piątek, 18 września 2015

Miejsce e-marketingu prawniczego w kontaktach z klientem

Miejsce e-marketingu prawniczego w kontaktach z klientem


Autor: Rafał Chmielewski


Uczestnicząc w różnych rozmowach z klientami, dotyczących strategii e-marketingowej ich firm prawniczych, często słyszę: "W zasadzie wystarczą nam wizytówki, kiedy się spotykamy z klientem".

Wynikać by z tego mogło, że e-marketing jest zbędny. Ale czy na pewno?


Przede wszystkim powinniśmy sobie zdać sprawę z tego, że podejmowanie decyzji o skorzystaniu z usług danej firmy, składa się z wielu etapów. Pierwszym z nich (1) jest uświadomienie sobie potrzeby nabycia takiej usługi. Potem (2) następuje proces poszukiwania oferty, następnie (3) rozmowy i negocjacje, i na końcu dopiero (4) zakup (zauważcie, że faza (4) nie koniecznie wynika z (3), gdyż rozmowy z prawnikiem mogą w efekcie zadecydować o wyborze jego konkurencji, nie zaś jego firmy prawniczej). W zasadzie więc przekazanie klientowi wizytówki podczas spotkania ma miejsce dopiero podczas trzeciego etapu, kiedy klient posiadł już świadomość potrzeby i wybrał taką a nie inną firmę do wstępnej konsultacji.

Oczywiście w tym trzecim etapie nie ma już miejsca na e-marketing. A gdzie ono jest?

Na etapie drugim, a czasem nawet na pierwszym!

Faza (2)

Kiedy klient wie już, że ma określoną potrzebę (ma jakiś problem natury prawnej), zaczyna od poszukiwania informacji albo o odpowiedniej dla niego firmie prawniczej, albo o innej możliwości rozwiązania swojego problemu. Najczęściej w takich sytuacjach korzysta z Internetu, albo prosi swoich znajomych o polecenie znanej im kancelarii.

Jeżeli korzysta z Internetu, to najczęściej poszukuje interesujących go informacji za pomocą Google. Oczywiście z reguły wyszukiwarka pokaże mu wyniki z treścią, natomiast raczej nie znajdzie w wynikach wyszukiwania stron kancelarii prawnych, chyba że te korzystają z systemu płatnych reklam AdWords (jednak takie reklamowanie kancelarii jest nieskuteczne, o czym pisałem w artykule Pozycjonowanie - czy warto reklamować kancelarię w Google). Jeżeli w danym temacie będzie istniał blog prawniczy, to z pewnością klient taki do niego trafi, zapozna się z zakresem wiedzy prawnika-autora, nabierze do niego zaufania (zostanie nawiązana relacja - o czym niżej), i ostatecznie skontaktuje się z nim (przy czym jest wielce prawdopodobne, że nie będzie już szukał innej kancelarii, bo wie już z lektury bloga, że trafił na osobę, do której ma zaufanie, że jest w stanie rozwiązać jego problem prawny).

Natomiast jeżeli potencjalny klient korzysta z pomocy swoich znajomych, to wówczas jest szansa, że ów znajomy, nawet nie mając kontaktu z naszą firmą prawniczą, wie o niej i ma o niej dobrą opinię ze względu na wartościowy blog prawniczy.

Faza (1)

Proces uświadamiania sobie potrzeby może trwać kilka chwil, ale również może się przeciągać w czasie. W każdym przypadku jednak klient może już wiedzieć wcześniej, że w razie wystąpienia takiej albo innej potrzeby, skorzysta z usługi tej, a nie innej firmy. Tutaj właśnie e-marketing prawniczy sprawdza się znakomicie, jako instrument nawiązywania relacji z potencjalnym klientem, który - kiedy już wystąpi u niego określona potrzeba (problem prawny) - nie będzie szukał jego rozwiązania nigdzie indziej, tylko w naszej kancelarii.

Z mojego doświadczenia

Moja lista subskrybentów biuletynu jest narzędziem, którym buduję relację z potencjalnymi klientami (obecnie ponad 2700 osób). Dostarczam im bardzo wartościową merytorycznie wiedzę, ale czasem również dodaję coś od siebie, albo pytam o ich sprawy (np. gdzie lubią jeździć na wakacje). W ten sposób, kiedy przychodzi do rozliczenia dochodów zagranicznych, nawet do głowy im nie przychodzi, że mogą skorzystać z usług innej firmy. Oczywiście są i tacy, którzy sami sobie poradzą z trudnym rozliczeniem, ale nawet mimo tego są oni moimi wiernymi adwokatami i chętnie polecają mój blog prawniczy PodwójneOpodatkowanie.pl.

A zatem gdzie jest miejsce e-marketingu prawniczego? Daleko wcześniej, zanim dojdzie do pierwszego kontaktu z klientem.

Zauważcie, że dzięki e-marketingowi możemy zbudować relację z klientem zanim do nas przyjdzie. Jeżeli budujemy relację dopiero podczas spotkania z nim, to trzeba się nieźle namęczyć, aby sobie nie poszedł do konkurencji z braku właśnie nawiązania relacji. Jednak jeśli tę relację nawiążemy wcześniej, to kontakt z klientem face to face jest już bułką z masłem (może nawet wizytówka jest już nie potrzebna :) )

Więcej o e-marketingu dla prawników znaleźć można na stronie e-MarketingPrawniczy.pl


Rafał Chmielewski jest pierwszym w Polsce znawcą zagadnień e-marketingu prawniczego. Pomaga małym kancelariom prawnym w skutecznym kreowaniu wizerunku w sieci i zdobywaniu klientów za pomocą narzędzi internetowych. Koniecznie odwiedź jego blog: e-MarketingPrawniczy.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

E-sklepy- jak przekonać niezdecydowanych?

E-sklepy- jak przekonać niezdecydowanych?


Autor: Karolina


W tradycyjnym sklepie niezdecydowani klienci mogą liczyć na pomoc sprzedawcy, który w każdej chwili może udzielić wszelkich informacji na temat wybranego produktu.


Klienci, którzy decydują się na zakupy przez Internet nie tylko nie mogą liczyć na fachową poradę, przede wszystkim nie mogą też dokładnie obejrzeć, czy zmierzyć wybranego przez siebie produktu.W rezultacie rezygnują z zakupów on- line w obawie przed złym wyborem i stratą pieniędzy. Jest jednak kilka sposobów na profesjonalną pomoc dla niezdecydowanych klientów:

Recenzje i komentarze pod zdjęciami produktów mogą znacznie ułatwić dokonanie właściwego wyboru. Oczywiście pojawia się niebezpieczeństwo działania nieuczciwej konkurencji, czy dominującej liczby negatywnych komentarzy. Warto wprowadzić selekcję treści i publikować tylko te komentarze, które mają charakter konstruktywnej krytyki oraz wypowiedzi zadowolonych klientów.

Najpopularniejsze produkty, zasługują na specjalne wyróżnienie. Ramka z takim tytułem przyciągnie nowych klientów. Zakupy to często reakcja łańcuchowa, popularność danego produktu oznacza dla klientów dobrą cenę i wysoką jakość wykonania. Popularne produkty to także efekt działania trendu, który może dominować w określonym czasie w danej branży. Warto to wykorzystać.

Krótka adnotacja: Kupujący produkt wybierali też, automatycznie przeniesie klientów do szerszej oferty. Klienci zainteresowani konkretnym produktem z czystej ciekawości zobaczą jakie dodatkowe rozwiązania przewidział producent. A ciekawość to pierwszy stopień do udanych zakupów.

Statystyki sprzedaży, czyli kolejna forma rankingu popularności poszczególnych produktów. Jest to nie tylko dobra forma reklamy konkretnych przedmiotów, czy usług, lecz także samego sklepu. Wysoka sprzedaż oznacza dużą ilość klientów co ma duży wpływ na wiarygodność firmy.

Zaprezentowane wyżej przykłady mają na celu pomóc wirtualnym sprzedawcom wyeksponować ofertę w taki sposób, aby nawet najbardziej wymagający klienci zdecydowali się na zakupy on-line. Oczywiście nie warto stosować wszystkich wymienionych metod na stronie jednego sklepu internetowego, najlepiej wybrać najbardziej optymalne rozwiązanie, lub co jakiś czas zmienić sposób prezentacji popularnych produktów.

Źródło: Ranking sklepów internetowych 2009 Money.pl i Wprost

Prawa do artykułu posiada

Centrum Internetowe


Karolina Zbiciak
Centrum Internetowe
www.ci.net.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing w biznesie

Marketing w biznesie


Autor: Jan Wojciechowski


W obecnych czasach gdy takie rzeczy jak Internet przenośny są na porządku dziennym, zmuszeni jesteśmy do tego dodać pojęcie promocji, a co za tym idzie Marketing.


Zadałeś sobie kiedykolwiek pytanie, czy teraźniejszy biznes ma siłę przebicia bez odpowiedniego wsparcia marketingowego? Kiedyś bardzo popularne było hasło "reklama dźwignią handlu".

W obecnych czasach gdy takie rzeczy jak Internet przenośny są na porządku dziennym, zmuszeni jesteśmy do tego dodać pojęcie promocji. Aby zachęcić potencjalnych klientów do zakupu produktów codziennego użytku należy stosować ceny o wartościach promocyjnych, aby wyróżnić własny produkt na tle silnej konkurencji. Wszelkiego rodzaju akcje promocyjne są organizowane nie tylko przez działy produkcji czy dystrybucji. Duże sieci handlowe stosują promocje i wyprzedaże na wybrane modele produktów.
I tak, aby szybko wysprzedać np. starsze modele telewizorów, wprowadzają niższe, atrakcyjne ceny. Dzięki temu klienci mogą po atrakcyjnych cenach kupić towar, na który wcześniej nie było ich stać.

Podobnie dzieje się na rynku samochodowym. Najczęściej dealerzy samochodowi obniżali ceny samochodów pod koniec roku, aby pozbyć się modeli z mijającego rocznika. Oprócz obniżki ceny na samochody często dodają różnego rodzaju pakiety. Wszystko w celu zachęty do kupna.

W czasach obecnego kryzysu gospodarczego promocje może nie są tak kuszące, jak było to jeszcze parę lat temu, lecz nadal są stosowane. Dzięki temu rzesze klientów mogą zaoszczędzić trochę pieniędzy, lub nabyć produkt, o którym od pewnego czasu marzyli

Zadajmy sobie sami pytanie czy promocje sa tak naprawę promocjami ?


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

czwartek, 10 września 2015

Jak zachęcić klienta do ponownych zakupów w naszym sklepie internetowym

Jak zachęcić klienta do ponownych zakupów w naszym sklepie internetowym.


Autor: Zbigniew U.


Jestem przekonany, że jako konsument masz kilka ulubionych sklepów, w których lubisz robić zakupy. Lubisz te sklepy,bo ekspedientka jest miła (ładna:)), podoba Ci się ich wystrój, ich znasz właściciela itd. Powodów może być wiele.


Jestem przekonany, że jako konsument masz kilka ulubionych sklepów, w których lubisz robić zakupy. Lubisz te sklepy,bo ekspedientka jest miła (ładna:), podoba Ci się ich wystrój, ich znasz właściciela itd. Powodów może być wiele.

Zauważ, że w Internecie masz do wyboru wiele sklepów, praktycznie z każdej branży. Jednak wszystkie z nich są bezosobowe, nie znasz ich właścicieli, nie wiesz w jakich warunkach pracują pracownicy itd.

Z punktu widzenia klienta - sklepy te niczym między sobą się nie różnią. Wybór ulubionego sklepu jest więc utrudniony.

Przeciętny klient sklepów internetowych jest klientem jednorazowym. Pomimo dobrej obsługi i szybkiego otrzymania zamówionego
asortymentu kolejne zakupy często robi u konkurencji. Dlaczego? Nie wiem, ale tak jest. Statystycznie tylko 8-9% klientów powraca do sklepu internetowego. To znacznie mniej, niż w sprzedaży stacjonarnej.

Prowadząc biznes w sieci możesz znacząco zwiększyć sprzedaż, poprzez nietypowe zachowania, np. ofiarowanie Twoim klientom
czegoś za darmo. I nie mówimy tu o newsletterze z reklamami. Mówimy o czymś więcej: dawaniu krótkich, wartościowych treści, które klient będzie z przyjemnością czytał.

Co to może być? W przypadku sklepu komputerowego nowinki z branży informatycznej, sklep z zabawkami może wysyłać klientom linki do fajnych bajek w Internecie itp.

Ja swoim klientom zaoferowałem... kilkadziesiąt najlepszych dowcipów. Co klika dni wysyłam im jeden z nich. Oczywiście wszystkim zajmuje się autoresponder, czyli program zainstalowany na serwerze, który automatycznie wysyłka zakolejkowane - wcześniej zdefiniowane wiadomości. Proces ten jest więc automatyczny (więcej na http://autoresponder.intergrupa.pl ).

