niedziela, 1 lutego 2015

Spójrz na stronę oczami wyszukiwarki

Spójrz na stronę oczami wyszukiwarki


Autor: Olek Czech


Promocja w wyszukiwarce oznacza w coraz większym stopniu pracę nad jakością serwisu. Nawet najlepsza firma pozycjonująca nie zda się na wiele jeśli strona nie prezentuje żadnej wartości. Ten artykuł daje wskazówki dla właścicieli stron internetowych, którzy chcą zyskać uznanie w oczach wyszukiwarki.


Na naszym rodzimym rynku zachodzą jeszcze nie tak szybkie, ale konsekwentne zmiany w podejściu do prowadzenia działalności w Internecie. Właściciele komercyjnych witryn zaczynają rozumieć, że stworzenie profesjonalnej strony to zaledwie początek pracy, jaką trzeba wykonać, aby odnieść sukces. Głównym powodem tej sytuacji jest oczywiście rosnąca konkurencja, a wraz z nią walka o uwagę internautów. Na pierwszą linie frontu tej bezpardonowej walki wyrasta wyszukiwarka internetowa.

To przy pomocy programów, takich jak Google przytłaczająca większość internautów poszukuje informacji, produktów, usług, rozrywki. Internauci ufają wyszukiwarce, która po wpisaniu słów kluczowych wyświetla adresy tysięcy stron, które najlepiej odpowiadają zapytaniu. Zaufanie to jest tak daleko idące, że większość internautów korzysta zaledwie z kilku pierwszych adresów wyświetlanych przez wyszukiwarkę. Pozostałe strony muszą czekać w długiej kolejce po zainteresowanie użytkowników, a kolejka ta staje się z każdym dniem dłuższa. Podstawowe pytanie brzmi co zrobić, żeby znaleźć się na liście tych kilku pierwszych adresów i jak się tam utrzymać?

Wraz z uświadomieniem sobie potrzeby obecności w wyszukiwarce zaczęto szukać sposobów na osiągnięcie tego celu. Jeszcze kilka lat temu osoby, które dysponowały pewną wiedzą informatyczną mogły w miarę skutecznie wpływać na wyniki wyszukiwarki nie do końca stosując się do jej zaleceń. Stosując różne metody próbowano oszukać wyszukiwarkę tak, aby uznała stronę za wartościową zarówno pod kontem zawartości, jak i prowadzącej do strony sieci linków. Obecnie wyszukiwarka Google bierze pod uwagę tyle czynników indeksując strony, że metody typu farma linków, czy niewidoczny tekst przechodzą do lamusa, a właściciele stron zaczynają rozumieć, że nie istnieje żadna droga na skróty.

Promocja w wyszukiwarce, to nie jest coś co można po prostu załatwić. Skuteczna promocja wymaga kompleksowego podejścia do wielu obszarów działania strony internetowej i nieustannej pracy nad nimi. Zastanawiasz się, co Google może brać pod uwagę indeksując naszą stronę? Ilość i jakość linków prowadzących do naszej strony, ilość i jakość odwiedzin, ilość i jakość zwartości strony, jakość optymalizacji pod kontem wyszukiwarki. Nieodzownym elementem promocji w wyszukiwarce są również kampanie linków sponsorowanych, zarządzanie reputacją w sieci, publikacje docierające do społeczności internetowych, a wszystko to z naciskiem na jakość.

Promocja w wyszukiwarce wymaga coraz częściej komplementarnego podejścia do sprawy, koordynującego wszystkie obszary działalności strony. Popatrzmy na to w inny sposób. Sprostanie oczekiwaniom stawianym przez wyszukiwarkę, to w istocie sprostanie oczekiwaniom internautów, którzy spodziewają się, że na samej górze listy wyników pojawi się strona zawierająca najbardziej adekwatną do zapytania treść, Nie jest to łatwe, ale cel wydaje się jednak warty zachodu. Obecność w wyszukiwarce, a wraz z nią pojawiający się klienci na stronie, to klucz do sukcesu każdego biznesu on-line.

Chcąc skutecznie promować się w wyszukiwarce musimy zmienić nieco sposób myślenia na temat strony internetowej. Oto kilka zasad, którymi posługuje się skuteczny SEMarketer.

Zacznijmy od stwierdzenia, na które zgodzimy się wszyscy. Jaki sens ma posiadanie, choćby najpiękniejszej strony internetowej skoro nikt jej nie odwiedzi. Oczywiście istnieją konkursy i rankingi pięknych stron, ale tworzenie witryny tylko w tym celu wydaje się dosyć osobliwą formą twórczości.


Jeśli zgadzasz się z powyższym stwierdzeniem, to chcę zaprezentować ci klika informacji, o których powinieneś wiedzieć chcąc promować stronę w wyszukiwarce.

Wszystko kosztuje.

Bez względu na to, czy są to pieniądze wydane na firmę pozycjonującą, linki sponsorowane, czy też jest to czas i wysiłek, który sam włożyłeś w swoją stronę, zawsze jest to jakaś cena, którą musisz zapłacić. Dopóki nie dowiesz się ile tak naprawdę kosztuje cię ruch na stronie nie będziesz wiedział, w jakie obszary działalności strony inwestować swój czas i pieniądze.

Ruch na stronie powinien przełożyć się na współczynnik zwrotu inwestycji(ang ROI – return of investment). Mimo zaawansowanych statystyk stron nie jest łatwo przełożyć wydatków przeznaczonych na promocję w wyszukiwarce na współczynnik zwrotu inwestycji. Mimo to nieustanie należy zadawać sobie pytania



*

co pochłania koszty?
*

jak je mierzyć?
*

jak zamienić koszty w dochód?



Pamiętajmy, że koszty mogą być również pasywne np. nasz czas. Jeśli niektóre elementy wymagają od nas zbyt dużego wysiłku i odciągają nas od naszej właściwej działalności, to może się okazać, że nie tylko prościej, ale i taniej będzie powierzyć niektóre zadania profesjonalistom, np. optymalizację strony pod kontem wyszukiwarki(ang SEO – Search engine optimization).

Ruch to nie wszystko.

Oczywiście jeśli serwis generuje dużą oglądalność to bardzo dobrze, ale najlepsi odwiedzający, to ci którzy otworzyli tą stronę z jakiegoś powodu, najlepszym powodem jest chęć skorzystania z oferty. Dlatego powinieneś wiedzieć kim są ludzie, którzy odwiedzają Twoją stronę i w jaki sposób na nią trafili. Istnieje wiele narzędzi pozwalających na śledzenie ruchu na stronie. Jeśli będziesz wiedział dlaczego ludzie odwiedzają twoją stronę powinieneś z łatwością przekuć tą wiedzę na większą ilość realizowanych ofert, czy innych celów jakie stawiasz przed swoją stronę.

Ludzie, którzy odwiedzają stronę wiele mówią o tym jaka ona jest, lub jaka mogłaby być. Wsłuchaj się to, co próbuje powiedzieć ci ruch na stronie, nawet jeśli nie do końca podoba ci się to, co słyszysz. Ruch na stronie może być różny. Wiedząc, jak zachowują się odwiedzający twój serwis ludzie możesz dostarczyć im potrzebnych bodźców, które skłonią te osoby do zrobienia tego, czego od nich oczekujesz.

Ruch tak, ale jaki?

Ważna jest nie tylko ilość, ale także jakość ruchu na stronie. W całej palecie metod promocji w wyszukiwarce istnieją sposoby, które mogą podnieść znacznie ilość odwiedzających stronę osób w niedługim odstępie czasu. Nie odniesie to jednak żadnego pozytywnego skutku, jeśli nie wiemy czemu właściwie ruch ten miałby służyć.

Zadaj sobie pytania:

*

jakie efekty przyniesie ten konkretny ruch na stronie?
*

czy ruch na mojej stronie jest zdrowy, to znaczy, czy tworzy właściwy obraz strony w oczach wyszukiwarki?

Ktoś pomyśli, że zwariowałem. Przecież każdy zna zasadę „im więcej tym lepiej”. To popularne stwierdzenie nie koniecznie pasuje do promocji strony w wyszukiwarce. Załóżmy, że napisaliśmy artykuł i opublikowaliśmy go na chętnie odwiedzanych przez internautów portalach, takich jak Wykop, czy Artelis. Artykuł budzi spore zainteresowanie i dzięki temu na naszej stronie, w krótkim czasie radykalnie zwiększa się ruch.

Czy to dobrze? To zależy. Jeśli osoby, które trafią na naszą stronę nie znajdą tam nic, co by je zainteresowało i czym prędzej ją opuszczą, to wyszukiwarka może uznać, że próbujemy albo spamować portale zajmujące się dziennikarstwem publicznym albo, że nasza strona nie jest zgodna z ruchem, który generuje. Obie sytuacje mogą mieć negatywny wpływ na pozycję osiąganą przez serwis.

Zdrowy ruch charakteryzuje się tym, że strona spełnia oczekiwania osób ją odwiedzających. Informacji na ten temat dostarcza wyszukiwarce długość czasu spędzonego na stronie przez internautów oraz sposób poruszania się po niej. Taka sytuacja jest nie tylko korzystna dla naszej pozycji, znacznie ułatwia także osiąganie stawianych przed stroną celów.

Obecnie wyszukiwarki, takie jak Google zbierają o wiele więcej danych i statystyk dotyczących stron internetowych. Dobra historia odwiedzin pozwoli zbudować, a następnie utrzymać pozycję serwisu w naturalnych wynikach wyszukiwania. Google weźmie to także pod uwagę wyceniając nasze kampanie Adwords, gdzie cena za dobrą pozycję linku sponsorowanego może być niższa.

Wysoka pozycja oznacza jakość, której musi sprostać twoja strona.

Istnieje co najmniej kilka taktyk budowania linków oraz wrażenia, że strona posiada wartościową zawartość. Lista tych sposobów (nie zawsze w 100% zgodnych zaleceniami wyszukiwarki) ma za zadanie przekonywać o wartości strony nie internautów, ale programy indeksujące wyszukiwarki. Jednak wraz z rozwojem i większym zaawansowaniem procesu indeksacji stron sposoby te będą coraz mniej skuteczne.

Oznacza to nie mniej, nie więcej, że chcąc być wysoko nasza strona będzie naprawdę musiała sprostać oczekiwaniom, jakie internauci stawiają serwisom znajdującym się w czołówce wyników. Jednym z najistotniejszych czynników jest zawartość, adekwatna do wpisywanych zapytań. Posiadanie cennej zawartości, która może być przydatna dla internautów to niepodważalny argument dla wyszukiwarki, że strona zasługuje na wysoką pozycję. Jeśli nawet strona znajduje się wysoko, ale odwiedzający ją internauci wchodząc na stronę niezwłocznie ją opuszczają do wyszukiwarki wysyłany jest sygnał, że serwis udaje coś czym nie jest.

Bardzo podobnie sprawa ma się z budowaniem sieci linków. Żadna farma linków, ani inne podobne metody naprawdę nie dadzą żadnego rezultatu, no może spadkiem pozycji lub całkowitym wykluczeniem z listy wyników. Dzieje się tak z tego powodu, że informacje dotyczące prowadzących do strony linków będą stały w sprzeczności z innymi informacjami płynącymi od serwisu do wyszukiwarki.

Naprawdę warto podejmować tylko taki wysiłek, który przyniesie długotrwały efekt. Przede wszystkim trzeba mieć na uwadze, jak bardzo strona odpowiada zapytaniom wpisywanym przez internautów oraz jak może spełniać pokładane w serwisie oczekiwania co do przydatnej/interesującej zawartości.

Całość, to nie suma składników!

Teraz chyba najważniejsze. Nie staraj się myśleć o promocji w wyszukiwarce, jak o sumie jej poszczególnych elementów. Efekty, które mógłbyś osiągnąć używając tylko pozycjonowania stron lub tylko kampanii linków sponsorowanych, a następnie sumując ten efekt to nie to samo, co właściwe używanie obu metod jednocześnie.

Jeśli potrafisz całościowo spojrzeć na promocję w wyszukiwarce, to używając obu metod jednocześnie twoja kampania może być nawet od 7% do 10% bardziej skuteczna. Mówiąc skuteczna mam na myśli ilość zawartych za pośrednictwem strony transakcji, czyli zwrot inwestycji.

Należy szukać takich sposobów, które pozwoliłyby na jednoczesne wspieranie różnych obszarów promocji strony. Łatwo wyobrazić sobie, że wartościowe publikacje na związanych z tematyką serwisu portalach mogą nie tylko pomóc zbudować nasz pozytywny wizerunek, ale mieć także widoczny wpływ na pozycję w wyszukiwarce. I tak to się odbywa. Z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że długotrwała wysoka pozycja w wyszukiwarce nie tylko ułatwi nam dostęp do internautów, ale będzie również oznaczać, że internauci cenią nasz wysiłek.

