czwartek, 4 lutego 2016

Prawniku, badaj swój rynek

Prawniku, badaj swój rynek


Autor: Rafał Chmielewski


Na stronie Marketing przy Kawie znalazłem ciekawy artykuł pani Doroty Hołubiec, osoby mającej kilkunastoletnie doświadczenie w tworzeniu strategii i budowaniu wizerunku kancelarii prawnych. Tytuł: Także prawnicy potrzebują marketingu.


Pani Dorota wspomina tam o kilku ważnych – z punktu widzenia e-marketingu prawniczego – elementach, usprawniających działalność firm prawniczych. Między innymi pisze ona:

Na rynku wygrywają te kancelarie, w których wydatków pozwalających lepiej poznać potrzeby i oczekiwania klientów nie uważa się za brzemię obciążające budżet.

To jest prawda stara jak świat: aby coś sprzedać, trzeba najpierw wiedzieć, co się sprzeda, a więc - na co jest popyt. Wiele firm nie prowadzi badania rynku i zanim się dowiedzą, że na ich produkt nie ma chętnych nabywców, produkują masę zbędnych towarów. Natomiast powinno być odwrotnie, czyli najpierw badamy, jakie są braki na rynku a potem owe braki uzupełniamy.

I dotyczy to również firm prawniczych: sprzedać można tę wiedzę, na którą jest popyt; wyspecjalizować należy się w tej dziedzinie, w której są potrzeby na usługi prawne (nie zawsze uświadomione).

Czy zatem za pomocą narzędzi e-marketingowych można zbadać rynek na tyle, aby dostrzec potrzebę u potencjalnych klientów?

Oczywiście, że tak!

Jak to się odbywa?

To bardzo proste!

Na stronie internetowej (najlepiej w blogu) wstawiasz "okno" na zadanie Tobie pytania przez odwiedzających. Wpisując swoje pytanie klienci dają Ci jednocześnie znać, gdzie w systemie prawa jest największe zapotrzebowanie na usługi prawnicze.

Jeżeli prowadzisz blog prawniczy, to masz jeszcze większe możliwości, gdyż możesz w prosty sposób analizować treść komentarzy, a także statystyki tego bloga.

W pierwszym przypadku goście bloga wprost piszą, jakie mają problemy prawne. Natomiast w drugim, analiza najczęściej czytanych artykułów, a także poszukiwanych w wyszukiwarkach haseł, które prowadzą do Twojego bloga, może dać jasny obraz tego, jaka informacja jest najczęściej poszukiwana przez Twoich potencjalnych klientów. W ten sposób wyraźnie dają oni do zrozumienia, jaka jest potrzeba na rynku usług prawnych.

Z mojego doświadczenia.

Dzięki zostawionym w moim blogu podatkowym komentarzom dowiedziałem się, że problemem jest - nie wdając się w szczegóły - obowiązkowy zwrot podatku otrzymanego z zagranicy, na tle przepisów o abolicji podatkowej. Wg pokrzywdzonych podatników (co potwierdziła analiza) była to dyskryminacja jednej grupy podatników w stosunku do innej, znajdującej się w tej samej sytuacji prawnopodatkowej.

Sam tego niekorzystnego stanu prawnego bym pewnie nie odkrył, a nawet jeżeli bym to zrobił, to i tak nie wiedziałbym, jak wielka jest skala tego problemu. Problem ten nie był znany także innym osobom, profesjonalnie zajmującym się podatkami.

Efektem tej wiedzy było kilka wywiadów dla Gazety Prawnej, a także interwencja RPO, co jednocześnie wzmocniło mój wizerunek eksperta w zakresie międzynarodowego prawa podatkowego.

A więc warto badać rynek i dzisiejszy e-marketing prawniczy daje nam do tego celu proste i skuteczne narzędzia, które każdy może wykorzystać dla rozwoju własnej kancelarii prawnej.


Rafał Chmielewski jest pierwszym w Polsce znawcą zagadnień e-marketingu prawniczego. Pomaga małym kancelariom prawnym w skutecznym kreowaniu wizerunku w sieci i zdobywaniu klientów za pomocą narzędzi internetowych. Koniecznie odwiedź jego blog: e-MarketingPrawniczy.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Rebranding, czyli wyróżniaj się, a nie tylko odróżniaj.

Rebranding, czyli wyróżniaj się, a nie tylko odróżniaj.


Autor: Krzysztof Filipek


Logo firm jest jednym z pierwszych, obok nazwy, elementów, które odróżniają naszą firmę od konkurencji. Jednak odróżnienie to nie wszystko. Dobrze przygotowany symbol pozwoli również na pozytywne wyróżnienie w tłumie konkurentów.


Trudno sobie wyobrazić, żeby jakaś firma funkcjonowała bez logo. Obecnie marki, z którymi utożsamiane są logo stanowią w niektórych przypadkach nawet 80 proc. wartości firmy. To one są najskuteczniejszymi narzędziami marketingowymi i sprawiają, że klienci chętniej sięgają po dany produkt.

Odpowiednie oznakowanie firm i towarów ma więc niebagatelne znaczenie dla ich powodzenia na rynku. Rośnie ono zwłaszcza w tych branżach, w których konkurencja jest najbardziej liczna i rozdrobniona.

Najpierw trzeba więc odróżnić się od innych firm. W każdej branży panują pewne konwencje, firmy wykorzystują typowe kształty i kolory. Można się np. spodziewać, że biura podróży będą miały symbole związane z geografią (góry, woda, słońce) lub przemieszczaniem się (koła, samoloty, ich wyobrażenia), utrzymane w spokojnych, kojarzących się z odpoczynkiem lub radosnych barwach. Jeśli chcemy się odróżnić, powinniśmy w logo firmy uwzględnić treść odwołującą się do może trochę mniej bezpośrednich, ale bliskich firmie wartości.

Drugim elementem wpływającym na odróżnienie jest forma. Logo firm powinny być starannie przygotowane, odpowiednio wyraźne i dające się łatwo powielać. Zbytnie skomplikowanie będzie zamazywało ich obraz i może budzić niepożądane skojarzenia.

Aby pozytywnie się wyróżnić, logo powinno harmonijnie łączyć właściwą treść i formę. Nie każdy symbol pasuje do każdej firmy, ale każda firma może znaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Aby logo zapewniało pozytywne wyróżnienie, jego wszystkie elementy muszą być spójne i jednoznaczne. Tylko w ten sposób będą wzmacniały komunikat marketingowy firmy.

Wybranie odpowiedniego logo jest wyjątkowo ważne, bo będzie powielane na dużej ilości nośników. Znajdzie się nie tylko na tablicy przed siedzibą firmy, ale również na papierze listowym, kopertach, wizytówkach, materiałach promocyjnych, reklamach. Dlatego warto zadbać o to, by ten potencjał nie został zmarnowany.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Branding. Jak zbudować markę i na niej zarabiać?

Branding. Jak zbudować markę i na niej zarabiać?


Autor: JAN ASTNER2


W powszechnej świadomości markę ma firmą, która jest powszechnie znana. Sama świadomość marki nie wystarcza do sukcesu rynkowego. Trzeba umieć się wyróżnić na rynku i zamienić to na duża sprzedaż z wysokimi marżami. Bo marka to pieniądze.


Wyobraź sobie, że firma w której pracujesz, usunęła swą nazwę i symbol graficzny. Nazwa firmy powróciła do formy ZPU (zakład produkcyjno–usługowy), usunięto identyfikację wizualną, a logo nadano formę prostego napisu.Obecna identyfikacja firmy jest obojętna, wręcz anonimowa. Białe tło i czarna, prosta nazwa opisowa. Szybko zauważamy, że tak „mało znaczące” zmiany doprowadzają praktycznie do wymazania firmy z umysłów klientów. Czy zniknęła tylko symbolika firmy? Ze świadomości otoczenia usunięto tożsamość. Zniszczyliśmy skojarzenia związane z naszą firmą, która stała się kimś zwykłym, szarym i obojętnym. Nasza firma przestała cokolwiek obiecywać i gwarantować klientom. Oferuje pospolite produkty: dżem, pastę, samochód. Klient zwróci uwagę na nasz produkt tylko wtedy, gdy zobaczy pod nim niższą cenę.

Wyobraźmy sobie prostszą sytuację: firma ma swoją nazwę i logo, ale z niczym nam się nie kojarzy. Czy ta sytuacja różni się od powyższej? Tak, lecz efekt jest ten sam. To nie nazwa lub logo są marką i sprawiają, że szukamy tych a nie innych produktów, tylko obietnica, która stoi za tymi symbolami. Obietnica jazdy bezpiecznym, rodzinnym albo sportowym samochodem. Nieważne, czy tę informację zawarto na produkcie. Pogląd taki może być wynikiem naszych doświadczeń lub zasłyszanych opinii. MARKĄ jest pełen zestaw skojarzeń, pojawiających się w naszym umyśle i przeświadczenie o korzyściach płynących z zakupionego towaru. Symbole graficzne i werbalne są tylko podpisem, znakiem rozpoznawczym.

Dlaczego polskie produkty, których jakość jest porównywalna do zagranicznych, zazwyczaj są od nich tańsze? Czy krajowym produktom tak trudno zaistnieć na rynku UE ze względu na etykietę Made in Poland? W odróżnieniu od towarów zagranicznych w polskich produktach nie ma wiarygodnej obietnicy. Jeżeli same firmy nie zadbają o swoją markę i nie zbudują wiarygodności (reputacji), nie odniosą w Europie sukcesu.

Marka musi być lepsza od konkurentów, czyli bardziej wartościowa dla klienta. Powinna budować relacje z konsumentami i mieć cechy magnesu: nie tylko przyciągać, lecz także utrzymywać. Branding jest sztuką budowania relacji marki z otoczeniem, wyszukiwania kluczowych korzyści, prowadzących do wyróżnienia i zbudowania przywództwa rynkowego. Dopiero wtedy możemy mówić o możliwościach efektywnego wykorzystania marki zarówno pod względem marketingowym, jak i biznesowo-finansowym.

Oto wewnętrzne benefity brandingu firmy:

Silne marki pozwalają na posiadanie ceny premium w stosunku do konkurentów. Premium oznacza lepszy stosunek między jakością oferty a ceną. Posiadanie silnej marki zabezpiecza przed wojnami cenowymi obniżającymi cash flow, osłabiającymi efektywność działania firmy i możliwości jej szybkiego rozwoju. Silne marki umożliwiają przenoszenie ich na nowe produkty i asortymenty. Gwarantują sukces nowym inicjatywom rynkowym. Silne marki budują lepszą pozycję negocjacyjną z dostawcami i partnerami w kanałach dystrybucji. Silne marki czynią nas atrakcyjnymi partnerami wspólnych akcji marketingowych (co-branding). Koszty dzielone na dwie firmy są niższe, a efektywność działań – wymierna. Mocna marka umożliwia licencjonowanie. Cena, jaką możemy uzyskać, licencjonując markę, odwzorowuje jej rynkową wartość oraz pozwala na zdobycie lepszej pozycji rynkowej. Silna marka niweluje skutki kryzysów i zaciera w umysłach klientów wady lub usterki produktów. Silne marki wpływają na opłacalność biznesu. Wokół silnych marek gromadzi się więcej lojalnych klientów. Mocne marki są podstawą organizacji, oceny działań oraz inicjatyw w firmie. Co więcej, ułatwiają a często umożliwiają osiąganie lub egzekwowanie postawionych celów i zadań.

Wśród zewnętrznych benefitów wynikających z posiadania silnej marki znajdują się:

Następuje mniejsza migracja lojalnych klientów w procesie zakupowym silnej marki. Przy decyzjach zakupowych prawie zawsze brane są pod uwagę marki dobrze znane i kojarzone. Silne marki są polecane i rekomendowane przez klientów. W przypadku silnej marki konsumenci łatwiej i szybciej akceptują nowe inicjatywy i oferty danej marki. Ryzyko wprowadzenia nowego produktu pod nową marką jest wielokrotnie wyższe niż pod marką znaną.

Jednak nie każdą markę można zastosować do oznakowania nowych produktów. Konsumenci dłużej i częściej będą kupować mocną markę za cenę premium, która oznacza wyższe zyski i wyższy cash flow. Klient jest gotów objechać pół świata, by zdobyć silną markę (lojalność).

Lojalność jest naturalnym czynnikiem stosowania brandingu. Buduje ją tożsamość marki. Marka musi odpowiadać oczekiwaniom klienta w zakresie osobowości, związanych z nią skojarzeń. Efektywny branding, czyli budowa marki i zarządzanie nią gwarantuje wzrost biznesu i osiąganie założonych celów w krótkim czasie. Dzięki marce możliwe jest zarówno obniżanie kosztów, jak i zwiększanie przychodów.