Po co to wszystko?

Klienci chętnie do mnie wracają, bo:
Przesyłam im wartościowe teksty, a nie reklamy,
W stopkach e-maili podaje link do moich sklepów. Pamiętają, od kogo dostają wartościowe e-maile.
A przede wszystkim nic mnie to nie kosztuje. Całą pracę wykonuje za mnie autoresponder.

Zauważyłem, że klienci doceniają moje "zaangażowanie". Często odpisują na e-maile z propozycjami własnych dowcipów do
umieszczenia w wysyłce. Czasem trafia się też krytyczna uwaga odnośnie treści - że przecinek jest postawiony nie w tym miejscu
itp. Ale mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie.

Wiem, że są przyzwyczajeni do moich wysyłek. W każdym momencie mogą się wypisać, co daje im poczucie dużej niezależności.
Ale przede wszystkim w jakiś sposób są związani z moimi sklepami. Dzięki e-mailom, które są dla nich wartościowe (rzadko wysyłam reklamy), wytworzyła się między nami pewna więź. Daje mi to dużą przewagę nad konkurencją. Moi klienci chętniej do mnie wracają.

Polecam ten sposób wszystkim sprzedawcom w Internecie. Zaskocz klienta i daj mu coś extra, a z pewnością wróci!


Zbyszek Ugorek

http://pieczatkownia.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

E-marketing prawniczy vs reklama tradycyjna w dobie konkurencji w branży prawniczej

E-marketing prawniczy vs reklama tradycyjna w dobie konkurencji w branży prawniczej


Autor: Rafał Chmielewski


Obecnie stoimy na progu tego, co było - i jeszcze jest - na porządku dziennym w USA: masowej, bezmyślnej i niskiej jakości reklamy usług prawniczych. Dlaczego "stoimy na progu"?


Ponieważ osobom zawodowo parającym się dziś prawem rośnie OGROMNA konkurencja. Tylko na pierwszym roku warszawskiej aplikacji radcowskiej w roku 2010 znalazło się 2094 osób. W poprzednim, było to grubo ponad tysiąc. Oczywiście nie wszyscy przejdą przez sito, które z pewnością przygotuje im Izba, ale jednak po ukończeniu aplikacji do zawodu przystąpi wielu młodych radców prawnych.

To zresztą nie jedyne źródło konkurencji w tej branży. Coraz głośniej mówi się o legalnej możliwości udzielania porad prawnych przez osoby jedynie z dyplomem wydziału prawa. Dodatkowo pewnego rodzaju usługi prawnicze mogą świadczyć zawody quasi prawnicze, jak np. agenci obrotu nieruchomościami.

W każdej gospodarce wolnorynkowej konkurencja nie tylko powoduje wzrost jakości usług a przy tym także spadek cen, ale również wzrost znaczenia marketingu w ogólnym tego słowa znaczeniu (a dokładniej reklamy i dbałości o klienta). W USA umożliwienie prawnikom reklamowania własnych usług doprowadziło ostatecznie do rozkwitu wszelkich form reklamy prawniczej, często łamiącej dotychczasowe konwenanse i "wchodzącej z butami" w życie społeczne. Najlepszym przykładem jest - nie istniejąca już dziś - kontrowersyjna reklama firmy Fetman, Garland & Associates nawołująca amerykanów do rozwodów: Lise's short. Get a divorce.

E-marketing prawniczy vs reklama tradycyjna w dobie konkurencji w branży prawniczej
Nie da się ukryć, że powodem do tego typu działań marketingowych u kolegów zza oceanu była (i wciąż jest) wielka konkurencja wśród amerykańskich adwokatów. Walka o klienta doprowadziła do konieczności chwytania się wszelkich środków, które temu celowi służą, a powyższa reklama, nie licująca z powagą zawodu prawniczego, jest tego najlepszym przykładem (nawiasem mówiąc, osiągnęła ona swój cel marketingowy: o firmie prawniczej zrobiło się głośno, a telefony od klientów nie milkną do dzisiaj - zobacz blog).

Czy w Polsce również możemy się spodziewać tego typu reklam? Chociaż - w mojej opinii - możemy być o to spokojni, to jednak nieuchronne jest szersze zainteresowanie narzędziami marketingowymi w branży prawniczej. Jednym z najlepszych rozwiązań jest wdrożenie systemu e-marketingowego. Prawidłowo zaimplementowany będzie ściągał klientów przez lata, przy - co najważniejsze - niemal zerowych kosztach.

E-marketing prawniczy ma wiele zalet, ale jedną z największych jest to, że idealnie wpasowuje się on w ideę powagi zawodu prawniczego. Dlatego właśnie dzika reklama prawnicza nam już nie grozi...

Więcej na temat najskuteczniejszych technik w e-marketingu prawniczym znaleźć można na stronie: e-MarketingPrawniczy.pl


Rafał Chmielewski jest pierwszym w Polsce znawcą zagadnień e-marketingu prawniczego. Pomaga małym kancelariom prawnym w skutecznym kreowaniu wizerunku w sieci i zdobywaniu klientów za pomocą narzędzi internetowych. Koniecznie odwiedź jego blog: e-MarketingPrawniczy.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Więcej przywództwa w zarządzaniu

Więcej przywództwa w zarządzaniu


Autor: Magda Syrek


Domeną działalności przedsiębiorstwa powinno być zaspokojenie potrzeb klientów przez wyroby i usługi wysokiej jakości, dzięki powszechnemu wprowadzaniu tzw. zarządzania jakością, kreującego m.in. wysoką jakość obsługi klienta.


Według uczestników, wśród których przeprowadzono badania statystyczne, ukierunkowanie na klienta stanowi nieodzowny element trwałej przewagi konkurencyjnej. Według uczestników badania europejscy menadżerowie, chcąc wykorzystać nie tylko zdolności intelektualne i umiejętności pomnażania dochodów firmy, ale także bogactwo i oryginalność osobowości pracowników, muszą bardziej przewodzić niż rozkazywać. Muszą ich pobudzać do wyrażania i dyskutowania pomysłów, zachęcać do poszukiwania nowych rozwiązań i optymalnych decyzji, dawać przykład podwładnym swoim zachowaniem, zachęcając ich w ten sposób do zachowań kreatywnych i większego wysiłku. Uważa się, że menadżerowie ci muszą równocześnie przewodzić i zarządzać. Stoją oni bowiem na czele bardziej zróżnicowanego pochodu niż amerykańscy czy japońscy dyrektorzy i oczekuje się od nich wypełniania szerszej roli społecznej i kulturowej, a to oznacza, że muszą być bardziej widoczni, bardziej wymowni i mieć wizję rozwoju przedsiębiorstwa.

Badania statystyczne podkreślają, iż w większości przypadków zaleca się, aby pracownicy byli traktowani jak „partnerzy", tzn. na równin z innymi pracownikami, partnerzy, którym się nie rozkazuje ale przekonuje do swoich racji. Można więc powiedzieć, że kierowanie ludźmi to nic innego, jak „praca marketingowa", w której głównym pytaniem nie jest „ Czego my chcemy? ", ale „Czego oczekuje druga strona?", „ Jakie są jej cele? ", „Jakie wartości i standardy, do których zmierza?". Może zwrot „ kierowanie pracą ludzką" będziemy musieli zastąpić zwrotem „ kierowanie dla działania", który będzie się odnosił do teorii, jak i praktyki Zadaniem organizacji będzie więc przewodzenie ludziom, a nie kierowanie nimi. Jej głównym celem jest wykorzystanie specyficznych umiejętności i wiedzy poszczególnych pracowników do osiągnięcia wzrostu wydajności pracy. Rozumienie kraju i rynku. Uczestnicy badań podkreślają, iż firmy europejskie przyjmują bardziej zróżnicowane podejście do rynków światowych, zamiast jednolitej strategii globalnej. Są one też skłonne do poszukiwania bezpiecznych nisz rynkowych i raczej współpracy niż ostrej walki konkurencyjnej na globalnej arenie. Rozumieją swój kraj, rynek, na którym działają, i są w tym znakomite. Ich strategie globalne nie są tak dobre jak firm amerykańskich czy japońskich, a to z powodu „europejskiego" rozumienia świata, które polega na postrzeganiu każdego kraju i jego kultury jako innej i wymagającej indywidualnego dopasowania.


Badania statystyczne Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Diabeł tkwi w szczegółach czyli długopisy w kampanii reklamowej

Diabeł tkwi w szczegółach czyli długopisy w kampanii reklamowej


Autor: miwa


Każdy wie, że wielkie kampanie reklamowe opiewające na duże sumy mają duże odbicie wśród odbiorców objętych kampanią. A co ze średnimi, małymi mniejszymi firmami. Co sprawia iż mniejsze firmy są rozpoznawalne na lokalnych rynkach ? Co ma wpływ na utrwalanie marki?


Reklama lokalnej firmy nie musi opiewać na mega duże sumy i wcale nie musimy zatrudniać do nich super specjalistów z jeszcze droższych agencji reklamowych. Wykorzystywane w dużych kampaniach bilbordy z nazwą i logiem firmy, droga reklama na telebimie czy plakaty wiszące w autobusach w przypadku rynku lokalnego i małego przedsiębiorstwa nie przełożą się na zyski a co za tym idzie wydane pieniążki okażą się wielką wtopą.

Przykładem małej aczkolwiek solidnej kampanii reklamowej przeprowadzonej przez samą firmę a co najważniejsze skutecznej reklamie mogą być gadżety reklamowe. Zastanówmy co jest najczęściej stosowanym w biurze narzędziem. Długopis to oczywiste wykorzystywany jest praktycznie przez każdego pracownika, taki gadżet jest bardzo dobrą formą reklamy.

Przejdźmy do przykładu.

W trakcie targów pracy czy drzwi otwartych, rozdawane są ulotki, gadżety, które zachęcają przybyłych gości do tego, aby zajrzeć na stoisko i do firmy, oraz przedmioty które potencjalni klienci będą chcieli używać i mimo woli będą spoglądać na nazwę czy logo firmy, która utkwi w jego pamięci, a firma będzie bardziej rozpoznawana.

Wśród tych przedmiotów znajdują się nasze długopisy reklamowe. Rozdany w ten sposób gadżet pozostaje w stałym ruchu a marka i zawarte na nim logo utrwalają się pamięci użytkownika.

Przy dużych zamówieniach możemy naprawdę w niedrogi sposób nabyć sporą ilość długopisów, które na trwałe zawitają w nie jednym domu tudzież biurze.


Autorem tekstu jest agencja marketingowa AMWizerunek gadzety reklamowe

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Lokalnie, czyli online

Lokalnie, czyli online


Autor: Agnieszka Gorecka


Internet zmienia zachowania konsumentów również na poziomie lokalnym. Wg badania "User View Wave VII" dla ponad 90% badanych internautów źródłem informacji o miejscowych usługach i biznesie są lokalne media online i wyszukiwarki internetowe.


Popularność internetu skutkuje zmianą tradycyjnych zachowań konsumenckich również na poziomie lokalnym. Tradycyjne polecenia od sąsiadki lub przyjaciela odchodzą do lamusa.

Z badania przeprowadzonego w marcu 2010 r. w USA przez BIA/Kelsey & ConStat wynika, że konsumenci posiadający dostęp do internetu, najchętniej korzystają z internetowych mediów i wyszukiwarek internetowych. Mniejszą popularnością cieszą się internetowe katalogi firm, porównywarki cen i serwisy tematyczne.

-Moim zdaniem w Polsce udział katalogów firm takich jak Zumi czy PF jest większy niż w Stanach - uważa Błażej Miernikiewicz z agencji marketingu internetowego Artefakt - Wynika to z faktu, że wiele małych, lokalnych firm wciąż nie ma własnej strony internetowej. Nawet jeśli użytkownik wyszukuje lokalnego dostawcę w wyszukiwarce, to trafia do profilu firmy w katalogu.

Dla polskich konsumentów internet staje się coraz ważniejszym źródłem informacji. 85% badanych przez Gemius internautów twierdziło, że internet jest dla nich najważniejszym źródłem informacji o produktach i usługach. Z corocznych edycji badania „User View Wave" wynika, że internauci, zanim podejmą jakiekolwiek decyzje konsumenckie, poszukują coraz bardziej różnorodnych informacji. W 2007 r. czerpali je średnio z 5,6, a w 2010 r. już z 7,9 różnych źródeł informacji.

- Oznacza to, że warto starać się zaistnieć w wielu miejscach. Nowa firma powinna zadbać o wpis do najpopularniejszych katalogów, zarówno ogólnych, jak i branżowych oraz zachęcać swoich klientów do pozostawiania opinii na forach i w serwisach opiniujących. Szczególnie ważna jest dobra prezentacja w Google Maps, która pozwala połączyć obecność w katalogach z pozycją w wynikach wyszukiwania - uważa przedstawiciel Artefakt.pl.