Być może zawiodę kogoś tym stwierdzeniem, ale nie istnieje jedna, uniwersalna formuła, która sprawdzałaby się w przypadku wszystkich stron. Każda branża, działalność rządzi się nieco innymi prawami i stwarza zupełnie inne możliwości. Myślę, że to dobrze ponieważ stwarza to szansę dla pracowitych i pomysłowych właścicieli stron, którzy mogą wykorzystać sposoby, o których nie pomyśleli dotąd inni.

Wyszukiwarki, takie jak Google z roku na rok dysponują coraz bardziej zaawansowanymi narzędziami do indeksowania stron i przypisywania im pozycji w wynikach. Nie bez znaczenia jest też bogaty rynek usług reklamowych oferowanych przez wyszukiwarkę. Zbieranych jest coraz więcej informacji dotyczących serwisów i na ich podstawie powstaje coraz bardziej adekwatny obraz możliwości, jakie są one w stanie zaoferować internautom. Kompleksowe podejście do promocji w wyszukiwarkach wydaję się być skomplikowanym zagadnieniem, ale w zasadnie wszystko sprowadza się do podnoszenia jakości witryny, zarówno pod kontem przydatności dla internautów, jak i przystosowania do pracy z wyszukiwarką.
http://www.supermarketing.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak przewidywać trendy w biznesie?

Jak przewidywać trendy w biznesie?


Autor: Grzegorz Figoń2


Jeśli prowadzisz firmę, to na pewno nie jest Ci obce zjawisko, kiedy klienci w niektórych okresach "walą drzwiami i oknami", a w innych - odczuwasz kompletny brak zainteresowania. Z artykułu dowiesz się jak w prosty sposób przewidywać trendy i sezonowość na rynku, by wzmocnić działania marketingowe i podejmować słuszne decyzje.


Poszukiwanie informacji o trendach w biznesie

Jednym z istotnych czynników, które wpłyną na sukces Twojego biznesu są trendy w gospodarce. Niemalże każdy produkt lub usługa podlega trendom. Jeśli jesteś ekspertem w dziedzinach związanych z branżą, w której działasz, nie będziesz miał problemu z opisaniem trendów rynkowych, które dotyczą Twoich produktów lub usług.

Poznaj trendy Twojego biznesu
Znajomość trendów w biznesie jest na tyle istotną informacją, że pozwala Ci podejmować sensowne decyzje, co do rozmiarów sprzedaży teraz i w przyszłości. Trendy można podzielić na kilka kategorii względem efektów jakie niosą dla przyszłości danego produktu lub usługi. Istnieją trendy wskazujące, że dany produkt lub usługa cieszy się stabilnie wzrastającym zainteresowaniem lub jego spadkiem. Istnieją też tymczasowe radykalne skoki zapotrzebowania, a także sezonowość popytu na produkt lub usługę w ciągu jakiegoś okresu.


Google Trends

Od pewnego czasu możesz bezpłatnie sprawdzić jaki jest trend na Twój produkt lub usługę za pomocą internetowego narzędzia Google Trends. GT nie wyświetla co prawda szczegółowych informacji, ale pokazuje jak się kształtuje zainteresowanie wpisaną frazą. Dzięki GT sprawdzisz czy oferowane przez Ciebie produkty lub usługi obejmuje sezonowość w długim lub w krótkim okresie czasu.

Pisząc plan marketingowy uwzględnisz trendy w realnym przewidywaniu przyszłego popytu. Trendy odbiją się na Twoim harmonogramie finansowym i harmonogramie działań. Na przykład dla frazy "prezenty" widać radykalny wzrost zainteresowania pod koniec każdego roku oraz stabilny wzrost na przestrzeni kilku lat.

Inna Fraza "Katyń" miała już apogeum zainteresowania - był to chwilowy skok w czasie, kiedy ten znany film Andrzeja Wajdy był w kinach.

Warto badać trendy i uwzględniać wykrytą sezonowość na rynku. Twoje działania marketingowe będą bardziej skuteczne, jeśli potrafisz wykorzystać naturalne zachowania klientów w krótkich i długich okresach.

Grzegorz Figoń - xMarketing - Marketing bez przypadku Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

E-senior czyli babcia w internecie...

E-senior czyli babcia w internecie...


Autor: Mateusz Jaworowicz


Żeby senior kupił więcej...


marketing

Dziś postanowiłeś przeczytać artykuł, o "internetowej babci", dlatego postaram się Tobie dowiedzieć co skłania osoby powyżej 60 lat do zakupów...
Przeprowadziłem krótką ankietę w pewnym małym sklepiku i obserwowałem co wpływa na proces decyzyjny klienta.
Oto DWA najczęściej występujące czynniki:

Pierwszy z nich to produkt i marka, osoby starsze patrzą na produkty innym okiem niż młodzi konsumenci. Wybierają produkty które już znają lub które polecili im znajomi.
Tutaj, aby Skłonić osoby starsze do zakupów wystarczy dobrze zorganizowany marketing wirusowy. Aby jednak był skuteczny należy w nim umieścić jakiś prezent, który otrzyma po podaniu adresów e-mail 3 innych osób...
Tym prezentem może być kupon rabatowy.

Drugim czynnikiem jest tradycja.
Jak kolwiek to brzmi produkty z informacją iż firma posiada np. 100 letnią tradycję są częściej wybierane, niż produkty bez tej informacji.
Ten czynnik był też brany pod uwagę u młodych konsumentów, choć tylko w 5%, ale to tylko ciekawostka.

Cenę produktu pominąłem gdyż jest to też czynnik główny z wiadomych powodów :-)

Jakie techniki marketingowe działają na seniorów?

Jak wspomniałem wcześniej marketing wirusowy, ale też, ciekawe i wielo kolorowe opakowania.
To co podałem odnosi się też do produktów internetowych.
W produktach gdzie targetem są osoby od 60 lat w górę zalecam dodać minimum 15 różnych zdjęć.

Z Poważaniem Mateusz Jaworowicz
Zapraszam do komentowania artykuły na stronie http://cnnb.iq24.pl/


Darmowe forum dochodowego biznesu i E-biznesu...Sprawdź co mamy dla Ciebie-TERAZ!

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak zarabiać na stronie - 8 sposobów

Jak zarabiać na stronie - 8 sposobów


Autor: Barbara Nowak


Nawet jeśli początkowo tworzenie stron traktowałeś tylko jako hobby, prędzej czy później przyjdzie czas na to, aby zacząć na nich zarabiać. Przedstawiamy 8 sposobów na zarobek na stronach.


Nawet jeśli początkowo tworzenie stron traktowałeś tylko jako hobby, prędzej czy później przyjdzie czas na to, aby na nich zarabiać. Jeśli nie masz jeszcze doświadczenia w temacie reklamy w Internecie, poniższe 8 wskazówek powinno podsunąć Ci pomysł na to, jak możesz wykorzystać swoje strony do reklamy.

8 sposobów na zarabianie na stronach

1. opłaty za dodatkowe funkcjonalności - w serwisach, w których jest możliwe zakładanie kont, możesz pobierać opłaty za dodatkowe funkcjonalności;

2. opłaty za wyróżnienia - jeśli baza ogłoszeń w Twoim serwisie szybko się powiększa, zachęć użytkowników do płatnego wyróżniania ich ogłoszeń;

3. Google AdSense - w programie tym mogą uczestniczyć różnorodne strony bez względu na to, czy cieszą się one dużą oglądalnością czy też nie;

4. sieci reklamowe - na współpracę z sieciami reklamowymi mogą liczyć wyłącznie popularne serwisy. W takim przypadku dysponują one całą powierzchnią reklamową danego serwisu;

5. listy mailingowe - jeśli zaoferujesz darmowy dodatek (np. niepublikowany wcześniej artykuł) w zamian za zapisanie się do newslettera, możesz na te maile wysyłać reklamy pod warunkiem, że poinformowałeś o takiej możliwości w momencie zapisywania się;

6. programy partnerskie - w przypadku zapisania się do programu partnerskiego, na stronie promuje się określone produkty, a zarabia się kiedy użytkownik za pośrednictwem linka partnerskiego przejdzie do sklepu i dokona zakupu.

7. artykuły sponsorowane - im bardziej poczytna strona, tym więcej osób zainteresuje wykupienie artykułów sponsorowanych;

8. płatny dostęp - w ten sposób mogą zarabiać w szczególności serwisy specjalistyczne, które oferują płatny dostęp do dodatkowych, niepublikowanych wcześniej materiałów.

Zanim wybierzesz, z którego sposobu zarabiania na stronach skorzystasz, powinieneś zastanowić się nad tym, czy Twoja strona ma wystarczająco dużą oglądalność, aby zamieszczać na niej jakiekolwiek reklamy. Dostosuj ich formę do tematyki strony i przede wszystkim jej grupy docelowej.


Reklama w Internecie Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Marketer z zamiłowania...

Marketer z zamiłowania...


Autor: Mateusz Jaworowicz


Czy można zostać guru marketingu bez studiów?


Czy można zostać Guru od marketingu bez studiów i doświadczenia?
To pytanie zadał na forum GoldenLine pewien użytkownik.
Na podstawie odpowiedzi "złożyłem" ten oto artykuł...

Najpierw może bez owijania w bawełnę odpowiem na pierwsze, które postawiłem Tobie na początku tego artykułu.
Studia kierunkowe może nie ą potrzebne lecz podstawowe 101 pojęć o marketingu przydało by się znać. Rozpoczynając pracę w Agencji Reklamowej jako koordynator Projektów miałem za zadanie nie tylko pilnować projektów już istniejących ale też je tworzyć i znajdować na nie nowych nabywców. Gdybym nie zał podstaw na pewno nie zaszedł bym tak daleko jak dziś. Ale zapewne się nie zdziwisz, jeżeli tobie powiem iż nie byłem i na razie nie zamierzam być studentem tylko nadal być pracownikiem dobrej agencji reklamowej z wykształceniem rolniczym :-)

Przeszedłem więc teraz do doświadczenia...
Niestety świat marketingu posiada oczywiście więcej niż 101 podstaw, ael trzeba się w końcu zderzyć z rzeczywistością i posiadać minimum 3 lata praktyki.

Mój przypadek był taki, że co roku zmieniam agencję.
Mam bardzo pochwalne referencję, ale też każda kolejna agencja obsługuje innych, kolejnych już nietypowych i trudnych klientów.

Po czym można poznać dobrego marketera?
Po 20 minutach z trudnym klientem przekona go do zakupu, osiągniesz to tylko wtedy jeżeli będziesz posiadać odpowiednią praktykę i doświadczenie.

Twórczość i Oryginalność w Twoim życiu...
Ile razy masz pomysł na idealną kampanię reklamową lub slogan, pomysł na sprzedaż czegokolwiek?

Wszystko zapisuj.
Nie zawsze będziesz tylko ankieterem...
Może jak ja będziesz zarządzał, tworzył i sprzedawał za tysiące złotych plany marketingowe...

No praktyki i doświadczenia się nie uczysz tylko nabywasz z czasem - to jak najbardziej podczas pracy, natomiast podstaw teoretycznych można się nauczyć w szkole.

Bo jak najbardziej można pominąć etap nauczania i od razu rzucić się na głęboką wodę, tylko takie działanie może spowodować to, że niejednokrotnie w toku swoich działań będziesz "wynajdywał koło" drugi raz i dochodził do pewnych "oczywistych oczywistości" okrężną drogą :)
Cytat GoldenLine

Zakładając, że jesteś pracodawcą
Wim, że nie ale postaw się w jego roli...
Kogo wybierzesz:

Absolwenta świeżo po studiach i pracy magisterskiej z 5-cioma latami studiów, czy osobę z podstawowym lub średnim wykształceniem, mającą za sobą 5 lat doświadczenia jako wolny strzelec, osobę która wykonała już około 100 planów które dodatkowo posiadają pozytywne opinię od zleceniodawców?

Ja sam wybrał bym to drugie...
Tak naprawdę na marketingu znają się wszyscy tylko o tym niewiedzą.
Tracąc 5 lat swojej młodości lepiej nie tracić na studia (Je można zrobić zawsze), ale na praktykę i zdobywanie doświadczenia.

Niestety w Polsce jak i w innych krajach panuje powszechne przekonanie, że np. lekarz nauczyciel czy nawet dyrektor oczyszczalni ścieków musi mieć wyże wykształcenie i być po studiach...To nie ludzkie.
Przecież dostęp do materiałów o każdej z tych dziedzin jest w internecie, w książkach w miarę uczenia czy leczenia ludzi człowiek by się uczył...

Trzeba mieć odpowiednio dużo energii samozaparcia i zapału (nie słomianego), a efekty będą zdumiewające, nie mówiąc o tysiącach (czytaj: milionach) złotych na koncie w banku.

Jeżeli już chcesz się uczyć to zamiast studiów wybierz konferencję prowadzone przez wybitne osoby w tej dziedzinie.

Podziękowania dla:
Użytkowników społeczności GoldenLine
Mojej podświadomości za doskonały pomysł na artykuł.