Co daje obniżka kosztów?

ochronę przed wojnami cenowymi, silną pozycję negocjacyjną, niższe koszty niwelowania skutków kryzysów, lepszych pracowników za relatywne wynagrodzenie, wyższą efektywność i dłuższe staże pracy pracowników, szybsze wprowadzanie zmian i nowości, niższe koszty promocji, łatwiejsze dotarcie do klientów.

Co pozwala zwiększyć przychody?

ceny premium, szybsze sukcesy nowych produktów i ofert, łatwiejsze działania partnerskie, prowadzenie ich na lepszych warunkach, wyższe ceny licencjonowania bądź używania marki, wyższa cena przy sprzedaży marki, stałość zakupów, poszukiwanie oferty i odmowa substytutów.

Ze światowych badań wynika, że:

zwiększenie lojalności o 1-3% jest odpowiednikiem wprowadzenia programu obniżającego koszty o 5-15%, zwiększenie jakości o 5-6% może zapewnić 50-100% większą spłacalność w czasie całego okresu konsumpcji produktu, około 30-50% konsumentów jest chętnych zapłacić o 10-20% wyższą (w stosunku do marki konkurencyjnej) cenę premium
za markę, wobec której są lojalni, 50% klientów deklaruje gotowość wypróbowania nowych produktów preferowanej marki ze względu na zaufanie, jakim
ją darzy, koszt pozyskania nowego klienta jest 6-8 razy wyższy od kosztu utrzymania starego.

Dlaczego nie wszyscy mają zatem dobre marki? Dlaczego zachodni konkurenci prawie zawsze odnoszą sukces na naszym rynku, a my musimy się tak bardzo napracować, aby wejść na nowe rynki? Silna marka jest lepsza od konkurentów, lepiej dostosowana do rynku oraz przystosowana do oczekiwań klientów i wyznawanych przez nich wartości. Aby branding był skuteczny, powinien być dostosowany do prowadzonego biznesu. Celem jest połączenie finansów z marketingiem, przełożenie marketingu z ilościowego (dużo, tanio) na jakościowy (opinia klientów), zastąpienie „monologu o produktach” na dialog z konsumentami. Należałoby też odejść od intuicyjnego podejścia do marki i oprzeć ją na danych i informacjach docierających z rynku.

Ostatnie lata pokazują, że stopniowo zmienia się nasze podejście do zakupów. Podejmujemy decyzję, na którą wpływa nie tylko cena. Co czynić, aby klienci nie kupowali produktów u konkurencji. Jak wejść na nowe rynki i stać się marką poszukiwaną przez klientów? Powinniśmy postawić sobie cel: ZARABIANIE NA MARCE.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Wpływ architektury portfolio marek na wykorzystanie zasobów i efektywność operacyjną.

Wpływ architektury portfolio marek na wykorzystanie zasobów i efektywność operacyjną.


Autor: JAN ASTNER2


Firmy o dobrze zorganizowanym i uporządkowanym portfolio uzyskują ponadprzeciętną rentowność, szybciej rosną i łatwiej wchodzą na nowe rynki. Jakie są zasady budowy i wykorzystywania portfolio ofertowego? Jak tworzyć efektywny rynkowo portfel marek?


Jednym z ważniejszych zasobów firmy są jej marki i unikalne na rynku oferty. Ale aby je optymalnie wykorzystać trzeba zaangażować w to zasoby: ludzi, środki finansowe, know how, kompetencje i wiedzę. W każdej firmie, która ma kilka ofert, możemy mówić o architekturze marki i portfolio ofertowym. Dobrze opracowana i wdrożona strategia architektury marki, może być narzędziem budowania trwałej przewagi konkurencyjnej. Możliwe jest to dlatego, że architektura portfela ofertowego pozwala firmie na planowanie ekspansji na nowe rynki o największym potencjale wzrostu przy najmniejszych nakładach. Pozawala na ocenę, z których inicjatyw biznesowych wyjść, bo nie są one perspektywiczne.

Aby optymalnie wykorzystywać zasoby, działania takie jak: badania, rozwój nowych ofert, skuteczność wdrożenia programów marketingowych, plany rozszerzania oferty i rynku działania, muszą być one przypisane do obszarów o największym zwrocie z inwestycji. Bez jasnego obrazu całej architektury portfela ofertowego, trudno jest określić, które marki mają największy potencjał rozwoju. Trudno jest także szacować, które marki mogą mieć najwyższe marże i mogą przynosić największe zyski. Jeśli każda marka jest finansowana wyłącznie ze swojego udziału w zysku, marki o dużym potencjale, mające w danym momencie niższą sprzedaż, mogą być pozbawione środków na rozwój, a to skutkuje utratą szans ponadprzeciętnego wzrostu.

Ponadprzeciętna efektywność marek zależy w dużej mierze od synergii z całym portfolio ofertowym firmy. Silna pozycja jednej marki, może być nie tylko korzyścią biznesową, ale również może dzięki pozytywnemu wizerunkowi efektywnie wspierać inne marki w portfolio. Dzieje się tak ze względu na wykorzystanie efektów synergii i aureoli. Patrząc na marki jako samodzielne byty, odseparowane od siebie i działające w silosach, łatwo doprowadzić do nieporozumień i nieefektywność. Na efektywność portfolio ofertowego składa się także ilość marek w portfolio firmy. Gdy jest ich zbyt wiele, firmie może brakować zasobów do wykorzystania potencjały każdej z marek. Ponadto może dochodzić do wewnętrznej konkurencji marek między sobą, czyli efektu kanibalizacji rynku lub marż. Gdy marek jest zbyt mało w portfolio ofertowym, na rynku mogą się pojawić nisze nie pokryte ofertą firmy. Tam gdzie firma nie ma ofert dla klientów nie będzie sprzedaży. Jest to szansa dal konkurentów na łatwe zdobycie nisz rynkowych.

Optymalna ilość marek w portfolio ofertowym pozwala na efektywnie wykorzystanie zasobów firmy i budowanie wysokiej skuteczności operacyjnej. Analizując efektywność portfela marek, zawsze pojawia się zagadnienie optymalnego składu portfolio ofertowego i architektury marki. Ile marek i ofert powinna firma mieć w swoim portfolio? Które marki mają największy potencjał wzrostu? Które marki najlepiej wykorzystują przeznaczone nakłady? Aby otrzymać odpowiedzi na te pytania, można przeprowadzić analizę całego portfolio. Audyt efektywności portfolio pokazuje, czy niektóre marki / rynki / oferty powinny być skonsolidowane, a może wyeliminowane lub sprzedane? Ocenia pozycje konkurencyjną poszczególnych ofert i ich wzajemne relacje i synergie. Dostarcza informacji o jakości całego portfolio jak i sile i perspektywach rozwoju poszczególnych jego elementów.

Architektura portfela ofert i strategia portfolio ofertowego, to strategia inwestowania w te części oferty firmy, które stymulują największy wzrost i najszybszy rozwój firmy. Oto lista zadań, które są stawiane w procesie budowania strategii rynkowej na podstawie audytu architektury marki i portfolio ofertowego:

Optymalizacja priorytetów, skoncentrowanie się na głównych rynkach o największym potencjale wzrostu i rozwoju.Określenie priorytetów dla marek i ofert, które są najbardziej wartościowe i będą przynosić korzyści.Koncentracja wydatków na priorytetowych rynkach, segmentach i klientach. Opracowanie planów marketingowych, obejmujących alokowania środków na rozwój i wykorzystanie portfela marek.Wybranie marek i ofert, dla których nie ma perspektyw na ich rozwijanie i utrzymanie.Usuwanie marek, które nie pasują do portfolio, psuja lub degradują wizerunek, lub stanowią zagrożenie i ryzyko dla całej organizacji.Wypełnianie nisz rynkowych i luk w ofercie firmy, pokrywanie ofertami nisz atrakcyjnych segmentów.Likwidacja wewnętrznej konkurencyjności między ofertami. Poszukiwanie i wprowadzanie synergii.Wprowadzenie ofert premium generujących najwyższe marże i wykorzystujące kompetencje firmy.

Ocena i wykorzystanie potencjału portfolio ofertowego i architektury marki

Marki się zmieniają, tak jak zmienia się otoczenie konkurencyjne. Optymalizacja i dostosowanie marki do uwarunkowań rynkowych i oczekiwań klientów czyni ją efektywniejszą. Właściwa analiza portfela może podkreślać, które marki są najlepiej przystosowane do obecnej sytuacji a które nadają się najlepiej do rozszerzenia. Nie wszystkie marki nadają się do wejścia na nowe rynki, nie wszystkie zostaną zaakceptowane przez nowe grupy klientów. Czym silniejsze i kompletniejsza jest architektura marki, tym lepiej marki są w niej wykorzystywane. To z kolei wpływa na rozwijanie i efektywność całego portfolio i ponadprzeciętny wzrost firmy.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak zarządzać portfelem wielu ofert aby maksymalizować zyski?

Jak zarządzać portfelem wielu ofert aby maksymalizować zyski?


Autor: JAROSŁAW FILIPEK


Firma, która ma wiele marek, może precyzyjnie budować oferty dla wybranych segmentów klientów. Jeżeli ma ich za dużo, rodzą się kłopoty w zarządzaniu skomplikowanym portfelem. Jak zbudować architekturę portfolio z optymalna ilością marek.?


Możemy wyszczególnić trzy główne strategie zarządzania architekturą portfela: porządkowanie czyli restrukturyzacja, wykorzystywanie czyli optymalizacja oraz rozwijanie czyli ekspansja. Cel tych działań jest z reguły jeden, poprawić efektywność biznesu. Firmy same wychodzą z inicjatywami zmian w swoich ofertach lub są do tego zmuszane, poprzez zmiany na rynku, zmiany potrzeb i oczekiwań klientów, zmiany u konkurentów. Zmiany w otoczeniu konkurencyjnym firmy to z jednej strony zagrożenie, z drugiej zaś strony olbrzymia szansa na pokonanie konkurentów, którzy na te zmiany nie reagują. Pewność siebie i swojej pozycji, brak pokory i niedocenianie konkurentów, są częstymi przyczynami utraty przez lata budowanej pozycji rynkowej.

Kiedy firmy powinny analizować swoje portfolio ofert?

Wachlarz sytuacji w jakich firmy muszą aktywnie zarządzać swoimi portfelami jest bardzo szeroki. Dynamika zmian na rynku jest tak duża, że próby zachowania status quo prowadzą do strat. W firmach o szerokim portfolio ofert jest to proces bardzo częsty, bo wynika z większej ilości ofert a więc i większej ilości rynków które należy kontrolować. Niestety nie zawsze stawiany na poziomie strategicznym. Wynika to z błędnego przekonania, że raz ukształtowana struktura i architektura portfela ofert jest stała i nie należy jej zmieniać. Przykłady wskazują, że tak nie jest. Nokia, która nie weszła na rynek smartfonów utraciła pozycję lidera. Polaroid, który zaniedbał rynek aparatów cyfrowych. Telewizory lampowe zastąpione zostały tranzystorowymi, reklama tradycyjna zastępowana jest reklamą internetową. Rynek nie stoi w miejscu.

Skuteczny audyt architektury marki.

Aby efektywnie zarządzać portfelem ofert potrzebny jest cykliczny audyt. Podstawowe pytania strategiczne, na które sobie trzeba odpowiedzieć to:

- Czy wizerunek firmy odpowiada obecnie stosowanej strategii biznesowej?

- Czy konkurenci zmienili swoją strategię, wprowadzili nowe oferty, lub może planują takie działania?

- Gdzie są najlepsze rynki, najszybciej rosnące? Jak zmieniają się potrzeby klientów?

- Czy portfolio ofert w obecnej strukturze realizuje wszystkie cele biznesowe?

Oraz pytania taktyczne, związane z rozwojem ofert:

- Czy w związku ze zmianą pozycji konkurencyjnej spółek na rynku zmieniła się ich rola w ofercie i potrzebne jest przemodelowanie architektury?

- Czy firma w sposób optymalny wykorzystuje synergie między ofertami? Czy synergia jest analizowana i mierzona, jaki ma wpływ na realizacje celów biznesowych?

Kontrola i analizy portfela ofert

Aby skutecznie reagować na zmiany w otoczeniu trzeba znać możliwe rozwiązania, aby wybrać w zależności od sytuacji to najlepsze. Warto, na podstawie katalogu symptomów, analizować zmiany i potencjalne zagrożenia w portfolio ofert, marek i submarek. Mogą one dotyczyć negatywnego wpływu sytuacji w marce nadrzędnej lub markach podrzędnych i przekładać się na całą ofertę i wizerunek firmy. Odpowiednio wcześnie podjęte decyzje i przeprowadzone działania obniżają koszty i tak koniecznego działania. Profilaktyka zawsze jest tańsza od leczenia. Można w tym celu opracować narzędzia oceny i kontrolingu portfela ofert. Pozwala to na optymalizację wykorzystania posiadanych zasobów (środki finansowe, ludzie, kompetencje) oraz doboru rozwiązań. Analizy portfela pokazują także, gdzie firma jest najsilniejsza, gdzie potrzeba uzupełnić portfolio o nowe oferty, jak wprowadzać dla kolejnych elementów do struktury oferty. Ocena wyłącznie wyników poszczególnych ofert i marek oraz brak kontrolingu całego portfela nie wskaże, gdzie najlepiej rozszerzać ofertę.