Jakiej informacji szukają internauci na stronach lokalnych firm? Najwięcej badanych przez TMP i comScore (26%) najpierw poszukuje adresu, dopiero na drugim miejscu (21% odpowiedzi) znalazła się odpowiedź, czy oferta firmy odpowiada oczekiwaniom internautów. 21% badanych poszukiwało w pierwszej kolejności wskazówek jak dojechać do firmy, 14% zwraca najpierw uwagę na numer telefonu do firmy, 8% zapoznaje się wpierw z ofertą firmy. Respondenci zwracali w pierwszej kolejności również uwagę na godziny otwarcia.

- To ważna informacja dla osób zamawiających lub zmieniających strony www. Informacje, których szukają klienci powinny być łatwe do znalezienia, najlepiej od razu na stronie głównej serwisu - podkreśla Błażej Miernikiewicz.

Internet również na poziomie lokalnych usług staje się pierwszym polem kontaktu z konsumentem. TMP Directional Marketing i comScore również zbadały zachowania konsumenckie internautów. Okazało się, że prawie połowa (46%) internautów kontaktowała się z firmą telefonicznie po poszukiwaniach w sieci, a 37% odwiedziła firmę osobiście.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Skuteczne sposoby na zwiększenie liczby Klientów

Skuteczne sposoby na zwiększenie liczby Klientów


Autor: Marta Paluch


Jak pisać bloga by przynosił zyski? Czy warto udzielać się na forach internetowych? Czy mailing to faktycznie jedna z najskuteczniejszych form reklamy?


Blog

Jak pisać bloga żeby przynosił zyski?

To przyjemny sposób na zarobienie pieniędzy.
Zarabianie na blogu nie jest trudną rzeczą. Wszystko co będzie Ci potrzebne, to komputer z dostępem do internetu, trochę wolnego czasu, dobry pomysł i cierpliwość. W internecie można znaleźć wiele serwisów, w których można założyć sobie bloga za darmo. Przed założeniem własnego internetowego dziennika warto przejrzeć inne blogi już istniejące, będące wysoko w rankingach. Przyjrzeć się grafice, sposobie umieszczania informacji, reklam, banerów, ogólnej estetyce, warto dowiedzieć się jaka tematyka cieszy się największą popularnością i wtedy przystąpić do działania.Zastanów się nad nazwą bloga, to pierwszy krok do sukcesu, ważne żeby nazwa była przyjemna dla ucha i oka, łatwa do zapamiętania i skojarzenia, powinna być związana z treścią bloga, dobrze jest użyć słów kluczowych.Przechodząc dalej pojawia się pytanie o czym właściwe pisać? Przede wszystkim o tym na czym się znasz, co lubisz, co Cię interesuje,co jest popularne...Warto skoncentrować się na jednej tematyce, często wystarczą krótkie notki, dobre recenzje, ciekawe artykuły, Pamiętaj, że treść powinna być unikalna. Blog powinien być przejrzysty. Link, czy baner reklamujący powinien być usytuowany tak, że każdy Twój czytelnik będzie chciał w niego kliknąć.

Przy dobrym planie i organizacji szybko zobaczysz wyniki swojej pracy.

Podsumowując:

Przede wszystkim sama rejestracja i obsługą są bardzo proste, nie wymagają od Ciebie specjalistycznej wiedzy nakładów finansowych etc. Możesz w nim łatwo umieszczać listę linków i banery. Nie musisz ograniczać się do jednego bloga, możesz założyć ich kilka, na każdym zająć się inną tematyką. Jeżeli blog jest wartościowy, a Ty piszesz mądre i oryginalne posty, nie używasz nachalnych reklam szybko staniesz się autorytetem, uzyskasz dużą grupę czytelników, a pamiętaj, to czytelnicy zarobią na Twoją prowizję!Blogowanie to połączenie przyjemności z pożytecznym, to opłacalne inwestowanie swojego czasu.

Fora internetowe.


Poszukaj w internecie kilka znanych i lubianych for internetowych, znajdź takie, które zainteresują Ciebie, na których będziesz mógł się wypowiedzieć, a przy okazji polecić geloo.pl W odpowiednim dziale, napisz ciekawy post, krótką recenzję, opisz swoje doświadczenia, w treści ukryj link partnerski, nie zapomnij przygotować też stopki, która będzie się pojawiać zawsze na koniec Twojego postu. Bądź aktywny, zakładaj nowe wątki, ale nie zapominaj udzielać się też na tych już istniejących, sprawdzaj, czy ktoś nie zadał Ci pytania i w miarę możliwości nie zwlekaj z odpowiedzią. Istotne będą rzetelne, poparte przykładami i faktami informacje, nie oszukuj innych, pamiętaj, że jeśli będziesz uczciwy szybciej zarobisz.

Mailing.


To bardzo skuteczna forma reklamy, może być bardzo opłacalnym źródłem Twojego dochodu, jako Partnera. Potrzebne materiały, czyli linki i banery dostajesz bezpośrednio od programu partnerskiego w którym jesteś zapisany. Reszta zależy już od Ciebie...kilka zachęcających słów i treść maila gotowa.

W pierwszej kolejności wyślij takiego maila do rodziny i znajomych. Dzięki temu będziesz mógł poznać reakcję na twoją reklamę, i na podstawie wielu różnych opinii dopracować szczegóły dobrego mailingu.Listę mailingową na mniejszą skalę możesz kompletować sam, możesz również zakupić za naprawdę niewielkie pieniądze usługę wysyłania mailingu do nawet kilku tysięcy osób, w internecie znajdziesz masę takich ofert.Głównym zadaniem mailingu jest zainteresowanie i zachęcenie do przeczytania i kliknięcia w twój link, a następnie podjęcie działania.Najważniejszym elementem kampanii mailingowej jest odpowiedni dobór adresatów korespondencji z uwzględnieniem ich preferencji i zainteresowań! Tworząc takiego maila w pierwszej kolejności musisz wybrać odpowiedni, dynamiczny, intrygujący zachęcający do przeczytania treści tytuł. Sama treść maila powinna być zwięzła i w miarę krótka, odrobinę zabawna i intrygująca. Twoim celem jest pozyskanie nowego Użytkownika i w dalszej kolejności zachęcenie go korzystania z usług serwisu. Pamiętaj, że treść nie powinna być nachalna, bo najczęściej odstrasza adresata.

Skuteczność dobrego mailingu sięga nawet kilkudziesięciu procent!!!

Przy okazji mailingu możemy zająć się jeszcze jednym sposobem zwiększenia liczby Pozyskanych Klientów. Mając swój link partnerski, stwórz swoją stopkę e-mailową, którą Twój program pocztowy będzie automatycznie dodawał do korespondencji. Dzięki czemu nawet jak zapomnisz o dodaniu stopki to i tak pojawi się ona pod treścią twojego maila.

Przykład stopki e-mailowej:

Serdecznie pozdrawiam,
(tu Twoje imię i nazwisko)
Masz prawo do tanich zakupów http://(twój link)



Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Korzyści z giełd transportowych

Korzyści z giełd transportowych


Autor: Piotr Wyciślok


Korzystanie z giełd ładunków pozornie przynosi tylko korzyści. Jednak chwila zastanowienia oraz lekcja jakiej udzielił firmom ostatni kryzys w branży mówi, że nie jest to tak piękne, jak by mogło się wydawać. Za wszystko trzeba płacić a za monokulturę zawsze płacimy najwięcej


Prawdziwe rekordy biją w ostatnich miesiącach giełdy transportowe. Dzieje się tak, gdyż powiększająca się grupa firm dostrzega pozytywne aspekty takiego rozwiązania. Czy jednak rzeczywiście niesie ono ze sobą same plusy? Niestety, nigdy nie jest tak, żeby coś miało tylko plusy. I tak jest w tym przypadku, choć na pierwszy rzut oka trudno tu znaleźć jakieś negatywy. Problemem na pewno nie są koszty obsługi, które nawet w tych najdroższych giełdach nie są szczególnie wysokie. Choć trzeba zauważyć, że i tutaj panuje spore zróżnicowanie. Problem z giełdami jest jednak dalece subtelniejszy i wynika on paradoksalnie, ze zróżnicowania rynku, które w ciągu ostatnich dwu lat nastąpiło. W wyniku rozwoju rynku tego typu usług pojawiło się kilka giełd o bardzo silnej pozycji oferujących wolne ładunki w dużych ilościach. Bez chwili refleksji można powiedzieć, a co w tym złego? Ale po głębszej analizie można zauważyć, że jest to gra wygodna tylko dla dużych ryb. Dzieje się tak gdyż masowy przewóz dużej ilości ładunków to praca oferowana przez duże firmy, ze sprawnym i rozbudowanym (czytaj: kosztownym) aparatem do wyszukiwania taniego transportu. Bardzo taniego transportu. Bo pewność ładunku, to niska marża. A cóż w tym złego? Mianowicie wypadnięcie z rynku normalnych przewozów. Szybko stajemy się uzależnieni od jednej, góra dwóch spedycji. Dalej, łatwość pozyskania ładunków pociąga ograniczenie własnego mechanizmu poszukiwania ładunków. Przy najmniejszym załamaniu u spedytora, natychmiast zostajemy "na lodzie" i nasze wolne pojazdy stają się doprawdy całkowicie wolne... od ładunku.

Tak się działo właśnie w ostatnim kryzysie, jaki przeżywał transport. Największe kłopoty miały firmy, pozornie najlepiej sobie dotąd radzące. Czy istniej na to jakaś rada? Jak zawsze ta sama: na dwóch, a jeszcze lepiej trzech nogach stoi się pewniej: korzystaj więc co najmniej z dwu giełd ładunków (dużej i średniej lub małej) i nie likwiduj własnego działu spedycyjnego. Nie poświęcaj też dotychczasowych klientów dla jednego, nawet najlepszego interesu tylko z jedną spedycją. Utrzymuj dobre kontakty z każdym klientem. Prowadź samodzielny marketing.

Czy to już wystarczy? No nie koniecznie, ale sprawi, że nie upadniesz tam, gdzie inni tylko lekko sie chwieją.


Autor jako oferuje opony w swoim sklepie: eSpedytor SHOP

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing – kompleksowa strategia sprzedaży

Marketing – kompleksowa strategia sprzedaży


Autor: hesse21


W świecie gospodarki wolnorynkowej oprócz możliwości swobodnego kupowania różnych produktów, konsument został także postawi narodził się marketing, który będąc kompleksową strategią, ma za zadanie przynieść maksymalne korzyści dla przedsiębiorstwa. Na podobnych zasadach działa marketing polityczny.


Marketing – kompleksowa strategia sprzedażyMarketing bez tajemnic

Marketing jako dyscyplina naukowa, badany pod kątem teoretycznym, doczekał się wielu definicji. Najprościej jednak będzie powiedzieć, że marketing to przede wszystkim aktywny handel, wszystkie działania, mające na celu jak najlepszą sprzedaż produktu. We współczesnych czasach nie wystarcza jednak odgadywanie i wychodzenie naprzeciw potrzebom klienta. Kiedy walka o zainteresowanie konsumenta staje się coraz trudniejsza, marketing usiłuje nie tylko uświadamiać klientom ich potrzeby, ale nawet je kreować, by później je zaspokoić. W marketingu bardzo ważna jest świadomość, że jednym z najważniejszych elementów biznesu jest właśnie klient i jego zmieniające się potrzeby i oczekiwania. Należy również pamiętać, że marketing jest dziedziną bardzo szeroką, w ramach której da się wyróżnić kilka zagadnień. Oprócz analizowania potrzeb odbiorców konieczne jest także opracowanie produktu, strategii jego dystrybucji, promocji i reklamy.

Marketing i słynne „4P"

Marketing naturalnie rządzi się swoimi prawami i zasadami. Najbardziej znana jest jednak zasada „4P", która dotyczy podziału działań marketingowych na cztery podstawowe typy. Są one ze sobą ściśle związane i stanowią całość, która pozwala osiągnąć jak najlepsze efekty. Wspomniane działania marketingowe dotyczą takich obszarów jak cena, produkt, dystrybucja i promocja. Współczesne wyzwania przed którymi jest postawiony marketing sprawiły, że część znawców tego zagadnienia wyróżnia dodatkowe elementy, istotne dla tej dziedziny. Wskazują więc na takie obszary jak ludzie, przyzwolenie, rekomendacja, pozycjonowanie czy nagłośnienie.