Dziękuję Tobie za przeczytanie niniejszego artykułu, i za przekazanie o nim informacji swoim znajomym.

Z Poważaniem Mateusz Jaworowicz



%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%Linki muszą pozostać w postaci %%%
%%%niezmienionej. Można dodawać nowe - USUN TO PO PULIKACJI%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%


Darmowe forum dochodowego biznesu i E-biznesu...Sprawdź co mamy dla Ciebie-TERAZ!

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

9 zasad biznesu w sieci

9 zasad biznesu w sieci


Autor: Andrzej Klimek


Tworząc ten zbiór chciałem streścić najważniejsze, absolutnie podstawowe zagadnienia biznesu sieciowego. Mają one charakter prostych prawd i krótkich tez.


1. Nie każ mi myśleć

Mówi tytuł książki Stefana Kruga (org. Steve Krug) o funkcjonalności stron www. Stwierdzenie opiera się na zasadzie: każda funkcja i moduł serwisu www powinien być intuicyjny, nie wymagające dodatkowego opisu ani instrukcji.

2. E-biznes, to pełnowartościowy biznes, którego jedyną różnicą jest kanał sprzedaży

Niektórzy twierdzą, że biznes w sieci rządzi się swoimi prawami. Ja jednak uważam, że podstawowe zasady biznesu: uczciwość, wytwarzanie wartościowego dobra oraz dążenie do budowania prestiżu firmy i zysku dla niej - są absolutnie niezmienne.

3. Podstawą zasady - uniwersalne

Aby serwis funkcjonował prawidłowo (tj. tworzył nową jakość, systematycznie zwiększał liczbę użytkowników, był intuicyjny) należy stosować się do podstawowych zasad budowy stron www.Internet tworzą ludzie, to oni nabywają nawyki korzystania z niego - należy wychodzić tym nawykom na przeciw.

4. Nawigacja - bez kręgosłupa ani rusz

Gdyby w dużym sklepie z akcesoriami budowlanymi człowiek musiał szukać śrubek po całej hali, to prawdopodobnie zniechęciłby się po kilku minutach. W serwisach www zadaniem wyznaczania kierunków zajmuje się nawigacja. Musi być ona przejrzysta i prosta. Musi zawierać hasła zrozumiałe przez lwią część użytkowników. Każdy serwis, bez wyjątku, powinien posiadać unikalny system nawigacji, opierający się na ugruntowanych wśród internautów zasadach.

5. Pi-aR dźwignią handlu

Tak w biznesie tradycyjnym, jak w e-biznesie, to pozytywne relacje publiczne tworzą najważniejszą wartość reklamy i działalności firmy. Każdy spot reklamowy powinien tworzyć stabilne i dobrze kojarzące się stereotypy. Stereotypy i opinie większości - to Public Relations.

6. Jak to chłop Rzym budował

Budowanie biznesu w sieci to złożone i skomplikowane zadanie. Tworzą je przede wszystkim: kadra, produkt (jego jakość i potrzeby, które zaspokaja), kanał sprzedaży, obsługa klienta, PR. Każdy kto rozpoczyna i prowadzi działalność w sieci powinien dokładnie przeanalizować swoje możliwości w powyższych kategoriach.

7. Technologia…krok wstecz

Świat nowoczesnych technologii rozpieszcza nas nowymi wersjami produktów oraz modyfikacjami w cyklu - miesięcznym lub kilkumiesięcznym. Proszę pamiętać, że każdy z nas posiada inną percepcję pochłaniania tych nowinek. Wielu z nas korzysta z rozwiązań z przed wielu lat (vide: przeglądarka Internet Explorer 6.0). Tworząc sieć korzystajmy z rozwiązań sprawdzonych, z których korzysta co najmniej 90% internautów.

8. Linkowanie - moc internetu

To linkowanie jest największą przewagą internetu wobec pozostałych mediów. Tworząc witrynę www oraz prowadząc działalność w sieci powinniśmy to zdanie powtarzać sobie zawsze gdy wprowadzamy jakiś tekst do sieci, aż wejdzie nam to w nawyk. Łączymy linkami wszystko co tylko można połączyć.

9. Analfabetyzm wtórny, czyli jesteśmy w sieci

Teksty tworzone na potrzeby internetu powinny spełniać kilka podstawowych cech. Muszą być:

- krótkie - usuń zbędne słowa
- proste w konstrukcji - korzystamy z prostego słownictwa, zrozumiałego dla większości ludzi, nie nadużywamy zdań złożonych (wyjątki: blogi oraz witryny dla specjalistów)
- tworzone według zasad ortografii i gramatyki
- niosące wymierną treść, stanowiącą wartość


Tekst pochodzi z MultiBloga: Pasjonat >>


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Z implebot o połowę mniej pracy...

Z implebot o połowę mniej pracy...


Autor: Tomek Urban


Decydując się na wybór programu do mailingu autorespondera... kierujemy się dostępnymi funkcjami, jest jednak jedna funkcja która w moim przypadku przeważyła wszystkie inne.


Jedna z moim list mailingowych liczy 11 tyś. użytkowników. Badając źródła subskrybentów odkryłem coś co sprawiło, że jak myślę o założeniu nowej listy mailingowej - mam juz tylko jeden program mailingowy na horyzoncie.

Przyjrzyjmy się dokładniej. Mam 11064 czytelników z czego:

0,7 % - 82 osoby zapisały się na blogu (tu dopiero od jakiegoś czasu mam wpisane osobne źródło)
1,3% - 152 zapisały się ze specjalnie przygotowanej stronki (na stronce nie było nic poza zapisem), stronkę próbowałem promować w różnych mailingach zakupionych na allegro.
45,1% - 4994 zapisały się z systemu co reg
52,7% - 5836 to osoby które zapisały się bezpośrednio na stronce Gazetki (google, linki, polecenie) lub z innych nie badanych źródeł o których nie pamiętam.

No i jak to wygląda?

Całkiem ładnie - pytanie tylko co to jest ten co-reg? Już na nie odpowiadam, krótkim cytatem z jednego z mailingów reklamujących tą usługe:

"System co-reg polega na tym, że w momencie gdy ktoś potwierdzi rejestrację na Twojej liście adresowej, nasz system zasugeruje mu rejestrację na maksymalnie 3 inne listy z Twojej kategorii tematycznej."

System ten działa na zasadzie punktów, punkty zbieramy dając możliwość naszym subskrybentom zapis na inne listy, a wydajemy gdy nasza zachęta zostanie wyświetlona subskrybentom innych list.

Gdy MBC wprowadzało tą funkcję do implebota, myślałem, że może to być fajne źródło dodatkowych subskrybentów. Nie przypuszczałem jednak, że wkrótce prawie połowa moich subskrybentów będzie pochodziła z tego źródła.

Mogę więc teraz ze szczerymi chęciami polecić Ci właśnie implebot do obsługi list mailingowych i to nie tylko ze względu na tą jedną cechę :)

Autor Tomek Urban, właściciel serwisów ebiznes.org.pl, Gazetki Kreatywnej

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Największe Tajemnice Sprzedaży

Największe Tajemnice Sprzedaży


Autor: Michał Czuba2


Być może prowadzisz już pewnego rodzaju biznes, albo dopiero zastanawiasz się czym zajmować się w życiu. Niniejszy artykuł może zwiększyć Twoje zyski o kilka-kilkanaście %. Co w nim takiego interesującego?


Wysoce prawdopodobne, że kiedy przeczytasz ten artykuł po raz pierwszy, zapytasz siebie “ok, ale co z tego?”. To na początku może okazać się trudne to zrozumienia, ale istnieje duża szansa, że zawarte tutaj metody okażą się pomocne także w Twojej branży. Dlatego przeczytaj poniższe słowa z wysoką uwagą wymieszaną z ciekawością.

Zanim Twoja ciekawość sprawi, że zaczniesz przewijać stronę na dół, muszę przyznać szczerze, że nie jestem autorem tej idei. Nie mam nawet zielonego pojęcia, kto to wymyślił. Spotkałem się z tym po raz pierwszy w książce Joe’go Vitale. Joe, jeden z pionierów robienia biznesu w internecie, uznawany za ojca marketingu internetowego (oraz doskonałego marketingowca offline), pozwolił sobie na odważne stwierdzenie, które przytoczę tutaj jako złotą zasadę numer jeden: każdy, bez najmniejszego wyjątku, jest kolekcjonerem. Oraz nałogowcem. Każdy coś zbiera, każdy jest od czegoś uzależniony.

Dlaczego? Ponieważ klient nie kupuje produktu czy usługi. Klient kupuje powiązane z tym uczucia oraz emocje. Daj to wszystko klientowi - a kupi od Ciebie co tylko mu zaproponujesz.

Kiedy po raz pierwszy poznałem te prawdy, wydawały mi się trudne do praktycznego wykorzystania. Pierwsze pytanie, jakie zadałem sobie, brzmiało “i co z tego? Ok, wiem jak to działa w innych branżach, ale jaką korzyść z tego mam ja?”. Dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie, że ta zasada opisuje także i mnie. Uświadomiono mi także, dlaczego zostawiłem ( i zostawiam nadal! Mimo tego, że wiem, jak to działa! ) setki, jeśli nie tysiące złotych w pewnej gałęzi biznesu. I jeszcze się z tego cieszę…

Wytłumaczę Ci to na przykładzie. Osobiście złapałem się na tym, że z ogromną chęcią “kolekcjonuję” książki oraz szkolenia. Znam wiele kobiet, które w podobny sposób kolekcjonują ubrania, buty i torebki.

Nie chodzi tutaj o tworzenie kolekcji. To nie działa na tej zasadzie, jak filatelista zbierający znaczki pocztowe. Chodzi tutaj o dokonywanie przez Twojego klienta w pełni emocjonalnych zakupów, kiedy jego logika śpi całkowicie wyłączona. Co więcej, klient który jest “kolekcjonerem” będzie racjonalizował swoje zakupy przez bardzo długi okres czasu. Nawet, gdy uświadomisz mu, że jest kolekcjonerem - ucieszy się i ruszy ponownie na zakupy.

Muszę przyznać, że ja mam tak z książkami. Dodatkowo dochodzą do tego e-booki, audiobooki oraz różne materiały szkoleniowe. Nie potrafię przejść obojętnie obok księgarni. Nie ma miesiąca, bym nie kupił kilkunastu książek. Uważasz, że przeczytałem je wszystkie? Ależ skąd. Mimo, że na półce leży kilkanaście nieprzeczytanych książek, że na dysku leży wiele kupionych e-booków, do których nie miałem okazji zajrzeć, a niektóre kupione audiobooki nie zostały nawet rozpakowane - ja stale kupuję coś nowego. Jestem po prostu kolekcjonerem, z pewną domieszką nałogu. Czy chciałbyś mieć takiego klienta, uzależnionego od Twoich produktów?

Bardzo podobnie jest ze szkoleniami, choć tutaj akurat na mniejszą skalę. Cóż, szkolenia nie da się położyć na półce nietkniętego, by iść kupić następne. Wiele osób jeździ od szkolenia do szkolenia oraz za każdym razem obiecuje sobie, że to szkolenie będzie “właśnie tym, które zmieni jego życie” oraz “tym ostatnim”. Jeżdżą na szkolenia, zbierają certyfikaty, by dojść do wniosku, że czegoś brak… oraz by pojechać na kolejne szkolenie.

Zastanów się teraz przez chwilę. Jeśli prowadzisz już biznes - pora pomyśleć gdzie możesz spotkać ludzi, którzy kolekcjonują produkty jak Twoje? Jeśli na przykład prowadzisz księgarnie - może pora zacząć prowadzić sprzedaż w internecie, reklamować się na forach dla moli książkowych? Jeśli sprzedajesz folię przyciemniającą szyby w samochodach, może poszukaj ludzi którzy cenią sobie prywatność, niższą temperaturę, albo po prostu grupy fanów motoryzacji którzy uważają, że przyciemnienie szyb poprawia aspekty wizualne wozu?

Przeszliśmy tutaj do zasady numer dwa. Uważasz, że Twój produkt nie ma odpowiednich cech? Nie szkodzi - klient sam sobie je dopowie, jeśli tylko zapewnisz mu potrzebne do zakupu emocje. Osobiście znam człowieka, który bardzo ceni sobie prywatność oraz własne bezpieczeństwo. Myślicie, że dlaczego pozwolił w swoim nowym samochodzie przyciemnić (za bardzo duże pieniądze zresztą) szyby? Tutaj powodem nie był ani wygląd pojazdu, ani żadna inna cecha. Powodem było poczucie, że teraz może czuć się w pełni bezpieczny oraz nikt nie naruszy jego prywatności.

I właśnie te emocje musisz sprzedawać zamiast swoich produktów! Nie sprzedajesz puszki gazu pieprzowego - sprzedajesz poczucie bezpieczeństwa. Butelka Twojej wody to tak naprawdę poczucie, że ktoś dba o zdrowie. Opakowanie cukierków czy ptasiego mleczka to wcale nie są zbędne kalorie - są to miłe chwile. Polisa ubezpieczeniowa to tylko poczucie bezpieczeństwa - domu, samochodu, rodziny.