Stałe monitorowanie portfela ofert, jego dostosowania do potrzeb firmy i konkurencyjności pozwala na płynny i kontrolowany rozwój firmy w przyszłości, wejście na nowe rynki, rozszerzenie oferty i obszaru działania. Zarządzanie architekturą marek i synergiami wizerunkowymi wzmocnią konkurencyjność firmy poprzez wykorzystanie uzupełniających się ofert . Wyrównywanie siły i znaczenia ofert w portfelu ułatwia harmonijny rozwój całej organizacji.

Zarządzanie portfolio ofertowym i budowanie architektury marki jest procesem optymalizacji strategii rozwoju firmy. Daje menedżerom i zarządom odpowiedzi na pytania:

- Jak złożone powinno być naszym portfolio firmy wyrażony w ilości stosowanych ofert i marek, kanałów dystrybucji i ilości rynków na którym działa firma?

- Jak określić priorytety inwestycji w poszczególne marki i oferty i w oparciu o jakie wskaźniki rynkowe?

- Czy nasze portfolio ma najlepszą możliwą pozycję, i optymalnie wykorzystuje zasoby

- Czy wykorzystuje przyszłe możliwości rozwoju i może osiągać ponadprzeciętne wzrosty i zyski?

Wykorzystanie architektury marki do budowania przewagi rynkowej.

Budowanie architektury marki dla firm z szerokim portfolio ofertowym jest jedną z bardziej skomplikowanych strategii rynkowych. Z drugiej zaś strony, pozwala firmom na ekspansję i rozwój rynkowy, rozszerzanie oferty na nowe rynki, nowych klientów i nowe oferty. Dla jednej firmy rozbudowa portfela ofertowego jest realizacją strategii wzrostu, dla innych to proces uzupełniania oferty w celu zbudowania kompletnego portfolio, dla jeszcze innych to rozszerzanie działalności. Każde z wymienionych działań zwiększa szanse firmy na zbudowanie przewagi konkurencyjnej.


JAROSŁAW FILIPEK

http://www.codes.pl/

CODES Strategie od 1992 roku wspiera firmy w budowaniu strategii rynkowych opartych na wizerunku i wyróżniającej marce. Firma realizuje projekty strategii: rozszerzania marki na nowe rynki i nowe oferty, marki dla grup i holdingów, strategii wizerunkowych, budowy i zarządzania portfelem marek oraz łączenia portfeli marek po fuzjach i akwizycjach firm.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak wykorzystać własność intelektualną w biznesie? Strategie IP.

Jak wykorzystać własność intelektualną w biznesie? Strategie IP.


Autor: JAROSŁAW FILIPEK


Dzięki IP firmy mogą zwiększyć efektywność operacyjną aby firma była bardziej konkurencyjna na rynku. Można także zbudować wartość spółki, wykorzystując do tego IP a następnie drożej ją sprzedać. Składowe budowania wartości firmy.


Wyróżniamy dwie podstawowe strategie wykorzystania praw własności intelektualnej. Dla firm, które chcą bezpiecznie i długo zarabiać jest to zwiększenie konkurencyjności. Dla firm, które chcą szybko podnieść swoją wartość jest przygotowanie do transakcji sprzedaży firmy.

Przykładem firmy, która doskonale wykorzystuje własność intelektualną jest Apple. Na koniec roku 2010 wartość giełdowa firmy wynosiła 251,5 mld $ a wartość księgowa jedynie– 43,2 mld $. Wartość giełdowa była więc sześciokrotnie wyższa od wartości księgowej. Samą markę Apple wyceniano na 21,1 mld $., co dawało wzrost wartości marki rok do roku – 37%. Firma jest właścicielem wielu patentów, co dodatkowo podnosi jej wartość. Według oceny firm analizujących NYCE, w 500 największych firmach Giełdy w Nowym Yorku 80% wartości firm stanowią wartości niematerialne i prawne. Sukces Apple polega na zbudowaniu zamkniętego świata. Są w nim dobrze zidentyfikowani klienci, którzy otrzymują innowacyjne produkty, z prostym wzornictwem i dobrą funkcjonalnością. Gdy kupują odtwarzacz plików muzycznych, Apple od razu zapewnia im dostęp do sklepu, w którym mogą kupić muzykę. Na tym polega koncept biznesowy koncernu – unikalna oferta została stworzona przy wykorzystaniu strategicznie zarządzanej własności intelektualnej. A na to nakłada się jasna, konsekwentna polityka wizerunkowa. Dzięki temu to jedna z najbardziej pożądanych marek na świecie. A czasem wręcz przedmiot kultu. Jaki jest efekt tej strategii? W pierwszym dniu sprzedaży iPhone 4 rozszedł się w 1,5 mln egzemplarzy.

Drugim przykładem może być Google. Wartość giełdowa firmy wynosi 156,2 mld $ a wartość księgowa 40,6 mld $. Wartość marki to 43,6 mld $. Wzrost wartości marki rok do roku jest tylko o 1% mniejszy niż w przypadku Apple, i wynosi 36%.

Google bez wątpienia należy do najbardziej innowacyjnych firm na świecie. Chociaż jest praktycznie monopolistą na rynku reklamy internetowej, wciąż poszukuje obszarów, w których mógłby zaistnieć. Ostatnio z powodzeniem rozwija się na rynku technik mobilnych – ogromnym powodzeniem cieszy się rozwijany przez niego system operacyjny Android, firma wypuściła również smartfona Nexus. Dzięki temu przychód firmy stale rośnie.

Wyróżniamy dwie podstawowe strategie wykorzystania praw własności intelektualnej.

Dla firm, które chcą bezpiecznie i długo zarabiać jest to zwiększenie konkurencyjności. Aby sprzedawać z większą marżą Pfitzer, jako lider rynku, może co roku podnosić cenę Viagry. Aby sprzedawać więcej Coca-Cola, dzięki obecności na kolejnych rynkach, jest jednym z najwięcej zarabiających firm na świecie. Aby produkować taniej P&G dzięki programowi Connect+Develop zwiększył swoją produktywność o 50 proc.

Dla firm, które chcą podnieść swoją wartość jest przygotowanie do transakcji sprzedaży firmy. Przykładowe transakcje zakończone sukcesem. Aby uzyskać większe przychody z licencjonowania IBM prowadzi politykę licencjonowania swoich IP. Co roku zarabia na licencjach 1,5-2 mld dolarów nie ponosząc kosztów związanych z produkcją. Warto pilnować aby nie kupić marki zbyt drogo. Volkswagen kupując Rolls-Royce Motors zapłacił 790 mln $ za fabrykę wartą 250 mln $ i to bez marki. Jak nie sprzedać zbyt tanio pokazała firma Amati. Przynoszące co roku 30 mln dolarów straty Amati nie miałoby szansy na sprzedaż przedsiębiorstwa za 400 mln, gdyby nie jeden patent pozwalający nabywcy, Texas Instruments, na rozwinięcie technologii DSL. Aby nie zmarnować szansy na dobrą sprzedaż trzeba mieć strategie rozwoju. IBM pozbyło się dywizji odpowiedzialnej za produkcję komputerów za 1,75 mld dolarów na rzecz Lenovo, które potrzebowało jej by stać się czwartym graczem na światowym rynku PC. IBM skoncentrowało się na inny obszarach rynku IT.


JAROSŁAW FILIPEK

http://www.codes.pl/

CODES Strategie od 1992 roku wspiera firmy w budowaniu strategii rynkowych opartych na wizerunku i wyróżniającej marce. Firma realizuje projekty strategii: rozszerzania marki na nowe rynki i nowe oferty, marki dla grup i holdingów, strategii wizerunkowych, budowy i zarządzania portfelem marek oraz łączenia portfeli marek po fuzjach i akwizycjach firm.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Kolory a identyfikacja firm i produktów.

Kolory a identyfikacja firm i produktów.


Autor: Krzysztof Filipek2


Co powinieneś zrobić, aby Twoja firma została zauważona na rynku, a następnie była rozpoznawana przez klientów? Jak tworzyć unikalny i pożądany wizerunek? W jaki sposób dopasować barwy do charakteru firmy? Jak sprawić, aby opakowanie Twojego produktu wyróżniało się spośród opakowań konkurencyjnych.


Rola kolorów w systemie identyfikacji wizualnej

Kolorystyka firmowa jest jednym z podstawowych elementów systemu identyfikacji wizualnej, obok nazwy, logo firmy oraz czcionki. Kolor wpływa na styl przedsiębiorstwa i ułatwia jego rozpoznanie na rynku. Wybór barw zależy od założonego celu i przewidywanej reakcji odbiorców. Wykorzystując właściwą kolorystykę, kształtujemy tożsamość firmy, której odzwierciedleniem jest jej wizerunek.

Instytucje zajmujące się określoną działalnością mogą tę aktywność podkreślić za pomocą barw, np. organizacje koncentrujące się na ochronie środowiska stosują w swoim logo zazwyczaj barwy “ekologiczne”, takie jak: zielony, żółty, brązowy etc. Konsekwentne używanie barw pozwala przedsiębiorstwu odróżnić od siebie własne obszary działania. Aby podkreślić odrębność swych filii, Renault stosuje trzy kolory: żółty dla samochodów osobowych, czerwony dla ciężarowych, zielony zaś dla pojazdów rolniczych.

Dobór kolorystyki firmowej

Dokonując wyboru barw firmowych, trzeba wziąć pod uwagę: charakter prowadzonej działalności, cel, możliwość stosowania kolorystyki firmowej na opakowaniach, a także techniczne ograniczenia używania kolorów firmowych na nośnikach systemu identyfikacji wizualnej, wykonanych z różnego typu materiałów. Decydując się na barwę, która stanie się podstawą identyfikacji wizualnej, należy uwzględnić też wrażenie, jakie wywołuje na odbiorcach. Dobrze byłoby, gdyby wybrany kolor wyróżniał firmę spośród innych. Nie można również przesadzić z liczbą kolorów. Liczy się ich dobór pod kątem potencjalnego nabywcy, z uwzględnieniem takich czynników socjologicznych, jak: wiek, płeć, status społeczny, wykształcenie itp.

Dobór odpowiednich kolorów do kształtu logo i znaku graficznego ułatwia jego przyswojenie i zapamiętanie przez odbiorcę. Ich zestawienie z rodzajem czcionki może decydować o czytelności logo. Wybrane kolory firmowe w logo powinny poprawnie funkcjonować w połączeniu z innymi elementami systemu identyfikacji wizualnej firmy, czyli z nazwą i symbolem.

Przy wyborze kolorystyki firmowej należy również zadbać o bezpieczeństwo prawne symboliki firmowej. Nie tak dawno było głośno o sprawie dotyczącej znaków towarowych właściciela sieci stacji benzynowych British Petroleum. Jego charakterystyczne połączenie kolorów zielonego i żółtego wykorzystał właściciel kilku stacji benzynowych w Wielkopolsce. Sprawa trafiła do sądu, który uznał, że przedsiębiorca z Wielkopolski dopuścił się czynów nieuczciwej konkurencji oraz naruszył prawo ochronne na znaki towarowe upodabniając swoje logo do identyfikacji wizualnej koncernu. Trzeba pamiętać, że zgodnie z ustawą o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czynem tym jest takie oznaczanie przedsiębiorstwa, które może wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości przez używanie firmy, nazwy, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego logo używanego wcześniej zgodnie z prawem do identyfikacji innej firmy.


SYMBOLIKA to zespół projektantów identyfikacji wizualnej firm. Od 1992 pomagamy firmom budować indywidualny wizerunek. Zaprojektowaliśmy ponad 500 logo dla firm i produktów.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing szeptany

Marketing szeptany


Autor: Monika Ł.


Kiedy znany bloger, Kominek, skrytykował budyń Dr Oetkera, tysiące internautów, nagle podzieliła zdanie Kominka. Sprzedaż produktów tej firma spadła znacząco. A wszystko przez jeden wpis...


Marketing z8804859Q,Bloger--Kominek---czyli-Tomek-Tomczyk-moze-sobie-pozwolicszeptany ( whisper marketing, word of mouth marketing) korzysta z najprostszego narzędzia, jakim posługują się ludzie, tj. mowa. Społeczeństwo od zawsze lubiło rozmawiać, wymieniać się poglądami i rekomendować różne produkty. Marketing szeptany to bardzo nowoczesna forma marketingu, która poprzez wywołanie debaty na temat danego produktu, ma przyciągnąć uwagę konsumentów. Wywołanie debaty polegać ma na wytworzeniu pozytywnych opinii konsumentów.