Marketing w polityce

Kiedy marketing rodził się jako nauka, a jednocześnie rozbudowana dziedzina poświęcona sprzedaży, nikt chyba nie myślał, że będzie można zastosować prawa nim rządzące na gruncie politycznym. Tymczasem narodził się marketing polityczny, który będąc specyficzną formą komunikacji politycznej pomiędzy nadawcą a odbiorcą, ma za zadanie „sprzedaż" na rynku politycznym kandydata danej partii oraz jego programu wyborczego. Większość praw rządzących tradycyjnym marketingiem można zastosować w świecie polityki, kiedy partia polityczna tworzy program wyborczy i chce sprzedać go elektoratowi, a także promuje swojego kandydata między innymi poprzez wyróżnienie jego osoby spośród rywali. Marketing polityczny kojarzony jest głównie z przedwyborczą gorączką. Tymczasem ważne jest, aby działania marketingowe były prowadzone przez cały czas co wpływa na uwiarygodnienie wizerunku danej partii. Marketing polityczny skupia się na takich elementach jak zastosowanie nowoczesnych technik promocji oraz zarządzanie wizerunkiem polityka i partii. Są one najważniejsze w staraniach o odniesienie sukcesu na politycznej scenie.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing społecznościowy w e-marketingu prawniczym

Marketing społecznościowy w e-marketingu prawniczym


Autor: Rafał Chmielewski


Marketing społecznościowy to zjawisko znane w sieci już od jakiegoś czasu. Obecnie przeżywa gwałtowny rozkwit. Czy może ono przynieść wymierne korzyści firmie prawniczej lub podatkowej? Czy jest sens wdrażania tego typu marketingu w kancelarii prawnej?


Marketing społecznościowy to nic innego, jak subtelne promowanie marki (usług, produktów) wśród zbudowanej przez firmę (osobę) społeczności internautów. Miejscem jego realizacji są wszelkie serwisy społecznościowe, typu Facebook, Twitter, Blip, Nasza-klasa, itd., itd. Sztuka polega na tym, aby umiejętnie zaangażować daną społeczność, wejść z nią w kontakt (interakcję), zbudować zaufanie, i sprzedać bez zachęcania do kupowania. Amerykanie posługują się tutaj analogią coctail party - firma musi zachowywać się tak, jakby była na takim party: wszyscy (tj. każdy z każdym) rozmawiają i bawią się, budując jednocześnie związek, zaufanie i swoją markę.

Marketing społecznościowy może być również z powodzeniem stosowany przez firmę prawniczą/podatkową. Dobrym do tego narzędziem są serwisy mikroblogowe (np. Twitter, Blip), jednak fundamentem tej strategii powinien być blog prawniczy. Blog jako centrum, wokół którego jego społeczność się koncentruje.

Jakiś czas temu w Seattle odbyła się konferencja nt. e-marketingu prawniczego, organizowana przez firmę Avvo. Jeden z jej uczestników - Bob Ambrogi, prawnik, arbiter i mediator - mówił dokładnie o wartości marketingu społecznościowego w biznesie prawniczym:

... Social Media is incredibly powerful tool for lawyers to use to market themselves on-line and they have to understand that it is a tool, a set of tools ... (but) it is not enough just to put up a profile on LinkedIn or whatever. You need to learn how to use the tool, how to engage the conversation. This social media is about a conversation on-line and you have to be part of it.

... The first place you want to be started is with the blog (...) If you can only do one thing on-line you should be blogging (...) and use other media to point back to blog and use your blog as kind of your home base (...)

A zatem, jak powiedziałem powyżej, marketing społecznościowy w biznesie prawniczym powinien opierać się na dyskusji prowadzonej w różnych miejscach sieci, przy czym dyskusja ta powinna kierować jej uczestników do bloga prawniczego.

Oto cały wywiad (kliknięcie w obrazek przeniesie Ciebie na stronę LexConference):

Marketing społecznościowy w e-marketingu prawniczym

Z mojego doświadczenia

Marketing społecznościowy wymaga przede wszystkim opracowania strategii i jej konsekwentnego realizowania, co nie oznacza, że samej strategii nie można zmienić, szczególnie kiedy jest nieskuteczna. Strategia polega tutaj na głównie ustaleniu planu, kiedy i jakie czynności powinny być wykonane (np. kiedy dokonuję wpisu do bloga i mikroblogów, kiedy sprawdzam co jest mówione w sieci w temacie, który jest przedmiotem mojego bloga oraz o mnie, kiedy reaguję na pojawiające się informacje, na jakie informacje reaguję, sprawdzanie skuteczności tej strategii, itd.). Oczywiście wszystko to byłoby niemożliwe bez stosownych e-narzędzi, których stale używam.

Bazą mojej strategii jest oczywiście blog PodwojneOpodatkowanie.pl Dodatkowo zamieszczam informacje w mikroblogach Twitter i Blip, oraz w serwisie Wykop. Moje profile na Facebook, oraz LinkedIn i GoldenLine są tak sformatowane, aby treści mojego bloga (mikroblogów) natychmiast były na nich widoczne, jeżeli to jest możliwe. Elementem mojej strategii jest również lista mailingowa, a więc regularny biuletyn wysyłany osób, które zainteresowane są informacjami z zakresu opodatkowania zagranicznych dochodów. Innym elementem omawianej strategii jest specjalnie utworzona grupa dyskusyjna w GoldenLine o nazwie tożsamej z nazwą mojego bloga.

Jak już była mowa, marketing społecznościowy nie ogranicza się tylko do wysłania informacji, ale również do angażowania innych ludzi i zachęcania do dyskusji. Aby uzyskać ten efekt, nie można operować jedynie specjalistycznymi informacjami, chyba że są kontrowersyjne. Ja, na przykład, co pewien czas pytam subskrybentów mojego biuletynu, gdzie planują swoje wakacje, czy lubią muzykę klasyczną i jaką.... Po prostu zachęcam ich do rozmowy budując w ten sposób głębszą relację. O dziwo ludzie bardzo chętnie opowiadają o sobie i dzielą się swoimi przemyśleniami... w ten sposób stają się moimi stałymi klientami na lata.

Social Media Marketing jest ogromną dziedziną wiedzy i praktyki. Nie ma tu miejsca na omówienie wszystkiego, jeżeli to w ogóle możliwe. Jednak do tego tematu będę jeszcze chętnie powracał w moim blogu e-MarketingPrawniczy.pl


Rafał Chmielewski jest pierwszym w Polsce znawcą zagadnień e-marketingu prawniczego. Pomaga małym kancelariom prawnym w skutecznym kreowaniu wizerunku w sieci i zdobywaniu klientów za pomocą narzędzi internetowych. Koniecznie odwiedź jego blog: e-MarketingPrawniczy.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Linki sponsorowane - skuteczna reklama dla małych firm

Linki sponsorowane - skuteczna reklama dla małych firm


Autor: Ekspert SEM


Dla firm z sektora MSP, które chcą wyróżnić się na tle konkurencji a nie dysponują dużym budżetem reklamowym, jedną z najskuteczniejszych i zarazem najtańszych form reklamy są linki sponsorowane w wyszukiwarkach internetowych.


Linki sponsorowane – gdzie się promować?
Promocja dla tej formy reklamy odbywa się w obszarze wyszukiwarek, najczęściej takich jak: Google, Netsprint, Onet.
Podczas kampanii przekaz promocyjny kierowany jest wyłącznie do grupy użytkowników zainteresowanych danym tematem, który określają wpisując swoje zapytanie w pole wyszukiwarki.

Działania promocyjne w wyszukiwarkach dzielą się na dwa rodzaje:
- Pozycjonowanie stron WWW - naturalne wyniki wyszukiwania, długi okres oczekiwania na rezultaty
- Linki sponsorowane (co to są linki sponsorowane?) – przestrzeń reklamowa wyszukiwarki, krótki okres realizacji

Reklama w wyszukiwarce - Jak zacząć?
Decydując się na promocję w wyszukiwarkach poprzez linki sponsorowane, każda firma powinna zadać sobie kilka pytań dotyczących tego, jak przygotować się do kampanii:
1. Jaki cel Firma chce osiągnąć z przeprowadzonej kampanii?
2. Jaki ma być przewidywany zakres kampanii w wyszukiwarkach?
3. Czy Firma ma zdefiniowaną listę słów kluczowych, które najlepiej określają Firmę i oferowane przez nią produkty / usługi?
4. Czy linki sponsorowane mają prowadzić tylko do strony głównej, czy należy kierować je również do kilku podstron, np. na temat poszczególnych produktów?
5. Czy wyznaczony jest termin startu kampanii i okres jej trwania?
6. Czy linki sponsorowane będą emitowane lokalnie czy na skalę ogólnopolską?
7. Czy mają być wyznaczone godziny prezentowania reklamy?
8. Czy Firma może skorzystać z darmowego kuponu na zakup przestrzeni reklamowej w wyszukiwarce Google?
Odpowiedzi na powyższe pytania, stanowią bazę dla Firmy lub agencji przygotowującej kampanię do rozpoczęcia prac nad realizacją promocji.

Przed startem linków sponsorowanych – praktyczne porady dla strony WWW
Dobre przygotowanie Firmy do kampanii linków sponsorowanych to również weryfikacja przyjętych założeń promocji w stosunku do serwisu WWW.

W przypadku strony internetowej niewątpliwie liczy się pierwsze wrażenie. Użytkownik w ciągu zaledwie kilku sekund decyduje:
- Czy strona odpowiada temu co zostało zawarte w obietnicy reklamy? Np. czy zawiera informacje na temat promowanego produktu?
- Czy zawartość strony zainteresowała na tyle, by na niej pozostać?
- Czy nie ma trudności w odnalezieniu interesujących informacji?

Aby uniknąć „ucieczek” użytkowników z serwisu Firmy, warto pamiętać o kilku zasadach:
1. Wybór odpowiednich stron dla reklam w wyszukiwarce np. kierujących do różnych produktów
2. Zapewnienie odpowiednich elementów na stronie: formularzy, danych kontaktowych, możliwości składania zamówień online itp.
3. Wezwanie do działania, poprzez komunikaty wskazujące czego Firma oczekuje od użytkownika po wejściu na stronę
4. Bieżące badanie statystyk, które umożliwi kontrolę zachowań użytkowników na stronie.


Sembox Sp z o.o. - agencja search engine marketing. Firma powstała w 2009 r. z inicjatywy Bluerank Sp. z o.o. – jednej z pierwszych polskich agencji SEM, realizującej od 2005 roku projekty SEO i PPC dla znanych i cenionych marek w kraju i na świecie. Sembox specjalizuje się w planowaniu i prowadzeniu kampanii linków sponsorowanych dla mikro- i małych przedsiębiorstw w Polsce. Wsparcie merytoryczne zapewnia Bluerank. Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Siedem praktycznych zasad skutecznej komunikacji Web 2.0

Siedem praktycznych zasad skutecznej komunikacji Web 2.0


Autor: Agnieszka Gorecka



60% firm z listy Fortune 100 wykorzystuje serwisy społecznościowe, mikroblogi i blogi w swoich kampaniach promocyjnych. Jednocześnie deklarują one, że obecność na serwisach Web.2.0 wiąże się dla nich przede wszystkim z działaniami wizerunkowymi, a nie sprzedażowymi.


Jakich błędów należy się wystrzegać, aby osiągnąć zamierzone, wizerunkowe cele?

Wyniki badań pokazują, że jedynie dla 25% respondentów media społecznościowe są narzędziem wspierającym sprzedaż. Dla większości respondentów serwisy społecznościowe mają zwiększyć świadomość produktu oraz kreowanie pozytywnych skojarzeń z marką wśród konsumentów.

Społeczności są chętnie wykorzystywane przez specjalistów od kreowania wizerunku i marki ze względu na możliwość realizacji strategii ograniczonych jedynie pomysłowością PRowców i zgodą zleceniodawców. Koszty przeprowadzenia kampanii na społecznościach są nieporównywalnie niższe niż w mediach tradycyjnych. Różnica, w zależności od specyfiki kampanii, może być 3. a nawet 10. krotna. Czasami jednak obie strony wykazują się zupełnym brakiem zrozumienia specyfiki środowiska Web 2.0 - potencjału i różnorodności mediów społecznościowych, szybkości rozprzestrzeniania się informacji, braku kontroli nad tym procesem, równorzędności między nadawcą i odbiorcą wiadomości, jak również oceną informacji zwrotnych płynących od internautów. Czego należy się jednak wystrzegać w pogoni za modą społeczności?

Jakie błędy popełniane są w nowoczesnej komunikacji Web 2.0 realizowanej w Internecie na serwisach społecznościowych, mikroblogach itp.?

