

Co przedsiębiorstwo może zrobić, aby móc zyskać wzrost kilkudziesięcio-procentowy?

Działać przeciwnie do strategii krótkowzroczności. Gdy ludzie zbyt długo działają w danej branży, zbyt długo w jednym biznesie, obserwując tylko swoją branżę, zaczynają kopiować się nawzajem. To największy wróg innowacji marketingowych.

Co zatem jest przeciwne do zjawiska krótkowzroczności?

Należy obserwować inne branże i czerpać z nich pomysły. Należy wyszukiwać najskuteczniejsze procesy marketingowe w firmach innych branż - i aplikować je w swoim przedsiębiorstwie. Zalecam, aby w tym celu podróżować. Zwiedzać inne kraje, poznawać inne kultury. Nawet w innych miastach Polski zauważysz różnice w marketingu.

Nawet prenumerując czasopisma zagraniczne zauważysz duże różnice w komunikacji marketingowej, w opisywanych problemach biznesowych, w stosowanych metodach. Warto poszerzać horyzonty. Myślenie strategiczne na tym korzysta.

Zamiast obserwować polskie firmy, zalecam wziąć pod lupę firmy amerykańskie, japońskie lub dowolne inne spoza Twojego podwórka. Marketing w USA jest znacznie starszy od polskiego - to kopalnia pomysłów.

Obserwować firmy ze swojej branży również warto. Ale oprócz tego warto też myśleć przez analogie - szukać innych firm, z innych branż, będących w podobnej sytuacji. Co oni robią? Albo firmy, które już były w takiej sytuacji jak Twoja i poradziły sobie, radzą sobie świetnie. Jak tego dokonały? Jakie były ich strategie sukcesu?

Na tym właśnie polega szerokie spojrzenie - koncepcja, którą musisz opanować, jeśli chcesz tworzyć strategię swojej firmy. ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Marka a sprzedaż

Marka a sprzedaż

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Ostatnio miałem okazję udzielić paru wskazówek mojemu współpracownikowi. Dotyczyły one brandingu, marketingu marki w kontekście pisania tekstów sprzedażowych. Wstawiam te porady, lekko zedytowane, poniżej. Myślę, że każdy, kto zajmuje się marketingiem powinien wiedzieć to, co tutaj napisałem. Zapraszam do lektury. Ostatnio miałem okazję udzielić paru wskazówek mojemu współpracownikowi. Dotyczyły one brandingu, marketingu marki w kontekście pisania tekstów sprzedażowych. Wstawiam te porady, lekko zedytowane, poniżej. Myślę, że każdy, kto zajmuje się marketingiem powinien wiedzieć to, co tutaj napisałem. Zapraszam do lektury.

W swoim zgłębianiu marketingu staram się rozwijać dość wszechstronnie i czytam wszystko począwszy od opracowań naukowych katedry marketingu przy Politechnice Gdańskiej, poprzez książki amerykańskich "guru" internetowych, poprzez książki poważne, skończywszy na poradnikowych, od NLP począwszy, na marketingu pragmatycznym, wreszcie na brandingowym (mocno europejskim, brytyjskim, fmcg) skończywszy.

I powiem tak: Sprzedaje się nie emocje. Sprzedajesz i produkt, i emocje. To trzeba połączyć. Czasami oferty perswazyjne mniej doświadczonych autorów tracą na tym, że za dużo emocjonalizują. Za dużo opowieści a tak naprawdę
niewiadomo, co się sprzedaje:) A ludzie to materialiści. Oni chcą dostać ten ładny segregatorek i bawić się we wpinanie karteczek. Ludzie lubią takie rzeczy. Niektórzy ludzie nawet zbierają znaczki! Pamiętaj o tym;)

1. Marka komunikuje trzy typy wartości. Kluczowe, ekspresyjne i funkcjonalne.

Funkcjonalne to np. skład, sposób użytkowania, efekty działania, wygląd, koszt itd. Np.: Tani, wygodny.

Ekspresyjne to co marka mówi o ich konsumentach, o jego płci, cechach charakteru itd. Np. jak masz Volvo, to komunikuje że dbasz o bezpieczeństwo, jesteś ustatkowany i nieco tradycyjny.

Wartości kluczowe to to, co łączy konsumenta i markę na poziomie ich filozofii, moralności, zachowania - np. (hipotetycznie) lubisz firmę Ententa, bo jesteś przyjacielsko nastawiony do ludzi, chcesz rozbudowywać biznesy, uczyć innych ludzi przedsiębiorczości, zwiększać zyski itd.

2. Ważne jest, aby:
- zapewnić odpowiednią atmosferę
- zbudować wizerunek producenta
- pokazać rekomendacje użytkowników
- dodać dodatki
- opisać usługi w trakcie użytkowania, przed i po-sprzedażowe
- zapewnić łatwą dostępność
- komunikować odpowiednie wartości (j.w.)

I to wszystko oprócz takiego typowego sprzedawania psychologicznego, oprócz lingwistyki, oprócz zwykłych chwytów sprzedażowych. Pamiętajmy o marce i jej wartościach, są one kluczowe w strategii komunikacji. ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Stały Marketing

Stały Marketing

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Jedną z idei wprowadzonych przez Joe’a Vitale jest Stały Marketing. Należy zajmować się marketingiem stale. Marketing jest zbiorem procesów, które pozwalają biznesowi kwitnąć. Bez marketingu biznes upada. Należy zatem codziennie zajmować się marketingiem. Jedną z idei wprowadzonych przez Joe’a Vitale jest Stały Marketing. Należy zajmować się marketingiem stale. Marketing jest zbiorem procesów, które pozwalają biznesowi kwitnąć. Bez marketingu biznes upada. Należy zatem codziennie zajmować się marketingiem.

Przedsiębiorcy często zapominają o tej zasadzie w dobrych czasach. Myślą, że skoro biznes się kręci, to nie trzeba niczego nowego robić, niczego ulepszać.

Przykład?

Kiedy wprowadzamy nowy produkt na rynek, z początku przynosi on straty. Konieczne są inwestycje. Na początku produktem interesują się małe grupy klientów – nazywamy ich pionierami.

Następnie produktem zaczynają interesować się szersze grupy klientów, tzw. pierswi naśladowcy – jednak dopiero po pewnym czasie. Dopiero wtedy inwestycja zaczyna się zwracać.

Po dłuższym okresie popyt na produkt zamiast wzrastać, opada. Po pewnym czasie usuwamy produkt z rynku.

Kiedy należy wprowadzać nowy produkt?

Większość przedsiębiorców, którzy nie znają owej zasady, wprowadza nowy produkt, gdy już stary kończy swój żywot.

Jest to błąd. Nowy produkt należy wprowadzić jeszcze wtedy, kiedy poprzedni dopiero zaczyna przynosić zysk. Wtedy zysk z pierwszego produktu opłaca inwestycje w nowy.

Jeśli poczekamy z wprowadzeniem nowego produktu do momentu gdy popyt na stary produkt wygaśnie, jesteśmy przez pewien czasu stratni. Jeśli wprowadzimy nowy produkt wcześniej, mamy szansę cały czas być na plusie.

Ten przykład pokazuje, że nie należy z marketingiem czekać do ostatniej chwili, gdy już zabraknie klientów.
Moment kiedy mamy dużo klientów jest najlepszym, by testować swój marketing mix, ostro promować się, wysyłać artykuły do prasy, nawiązywać współpracę z innymi firmami, rozwijać swój biznes. Należy to robić codziennie, niezależnie od tego, jaką mamy sytuację.

Aby dowiedzieć się więcej o ideach Joe'a Vitale, zapraszam na stronę przygotowaną przez Ententę: Joe Vitale "Hipnotyczny Marketing" ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Rada Jaya Abrahama dla handlowców

Rada Jaya Abrahama dla handlowców

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Prosty proces, który znacznie pomaga sprzedawać Prosty proces, który znacznie pomaga sprzedawać

Czytam książkę Jaya Abrahama, niedostępną po Polsku. Abraham to jeden z największych strategów marketingowych naszych czasów.

Jego radę przetłumaczyłem dla mojego handlowca. Jest jednak dość uniwersalna, by przydała się i w Twojej firmie. Zamieszczam ją poniżej.

„Za każdym razem gdy wysyłasz ofertę, po 1-2 dniach wyślij list który podsumowuje ofertę dla tych, którzy jej nie przeczytali lub do których nie dotarła.

Daj im poczucie pośpiechu i wezwij do podjęcia działań (akcji). Następnie, 5 dni po wysłaniu tego listu, skontaktuj się telefonicznie.

Ta kombinacja może zwykle dać zwiększenie skuteczności od 300% do 1200%!