Realizacja marketingu może odbyć się np., podczas:

wykonywania usług fryzjerskich, gdzie fryzjerka zachwala nowe produkty klientom

przekazywania opinii na temat produktów przez wynajętych agentów

wynajęci aktorzy, udający turystów, przekazują treść reklamy napotkanym przechodniom

Ponieważ reklamy właściwie nas otaczają, konsumenci coraz bardziej są rozdrażnieni przybywającą ich ilością. Twórcy reklam mają coraz cięższe zadanie, jeśli chcą wzbudzić zainteresowanie społeczeństwa. Jednak co ciekawe, opinie na temat wielu produktów coraz częściej wyszukiwane są u pani w sklepie, znajomej fryzjerki czy w Internecie. Decyzję wyboru danego produktu poprzedzają wizyty na forach, blogach i innych portalach, gdzie można wymienić poglądy.

„Spece” od marketingu szeptanego, promując dany produkt, zachwalają go na forach internetowych, blogach, czy portalach, wywołują debatę na temat produktu, tworzą pozytywny wizerunek marki czy nawet opłacają ludzi, którzy rekomendują towar.

Dzięki użyciu marketingu szeptanego, można przy bardzo niskim nakładzie, efektywnie i trwale wypromować towar. Przy wywoływaniu debat, można zapoznać się od razu z opinią konsumentów.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Mailing reklamowy - na co zwrócić uwagę

Mailing reklamowy-na co zwrócić uwagę


Autor: Krzysztof Dziechciarz


E-mail marketing jest jedną z najskuteczniejszych i najpopularniejszych form reklamowania produktów i usług. Jednak o skuteczności decyduje kilka czynników. Przy wyborze firmy mailingowej można popełnić kilka błędów szczególnie jeśli kierujemy się tylko ceną. Przeczytaj jakie.


E-mail marketing należy do najskuteczniejszych i najpopularniejszych form reklamowania produktów i usług. Działania e-mail marketingowe są w pełni mierzalne. Umożliwia nam to dostęp do statystyk, dzięki którym możemy sprawdzić, ile osób otworzyło e-mail, ile osób tego jeszcze nie zrobiło, ile osób pobrało plik bądź kliknęło w link.Ceny e-maili wynoszą od kilkunastu zł za 17 tys.użytkowników do ok.80 zł za 1000 użytkowników (bez kreacji graficznej maili).

Aby jednak e-mail marketing przyniósł efekty muszą być spełnione pewne warunki. Wszyscy odbiorcy mailingu muszą się zgadzać na przysyłanie wiadomości reklamowych. Lista adresowa musi być pozyskana legalnie za ich zgodą na otrzymywanie reklam. Inaczej możemy być posądzenie o spam. Najlepiej wybrać firmę, która potrafi nam targetować odbiorców tzn. wybrać region, miasto, płeć, wiek czy nawet dochody osób do których chcemy dotrzeć. Inaczej może się stać, że znaczna część maili dotrze do osób, które wcale nie są zainteresowane naszą ofertą. Niepotrzebnie wydamy pieniądze, a jedynym pożytkiem z tego będzie to, że zarobi firma rozsyłająca maile.

Odradzam korzystanie z firm, których baza adresowa osób została pozyskana w programach płacących za klikanie w link. Mailing do takich osób co prawda zwiększy nam wejścia na stronę i podkręci licznik, ale będą to wejścia nic nie warte. Jeśli zagłębić się w statystykę np. Google Analytics to zobaczymy, że czas spędzony na stronie z takiego wejścia wynosi 1s!.

Można to porównać do cofnięcia licznika w samochodzie. Po cofnięciu licznika z 300 tys. do 100 tys.nic faktycznie się nie zmieni poza stanem na liczniku, stan techniczny pojazdu będzie taki sam. Podobnie na naszej stronie zmieni się tylko stan licznika (w przypadku strony na większy), ale liczby klientów raczej nam nie przybędzie po odwiedzinach trwających 1sekundę.

Przy wyborze firmy mailingowej nie kierujmy się tylko ceną mailingu i wielkością bazy adresowej, ale również wartością tej bazy z naszego punktu widzenia.


www.ebiznes24h.info

www.datall.pl/sklep/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak marka wpływa na wartość firmy? Strategie budowania wartości firmy.

Jak marka wpływa na wartość firmy? Strategie budowania wartości firmy.


Autor: JAROSŁAW FILIPEK


Dobra marka to dużo więcej niż nazwa i charakterystyczne logo. Przywiązuje klientów, pozwala na uzyskiwanie większych marż i rozszerzanie. A z czasem staje się najważniejszym zasobem firmy. Wyceny marek wskazują, że marka może być więcej warta niż majątek materialny firmy.


Znaczenie marek jest widoczne gołym okiem. Każdy z nas, stojąc przed sklepową półką, w pierwszej kolejności sięga po produkty, które zna od lat. I raczej nikt nie zmieni swoich przyzwyczajeń tak długo, jak będą zaspokajały wszystkie oczekiwania.

Perspektywa konsumenta jest dość prosta. Jednak na markę uważnie patrzą również przedsiębiorcy i specjaliści od marketingu, zastanawiając się co sprawia, że klienci wybierają produkt konkurencji, a nie ich.

Z tego punktu widzenia warto dobrze przyjrzeć się kapitałowi marki. Pojęcie to zawiera w sobie rozpoznawalność, skojarzenia, lojalność klientów, ochronę prawną i możliwości jej rozwoju. Kapitał marki wzmacnia jej wartość i tworzy pozytywne skojarzenia w głowach konsumentów. Jak pokazują badania, jest on jednym z najważniejszych zasobów, którymi dysponuje firma.

Jako wartość niematerialna, kapitał marki pokazuje jej znaczenie wynikające z postrzegania jakości i skojarzeń, które mają klienci w związku z danym produktem. Na kapitał marki można patrzeć z trzech perspektyw.

Z finansowego punktu widzenia, oznacza ona dodatkową kwotę, którą klienci są gotowi zapłacić za dany produkt. Żeby zorientować się w jego wysokości, trzeba porównać jego cenę z produktem „no name”. Konsumenci są chętni dużo więcej za znany sobie towar, niż za ten, z którym nie mają żadnych skojarzeń.

Markę można również oceniać z perspektywy możliwości jej rozszerzania. Kiedy jakiś produkt osiągnie sukces komercyjny, firmy często decydują się na wprowadzenie kolejnych pod jego marką. Decyzja ta dyktowana jest wysokim poziomem świadomości, który pozwoli na znaczne oszczędności związane z promocją.

Z punktu widzenia klientów kapitał marki oznacza budzone przez nią skojarzenia, które są wyrażane w procesie zakupowym. Gdy konsumenci sięgają po dany produkt, to znaczy, że obdarzają go zaufaniem Taki stosunek najczęściej wynika z ich własnego doświadczenia.

Nie każda marka może pochwalić się wysokim kapitałem i dlatego firmy tak intensywnie inwestują w jego zwiększenie. W końcu oznacza on konkretne zyski. Poza tym jest jeszcze kilka korzyści, które firma może osiągnąć dzięki wysokiemu kapitałowi swoich marek.

Jednym z nich jest uzyskanie stabilności sprzedaży. Jednocześnie, dzięki niemu firma może powiększać swoje zyski poprzez zwiększanie udziałów rynkowych, uzyskiwanie większych marż i niższych kosztów promocji.

Poza tym taka marka, kiedy zajdzie potrzeba lub korzystna okazja, może zostać sprzedana za wyższą cenę. Nie jest jedynie oznaczeniem towarów, ale produktem samym w sobie. Można wycenić jej wartość i ocenić potencjał. Mając taką wiedzę o marce, można uzyskać lepsze warunki negocjacyjne podczas transakcji – sprzedaży, udzielania licencji czy franczyzy.

W jaki sposób zbudować wysoki kapitał marki? Po pierwsze trzeba określić pewne standardy, które będzie spełniać marka. To działanie ma na celu zidentyfikowanie oczekiwań konsumentów i umożliwienie pozytywnego odbioru produktu przez wzbudzenie ich zaufania i zainteresowania. Wyjątkowość marki pozwoli na zapamiętanie jej przez klientów i skłoni ich do lojalności. Ale odpowiednie zaprojektowanie jej to nie wszystko. Trzeba również na bieżąco reagować i dbać o to, żeby marka zyskiwała na wartości. Zarządzanie nią powinno być prowadzone w konsekwentny i spójny sposób. Jej przesłanie powinno być skorelowane z wszystkimi komunikatami, które wysyła sama firma, przez co oba wizerunki będą się wzajemnie wzmacniać. To jeden z najbardziej skutecznych sposobów do zbudowania silnego brandu.

W wielu przypadkach marka jest najważniejszym zasobem firmy. Budując jej wysoki kapitał – podnosimy wartość firmy i przyczyniamy się do osiągania przez nią lepszych wyników finansowych.


JAROSŁAW FILIPEK

http://www.codes.pl/

CODES Strategie od 1992 roku wspiera firmy w budowaniu strategii rynkowych opartych na wizerunku i wyróżniającej marce. Firma realizuje projekty strategii: rozszerzania marki na nowe rynki i nowe oferty, marki dla grup i holdingów, strategii wizerunkowych, budowy i zarządzania portfelem marek oraz łączenia portfeli marek po fuzjach i akwizycjach firm.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak budować wartość marki? Od czego zależy wartość marki?

Jak budować wartość marki? Od czego zależy wartość marki?


Autor: JAROSŁAW FILIPEK


Marki, w zależności od branży, stanowią od kilku do kilkudziesięciu % wartości całej firmy. Wartość marki zależy od jej siły: jak wpływa na sprzedaż, jakie marże generuje, jak można ją rozszerzać. Branding to strategia budowania siły rynkowej marki w oparciu o wizerunek.


Z pewnością kiedy myślimy o konkretnej marce (np. Volvo, Coca-Cola czy Boss), nie zastanawiamy się nad tym, skąd wzięła się nazwa ‘marka’ i od kiedy funkcjonuje w naszym kraju. Warto jednak sięgnąć do jej źródeł, by ukazać wartość marki zarówno dziś, jak i w dawnych czasach.

Wyraz 'marka' pochodzi z języka francuskiego (marque) i prawdopodobnie trafił do polszczyzny za pomocą języka niemieckiego (Marke) w końcu XIX wieku. Dzisiejsze słowo 'marka' w starogermańskim oznaczało 'granicę', 'pogranicze'. Jeszcze w XIX wieku polscy kelnerzy rozliczali się z właścicielami restauracji, w których pracowali przy użyciu tzw. sztonów lub liczbonów. Przy kupnie piwa posługiwano się specjalnym środkiem płatniczym – marką piwną, czego dowodem jest cytat Krasickiego zamieszczony w Słowniku polszczyzny Samuela Lindego: „Źle rzecz sądzić z pozoru. O! Marki! O! sztony! Któż by zgadł żeście czasem warte miliony?!”. Już wtedy – podobnie zresztą jak dziś – marka miała wartość. Ponadto, markę utożsamia się z nazwą lub znakiem firmowym rozpoznawanym wzrokowo, będącym połączeniem pewnego wzoru i odpowiednio dobranej kolorystyki oraz wycenianym na określoną sumę pieniędzy.

Wspomnieć należy, że przez pojęcie 'marka' rozumie się również atrybuty i właściwości przedmiotu, i są to zazwyczaj pozytywne cechy. Wypowiadając zdanie „To jest marka!”, mamy na myśli dobrą i silną markę. Każde przedsiębiorstwo dąży do tego, by jego marka była nie tylko rozpoznawalna, lecz także uznana przez otoczenie; aby zbliżała się do wzorca, zdobywając zaufanie i lojalność klientów. Wartość marki znajduje zatem swoje odzwierciedlenie nie w przedsiębiorstwie, lecz – w umysłach konsumentów. Cechy marki powinny mieć swoje przełożenie na korzyści funkcjonalne (np. samochód ma kierownicę, koła, które pozwalają się przemieszczać z jednego miejsca do drugiego, oraz bagażnik umożliwiający transport różnych rzeczy), emocjonalne (auto może być bezpieczne, komfortowe, eleganckie, w ulubionym kolorze klienta etc.) oraz autoekspresywne (posiadany samochód zdradza pewne cechy jego właściciela – Mercedesa zakupi ten, kto ceni sobie niemiecką solidność, rzetelność i dokładność).