1. Brak spójnej strategii komunikacji.
Jak każde działanie wizerunkowe, również ePR czy marketing szeptany wymaga przemyślenia strategii realizowanej na serwisie społecznościowym.
• Co chcemy komunikować?
• Na jakiej funkcji koncentrujemy się: informacyjnej, sprzedażowej, zwiększamy świadomość marki, czy dostarczamy odbiorcom treści rozrywkowych?
• Czy blog/mikroblog/społeczność ma działać autonomicznie, w ramach strony firmowej, czy może znanego serwisu społecznościowego?
• Jakie wiążą się z tym zagrożenia i szanse?
Jeżeli tworzenie społeczności nie zostanie uznane za równorzędny element strategii, działania na tego typu serwisach będą traktowane jako czasochłonne zadanie, które może być dowolnie odkładane w czasie.

2. Owczy pęd „niemodnych" marek na „modne" serwisy.
Niezależnie od tego, co firmy oferują, materiały opatrunkowe, czy narzędzia budowlane, koniecznie chcą dzielić się tą radosną nowiną ze światem na Twitterze. Jest to działanie nieefektywne np. w przypadku firm, które kierują ofertę do osób starszych. Dlatego też wielu specjalistów nie widzi sensu w stworzeniu mikrobloga przez ZUS. Warto zastanowić się, czy konto na serwisie społecznościowym lub mikroblog, albo Konto Produktowe wpisują się w biznesowy wizerunek firmy i czy jego klienci chcą mają dostęp i zechcą korzystać z takiego kanału komunikacji.

3. Nachalna reklama.
Konto na serwisie społecznościowym lub mikroblog nie powinny być traktowane jako kolejna powierzchnia reklamowa. Reklamy mają za zadanie przekazywać komunikat. Strategia Web 2.0 polega na rozmowie.

4. Mówienie tylko o sobie.
Firmy często ograniczają dyskusję jedynie do swojej marki i oferty. A przecież jest tyle ciekawych tematów obejmujących całą branżę, lifestyle'owy wymiar produktu, czy zaawansowanie technologiczne. Konto producenta aparatów fotograficznych nie musi koncentrować się na dokładnej specyfice technicznej poszczególnych modeli. Bezcelowe jest powielanie informacji zamieszczonych już na stronie firmowej. W zamian za to warto napisać o możliwości wykorzystania tych parametrów zarówno przez laika w fotografii, jak również bardziej zaawansowanych użytkowników. Można również pisać o rozwoju tej dziedziny - historii, obecnych trendach, wyzwaniach np. trójwymiarowej fotografii.

5. Zamknięcie na odbiorców.
Niewskazanym działaniem jest usuwanie niepochlebnych komentarzy. Internauci docenią szczere otwarcie na rozmowę i współpracę. Osoby odpowiedzialne za projekt zanim rozpoczną realizację strategii muszą wypracować schemat postępowania w przypadku pojawienia się negatywnych komentarzy, których publikacja jest tylko kwestią czasu. Napisać może nienależycie obsłużony, niezadowolony klient lub po prostu złośliwy internauta. Nieuwzględnienie otwartości Internetu może zaowocować co najmniej zignorowaniem profilu, w gorszym wypadku prześmiewczym marketingiem szeptanym na forach internetowych. Reakcja na negatywne oceny jest sprawdzianem dla obserwatorów na to, czy marka buduje siłę na odpieraniu negatywnych ocen za pomocą argumentów, czy jedynie pośpiesznego działania administratora strony.

6. Krótkotrwałe zaangażowanie.
Powiązane jest niewątpliwie z brakiem strategii i harmonogramu promocji wizerunku w sieci. Firmy na początku ochoczo aktualizują swój serwis. Z czasem jednak zapał opada, cele rozmywają się, a działania Web 2.0 zostają wyparte przez bieżące działania. Zanim firmy przystąpią do działań ePRowych muszą określić osobę odpowiedzialną za realizację, znającą specyfikę marki i założenia strategii, posiadającą odpowiednie narzędzia do jej realizacji.

7. Brak cierpliwości.
Błędnie pojmowany ePR czy marketing szeptany rozliczany jest wyłącznie przez pryzmat efektów marketingowych. „Wadą" działań na społecznościach wymienianą przez marketerów jest trudność w obliczeniu ich rzeczywistej skuteczności przekładającej się na wyniki finansowe. Działania wizerunkowe, również te prowadzone w internecie, powinny być rozpatrywane w długotrwałej perspektywie. Firmy lub agencje motywowane chęcią uzyskania szybkich wyników „zalewają" sieć informacjami na temat klienta. Podstawowa zasada promocji w świecie rzeczywistym, obowiązuje również w Internecie „less is more" czyli nie zawsze więcej znaczy lepiej! Liczy się przede wszystkim jakość.

Czy to (się) sprzedaje?

Dla co 4. respondenta badania Mzinga and Babson Executive Education obecność w społecznościach jest jednak pojmowana właśnie przez pryzmat efektów sprzedażowych. Szczególnie branża e-commerce powinna korzystać z naturalnego środowiska jej działalności. Umiejętnie poprowadzona komunikacja w ramach kampanii e-PR-owej, marketingu szeptanego, czy intrygującego wpisu na istotnym forum może wygenerować nawet 200 nowych, potencjalnych klientów w sklepie internetowym. Komunikacja za pośrednictwem ePR-u czy też marketingu szeptanego potrafi być bardzo skuteczna. Nie mówiąc już o zdecydowanie niższych kosztach, zwłaszcza w porównaniu do tradycyjnych narzędzi marketingu - mix.

Podsumowując, należy pamiętać, aby nowoczesną komunikację Web 2.0 realizować zgodnie z opisanymi powyżej praktycznymi zasadami, w odpowiednich miejscach, docierając do grupy celu i zgodnie z zasadą „less is more"!

***

Praktycy.com
Praktycy.com jest zespołem doświadczonych ekspertów, którzy w sposób kompleksowy i strategiczny budują komunikację, kreują wizerunek oraz promują kluczowe polskie i międzynarodowe marki w świecie rzeczywistym i online.

Więcej: www.praktycy.com


Radosław Zarzeczny

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Pracownicy kancelarii prawnych - blogujcie!

Pracownicy kancelarii prawnych - blogujcie!


Autor: Rafał Chmielewski


Założę się, że nikt - poza mną - jeszcze tego nie wymyślił! Czego? Tego, że pracodawca (właściciel kancelarii prawnej lub podatkowej) powinien motywować swoich prawników do pisania blogów! Dlaczego?


Od początku... Blog prawniczy jest jednym z narzędzi znajdujących zastosowanie w e-marketingu prawniczym. Prawidłowo prowadzony, i do tego żyjący w otoczeniu narzędzi e-marketingowych, jest wspaniałym sposobem nie tylko na bardzo skuteczną reklamę, ale również pozwala na utrzymywanie bliskiego kontaktu z przyszłymi oraz obecnymi klientami. Wszystko to razem wiedzie rzecz jasna do wyższych dochodów.

E-marketing powinien być wdrożony przez każdą firmę prawniczą - małą i dużą, a blog powinien być centralnym punktem tej strategii. Chodzi tutaj o blog prowadzony przez firmę prawniczą (podatkową).

Zastanówcie się teraz... skoro jeden blog może mieć kolosalne znaczenie dla przyszłości firmy, to jak wpłynie na jej wizerunek spora liczba blogów prowadzonych przez jej pracowników?! Ogromnie!

Ale ... muszą być spełnione określone warunki:

1. Blogi takie nie mogą być pisane pod presją pracodawcy;
2. Każdy pracownik kancelarii powinien sam podjąć decyzję o prowadzeniu własnego bloga;
3. Każdy z blogów pracowniczych powinien mieć inny design;
4. Każdy z autorów bloga ponosi odpowiedzialność za treść artykułów;
5. Każdy blog ma widoczną oraz podlinkowaną ikonę firmy prawniczej, w której pracuje autor bloga;
6. Pracodawca nie może kontrolować i śledzić poprawności wpisów w blogach, a raczej powinien wykazać zaufanie wobec swoich pracowników w tym zakresie;
7. Każdy z autorów utrzymuje swojego bloga samodzielnie (opłaty pokrywające hosting, domenę, itp.);
8. Domeny blogów pracowniczych nie mogą być pochodnymi domeny firmowej (np. domena firmy abc.pl, bloga - abc.pl/blog-rafal-chmielewski - to jest niedopuszczalne z punktu widzenia skuteczności pozycjonowania);
9. Pracodawca powinien wydać regulamin, w którym omówi podstawowe zasady prowadzenia prawniczych blogów pracowniczych (np. klauzule wyłączające odpowiedzialność firmy za treść zamieszczoną w tych blogach).

Wyobraźcie sobie, jaki potencjał marketingowy dla firmy prawniczej tkwi w systemie takich blogów. Każdy z nich pracuje na dobre imię swojego autora, a także dobre imię kancelarii, w której on pracuje. Każdy gość odwiedzający takiego bloga, nabiera zaufania nie tylko do jego twórcy, ale również do samej firmy.

Prawdziwy power! Czyż nie? :)

Prawnicy - pracodawcy... zmotywujcie swoich pracowników do pisania blogów! To wam się naprawdę opłaci!

Więcej o e-marketingu prawniczym znajdziecie w blogu e-MarketingPrawniczy.pl


Rafał Chmielewski jest pierwszym w Polsce znawcą zagadnień e-marketingu prawniczego. Pomaga małym kancelariom prawnym w skutecznym kreowaniu wizerunku w sieci i zdobywaniu klientów za pomocą narzędzi internetowych. Koniecznie odwiedź jego blog: e-MarketingPrawniczy.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Personalne podejście do klienta

Personalne podejście do klienta


Autor: Zuzanna Szymańska


Nowoczesny marketing to działania zorientowane na indywidua a nie, jak niegdyś, masowego odbiorcę. Coraz bardziej rozbudowywane kryteria personalizacji pozwalają prowadzić kampanie wręcz "szyte na miarę", a zatem dopasowane do specyficznych potrzeb i preferencji każdego z odbiorców.


Kampanie spersonalizowane to domena nowoczesnej komunikacji i szansa dotarcia z informacją do wąskiej grupy osób, ale bezpośrednio zainteresowanej treścią danego przekazu. Zamiast niepotrzebnych, a często wręcz denerwujących przesyłek zawierających komunikaty kompletnie niezwiązane z potrzebami odbiorcy, użytkownikowi podsuwa się treści dopasowane do jego indywidualnych oczekiwań. Potencjalny spam zostaje zastąpiony wartościowym komunikatem trafiającym w potrzeby adresata.

Szanse powodzenia kampanii rosną wraz z liczbą uwzględnionych znaczników personalizujących przekaz. Dodatkowo, zastosowanie tych instrumentów zdecydowanie zmniejsza ryzyko rezygnacji odbiorcy z subskrypcji. W ramach platformy komunikacyjnej Redlink.pl, która oferuje tego typu techniki, można dokładnie określić, do jakiej grupy docelowej ma trafić dany komunikat i jakie treści ma zawierać. Kryteriami są tutaj nie tylko informacje podstawowe, jak płeć czy wiek, ale szereg dodatkowych danych geograficznych, demograficznych czy psychograficznych, które pozwalają lepiej sprecyzować krąg zainteresowań konsumenta.

Personalizacja w Redlink.pl to także możliwość zindywidualizowania treści oraz tematu komunikatu i dobrania go do każdego z odbiorców z osobna. Tak spersonalizowana wiadomość przyciąga uwagę i wywołuje zdecydowanie bardziej pozytywne reakcje niż bezosobowe kampanie nastawione na przekaz masowy.

Wybór znaczników personalizacji może być bardzo szeroki. W Redlink.pl kwestia ta zależy od liczby utworzonych pól definiowalnych, które ustalane są przez użytkownika w zależności od potrzeb danej kampanii. Znacznikiem może być imię, nazwisko, nazwa firmy, stanowisko, a nawet wysokość kredytu.

Wykorzystanie znaczników personalizacji możliwe jest dla każdego rodzaju kampanii: mailowej, smsowej, głosowej oraz faksowej.

Personalizacja zmienia sposób postrzegania użytkownika, który z masowego adresata staje się odbiorcą indywidualnej kampanii. Konsument czuje, że przekaz do niego kierowany przybliża kwestie, którymi się interesuje, odpowiada na pytania i wątpliwości, a więc idealnie wpasowuje się w jego aktualne preferencje i potrzeby.

Więcej szczegółów znaleźć można na stronie www.redlink.pl.


Zuzanna Szymańska Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing Partyzancki w Internecie

Marketing Partyzancki w Internecie


Autor: Mateusz Kardaś


W związku z pewnym sympatycznym wynalazkiem jakim jest internet, marketing partyzancki wszedł na zupełnie nowy poziom. Niemal wszyscy specjaliści są zgodni, że nieklasyczne metody marketingowe kreują obraz przyszłego internetu.