Kontaktując się ponownie masz okazję, aby poinformować ich o nowych produktach, okazjach lub przykładach zastosowań.

Daj im znać, że doceniasz to, że są zainteresowani tymi możliwościami, i że starasz się pomóc im trzymać rękę na pulsie, sprawiając że są doinformowani.

Zaczną postrzegać Cię jak znajomego, przyjaciela, doradcę, informatora. Dodawanie takiego humanizmu i ciepła do kontaktów odpłaci się gotówką.

Nigdy, nigdy nie pozwalaj klientowi odejść nigdy się z nim nie kontaktując ponownie.

Jeśli uznasz, że nie są zainteresowani, pomyśl jeszcze raz! Może po prostu nie chcieli kupić tego dnia, albo jeszcze nie byli gotowi.

Może potrzebowali więcej informacji, może nie mieli czasu zabrać się za kupno, może chcieli to jeszcze przetrawić, może chcieli oszczędzić trochę gotówki.

Jeśli pójdziesz do nich i pokażesz im, jak proste to może być i jak zajmiesz się większością transakcji, ułatwiając ten proces im, znacznie więcej osób kupi od ciebie.” ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak w Polsce wspiera się przedsiębiorczość

Jak w Polsce wspiera się przedsiębiorczość

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Każdy z nas zna ludzi pracujących na etacie, posiadających dobry pomysł na biznes i umiejętności: Jednak mają oni często stracha przed zrobieniem tego kroku naprzód, przed otwarciem swojej własnej firmy. Każdy z nas zna ludzi pracujących na etacie, posiadających dobry pomysł na biznes i umiejętności: Jednak mają oni często stracha przed zrobieniem tego kroku naprzód, przed otwarciem swojej własnej firmy.

Oprócz nich, mamy w Polsce całe rzesze absolwentów. W praktyce niewielu z nich myśli o założeniu firmy, jednak nawet dla tych nielicznych tworzy się inkubatory przedsiębiorczości, parki technologiczne i konkursy na biznesplan.

Co jednak z tymi dorosłymi, którzy mają pomysł? Co z bezrobotnymi, których nikt nie chce przyjąć do pracy, a mają wizję?

Napotykają na oczywiste bariery "wejścia" w biznes: Latanie po urzędach i wypełnianie skomplikowanych druczków. Osoba przedsiębiorcza jest wolnym duchem, to człowiek niezależny - wszelka biurokracja na tę grupę społeczną działa wybitnie odstraszająco.

Jednak w niektórych miastach coś się dzieje. W Gdańsku powstało Centrum Obsługi Przedsiębiorców. Pamiętam gdy sam zakładałem firmę: Wszelkie druczki wypełniłem z doradcami, którzy mówili mi co i gdzie pisać;) Trwało to naprawdę krótko.

Następnie pozostało jechać do księgowej i zdelegować resztę załatwiania dla niej. Mi pozostało już tylko wyrobienie pieczątki i założenie konta w banku.

Pozostaje jeszcze kwestia finansów. Ludziom często wydaje się, że aby mieć firmę, potrzebny jest kapitał. Otóż, jak praktyka pokazuje - niekoniecznie. Jednak i ten problem przedsiębiorców zostaje stopniowo rozwiązywany różnymi metodami.

W Polsce multum jest wszelakich agencji rozwoju, organizacji teoretycznie nastawionych non-profit, wspierających przedsiębiorczość w Polsce. Udzielają one pożyczek niskooprocentowanych. Jednak nie jest tak świetnie, jak mogłoby się wydawać. Aby ubiegać się o pożyczkę, trzeba zazwyczaj z góry zapłacić 1% jej kwoty - i w przypadku, gdyby wniosek został odrzucony... Prowizja przepada.

Średni interes, szczególnie dla osoby, która ciułała w pracy na etacie po ok. 2 tyś zł miesięcznie aby uzbierać na własną firmę, uzbierała 5 czy 10 tyś zł i przepadnie jej kilkaset złotych z powodu nierozpatrzonego wniosku.

Są całe szczęście jeszcze inne metody: Dotacje (bezzwrotne!). Odkryłem ostatnio ciekawą stronę dla osób, które przymierzają się do założenia swojej firmy. Znajdziesz tam wywiad na temat bezzwrotnych dotacji: www.przepisnabiznes.pl ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Co oznacza "Astroturfing" i jak możesz to wykorzystać?

Co oznacza "Astroturfing" i jak możesz to wykorzystać?

Autorem artykułu jest Piotr Michalak


Nieetyczna metoda rodem z Public Relations politycznego, stosowana nagminnie również w marketingu gospodarczym. Rozważmy następujące studium przypadku. Nieetyczna metoda rodem z Public Relations politycznego, stosowana nagminnie również w marketingu gospodarczym.
Rozważmy następujące studium przypadku.


Zleceniodawca: Polityk Jan Kowalski

Wykonawca: Agencja Public Relations

Cel: Zwiększenie popularności

Taktyka: Wysyłka listów do różnych gazet, z różnymi podpisami, wyrażające pozytywne opinie różnych osób na temat Jana Kowalskiego i jego chwalebnych dokonań.

Skutek: Stworzenie wrażenia ogólnej społecznej akceptacji Jana Kowalskiego, wykreowane wrażenie iż jest doceniany przez wielu ludzi i ma wiele dokonań.

Mało uczciwa technika PR-owa, opierająca się na swoistym oszustwie. Warto mieć świadomość, że jest skuteczna i często stosowana.

Jak to może wyglądać w firmie internetowej?

Powędruj po sklepach internetowych. Zobaczysz multum sztucznych opinii.

Poczytaj blogi. Niektóre to sztuczne twory, służące kreacji opinii publicznej.

Jeśli Twoja firma sprzedaje coś przez internet, to wynajęcie speca, który zrobi Ci reklamę na forach, podpisując się za każdym razem inaczej, to też będzie astroturfing. ---

Autor: Piotr R. Michalak właściciel agencji reklamowej Ententa oraz interaktywnej Efnetica

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Polska i Świat – Internauci – Podobieństwa i Różnice

Polska i Świat – Internauci – Podobieństwa i Różnice

Autorem artykułu jest Zofia Biegańska


Podobieństwa i różnice dotyczące polskich i zachodnich internautów. Uwagi ze szczególnym uwzględnieniem grup wiekowych osób czynnie korzystających z sieci. Wszyscy wiemy, że dostęp do komputerów i internetu jest łatwiejszy w krajach wysoko rozwiniętych, a co za tym idzie bogatych. W Polsce sprzęt jest nadal drogi, a i usługi internetowe nie należą do tanich, tak więc oczywiste jest, że statystycznie mniej obywateli w Polsce może korzystać swobodnie z wielkiego okna na świat jakim jest sieć i dostęp do informacji, wiedzy z różnych dziedzin i rozrywki. Jednakże czynimy postęp w tej dziedzinie i na pewno gonimy, a kiedyś dogonimy światową czołówkę.

Nie o tym jednak chcę pisać. Zauważyłam jedną podstawową i ogromną różnicę miedzy internautami w Polsce a na świecie, a jest nią zacofane podejście w naszym kraju do popularyzowania internetu wśród ludzi w wieku emerytalnym. Niedawno przeczytałam pochwały na temat postępowej babci, która potrafi wysłać e-mail do swojego wnuka. Zupełnie tak,jak gdyby osoba w umownym wieku 55+ miała z samego założenia być zdziecinniałym osobnikiem, który niczego nowego nie potrafi pojąć, ani przyswoić nowej wiedzy. Otóż , proszę Państwa, marketing internetowy i czynna obecność w sieci i na portalach tzw social networks jest w dużej części reprezentowana przez ludzi, którzy mają przejść na emeryturę, lub już na niej są. Zakładają i prowadzą z powodzeniem własną działalność, właśnie dlatego, że mają czas. Posiadają niezbędną wiedzę nie tylko do prowadzenia korespondencji, ale także do zarządzania portalem, a umiejętności zdobyli czytając odpowiednie ebooki. Tak więc zdecydowanie popieram twierdzenie, że internet i podstawowa wiedza z obsługi komputera są dostępne dla wszystkich grup wiekowych. Innym zagadnieniem jest fakt, ze przydałaby się lepsza znajomość języków obcych, a zwłaszcza angielskiego, ale uwaga ta dotyczy wszystkich grup wiekowych, a nie tylko osób w wieku naszych babć i dziadków. ---

Eagleblogs- darmowa reklama i promocja dla firm. Pisz ciekawie i zainteresuj internautów - będziesz mógł zarabiać w Google Adwords. Skorzystaj z darmowych ogloszeń po polsku i angielsku