Tak więc kapitał marki jest tym większy, im częściej marka obecna jest w świadomości klientów, czyli posługuje się nazewnictwem i symboliką wywołującym pozytywne skojarzenia wśród konsumentów. Na wartość finansową marki wpływa również jej jakość, która występuje w stosunku wprost proporcjonalnym wobec takich wartości, jak lojalność czy zaufanie (wierność) klienta. Dlatego tak ważne są kreacja marki oraz wypracowanie jej strategii zgodnej ze strategią biznesową firmy już na samym początku. Tworzenie marki umożliwia dobór odpowiednich atrybutów oraz tym samym decyduje o jej wizerunku. Takie działanie obarczone jest pewnym ryzykiem oraz wymaga czasu i nakładu pracy. Mimo to warto poświęcić mu uwagę, ponieważ gwarantuje ono przewagę konkurencyjną. Trzeba bowiem pamiętać, że klient nie kupuje konkretnych towarów, lecz – marki, które istnieją w jego świadomości i stanowią wyobrażenie produktów.

Aby jednak osiągnąć sukces, nie wystarczy skoncentrować się tylko na ładnym opakowaniu, wzbogaconym o znak i nazwę, przyciągającym uwagę odbiorcy. Marka bowiem to nie tylko nazwa i logo, lecz także własność chroniona prawnie, którą można sprzedać, nabyć lub zlicencjonować, zupełnie niezależnie od produkcji związanych z nią wyrobów. W przeszłości ograniczono marki do towarów FMCG (ang. Fast Moving Consumer Goods), czyli szybko rotujących w punktach sprzedaży, najczęściej produktów codziennego użytku i trwałych dóbr konsumpcyjnych. Dziś marki są właściwie obecne we wszystkich sektorach biznesu: począwszy od branży motoryzacyjnej, przez bankowość i usługi, a skończywszy na handlu detalicznym. Marki należą do najważniejszych aktywów finansowych powodujących wzrost sprzedaży i/lub marży, stabilizujących popyt w perspektywie długoterminowej oraz ułatwiających obecność w pożądanych kanałach dystrybucji.

O sukcesie decyduje wybór właściwej strategii marki, która zależy od własnych zasobów finansowych, unikatowej oferty, a także umiejętności w organizowaniu samodzielnych prac badawczo-rozwojowych, czyli od kontrolingu i monitoringu marki.

Licencjonowanie marki

Strategia ta polega na otrzymaniu pozwolenia – zgodnie z zawartą umową kontraktową – na używanie marki innej firmy w zamian za opłatę. Taka taktyka działania pozwala przedsiębiorstwu wejść na nowe rynki bez konieczności udoskonalania produktu nakładającego dodatkowe koszty. W rzeczywistości sprawdza się tylko w przypadku marek o znaczącej wartości dla konsumenta. Licencjonowanie to przeniesienie osobowości popularnej marki na produkt lub usługę tak, aby szybko uzyskać rozpoznawalność i dobrą pozycję na rynku. Proces ten pozwala zdobyć nowe kanały dystrybucji i reklamy, opanować nowe rynki oraz zwiększyć sprzedaż głównych produktów. Nowa lub nieznana firma może stać się dość szybko rozpoznawana i to dość małym kosztem. Jednak licencjonowanie nie oznacza tylko samych korzyści. Często niesie ze sobą ryzyko niedopasowania marki do produktu czy rynku docelowego. Ponadto, w przypadku źle obmyślonego planu i niedostatecznej koordynacji można zarzucić rynek produktami tej samej marki, co grozi „rozwodnieniem” marki.

Zakup / sprzedaż marki

Sposób zakupu lub sprzedaży marki zależy od celów marketingowych i finansowych przedsiębiorstwa. Transakcje dokonywane na markach oraz na pojedynczych znakach towarowych są najczęstszym w polskich warunkach przypadkiem zastosowania wyceny marki. Zwykle strony transakcji są zainteresowane uzyskaniem wiedzy na temat wartości marki lub portfela marek. Silna marka jest ważnym elementem aktywów każdej firmy i należy nieustannie podnosić jej wartość. W 1998 roku firma Brand Finance przeprowadziła badania w Kanadzie , USA i Wielkiej Brytanii, które pokazały, że przedsiębiorstwa posiadające marki silne w portfelach przyniosły swoim akcjonariuszom w długim okresie zwroty wyższe o średnio 40-60% w porównaniu ze spółkami bez marek.

Trzeba pamiętać, że uznane, dobrze zarządzane marki decydują o poprawie konkurencyjności gospodarki w skali krajowej, a także międzynarodowej. Dlatego warto kontrolować działania na marce na poziomie mikroekonomicznym, by odnieść jak najlepsze rezultaty na poziomie makroekonomicznym.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Szanse małych firm na sukces w Internecie

Szanse małych firm na sukces w Internecie


Autor: bor 321


Myślisz, że mała i młoda firma nie może poradzić sobie w konfrontacji z wielkimi korporacjami? Czasem wystarczy dobry pomysł, by pokonać konkurencję i mile zaskoczyć klientów. Również i w biznesie pieniądze nie zawsze zagwarantują sukces, bo w internecie każdy ma szansę. Również Ci najmniejsi.


Zakładanie własnej firmy jest coraz powszechniejszą praktyką w Polsce. Wiele osób, dziś szczególnie młodych, decyduje się na prowadzenie swojego biznesu. Często na arenie międzynarodowej mówi się o Polakach jako ludziach przedsiębiorczych. Mimo, że obowiązujące u nas przepisy i biurokracja nie ułatwiają prowadzenia własnej działalności, to jednak nie zraża to coraz większej liczby Polaków do spróbowania własnych sił w prywatnym biznesie. Na początku są marzenia, wysokie cele, ambicja i mnóstwo zapału. Niestety szara rzeczywistość okazuje się być brutalna i wielu zapalonych przedsiębiorców nie radzi sobie z konkurencją czy po prostu samodzielnym prowadzeniem firmy. Zaistnienie w świadomości klientów to podstawa do dalszej żywotności biznesu. Nie tak łatwo jest jednak zapisać się w pamięci ludzi, którzy codziennie zasypywani są ogromem różnego rodzaju informacji, w znacznej mierze stanowiących treść marketingową.

Zazwyczaj do rozkręcenia biznesu potrzebna jest odpowiednia kampania marketingowa. Początkujący przedsiębiorcy nie mają jednak na tyle dużych środków finansowych, by móc pozwolić sobie na takie przedsięwzięcie. Znane, ogromne i bogate firmy i korporacje stać na kampanie marketingowe na wielką skalę. Zwykli ludzie, którzy po prostu chcą pokazać szerszemu gronu swoją pracę i jej owoce częstą lądują na samym końcu tego wyścigu szczurów. Takie osoby muszą szukać oszczędności gdzie się da i liczyć na własną kreatywność. Często da się osiągnąć sukces nie wydając wielkich pieniędzy, ale do tego potrzebny jest dobry pomysł, który porwie wielu.

Do pokazania się światu najlepsze są media. Telewizja, radio, gazety, internet. Wszyscy wiedzą, że z tych czterech wymienionych największy potencjał, przy jednocześnie najniższych kosztach, ma właśnie sieć internetowa. Nie ważne czy biznes kierowany jest do ludzi młodych czy starych, wykształconych czy nie. Jeśli w internecie zrobi się wystarczająco głośno o danym produkcie czy firmie, to niedługo marketing szeptany rozniesie wieść o danej działalności daleko poza kręgi internautów. Jak już zostało powiedziane, najważniejszy jest pomysł. Można wykorzystać wiele aplikacji, portali i innych wytworów internetu. Ogromna ilość produktów zyskała popularność dzięki kampaniom przeprowadzanym za pośrednictwem portali społecznościowych typu Facebook czy Nasza-klasa. Dziś, gdy komunikacja i wymiana informacji odbywa się tak łatwo i szybko, warto wykorzystać narzędzia internetowe do własnych celów. Maile, interesujące zdjęcia, śmieszne filmiki, zaskakujące akcje, animacje czy piosenki...Wybór środka przekazu jest wielki, a kluczem do sukcesu jest niewątpliwie kreatywność.

ComputerWchodząc w świat internetu przedsiębiorca musi jednak w pewien sposób dostosować się do jego wymogów. Kampania internetowa może również wymagać dużych pieniędzy na zatrudnienia agencji interaktywnych, programistów czy grafików. Wszystko zależy od pomysłu. Jeśli uda nam się wpaść na coś nietuzinkowego, to może obejdziemy się bez wielkich wydatków. Mimo wszystko pojawiając się w internecie trzeba mieć przynajmniej własną stronę www. Kolejne koszty? Niekoniecznie. Wystarczy dobrze się rozejrzeć a znajdzie się tanie strony internetowe. Można komuś zlecić zbudowanie serwisu, ale w przypadku początkujących lub niewielkich firm warto spróbować własnych sił również na tym polu. Są narzędzia i aplikacje, które umożliwiają stworzenie strony www bez umiejętności programowania czy udziału grafika. Skoro Polacy są tak przedsiębiorczy, to takie rozwiązanie powinno przypaść im do gustu. Rynek kreatorów www kwitnie. Wystarczy przejrzeć oferty i kto wie, czy nie najłatwiej będzie samodzielnie zrobić witrynę swojej firmy.

Mając własną stronę internetową i pomysł na niedrogą a zaskakującą kampanię, każdy przedsiębiorca może osiągnąć sukces. Polska natura obok przedsiębiorczości wyróżnia się także skłonnością do narzekania i niezadowolenia. Często mówimy, że przecież nie damy rady pokonać wielkich korporacji i ugruntowanych marek. Nikt nam jednak nie każe tego robić! Wystarczy zaistnieć w świadomości naszych klientów. Dobra kampania internetowa powinna załatwić tę sprawę, a jak widać do tego celu niekoniecznie potrzebne są wielkie pieniądze. Polaku rusz więc głową i pokaż się światu. Kreatywność połączona z przedsiębiorczością może zdziałać cuda. Internet jest środowiskiem, w którym każdy może osiągnąć sukces, dlatego właśnie Ci najmniejsi powinni próbować swoich sił u internautów.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Skuteczne metody darmowej promocji

Skuteczne metody darmowej promocji


Autor: allart


W internecie istnieje wiele miejsc, w których możesz polecać wybrane przez siebie produkty i serwisy w celach zarobkowych. Każde nawet najprostsze sposoby mogą wpłynąć na Twój sukces i okazać się odpowiednimi.


Alternatywą dla osób nie posiadających ogromnych, bądź żadnych pieniędzy na kampanie reklamowe i promocję w sieci, na pewno jest połączenie wielu działań skupiających się na jednym celu, PROMOCJI.

Każdy kto poważnie myśli o zarabianiu w sieci nie powinien bagatelizować darmowych rozwiązań, nawet posiadając ogromne pieniądze na reklamę.

Darmowe sposoby na pokazanie i zaprezentowanie produktów - usług szerokiej rzeszy internautom. Osiągnąć moment gdy Użytkownicy internetu sami między sobą wymieniają się informacjami o polecanym przez nas produkcie, to marzenie każdego sprzedawcy, nie tylko internetowego.

Nie musisz znać się na informatyce, nastaw się jednak na konieczność posiadania własnej strony bądź bloga, nawet najskromniejszego. Jest wiele serwisów, które umożliwiają darmowe rozwiązania. Okaże się to niezbędne do utrzymywania stałego kontaktu z Użytkownikami internetu.

Na początku jednak nawet nie potrzebujesz tworzyć własnych stron internetowych, a co za tym idzie ponosić kosztów związanych z ich utrzymaniem. W późniejszym czasie, gdy zajdzie już taka potrzeba możesz założyć darmowy blog, bądź stronę.

Systematyczna praca nad zdobywaniem Klientów - Użytkowników, na pewno przyniesie zamierzone efekty.

Twoim atutem okaże się to, że działając i zarabiając pierwsze złotówki, już teraz na samym początku wiesz o tym, że warto przeznaczyć je na dalszą promocję. Mając to na uwadze, zawsze będziesz w stanie na to odłożyć.

Na początku korzystaj z tego co masz do dyspozycji w sieci. Jeżeli nie znasz się na budowaniu stron internetowych, na mechanizmach rejestracji domen, skup się na tym co możesz osiągnąć korzystając z istniejących serwisów.

e-mail
Podstawowym i darmowym sposobem promocji, jest stopka w adresie e-mail. Stwórz taki podpis, który umożliwi Ci podczas zwykłej korespondencji e-mail ze znajomymi polecanie – promowanie swojej strony, wybranych produktów, bądź artykułów.
Sprawdź czy Twój system poczty e-mail posiada możliwość auto-odpowiedzi podczas Twojej nieobecności. Pozwala to na udzielenie krótkiej informacji zwrotnej, w której możesz podziękować za nawiązanie kontaktu i umieścić również swój link do strony.

mailing
Tutaj musisz zapoznać się z obowiązującym prawem, w sytuacji gdy będziesz przeprowadzać go samodzielnie. Na sukces takiej formy działania ma wpływ wiele czynników, które warto na początku poznać. Do podstawowych należą między innymi, dobór odpowiedniej grupy docelowej, treść i sposób przedstawienia Twojej oferty.