Marketing Partyzancki to dość innowacyjny aspekt marketingu. Przez różnych marketerów jest różnie definiowany. Dla jednych jest to marketing na który nie wydajemy ani złotówki. Inni wolą określenie, że marketing partyzancki obejmuje nieklasyczne metody marketingowe. Druga definicja jest bardziej ogólna, ale moim zdaniem lepsza i sam taką staram się wszystkim podawać. Dlatego powtórzę

Marketing Partyzancki To Nieklasyczne Metody Marketingowe

Co to znaczy nieklasyczne? Znaczyć to może dosłownie wszystko. Cały proces promocji danej usługi czy produktu ograniczony jest tylko Twoją wyobraźnią, kreatywnością i motywacją do ciężkiej umysłowej (chodź nie tylko ;) ) pracy.

W związku z pewnym sympatycznym wynalazkiem jakim jest internet, marketing partyzancki wszedł na zupełnie nowy poziom. Niemal wszyscy specjaliści są zgodni, że nieklasyczne metody marketingowe kreują obraz przyszłego internetu. Dlatego też im wcześniej dowiesz się co i jak w tym temacie chodzi tym będziesz do przodu ;)

Gdzie są miejsca w internecie na praktykowanie marketingowej partyzantki? Odpowiedź brzmi: tam gdzie jest społeczność, albo można ją zbudować.

Do grupy pierwszej należą wszystkie większe portale/fora gdzie łatwo jest trafić z treścią (nie łamiąca regulaminu oczywiście) do relatywnie dużej liczby ludzi. Sztandarowym przykładem będzie tu serwis wykop.pl, którego cała "filozofia" opiera się na odwiedzaniu różnych linków przez niemałą wcale społeczność.

Druga grupa to miejsca służące nam do budowania społeczności. Generalnie społeczność do tej pory skupiano wokół własnej strony lub bloga. Obecnie jednak, mamy do dyspozycji szereg narzędzi takich jak mikroblogi (nazwa jest dość mylna, z blogowaniem ma to niewiele wspólnego). Takie serwisy jak słynny Twitter, czy też polski Blip lub Flaker, dają możliwość zbierania społeczności zainteresowaną naszą treścią w jednym miejscu i komunikować się z nią poprzez krótkie wiadomości tekstowe długości smsa.

Ten artykuł to tylko wierzchołek góry lodowej opisującej nieklasyczne metody marketingowe dostępne w dzisiejszym internecie.

Więcej na blogu http://epartyzant.blogspot.com


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak marketing internetowy odmienił losy tysięcy polskich firm

Jak marketing internetowy odmienił losy tysięcy polskich firm.


Autor: MEGAMOCNY


Wiele osób słyszało o nim, ale nie wie czym tak naprawdę jest marketing internetowy, czy jest skuteczny, czy jest stratą pieniędzy i czasu? Aby odpowiedzieć na to pytanie powinniśmy wyjaśnić czym jest tak naprawdę marketing internetowy, aby rozwiać wiele wątpliwości i mitów z nim związanych.


Na pewno te, które zdecydowały się na tą formę reklamy i wynajęły profesjonalną agencje reklamową specjalizującą się w marketingu internetowym doceniły go, a wielu przypadkach zapewnił on niezwykły przyrost nowych klientów.

Co to tak naprawdę jest marketing internetowy

Marketing internetowy – to używanie internetu w celach reklamowych prowadzących do sprzedaży dóbr i usług. Na marketing internetowy składa się szereg działań, są to między innymi:

- kampanie reklamowe w portalach ogólnopolskich, regionalnych i tematycznych (kampanie banerowe, linki sponsorowane, artykuły sponsorowane),

- e-mailing (wysyłka maili reklamowych),

- marketing w wyszukiwarkach (pozycjonowanie stron internetowych, linki i boksy sponsorowane w wyszukiwarkach).

- PR internetowy (opinie o firmie i produkcie zamieszczanie na stronach internetowych, wypowiedzi na forach internetowych, artykuły sponsorowane, blogowanie, linki i artykuły sponsorowane)

Powyższe działania dzielą się na krótkofalowe i długofalowe. Krótkofalowe, to te które przynoszą najszybszą reakcję po stronie użytkownika internetu (np. marketing w wyszukiwarkach), natomiast długofalowe, to te które budują stopniowo wizerunek i markę firmy rozciągając skuteczność swoich działań w znacznym czasie (np. PR internetowy). My w tym artykule postanowiliśmy się skupić na działaniach krótkofalowych, ponieważ przynoszą one prawie natychmiastową reakcję po stronie potencjalnych klientów.

Działania krótkofalowe w marketingu internetowym

Kampanie reklamowe w portalach

Jest to forma reklamy która polega na wynajęciu powierzchni reklamowych i wyświetlaniu reklam firmy na serwisach i portalach ogólnopolskich, regionalnych i tematycznych. Kampania ta może mieć zasięg jednego lub kilku portali. Reklama ta przypomina reklamę bilbordową, jednak w tym przypadku płacimy za każde pojedyncze wyświetlanie reklamy. Koszt jednego wyświetlenia to od 0,05 zł do 0,50 zł w zależności od zasięgu portalu oraz liczby wykupionych wyświetleń. Czasami spotykamy się z ofertą PPC (czyli płać za kliknięcie) wtedy płacimy za kliknięcie w reklamę i przeniesienie użytkownika na stronę danej firmy. Koszt w takim przypadku to od 0,10 zł do nawet 4 zł. Ale tym sposobem zyskujemy już potencjalnego zapoznającego się z naszą ofertą klienta.

Marketing w wyszukiwarkach

Pozycjonowanie stron internetowych - Pozycjonowanie stron (SEO) są to działania zmierzające do osiągnięcia przez dany serwis internetowy jak najwyższej pozycji w wynikach wyszukiwania wyszukiwarek internetowych dla wybranych słów i wyrażeń kluczowych (np. firma budowlana śląsk). W obecnych czasach, kiedy ponad 90% użytkowników wyszukując produkty lub usługi korzysta z wyszukiwarek internetowych jest to jedna z najbardziej skutecznych form reklamy. Koszt pozycjonowania stron który znajduje się na pierwszej stronie wyników wyszukiwania (tz. TOP10) to przeważnie koszt od 50 do 150 zł netto za każde słowo kluczowe.

Linki i boksy sponsorowane w wyszukiwarkach - Linki i boksy sponsorowane w wyszukiwarkach są podobną metodą do pozycjonowania. Ponieważ link lub boks z odnośnikiem do naszej strony znajduje się w górnej części pierwszej strony wyników wyszukiwania. Znaczącą różnicą od pozycjonowania jest fakt, że tutaj płacimy nie za wyświetlenie, ale za kliknięcie użytkownika w nasz link, co przekłada się na zwiększenie kosztów takiej reklamy. Koszt jednego kliknięcia waha się od 0,50 zł do nawet 5 zł. Ale mamy w tym przypadku pewność, że klient odwiedzi naszą stronę i zapozna się z ofertą. Linki i boksy sponsorowane są idealnym uzupełnieniem pozycjonowania ponieważ zwiększają szansę na szybsze odnalezienie firmy przez potencjalnego klienta.

E-mailing – jest to forma reklamy bezpośredniej wykorzystująca pocztę elektroniczną jako narzędzie komunikacji. Do podstawowych zadań e-mailingu zalicza się sprzedaż dóbr i usług, budowanie pozytywnych relacji między nadawcą a odbiorcą, oraz lojalności wobec firmy w przypadku e-mailingu wysyłanego do klientów którzy już korzystali z usług firmy. E-mail marketing można podzielić na dwa zasięgi działania:

ogólny – trafiający do przypadkowych użytkowników

targetowany – trafiający do konkretnej grupy (np. kobiet w wieku 25- 30 lat które interesują się piłką nożną)

Oczywiście najbardziej skutecznym działaniem, jest e-mailing targetowany, ponieważ trafia on do grupy klientów prawdopodobnie najbardziej zainteresowanych danym produktem lub usługą. Koszt wysłania e-mailinu rozbijany jest na pojedynczy adres i wynosi od kilku do kilkudziesięciu groszy na jeden e-mail.

Czy faktycznie opłaca się inwestować w marketing internetowych?

A czy wyobrażacie Państwo sobie dobrze prosperującą firmę bez reklamy? Jednak wiele firm broni się przed tym krokiem. Właściciele firm uważają, że jeżeli posiadają stronę internetową są już reklamowani i to im w zupełności wystarczy. Jednak prawda jest taka, że dla ponad 90% zainteresowanych potencjalnych klientów szukających dóbr i usług w internecie (a liczba tych użytkowników z miesiąca na miesiąc rośnie) strona internetowa firmy, która nie korzysta z dobrodziejstw marketingu internetowego jest po prostu niezauważalna, i ginie pośród tysięcy innych nieznanych klientom stron. Tym sposobem sama strona internetowa okazuje się bezwartościowa, stwarzająca tylko dodatkowe koszty utrzymania (opłacenie serwerów i domen).

Czy jest jakaś różnica, którą agencję reklamową wybiorę do prowadzenia marketingu internetowego?

Oczywiście! Czy wolą Państwo aby firmę promowała agencja reklamowa, która się specjalizuje w tej dziedzinie, czy taka, która nie ma prawie doświadczenia?

...Może prościej... czy wynajmą Państwo murarza, który pierwszy raz będzie budować dom, czy takiego, który tych domów wybudował setki zakładając że ceny za usługi tych murarzy są takie same?

Doświadczenie i wiedza agencji reklamowej stanowi o skuteczności marketingu internetowego nawet przy niskich nakładach finansowych!

Podsumowanie

Powyższy artykuł miał zaznajomić Państwa z dobrami jakie niesie ze sobą internet, a tym samym marketing internetowy. Jednak czy skorzystają Państwo z tej skutecznej formy reklamy, zależy od Państwa... Kończąc ten artykuł, chcemy przypomnieć, że w każdej minucie kiedy zastanawiają się Państwo nad skutecznością marketingu internetowego potencjalny klient trafia do konkurencji. A mógłby trafić do właściwego miejsca...


Agencja reklamowa szacho.com Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

5 szybkich sposobów na firmowe video

5 szybkich sposobów na firmowe video


Autor: Karolina


Video o Twojej firmie nie musi być długie, co więcej w niektórych sytuacjach nie musi być ono nawet profesjonalne. Poniżej znajdziesz kilka skutecznych sposobów na video prezentację Twojej firmy.


Krótki wywiad- poproś jednego z pracowników aby w kilku zdaniach opowiedział na czym polega jego praca. Może to być na przykład handlowiec, klienci którzy, wejdą na Twoją stronę i zobaczą taki mini wywiad z pewnością szybciej zdecydują się na spotkanie z tą osobą. Przede wszystkim, ze względu na to, że już zdążyli poznać tego pracownika, być może wzbudził on ich sympatię i zapadał w pamięć.

Video z muzyką- pewnie co roku zastanawiasz się jakie życzenia świąteczne wysłać swoim klientom. Na pewno zapamiętają oni Twoją firmę jeśli na przykład zamiast tradycyjnej pocztówki otrzymają od Ciebie video ze świąteczną piosenką. Oczywiście trzeba realistycznie ocenić zdolności wokalne pracowników i jeśli nie są w stanie płynnie i poprawnie wykonać świątecznej piosenki można ich wspomóc podkładem muzycznym. Efekt nie będzie profesjonalny, lecz z pewnością wywoła uśmiech na niejednej twarzy, i o to właśnie chodzi.

Pokaż swoje biuro- tworząc video na temat swojej firmy, warto pokazać też jej wnętrze i to, jak na przykład budynek wygląda z zewnątrz. Ludzie uwielbiają takie prawdziwe historie. Co więcej znowu następuje proces „oswajania” się z firmą. Klient przed spotkaniem, wie gdzie się wybiera, w jakim pomieszczeniu odbędzie się rozmowa, czy biuro to miejsce jasne, czy ponure. Co więcej jeśli pokażesz budynek z zewnątrz z pewnością ułatwisz dojazd swoim klientom, którzy często spędzają bardzo dużo czasu na szukaniu odpowiedniego adresu, a tak będą szukać na przykład niebieskiego budynku.

Zabierz ze sobą kamerę na służbową konferencję-Takie video na pewno wzbogaci Twój wpis na blogu i będzie świetnym sposobem na podzielenie się wiedzą z innymi. Jeśli Twoje video zostanie odebrane jako wartościowe, odbiorcy przekażą filmik dalej i marketing wirusowy – gotowy.