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Gadżety reklamowe

Gadżety reklamowe

Autorem artykułu jest Miron Kłosek


Wiadomo, że żadna firma nie utrzyma się na rynku konkurencji bez odpowiedniej reklamy. To właśnie reklama przyciąga nam nowych klientów i nie pozwala o sobie zapomnieć klientom już sprawdzonym. Reklamując swoją firmę, wiele osób zapomina o bardzo istotnym elemencie reklamy, jaką są gadżety reklamowe... Wiadomo, że żadna firma nie utrzyma się na rynku konkurencji bez odpowiedniej reklamy. To właśnie reklama przyciąga nam nowych klientów i nie pozwala o sobie zapomnieć klientom już sprawdzonym. Reklamując swoją firmę, wiele osób zapomina o bardzo istotnym elemencie reklamy, jaką są gadżety reklamowe, które można wręczyć klientom i tym samym skutecznie wykorzystać w promocji firmy. Firmy, które takie gadżety reklamowe rozdają, za ich pomocą łatwiej zapadają w pamięć osobom, które te gadżety reklamowe dostają. Przeważnie wielu z nas lubi dostawać drobne upominki, szczególnie, gdy są one funkcjonalne i ładnie wykonane. Gadżety reklamowe mogą być właśnie takimi upominkami. Przeważnie są to kubki plastikowe i porcelanowe, długopisy, ołówki, smycze reklamowe, koszulki, bluzy, plecaki, torebki, parasole, siatki na zakupy, chusty, zapalniczki, breloki, scyzoryki, maskotki, podkładki pod mysz, identyfikatory, naszywki i wiele innych. Stanowią one skuteczną wizytówkę firmy, gdyż każdy gadżet posiada nadruk z nazwą i logo firmy, przedmiotem jej działalności, adresem strony internetowej. Dzięki gadżetom łatwiej jest więc do firmy dotrzeć.

Dzięki gadżetom reklamowym produkty Twojej firmy na pewno staną się marką rozpoznawalną. Gadżety reklamowe odpowiednio ją wyróżnią spośród wielu innych i pozwolą jej dotrzeć do wielu osób. Twojej firmie szczególnie polecamy smycze, chyba najpopularniejsze obecnie z wszelkich gadżetów, przy tym praktyczne i dające wiele możliwości umieszczenia informacji o Twojej działalności. Możesz użyć takiej smyczy jako tasiemki, na której zawiesisz swoją komórkę, a także klucze czy identyfikatory, pendrive i inne istotne rzeczy. Smycze z logo Twojej firmy na pewno nie powędrują na przysłowiowe dno szuflady, ale będą w użyciu. Polecamy także wykonane specjalnie dla Twojej firmy identyfikatory firmowe, na których umieścić można imiona i nazwiska pracowników wraz ze zdjęciem, ich stanowiska, nazwę firmy i adres. Takie identyfikatory ułatwiają pracownikom kontakt z klientem, bowiem dla klienta osoba reprezentująca Twoją firmę i posiadająca identyfikator nie jest jedynie jakimś pracownikiem, ale konkretną osobą, na przykład panią Joasią. ---

Smycze reklamowe

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dystrybucja - jej planowanie i najważniejsze elementy

Dystrybucja - jej planowanie i najważniejsze elementy

Autorem artykułu jest leonidas kromek


Plan dystrybucji obejmuje szereg działań dotyczących dokładniejszego sprecyzowania następujących elementów: 1. Cel dystrybucji- dotarcie do określonej liczby konsum., dostarczenie konsum. usług, powiększenie udziału rynku. 2. Określenie rynków docelowych (do kogo –wiek, płeć,zarobki), rynki ...

Plan dystrybucji obejmuje szereg działań dotyczących dokładniejszego sprecyzowania następujących elementów:
1. Cel dystrybucji- dotarcie do określonej liczby konsum., dostarczenie konsum. usług, powiększenie udziału rynku.
2. Określenie rynków docelowych (do kogo –wiek, płeć,zarobki), rynki te możemy określić np. ludzie ochrony, ośrodki miejskie.
3. Geograficzny zasięg sprzedaży – na jakim rynku przeds. Chce działać np. Rynek region.
4. Liczba szczebli pośrednich-schemat dystrybucji
5. Określenie rodzaju dystrybucji-dystrybucja selektywna, dyst. intensywna.
Promocja marketingowa
1. Reklama- to wszelkiego rodzaju płatna forma nieosobistej prezentacji i promocji dóbr i usług.
2. Promocja sprzedaży- to zestawy krótkookresowych narzędzi mających stymulować szybsze i większe zakupy. Narzędzia: gratisy, degustacje, sztuki dodatkowe.
3. Marketing bezpośredni-wykorzystywanie nieosobistych narzędzi kontaktu w celu, komunikowania się z klientem np. marketing katalogowy, telewizyjny
4. Public relations – nawiązywanie do kontaktów z szeroką publicznością-sponsorowanie imprez.
5. Sprzedaż osobista- bezpośrednia prezentacja i osobista oferta
W przypadku dystrybucji należy także wspomnieć o kanałach dystrybucyjnych, dzięki którym dokonuje się przepływu określonego dobra czy usługi np: od producenta do finalnego odbiorcy. Istnieje w całym zakresie danego łańcucha wiele elementów , dzięki którym można zapewnić sprawny przepływ wcześniej wspomnianych dóbr. Wszystko ma miejsce przy wykorzystaniu różnych narzędzi, wśród których należy wymienić środki transportu. Dlatego też spedycja stanowi kluczowy element w całym procesie dystrybucji powiązany z prawidłowo opracowaną logistyka . Również na poszczególnych etapach występują miejsca składowania którymi są magazyny. Tutaj odbywa się także istotny proces, którym jest magazynowanie określonej partii towarów.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Nie wiesz jak wzbudzić zaufanie u potencjalnego klienta?

Nie wiesz jak wzbudzić zaufanie u potencjalnego klienta??

Autorem artykułu jest Marek Gawłowski


Tekst ten mówi o czymś czego 99 % polskich firm niestety nie stosuje – nie dlatego że jest to sposób nieskuteczny ( wręcz przeciwnie ) ale dlatego, że nikt im nie powiedział o tym sposobie, a samemu nie łatwo wpaść na genialny pomysł... Nie wiesz jak wzbudzić zaufanie u potencjalnego klienta??


Za chwile dowiesz się o sposobie na wzbudzenie zaufania u Swojego nowego klienta.
Co prawda teks ten jest kierowany do osób, które świadczą usługi lub handlują, a zaufanie to podstawowa kwestia przy zawieranych przez nich transakcjach. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wszyscy przeczytali ten teks, bowiem mówi on o czymś czego 99 % polskich firm niestety nie stosuje – nie dlatego że jest to sposób nieskuteczny ( wręcz przeciwnie) ale dlatego, że nikt im nie powiedział o tym sposobie, a samemu nie łatwo wpaść na genialny pomysł.

Ale do rzeczy. Kupowałeś coś kiedyś, na Allegro albo eBayu?? Czym kierują się kupujący, by ocenić rzetelność sprzedawców. Wystawionymi pozytywnymi opiniami.

No dobra, ale jak to ma się do tradycyjnego biznesu?? – zadajesz sobie pewnie w tym momencie to pytanie.
No właśnie 99% polskich firm tego nie wie, i dziennie z tego powodu traci klientów.

Zapewne słyszałeś takie słowo jak referencje, być może sam wystawiłeś referencje jakiemuś swojemu byłemu pracownikowi, a czy zdarzyło Ci się wystawić referencje jakiejś firmie?? Zapewne nie. A czy Twojej firmie, jakiś zadowolony klient wystawił referencje?? – też zapewne nie. A ja się zapytam, dlaczego nie?? Przecież skoro był zadowolony, to nic nie stało na przeszkodzie , aby to zrobił- nieprawdaż??
Ale o co chodzi – zadajesz sobie pytanie - jak z tego skorzystać??

Podam Ci to na przykładzie, jednej firmy, której kiedyś doradziłem ten sposób:

Firma, ta zajmowała się montażem systemów grzewczych i wentylacyjnych, ale na dużą skalę. Jako, że w pewnym momencie drogi tejże firmy i moje się zeszły, miałem możliwość porozmawiania z jej właścicielem. Wiadomo jak to w życiu rozmowa zeszła, na kwestie pieniędzy i małą ilość zdecydowanych klientów. Po wysłuchaniu argumentów zaproponowałem, że dam mu prosty sposób, który w ciągu roku sprawi, że jego obroty się zwiększą. Nie wierzył mi, ale bardzo chciał poznać ten sposób. Ponieważ nie ma nic za darmo ( chodzi o to, że jak ktoś dostaje coś całkowicie za darmo to nie czuje do tego szacunku), zaproponowałem, że jeśli moje słowa się sprawdzą, to jego firma zrobi kompletne, nowe ogrzewanie w jakimś domu dziecka. Nie chciał się nadal zgodzić, więc uzgodniliśmy, że koszt wykonania takiej instalacji nie może przekroczyć 10% ze zwiększonej sprzedaży dzięki mojej radzie ( przypominam, że firma ta działała naprawdę na dużą skalę) – dodajmy, ze moja rada jak obiecałem właścicielowi, miała działać cały czas, a nie tylko jeden rok- więc dla niego wszystko się kalkulowało.