Profile w serwisach społecznościowych
To sposób na zdobycie kontaktów z innymi Użytkownikami internetu. Własna stopka w takim portalu, to sposób na promocję.
Pamiętaj jednak, że zawsze należy sprawdzić czy serwis w swym regulaminie dopuszcza możliwość umieszczania w niej linków partnerskich.

Artykuły
Pisanie artykułów i zamieszczanie ich w serwisach z Darmowymi Artykułami do przedruku. Pisz takie artykuły i zamieszczaj w serwisach. Daje to ogromne korzyści, możesz w jego treści zamieścić link do swojej strony, bądź jako autor takiego artykułu swój podpis, który też może przekierowywać na Twoje strony, lub blog. Artykuły takie inni wydawcy internetowi stron i blogów, zamieszczają w celu urozmaicenia treści własnych serwisów. Twoje strony dodatkowo zapewniają sobie wartościowe przekierowania.

Własny Poradnik - Kurs
Napisz własny Poradnik na ulubiony temat, opublikuj go za pomocą darmowego autorespondera. Kolejne części takiego Poradnika, Szkolenia będą rozsyłane automatycznie, w z góry zaplanowanych przez Ciebie odstępach czasowych.

Ministrony
Ministrony, bądź strony tematyczne poświęcone danemu zagadnieniu z artykułami poświęconymi produktom - usłudze. Twórz takie strony w własnym serwisie i pozycjonuj je, wtedy podczas wyszukiwania w wyszukiwarce internetowej, Twoje strony będą widoczne w jego wynikach.

Takich możliwości jest bardzo wiele, a co najważniejsze nie wymagają inwestycji finansowych. Do wszystkich niezbędnych zadań możesz wykorzystywać darmowe rozwiązania, jest to bardzo ważne gdy nie posiadasz początkowego kapitału, na rozruszanie własnego e-biznesu.

Należy ubolewać, że nie do końca można mówić o darmowym funkcjonowaniu w sieci. Spowodowane jest to istotnym faktem, mianowicie opłatą za korzystanie z internetu, która niestety w naszym kraju ma zastosowanie i nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie to ulegnie zmianie.


Udostępnione przez: allokonserwis

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

niedziela, 3 stycznia 2016

E-hostessy pomogą w wirtualnych zakupach

E-hostessy pomogą w wirtualnych zakupach


Autor: Joanna Jastrzębska


Po raz pierwszy w Polsce wystartowała kampania internetowa, w której hostessy wykorzystując serwisy społecznościowe, fora, chaty oraz platformy wideo będą informować o wirtualnych produktach i usługach.


E-hostessy będą reprezentowały markę podobnie jak w marketach, czy na targach branżowych, tym razem jednak wyłącznie w sieci. Dzięki temu będą bliżej osób poszukujących usług internetowych, by rekomendować ofertę uti.pl.

Do udziału w kampanii zostało zaproszonych pięć uczestniczek programu partnerskiego uti.pl. Ich głównym zadaniem będzie budowanie społeczności wokół tematów związanych z usługami i aplikacjami internetowymi umożliwiającymi aktywne zaistnienie w internecie, począwszy od tworzenia stron www, blogów, forów, a skończywszy na aplikacjach biznesowych, takich jak np. systemy CRM, wirtualne biura obsługi klienta. Dzieląc się wiedzą na wybrane zagadnienia internetowe dziewczyny będą wspierały w decyzjach zakupowych, pomogą dobrać aplikację w zależności od potrzeb konsumentów, wyjaśnią w jaki sposób efektywnie je wykorzystywać. Będą także oferowały bezpłatne testowanie usług wirtualnych.

Z e-hostessami będzie można porozmawiać osobiście za pośrednictwem chatów, forów oraz platform społecznościowych, m.in. na Facebooku. Ich kobiecy punkt widzenia na usługi webowe z pewnością pozwoli laikom na lepsze zrozumienie zagadnień informatycznych oraz pomoże w poruszaniu się gąszczu aplikacji internetowych.

"Podjęliśmy wyzwanie przeniesienia typowej kampanii merchandisingowej do Internetu w myśl zasady, że dwie na trzy decyzje zakupowe są podejmowane na miejscu sprzedaży. Stąd pomysł, by wykorzystać pewne elementy tradycyjnego marketingu bezpośredniego w wersji online. E-hostessy, pełniąc funkcję ambasadorek marki, będą wspierać naszych klientów w decyzjach dotyczących wyboru usług i aplikacji webowych" – mówi Dariusz Korona, szef Supermarketu Usług Internetowych uti.pl

Na potrzeby kampanii zostało przeprowadzonych kilkanaście sesji fotograficznych z udziałem e-hostess w atrakcyjnych stylizacjach. Zdjęcia będą udostępniane na stronach fanowskich dziewczyn. Wkrótce w sieci pojawią się również filmy wideo oraz instruktażowe screencasty z ich udziałem. Uzupełnieniem akcji jest nowy serwis internetowy uti.pl, nawiązujący szatą graficzną do marketowych gazetek produktowych.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Identyfikacja wizualna firm. Budowanie wysokiej świadomości i znajomości marki.

Identyfikacja wizualna firm. Budowanie wysokiej świadomości i znajomości marki.


Autor: Krzysztof Filipek


Aby firma była dobrze znana na rynku potrzebne jest jak najczęstsze i jak najlepsze jej prezentowanie. Firmy używają do tego elementów symboliki: nazwy i logo. System identyfikacji wizualnej to kompleksowe podejście do budowania świadomości marki.


Życzeniem każdego menedżera jest, aby firma była powszechnie znana oraz aby jej wizerunek był lepszy od konkurentów. Unikalny wizerunek odróżnia firmę od konkurencji oraz prezentuje jej indywidualny styl i charakter, informuje czym się zajmuje i co wyjątkowego oferuje klientom.

Wysoka świadomość firmy kształtowana jest przez konsekwentnie stosowaną identyfikację werbalną (nazwa, slogan firmowy, hasła) oraz identyfikację wizualną (corporate identity). Im częściej otoczenie styka się z naszą marką tym firma jest lepiej znana. Ważne jest nie tylko ilość prezentacji naszego logo i nazwy ale i jakość tej prezentacji. Systemy identyfikacji wizualnej obejmują projekty unikalnego logo firmowego w formie znaków graficznych oraz markowania elementów działania firmy oznaczeniami firmowymi. Unikalne i sugestywne logo będzie łatwo zauważone i zapamiętane przez klientów.

Księga Corporate Identity to katalog wiedzy na temat sposobów i zasad stosowania logo firmowego, znaków towarowych, graficznych oznaczeń marek. Celem opracowania księgi jest jak najlepsze zaprezentowanie logo. Zawiera ona wszelkie niezbędne informacje, zalecenia i wskazówki na temat stosowania symboliki firmowej (nazwy, logo, znaków towarowych), używania kolorów i typografii firmowej.

Księga SIW jest wewnętrznym dokumentem katalogującym projekty oznakowania wszystkich nośników identyfikacji, opakowań produktów, materiałów reklamowych. Rozbudowane księgi zawierają ponadto katalogi zdjęć, opisy technologii produkcji nośników identyfikacji, formularze zamówień, procedury realizacji prac. Zawarte w księdze identyfikacji wizualnej wytyczne powinny obejmować komplet materiałów i nośników oznakowujących działania firmy. Papeterie, oznakowanie firmy, oznakowanie placówek, pojazdy firmowe, projekty gadżetów i upominków, ubrania pracownicze, materiały biurowe, to tylko niektóre grupy elementów opisane w manualu identyfikacji. W przypadku dużych systemów podzielona jest na rozdziały grupujące poszczególne nośniki pod względem ich funkcji i przeznaczenia. Integralną częścią jest księga znaku, definiująca nazewnictwo firmy oraz budowę zasady stosowania logo firmy.

Księga znaku (księga marki, logobook, logo manual) jest dokumentem:

a) ułatwiającym zarządzanie systemem identyfikacji wizualnej firmy,

b) prezentującym budowę i zasady stosowania wszystkich dozwolonych form logo,

c) umożliwiającym projektowanie elementów identyfikacji wizualnej,

d) narzędziem kontroli jakości produkcji elementów identyfikacji i reprodukcji logo.

Dokumentacja może występować w formie elektronicznej lub tradycyjnej, drukowanej. Najwygodniejszą formułą jest elektroniczny podręcznik dostępny przez internet. Ta forma dokumentacji może być na bieżąco aktualizowana, więc nie ma problemów z dystrybucja niepoprawnych lub zdezaktualizowanych wzorców. Elektroniczna forma księgi daje szerokie możliwości w zarządzaniu identyfikacja firmy. Poczynając od nadawania uprawnień i dostępu do wiedzy, można zbudować wokół ksiąg forum i gromadzić informacje i opinie o logo firmy i jego zastosowaniach. Dobrze zaprojektowana dokumentacja jest efektywnym narzędziem marketingowym, wpływa na jakość reprodukowania symboliki firmowej. Dobrze odwzorowywane logo firmy to podstawa budowania świadomości marki. Dodatkowym argumentem za opracowaniem księgi identyfikacji i księgi logo jest znaczne obniżenie kosztów produkcji elementów identyfikacji. W pełnej księdze znajdują się pełne opisy technologii, zalecenie co do materiałów i technik reprodukcji. W najbardziej zaawansowanych opracowaniach znajdują się opisy i procedury realizacji zamówień wraz z pełna dokumentacją. Firmy posiadające zapisaną w tej formie dokumentację nie mają kłopotów z utrzymaniem jakości reprodukcji logo, właściwym jego pozycjonowaniem na materiałach informacyjnych i marketingowych. Wpływa to na skrócenie czasu prac przygotowawczych i projektowych, dzięki czemu personel marketingowy może poświęcać czas na inne działania.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak poprawnie wykorzystywać logo firmy?

Jak poprawnie wykorzystywać logo firmy?


Autor: Krzysztof Filipek2


Księga znaku (logo book) to zestawienie w jednym dokumencie wszelkich informacji i wzorców niezbędnych do poprawnego i skutecznego stosowania symboliki firmowej, systemu identyfikacji wizualnej i zarządzania wizerunkiem firmy.


Logo firm, symbole i znaki towarowe to podstawowe narzędzia marketingowe jakimi posługuje się każda firma. Aby spełniały powierzone im funkcje muszą posiadać instrukcję ich stosowania.

Księga znaku (logo book) to zestawienie w jednym dokumencie wszelkich informacji i wzorców niezbędnych do poprawnego i skutecznego stosowania symboliki firmowej, systemu identyfikacji wizualnej i zarządzania wizerunkiem firmy. Księga znaku (inne nazwy: logobook, folder symbolu) opisuje zasady stosowania symboliki werbalnej (nazwa firmowa, slogan firmowy, hasło reklamowe) i symboliki wizualnej (logo firmy, znak firmowy, logotyp lub logoznak). W części dotyczącej symboliki werbalnej znajdują się zasady pisowni i odmiany. W części dotyczącej symboliki wizualnej opisana jest budowa logo i wszelkich jego odmian oraz zasady umieszczania na płaszczyźnie oraz w pobliżu innych form graficznych, opis czcionek firmowych, kolorów firmowych i przykłady niedozwolonego stosowania.

Księga znaku może być integralną częścią księgi identyfikacji wizualnej lub osobnym podręcznikiem, przeznaczonym dla pracowników firmy, wykonawców nośników identyfikacji wizualnej, agencji reklamowych, firm PR, dziennikarzy itp. Spełnia bardzo ważną rolę w przypadku firm o rozbudowanej strukturze organizacyjnej i w grupach kapitałowych, ułatwiając zarządzanie symboliką grupy. Specjalną rolę spełnia w przypadku licencjonowania marki, ułatwiając definiowanie zakresu i zasad udzielenia licencji.

Dokumentacja może występować w formie elektronicznej lub tradycyjnej drukowanej. Najwygodniejszą formuła jest elektroniczny podręcznik dostępny za pośrednictwem strony internetowej. Taka forma dokumentacji jest na bieżąco aktualizowana. Możliwe jest budowanie uprawnień zarówno obejmujących dostęp do materiałów i wiedzy jak i możliwości ingerowania w treść. Dobrze zaprojektowana dokumentacja jest silnym narzędziem marketingu wewnętrznego, podnosi jakość reprodukowania symboliki firmowej a przez to wpływa na budowanie świadomości marki. Dodatkowym argumentem za opracowaniem księgi identyfikacji i księgi logo jest obniżenie kosztów produkcji elementów identyfikacji i zdecydowane poprawienie jakości prezentacji logo firmowego.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Najpierw ustaw drogowskaz

Najpierw ustaw drogowskaz


Autor: Przemysław Pochyły


Co robisz przed wybraniem się w trasę samochodem? Tankujesz samochód, sprawdzasz poziom płynu do spryskiwaczy, oleju, płynu hamulcowego i ciśnienie w oponach. Coś jeszcze? Ustalasz trasę przejazdu. Co jest do tego konieczne? Mapa? Może się przydać, ale jest coś ważniejszego – cel podróży. A co gdy zaczynasz swój biznes?