Instrukcja- nagraj filmik ukazujący jak korzystać z Twojego produktu, do czego można go użyć, lub jak wygląda z różnych stron. I tutaj jeśli nie sprzedajesz produktów bankowych także możesz pozwolić sobie na poczucie humoru, wbrew pozorom w trakcie dobrej zabawy najlepiej działa nasza pamięć i koncentracja. Dzięki takiej prezentacji Twoja firma będzie się kojarzyć klientom z dobrym nastrojem i ciekawie spędzonym czasem.

videomarketing.net.pl

Prawa do artykułu posiada

Centrum Internetowe

www.ci.net.pl


Karolina Zbiciak
Centrum Internetowe
www.ci.net.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Kolor www

Kolor www


Autor: Karolina


Strona internetowa ma duży wpływ na to jak postrzegana jest Twoja firma.Nowoczesna, kolorowa strona ma pozytywną energię, jest dynamiczna i budzi ciekawość. Kolor gra tu kluczową rolę. Spróbujmy więc dobrać odpowiednią barwę do konkretnej branży i Twoich klientów.


Turystyka- Strony biur podróży często przypominają kolorowe widokówki z wakacji. Turkus i słomkowy odcień koloru żółtego to barwy dominujące. Dlaczego? Są to niewątpliwe kolory, które poprawiają samopoczucie, poza tym kryją w sobie obietnicę wspaniałych wakacji. Turkus jest niezwykle witalnym kolorem, kojarzy się też z duchową równowagą. Kolor żółty napawa optymizmem i dobrze radzi sobie z depresją. Grupą docelową biur turystycznych są generalnie wszyscy, którym marzy się wypoczynek i mogą przeznaczyć na ten cel niemałe pieniądze.

BankowośćW tym przypadku tradycja miesza się z nowoczesnością. Banki z dużym doświadczeniem charakteryzuje ciemny odcień koloru: niebieskiego, brązowego czy zielonego. Kolory te budzą zaufanie, podkreślają status i skierowane są do konkretnej grupy docelowej: wiek średni, dobre zarobki i stabilna sytuacja finansowa. Nowi gracze w tej branży pozwalają sobie na większą swobodę wizerunkową. Strony www nowych banków występują w ciepłych barwach różu, czy czerwieni. Ich atutem nie jest doświadczenie, lecz ciekawe pomysły i innowacyjne rozwiązania, chcą pozyskać młodych klientów, którzy zakładają pierwsze swoje kontro, lub decydują się na pierwszy kredyt. Prezentując wesoły wizerunek banku i elastyczne zasady, mogą liczyć na klientów rozczarowanych tradycyjnymi metodami.

Kosmetologia- Grupą docelową tej branży nadal są głównie kobiety, dlatego strony salonów piękności utrzymane są najczęściej w jasnych, pastelowych barwach. Jednak to nie jedyna przyczyna, jasne kolory kojarzą się z pielęgnacją, dbałością o szczegóły, sterylnym porządkiem. Takie jasne odcienie dają też poczucie bezpieczeństwa i budzą zaufanie. Najlepszym rozwiązaniem jest stworzenie strony www w kolorystyce opakowania promowanego kosmetyku.

Szkolnictwo- Wbrew pozorom kolorystyka na przykład stron szkół językowych jest dosyć zachowawcza, na przykład jeśli pojawia się ciepły odcień czerwieni to jest to kolor bordowy, jeśli strona jest w tonacji niebieskiej to mimo wszystko skłania się w stronę granatu. Zieleń także nie przypomina wesołego groszku, jeśli już to jest to kolor tradycyjnej szkolnej tablicy. Dlaczego tak się dzieje? Otóż oferta szkół językowych nie jest skierowana do uczniów, lecz do ich rodziców, czyli faktycznych klientów. Z punktu widzenia rodziców bardziej liczy doświadczona kadra, niż na przykład wystrój szkoły. Prędzej zdecydują się podpisać umowę ze szkołą, której kolorystyka skłania się do typowo szkolnych, niemal mundurkowych kolorów, niż takiej której strona www jest na przykład w różowej tonacji.

To w jakiej kolorystyce będzie Twoja strona www, może zdecydować o sukcesie Twojej firmy. Zanim podejmiesz ostateczną decyzję, zrób badania wśród swojej grupy docelowej, sprawdź jakie są oczekiwania Twoich przyszłych klientów.

Prawa do artykułu posiada
Centrum Internetowe
http://www.ci.net.pl


Karolina Zbiciak
Centrum Internetowe
www.ci.net.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Newsletter jako centralny element strategi marketingowej w mlm…

Newsletter jako centralny element strategi marketingowej w mlm…


Autor: Paweł Grzech


Po co mam pisać Newsletter? Możesz tak spytać: „Przecież działam w MLM, to do czego przyda mi się jakiś tam newsletter?” Jednak przenosząc biznes do sieci możesz w znaczącym stopniu zwielokrotnić swoje zyski.


Internet jest ogromny- możesz dotrzeć do tysięcy potencjalnych współpracowników i klientów siedząc wygodnie w domu i popijając kawę. Dlatego, jeśli chcesz działać w skuteczny i profesjonalny sposób, to musisz za pomocą newslettera zbudować swoją bazę adresową (rynek wewnętrzny czyli rynek niezależny od czynników zewnętrznych) i tyle.

Newsletter w znaczącym stopniu zrewolucjonizował kontakty z potencjalnym klientem i współpracownikiem. Może sprzedawać, wzbudzać zainteresowanie, informować, a przede wszystkim szkolić Twoich subskrybentów i współpracowników.

Wdrożenie kursu szkoleniowego do Twojej strategi marketingowej jest świetnym posunięciem. Jednak nie jest to aż takie łatwe- oczywiście jeśli chcesz robić to skutecznie.

Kilka wskazówek na dobry początek: Newsletter ma służyć do budowy pozytywnych relacji z osobami na Twojej liście. Pozbądź się myślenia sprzedażowego, że wszystko co robisz musi prowadzić do sprzedaży.Wybierz odpowiednią dla siebie niszę.Oferuj tylko wartościową treść. Buduj swoją listę na podstawie adresów osób, które same się na nią wpisały. Nie kupuj adresów e mail i nigdy nie wpisuj ludzi na listę bez ich zgody.Sprawdzaj dokładnie wszystkie linki zawarte w swoich listach szkoleniowych.Trzymaj się określonego czasu wysyłki swoich wiadomości.Bądź cierpliwy. Może trochę potrwać zanim uzyskasz pierwsze pozytywne rezultaty.Bądź gotów zainwestować trochę czasu i pracy w budowę swojego kursu szkoleniowego.Nie przesadzaj z nadmiernym wysyłaniem wiadomości. Specjaliści twierdzą, że optymalny czas wysyłania listów szkoleniowych to 3/5 dni. Minimum raz w tygodniu.

Od czasu do czasu czytam w sieci na wypowiedzi osób, które wdrożyły kursy szkoleniowe (newslettery) do biznesu, ale niestety nie uzyskały oczekiwanych rezultatów. Powodem takiej sytuacji nie jest samo zjawisko newslettera, tylko niskiej jakości treść.

Dlatego priorytetem numer jeden powinna być ciągła edukacja, ponieważ dzięki temu będziesz mógł oferować coraz to bardziej wartościową wiedzę.

Mam nadzieję, że udało mi się przynajmniej po części przybliżyć Ci zagadnienie budowania listy kontaktów –> a jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o budowie internetowego imperium, to zapraszam Cię pod następujący adres: Jak łatwo, tanio i skutecznie zbudować własną listę adresową >>



Ten niezwykły system zmieni wszystko w Twoim podejściu do budowania listy i zarabiania w programach partnerskich NA ZAWSZE => http://www.allinonebusiness.pl/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Wierny e-klient, czy to możliwe?

Wierny e-klient, czy to możliwe?


Autor: Karolina


Wydawać by się mogło, że w dzisiejszych czasach, gdy konkurencja już praktycznie w ogóle przestała sypiać, a półki sklepów uginają się od różnorodnego towaru, wierny klient to gatunek wymarły niczym dinozaur. Okazuje się jednak, że nawet sklep internetowy może liczyć na stałych klientów.


Zacznij od określenia grupy docelowej. Nie kieruj swojej oferty do wszystkich, jeśli poznasz potrzeby wyselekcjonowanej grupy, w przyszłości będzie Ci łatwiej dostosować swoją ofertę do osób, które faktycznie są zainteresowane Twoim produktem.

Spraw aby klient Ci zaufał. Cel ten zrealizować możesz na wielu płaszczyznach zaczynając od informacji o ochronie danych osobowych, które podanie jest niezbędne przy realizacji zlecenia. Szybki i prosty kontakt także zbuduje nić zaufania, która zaprocentuje w przyszłości. Jeśli raz rozwiążesz problem nurtujący klienta, na pewno wróci ona na Twoją stronę, a nawet pochwali się znajomym jak łatwo i szybko kupuje przez Internet

Zwróć szczególną uwagę na wygląd Twojej strony internetowej. Pewnie z własnego doświadczenia wiesz, że największą popularnością i co za tym idzie zaufaniem cieszą się proste i przejrzyste strony. Nie baw się z klientem w chowanego, ważne informacje pokaż w widocznym miejscu, zaoszczędzony w ten sposób czas klient wykorzysta na przejrzenie Twojej oferty, odwrotnie niestety nie będzie.

Postaraj się aby w Twojej ofercie znalazły się produkty tzw. silnych marek, czyli dobre jakościowo, cieszące się powszechnym uznaniem, ponieważ koniec końców to właśnie marka ma największy wpływ na lojalność Twojego klienta.

Nie mniejsze znaczenie ma jednak sprawna realizacja zamówienia. Nie dopuść do sytuacji aby klient czekał 2 tygodnie na przesyłkę, co więcej wyślij mu potwierdzenia zakupu na maila i monitoruj przebieg realizacji zamówienia.

Pamiętaj też o mailingu w ludzkiej formie, wyślij swoim klientom ładne kartki na święta a na pewno przypomną sobie o Twoim sklepie w poszukiwaniu prezentów pod choinkę czy na urodziny.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Oferta uszyta na miarę

Oferta uszyta na miarę


Autor: Karolina


Mechanizmy personalizujące w przyszłości będą podstawą działalności sklepów internetowych. Obecnie, jak wynika z badań „Polski e-commerce 2009” większość polskich właścicieli witryn sprzedażowych skupia się głównie na szybkiej realizacji zamówienia, dopiero co czwarty badany sklep stosuje mechanizmy personalizujące.


Klient powinien być obsłużony jak w starym eleganckim sklepie z tradycjami: sprzedawca dobrze znał jego wymagania, gust i kwotę jaką był w stanie wydać, na przykład na nową garderobę. Idąc dalej tym tropem, stali klienci mogli liczyć na specjalną prezentację produktu, jeszcze zanim pojawił się on na sklepowych pułkach. Współczesny właściciel sklepu internetowego nie będzie podróżował z towarem po domach, może jednak odwiedzić skrzynki elektroniczne swoich klientów. Za pomocą newslettera prześlesz informację o swoich nowych produktach i tu ważna rzecz- do wybranych klientów. Nie wysyłaj wszystkim takiej samej oferty, Twoi klienci odbiorą taki mail w najgorszym wypadku jako spam w najlepszym natomiast jako kolejną „reklamówkę”, których ignorują setki każdego dnia.

Staraj się dopasować ofertę do dotychczasowych zakupów Twoich klientów, czasem dodając coś ekstra, coś co sprawi, że klient poczuje, że po prostu musi to mieć. Podziel swoich klientów na grupy, notuj wszystkie zakupy dokonywane przed daną grupę i w ten sposób stwórz ofertę skrojoną na miarę dla każdej grupy. Co więcej możesz tworzyć indywidualne profile pojedynczych klientów, którzy najczęściej robią zakupy w Twoim sklepie, stworzysz w ten sposób mocną więź na długie konsumenckie lata. Pamiętaj, że stali klienci robią zakupy nie tylko dla siebie, lecz także dla rodziny i przyjaciół, kontakt z takim klientem może być więc wart kilkakrotnie.

Kolejna ważna rzecz to dialog, nie unikaj rozmowy ze swoimi klientami, są oni najważniejszym źródłem informacji. Dobrym pomysłem jest okienko z krótką ankietą, nawet kilka odpowiedzi Twoich klientów pomoże Ci lepiej zorganizować działalność sklepu. Możesz też stworzyć na stronie forum dyskusyjne, na pewno pojawią się pozytywne jak i negatywne opinie, nie kasuj i nie ignoruj tych ostatnich, krótka rzeczowa odpowiedź to znacznie lepszy pomysł. Coraz częściej właściciele sklepów internetowych tworzą też całe serwisy społecznościowe dla swoich klientów, z licznymi konkursami i ofertą promocyjną dla stałych użytkowników.

Spersonalizowany mail do klienta jest o wiele tańszy od tradycyjnej reklamy, i daje o wiele lepsze rezultaty. Wiedza na temat naszych klientów jest na wagę złota, nie zapominajmy o tym tworząc nową ofertę. A jakie są Wasze doświadczenia ? Tworzycie bazy swoich klientów?