Poradziłem Mu, żeby poprosił wszystkie firmy ( zadowolone z jego usług ), o wystawienie referencji ( opinii).

Ale nie tego typu:
„Wszystko w najlepszym porządku, z całego serca mogę polecić usługi firmy ….”

Czy takie coś kogoś przekona?? Raczej nie.
Takie referencje, powinny być pisane na papierze firmowym ( jeśli firma takowy posiada), z pełną nazwą firmy, pieczątką firmową, podpisem właściciela/prezesa i jego pieczątką, numerem telefonu do firmy oraz powinna zawierać szczegóły dotyczące wykonanego zlecenia.

Poproś, o szczegóły dotyczące rzetelności wykonania zlecenia, czasu wykonania, możliwości wprowadzania zmian w trakcie prac, elastyczności Twojej firmy- jednym słowem wszystkiego co Ty sam chciałbyś usłyszeć na temat firmy, z która masz podpisać umowę ( jako klient ). Pamiętaj, aby takie referencje były zawsze poparte pieczątkami, nazwiskiem, własnoręcznym podpisem i numerem telefonu.
A w późniejszym czasie, podczas rozmów na temat kosztów wykonania zlecenia, jak będziesz dawał zniżkę, to dodaj, że owszem możesz udzielić rabatu, ale pod warunkiem ( słownym ), że jeśli dana firma będzie zadowolona z usług Twojej firmy to wystawi odpowiednie referencje ( i jeśli zachodzi taka potrzeba to Ty także napisz referencje danej firmie- nawet jeśli byłeś wykonawcą).

Pamiętaj, żeby nie załatwiać tego typu sprawy telefonicznie bądź mailowo, pojedź sam bądź wyślij pracownika do danej firmy, porozmawiaj z nimi na temat wykonanego zlecenia ( poznasz od razu opinie i być może uda Ci się w ten sposób coś ulepszyć); pamiętaj każda kolejna pozytywna opinia może się bezpośrednio przełożyć na kolejne zlecenie.

Wszystkie opinie ( wraz ze zdjęciami ) zbieraj do segregatora oraz umieszczaj na stronie internetowej, nie ma lepszej reklamy jak opinia innych.
Wiecie jaki był efekt, mojej porady?? Dom dziecka wzbogacił się o nową instalację grzewczą, a koszt jej wykonani to około 6,5 % ze zwiększonych zysków w ciągu roku. Praktycznie rozmowy wstępne kończyły się dwa razy szybciej niż poprzednio- klient nie musiał się zastanawiać, nad rzetelnością tejże firmy- miał całą teczkę dokumentów potwierdzających fachowość wykonania usługi.

Do każdej, takiej opinii możecie dołączyć zdjęcia przed i po wykonaniu pracy ( mogą być także zdjęcia wykonane w trakcie prac )- to tym bardziej zwiększy Waszą wiarygodność.
Nieprawdaż, że to nic nie kosztuje a jak zwiększa rzetelność Waszej firmy w oczach potencjalnego klienta?? ---

Marek ( marketingowy ) Gawłowski TRADYCYJNY BIZNES ( marketingowy.blox.pl )

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Miejsca parkingowe - sposób na klientów!

Miejsca parkingowe - sposób na klientów!

Autorem artykułu jest Marek Gawłowski


Czy każdy klient jest dla Ciebie ważny? I bynajmniej nie chodzi mi tu o kontekst upierdliwego klienta, tylko o pytanie czy chciałbyś kilku dodatkowych klientów w ciągu dnia? Ile jesteś w stanie poświęcić dla tych kilku dodatkowych klientów. Policz, kilku klientów każdego dnia więcej - razy 30 dni i razy 12 miesięcy. Ile byś dodatkowo zarobił? Miejsca parkingowe – sposób na klientów!

Czy każdy klient jest dla Ciebie ważny??
I bynajmniej nie chodzi mi tu o kontekst upierdliwego klienta, tylko o pytanie czy chciałbyś kilku dodatkowych klientów w ciągu dnia??
Ile jesteś w stanie poświęcić dla tych kilku dodatkowych klientów. Policz, kilku klientów każdego dnia więcej - razy 30 dni i razy 12 miesięcy. Ile byś dodatkowo zarobił??

A jeśli bym Ci powiedział, ze niejednokrotnie wystarczy byś przeszedł się kawałek przed praca.
Tak dobrze słyszysz, wystarczy niejednokrotnie byś się przed pracą przeszedł.

Nie mówię, że w Twoim przypadku to się sprawdzi, ale sam zobacz:
Codziennie widzę takie sytuacje:
Dumny właściciel sklepu , podjeżdża pod swój sklep i stawia samochód naprzeciwko wystawy ( by mógł go ciągle widzieć) lub na jednym z nielicznych miejsc parkingowych w pobliżu sklepu. Jego pracownicy tak samo. W konsekwencji mamy sytuacje, że gdy klient chce zaparkować by wejść i zrobić zakupy – nie ma gdzie stanąć, co więc robi?? Jeśli jest to jedyny tego typu sklep w okolicy to chcąc nie chcąc gdzieś staje ( łamiąc przepisy lub nadrabiając kawałek drogi na nogach). Lub jeśli gdzieś blisko jest konkurencja z lepszym parkingiem – jedzie do niej. W końcu nie będzie jeździł godzinę i szukał wolnego miejsca i narażał się na mandat skoro u konkurencji może zaparkować bez problemu.

Ten problem jest szczególnie dotkliwy w miastach, gdzie non stop brak miejsc parkingowych, a przecież wystarczyło by każdy przedsiębiorca parkował na jakimś dużym parkingu. Nie parkujcie kawałek dalej- pod innym sklepem, bo to błędne koło- oni z tego sklepu zaparkują pod Waszym i tak w kółko.
A czy te kilka minut piechotą to za dużo za kilku klientów dziennie więcej?? Przypomnij sobie ile zyskasz w ciągu roku. A i Twój wizerunek w oczach klientów się zmieni, jak będzie pod Twoim sklepem zawsze wolne miejsce by zaparkować.

Myślisz sobie, ok., ja zaparkuję gdzie indziej ale ten ze sklepu obok stanie wtedy pod moim sklepem.
Dobrze myślisz, dlatego tak ważna jest współpraca, przepływ informacji i edukacja. Dlatego tego typu strony co ta, oraz wszelkiego innego rodzaju media i książki uczące o marketingu, powinny być rozpowszechniane. Dlatego ani ja ani inni nie boją się za darmo pomagać, bo to przynosi ogólne korzyści. Ja też na tym skorzystam – dlatego idź porozmawiaj, wyjaśnij o co chodzi, przecież i tak znasz sąsiadów ze sklepu obok. Tylko pamiętaj zacznij sam od siebie i od swoich pracowników, bo w innym przypadku to nie ma sensu.

Mali przedsiębiorcy mają zwyczaj narzekać na konkurencję – szczególnie tą większą i zachodnią – ale nie wielu z nich robi cokolwiek ( co przynosiłoby efekty ) by z nimi konkurować. Ot weźmy chociażby te miejsca parkingowe – pod marketem zawsze jest jakieś wolne miejsce do zaparkowania – a w centrum miasta… – no właśnie już sam widzisz różnicę.
Swego czasu jak wprowadzono w większości miast opłaty za parkowanie problem zniknął – ale zaraz potem sklepikarze powykupywali miesięczne postojówki – i problem z brakiem miejsc parkingowych powrócił – trzeba zrozumieć, że takim postępowaniem szkodzimy sami sobie.
Wiem jaki to problem z przekonaniem sąsiadów do parkowania na specjalnych parkingach oddalonych od ich lokali. Mi zajęło przekonanie moich sąsiadów ze sklepów obok, cały wieczór ( co jakiś czas mamy spotkania w ratuszu ) oraz obietnica, że jak w ciągu miesiąca nie odczują wzrostu obrotów – to powrócimy do parkowania pod własnym sklepem.
Zdecydowanej większości obroty wzrosły, niektórym nawet znacznie; niewielka część natomiast nie odczuła jakoś specjalnie większych obrotów – ale z dostawą mogli podjechać pod sam sklep – co znacznie ułatwiło im życie, a i klienci mogli nie mieli problemów z załadunkiem towarów.