Dwa powyższe przykłady to jedne z najlepszych powodów, byś zaczął zastanawiać się teraz gdzie spotkasz kolekcjonerów z Twojej branży, oraz jakie emocje im sprzedasz. To wyniesie Twoje zyski na najwyższy poziom. Osobiście Gwarantuję.

Pozdrawiam serdecznie,
Michał Czuba

PS. Jeżeli interesują Cię sposoby diametralnego zwiększania Twoich zysków, polecam ściągnięcie darmowego fragmentu e-book’a Joe’go Vitale : Hipnotyczny Marketing. Tak, to też część mojej kolekcji ;) .

PS. 2 . A co Ty kolekcjonujesz? ;)

Michał Czuba Blog o Rozwoju Osobistym & Rozwoju Biznesu www.michalczuba.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Sprzedaż bezpośrednia - szansa na niezależność finansową

Sprzedaż bezpośrednia - szansa na niezależność finansową


Autor: Eryk Grzeszkowiak


Sprzedaż może być wspaniałą przygodą i szansą na niezależność finansową. Wielu sprzedawców stało się milionerami dzięki swojej profesji, a skoro inni potrafili nauczyć się skutecznie sprzedawać ty również możesz opanować te umiejętności jeśli tylko podejmiesz taka decyzję


Czy wiesz, że handlowcy należą do najważniejszych ludzi w naszym społeczeństwie?
To właśnie sprzedawcy są siłą napędową gospodarki.Wszystko co cię otacza ktoś kiedyś sprzedał. Krzesło, na którym siedzisz, komputer z którego właśnie korzystasz, dom w którym mieszkasz wszystko to ktoś sprzedał. Wszystkie firmy, placówki medyczne, ośrodki kulturowe, edukacyjne utrzymują się w sposób bezpośredni lub pośredni dzięki handlowcom. Nawet największe i najmądrzej działające firmy upadną jeżeli nie będzie sprzedaży. Z drugiej strony najlepiej prosperującymi firmami na świecie są te, które potrafią najlepiej sprzedawać, a więc mają najlepszych handlowców.

A jakim ty jesteś sprzedawcą?
A może zamierzasz dopiero wkroczyć w szeregi zawodowych sprzedawców?

Sprzedaż może być wspaniałą przygodą i szansą na niezależność finansową.
Znam sprzedawców, którzy zarabiają kilka, kilkanaście, a nawet kilkaset tysięcy zł. miesięcznie. Wielu sprzedawców stało się milionerami dzięki swojej profesji, a skoro inni potrafili nauczyć się skutecznie sprzedawać ty również możesz opanować te umiejętności jeśli tylko podejmiesz taka decyzję :)

Postanów więc, że zostaniesz profesjonalistą w sprzedaży, a więcej nie będziesz się musiał martwić o pieniądze. Poznasz również wielu ciekawych ludzi, zwiedzisz wiele ciekawych miejsc, a twoja praca stanie się twoją pasją. Doświadczenie jakie zdobędziesz doskonaląc się w sprzedaży będzie procentować przez całe twoje życie.
Nie będziesz musiał również przejmować się bezrobociem, gdyż bez względu na to jakie zmiany zajdą w gospodarce, zapotrzebowanie na najlepszych handlowców zawsze będzie wysokie. Wystarczy wziąć gazetę wyborczą, aby się przekonać jak duże wzięcie mają handlowcy.

Sprzedaż to z pewnością intratna profesja!
W Stanach Zjednoczonych 5% milionerów, którzy dorobili się fortuny własną pracą, to handlowcy, przez całe życie pracujący dla innych firm. Dziś handlowcy należą do grupy najlepiej opłacanych ludzi w Ameryce i często zarabiają więcej niż lekarze, prawnicy, architekci i osoby z tytułami naukowymi.

W sprzedaży twoje potencjalne dochody są wprost nie ograniczone. Jeżeli nabędziesz odpowiednich umiejętności, a ponadto sprzedajesz odpowiedni produkt na odpowiednim rynku, to nie ma czegoś takiego jak limit twoich zarobków. Co więcej, możesz zacząć z niewielkimi umiejętnościami, słabym przeszkoleniem, obojętnie jaką przeszłocia i w ciągu od 3 do 12 miesięcy zarobić na całkiem przyzwoite życie. Oczywiście, żeby stać się sprzedawcą, który zarabia naprawdę przyzwoite pieniądze musisz zapłacić swoją cenę i to z góry.

http://sprzedazbezposrednia.blogspot.com/


Artykuł pochodzi ze str. http://sprzedazbezposrednia.blogspot.com/ Autorem artykułu jest Eryk Grzeszkowiak, entuzjasta sprzedaży bezpośredniej, praktyk. Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Druk solwentowy i atramentowy - różnice i zalety

Druk solwentowy i atramentowy - różnice i zalety


Autor: Robert Kiesiak


W ofercie większości agencji reklamowych znaleźć można wydruki wielkoformatowe. Ze względu na typ używanej technologii można je podzielić na wydruki solwentowe i atramentowe. Wybór sposobu druku zależny jest głównie od miejsca i czasu ekspozycji wydrukowanych reklam.


Druk wielkoformatowy to spora część rynku reklamy wizualnej. Większość agencji ma druk w swojej ofercie. Część z agencji posiada własne maszyny, inni kupują wydruki od specjalistycznych drukarni. Wszelkiego rodzaju banery, systemy wystawiennicze, flagi, siatki na budynkach a także plandeki tirów wychodzą spod głowic wielkich maszyn zwanych ploterami.

Ze względu na stosowaną technologię, a właściwie ze względu na używane atramenty wydruki wielkoformatowe podzielić możemy na 2 główne grupy: wydruki solwentowe i atramentowe. Czasem wykonywany jest także druk pigmentowy oraz druk UV.

W porównaniu do druku atramentami wodnymi solwentowe wydruki wielkoformatowe mają mniejszą precyzję. Różnice te zacierają się przy najnowszych drukarkach solwentowych. najczęściej wykorzystywane są cztery kolory w systemie CMYK (Cyan, Magenta, Yellow, blacK). Czasem używane są dodatkowe kolory np. LC (Light Cyan) i LM (Light Magenta). Poprawiają one płynność jasnych przejść tonalnych.

Druk atramentami wodnymi jest mało odporny na czynniki atmosferyczne i wymaga zalaminowania. Konieczność laminowania otwiera niemniej jednak szerokie możliwości ingerowania w efekt końcowy wydrukowanej grafiki. Pokrycie grafiki na przykład laminatem błyszczącym pozwala na osiągniecie większej głębi barw.

Z uwagi na jego dużą odporność na czynniki zewnętrzne druk solwentowy stosowany jest w dużej mierze do wydruków, które mają być wywieszane na zewnątrz budynków. Wydruki solwentowe mają jeszcze jedną istotną zaletę: wydruk nie wymaga laminowania.

W ofercie firmy wydruki wielkoformatowe - solwentowe i atramentowe oraz systemy wystawiennicze. Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Korzyści z przygotowania planu marketingowego

Korzyści z przygotowania planu marketingowego.


Autor: Łukasz Schab


Dlaczego niektóre firmy osiągają sukces inne natomiast nie są w stanie skutecznie działać na rynku? Kluczowym elementem wpływającym na odniesienie sukcesu jest właśnie plan marketingowy. Dowiedz się jakie jeszcze korzyści daje Ci przygotowanie planu marketingowego oraz jakie elementy powinien zawierać.


Proces planowania marketingowego składa się z kilku ważnych elementów, które pozwalają spojrzeć na firmę z nieznanego do tej pory, dla wielu przedsiębiorców, punktu widzenia.

Jedną z pierwszych części procesu przygotowania planu jest audyt marketingowy pozywający na szczegółowy wgląd w to, co działało i dzieje się obecnie w prowadzonej przez Ciebie firmie. Często jest tak, że już na tym etapie osoby biorące udział w przygotowaniu planu marketingowego orientują się, jakie błędy popełniały oraz jakie zagrożenia stoją przed nimi. Podsumowanie audytu jest specyficznym rachunkiem sumienia i pozwala nie dość, że zacząć żałować za popełnione wcześniej grzechy, ale przede wszystkim rozpocząć myślenie o tym, jak można przeciwdziałać ich niekorzystnym wpływom, aby w przyszłości nie zaciążyły one negatywnie na działaniach przedsiębiorstwa.

Po audycie marketingowym przychodzi czas na dokładną analizę rynku, na których działa firma. I znowu często jest tak, że osoby wcześniej nieopracowujące planu marketingowego zaczynają dostrzegać elementy do tej pory dla nich niewidoczne. W dużej mierze przez to dotychczas nie mogły na nie odpowiednio zareagować, i w efekcie traciły klientów. Na szczęście proces przygotowania planu marketingowego pozwala na zrozumienie takich elementów oraz zaplanowanie odpowiednich działań.

Przeprowadzenie analizy rynku pozwala również zidentyfikować i dokładnie poznać działania konkurencji, która chociaż wiadomo, że istnieje i jest zagrożeniem, to nie jest przez traktowana dosyć poważnie. Prowadzi to do sytuacji, w której jedynymi informacjami, jakimi o niej posiadamy są nazwy konkurencyjnych firm. A to raczej nie pomoże w ich pokonaniu.

Pamiętaj, że konkurencja jest wrogiem, którego jednym z celów jest doprowadzenie do Twojego zniknięcia z rynku. Bez znajomości działań, jakie podejmuje, trudno będzie rozpocząć walkę, której efektem będzie zwycięstwo.

Ważnym elementem przygotowywania planu marketingowego jest również analiza strategiczna SWOT, pozwalająca zobaczyć firmę przez pryzmat jej silnych i słabych stron oraz możliwości i zagrożeń, jakie przed nią stoją. Odpowiednio zidentyfikowane i zestawione z sobą kluczowe czynniki pozwalają na poznanie kierunku działań, w którym powinna podążać firma, aby odnieść sukces.

Następny krokiem w procesie przygotowania planu marketingowego będzie określenie celów i strategii marketingowej wynikających z uzyskanych do tej pory informacji. To na tym etapie będą ważyć się również losy strategicznego planu rozwoju firmy. Choć jest to etap trudny i wymagający szczególnej uwagi to jest on jednocześnie kluczowy dla całego procesu przygotowywania planu marketingowego.

W procesie planowania marketingowego znajduje się również miejsce na zaplanowanie segmentacji, pozycjonowania, oraz na określenie strategii konkurencji. Dzięki temu będziesz wiedział, w jaki sposób wyróżnić się spośród konkurentów oraz jakie działania podjąć, aby skutecznie przeciwdziałać ich ruchom.

Przy pracy nad tym komponentem planu marketingowego warto pamiętać o słowach: Wyróżnij się, albo zgiń! bardzo prawdziwych w obecnych czasach, w których jeśli nie jesteś wstanie wyróżnić oferty spośród setek podobnych, to nie masz szansy na efektywne i zyskowne działania. Mówiąc prościej: Znikasz z rynku.

Kolejnym etapem procesu przygotowania planu marketingowego jest zaplanowanie konkretnych działań w ramach marketingu mix, czyli w ramach: produktu, ceny, dystrybucji i promocji.

To właśnie tutaj określisz, jakie działania podejmiesz m.in. w zakresie formy produktu mającej duże znaczenie na jego powodzenie wśród klientów, wysokości ceny, która poza znaczącym wpływem na liczbę kupionych produktów będzie również pewną formą komunikacji wpływającą na postrzeganie produktu przez potencjalnych klientów. To tutaj wybierzesz kanały dystrybucji oraz strategię działania w każdym z nich, i co najważniejsze, dobierzesz odpowiednie proporcje instrumentów i form promocji mix, na którą składają się: reklama, public relations, promocja sprzedaży, marketing bezpośredni oraz sprzedaż osobista.

Jednym z końcowych elementów prac nad przygotowaniem planu marketingowego będzie przygotowanie planu wdrożenia. Będzie on zawierała konkretne działania marketingowej, jakie planuje podjąć firma, ich koszt, osoby odpowiedzialne za ich wykonanie, czas trwania oraz wskaźnik mający za zadanie pomóc w określeniu skuteczności konkretnego działania.

Mając już przygotowaną główną część planu marketingowego, ostatnim składnikiem, jaki powinien zostać stworzony jest streszczenie. Jest to zwykle krótki wstęp zawierający kluczowe informacje mające na celu przybliżenie osobie, która widzi przygotowany plan marketingowy po raz pierwszy na oczy, zrozumienie jego głównych założeń oraz wynikających z nich działań, jakie podejmie firma.

Przygotowanie planu marketingowego nie jest sztuką tajemną dostępną tylko dla nielicznych wybrańców. Można zdobyć potrzebną wiedzę i samemu przygotować, własny, skuteczny i pokazujący drogę do osiągnięcia założonych celów plan marketingowy. Oczywiście o wiele lepiej nauczyć się tego korzystając z pomocy doświadczonego doradcy, mogącego pomóc w każdym trudnym momencie procesu przygotowania planu marketingowego.


Łukasz Schab – Doradca Strategiczny, autor www.marketingaudit.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czy mała firma może być WIELKA?

Czy mała firma może być WIELKA?


Autor: Kornelia Przedworska


Bycie przedsiębiorcą i prowadzenie małej (myślę tu o firmach MSP) firmy ma wiele zalet. Bezsprzeczną zaletą jest fakt bycia własnym szefem. Naukowcy udowodnili, że ludzie, którzy są przedsiębiorcami są znacznie bardziej zadowoleni z życia. Nie dziwię im się:) Ale czy mała firma może to co duża? Powiem tak - może nawet WIĘCEJ!


PRZEDSIĘBIORSTWEM MSP jest firma która spełnia określone warunki czyli: zatrudnia mniej niż 250 pracowników i której roczny obrót nie przekracza 50 milionów EUR a/lub całkowity bilans roczny nie przekracza 43 milionów EUR.

MSP to powszechnie używany skrót dla określenia Małe i Średnie Przedsiębiorstwo. Podając za serwisem bankier.pl, sektor mikro, małych i średnich firm stanowi 99% wszystkich firm w Europie. W Polsce zatrudniają one 7 mln osób, czyli 2/3 pracujących.

Wiedza o tym, czy Twoja firma zalicza się do MSP pozwoli Ci skorzystać z dodatkowych funduszy na rozwój. Będziesz mógł skorzystać z bezpłatnych lub częściowo dofinansowywanych szkoleń dla Ciebie i Twoich pracowników. Z funduszy podnoszących jakość i konkurencyjność twojej firmy oraz bezpłatnego doradztwa wielu instytucji.

ZALETY I WADY MAŁYCH FIRM

Wracając do sedna. Bycie przedsiębiorcą i prowadzenie małej (myślę tu o firmach MSP) firmy ma wiele zalet.
Bezsprzeczną zaletą jest fakt bycia własnym szefem. Naukowcy udowodnili, że ludzie, którzy są przedsiębiorcami są znacznie bardziej zadowoleni z życia. Nie dziwię im się:)

Ale tak na serio to podstawowymi zaletami małej firmy są:

1.Elastyczność
Mała firma szybko reaguje na zmieniające się potrzeby klientów. Jest otwarta na sugestie nowych produktów, rozwiązań, technologii. Brak zbiurokratyzowania powoduje, że łatwiejsze są negocjacje z klientem, a co za tym idzie, szybciej dochodzi się do wspólnego stanowiska.

2. Świeżość
Małej firmie się po prostu CHCE. Jeśli tworzy ją mały zespół. Jeśli masz dobry personel to masz pewność, że oni po części pracują jak na swoim. Im także zależy na rozwoju i utrzymaniu firmy. Tacy ludzie mają mnóstwo pomysłów, które właśnie dzięki wymienionej wcześniej elastyczności, da się zrealizować.

3. Motywację
Mała firma ma wielką wolę istnienia. A co za tym idzie szuka dobrych dla siebie rozwiązań. Chłonie wiedzę, obserwuje, walczy. Ta nadzieja powoduje, że ludzie swoje 8 lub więcej godzin wypełniają wyjątkowo produktywnie.

Do wad małych firm należy zaliczyć niestety:

1. Niewielkie know-how i rynek
Małe firmy zaczynają zwykle od obietnic, że były klient/znajomy skorzysta z ich usług. Niestety rynek jest brutalny. Owszem skorzystają jeśli zaoferujemy im przynajmniej podobne warunki jakie miały do tej pory, lub coś więcej...

2. Koncentracja na 'tu i teraz'
Małe firmy często nie mają wizji. Chcą istnieć, zapominając o naturalnej konieczności rozwoju. Nikt nie może być niemowlakiem całe życie.

3. Niewielkie środki na rozwój
Małe firmy muszą również borykać się z utrzymaniem płynności finansowej. Niemniej jednak, wszyscy zaczynali kiedyś od zera. Więc trzeba działalność oprzeć na solidnych wyliczeniach (biznes plan) i podążać ku sukcesowi.

Będąc świadomym wad i zalet małej firmy, pozostaje tylko działać;-)
Autorka artykułu jest specjalistą ds. marketingu MŚP. Autorką książki: Praktyczny marketing w małej firmie Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Imprezy dla firm - sposób na wspaniałą rozrywkę (część III)

Imprezy dla firm - sposób na wspaniałą rozrywkę (część III)


Autor: Rafał Turek


W obecnym kryzysie coraz więcej firm tnie wydatki na swoją promocję, bądź też wydatki na różnorakie imprezy integracyjne. Ale czy słusznie? Czy wydatki na budowanie zgranych i funkcjonalnych zespołów ludzi są dobrym wyjściem w czasach kiedy każdy pracownik musi dać z siebie wszystko i to On musi być motorem napędowym Firmy?


Ogromna ilość pracy z której musi się wywiązać każdy pracownik aby utrzymać firmę na rynku, dostarczając wciąż nowym pomysłów i rozwiązań wiąże się ze znacznym stresem, większą ilością konfliktów w zespole, mniejszą efektywnością pracy w wyniku przemęczenia. Dlatego też tak ogromnie ważnym czynnikiem, który właśnie teraz, w obecnym kryzysie, może pomóc firmie jest integracja pracowników, skuteczne motywowanie do zwiększenia efektywności pracy i rozładowanie nagromadzonych emocji i stresów. A co będzie skuteczniej integrowało i motywowało jak nie wspólna zabawa, wspólne rozmowy w trakcie imprez integracyjnych? Taka firmowa impreza pomoże usprawnić pracę zespołów, zbuduje więź między pracownikami i co najważniejsze na pewno zmotywuje ich do dalszej ciężkiej pracy.
Od niedawna wielką popularnością podczas imprez firmowych cieszą się pokazy erotyczne. Jest to z pewnością forma rozrywki, która zadowoli nawet najbardziej wybrednego uczestnika imprezy. Dodatkowo w ofercie firm zajmujących się organizacją imprez firmowych coraz częściej pojawia się rozbierany poker (w którym krupierki, nie tylko poprowadzą profesjonalnie turniej pokera, ale także zagrają z wszystkimi chętnymi w rozbieranego pokera) oraz striptiz w profesjonalnym wykonaniu.
Po takiej dawce niezapomnianych przeżyć i wspaniałej integracji zespołu Firma nie musi się już martwić przez dłuższy czas o wydajność pracowników. Owocem takiej imprezy firmowej będzie na pewno większa jakość pracy i wydajność pracowników, oraz świeże spojrzenie na sprawy związane z firmą, co może przełożyć się na nowe pomysły i większe pieniądze!


Imprezy dla firm Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak zarobić na kursach e-mailowych

Jak zarobić na kursach e-mailowych


Autor: Mariusz Pelczarski


Dowiedz się jak tworzyć kursy e-mailowe i jak na nich zarabiać.


Ostatnio coraz większym zainteresowaniem cieszą się kursy e-mailowe. Stworzenie takiego kursu wcale nie jest trudne, nawet na początkujących. Jeśli masz fachową wiedzę możesz wszystkie części kursu napisać sam w postaci artykułów, które będą wysyłane Twoim kursantom codziennie lub co kilka dni. W takim kursie możesz zamieścić linki do swoich stron, na których rozwijasz dany temat a przy okazji polecać swoje usługi czy produkty. Jeśli nie sprzedajesz żadnych produktów czy usług także możesz zarobić na takim kursie. Przykładowo, jeśli zajmujesz się pozycjonowaniem stron możesz polecić swoim kursantom takie narzędzia jak system wymiany linków czy dodawarkę do katalogów zarabiając dzięki temu prowizję.

Jeśli nie posiadasz fachowej wiedzy a mimo to chciałbyś zarabiać na kursach e-mailowych, nie ma większego problemu. Kurs możesz stworzyć np. w oparciu o darmowe fragmenty płatnych ebooków. Takie fragmenty często mają kilkanaście czy kilkadziesiąt stron, czyli kilka rozdziałów. Wystarczy, że podzielisz je na osobne artykuły a na końcu dodasz informację, że kurs został stworzony na podstawie danego ebooka i zachęcić do zakupu jego pełnej wersji.

Pamiętaj, że osoba która przeczyta artykuł na Twojej stronie może już nigdy więcej na nią nie wrócić, dlatego ważne jest aby zostawiła Ci swój adres e-mail, dzięki czemu będziesz mógł przypominać jej o istnieniu strony raz na jakiś czas, informując o nowych artykułach czy promocjach. Zbierając adresy e-mail zyskujesz bazę potencjalnych klientów zainteresowanych danym tematem. Jeśli znajdziesz produkt, który może ich zainteresować lub sam taki stworzysz, będziesz miał bazę potencjalnych klientów, która w krótkim czasie może wygenerować Ci spore zyski.

Pozostaje jeszcze techniczna kwestia takiego kursu, bo nie będziesz przecież sam wysyłał każdemu z osobna maila z daną częścią kursu. Najpopularniejszym rozwiązaniem jest użycie darmowego wielokrotnego autorespondera FreeBota. Jest on bardzo prosty w obsłudze - wystarczy dodać do niego artykuły i ustawić w jakim odstępie czasu mają być wysyłane a resztą zajmie się system. Ostatnim elementem jest wklejenie wygenerowanego kodu formularza na stronę, dzięki czemu będziemy mogli zacząć zbierać adresy e-mailowe naszych odwiedzających.

Niestety FreeBot od pewnego czasu nie ma bardzo ważnej funkcji - wysłania jednorazowego mailingu do wszystkich subskrybentów. Jeśli chcemy wysyłać mailingi będziemy musieli wybrać inny program do mailingu. Wiele płatnych autoresponderów wymaga jednak opłacania comiesięcznego czy corocznego abonamentu. Jeśli chcesz zapłacić raz i korzystać cały czas polecam FUMPa. To autoresponder, który instalujemy na własnym serwerze i możemy go używać dożywotnio. Pozwala on na tworzenie dowolnej ilości kont, dzięki czemu kupując go raz możemy go używać na wielu stronach bez dodatkowych kosztów. Więcej informacji o FUMPie i jego zastosowaniach znajdziesz na tej stronie.
Programy Partnerskie - zarabiaj przez internet Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Konkursy promocja dystrybucja

Konkursy promocja dystrybucja


Autor: Grzegorz Malinowski


Dzisiejszy konsument / klient spotyka się z różnorodnością marketingowych działań firm, które podejmują znaczne wysiłki by sprzedać swój produkt bądź usługę. Kolokwialnie mówiąc marketing służy do projektowania i realizacji podstawowych elementów takich jak cena, produkt, promocja i reklama oraz sposób dystrybucji.


Dzisiejszy konsument / klient spotyka się z różnorodnością marketingowych działań firm, które podejmują znaczne wysiłki by sprzedać swój produkt bądź usługę. Kolokwialnie mówiąc marketing służy do projektowania i realizacji podstawowych elementów takich jak cena, produkt, promocja i reklama oraz sposób dystrybucji.

W artykule tym zajmiemy się ogólnym spojrzeniem na wzmacnianie sprzedaży poprzez organizowanie konkursów z nagrodami. Firma organizująca konkurs musi przede wszystkim skoncentrować swoje wysiłki wokół dwóch wymienionych wyżej elementów marketingu – promocji i dystrybucji danego produktu lub usługi. W przypadku konkursów ani cena ani produkt nie są tymi czynnikami, które podlegają modyfikacji. Inaczej niż w przypadku promocji (zwykle obniżki cen) produkty oferowane przez konkursy utrzymują ten sam poziom cen, który obowiązywał przed konkursem. Podobnie rzecz się ma w przypadku projektowania produktu – celem konkursu jest zwiększenie zainteresowania klientów określonym standardowym produktem, który nie jest indywidualnie modyfikowany na życzenie klienta, co można zauważyć w przypadku promocji samochodów lub mebli. Także organizator konkursu musi zadbać o odpowiednią reklamę produktu i kampanię promocyjną na dany konkurs, jak też dystrybucję, chociaż dystrybucja często nie zmienia swojego charakteru, gdyż produkt oferowany jest w tych samych co dotychczas placówkach sprzedaży detalicznej bądź usługowych.

W artykule tym nie będziemy omawiać ani specyfiki czy też cech dobrego konkursu, ani ilości i rodzaju nagród, mimo że są to najbardziej kluczowe zachęty. Skupimy się tu przede wszystkim na zasadniczym celu marketingowym i sposobie promocji. W tym miejscu warto pokrótce zastanowić się nad celem organizacji konkursów, a w szczególności jakie korzyści z konkursu osiąga klient / konsument a jakie organizator. Jak wspomniano w pierwszym słowie wcześniejszego akapitu, podstawowym celem konkursu jest wzmacnianie sprzedaży i temu celowi podporządkowana musi być kampania informacyjna. Konkursy są efektywnym instrumentem promocji sprzedaży i nastawione są głównie na doraźny wzrost sprzedaży danego produktu lub usługi, jednak wiele konkursów okazało się tak skutecznych, iż specjaliści marketingu postanowili organizować coroczne (lub częstsze) edycje, z pewnymi innowacjami oczywiście. Celem konkursu jest nie tylko doraźny wzrost sprzedaży, ale również zwrócenie uwagi potencjalnych klientów na firmę, gdyż nawet jeśli nie bierzemy udziale w określonym konkursie, to na pewno zwracamy znacznie większą uwagę na produkt, niż w przypadku standardowej i często już oklepanej formy reklamy. Co więcej, czas realizacji konkursu wraz z częstotliwością losowania nagród jest również bardzo istotny, ponieważ wiele osób podejmuje więcej prób polowania na swoje szczęście w losowaniu nagród. Z punktu widzenia korzyści konsumenta, te wydają się oczywiste – nagrody w różnej postaci – od gadżetów, przez samochody, aż po mieszkania i domy. Konkursy stanowią dla nas często realizację swojego hobby i zainteresowań i przy okazji możemy wygrać nagrody, np. konkursy historyczne, plastyczne lub fotograficzne.

Na koniec kilka słów o efektywnej kampanii informacyjnej. Konsument / klient nie dowie się o organizowanym konkursie, jeśli nie zostanie on odpowiednio nagłośniony. Z punktu widzenia zasięgu informacyjnego najlepsza oczywiście wydaje się telewizja, jednak tylko nieliczne firmy są w stanie przeznaczyć tak ogromny budżet na kampanię medialną. Innym rozwiązaniem są reklama prasowa i radiowa, chociaż te rozwiązania wydają się nieopłacalne dla organizatora, z uwagi na ich chwilowość i wysokie koszty. Oczywiście informację o konkursie można opublikować na własnej stronie internetowej, jednak o konkursie dowiedzą się tylko Ci, którzy odwiedzają naszą stronę. W dobie rozwiniętego Internetu do dyspozycji organizatora konkursu są także inne serwisy i portale internetowe o wysokiej statystyce odwiedzin, a już w szczególności tematyczne serwisy z konkursami, np. http://www.konkursy24h.pl , gdzie organizator konkursu może wstawić swoją reklamę na czas jednego określonego konkursu, ale także wykupić abonament roczny i dodawać inne swoje konkursy bez dodatkowych opłat.

Konkursy w jednym miejscu - http://www.konkursy24h.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

piątek, 28 listopada 2014

1% czy 14%? Czyli jak skuteczny może być serwis internetowy.

1% czy 14%? Czyli jak skuteczny może być serwis internetowy.


Autor: Joanna Nowak


Statystyki pokazały, że można poprawić skuteczność większości serwisów internetowych. Warto to zrobić przed zaplanowaniem akcji promocyjnych w Internecie.


Analitycy mają niewiele dobrego do powiedzenia o rozpoczynającym się właśnie 2009 roku. Jednak to, jaki ten rok spowolnienia gospodarczego będzie dla Twojej firmy w dużej mierze zależy od tego, jak się na nie przygotujesz.

Wiadomo, że firmy zwiększą środki na promocję w Internecie. Dysponując ograniczonym budżetem na marketing wybiorą działania promocyjne, które pozwolą na precyzyjne dotarcie do grupy docelowej i monitorowanie efektywności akcji marketingowych.

Zwiększona konkurencja o klientów w Internecie sprawi, że więcej niż dotychczas zależeć będzie od skuteczności serwisów internetowych. To tam trafią potencjalni klienci zachęceni bannerem, linkiem sponsorowanym czy inną formą promocji. I tam zdecydują, czy oferta jest dla nich interesująca. Jeżeli ta weryfikacja wypadnie pozytywnie kupią produkt lub usługę, pozostawią swoje dane teleadresowe, albo skontaktują się z firmą.

Odsetek osób odwiedzających serwis internetowy, które wykonują działania pożądane z punktu widzenia właściciela serwisu to wskaźnik konwersji – miernik skuteczności serwisu internetowego.

Jak skuteczny może być serwis internetowy?

Wskaźniki konwersji przyjmują różne wartości w różnych sektorach i typach serwisów. Inne przeciętne wskaźniki konwersji mają sklepy internetowe, a inne serwisy, których celem jest gromadzenie danych teleadresowych potencjalnych klientów.

Sklepy internetowe przeciętnie notują stopę konwersji na poziomie 2-3%. Wokół tej liczby oscylują przeciętne stopy konwersji sklepów internetowych podawane przez wiele ośrodków badawczych, m.in. Fireclick czy Forrester Research.
Nie znaczy to jednak, że 2-3%-owy wskaźnik konwersji to pułap, którego osiągnięcie powinno satysfakcjonować właściciela sklepu internetowego. W najlepszych sklepach internetowych wskaźnik konwersji bywa nawet kilkakrotnie wyższy niż średnia. Według danych Fireclick w sklepie internetowym Proflowers (www.proflowers.com) stopa konwersji oscyluje wokół 14%, w Coldwater Creek (www.coldwatercreek.com) – 13,3%, w Office Depot (www.officedepot.com) – 12,4%, a w Amazon (www.amazon.com) przekracza 9%.

Niewiele ośrodków podaje przeciętne stopy konwersji dla innych typów serwisów internetowych niż sklepy internetowe.

Według raportu Online Marketing Benchmarks serwisy, których celem jest przekonanie osób odwiedzających serwis do pozostawienia swoich danych teleadresowych – zarejestrowania się w serwisie w zamian za bezpłatne informacje – osiągają przeciętny wskaźnik konwersji rzędu 2-3%.
W wielu przypadkach ten wskaźnik znacznie przewyższa średnią. Według Fireclick, wiele serwisów przekonuje do pozostawienia danych teleadresowych nawet 10-12% osób odwiedzających witrynę po prostu reklamując w serwisie korzyści, jakie użytkownik uzyska dzięki zarejestrowaniu się. Jeżeli serwis w zamian za zarejestrowanie się oferuje użytkownikom gratisy, np. w postaci wartościowych e-booków, wskaźnik konwersji może wynieść nawet 50%.

Co decyduje o skuteczności serwisu internetowego?

Firmy zajmujące się badaniem użyteczności witryn internetowych na podstawie testów użytkowników internetu wyodrębniły czynniki najczęściej odpowiedzialne za skuteczność serwisów internetowych.

Badania Nielsen Norman Group pokazały, że za niską skuteczność witryn internetowych najczęściej odpowiadają:
• problemy ze znalezieniem informacji – wynik źle działającej wyszukiwarki, niejasnej architektury informacji lub niejasnych dla użytkowników nazw kategorii,
• słaba treść lub słaba jakość oferty,
• niewystarczająca informacja o produkcie/ usłudze/ firmie lub udostępnienie informacji innych niż te, których szukają klienci,
• problemy z poruszaniem się po serwisie.

Wielu specjalistów od marketingu internetowego podkreśla znaczenie sformułowania i wyeksponowania informacji o przewadze konkurencyjnej oferty (USP – unikalnej propozycji sprzedaży) dla skuteczności serwisu internetowego. Chodzi o krótką, łatwą do zapamiętania frazę, która przekonująco odpowie na pytanie potencjalnego klienta: „dlaczego mam kupić właśnie u Ciebie”?

Ekspert MarketingExperiments Flint McGlaughlin, twierdzi, że odpowiednio sformułowana i wyeksponowana informacja o przewadze konkurencyjnej firmy jest tak istotna, że może poprawić skuteczność landing page nawet, jeżeli niektóre inne jej elementy zupełnie nie sprzyjają jej skuteczności.

Według Briana Eisenberga z firmy Future Now, cytowanego przez ClickZ, trzy najważniejsze powody, dla których użytkownicy internetu nie pozostawiają w serwisach danych teleadresowych są następujące:
• Brak informacji, jaką wartość przyniesie użytkownikom pozostawienie danych teleadresowych w serwisie i do czego zostaną wykorzystane.
• Strona zawiera niewłaściwe informacje: zbyt mało jest danych interesujących potencjalnych klientów lub użytkownikom trudno jest znaleźć informacje, których szukają.
• Strona internetowa nie budzi zaufania, nie przekonuje potencjalnych klientów o wiarygodności firmy, która jest właścicielem serwisu internetowego.

Dla skuteczności serwisu znaczenie ma także format informacji i rozmieszczenie ich na stronie. Według badania prowadzonego przez Instytut Poynter (www.poynter.org) – EyeTrack 2003-2004 – na stronach internetowych to właśnie tekst, a nie grafika najpierw przykuwa wzrok czytelników. Uwagę czytelników przyciągają również elementy nawigacji umieszczone w górnej części strony. Badanie potwierdziło również wcześniejsze spostrzeżenia, że krótkie akapity są czytane 2 razy częściej niż długie.
Wielkości wskaźników konwersji oczywiście wahają się w czasie – są wyższe w czasie dobrej koniunktury, a niższe w okresie spowolnienia gospodarczego.

Co zrobić, żeby zwiększyć skuteczność serwisu internetowego?

Choć wskaźnik konwersji informuje, czy serwis internetowy jest skuteczny, nie zawiera informacji o tym, co powoduje, że określony odsetek osób odwiedzających stronę WWW decyduje się na zakupy czy kontakt z firmą.
Żeby zdiagnozować, co może być przyczyną niskiej skuteczności serwisu internetowego można zlecić przeprowadzenie analizy użyteczności – przeanalizowania na ile serwis internetowy jest zgodny ze standardami użyteczności (tzw. analiza ekspercka) lub z preferencjami grupy docelowej, do której jest kierowany (testy użyteczności). Pozwala to na znalezienie elementów, które wymagają poprawy.

Dużego doświadczenia, a często także testowania wymaga optymalizacja tekstów w serwisach internetowych. O ile przy projektowaniu nawigacji i architektury informacji w mało złożonych serwisach najważniejsze to stosować sprawdzone i znane użytkownikom standardy, o tyle skuteczność tekstów w dużej mierze zależy od dopasowania ich do specyficznych potrzeb grupy docelowej – takiego doboru argumentów, informacji czy metod perswazji, żeby przekonały do działania określoną grupę osób.

Dlaczego optymalizacji serwisu nie warto odkładać?

Wiele serwisów internetowych udowodniło już, że przeciętny wskaźnik konwersji to znacznie mniej niż można osiągnąć – niektóre zamieniają w klientów nawet 14% osób odwiedzających ich witryny.

Jak duży wpływ na zyskowność firmy może mieć nawet niewielka poprawa wskaźnika konwersji – łatwo policzyć.

Przy 2%-owym wskaźniku konwersji 100 wejść do serwisu dziennie daje 2 klientów każdego dnia (w ciągu miesiąca daje to 60 klientów). Jeżeli współczynnik konwersji wzrośnie do 4% liczba klientów zwiększy się do 120 w miesiącu bez żadnych dodatkowych wydatków na promocję serwisu.

Statystyki pokazały, że można poprawić skuteczność większości serwisów internetowych. Warto to zrobić przed zaplanowaniem akcji promocyjnych w Internecie.
Joanna Nowak pisze teksty na strony internetowe i teksty do e-mail marketingu oraz teksty służące pozycjonowaniu - SEO copywriting. Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Internetowe biura prasowe

Internetowe biura prasowe


Autor: Robert Kiesiak


Internetowe biura prasowe to nowoczesne narzędzia tak dla dużych jak i dla małych firm. Umożliwiają one publikację informacji prasowych w standardowej formie. W odróżnieniu od popularnych ostatnio blogów firmowych pozwalają na kopiowanie treści do innych mediów.


Stereotypowe działania PR to tworzenie i dostarczanie mediom komunikatów prasowych czy też artykułów. W przypadkach zwiększonego zainteresowania prowadzi się także konferencje prasowe. W celu przeprowadzenia takiej konferencji potrzebny jest stół, krzesła, ściany reklamowe, materiały, a przede wszystkim dziennikarze.

Internetowe biura prasowe spotykamy już na stronach sporej liczby firm. Niestety format informacji różni się w znaczący sposób. Są to różnice techniczne, które sprawiają, że dziennikarze nadal mają problem z szybkim i sprawnym zarządzaniem takimi komunikatami. Nie przyjął się jeszcze jakiś ogólny, używany przez większość format zamieszczania informacji prasowych w sieci.

Sieciowe narzędzia Public Relations nie wymagają od klientów tworzenia i opieki nad aplikacjami. Odpada więc kolejny problem - techniczny. Obsługa jest zwykle bardzo prosta i nie zmusza do żadnych dodatkowych kursów. Dystrybucja komunikatów prasowych do serwisów internetowych może odbywać się automatycznie lub prawie automatycznie (poprzez aprobatę administratora).

Systemy typu wire-services czy internetowe biura prasowe mają jeszcze jeden wielki plus. Eliminują problem spamu w e-mailach. Zwykła informacja prasowa przesyłana e-mailem może być zaklasyfikowana jako spam i może nawet nie dojść do dziennikarza.

Prężne, dynamiczne firmy sięgają również po nowe rozwiązania nazywane ePR. Wbrew pozorom nie jest to rozwiązanie dla wielkich i bogatych. Prawie każdy z pracowników działów promocji czy marketingu może przecież napisać w miarę poprawną informację prasową czy nawet artykuł.
Internetowe biura prasowe portalu www.web-news.eu to nowoczesne narzędzie internetowego PR. Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Reklama za pomocą gadżetów reklamowych i Internetu – dobry sposób na klienta (nawet w dobie kryzysu)

Reklama za pomocą gadżetów reklamowych i Internetu – dobry sposób na klienta (nawet w dobie kryzysu)


Autor: Rafał Turek


W obecnej dobie kryzysu gospodarczego (nawiasem mówiąc w dużej mierze wymyślonego oczywiście aby zaspokoić kieszenie określonych grup ludzi a zniszczyć inne grupy społeczne) znaczna część firm rozpoczęła znaczące cięcia w wydatkach, np. redukując wydatki na reklamę w postaci gadżetów reklamowych bądź też reklamę w Sieci.


Jednak czy to ryzyko, jakim jest niewątpliwie ograniczenie wydatków na reklamę, opłaci się firmom? Czy brak skutecznej promocji nie zachwieje rozwojem firm? Czy dobry wizerunek firmy nie przepadnie wraz z funduszami przeznaczanymi na reklamę? W jaki inny sposób możemy zachęcić klienta do skorzystania z naszych usług?

Wspomniane wyżej pytania nie mogą oczywiście pozostać bez odpowiedzi. Moim zdaniem wszelkie ograniczenia pieniężne związane z wizerunkiem firmy, z wydatkami na reklamę mogą poważnie zachwiać firmami i doprowadzić do znacznego zaniku prestiżu danej marki.

Trzeba stwierdzić jednoznacznie, iż aby dobrze i skutecznie promować własną firmę musimy zadbać o reklamę. Tylko w pełni wykorzystana moc reklamy zapewni nam i naszej firmie niezawodną promocję (nawet w czasie wielkiego kryzysu) i umocni naszą markę w świadomości klienta.

Oczywiście reklama w telewizji bądź radiu może nieco nadszarpnąć fundusze firmy, lecz zawsze istnieje możliwość znalezienia alternatywnych metod promocji jak choćby gadżety reklamowe (breloki, koszulki, torby ekologiczne, naklejki z logo firmy, długopisy, parasole). Rzeczą naturalną w czasie trwania kryzysu jest racjonalne myślenie, więc musimy wszystko dobrze rozważyć, aby gadżety spełniły swoją funkcję, a ich zakup i wypuszczenie na rynek nie okazało się jedynie bezsensowną stratą pieniędzy – na to nie można sobie pozwolić!

Dotarcie do szerokiej grupy naszych potencjalnych klientów poprzez odpowiednie gadżety reklamowe pomoże bez wątpienia wzmocnić komunikację firmy z rynkiem, a połączenie tej formy reklamy z kampanią reklamową w Internecie, z którego korzysta już ok. 50% Polaków, zostawi w tyle konkurencję i pozwoli firmie zdominować rynek w danej branży!


Premiumedia - reklama w Internecie

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing wirusowy w praktyce

Marketing wirusowy w praktyce


Autor: Wojciech Brzosko


W dobie odwrotu konsumentów, zwłaszcza młodych, od tradycyjnych mediów trzeba postawić na niekonwencjonalne działania reklamowe. Dobrym narzędziem wspierającym pracę marketerów jest Internet - z całym wachlarzem możliwości jakie daje marketing wirusowy.


Marketing wirusowy (viral marketing) rozprzestrzenia się jak choroba – od jednego zarażonego do kolejnego – w tempie geometrycznym. Tu liczy się pomysł, niekonwencjonalne podejście do kreowania przekazu marketingowego.
Co bardzo ważne zainfekowani wirusem jesteśmy najczęściej przez kogoś kogo znamy
(w tym należy upatrywać siłę marketingu wirusowego), kto nam podeśle link lub e-mail z ciekawym filmikiem, śmiesznym zdjęciem lub chwytliwą piosenką. Jak nam się podoba ten przekaz przesyłamy go dalej, często mimowolnie w ten sposób reklamując daną firmę (produkt lub usługę), która stoi za tym filmikiem czy zdjęciem. Bo bardzo często przekaz reklamowy w wirusie (popularnie zwanym 'viralem') jest bardzo zawoalowany – może mignąć logotyp w tle, może kierować na stronę domową lub po prostu budować pozytywne skojarzenia z nazwą lub marką firmy.
Co leży u podłoża sukcesu konkretnego wirusa? Innymi słowy co cechuje dobry viral?
Można wyróżnić trzy podstawowe założenia dobrej kampanii wirusowej:

1. przekaz nie może być za skomplikowany – mówimy jasno i czytelnie,
2. personalizacja - lepiej zwracać się wprost, kierować wiadomość do konkretnej osoby,
3. dać użytkownikom dobry powód, żeby przesłali tę wiadomość dalej.

Marketing wirusowy daje olbrzymie pole do kreacji marki czy też produktu. Należy pamiętać, że w Internecie nie można sobie pozwolić na słaby produkt bo cały czas pojawia się konkurencja. Kampanie wirusowe mają to do siebie, że gwałtownie wybuchają, osiągają szczyt, a potem (może to trwać nawet kilka miesięcy) następuje powolne wygaszenie i dochodzi do prawdziwej próby produktu, firmy czy usługi. Wirus spełnił swoje zadanie. Teraz od zleceniodawcy zależy czy użytkownik/klient, którego pozyskano w wyniku kampanii pozostanie przy produkcie, czy spełni on jego oczekiwania. Warto zdecydować się na przeprowadzenie kampanii marketingu wirusowego w Internecie, gdyż wg badań Jupiter Media Metrix ponad 86% internautów przesyła dalej informacje o charakterze wirusowym. A takiego potencjału nie wolno lekceważyć.
Immersum - Eksperci Marketingu Wirusowego. Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Reklamą w kryzys

Reklamą w kryzys.


Autor: Piotr Wyciślok


Jack Welch mawiał, jeżeli firma ma kłopoty, zwiększ liczbę reklam. Jego General Electric nieźle na tej strategii wyszedł. Może i Ty spróbujesz? Zwłaszcza gdy Twoją dziedziną jest transport...


Kryzys, straszne to słowo, zagościło już i do nas. Stało się niestety, wbrew nadziei rzeczywistością. Z wysokich cen walut cieszą się wprawdzie eksporterzy, ale pozostałe firmy będą miały kłopoty. Najwyższy czas zająć się własną przyszłością. Wiele istnieje sposobów na kryzys: oszczędności, redukcje, samoograniczenie. Przypomnę jednak tutaj to co mówił Jack Welch, prezes General Electric. Jak twierdził (i podobno jak działał) na kryzys, na trudności, na rozwój są tylko trzy sposoby: Po pierwsze reklama, po drugie reklama i po trzecie... tak,odgadliście, reklama. Może jest w tym sporo przesady, ale i także sporo racji. Bowiem kryzys przetrwają te firmy, do których dotrze zwężający się strumień klientów.

Dlatego chciałbym zasugerować reklamę internetową. W końcu dożyliśmy czasów, w których nawet lodówka łączy się z internetem. Jeżeli jeszcze nie wiesz jak to możesz spróbować reklam kontekstowych, podobno skutecznych, ale powiem Ci prawdę, jest to kosztowna zabawa. Do tego pamiętaj, że nie sprzedajesz swoich usług w internecie. Sprzedajesz je w realnym świecie. Dlatego, oferując usługi transportowe warto spróbować skorzystać z giełd transportowych. Nawet w dobie kryzysu, oferują onewolne pojazdy, wolne ładunki, ładunki powrotne a przez ich łamy przewijają się tysiące zainteresowanych klientów. Z tego powodu warto dać ogłoszenie o swojej firmie- mniej aktywni tylko szukają ogłoszeń- to niedobra praktyka. Pamiętaj również , że nie tylko firmy transportowe są mile widziane na giełdach ładunków. Równie oczekiwane są wszystkie firmy oferujące wolne ładunki do przewiezienia. Tak więc obecność na giełdzie daje zyski obu stronom. Firmy transportowe zdobywają zlecenia,a firmy oferujące ładunki, możliwość skorzystania z taniej a dobrej oferty transportowej.
A może jeszcze nie wierzysz w internet? Spróbuj, a nie pożałujesz!

Autor jest włascicielem giełdy ładunków espedytor.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czy mogę zaangażować cię do działań biznesowych?

Czy mogę zaangażować cię do działań biznesowych?


Autor: Hubert Osiński


Nie daje gwarancji, stwarzam możliwości. Czy sam masz większe szanse? A co by było gdybyś miał do dyspozycji 5,10, 50 osób, jeszcze ich kontakty. Oczywiście nie każdy może dołączyć, ale każdy ma szanse.


W ostatnim czasie w trochę inny niż dotychczasowo sposób zacząłem postrzegać „pogląd na biznes”.
Zawsze (lub bardzo często), człowiek myśląc o nowym biznesie myśli: „A może by tak zrobić wrotki z radiem CB” lub „A może cegła z pozytywką”…
Mam nadzieję, że rozumiesz moją przenośnię…
Wiesz, że chodzi o to, że ludzie często moim zdaniem mylnie myśląc o nowym biznesie myślą o czymś zupełnie wyjątkowym, najlepiej jeśli tego „czegoś” nikt jeszcze nie wymyślił, nie odkrył!

Przez bardzo długi okres sam tak myślałem…
Dopóki nie usłyszałem od kogoś „robię to co wszyscy, nie tak jak wszyscy” może nie jest to precyzyjny cytat ale sens jest właściwy i to zmieniło moje zapatrywanie o 180 stopni!

Kolejnym etapem myślenia o nowym biznesie jest jego już sfinansowanie…
„Przecież potrzeba mi będzie ludzi, sprzętu…” i w tym momencie często wymiękamy.
A niepotrzebnie!
Wprost przeciwnie!
Można to uzyskać zupełnie bez żadnych nakładów finasowych! Brzmi niezbyt wiarygodnie :-) wiem, ale tak jest!

Ostatnio, w ramach objęcia nowego projektu zacząłem myśleć jak to zmienić.
Na razie nie mogę się pochwalić jeszcze (mam nadzieję, że jeszcze) jakimś konkretnym sukcesem finansowym. Ale powyższe działania spowodowały, że udało mi się zaangażować w mój projekt właściciela jednego z forum, który zadeklarował utworzenie specjalnego wątka na forum na potrzeby mojego projektu!
Mało tego! Może na miesiąc czasu udostępnić ZA DARMO baner na potrzeby reklamy mojego „prasowego projektu” o szacunkowej wartości 4000,00 zł Netto!
Nie włożyłem w to jak na razie żadnej złotówki a już udało mi się pozyskać nadzieję na inwestycje o konkretnych wartościach! Żeby było zabawniej, to właściciel tego forum wcale na tym nie straci a nawet zyska!
Udział w moim projekcie być może przyczyni się do podniesienia stawki za reklamy na jego forum lub zwiększy po prostu ilość potencjalnych reklamo dawców.

Kolejnym sukcesem, którego realność mam już dość mocno zarysowaną to pozyskanie do współpracy zespół specjalistów, którzy to pomogą mi wypromować moich (Motobiznesu) klientów dużo skuteczniej a o ironio dużo taniej od innych!
Normalnie, prawdopodobnie za ich pracę musiałbym zapłacić ok. 5000,00 zł!
Czyli pojawiła się kolejna konkretna wartość bez ani jednej wyjętej z własnej kieszeni złotówki.
Najgorsze jest to, że jeśli ich działania okażą się tak skuteczne jak mówią to czeka ich kara!
Kara w postaci realizacji znacznie większych projektów niż ten do którego ja ich obecnie zapraszam! :-) mało tego, już po kilku zdaniach mojej prezentacji tego projektu okazali zainteresowanie tematem!

Tak zamierzam postępować dalej.
W miarę możliwości zaangażuje każdą osobę, która będzie chciała i mogła dać coś od siebie na potrzeby wspólnego projektu oczywiście każdy będzie miał możliwość partycypacji w efektach!
W ten sposób, na razie może małymi kroczkami zamierzam zbudować potężne narzędzie marketingowe!
W gazecie „Moto Biznes” rozwijam projekt w oparciu o typową reklamę w prasie (motobiznesie), ale tylko w oparciu!
Każdy mój rozmówca „klient” usłyszy ode mnie zupełnie coś innego niż od jakiegokolwiek handlowca! Np.: „Dostanie pan 60% rabatu!”, „u nas lepsza gazeta bo….”.
Ode mnie, mój klient (wolałbym użyć tu słowa PARTNER) może usłyszeć:
- ilu klientów chcecie pozyskać
- może podzielimy się zyskami z działań, które dla was wykonam?
-jeden klient, jedna branża!

Tak, żeby było zabawniej nie mogę (nie chcę) zaangażować w projekt każdego klienta!
Nie :-) ciekawe co, dziś każdy walczy o każdego klienta a ja tylko o jednego :-)
Ale może to mi raczej pomoże w pracy niż zaszkodzi??
Tak taki to będzie produkt, klient będzie wiedział, że jeśli nie on to projekt może być uruchomiony dla jego konkurencji a on nie będzie mógł już do niego przystąpić!

Jeśli szukasz nowych wyzwań, możliwości, pomysłów na biznes to może jest on bliżej niż myślisz, mogę o tym z tobą porozmawiać…
Mówię tu o reklamie, marketingu, prasie motoryzacyjnej.
Ale projekt ten jest o tyle fajny, że będzie można ten sam mechanizm zastosować w każdej bez wyjątku branży!
Rozpoczynamy działania w tak wielu branżach, że z pewnością znajdzie się dla ciebie miejsce…
Jest jeden warunek: „Nie pytaj co kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj co ty możesz zrobić dla kraju!”

Wiele kontaktów, wiele możliwości, jeszcze więcej pomysłów. Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak założyć szkołę nauki jazdy?

Jak założyć szkołę nauki jazdy?


Autor: Katrina


Krótki poradnik dotyczący tego co jest wymagane do założenia szkoły nauki jazdy.


Obecnie oferty nauki jazdy są tak liczne, że założenie kolejnej takiej szkoły jest dość ryzykowne. Nie zawsze jednak pomysł taki musi być skazany na porażkę. Do wejścia na rynek niezbędna jest reklama, jednak to nie jedyne koszty jakie w takim przypadku trzeba ponieść.

1. Jeszcze przed podjęciem decyzji o założeniu szkoły nauki jazdy należy dokonać analizy konkurencji. Może się bowiem okazać, że wyjątkowo ciężko będzie ją przebić swoją ofertą głównie ze względu na brak zaufania do nowych szkół związany z brakiem możliwości uzyskania opinii innych uczniów na jej temat. Tutaj jednak można wykorzystać brak takich szkół w mniejszych miejscowościach.

2. W przypadku braku posiadania uprawnień instruktora jazdy, konieczne będzie zatrudnienie takich osób.

3. Wydatki na samochody również do małych nie należą tym bardziej, że trzeba będzie dostosować je do pewnych wymagań, m.in. dodatkowe pedały po stronie pasażera, dodatkowe lusterka, jak również oznaczenie literą L oraz nazwą szkoły.

3. Należy również zapewnić pomieszczenie do zajęć teoretycznych, a także wynająć plac manewrowy do nauki praktycznej.

4. Do wydatków dochodzą także koszty reklamy. Można się zareklamować poprzez ulotki czy plakaty rozdawane i rozmieszczone w miejscowości działania, w tym również na przystankach autobusowych. Może to być również promocja w Internecie poprzez założenie własnej strony, a także zamieszczanie ogłoszeń w serwisach do tego przeznaczonych.

5. Już na początku należy pomyśleć o różnego rodzaju promocjach. Może to być m.in. płatność ratalna za kurs, a także gratisowe materiały czy pierwsze lekcja.

Poznaj również inne pomysły na firmę i wystartuj z własną firmą.
Pomysły na biznes Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Ścianki reklamowe - jak wybrać najlepsze

Ścianki reklamowe - jak wybrać najlepsze.


Autor: Robert Kiesiak


Ścianki reklamowe to najpopularniejsze narzędzia marketingu bezpośredniego i PR. Niemal każda konferencja, prezentacja czy inne wystąpienie potrzebuje odpowiedniego tła. Mobilne ścianki reklamowe świetnie się do tego nadają. Łatwo dają się rozłożyć i zajmują niewiele miejsca w transporcie.


Ścianki reklamowe to jedne z najbardziej znanych narzędzi wystawienniczych stosowanych w reklamie i promocji. Efektowna prezentacja grafiki wielkoformatowej, łatwy i szybki montaż oraz bezproblemowa logistyka sprawiły, że ściany reklamowe stały się bardzo popularnymi elementami ekspozycyjnymi podczas różnego typu: targów, prezentacji, promocji, konferencji prasowych itp. będąc dla nich idealnym tłem.

Modułowe ścianki reklamowe pojawiły się na rynku reklamy jako pierwsze konstrukcje tego typu i z powodzeniem funkcjonują do dziś. Podstawowym elementem ścianki panelowej jest rama, najczęściej o formacie 100 x 70 cm. Ramy łączone są ze sobą konektorami. Użycie różnych konektorów i podstaw umożliwia zmianę konfiguracji ścianki w oparciu o posiadane ramy. Grafika reklamowa umieszczana jest wewnątrz ramy. System panelowy jest ławy w użyciu i transporcie. Ustawienie czy złożenie ściany zajmuje tylko parę minut i nie wymaga użycia narzędzi. Elementy ściany pakowane są do wygodnej torby transportowej. Akcesoria dodatkowe: lampy halogenowe, koszyki na ulotki, półki.

scianka-efekt-z-kufrem


Najchętniej używane obecnie są łukowe ścianki reklamowe. Na rynku dostępne są także proste ściany reklamowe, wieże reklamowe oraz ścianki w formie fali. Zazwyczaj druk paneli graficznych robiony jest na folii lub laminowanym papierze. Każdy panel ściany nakładany jest na konstrukcję osobno. Przy ściankach prostych możliwe jest stosowanie materiału przypominającego płótno i wydruk całej grafiki na jednym kawałku tego materiału. Materiał z reklamą przez cały czas użytkowania ścianki może pozostawać na konstrukcji podczas (transportu, przechowywania).

SnapUp to jeden z najpopularniejszych modeli ścianek reklamowych typu pop-up. Dzięki nowatorskiej konstrukcji i bogatemu wyposażeniu dodatkowemu używanie ścianek SnapUp jest niezwykle łatwe. Najważniejszą zaletą ścianki popup jest ekspozycja reklamy wielkoformatowej bez żadnych podziałów, co jest charakterystyczne dla rozwiązań modułowych. Konstrukcja odseparowana jest od wydruku, co umożliwia stosowanie wielu grafik do jednej konstrukcji. System SnapUp pozwala na tworzenie nie tylko pojedynczych ścianek reklamowych, ale dzięki wyposażeniu go w szereg elementów dodatkowych pozwala tworzyć kompletne stoiska
Scandinavia Display Systems Int. jest generalnym i wyłącznym importerem na Polskę systemów wystawienniczych szwedzkiej firmy Mark Bric. Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak wybrać nazwę dla firmy?

Jak wybrać nazwę dla firmy?


Autor: Dawid Kowalski


Artykuł zawierający porady dotyczące wyboru nazwy dla firmy działającej w świecie realnym oraz w internecie.


Nazwa jest wizytówką firmy - czas poświęcony na jej wybór z całą pewnością wielokrotnie się zwróci. Dobra i wpadająca w ucho nazwa pomaga w przeprowadzaniu kampanii promocyjnych natomiast zła może niestety przynieść katastrofalne skutki. Poniżej kilka porad, które pomogą Ci wybrać właściwą nazwę. Wbrew pozorom nie wystarczy spotkać się "na piwie" z kilkoma znajomymi i przeprowadzić burzę mózgów lub "przepytać" rodzinę chociaż takie działania z pewnością pomogą.

1. Unikaj nazw kończących się na -ix, -ex ( szczególnie jeżeli oferujesz produkt/usługe dla młodych ludzi) kojarzy się z początkiem lat '90 kiedy powstawało wiele firm nieudolnie próbujących zwrócić uwagę, że są "amerykańskie" i "zachodnie".

2. Nazwa powinna być stosunkowo krótka i łatwa do zapamiętania.

3. W przypadku serwisów internetowych rejestruj domenę *.pl (gdy posiadasz domenę np. twojanazwa.com ok 30% internautów wejdzie na stronę twojanazwa.pl)

4. Nie stosuj skrótów - są bardzo trudne do zapamiętania.

5. Uważaj z nazwami humorystycznymi - jest bardzo niewiele branż w których możesz sobie na taką pozwolić w znacznej większości zostaniesz potraktowany jako niepoważny partner.

6. Unikaj nazw pospolitych - łatwo je pomylić z konkurencją.

7. Unikaj nazw składających się z liter łatwych do pomylenia w przypadku podawania nazwy przez telefon lub używania reklamy dźwiękowej takich jak M-N , B-P, C-S, W-F

8. Jeżeli zamierzasz oferować produkt za granicą sprawdź tłumaczenie szczególnie w slangu.

Więcej porad na temat marketingu i reklamy znajdziesz na moim forum

Dawid Kowalski Forum o biznesie, marketingu oraz dotacjach Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Portale społecznościowe doskonałym narzędziem do rozwoju firm

Portale społecznościowe doskonałym narzędziem do rozwoju firm


Autor: Sylwester Sacharczuk


SERWISY SPOŁECZNOŚCIOWE Można wykorzystywać je do promocji produktów, budowy wizerunku firmy, poszukiwania pracowników. Aby dotrzeć do milionów użytkowników, nie trzeba wydawać dużych pieniędzy – pisze „Rzeczpospolita”.


Serwisy społecznościowe to rodzaj interaktywnych stron WWW, które są współtworzone przez osoby podzielające wspólne zainteresowania. Ta ostatnia cecha czyni je interesującym narzędziem marketingowym, ponieważ umożliwia dotarcie do precyzyjnie określonej grupy. Ale zastosowań serwisów społecznościowych w biznesie jest dużo więcej – pisze w swoim artykule Barbara Mejssner. (...)

Wpływ na decyzje
Z raportu „The 2008 Tribalization of Business” wynika, że wirtualne społeczności umożliwiają efektywne prowadzenie działań promocyjnych ukierunkowanych na budowę i zwiększanie świadomości marki wśród konsumentów. Według ankiety przeprowadzonej przez Jupiter Research jedna trzecia internautów przyznaje, że serwisy społecznościowe wpływają na ich decyzje zakupowe. Przyczyną jest m.in. zaufanie, którym darzą się członkowie społeczności internetowej. (...)

Firmy mogą monitorować dyskusje o swoich produktach prowadzone na forach serwisow społecznościowych, aby poznać opinie klilentów i wprowadzić ewentualne ulepszenia. Jak wynika z badań zrobionych we wrześniu 2008 r. przez Opinion Research na zlecenie Cone, 85 proc. użytkowników serwisów społecznościowych uważa, że przedsiębiorstwa powinny współpracować ze swoimi klientami, wykorzystując do tego społeczności internetowe.

Kontrahent z portalu
Coraz więcej firm, także w Polsce używa serwisów społecznościowych do nawiązania kontaktów z kontrahentami. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Gemius na zlecenie serwisu Profeo.pl, połowa użytkowników biznesowych nawiązała dzięki takim serwisom nowe znajomości, a na wspólne przedsięwzięcie z osobą poznaną w serwisie zdecydował się co piąty zarejestrowany. Co trzeci ankietowany spotkał się z osobą, z którą skontaktował się w biznesowy portalu społecznościowym, a 21 proc. badanych zrealizowało wspólne przedsięwzięcie z takim znajomym.

Model polegający na odświeżaniu znajomości, tym razem z pracy, postanowiono wykorzystać w portalu Biznes-Klasa.pl Ma on pomagać w kontaktach biznesowych. Na portalu dostępna jest specjalna wyszukiwarka osób i firm. Każdy może w ramach swojego profilu stworzyć własną ścieżkę zawodową oraz opisać aktualną działalność. Użytkownicy portalu zobowiązani są do wzajemnej pomocy w kontaktach biznesowych. (...)

Zdaniem eksperta
- Serwisy społecznościowe są bardzo dobrą forma promocji. Jednak polskie firmy wciąż wykorzystują je w niewielkim stopniu, ciągle nie dostrzegając wielu korzyści – mówi występujący w artykule w roli eksperta Bartłomiej Niewiński, założyciel portalu Biznes-Klasa.pl. - A przecież obecność w takich portalach to metoda na tanią reklamę i budowę wizerunku firmy. W ten sposób można wypromować swoje produkty i usługi. Nie można też zapominać, że portale społecznościowe, zwłaszcza biznesowe, to świetna baza informacji na temat konkretnych branż. Można się z nich wiele dowiedzieć o konkurencji. Można znacznie ułatwić i poszerzyć kontakty biznesowe. Wielu z nich to znajomi naszych znajomych. Dzięki temu można prowadzić z nimi interesy na bardziej swobodnej, koleżeńskiej stopie – mówi Bartłomiej Niewiński, założyciel Biznes-Klasy.

Więcej – w Rzeczpospolitej.
dziennikarz Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.