Karolina Zbiciak
Centrum Internetowe
www.ci.net.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Edytor Google Adwords - do czego służy i w czym może Ci pomóc?

Edytor Google Adwords - do czego służy i w czym może Ci pomóc?


Autor: Arkadiusz Podlaski


Jeśli do tej pory korzystałeś z tradycyjnego panelu Adwords do tworzenia kampanii reklamowych w wyszukiwarce Google, to mam dla Ciebie genialne narzędzie. Dzięki temu programowi tworzenie kampanii będzie dla Ciebie o wiele prostsze, a co jeszcze ważniejsze - zajmie Ci znacznie mniej czasu.


Być może nie odczujesz wielkiej różnicy, jeśli prowadzisz jedną lub kilka małych kampanii. Jeśli jednak spędzasz na tworzeniu i edcyji reklam Adwords kilka czy kilkanaście godzin w tygodniu, to program Google Adwords Editor będzie dla Ciebie bezcennym narzędziem. Sam zaoszczędziłem dzięki niemu setki godzin pracy.

Oto tylko niektóre zalety edytora Adwords:


- Działa w trybie offline. Oznacza to, że wystarczy Ci dostęp do jakiegokolwiek komputera, nie musisz mieć nawet dostępu do internetu.
- Możesz przeglądać reklamy Adwords z wielu różnych kont.
- Możesz dodawać, edytować oraz usuwać kampanie, grupy reklam, reklamy, słowa kluczowe, a nawet miejsca wyświetlania reklam.
- Bardzo szybkie działanie programu i możliwość wprowadzenia określonej zmiany od razu dla wielu reklam to kolejna niezwykle ważna zaleta edytora.
- Zaawansowana wyszukiwarka w programie pozwoli Ci odpowiednio sfiltrować poszczególne reklamy na Twoim koncie.
- Dostępne są statystyki Twoich reklam, co oznacza że możesz przy okazji sprawdzić jak skuteczne są Twoje reklamy i jednocześnie od razu interweniować w przypadku, gdyby coś było nie tak.
- Łatwość kopiowania poszczególnych reklam lub słów kluczowych, które możesz wkleić kolejno do innych grup reklam.
- Możesz oczywiście eksportować oraz importować dane, które stworzyłeś.

Edytor AdWords to bezpłatna aplikacja służąca do zarządzania kampaniami reklamowymi. Umożliwia pobranie konta, aktualizację kampanii z wykorzystaniem rozbudowanych narzędzi, a następnie przesłanie zmienionych kampanii do AdWords.

Co ważne, edytor Adwords jest całkowicie bezpłatny. Został przetłumaczony na wiele różnych języków, w tym także na język polski. Jeśli nie znasz angielskiego, to nie będzie stanowiło żadnego problemu. Program jest intuicyjny i bardzo przejrzysty oraz jak już wypomniałem - całkowicie po polsku.

Zachęcam Cię do skorzystania z tego programu. Docenisz go z pewnością, jeśli masz do czynienia z dużymi kontami Adowrds. Myślę jednak, że przyda Ci się również przy niewielkich kontach. Wypróbuj tę aplikację, nic nie tracisz, a możesz zyskać naprawdę sporo cennego czasu.

Jak pobrać Google Adwords Editor?

Edytor Adwords możesz pobrać ze strony www.google.com/intl/pl/adwordseditor. Następnie wybierz system, na którym chcesz zainstalować aplikację. Po szybkiej instalacji będziesz już mógł w pełni korzystać z programu. Życzę owocnych kampanii reklamowych ;)


Marketing | Sukces | Manipulacja
ARKADIUSZ PODLASKI - specjalista ds. marketingu w internecie

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

„Uchwyć zapach” – poczuj smród

„Uchwyć zapach” – poczuj smród


Autor: Olek Wasik


W artykule poruszono tematykę konkursów internetowych ich znaczenia w marketingu. Na przykładzie wybranego konkursu pokazano jakich błędów należy unikać aby osiągnąć zamierzony efekt reklamowy. Wskazano również jaki co może się jeśli organizator nie wykazuje zbytniego zainteresowania konkursem.


Jedną z wielu form nowoczesnej reklamy w sieci jest organizacja różnorodnych konkursów, gier i zabaw z nagrodami. Wielką popularnością wśród internautów cieszą się konkursy internetowe, dzięki którym niejednokrotnie można wygrać ciekawe i cenne nagrody. Organizowane pod patronatem różnych firm pozwalają za sprawą ciekawych wygranych przyciągnąć dużą liczbę uczestników (czyli odbiorców reklam). Tematyka konkursów internetowych jest bardzo różna i obejmuje wiele aspektów ludzkiego życia. Od konkursów, w których trzeba wykazać się wiedzą z różnych dziedzin (bardzo często wiedzą dotyczącą produktów lub usług świadczonych przez sponsora nagród), przez konkursy zręcznościowo sprawnościowe, aż po różnorodne konkursy fotograficzne czy plastyczne. Niezależnie od tematyki, jakiej dotyczy dany konkurs i jego formy głównym celem jaki przyświeca organizatorom jest promocja i reklama różnorodnych dóbr, usług. Nie ma wątpliwości, iż to właśnie aspekt reklamowy i chęć dotarcia do jak największej liczby odbiorców stanowi główny cel organizacji konkursów on-line. Bardzo często konkurs zawiera wbudowane mechanizmy, które w prosty sposób umożliwiające poinformowanie znajomych od odbywającym się właśnie konkursie. Korzyścią dodaną, jaką osiąga organizator konkursu jest możliwość zgromadzenia dość pokaźnej bazy danych osobowych i adresów e-mail uczestników konkursu. Dane te najczęściej są prawdziwe (w końcu jeśli chcemy mieć możliwość odebrania nagrody to musimy podać prawdziwy adres, telefon, a adresy e-mail weryfikowane poprzez wysyłanie linków aktywacyjnych itp.) Taka baza danych stanowi łakomy kąsek i w przyszłości pozwala na podejmowanie dalszych działań promocyjnych kierowanych do sprofilowanych odbiorców (w końcu jeśli ktoś brał udział w konkursie np. fotograficznym to prawdopodobnie interesuje się w mniejszym lub większym stopniu fotografią i reklama dotycząca sprzętu fotograficznego powinna być kierowana w pierwszej kolejności do takich osób). Należy przy tym podkreślić, iż akceptacja zasad i regulaminu danego konkursu najczęściej zawiera również zgodę na otrzymywanie korespondencji reklamowej.

To wszystko brzmi bardzo pięknie i prosto – rzeczywistość jednak jak to zwykle bywa okazuje się dużo bardziej brutalna i nie zawsze osiągany efekt reklamowy zgodny jest z założeniami organizatora konkursu. Chcąc wykorzystać zabawę on-line jako element kampanii promocyjnej należy pamiętać, że konkurs powinien być przygotowany z należytą starannością i dbałością o szczegóły, które zapewnią uczestnikom zabawy równorzędne warunki uczestnictwa i zdobycia nagrody. W przeciwnym bowiem razie może się okazać, że konkurs, który miał być elementem kampanii marketingowej stał się świetną antyreklamą, która na długo pozostanie w pamięci uczestników. Jako przykład tego, jak nie należy organizować konkursów internetowych pozwolę sobie posłużyć się zakończonym właśnie konkursem fotograficznym „UCHWYĆ ZAPACH”, organizowanym przez portal WIRTUALNA POLSKA i firmę AFRIN ( www.afrin.wp.pl )

Na informacje o konkursie natrafiłem przeglądając różnorodne fora dyskusyjne, na których pojawiały się niepokojące sygnały dotyczące wspomnianej zabawy. Postanowiłem je sprawdzić i krótko opisać – być może organizatorzy wyciągną wnioski na przyszłość.

Zadanie w konkursie fotograficznym www.afrin.wp.pl polegało na przesłaniu przez danego użytkownika jednej(i tylko jednej) fotografii najlepiej nawiązującej do hasła „Uchwyć zapach”. Przez cały okres trwania konkursu internauci mogli oddawać swoje głosy na wybrane zdjęcia (głosowanie polegało na przyznawaniu trzech ocen w skali 1-10 za profesjonalizm, pomysłowość i jakość zdjęcia). Zgodnie z regulaminem ze 100 pierwszych zdjęć jury miało wyłonić zwycięzców, którzy otrzymają nagrody. Zasady proste, jasne i chyba dla wszystkich zrozumiałe, jednak jak pokazało życie organizator konkursu nie przyłożył się chyba zbytnio i nie do końca „odrobił zadanie domowe”. Pierwszą ciekawostką wspomnianego konkursu był fakt, że organizator zapomniał chyba, że kadry w fotografii są poziome i pionowe. O ile zdjęcia poziome można było umieszczać na stronie konkursu to już z pionowymi było troszkę gorzej, bo prymitywnie były ucinane od góry i dołu tak aby zmieściły się w szablonie przygotowanym przez organizatorów (dodajmy, że regulamin konkursu nie ograniczał możliwości wysyłania jedynie kadrów poziomych). Zaowocowało to kilkoma ciekawymi zdjęciami, na których główny motyw był ucięty. Ale to jeszcze nic – najlepsze przed nami. W trakcie trwania konkursu dało się zauważyć w galerii sporą liczbę zdjęć najdelikatniej mówiąc luźno związanych z tematem przewodnim konkursu, a bardzo dobrze ocenianych przez internautów. Mogło to nasuwać podejrzenia, że głosy oddawane są w sposób nie do końca uczciwy na w/w zdjęcia. Mimo licznych prób podejmowanych przez uczciwych uczestników i informacji wysyłanych do organizatorów z prośbami o interwencje reakcji nie było, nikt nie zainteresował się zawartością galerii konkursowej. Zresztą zainteresowanie organizatora konkursem było olbrzymie, jako przykład wystarczy podać, że zapomniano o zakończeniu konkursu we właściwym terminie i mimo, że data podana w regulaminie jako końcowa minęła (28.XII.2009) to dalej można było oddawać głosy jeszcze następnego dnia. To się nazywa właściwa organizacja! To jeszcze nie koniec. Zgodnie z regulaminem ogłoszenie wyników konkursu powinno odbyć się w ciągu 7 dni roboczych od daty zakończenia. Jednak i to byłoby za proste – w dn. 8.I.2010 organizator umieszcza na stronie informację, że ZMIENIŁ SIĘ REGULAMIN KONKURSU i że ocenie jury podlegać będą wszystkie prace uczestników, a nie pierwsza 100 jak to było zapisane w regulaminie. Nie ma co ukrywać, że to bardzo ciekawa sytuacja – zmiana regulamin już po zakończeniu konkursu przed przyznaniem nagród po raz kolejny bardzo dobrze świadczy o jego organizatorze. A co ze zdjęciami osób, które były w owej pierwszej 100 zdjęć? Niejednokrotnie osoby te poświęciły dużo czasu na rozsyłanie konkursowych linków do członków rodziny i znajomych z prośbą o głosowanie na ich zdjęcie (regulamin tego nie zabraniał, na stronach konkursu był nawet specjalny formularz umożliwiający poinformowanie znajomych o zdjęciu biorącym udział w konkursie z prośbą o oddanie głosu). Jak czują się te osoby, które przez dwa miesiące codziennie wchodziły na stronę konkursu po to by zagłosować na zdjęcie kolegi czy koleżanki? Po co marnowały swój czas i oglądały zakichaną panią z czerwonym nosem z filmu reklamowego sponsora skoro ostatecznie zostały nabite w butelkę? Jeśli były jakieś podejrzenia o nieuczciwe głosowanie, to czemu organizator nie reagował odpowiednio wcześniej? Konkurs trwał 2 miesiące i było dostatecznie dużo czasu na podjęcie skutecznych działań. Brawo organizatorzy! To jeszcze nie wszystko – pozostaje dodać, że wyniki mimo zapewnień organizatora nie pojawiły się w dniu 8.I.2009. Pojawił się za to komunikat, że ogłoszenie zwycięskich prac nastąpi w dn. 11.01.2010, a oceny prac dokona Andrzej Pągowski, notabene kojarzony głównie z plakatem, a nie fotografią…

Czy tym razem organizator dotrzyma słowa i wyniki pojawią się w dniu, który został podany? Obserwując zachowanie organizatorów można spodziewać się wszystkiego, zwycięskie prace, jakie by nie były to ciężko będzie mówić o obiektywnej ocenie w przypadku tego konkursu. Zresztą, teraz to już chyba nie takie ważne bo skuteczna antyreklama produktów Afrin i Wirtualnej Polski została zorganizowana w pokazowy sposób i myślę, że dla wielu uczestników w 100% odniosła efekt, tyle, że chyba nie do końca zamierzony. Nie wiem też, czy komuś udało się na zdjęciu konkursowym „uchwycić zapach” wiem jednak, że dla wielu uczestników zapach smrodu pozostanie na długo…


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.