Dla ciekawości dodam, że sklepy, które najwięcej zyskały są z branży spożywczej, natomiast te które najmniej odczuły, to w swoich obrotach, są z branży budowlanej i wyposażenia wnętrz. Ma to związek ze specyfiką sprzedawanego towaru – sklep spożywczy ma dużo klientów, którzy kupują codziennie określony towar, natomiast wszelkiego typu sklepy budowlane, czy chociażby agd i rtv mają klientów którzy kupują rzadko ale za większe pieniądze ( no bo lodówki czy telewizora nikt nie kupuje codziennie ).

Natomiast co jest jeszcze jedną ważna rzeczą w okresie przed świątecznym zwiększona ( zwolniona ) ilość miejsc parkingowych wszystkim ( bez wyjątku ) przynosi ogromne korzyści.
---

Marek ( marketingowy ) Gawłowski TRADYCYJNY BIZNES ( marketingowy.blox.pl )

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

10 groszy!

10 groszy!

Autorem artykułu jest Marek Gawłowski


Czy gdybyś miał możliwość zapłacenia 10 groszy za każdego klienta, który wejdzie do Twojego sklepu i zrobi zakupy, zdecydował byś się na to?? 10 groszy!

Czy gdybyś miał możliwość zapłacenia 10 groszy za każdego klienta, który wejdzie do Twojego sklepu i zrobi zakupy, zdecydował byś się na to??

Brzmi niewiarygodnie?? Owszem, ale jest to najszczersza prawda, w tym artykule dowiesz się jak 10 groszy zamienić na potencjalnego klienta.

Sam wiesz ile wynosi średnia kwota zostawiana u Ciebie w sklepie, wiesz jaka konkurencja jest obok, kwestia tylko w tym aby przyciągnąć klientów do Twojego sklepu. Nie ma nic prostszego - daj im 10 groszy.

Ale jak- zastanawiasz się??

Przeprowadźmy małe rozmyślania. Co może skłonić klientów, do zakupów właśnie u Ciebie. Abstrahując od jakości obsługi, lokalizacji itp. zostają nam( co zresztą jest oczywiste) ceny. Ależ nie mogę opuścić cen, bo nie dość że nie zarobię, to w dodatku konkurencja zrobi to samo przez co „zepsujemy" lokalne ceny, a w dodatku narażę się tejże właśnie konkurencji i nie dość że koniec końców nie zarobię to stracę - tak oto ( w zaogólnieniu) myśli typowy sklepikarz. I ma w tym sporo racji. Niestety stosując jakiekolwiek metody, nie jesteśmy w stanie ustrzec się przed gniewem konkurencji, ale jeśli już to nastąpi to znaczy że jesteśmy na dobrej drodze ku sukcesowi. Bo gniew w przypadku konkurowania to nic innego jak zazdrość i strach. Zazdrość przed bardziej pomysłowym konkurentem i strach o stracenie klientów.

!!Zapamiętajcie sobie dopóki to Ty narzucasz warunki, jest bardzo dobrze!!

A więc jeśli już wiemy, że to cena jest jednym z głównych czynników, które powodują, że klienci decydują się robić większe i częstsze zakupy właśnie w danym sklepie, pomyślmy co zrobić by mieć niższą cenę. Jak już wspomniałem przezorny sklepikarz ma rację obawiając się opuszczania cen wszystkich produktów, poza tym przy takim zabiegu nic by nie zarobił. A więc co zrobić??

Przyciągnij klienta rewelacyjnie niską ceną, jakiegoś pojedynczego produktu.

Wyjaśnię to na przykładzie:

Pan Kowalski ma sklep spożywczy, tradycyjnie niedaleko niego są też inne sklepy spożywcze. Oczywiście ceny są porównywalne we wszystkich sklepach, i zarazem znacznie wyższe od tych marketowych. W grę wchodzi jedynie zysk z zakupów tzw. na codzienny użytek. Więc należałoby przyciągnąć klientów, którzy dokonują zakupów codziennie( czyli regularny zysk i możliwość związania klienta ze sklepem). Pan Kowalski wymyśla taki oto sposób:

Zwykłą dużą bułkę kupuję od piekarza po 25 groszy, a sprzedaję po 35 groszy z podatkiem, zysk z tego niewielki. Gdybym tak sprzedawał bułki po 25 groszy już z podatkiem, to do każdej musiałbym dołożyć jedynie Vat, ale jaki to będzie miało efekt?? Klient, który robi codziennie zakupy przyjdzie do mnie, bo bułki mam najtaniej w okolicy, ale przy okazji zrobi normalne zakupy i zostawi u mnie w kasie około10 złotych. Czyli licząc mój zarobek z tych 10 złotych i odejmując to co muszę dołożyć do bułek i tak mam prawie niezmieniony zysk, ale za to liczba klientów wzrośnie. Ale zaraz, przecież konkurencja zrobi to samo, być może nawet jeszcze więcej obniżą ceny. Ale mam na to radę...

Pan Kowalski w poniedziałek rano wystawił duży transparent przed sklepem z narysowaną bułką i ceną 25 groszy*, a ciut niżej wyjaśnienie *-promocja trwa od dnia xx.xx.xxxx do dnia xx.xx.xxxx( tydzień czasu). Czym było bliżej końca tygodnia tym więcej osób wiedziało o tej promocji i tym więcej przychodziło na zasadzie-pójdę tam po bułki- bo są tanie- a przy okazji zrobię resztę zakupów. Konkurencja nie śpi, więc jak można było się domyśleć cena bułki u nich zaczęła wynosić 23 grosze. Ale za to Pan Kowalski zgodnie z podpisem pod promocją, zakończył ją w danym dniu, a od następnego dnia zaczął inną. Teraz inny produkt jest po rewelacyjnie niskiej cenie.



I o to chodzi - znaleźć produkt tani, a który jest często kupowany i najlepiej by był niezbędny w dzisiejszych czasach( nie może to być nic luksusowego) i obniżyć jego cenę znacznie, jeśli nawet trzeba to dołóżcie do niego te 10 groszy. W efekcie przyciągniecie klientów, a robiąc takie promocje nauczycie ich, że u Was ciągle można trafić na jakąś fajną promocję, a nie przyzwyczaicie ich do niższych cen( przez co ceny pozostaną niezmienione- czyli nie „zepsujecie" rynku).

Tylko pamiętajcie by takie promocje nie trwały za długo, bo może właśnie nastąpić przyzwyczajenie klienta do niskiej ceny jakiegoś produktu, co przy chęci z Waszej strony powrotu do starej ceny może wywołać podświadomy bunt i niechęć do Waszego sklepu, więc promocje krótkie- najlepiej 1 tygodniowe.

A zaraz po zakończeniu jednej promocji następna, wtedy ciągle coś się dzieje, konkurencja nie nadąża za Wami i to Wy dyktujecie w tym momencie warunki, a dodatkowo klienci są zadowoleni bo są promocje.

Nie zapomnijcie też o rozreklamowaniu Waszych promocji, bo nawet najlepsza bez reklamy się szybko nie rozniesie. A przy tym okresie ( 1 tydzień ) jest wymagana szybkość, na szczęście tutaj wystarczy pomoc w postaci kilka plakatów lub jeden dobrze zawieszony i poczta pantoflowa dokona dla Was cudów.

Tutaj użyłem jako przykładu bułki, ale może to być cokolwiek byleby spełniało podane ciut wyżej kryteria.

Może to być bułka, może to być mydło, mleko, jogurt, szampon, pasta do zębów; w innych branżach: czysta płyta Cd, kosmetyk do samochodu itd.

Tylko pamiętajcie nie dawajcie na promocję rzeczy o złej jakości, najlepiej dawać te z najwyższej półki- nawet kosztem dołożenia tych 10 groszy. No bo co lepiej będzie oddziaływać na świadomość klienta mydło szare po 70 groszy czy np. Palmolive po 90 groszy??

A zastanawiacie się dlaczego rzeczy tanie?? Bo do tanich produktów dołożycie 10 groszy i już jest rewelacyjnie niska cena, a czym rzecz droższa tym więcej musielibyście dołożyć by wywołać podobny entuzjazm.

Poza tym rzeczy tanie ( popularne) kupuję większa ilość osób, czyli dla Was więcej potencjalnych klientów, a czym produkt bardziej niezbędny ( bułka, mydło, mleko) tym częściej musi być kupowany, czyli " pójdę tam kupić bo maja tanie ... , a przy okazji zrobię zakupy".