Nie sposób jechać nie wiedząc dokąd jedziesz… skąd będziesz wiedział, którędy dojechać? I przede wszystkim, skąd będziesz wiedział, że już dojechałeś?

PO CO TO ROBISZ?

Zanim zaczniesz cokolwiek robić – określ sobie cel. Cel, który będzie ci towarzyszył przez cały czas, aż do jego osiągnięcia. Pamiętaj, że musi to być cel możliwy do osiągnięcia. Trudno stawiać sobie za cel kupienie wilii z basenem i garażem pełnym mercedesów, jeśli dopiero zaczynasz swój biznes. Twój cel, musi być dla ciebie jak drogowskaz. Jak punkt orientacyjny na horyzoncie

Zanim określisz swój cel – poczekaj jeszcze chwilkę. Nie stawiaj sobie celów w stylu: „w tym tygodniu zrekrutuję 10 osób”, czy „do przyszłego miesiąca osiągnę poziom 9%”. Tak sformułowany cel w niczym ci nie pomoże. Co ci da jego osiągnięcie? Jaki będziesz mieć z tego zysk? Będziesz więcej zarabiać? A co zrobisz z tymi pieniędzmi? Pojedziesz na wakacje? Czyli twoim celem jest wyjazd na wakacje.

Rozumiesz teraz, o co chodzi?

Twój cel musi dawać ci chęć do pracy. Musi cię motywować. Cel sformułowany jako zdobycie poziomu 9% jest niewymierny… trudno go sobie wyobrazić. Trudno go „poczuć”.

A teraz wyobraź sobie twój cel. Taki, który możesz osiągnąć i doda ci mocy do pracy. Jak wyjazd na upragnione wakacje.

A teraz najzwyczajniej w świecie zacznij go realizować.

A ty jaki cel sobie postawiłeś?


Autorem powyższego artykułu jest Przemysław Pochyły.
Więcej artykułów tego autora znajdziesz na:
www.przemyslaw-pochyly.nstrefa.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak wybrać dobrą nazwę

Jak wybrać dobrą nazwę


Autor: Maria Orkwiszewska


Rokrocznie pojawiają się na rynku nowe nazwy - śmieszne, abstrakcyjne, pomysłowe czy też absurdalne, które jednak funkcjonują obok siebie bezkonfliktowo. Jak to możliwe? Jak stworzyć nazwę, która będzie się odróżniać od setek funkcjonujących w obiegu i nie będzie ich repliką?


Odpowiedź jest prosta - musi posiadać gwarancję udzieloną przez urząd patentowy, który czuwa nad indywidualnym charakterem każdej nazwy. To on zapewnia, że nazwy istnieją obok siebie bez problemu, a co najważniejsze nie wkraczają w zakres znaczeniowy konkurencji.

Nazwa gwarancją sukcesu

Każdej firmie zależy by wyróżnić się na rynku poprzez własną oryginalną nazwę. To ona decyduje przecież w dużej mierze o sukcesie. Pozwala zaistnieć wśród konkurencji dlatego tak ważne jest by była dobra, a przede wszystkim nośna. Jej indywidualny charakter decyduje w końcu o samym zauważeniu firmy na rynku, jej postrzeganiu jak również sile przebicia i możliwości rozwoju. Dlatego też tak wiele firm zanim zdecyduje się na wejście na rynek ze swoim produktem dobrze analizuje potencjalną nazwę, która przybliży ich do odniesienia sukcesu. Gdy ta będzie gotowa by sprostać wymaganiom konkurencji i rynku produkt trafia do sklepów. Doskonałym przykładem są marki znane dziś na całym świecie jak Coca-Cola, Puma, Sony, których nazwy oczywiście dzięki ofensywnym akcjom marketingowym przeszły już do historii. Ich przyjazna i prosta nazwa dość łatwo wpada w ucho i zapada w pamięć odbiory niezależnie od języka, którym się posługuje.

Zdarza się także, że nazwy zaczynają funkcjonować w języku potocznym wskazując na nazwę produktu, a nie firmę, która jako pierwsza go wyprodukowała. Doskonałym przykładem są adidasy funkcjonujące nie jako nazwa firmy czy marka obuwia lecz zwykłe określenie sportowego obuwia. Podobnie jest w przypadku potocznego określenia taśmy klejącej - scotch lub pampersów, których nazwy zadomowiły się w codziennym słownictwie jako sam produkt abstrahując od materiału czy techniki w jakiej zostały wykonane.

Moda jest w cenie

Nazwy ulegają jednak modzie. Trend, jaki w określonym czasie panuje daje się również zauważyć w nazwach pojawiających się na rynku. Coraz więcej z nich odzwierciedla technikę, która zdominowała nasz dzisiejszy świat stąd wiele nazw zawiera angielskie skróty czy symbole. Nawiązują one do Internetu (net), usług realizowanych poprzez drogę elektroniczną (@) czy tez on line (e-pay), a to pociąga za sobą skojarzenia związane z nowoczesnością i potencjałem rozwojowym.

Ciekawe jak wiele z nazw pojawiających się na rynku przetrwa próbę czasu. Jak wiele z nich po upływie pierwszego zauroczenia nowością utrzyma swoją pozycję wśród grona podobnych już istniejących. Ile z nich zostanie zaakceptowanych, a ile zdominuje świadomość odbiorów na tyle by po jakimś czasie niepostrzeżenie wkraść się do potocznego języka.

Jaka jest dobra nazwa

Nazwy są różne – jedne są mniej, inne bardziej atrakcyjne, łatwiej zapadające w pamięć i przyciągające uwagę. O jednych mówimy, że są ładne, a inne z kolei brzydkie. Ale o jakiej nazwie można powiedzieć, że jest dobra? Nazwa powinna pasować do firmy. Mając różne przykłady, jesteśmy w stanie powiedzieć co najwyżej, która ładnie brzmi, a która nie. Jednak to nie znaczy, że odpowiednio wypełnia swoją funkcję. Nazwa ma przede wszystkim identyfikować naszą firmę. Opisywać ją. Sprawić, że nie zostanie pomylona z żadną inną. Nazwa ma również być elementem komunikacji marketingowej. Ma uwodzić klienta, zachęcać go do wypróbowania jej produktów czy usług. Aby właściwie wypełniała swoje funkcje, należy zadbać o kilka rzeczy.

Po pierwsze – rozpoznawalność. Nazwa musi być łatwa do wypowiedzenie i napisania. To, czy taka będzie, zależy od rynku, na którym działa firma. Wiadomo, jeśli przedsiębiorstwo eksportuje za granicę, to tamtejsi odbiorcy mogą mieć problemy z zapamiętaniem słowa, w którym są fonemy z języka polskiego. Tak samo w Polsce, zastosowanie obcojęzycznej nazwy może skutkować tym, że nie klienci będą mieli problem nawet z rozróżnieniem jej na półce sklepowej, bo nie będą wiedzieli, jak się ją pisze.

Po drugie – atrakcyjność. Dość łatwo możemy stwierdzić, które nazwy są ładne, a które brzydkie. Estetyka brzmienia, czyli eufonia, wpływa na postrzeganie nazwy i firmy. Francuskie nazwy perfum są dobrze odbierane w Polsce, bo kojarzą się ze zmysłowością i elegancją. Z kolei Fabryka Specjalistycznej Armatury Kanalizacyjnej (lub jej skrót WSAK) nie jest zbyt przyjemna dla ucha. Jednocześnie, dzięki wykorzystaniu różnych morfemów, skojarzeń, słów, nazwa może mieć nadany ładunek znaczeniowy, który sprawi, że będzie ona przekazywała pewien pozytywny komunikat do odbiorcy. Jako przykład można podać Emperię, firmę z rynku dystrybucji. W swojej nazwie ma zakodowane dwie ważne cechy – skalę działalności oraz wiarygodność. To ważny komunikat, zwłaszcza dla inwestorów giełdowych.

Po trzecie – unikatowość. Na każdym rynku panują pewne konwencje. W branży transportowej są firmy z cząstką „trans” a w budowlanej „bud”. Aby się odróżnić, należy wystrzegać się tworzenia konstrukcji z ich użyciem.

Po czwarte – i co najważniejsze – bezpieczeństwo. Każda nazwa, jeśli chcemy budować sukces, powinna być bezpieczna. To oznacza, że powinno się ją dać zarejestrować. O tym, czy jest rejestrowalna, decyduje urząd. Nazwa musi spełniać kilka przesłanek. Powinna się różnić od tych istniejących. Bez względu na to, jak doskonałą i dobrze brzmiącą nazwę przygotujemy, będzie bezużyteczna, jeśli nie będzie się dało jej zarejestrować.

Aby połączyć wszystkie te wymagania, najlepiej zwrócić się z prośbą o pomoc do firmy, która zajmuje się nazewnictwem. Specjaliści stworzą taką nazwę, która będzie nośnikiem komunikatu marketingowego i jednocześnie, zapewnią jej ochronę prawną.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak bezkosztowo zwiększyć wartość pojedynczego zakupu?

Jak bezkosztowo zwiększyć wartość pojedynczego zakupu ?


Autor: Jacek Pietrasiuk


Dziś przedstawię dwie techniki powiększające średnią wartość transakcji. Mimo tego, że są to jedne z najprostszych technik, to w praktyce są one stosowane niezwykle rzadko. Powinny być natomiast zawsze stosowane, ponieważ nie wiążą się praktycznie z żadnymi dodatkowymi kosztami. Te techniki to Cross-selling i Up-selling.


Cross-selling polega na zaproponowaniu klientowi dodatkowego produktu uzupełniającego. Złożenie propozycji może nastąpić jeszcze w trakcie rozmowy na temat pierwszego produktu. Sprzedawca może zaproponować taki produkt alternatywny również po zawarciu transakcji. Jednak najczęściej propozycja zakupu dodatkowego produktu pada pomiędzy zgodą na zakup a płatnością. Jeśli klient nie jest zainteresowany, to sprzedawca nic nie traci, po prostu sprzedaje produkt podstawowy bez produktu dodatkowego.

Dzięki technice Cross-sellingu klient ma kupić więcej niż planował, jednak bardzo ważne jest, aby propozycja zakupu dodatkowego produktu nie była jedynie w interesie sprzedawcy. To nie ma być wciskanie produktu, to ma być produkt, który pomoże klientowi osiągnąć lepszy efekt końcowy. Im klient osiągnie lepszy końcowy rezultat z transakcji tym bardziej będzie zadowolony, dzięki czemu będzie robił zakupy częściej i polecał swoim znajomym firmę, w której dokonał zakupu.

Chodzi więc o to, aby pokazać klientowi, jak może czerpać większe korzyści z transakcji. Naszym zadaniem jest zadbać o najlepszy interes klienta. Obie strony mają być zadowolone: klient ma osiągnąć lepszy efekt, my jako sprzedawcy więcej sprzedamy, mniej wydamy na reklamę i promocję, dzięki czemu zarobimy więcej.

Z mojego doświadczenia w pracy w sprzedaży bezpośredniej wynika, że proponowany produkt dodatkowy powinien być oferowany na wyjątkowo korzystnych warunkach, ale tylko wtedy, kiedy oba zostaną zakupione razem. Klient jest wtedy zmotywowany, aby dokupić produkt dodatkowy w momencie zakupu produktu podstawowego. Jeśli produkt dodatkowy będzie miał standardową cenę, to wtedy jest duża szansa, że klient postanowi produkt dodatkowy dokupić później. Jednak wówczas szanse sprzedaży są znacznie mniejsze.

Kolejną techniką powiększającą średnią wartość transakcji jest Up-selling. Polega on na zaoferowaniu klientowi tuż przed finalizacją droższej (bogatszej) wersji produktu. Up-selling jest związany z ryzykiem, ponieważ klient po otrzymaniu droższej propozycji może uznać, że ten pierwszy produkt jest kiepski a na droższy go aktualnie nie stać i wtedy może się wycofać z transakcji i nie kupić żadnego z produktów.

Pisząc o Cross-sellingu i Up-sellingu wspomnę również o Down-sellingu. Down-selling polega na zaoferowaniu tańszego produktu, tańszej okrojonej wersji jako alternatywy. Dzięki tej technice na zakup produktu mogą sobie pozwolić także te osoby, które ze względów finansowych nie mogłyby zakupić droższej wersji lub po prostu nie potrzebują pełnej wersji produktu.


Autor: Jacek Pietrasiuk właściciel StrategieWzrostu.pl. Więcej artykułów na jacekpietrasiuk.pl.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

O wielu definicjach marketingu

O wielu definicjach marketingu


Autor: Monika Ł.