Tego typu promocję możecie zastosować też codziennie, czyli każdego dnia inny produkt w rewelacyjnie niskiej cenie- wtedy klienci będą do Was przychodzić z ciekawości co dzisiaj mogę taniej kupić. Niestety tego typu promocja sprawdza się w większych sklepach- żeby produkty za szybko się nie powtarzały.
Ale możecie ją zastosować np. tydzień przed świętami - co dzień inny produkt przeceniony. ---

Marek ( marketingowy ) Gawłowski TRADYCYJNY BIZNES ( marketingowy.blox.pl )

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

BLUEPAPER - Raport o linkach

BLUEPAPER - Raport o linkach

Autorem artykułu jest Aneta Mitko Aneta Mitko


artykularnia_import

Wg Gemiusa 82% użytkowników Internetu klika w płatne odnośniki. Linki są fajne, użyteczne, nieinwazyjne, skuteczne i tanie… więc na linki jest szał. Wartość europejskiego rynku SEM w 2006 r. to - wedle danych DoubleClick - 2,16 mld euro. W Polsce reklama w wyszukiwarkach stale rośnie w siłę, dlatego też pierwsze wydanie Bluepapera poświęcone jest skutecznemu planowaniu strategii search engine marketing.


Zajmowana wśród linków sponsorowanych pozycja jest istotna, ale nie zawsze oznacza to, że im wyżej tym lepiej. Wszystko zależy od budżetu kampanii, znajomości promowanej marki wśród internautów, oraz od założonego celu działań SEM (sprzedaż, wizerunek, informacja, działania antykryzysowe…). Ponieważ największa ilość reklamodawców korzystających z search engine marketing (wedle tegorocznego raportu SEMPO) ma na celu dzięki temu rozwinąć swoją sprzedaż online (71%) oraz wzmocnić wizerunek marki (56%), w opracowaniu przygotowanym przez Bluerank, na bazie danych pochodzących z kampanii prowadzonych w branży turystycznej, analizowane są właśnie te dwa przypadki.


Jesteśmy agencją SEM, która realizuje projekty marketingowe i dokładnie analizuje ich przebieg. Przygotowujemy kampanie linków sponsorowanych badając jakość wygenerowanego przez nie ruchu na stronie, oceniamy usability witryn docelowych, aby maksymalnie zwiększyć konwersję i na podstawie tego formułujemy analityczne opracowania. Mam tu na myśli nasz autorski Bluepaper - mówi Maciej Gałecki – szef agencji Bluerank.


Pierwsze wydanie Bluepapera z pełną wersją raportu SEM – sprzedaż czy wizerunek dostępne jest tutaj http://www.bluerank.pl/bluepapers/bluepaper_062007.pdf


Efekt analizy zawartej w raporcie oraz rozważań na temat wizerunkowych i sprzedażowych kampanii search engine marketing, stanowi macierz, która każdej firmie promującej się w wyszukiwarkach pozwoli wdrożyć optymalną strategię SEM.


Szczegółowe dane liczbowe, wykresy, wspomniana macierz oraz analizy przebiegu sprzedażowych i wizerunkowych kampanii linków sponsorowanych prowadzonych w branży turystycznej, dostępne są w pełnej wersji raportu Bluerank. Agencja zachęca do wykorzystywania materiału za podaniem źródła i autorów analizy.




---


Bluerank - agencja search engine marketing. Partner czołowych polskich agencji interaktywnych i domów mediowych, specjalizujący się w marketingu wyszukiwarek internetowych w Polsce i na świecie. Realizator międzynarodowych projektów (m.in. na potrzeby rynku austriackiego, rosyjskiego, niemieckiego i UK) z zakresu search engine optimization, a także kampanii SEM na rynku polskim (dla firm oferujących produkty sensytywne, przedstawicieli sektora turystycznego, finansowego, motoryzacyjnego, rozrywkowego, e-commerce i dla mediów). Członek Interactive Advertising Bureau, międzynarodowej organizacji zrzeszającej firmy, które wypracowują standardy biznesowego i reklamowego wykorzystania Internetu.

--- Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Marketing przez społeczności. Czyli jak poradzić sobie dziś z reklamą w Internecie?

Marketing przez społeczności. Czyli jak poradzić sobie dziś z reklamą w Internecie?

Autorem artykułu jest Jacek Synowiec


Rozwój, upowszechnienie się, zakupów przez internet powoduje to, że konsumenci coraz mniej ufają reklamom w mediach (także tymi w internecie, np. nachalnie wyskakującymi banerami na portalach, lub SPAMem który dociera do nas poprzez e-maile). Obecnie najlepszą formą reklamy stają się ... Rozwój, upowszechnienie się, zakupów przez internet powoduje to, że konsumenci coraz mniej ufają reklamom w mediach (także tymi w internecie, np. nachalnie wyskakującymi banerami na portalach, lub SPAMem który dociera do nas poprzez e-maile).
Obecnie najlepszą formą reklamy stają się e-mail lub wiadomości przesyłane poprzez komunikator od przyjaciół, rodziny ...

Według badań przeprowadzonych przez Forrester Research to właśnie polecenie od znajomych najbardziej wypływa na decyzje, co do tego, co internauci kupują. Dobrą formą wzmocnienia decyzji, co do zakupu, stają się też komentarze od użytkowników sieci, ale także newslettery od producentów na które użytkownicy zapisali się sami (dobrowolnie!).

O tym jak duży może być wpływ komentarzy zamieszczonych w internecie, przekonał się właściciel pewnego hotelu w Rzymie. Tylko jeden zły komentarz, opinia wyrażona na popularnej witrynie internetowej Tripadvisor.co.uk spowodowała obniżenie liczby gości odwiedzających hotel w przeciągu 6 miesięcy o 1/3.

Obecnie spada także lojalność klientów wobec firm i marek (w okresie 2002-2004 lojalność dla marek zmniejszyła się do 50%), co naturalnie spowodowane jest większym dostępem do informacji, które internauci mogą przekazywać między sobą.

Dzięki serwisom społecznościowym, które w ostatnim okresie biją rekordy popularności, obecnie konsumenci stają się teraz zarówno recenzentami, krytykami i pośrednimi reklamodawcami od których coraz więcej zależy.
Doceniają to producenci, którzy próbują swoich sił, aby docierać do odbiorców, konsumentów w sposób niekonwencjonalny. Zaczynają reklamować się za pomocą np. blogów, namawiając ich autorów do promocji swoich towarów. Jednak cały problem polega także na tym, że jeśli okaże się, że wypowiedzi stają się coraz bardziej stronnicze, to może to spowodować efekt odwrotny i podejrzenie wśród odwiedzających daną stronę o ukrytą reklamę.

Według opinii Jaap Favier wyrażonej na konferencji Interact, która odbyła się 4-5 czerwca w Brukseli, internautów można podzielić na 4 grupy:
- Twórców - których jest stosunkowo najmniej, jednak którzy mają największy wpływ na społeczność internetową, tworzą nowe pomysły i przekazują je przy pomocy internetu publikując np. artykuły.
- Krytyków - którzy opiniują nowe przedsięwzięcia i ich opinia ważna jest szczególnie dla społeczności internetowych (jak oszacował Forrester Research na 1 twórcę przypada minimum 2 krytyków i co ważne 60% wśród nich stanowią kobiety)
- Zbieraczy - osób które czytają dostarczone przez twórców i krytyków informacje, wynajdują ciekawostki i przekazują je dalej, przyczyniając się w ten sposób do zwiększenia popularności informacji przyczyniając się do jej nagłośnienia
- Leniwców - największą grupę, która nie uczestniczy aktywnie w społecznościach. Do nich głównie trafiają informacje na podstawie których podejmują decyzje np. co do zakupu produktów.

Obecnie internautów przyciąga do internetu najbardziej potrzeba komunikacji z innymi, w mniejszym stopniu zaś artykuły prasowe, muzyka czy filmy wideo - to zapewne tłumaczy wzrost w ostatnim czasie korzystających z takich komunikatorów internetowych, takich jak Skype czy GG.

Bardzo ważna jest obecnie reakcja, odzew internautów na przekaz, zwłaszcza, jeśli dotyczy to produktów. Klienci coraz częściej dyktują warunki, a jeśli doceni to firma oferująca swoje produkty, to może spowodować to tylko dobry efekt marketingowy (przykładem może być tu producent butów Nike - który zaproponował swoim klientom projektowanie butów na stronie www.nikeid.com – pomimo, że buty takie na zamówienie kosztują średnio ok. 140 Euro – to ta forma cieszyła sie sporym zainteresowaniem. W ten sposób Nike nie tylko dostarczył swoje nowe produkty, ale najważniejsza w tym dla firmy była informacja jakie są najnowsze trendy, kolory czy wzory w modzie które podobają się klientom – było to możliwe dzięki aktywnym internautom – którzy wyrażali przez swój wybór opinię).