Definicji marketingu jest ponad 100! Wszystkie, chociaż zawierają wspólne elementy, różnią się od siebie mniej lub bardziej, chociaż istnieją również takie, które całkowicie różnią się od reszty...


Pomimo, że definicji marketingu jest wiele, to wciąż wyrastają one jak grzyby po deszczu. Specjaliści ciągle próbują stworzyć jedną ale za to kompleksową regułkę, która zawrze w sobie cały charakter zjawiska jakim ten marketing jest. Myślę, że zamiast przytaczać kolejne definicję, przyjrzyjmy się, dlaczego tak wiele ich jest...Analizując za Bakerem koncepcję marketingową, rozwój marketingu podzielić można na 3 etapy:


- rozwój produkcji masowej (1850)
- rozwój nowoczesnej koncepcji marketingowej (1960)
- przejście od nacisku na transakcje do relacji z klientem (1990)


W latach 50 w Stanach Zjednoczonych pojawiło się coś takiego, jak planowanie marketingowe, które charakteryzowało sformalizowane i pozytywistyczne podejście do planowania i oparte było na strategiach i kontrolach. To iście naukowe podejście, przekształcone następnie w element nauk społecznych stało się tematem do wielu dyskusji. Tendencja do lekceważenia natury ludzkiej i podejście empiryczne sprawiło, że naturę zarządzania opisywali sami praktycy. Marketingowcy ignorowali naukowe podejście. Twierdzili oni, że nie da się powtórzyć pewnych zachowań ludzkich, zjawisk i okoliczności, więc nie ma sensu analizowanie sytuacji rynkowej, która stale się zmienia. Po za tym, dla uczonych, problem stanowił fakt, iż wiele firm z obawy przed konkurencją bardzo niechętnie ujawnia swoje dane, co stanowi przeszkodzę dla przeprowadzenia badań.

Właśnie dlatego, powstało tak wiele różnych definicji marketingu. Działania marketingowców mają zaspokajać potrzeby klienta, ale sposobów na to jest mnóstwo i wybór zależy od teoretyka.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Custom publishing: tajemnice skuteczności

Custom publishing: tajemnice skuteczności


Autor: Jacek Roch


"Jak radzić sobie z konkurencją? Unikać najdłużej, jak się da" - to rada Tada Witkowicza, przedsiębiorcy polskiego pochodzenia, który wprowadził na amerykańską giełdę kilka swoich firm. Niestety w dzisiejszym świecie praktycznie nie ma branży, w której nie czulibyśmy na plecach oddechu rywali.


Dlatego niezbędne jest stosowanie skutecznych narzędzi marketingowych do wspierania sprzedaży. Do takich należy custom publishing.

Custom publishing to kompleksowe przygotowanie gazetek i czasopism firmowych na zlecenie. Firma-wydawca zleca profesjonalnej agencji oferującej usługi custom publishing przygotowanie pisma do A do Z. Rolą agencji jest opracowanie - wspólnie z klientem - koncepcji pisma i jego strategii, a następnie jej realizacja. Personel agencji pisze artykuły i redaguje te przesłane przez klienta, projektuje makietę (layout) gazetki i wypełnia go treścią. Jeśli takie jest życzenie klienta - może także zająć się drukiem i kolportażem, a także badaniami czytelnictwa.

Co świadczy o skuteczności projektów customowych?

Po pierwsze - oryginalność formy. Na naszym rynku wydawnictwa firmowe nie są jeszcze aż tak rozpowszechnione jak np. w USA, dzięki czemu już na starcie zyskujemy większe zainteresowanie czytelnika.

Po drugie - możliwość pełnej kontroli nad przekazem. Firma-wydawca przygotowuje swoje pismo w modelu custom publishing z myślą o realizacji pewnej strategii, a narzędzie, jakim jest gazeta, umożliwia skierowanie dokładnie takiego komunikatu, o jaki jej chodzi, do starannie wyselekcjonowanej grupy docelowej. W końcu to wydawca decyduje, do kogo trafi jego gazetka.

Po trzecie - wiarygodność. Konsumenci nie wierzą już reklamie, przez co staje się ona coraz mniej skuteczna, natomiast dobrze przygotowane czasopismo firmowe może zyskać rangę eksperta w danej dziedzinie, co nie przeszkadza mu w zachowaniu formuły charakterystycznej dla wydawnictwa customowego. Jak to zrobić? Przede wszystkim szanować czytelnika i unikać firmowej propagandy. Jeśli redakcja dąży do zmieszczenia na każdej stronie jak największej liczby wystąpień nazwy firmy - to nie jest to droga do zbudowania wizerunku pisma jako tytułu eksperckiego. Działanie odwrotne jest zdecydowanie bardziej korzystne.

Po czwarte - opłacalność. Badania brytyjskie (APA Advantage Study) dowodzą, że konsument spędza średnio na lekturze gazety firmowej ok. 25 minut. Przełóż ten czas na cenę spotów reklamowych dających ten sam efekt, a opłacalność zostanie potwierdzona. Warto też pamiętać, że specyfika czytania czasopism uniemożliwia robienie w tym czasie czegoś innego - a więc firma wydająca swój magazyn zyskuje 25 minut wyłącznej uwagi swojego odbiorcy.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Sztuka reklamy

Sztuka reklamy


Autor: Ferdis


Myślę, że wśród czytających ten tekst naprawdę niewielu będzie takich, którzy nie podzielą poglądu, że reklama jest sztuką, choćby tylko miało się to ograniczyć do sztuki prezentacji marki.


To właśnie od niej zależy czy klienci zainteresują się naszą ofertą i czy ostatecznie dokonają zakupu. Dobrze przygotowana i do właściwej grupy odbiorców skierowana reklama pomaga w podejmowaniu przez nich trafnych decyzji.

Naprawdę dobra reklama powinna dosłownie zawładnąć wszystkimi naszymi zmysłami, powinna nas uwieść, wręcz zawalić z nóg. Takie reklamy to prawdziwe perełki w morzu docierających do nas wszelkimi możliwymi kanałami nudnych i nieciekawych produkcji reklamowych. A przecież reklama jest najbardziej kreatywną, ekscytującą i najbardziej sugestywnie działającą na odbiorcę dziedziną marketingu. Idealna reklama powinna: dobrze opowiadać ciekawą historię; trafnie definiować zachowania człowieka, przypominać o rzeczach, które są nam znane i mają dla nas znaczenie ale przede wszystkim powinna zawierać uniwersalną, znaną wszystkim, myśl opowiedzianą jednak w nowatorski sposób.

W ostatnim dwudziestoleciu reklama bardzo się zmieniła, głównie z uwagi na niebywały rozwój najróżniejszych form marketingu wirtualnego. Coraz mniej ludzi ogląda telewizję. Coraz więcej z nich całkiem dobrze zna i rozumie mechanizmy działania reklam i dzięki temu w nieco inny sposób niż kiedyś reaguje na nią. Dzisiaj liczą się przede wszystkim trafne, krótkie ale zarazem niezwykle treściwe opisy oferowanych produktów lub usług. We współczesnej reklamie nie ma miejsca na nudne frazesy, chodzi w niej przede wszystkim o błyskotliwe, wyrafinowane pomysły.

W książce Richarda Halla „Marketing bez tabu. Czyli jak to robią najlepsi.” znalazłem taka cenną wskazówkę, którą pozwolę sobie zacytować: „O każdym produkcie można powiedzieć wiele dobrego, problem w tym, że niewielu będzie chciało tego słuchać. Musisz wypowiadać się więc w taki sposób, aby słuchacz idealnie wczuł się w twoje słowa. W przeciwnym razie nic nie osiągniesz.” Mam wrażenie, że te trzy zdania znają doskonale najlepsi współcześni specjaliści od reklamy.

Spotyka się w literaturze marketingowej takie oto hasło, że „reklama jest duszą marketingu”. A kto jak nie artyści wiedzą jak z duszą postępować, dlatego coraz częściej pojawiają się pomysły by traktować reklamę jako twór z pogranicza sztuki i praktycznego zastosowania nauki ze szczypta magii. Wszyscy, którzy mają pojęcie, czym jest kreatywność i jak rodzą się najlepsze pomysły zapewne przyklasną takiemu określeniu reklamy. Nie mniej jednak sam pomysł, choćby najlepszy, to zbyt mało, żeby odnieść w reklamie spektakularny sukces, potrzebna jest jeszcze perfekcyjna, profesjonalna realizacja. Dopiero połączenie nowatorskiego pomysłu z profesjonalizmem wykonawczym wyda owoc, który sprawi, że na sama myśl oglądając reklamę po plecach przejdą nam ciarki.

Każda nawet najkrótsza reklama powinna zawierać głęboki sens, powinna mieć skondensowaną treść i wywoływać szerokie, często bardzo zaskakujące skojarzenia. Tak skonstruowana reklama w doskonały sposób wypromuje nasz produkt lub usługę wywierając wpływ na wszystkie zmysłu klientów, uwodząc ich tak długo, dopóki nie zostanie zrealizowany jej z góry zamierzony cel.

Mechanizmy jakimi posługuje się reklama są nie dość, że skomplikowane i subtelne, to jeszcze bardzo silne. Nic więc dziwnego że stanowi ona motor napędowy współczesnego marketingu. Z pewnością więcej w niej sztuki, niż nauki. Nic więc dziwnego, że można o reklamie przeczytać, że „jest dyscypliną, w której nikt nie rozumie tego, co mówi i nigdy nie może być pewnym,, że to się mówi, jest zgodne z prawdą”*.

Por.: Richard Hall; Marketing bez tabu. Czyli jak to robią najlepsi; Samo Sedno; Warszawa 2011; str 78.


Alfred Spychała

www.mlm-lubuskie.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Pachnący marketing

Pachnący marketing


Autor: Monika Ł.


Czy zapach może mieć wpływ na wybór towarów i usług, oferowanych przez różne firmy? Czy sklep może zwiększyć swoją sprzedaż poprzez zastosowanie konkretnej nuty zapachowej?


Aromarketing jest to koncepcja marketingowa, która polega na aromatyzowaniu pomieszczeń firmy. Celem marketingu zapachowego jest kreacja przyjemnej atmosfery w miejscu sprzedaży, która ma zwiększać efektywność sprzedaży. Odpowiednio dobrany zapach sprawia, że klienci utożsamiają firmę z wysoką i ekskluzywną jakością.

Aromaterapia w Polsce po raz pierwszy wykorzystana została przy premierze filmu „Jaśmin” Jana Jakuba Kolskiego. W przy wejściu na salę kinową w kinach w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu i Sandomierzu można było wyczuć zapach jaśminu.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z istnienia takiego marketingowego narzędzia, jakim jest zapach. A jednak coraz częściej pojawiają się teorie, że to zmysł węchu, a nie wzrok jest najważniejszym zmysłem, dzięki któremu „widzimy świat”. Zapachy wpływają na rozpoznawanie smaku, na barwę, pożądanie seksualne, mają tez wpływ na nasz nastrój. Rachel Herz przeprowadziła badania, w których zbadała wpływ zmysłów: węchowego, wzrokowego i słuchowego na przywoływanie wspomnień. Okazało się, że dzięki zapachom jesteśmy w stanie najwięcej sobie przypomnieć. Dla marketingowców, wniosek jest prosty: zapach może najsilniej wpłynąć na zapamiętywanie produktu.

Wbrew pozorom, nie wystarczy pierwszymi lepszymi perfumami spryskać ścian naszej aby osiągnąć sukces wśród klientów. Dobieranie zapachu wymaga wiedzy specjalistycznej wiedzy. Przede wszystkim, zapach musi być dopasowany do produktu, który ma promować. „Poziom skomplikowania projektu zapachowego zależy od oczekiwań oraz celu, jaki ma spełnić. Im cechy produktu trudniejsze do odwzorowania tym zapach trudniej stworzyć. Im zapach bardziej bazuje na naturalnych składnikach, tym jest droższy, gdyż pozyskanie zapachów z niektórych naturalnych składników jest bardzo kosztowne”.

Doskonałym przykładem dobrania zapachu jest sieć sklepów Stradivarius, oferujących odzież z tzw ”wyższej półki”. Zapach dobrany właśnie pod te sklepy, bazuje na trzech podstawowych nutach zapachowych: cytrynie, która jest zapachem świeżości, drzewa, który nawiązuje do wnętrza i orchidei, która jest symbolem kobiecości.
Stradivarius nie jest jedynym przykładem zastosowania aromarketingu. Coraz więcej sklepów obuwniczych, odzieżowych czy jubilerskich intensywnie pachnie.


Mało kto zdaje sobie sprawę z istnienia marketingu zapachowego. Wydawałoby się, że ładny zapach w sklepach nie ma żadnego znaczenia, a jest wręcz przeciwnie. Podprogowe działania woni ma przyczynić się do zapamiętania sklepu i powrotu do niego.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.