W dzisiejszych czasach wielkie koncerny aby istnieć, coraz bardziej muszą liczyć się ze społeczeństwem, jego gustami i opiniami – w przeszłości wystarczyło tylko zaufanie do marki.

W przyszłości najważniejsze dla reklamy będą "punkty" w sieci internet (coś na wzór pubów), w których można będzie swobodnie wymienić opinie, komunikować się z innymi - tworzenie takich miejsc jest największym wyzwaniem dla marketingu internetowego.

Zachęcam do zapoznania się z materiałami z konferencji Interact, która odbyła się 4-5 czerwca w Brukseli:
http://www.iabeuropecongress.eu/thankyou.aspx
oraz blogiem:
http://iabeuropecongress.blogspot.com/ ---

Artykuł pochodzi ze strony http://www.nss.pl/, firmy specjalizującej się we wdrożeniach rozwiązań internetowych (portali, sklepów, stron firmowych) w oparciu o systemy CMF/CMS (m.in. eZ Publish) i e-commerce (np. osCommerce, Zen Cart).

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Programy Partnerskie w Światowym Internecie

Programy Partnerskie w Światowym Internecie

Autorem artykułu jest Zofia Biegańska


Programy amerykańskie, atrakcyjność i problemy w Programach Partnerskich. Zwiększanie ilości wejść na strony www Programy Partnerskie są niezwykla popularną i pozornie najłatwiejszą formą zaistnienia w sieci. Wszystko początkowo wydaje sie bardzo proste: dostajemy produkt, własną stronę internetową z naszym kodem, wysoką, sięgającą czesto 75% prowizję ( tak jest w większości usług i towarów w Click Banku ), często prawa sprzedaży oprogramowań, jeśli je uprzednio zakupimy i tylko jedno zadanie: popularyzować swoją stronę tak, aby wyraźnie zwiększyć ilość wejść, czyli robić tzw traffic buzz lub traffic driving . Jeśli doprowadzimy do sprzedaży oferowanego towaru, automatycznie odprowadzana jest prowizja na nasze konto w Click Banku. I tu zaczynają się schody. Jak mamy ogłosić światu, że mamy absolutny bestseller do zaoferowania? Ogłoszenia w prasie są bardzo drogie i wiekszości ludzi nie stać na taka formę promocji. Wysyłanie e-maili do nieznanych sobie osób bez ich pozwolenia nie wchodzi w rachubę ze względu na bardzo rygorystycznie przestrzegane prawo o spamie. Z drugiej strony, wiadomo, że dostarczenie wiadomości do potencjalnego nabywcy z jego codzienną pocztą jest najskuteczniejszą metodą zainteresowania go produktem. Sprzeczność jest tylko pozorna, bo istnieją sposoby pogodzenia białego z czarnym, ale najczęściej do źródła informacji należy dojść samemu i kupić odpowiednie publikacje w formie e-booków, które zresztą nie sa zabójczo drogie.

Zaczęłam interesować sie marketingiem internetowym przed niespełna rokiem. Jak tysiace innych osób na całym świecie nie miałam nic przeciwko dodatkowym zarobkom za pomocą internetu i mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że wszyscy, ale to dosłownie wszyscy zajmujacy się tą dziedziną nie myślą o niczym innym. Dość szybko odniosłam wrażenie, że po stronie amerykańskiej ( bo nie ma dwóch zdań, królują oni niezaprzeczalnie ) istnieje wezbrane, rozfalowane i wymykajace sie spod kontroli morze, w którym gracze zaczęli tracić kontrolę nad rozwojem wydarzeń. W październiku moje wrażenia zostały poparte publikacjami o nadprodukcji świetnych oprogramowań, rozproszeniu oferty i ogólnym nie nadążaniu za kolejnymi promocjami. Zaroiło sie od telekonferencji, spotkań swiatowych guru i nagrań video. Temat jest bardzo rozległy i w nastepnych artykułach pozwolę sobie na omówienie każdego trendu osobno i podzielę się własnymi doświadczeniami, których mam sporo. Chciałabym wymienić również opinię z każdym, kogo ten temat zainteresuje. ---

Eagleblogs-Classfields Poland - darmowe , dwujęzyczne ogloszenia o zasięgu globalnym

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Działalność marketingowa firmy produkującej styropian

Działalność marketingowa firmy produkującej styropian

Autorem artykułu jest leonidas kromek


Działalność marketingowa przedsiębiorstwa opiera się przede wszystkim o marketing mix a więc mianowicie uwzględnia 4 najistotniejsze z punktu widzenia marketingowego narzędzia: - produkt - cena - dystrybucja - promocja mix Swoje działania kumulowane są przede wszystkim na jednym z najistotnie... Działalność marketingowa przedsiębiorstwa opiera się przede wszystkim o marketing mix a więc mianowicie uwzględnia 4 najistotniejsze z punktu widzenia marketingowego narzędzia:
- produkt
- cena
- dystrybucja
- promocja mix

Swoje działania kumulowane są przede wszystkim na jednym z najistotniejszych elementów marketingu mix z punktu widzenia firmy i jej otoczenia.

logistyka, magazynowanie i spedycja a także rozbudowany transport firmy wpływa korzystnie na zachowanie ciągłości w dostawach i zadowolenie klienta

Tym elementem jest promocja mix obejmująca swym zasięgiem w przypadku firmy Marbet:

- Szeroko pojęte znaczenie słowa reklama - koncentrując swe działania na znalezieniu właściwej drogi dotarcia do potencjalnego odbiorcy usług, przy wykorzystaniu wielu technik reklamy, mających skuteczne odzwierciedlenie w rzeczywistych zyskach firmy.

Wśród tych technik możemy wyróżnić: reklamę prasową, telewizyjną na szczeblu regionalnym, radiową, internetową i wiele innych.

- Sprzedaż osobista - kierowanie oferty sprzedaży w sposób bezpośredni osobowy, przy wykorzystaniu przedstawicieli handlowych, mających za zadanie utrzymanie korzystnych relacji z klientem przed, podczas jak i po zakończonej transakcji,

- Marketing Bezpośredni - obejmujący swym zasięgiem szereg pomocnych narzędzi skierowanych w sposób bezpośredni do klienta, a więc wykorzystanie np.: katalogów, ulotek, plakatów informacyjnych, linia telefoniczna, prospekty.

- Public Relations – ma za zadanie przede wszystkim budowanie dobrego wizerunku firmy Marbe w oczach klientów, czyli zastosowanie programów lojalnościowych, organizacja bezpłatnych szkoleń i konferencji dla klientów w celu zapoznania ich m.in. z ofertą a także przekazania głębszych interesujących informacji np.: o procesie produkcyjnym firmy itp., stosowanie programów klient nasz przyjaciel – mających na celu stworzenie bazy stałych klientów, wykorzystywanej m.in. do przekazywania informacji o nowościach , cenniku, okazjach, rabatach, a także stanowiących źródło informacji, dzięki której firma pamięta zawsze o kliencie i jest z nim w ważnych dla niego chwilach np.: urodziny, imieniny itp.

- Promocja sprzedaży - polegająca na organizowaniu różnych promocyjnych akcji sprzedawanego asortymentu, specjalnie przygotowanych ofert uwzględniających indywidualne warunki klienta, poprzez dopasowanie odpowiedniego zestawu szeregu czynników, decydujących o wysokiej jakości oferowanego asortymentu przy jak najniższej cenie.

Działania logistyczne , transportowe odgrywają także istotną rolę w działalności firmy. ---

logistyka

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 6 stycznia 2013

Jak wykorzystać ekran holograficzny w show biznesie i architekturze

Jak wykorzystać ekran holograficzny w show biznesie i architekturze

Autorem artykułu jest Krzysztof Nadara


Ekrany holograficzne HoloPro to najnowsze osiągnięcie w technice prezentacji multimedialnych. Wykorzystuje ono zjawisko rozpraszania światła na siatce dyfrakcyjnej. HoloPro to cienka folia, potraktowana laserem podczas procesu produkcji w specjalny sposób, tak, aby stworzyć mikroskopijne obszary o kształcie sześciokąta foremnego. Obszary te zwane są Holographic Optic Element (HOE). Ekrany holograficzne HoloPro to najnowsze osiągnięcie w technice prezentacji multimedialnych. Wykorzystuje ono zjawisko rozpraszania światła na siatce dyfrakcyjnej. Ekran holograficzny, opracowany i wdrożony do produkcji przez niemiecką firmę G+B Pronova GmbH we współpracy z Niemieckim Instytutem Światła. HoloPro to cienka folia, potraktowana laserem podczas procesu produkcji w specjalny sposób, tak, aby stworzyć mikroskopijne obszary o kształcie sześciokąta foremnego. Obszary te zwane są Holographic Optic Element (HOE). HOE mają taką właściwość, że przepuszczają tylko światło, które na nie pada pod kątem 36 stopni. Światło po przejściu przez HOE zmienia swój kierunek, mianowicie wychodzi z ekranu pod kątem 90 stopni, czyli prostopadle do powierzchni ekranu. Każde inne światło, (tzn. padające pod innym kątem) nie jest przepuszczane przez HOE. Ta właściwość HOE ma kapitalne znaczenie w show biznesie, gdzie istnieje często potrzeba wykorzystywania ekranów na otwartej przestrzeni. Żaden telewizor plazmowy, kineskopowy ani też projektor z ekranem nie świeci dostatecznie mocno, aby obraz był wystarczająco czytelny i dobrej jakości. Tylko HoloPro jest w stanie sprostać tym wymaganiom, ponieważ stanowi on swoistego rodzaju filtr światła – nie przepuszcza światła padającego zewsząd pod różnymi kątami, a przechodzi przez nie tylko światło padające (jak już wyjaśniono) pod kątem 36 stopni. Tak więc, każde inne światło w żaden sposób nie wpływa na zmniejszenie jasności i kontrastu obrazu uzyskiwanego za pomocą HoloPro.


Przezroczystość, która intryguje
Ekrany HoloPro posiadają jeszcze jedną ciekawą cechę, a mianowicie są przezroczyste. Przez obraz wyświetlany na ekranie można zobaczyć co dzieje sie za ekranem luc co jest za nim ustawione. Daje to dodatkowe możliwości zastosowań w show biznesie jak i w innych, pokrewnych dziedzinach. Znajdują również coraz częstsze zastosowanie jako aktywne i pasywne, punkty informacyjne w nowoczesnych, aluminiowo-szklanych recepcjach biur i banków. HoloPro występuje w kilku wariantach funkcjonalnych.
Pierwszy i podstawowy, to folia umieszczona pomiędzy dwoma szybami, które nadają jej sztywność. Szyba zawieszana jest w przestrzeni przy wykorzystaniu stalowej linki, umieszczonej w eleganckich narożnikach z plexi. Ekrany są produkowane w wymiarach od 20" do 100", oraz w postaci usztywnionej folii, do naklejania od wewnątrz witryn sklepowych.


HoloBox
HoloBox to urządzenie do jednostronnej komunikacji, doskonale nadające się do wykorzystania w biurze, hotelu, banku, recepcji lub na stoisku targowym. Przy jego pomocy można prezentować ofertę w sposób ciekawszy niż standardowo, czyniąc ją bardziej atrakcyjną. Do prawidłowego działania HoloBox wymagany jest rzutnik multimedialny, źródło sygnału w postaci komputera, odtwarzacza DVD lub magnetowidu, które jest umieszczone w obudowie urządzenia. W skład dostawy wchodzi ekran holograficzny 50", obudowa oraz system audio.

HoloTerminal
HoloTerminal to ciekawe narzędzie do interaktywnej komunikacji, wyposażone w wandalo-odporną klawiaturę, doskonale nadające się do wykorzystania w biurze, hotelu, banku, recepcji lub na stoisku targowym. Przy jego pomocy można prezentować ofertę w sposób interaktywny, czyniąc ją bardziej atrakcyjną. Do prawidłowego działania HoloTerminal wymagany jest rzutnik multimedialny oraz komputer, który umieszczamy w obudowie urządzenia. W skład dostawy wchodzi ekran holograficzny 30", obudowa oraz klawiatura "heavy duty".

i-PrOS
i-PrOS to nowe rozwiązanie, zdobywające coraz szersze zastosowanie, szczególnie w tzw. punktach POS/POI (Point of Sale, Point of Information). i-PrOS to 40" ekran dotykowy. Wymiar ten został określony eksperymentalnie, jako najodpowiedniejszy ze względu na ludzkie zdolności percepcyjne, szczególnie gdy obserwator musi znajdować się w niewielkiej odległości od ekranu. W tym konkretnym przypadku, większe rozmiary są postrzegane przez zmysły ludzkie w inny sposób i nie zapewniają prawidłowej reakcji. Tak twierdzą naukowcy. Efektywny rozmiar powierzchni oddziaływania to 37". Ekran składa się z laminowanej foli, naniesionej na sieć cienkich drucików do rozpoznawania obszaru dotyku na zasadzie pojemnościowej. Dotyk może być zidentyfikowany nawet poprzez szybę o grubości 20mm, jeżeli jest to lita szyba, natomiast nie działa w przypadku podwójnych szyb z powietrzem między nimi. Najczęstsze zastosowanie i-PrOS to witryny sklepowe, gdzie informacja może oddziaływać 24 godziny na dobę. Ekran jest montowany na szybie od wewnątrz i jest całkowicie bezpieczny i zabezpieczony.

HoloPresentermobil
HoloPresentermobil jest odpowiedzią na stale rosnące zapotrzebowanie na środki mobilnej prezentacji. Ostatnie rozwiązanie firmy G+B Pronova GmbH zadziwia swoją nieograniczoną mobilnością, a jednocześnie oferuje wszystkie zalety wypróbowanej i potwierdzonej w użytkowaniu niezawodności technologii systemów HoloPro. HoloPresentermobil jest wysokiej jakości urządzeniem multimedialnym, które może być uruchomione w ciągu kilku minut. System zawiera wysokiej jakości projektor o sile światła 2100 ANSI Lm i 30 calowy ekran holograficzny. Całość jest umieszczona w jednej, eleganckiej i poręcznej obudowie typu Fligh Case, zaopatrzonej w kółka, co sprawia, że jest on bardzo wygodnym urządzeniem w czasie odwiedzania naszych klientów, która w ciągu kilku chwil potrafi przeobrazić się w profesjonalne stanowisko prezentacyjne, mogące być używane w dowolnym miejscu, w tym również na zewnątrz. Tak jak pozostałe systemy HoloPro, i ten jest doskonale zaprojektowany. Jego nowoczesny design wykorzystujący szkło, stal białą lub chromowaną, sprawia, że potrafi on zwrócić na siebie uwagę, przez co jest również doskonałym elementem wystroju każdej przestrzeni. Można na nim również eksponować w logo. Zintegrowany projektor może odtwarzać sygnały z laptopa, DVD, kamery itp.


HoloSign - fasady XXI w.
HoloSign to nowe zastosowanie technologii dyfrakcji światła - nie jest to typowy ekran projekcyjny do wyświetlania na nim filmów i obrazów za pomocą projektora. Graficzny motyw (logo, rysunek, wzór, faktura, abstrakcja) jest "zapamiętany" w folii holograficznej (jakby "zaklęty" w szkle). Motyw jest oświetlany poprzez jednorodne źródło światła (ale może to być również światło słoneczne). Światło białe jest rozszczepiane na swoje składniki spektralne (tak jak w tęczy), poprzez Holograficzne Elementy Optyczne (HOE). Wygenerowane kolory zmieniają się wraz ze zmianą pozycji źródła światła lub obserwatora. Taka właściwość perfekcyjnie nadaje się do wywołania szczególnie efektownych wrażeń i i daje duże możliwości artystycznej dekoracji fasad, a nawet do tworzenia spektakli typu "światło i dźwięk". Tego typu płaszczyzny szklane są stosowane wewnątrz pomieszczeń, jako dekoracje lub nawet ścianki działowe. Możliwości tej technologii pozwalają na przekształcenie dowolnego wzoru w holograficzny motyw, który jest skomponowany z małych spektralnych pixeli. Również litery i napisy mogą być przekształcone w motywy, ale trzeba tu nadmienić, że nie jest możliwe utrzymanie kolorów, co jest często wymagane w zastosowaniach koropracyjnych. To jest gra barw i świateł i w tym celu zostało to opracowane. HoloSign może być wykonane z dowolnego gatunku szkła. Efekty kolorystyczne nie są widoczne od wewnątrz - okna pozostają przezroczyste dla osób przebywających w pomieszczeniach, co oznacza, że nawet zwykłe okna mogą być dekorowane tą technologią. HoloSign przeszły wszelkie wymagane testy i posiadają obowiązujące atesty budowlane

ekran HoloPro ---

KAN Trading - Twój kompetentny partner w dziedzinie VIDEO prezentacji - telebimy, ekrany LED i te sprawy

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl