poniedziałek, 14 marca 2016

Jak skutecznie pozyskać klientów na Twoje usługi?

Jak skutecznie pozyskać klientów na Twoje usługi?


Autor: Adrian Fulczyk


Czy istnieje metoda, umożliwiająca pozyskiwanie klientów, w sposób skuteczny i trwały? Dzisiaj zaprezentuję Ci mój autorski system "CallMail", który spełnia wszystkie powyższe warunki i daje świetne rezultaty sprzedażowe.


Istnieje wiele teorii, dotyczących skutecznego pozyskiwania klientów. Każdy sprzedawca ma zazwyczaj swój sprawdzony sposób. Jeden korzysta z metody popularnego handlowca, inny zwraca się ku podstarzałym regułom, które w obecnych czasach nie mają już racji bytu. Co w tej kwestii może doradzić perswazyjny Copywriter?

AUTORSKA METODA „CallMail”

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jest to osobiście sprawdzona metoda, dzięki której osiągnąłem nadzwyczaj dobre rezultaty, w bardzo krótkim czasie.

Jak już pewnie zauważyłeś, przedstawiany system polega na połączeniu atutów telemarketingowych, z zaletami tradycyjnego mailingu. Należy jednak zwrócić uwagę na sposób połączenia obu tych metod, który odniesie zamierzony sukces dopiero w odpowiedniej konfiguracji.

Chciałbym, by podane przeze mnie informacje, zostały wchłonięte przez Ciebie natychmiastowo. Dlatego też, posłużę się przykładem własnym – pozyskiwania firm, na usługę Copywritingu.

ETAP I – Wyszukiwanie potencjalnych klientów.

W dobie Internetu, pierwszy etap nie powinien sprawić nam żadnych kłopotów. Istnieje wiele serwisów reklamowych, oraz internetowych katalogów firm, w których wszystkie niezbędne informacje otrzymamy „na tacy”.

W moim przypadku, najlepiej sprawdził się serwis oferteo.pl – mogę w nim znaleźć firmę z wybranej przez siebie branży, pozyskać adres jej strony internetowej, numer telefonu, oraz adres e-mail – a więc wszystko, co jest mi aktualnie potrzebne.

Gromadzę dane z kilkunastu firm i… pierwszy etap mam już za sobą.

ETAP II – Weryfikacja klienta i audyt treści strony internetowej.

Etap drugi, to pokaz naszych umiejętności w zakresie identyfikacji klienta, Copywritingu, oceny zastanych treści, oraz pomysłu na udoskonalenie obecnego stanu.

Analizujemy naszego klienta pod względem poziomu aktualnej sprzedaży na rynku, oraz potencjalnych konkurentów w sieci internetowej. Następnie sprawdzamy treści, znajdujące się na stronie klienta i spisujemy modyfikacje, które mogłyby poprawić jego sprzedaż.

Z doświadczenia – niektóre firmy, oferują naprawdę dobre produkty. Jednak ich strefa marketingowa jest tak uboga, że pomimo wysokiej jakości, przegrywają z dużo słabszymi konkurentami. Jeżeli znalazłeś klienta, którego przedstawia powyższy opis, to trafiłeś w sedno. Czeka Cię zatem etap trzeci.

ETAP III – Pierwsza rozmowa z Twoim przyszłym klientem.

Do każdej rozmowy musisz być odpowiednio przygotowany i dobrze poinformowany. Jeśli obnażysz swoją niewiedzę i brak stanowczości wobec firmy, do której dzwonisz, najprawdopodobniej zrezygnują już w pierwszej minucie.

Na wstępie, poinformuj swojego klienta o tym, skąd wziąłeś jego numer – nie lubimy, gdy nieznajomi handlowcy posiadają nasze poufne dane. Następnie, opowiedz, czym się zajmujesz i wysnuj przygotowane wcześniej argumenty - dlaczego Twoja pomoc będzie przydatna właśnie jego firmie. Nie szczędź informacji, z którymi się zapoznałeś, rzucaj sprawdzonymi nazwami, oraz danymi, które znają jedynie pracownicy firmy. Zaskocz klienta swą świadomością o funkcjonowaniu i obecnej sytuacji firmy na rynku, zdobądź jego zaufanie. Pod koniec rozmowy do niczego go nie zobowiązuj – zapytaj tylko, czy możesz wysłać pełną ofertę wspomnianych usług na jego maila.

Jeżeli rozmowa przebiegła po Twojej myśli – Gratuluję! W przeciwnym razie, powinieneś nieco bardziej przyłożyć się do etapu drugiego. W końcu zostało Ci na dzisiaj jeszcze kilkunastu klientów! Pozostańmy jednak przy sytuacji pierwszej i… zapraszam do etapu czwartego.

ETAP IV – Wysłanie oferty mailowej.

Dokonałeś przełomu. Trzymasz w swej garści potencjalnie zainteresowanego klienta, który czeka na Twojego maila. Nie musisz już szukać wybujałych słów. Stwórz ofertę rzeczową, która będzie zawierała spis modyfikacji na stronie klienta, oraz argumenty za nimi przemawiające. Ustal cenę, nie zapominając o wstawce, że kwota jest korzystnie zaniżona, gdyż to Ty wybrałeś tego klienta, a nie on Ciebie. Podaj wszystkie istotne dane, a następnie prześlij na ustalonego w rozmowie maila.

ETAP 5 – Telefon. Weryfikacja otrzymania i podtrzymanie zainteresowania.

Na piątym etapie, klient wie już o Tobie prawie wszystko – oprócz tego, jakim jesteś Copywriterem. Dlatego też, przed wykonaniem ostatniego telefonu, powinieneś stworzyć niewielki fragment tekstu, specjalnie na jego stronę internetową. Pamiętaj, że musi on być wyśmienity!

Teraz możesz już zadzwonić do klienta i zapytać, czy jest zainteresowany Twoją ofertą. Jeżeli odnosi się on do sprawy niepewnie, zaproponuj mu przesłanie utworzonego wcześniej fragmentu tekstu. Przeczuwam jednak, że zdecyduje się na Twoje usługi, nawet bez dodatkowej przesyłki. Życzę owocnej współpracy!

Choć system „CallMail” jest pracochłonny i składa się z kilku etapów, to jego skuteczność jest niezwykle wysoka. Uwierzysz w nią dopiero wtedy, gdy skorzystasz z jej uroków, do czego bardzo serdecznie Cię zachęcam.

Mój system promuje usługodawców, którzy są w swej branży naprawdę dobrzy. Nie wymaga się tu świetnie wypozycjonowanej strony internetowej, która czasem promuje amatorów i laików tematu. Nie trzeba nawet posiadać wybujałego portfolio, przedstawiającego naszą współpracę z „rekinami biznesu”. System promuje bezpośrednio nasze umiejętności, dzięki którym, wspomniane rekiny przypłyną do nas same.


Autorem powyższego artykułu jest Adrian Fulczyk - twórca perswazyjnych tekstów reklamowych i ofert sprzedażowych dla Firm.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czego to się nie robiło dla podwyższenia nakładu

Czego to się nie robiło dla podwyższenia nakładu


Autor: jerrym


Aby zachęcić potencjalnych Czytelników do stania się Czytelnikami aktywnie za tę przyjemność płacącymi, wydawnictwa imają się obecnie wielu różnych rzeczy, o milionie złotych nie wspominając. Ale pomysł z 1929 roku, po pewnych przeróbkach, wydaje się także całkiem do rzeczy.


Ministerstwo Skarbu w lipcu 1929 roku ustosunkowało się do przypadków, w których poszczególne redakcje pism periodycznych dla zwiększenia poczytności swego pisma zapewniały swoim abonamentom bezpłatne ubezpieczenia od wypadków, polegające na tym, że abonent otrzymywał równocześnie z opłatą za prenumeratę czasopisma i na czas, za który tę opłatę uiścił, uprawnienie, w razie nieszczęśliwego wypadku, do określonego kwotowo odszkodowania za konkretny uraz Czytelnika trapiący. Ubezpieczenie takie prowadziło wydawnictwo we własnym zakresie, bez pośrednictwa jakiegokolwiek zakładu ubezpieczeniowego i samo z własnych środków zapewniało abonentom umowne odszkodowanie.

Ministerstwo Skarbu (Państwowy Urząd Kontroli Ubezpieczeń) zwracało więc uwagę, ze ten sposób ubezpieczenia abonentów w myśl przepisów rozporządzenia o kontroli ubezpieczeń z dnia 26 stycznia 1928 r. (Dz. U. R. P. Nr 9, poz. 64) nie był dozwolony i że działalność taka, jako niekoncesjonowana działalność ubezpieczeniowa, podlegała karze przewidzianej w art. 100 wspomnianego rozporządzenia, to jest karze aresztu do sześciu miesięcy i grzywny do 10.000 złotych, albo jednej z tych kar.

Abonenci pism periodycznych mogli być oczywiście ubezpieczani przez wydawnictwa tychże czasopism tylko w jednym z koncesjonowanych zakładów ubezpieczeń i na podstawie ogólnych warunków ubezpieczeń zatwierdzonych dla danego zakładu przez Państwową Władzę Nadzorczą.


JM

http://laurahuta.blogspot.com


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak zatrzymać klienta na dłużej?

Jak zatrzymać klienta na dłużej?


Autor: Tomasz Galicki


Każda firma jest uzależniona od klienta – to oczywiste. I nie ma znaczenia, czy sprzedaje produkty, czy świadczy usługi. Gdyby nie klient – nie miałaby racji bytu.


Doskonale wiadomo, że dużo łatwiej zatrzymać klienta przy sobie, niż znaleźć nowego. Mogłoby się wydawać, że nie wymaga to specjalnych zabiegów, prócz zaoferowania wysokiej jakości towaru lub usługi. Jednakże to nie wszystko. Klient może być bardzo zadowolony ze współpracy z nami, ale po jakimś czasie może o tym po prostu zapomnieć. I nie można mu się dziwić – w końcu przy takim natłoku firm i nabywaniu różnego rodzaju dóbr, jedna firma może uciec w niepamięć.

Co zrobić, by klient zapamiętał naszą firmę i był lojalny?

Przede wszystkim należy ustalić, co oznacza w tym przypadku lojalność klienta. Otóż taki klient to ktoś, kto skorzysta z naszych usług ponownie, gdy będzie tego potrzebował. Nie ma znaczenia, czy będzie to miesiąc, czy rok później. Ważne, by zapamiętał. Ale sam tego nie zrobi. Musimy mu w tym pomóc.

Bardzo dobrym rozwiązaniem, a zarazem chwytem psychologicznym, jest dodawanie do transakcji gratisów. I nikt nie mówi tu o drogich prezentach – najlepiej w tę funkcję wpiszą się gadżety reklamowe. Z jednej strony klient będzie czuł się zobowiązany, w końcu dostał coś za darmo, a z drugiej, korzystając z tych gadżetów, będzie zapamiętywał markę. Same plusy.

Jakie powinny to być gadżety? Najlepiej takie, które da się w jakiś sposób powiązać ze specyfiką naszej firmy. Na przykład sprzedając sprzęt IT, można klientowi dać smycz czy breloczek. Przyczepi go sobie do kluczy i będzie codziennie patrzył na logo firmy. W innej sytuacji mogą to być długopisy z grawerem logo lub adresu firmy. Klient, korzystając z niego będzie się zaznajamiał z marką, a ta utknie mu w pamięci.

Jesteśmy wzrokowcami i lubimy dostawać prezenty-niespodzianki, szczególnie za nic i za darmo. Wszelkie reklamy i promocje bazują właśnie na tym.

Jak widać, warto inwestować w klienta, żeby go przy sobie zatrzymać. Niewielkim nakładem finansowym zwiększamy prawdopodobieństwo, że do nas powróci – a przecież na tym właśnie nam zależy.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Dobry marketing - źródło efektywnie działającej firmy

Dobry marketing - źródło efektywnie działającej firmy.


Autor: Karolina Suślik


Dobra strategia marketingowa jest dziś filarem działalności każdej rozwijającej się firmy. Co w takim razie trzeba o niej wiedzieć i kto ją właściwie tworzy?


Dobrze zaplanowane i przemyślane działania marketingowe to podstawa sukcesu firmy. Dopasowany do specyfiki mikro- i małych organizacji plan, pozwala zwiększyć konkurencyjność firmy na rynku. Często jednak pracodawcy płacą ogromne sumy na wynajęcie specjalistów od strategii marketingowych. Czy jest na to tańszy i równie skuteczny sposób?

Oczywiście. Najlepiej samodzielnie napisać plan, co jest w znacznej mierze tańsze, a często także skuteczniejsze. W końcu kto zna potrzeby firmy lepiej niż jej pracownicy? Poprawnie wykonany plan marketingowy to pierwszy krok do sukcesu początkującej lub rozwijającej się firmy. Ponadto samodzielnie stworzona strategia zapewnia poczucie pewności i bezpieczeństwa. Trzeba jednak wiedzieć jak analizować rynek i konkurencję, jak prawidłowo określić klientów, a przede wszystkim - jakie są najważniejsze zasady efektywnego wdrażania strategii marketingowej. A nie jest to zadanie łatwe…

Na szczęście z pomocą często przychodzą firmy szkoleniowe, zatrudniające wyspecjalizowanych trenerów i praktyków marketingu. Dla przykładu, dzięki dofinansowaniu z Europejskiego Funduszu Społecznego, właściciele przedsiębiorstw z Małopolski mają możliwość wzięcia udziału w szkoleniu odnoszącego się do marketingu zarówno strategicznego, operacyjnego jak i e-marketing. W ramach tych szkoleń, przekazywana jest wiedza na temat zasad budowania strategii marketingowej oraz w oparciu o nią, planowania działań operacyjnych. Podczas szkolenia omawiane są najnowsze trendy marketingu, dzięki czemu uczestnicy są na bieżąco z narzędziami, które zwiększają znaczenie firmy na rynku. Ponadto szkolenia wprowadzają w pojęcia związane z szeroko rozumianym e-marketingiem. Podejmują m.in. temat e-biznesu, wykorzystania Networkingu czy kreowania nowoczesnej strategii firmowego serwisu Web.

Dlatego warto korzystać z możliwości jakie niosą dofinansowane szkolenia. Przy niewielkim wkładzie finansowym można zainwestować w pracownika, a jego podniesione kwalifikacje w niedługim okresie przełożą się na realne korzyści dla firmy.


Szklenia organizuje Dom Szkoleń i Doradztwa w ramach projektu "Kluczowe Kompetencje w Biznsie". Wiecej informacji http://www.domszkolen.com/kkb/program-kkb/kluczowe-kompetencje-menedzerskie.html

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

SMS banking - bank już wkrótce w SMS-ach?

SMS banking - bank już wkrótce w SMS-ach?


Autor: Malina Wąsowska


SMSBanking to kolejny dowód na to, że to co wczoraj wymagało od nas wiele czasu, dziś możemy wykonać za pomocą SMS-a. To także kolejny przykład jak nasze decyzje konsumenckie podejmowane będą coraz częściej za pomocą SMS-a. Marketing mobilny w Polsce nabiera coraz większego przyspieszenia.


Bank w komórce

Jeden z operatorów, wespół z jednym z banków rozpoczynają współpracę w oparciu o strategiczne porozumienie dotyczące wspólnego rozwijania i dystrybuowania produktów finansowych wspieranych przez technologię mobilną. Celem porozumienia jest wprowadzanie na rynek unikalnych produktów i usług, łączących sferę finansową z możliwościami jakie daje nowoczesna telekomunikacja. Podpisane porozumienie rozpoczyna współpracę dwóch ważnych podmiotów rynku finansowego i telekomunikacyjnego. Celem inicjatywy jest wspólne poszukiwanie optymalnych rozwiązań, dzięki którym pojęcie „banku w komórce" nabierze dla klientów nowego znaczenia.

W ramach współpracy, klientom sieci zaoferowane zostanie specjalnie dedykowane konto osobiste wzbogacone o mobilne rozwiązania finansowe, dostępne za pomocą telefonii komórkowej takie, jak eBanking – usługi bankowości elektronicznej, mBanking – bankowość mobilna oraz SMSBanking – dokonywanie transakcji za pomocą SMS-a.

Prace wdrożeniowe w obszarze rozwoju produktów oraz ich komercjalizacji w sieci sprzedaży operatora będą prowadzone w ramach dedykowanej spółki zależnej. Spółka ta będzie koncentrowała się na wprowadzaniu produktów finansowych i ubezpieczeniowych wzbogaconych technologią mobilną do oferty operatora.

Jeżeli za pomocą SMS-a będziemy mogli dokonać transakcji na wysokie kwoty, czy przed SMS-em jako formą komunikacji konsument – rynek stoją jeszcze jakieś ograniczenia i bariery nie do pokonania?

Wydaje się, że SMS jako najszybsza i najprostsza forma komunikacji stanie się znakiem naszych czasów. Zamawianie produktów i usług, załatwianie spraw urzędowych – wszystko to chcemy móc wykonać szybko, łatwo i komfortowo. Najlepszą odpowiedzią na te potrzeby konsumenckie staje się właśnie krótka wiadomość tekstowa, jako optymalna komunikacja dwustronna.


Wyrażamy zgodę na przedruk całości artykułu lub jego części z podaniem linku www.SerwerSMS.pl - systemu masowej wysyłki SMS

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Procesy uwierzytelniające i autoryzujące

Procesy uwierzytelniające i autoryzujące


Autor: Malina Wąsowska


SMS-y uwierzytelniające to kolejna niezwykle przydatna forma wykorzystywania krótkich wiadomości tekstowych. Zobacz, jak wiele ma zastosowań i pomyśl, czy nie mogłaby wzbogacić także Twoich projektów biznesowych.


SMS od skrzynki pocztowej


Już niedługo logując się do skrzynek jednego z dostawców zostaniemy zapytani nie tylko o nasze hasło, ale także o kod, który SMS-em w momencie logowania wyśle nam system. Firma powoli wprowadza dwuskładnikowe uwierzytelnienie we wszystkich swoich serwisach. Na czym polega dwuskładnikowe uwierzytelnienie? Podczas logowania się do usług oprócz hasła, trzeba będzie podać dodatkowo specjalny kod, który każdorazowo podczas logowania możemy otrzymać na kilka sposobów. System wyśle do nas SMS-a, zadzwoni do nas lub kod odczytamy z aplikacji na telefon komórkowy. Dzięki zaawansowanemu, 2-składnikowemu uwierzytelnieniu, nawet jeśli nasze hasło wycieknie albo ktoś je nam wykradnie/podsłucha — to atakujący nic nie będzie w stanie zrobić, dopóki nie ukradnie nam także telefonu…

Banki wybierają bezpieczne SMS-y

Jeden z serwisów przyjrzał się metodom uwierzytelniania i autoryzacji stosowanym przez polskie banki internetowe. Autor stwierdza w analizie, że wszystkie z ocenianych banków oferują dwustopniowy system zabezpieczeń: „Główną metodą uwierzytelniania podczas logowania do serwisu jest hasło, które musi wpisać klient po wejściu na stronę swojego banku. Hasło może być statyczne (klient zawsze musi podać całe hasło) lub maskowane (podaje się część hasła, za każdym razem inną). Czasem do tego dochodzi spersonalizowany obrazek. Hasła oczywiście można na różne sposoby wyłudzać. Dlatego jeszcze lepszym zabezpieczeniem jest hasło jednorazowe przesyłane SMS-em na komórkę za każdym razem, kiedy klient chce się zalogować do swojego banku”.

Krótkie wiadomości uwierzytelniają i autoryzują

Podanie hasła, które wcześniej otrzymaliśmy SMS-em znacznie podnosi poziom bezpieczeństwa wszelkich usług związanych z dostępem zdalnym do pewnych informacji i możliwości dokonania operacji, np. bankowych.

SMS-y uwierzytelniające i autoryzujące są już powszechnie stosowane w wielu sektorach gospodarki. Najbardziej popularna forma ich wykorzystania to oczywiście dostęp do bankowości elektronicznej, w której aby wykonać przelew, musimy podać hasło wygenerowane przez system i przesłane SMS-em. Możliwości wykorzystania SMS-ów autoryzujących i uwierzytelniających transakcje i użytkowników są jednak dużo większe. Coraz powszechniejsze jest wykorzystywanie SMS-ów jako zabezpieczenie transakcji w serwisach aukcyjnych czy w dostępie do poczty elektronicznej. Ciekawe rozwiązanie wprowadził także jeden z kurierów: aby odebrać przesyłkę, wystarczy podać hasło otrzymane właśnie SMS-em. SMS-em możemy także otrzymać hasło dostępu do e-usług, czyli kontaktów z administracją publiczną, urzędem miasta, czy nawet lekarzem. W dobie coraz powszechniejszego wykorzystania nowych technologii internetowych i mobilnych, równocześnie z tym rozwojem musi iść dbałość o najwyższe bezpieczeństwo. Polacy są coraz bardziej świadomi, iż wygoda usług elektronicznych i zdalnych wymaga rozwagi i ostrożności.


Wyrażamy zgodę na przedruk całości artykułu lub jego części z podaniem linku www.SerwerSMS.pl - systemu masowej wysyłki SMS

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Personalizacja w marketingu

Personalizacja w marketingu


Autor: Malina Wąsowska


„Droga Pani Aniu, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin od naszej firmy" - czy wyobrażają Państwo sobie, aby ktokolwiek mógł obrazić się o takiego SMS-a? Reklama budzi pozytywny odbiór i jest skuteczniejsza, gdy reklamowe komunikaty są spersonalizowane i fakt ten dotyczy każdej formy reklamy, także w formie SMS-ów.


Co to jest personalizacja?

Personalizacja to sposób przedstawienia treści dostosowanych do zawartych w bazach adresowych danych. Odchodząc jednak od aspektów wyłącznie technicznych, wchodzimy w sedno sprawy. Personalizacja to przekaz one-to-one, wyodrębnienie z grupy wielu tysięcy osób, tej która oczekuje na informacje przygotowane z myślą o jej indywidualnych potrzebach. Dzisiejszy konsument nie chce być zasypywany ofertami na których analizę brak mu czasu. Oczekuje, że nadawca wiadomości wykona za niego proces selekcji i zaprezentuje tylko to, co jest naprawdę interesujące (źródło: serwis „Marketingowiec")

Niezaprzeczalne dane

Zgodnie z najnowszym raportem Marketingu Sherpa "2011 E-mail Marketing Benchmark Report" aż 68 proc. respondentów największe wyzwanie w osiągnięciu wysokiej efektywności e-mail marketingu w kanale B2B dostrzega w dostarczaniu odpowiedniej treści do wyselekcjonowanej grupy odbiorców. Podobne wyzwania stoją przed marketerami w zakresie reklamy mobilnej, która przecież rządzi się wieloma podobnymi zasadami, jak inne kanały direct marketingu.

Czego potrzebujesz, aby korzystać z personalizacji?

O personalizacji swoich wysyłek musisz pomyśleć już w trakcie budowania bazy klientów. W miarę możliwości, staraj się tworzyć bazy o jak najbardziej szczegółowych danych. W personalizacji najbardziej przydatne będą kody pocztowe (personalizacja regionalna), a także informacje o wieku i płci. Najbardziej popularna personalizacja to imię adresata, podane w mianowniku lub wołaczu („witaj Ania" lub „witaj Aniu").

O czym pamiętać, wysyłając spersonalizowane SMS-y masowe?

Długości poszczególnych parametrów takich jak imię, nazwisko itp. w zależności od kontaktu mogą mieć różną ilość znaków (np. "Aleksandra Kowalewska" to 20 znaków, a "Jan Bąk" to zaledwie 6 znaków). Zalecane jest więc pozostawienie pewnego marginesu wolnych znaków w treści wiadomości SMS. Jeśli treść wiadomości po przetworzeniu okaże się zbyt długa (w zależności od wykupionego pakietu więcej niż 160 znaków lub max 612 znaków), wtedy zostanie ona przeniesiona do niewysłanych wiadomości wraz z odpowiednim opisem błędu i nie będzie wysłana do danego odbiorcy.

Personalnie czyli bardziej efektywnie

Personalizacja pozwala na wysyłkę masowych wiadomości z indywidualną treścią dla każdego z odbiorców. Można więc poprzez jedno kliknięcie wysłać np. 1000 wiadomości, gdzie treść SMS-a będzie skierowana bezpośrednio do osoby odbierającej SMS-a (np. imiennie). SerwerSMS zapewnia wsparcie dla spersonalizowanych SMS-ów zarówno dla wiadomości SMS typu Eco jak również Full.
Rozpocznij wysyłki spersonalizowane i przekonaj się, jak wzrośnie efektywność Twoich kampanii SMS-owych.


Wyrażamy zgodę na przedruk całości artykułu lub jego części z podaniem linku www.SerwerSMS.pl - systemu masowej wysyłki SMS

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Permission marketing czyli marketing za przyzwoleniem

Permission marketing czyli marketing za przyzwoleniem


Autor: Malina Wąsowska


Dziś o jednej z najważniejszych kwestii związanych z marketingiem mobilnym – o „marketingu za przyzwoleniem”. Przeczytaj, jeżeli jesteś przedsiębiorcą lub marketingowcem.


Pusty SMS pełen negatywnego przekazu


Marketing mobilny dynamicznie rozwija się na całym świecie. Wyrażają się o nim pochlebnie marketerzy po obu stronach oceanu, a i konsumenci coraz częściej godzą się na otrzymywanie reklamowych krótkich wiadomości, pod warunkiem, że będą wysyłane zgodnie z prawem i poszanowaniem ich prywatności. 46% niemieckich konsumentów nie ma nic przeciwko SMS-om reklamowym (źródło: Nordlight Research). W Polsce jednak sprawa wygląda nieco gorzej, a to dzięki kilku nagłośnionym przez media oszukańczym loteriom SMS-owym, przez które właściciele telefonów otrzymywali rachunki opiewające na kilkuset złotowe kwoty. Dlatego warto, aby odpowiedzialne marki branży mobile marketingu promowały etyczne zachowania biznesowe w zakresie reklamy w telefonach. Podstawową zasadą jest właśnie permission marketing, czyli reklamowanie się z poszanowaniem prywatności naszych klientów. Tylko w ten sposób jesteś w stanie budować pozytywny wizerunek swojej marki i tworzyć dużą grupę lojalnych klientów.

Buduj relację, zdobywaj lojalnych klientów

Permission marketing (marketing za przyzwoleniem) jest terminem używanym w marketingu relacji i określa sposób budowania i utrzymywania więzi z klientami.
Istota permission marketingu polega na uzyskaniu przyzwolenia/zgody klienta na otrzymywanie komunikatu marketingowego. Otrzymanie zgody jest punktem wyjścia do budowania komunikacji personalizowanej uwzględniającej osobiste preferencje, zainteresowania i potrzeby klienta.

Działania wykorzystujące zasady permission marketingu pozwalają na budowę lojalności konsumenckiej, utrzymywaniu relacji z klientami, budowę wizerunku firmy lub marki i sprzedaż. Permission marketing najczęściej wykorzystywany jest w narzędziach komunikacji E-mail marketingu: m.in. newsletterach, oraz Bluetooth Marketingu.
Twórcą pojęcia permission marketing jest Seth Godin uważany za guru marketingu i pioniera nowatorskiego podejścia do marketingu produktów i usług.

Odnoszenie się z szacunkiem do klienta, komunikowanie wprost polityki poszanowania prywatności wychodzi tylko na plus. Jeśli ktoś obdarza Cię szacunkiem, Ty również zaczynasz Go szanować. To jest reakcja dwustronna. Budowanie pozytywnej relacji marka-konsument to jest najlepsza i jedyna droga do sukcesu każdego projektu biznesowego, bez względu na to, czy mówimy o lokalnej pizzerii czy ogólnoświatowej korporacji finansowej.


Wyrażamy zgodę na przedruk całości artykułu lub jego części z podaniem linku www.SerwerSMS.pl - systemu masowej wysyłki SMS

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak wyróżnić markę na konkurencyjnym rynku?

Jak wyróżnić markę na konkurencyjnym rynku?


Autor: Krzysztof Filipek2


Celem marketingowym firm jest wysoka świadomość marki i pozytywny wizerunek. Narzędziem marketingowym, które realizuje cele budowania wysokiej świadomości marki i kształtowanie wizerunku jest system identyfikacji wizualnej (Corporate Identity).


Nie ma logo zupełnie złych. Są tylko źle i nieefektywnie używane. Dobra nazwa, sugestywny symbol na pewno pomagają. Ale decyzja o zmianie nazwy lub rebrandingu poprzez modyfikację logo jest trudna. Czy można poprawić efektywność i skuteczność komunikacji bez ich wymiany? Tak. Odpowiedzią na to pytanie jest dobrze zaprojektowany system identyfikacji wizualnej, eksponujący w najlepszy możliwy sposób logo firmowe i jej nazwę marketingową.

Jaki powinien być system identyfikacji wizualnej?

Po pierwsze musi mieć indywidualny charakter i własny styl. Projektowanie identyfikacji wizualnej nie polega na oznakowaniu jak największym logo elementów działania firmy. Potrzeba przeanalizować oznakowanie konkurentów i zastanowić się jakimi elementami można się od nich odróżnić i wyróżnić.

Po drugie musi być kompletny i konsekwentny. Oznakować należy wszystkie elementy działania firmy. Oszczędności w oznakowaniu firmy zmniejszają szanse na jej zauważenie i zapamiętanie. Konsekwentny, to znaczy zachowujący jednakowe wzornictwo oznakowania na wszystkich elementach. Czyli te same motywy plastyczne powinny łączyć oznakowanie wizytówki i tablicy informacyjnej na budynku.

Po trzecie musi być dostosowany do charakteru i sposobu działania firmy. W zależności od rynku, sposoby działania i charakteru firmy różne grupy elementów pełnią wiodącą rolę w identyfikacji marki. Dla firmy transportowej oznakowanie samochodów jest elementem o kluczowym znaczeniu. Dla banków oznakowanie placówek pełni dominującą rolę w identyfikacji firmy. Dla przykładu firmy ubezpieczeniowe komunikują się z klientami za pomocą druków: regulaminów i polis. Nie znaczy to, że firmy te nie stosują innych elementów identyfikacji, lecz ich znaczenie jest niewspółmiernie mniejsze dla kształtowania obrazu i reputacji firmy.

Budowanie unikalnego wizerunku firmy.

W dobie silnej konkurencji zagadnienia miękkiego zarządzania organizacjami nabrały istotnego znaczenia. Jednym z takich zagadnień, obejmujących samą firmę jako organizację jest wizerunek firmy. Pod tym pojęciem rozumiana jest „osobowość” firmy, to znaczy unikalny zespół cech wyróżniających firmę spośród konkurentów. Cechy wizerunku decydują o niepowtarzalności i indywidualności firmy i jej oferty.

Celem kształtowania wizerunku jest budowanie pozytywnego wyróżnienia się firmy od otoczenia, w szczególności od konkurentów, zbudowanie rozpoznawalności na rynku oraz znajomości oferty przez potencjalnych klientów. Kolejną formą wykorzystywania wizerunku firmowego jest budowanie reputacji i budowanie pozytywnego nastawienia do oferty, czyli wspieranie samego procesu sprzedażowego. Wszystko to ma na celu pozyskanie zaufania otoczenia a w efekcie wsparcie wizerunkowe realizacji strategii i inicjatyw biznesowych firmy.

Należy zwrócić uwagę, że samo posiadanie wizerunku nie gwarantuje sukcesu. Musi on być tak dobrany do specyfiki przedsiębiorstwa, aby był zgodny z wizją i strategią działania firmy, zrozumiały i atrakcyjny dla otoczenia, oraz co najważniejsze trwały, lepiej przyjmowany i pozytywnie wyróżniający od konkurentów. Budowanie wizerunku nie polega na używaniu istniejących na rynku konwencji i standardów, a poszukiwaniu własnego indywidualnego stylu. Dopiero wtedy wizerunek winduje i wyróżnia nasze działania na wyższy poziom a nie upodabnia do otoczenia. Celem budowania wizerunku nie może być dorównywanie otoczeniu a jego wyprzedzanie. Bez odpowiedniego wizerunku trudno mówić o skutecznym marketingu. Słaby i nieefektywny marketing nie wspiera dostatecznie realizacji strategii biznesowej, co skutkuje kłopotami w realizacji założonych celów. Zastosowanie w praktyce tej prostej logiki wymaga jednak wyjątkowej konsekwencji, stałego monitorowania czy wizerunek się nie zdewaluował. Kształtowanie wizerunku jest procesem ciągłym. W takim rozumieniu marketing i branding są inwestycją, bo pojawia się bezpośrednia zależność między alokowaniem środków na wizerunek a efektami biznesowymi firmy.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Logo, logotyp, logoznak. Jaki wybrać symbol firmowy dla naszego biznesu?

Logo, logotyp, logoznak. Jaki wybrać symbol firmowy dla naszego biznesu?


Autor: Krzysztof Filipek2


Każda firma ma swój indywidualny znak. Każda próbuje się odróżnić od konkurentów i wyróżnić pozytywnie na ich tle. Jak dobrać dobre logo? Jak rozpocząć budowanie wizerunku firmy? jakie rozwiązania pomagają osiągnąć sukces rynkowy?


Symbolika wizualna przejawia się w wielu formach. Loga, logotypy i logoznaki to niektóre z nich. Choć często używamy tych pojęć wymiennie, to jednak mają one odmienne znaczenia.

Po pierwsze – logotyp. Jest to symbol albo element symbolu będący zapisem nazwy lub sloganu, posługujący się wyłącznie literami i cyframi. Logotyp stosuje się jako samodzielny symbol, gdy najważniejsze dla komunikacji firmy lub produktu są słowa. Choć symbolika logotypu jest wtedy wtórna wobec symboliki nazwy, to jednak najważniejsze znaczenie ma kształt i kolor. Tym, co pozwala nadać logotypowi odpowiednie skojarzenia związane z nazwą, jest czcionka. W zależności od charakteru firmy, jest ona specjalnie stylizowana. Dla tych, które podkreślają swoją tradycję, wygląda jak odręcznie pisana (np. Wedel).

Logoznak to symbol, który został wkomponowany w logotyp. W tym przypadku bierze się pod uwagę zarówno obrazy, jak i słowa, a znak jest podporządkowany logotypowi. Niekiedy jednak zaczyna żyć własnym życiem. Przecinek nad „i” z logotypu Empik jest wykorzystywany autonomicznie, wchodzi również w skład innych symboli (np. znajduje się nad filiżanką w symbolu Empik Cafe).

Logo firmy to symbol graficzny, który składa się z logotypu i znaku graficznego lub elementów topograficznych i graficznych, razem tworzących pewną całość. Jest uznawany za podstawowy element symboliki wizualnej firm, jednocześnie jest jej najbardziej rozbudowaną formą.

Bez względu na to, czy firma posługuje się głównie logotypem, logoznakiem czy logo, wszystkie z nich służą budowaniu jej rozpoznawalności. Po pierwsze, mają sprawić, że firma będzie się odróżniała od konkurencji. Po drugie, jeśli będą odpowiednio zaprojektowane, powinny przyciągać klientów. Po trzecie, co najtrudniejsze, powinny mieć w sobie zakodowany indywidualny charakter firmy, co dodatkowo wzmocni jej komunikat marketingowy.

Czym jest logo i znak towarowy?

Znak towarowy to oznaczenie służące do odróżniania produktów (lub usług) pochodzących z jednego przedsiębiorstwa od tego samego bądź podobnego rodzaju produktów (lub usług) z innego przedsiębiorstwa. Znaki towarowe możemy podzielić na: słowne (wyrazy, slogany), obrazowe czyli graficzne jako logo, trójwymiarowe czyli przestrzenne, dźwiękowe, kombinowane (np. przestrzenno-słowno-graficzne) oraz kompozycje kolorystyczne.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Katalogi znaku i księgi marki. Podstawy kształtowania unikalnego wizerunku firmy.

Katalogi znaku i księgi marki. Podstawy kształtowania unikalnego wizerunku firmy.


Autor: Krzysztof Filipek2


Aby symbol, logo lub znak towarowy były poprawnie stosowane firmy korzystają ze specjalnie opracowanych ksiąg identyfikacji wizualnej, katalogów opisujących zasady konstrukcji, sposoby użycia log i znaków towarowych. Dokumentacja zawiera wszelkie dozwolone wzory graficzne, zasady ich pozycjonowania, opisy technologii reprodukowania.


Księga logo, to kompletnie opracowana dokumentacja zawierająca wszelkie standardy normy stosowania logo firmy. Księga marki jest narzędziem utrzymania jakości prezentacji logo na wszelkich materiałach informacyjnych, promocyjnych i marketingowych. Księgi i katalogi są podstawą pracy agencji reklamowych i agencji public relations.

Dokumentacja może przyjmować różne formy. Kilka lat temu popularne były drukowane księgi znaku i identyfikacji. Miały one dwie poważne wady: wysokie koszty produkcji oraz problemy z aktualizacją. Dokumentacja na pływach CD była zdecydowanie tańsza w produkcji ale nie pozwalała na łatwe modyfikacje i uzupełnienia. Obecnie polecamy dokumentacje realizowana jako strony internetowe. Jest to rozwiązanie droższe od produkcji płyt CD ale zdecydowanie najlepsze jeżeli chodzi o aktualizację wzorców, dostępność i łatwość zarządzania.

W najbardziej zaawansowanych opracowaniach znajdują się opisy i procedury realizacji zamówień wraz z pełna dokumentacją. Firmy posiadające zapisaną w tej formie dokumentację nie mają kłopotów z utrzymaniem jakości reprodukcji logo, właściwym jego pozycjonowaniem na materiałach informacyjnych i marketingowych. Wpływa to na skrócenie czasu prac przygotowawczych i projektowych, dzięki czemu personel marketingowy może poświęcać czas na inne działania.

Księga logo (logobook, folder symbolu, katalog marki) opisuje kompletne zasady stosowania symboliki werbalnej (nazwa firmowa, slogan firmowy, hasło reklamowe) i symboliki wizualnej (logo firmy, znak firmowy, logotyp lub logoznak). W działach dotyczącej symboliki wizualnej opisana jest budowa logo i wszelkich jego odmian oraz zasady umieszczania na płaszczyźnie, opis i wzorce typografii firmowej, kolorów firmowych, kolorystyka uzupełniająca i przykłady niedozwolonego stosowania.


Krzysztof Filipek

www.symbolika.pl

SYMBOLIKA to zespół projektantów identyfikacji wizualnej firm. Od 1992 pomagamy firmom budować indywidualny wizerunek. Zaprojektowaliśmy ponad 500 logo dla firm i produktów.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

wtorek, 1 marca 2016

Nowe logo. Jak ocenić jego jakość, unikalność i potencjał.

Nowe logo. Jak ocenić jego jakość, unikalność i potencjał.


Autor: Krzysztof Filipek2


Co sprawia, że niektóre logo się podobają, zwracają uwagę otoczenia, szybko je zapamiętujemy? Czy jest metoda, która gwarantuje zaprojektowanie logo lepszego od konkurencji? Czy nasze obecne logo jest dobre i spełnia swoją funkcję?


Istnieje kilka zasad komponowania i projektowania znaków towarowych i symboli firm. Przede wszystkim należy się zastanowić, co wyróżnia firmę, jakie jej pozytywne właściwości należałoby zawrzeć w systemie identyfikacji wizualnej.

Szczególny nacisk należy położyć na unikatowe cechy. Dobrze, gdy struktura znaku graficznego oddaje charakter przedsiębiorstwa. Prostota nie może przerodzić się w zbyt skomplikowany układ. Niecierpliwy i wiecznie spieszący się klient nie będzie rozszyfrowywał trudnych hieroglifów zawartych w identyfikacji wizualnej, a brak zbędnych ornamentów również stworzy miłe i ciekawe obrazy w jego umyśle.

Ponadto, design i kompozycja znaku powinna zachować jednolitość i spójność z całym systemem identyfikacji stosowanym przez firmę w relacjach z otoczeniem. Odpowiednio dobrane kolory pełnią funkcję nie tylko estetyczną, lecz także informacyjną. Nie bez powodu na brazylijskiej fladze dominują kolory zielony i żółty symbolizujące, odpowiednio, jej lasy i bogactwa mineralne, ze złotem na czele.

Umiejętnie skomponowany i zaprojektowany znak towarowy w prosty sposób prezentuje zakres działalności firmy oraz tworzy o niej wyobrażenie w umysłach odbiorców. Jest on odwzorowaniem aspiracji przedsiębiorstwa i jego pozycji na rynku, a także nośnikiem podstawowych komunikatów marketingowych. Dlatego tak ważne jest, by był jak najlepiej zaprojektowany. Design logo jest kluczem do jego indywidualności. Powinien stanowić dobrze przemyślane rozwiązanie, a nie wynik chwilowej ekspresji. Identyfikacja wizualna, design marki, jest projektowana na wiele lat. W ten sposób powstaje koherentne i harmonijne połączenie elementów słownych i graficznych, odznaczające się oryginalnym i unikatowym charakterem wśród symboli konkurencyjnych firm.

Jak dobre jest logo Twoje firmy?

Na pewno chcemy aby nasze logo było jak najlepsze. Ale ja to sprawdzić, jak ocenić czy design będzie spełniał swoje zadania? Opracowaliśmy specjalny test, który pozwala każdemu samodzielnie ocenić jego jakość i wartość. Test ten jest standardowym narzędziem procedury projektowej oceniającej jakość logo.

Jeżeli chcesz poznać siłę swojego logo odpowiedz na poniższe pytania, stawiając przy każdym z nich ocenę od 1 do 5. Po zsumowanie wyniku otrzymasz wykonana przez siebie ocenę cech logo. Kwestionariusz oceny logo:

Zrozumiałość: Czy wszyscy rozumieją ideę logo?

Trafność: Czy odpowiada na wyobrażenia klientów o firmie?

Klarowność: Czy zamierzone przesłanie jest łatwe do uchwycenia?

Prostota : Czy łatwo jest narysować logo lub opowiedzieć o nim?

Oryginalność: Czy użyte w logo znaki są oryginalne czy powszechnie stosowane?

Charakterystyczność Czy zawiera element charakterystyczny tylko dla twojej firmy?

Niekonwencjonalność: Czy wychodzi poza konwencje myślenia branży?

Perswazyjność: Czy porusza ludzi i zmusza do myślenia

Innowacyjność Czy można je pomylić z logo innej firmy?

Aspiracyjność: Czy odwzorowuje marzenia i dążenia klientów lub firmy?

Wieloznaczność: Czy ma znaczenia metaforyczne?

Zapamiętywalność: Czy klienci szybko zapamiętują logo?

Bezpieczeństwo: Czy twoje logo jest zarejestrowane jako znak towarowy?

Konkurencyjność: Czy w zestawieniu z logo konkurentów jest na czasie?

Skuteczność: Czy konkurenci zazdroszczą ci logo?


Krzysztof Filipek

www.symbolika.pl

SYMBOLIKA to zespół projektantów identyfikacji wizualnej firm. Od 1992 pomagamy firmom budować indywidualny wizerunek. Zaprojektowaliśmy ponad 500 logo dla firm i produktów.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Dlaczego Twoi klienci już u Ciebie nie kupują?

Dlaczego Twoi klienci już u Ciebie nie kupują ?


Autor: Jacek Pietrasiuk


Bez względu na to, jaką prowadzisz firmę, Twoi klienci w pewnym stopniu rezygnują z zakupów u Ciebie. Powinieneś poznać swój wskaźnik rezygnacji klientów, dowiedzieć się kim są te osoby i dlaczego nie chcą już z Tobą robić interesów.


Według Jaya Abrahama, większość osób przestaje kupować z trzech powodów:

- „Coś zupełnie niezwiązanego z Twoją firmą wydarzyło się w ich życiu osobistym lub zawodowym, i chociaż planowali wrócić, nie udało im się z powrotem nawiązać współpracy

- Nie byli zadowoleni z ostatniej transakcji z Tobą albo napotkali jakiś problem, o czym nawet Ci nie powiedzieli, dlatego odwrócili się od Ciebie lub Twojej firmy

- Ich sytuacja zmieniła się na tyle, że kupowanie Twoich produktów lub usług nie jest dla nich korzystne”

Klienci, którzy odeszli z pierwszego powodu to osoby, które najłatwiej możesz reaktywować. Wystarczy czasem tylko do nich zadzwonić i im się przypomnieć. Klienci, którzy przestali kupować z trzeciego powodu to z kolei osoby, które były zadowolone z transakcji z Tobą, ale czynniki zewnętrzne niezależne od Ciebie sprawiły, że nie robią już z Tobą interesów. Są to więc osoby, które są najlepszym źródłem rekomendacji dla Twojej firmy.

Drugi powód – niezadowolenie z usług firmy jest najczęstszym powodem odchodzenia klientów. Firma Research Institute of America przeprowadziła badanie dla The White House Office Consumer Affairs, z którego wynikało że:

- 96% niezadowolonych klientów, którzy zostali niegrzecznie lub nieuprzejmie potraktowani, nie skarży się z tego powodu firmie

- 90% klientów niezadowolonych z obsługi w danej firmie nie zrobi w niej powtórnych zakupów

- Każdy niezadowolony klient opowie o swoim negatywnym doświadczeniu 9 osobom. 13% z nich opowie swoją historię więcej niż 20 osobom

- Na każdą zgłoszoną reklamację 26 klientów ma jakieś zastrzeżenia, z czego 6 zastrzeżeń jest poważnych

- Tylko 4% niezadowolonych klientów wnosi reklamacje. Na każdą zgłoszoną firmie reklamację przypadają 24 skargi skierowane do innych potencjalnych klientów, zamiast do firmy

- 70% klientów wnoszących skargi dokonałoby powtórnych zakupów, gdyby ich reklamacja została pozytywnie rozpatrzona, ale aż 95% klientów zgodziłoby się na powtórną współpracę, gdyby ich reklamacja została szybko rozpatrzona

- 68% klientów jako powód odejścia od danej firmy podaje jej obojętność wobec klientów. Według klientów potrzeba 12 pozytywnych zdarzeń, aby zatrzeć wrażenie jednego nieprzyjemnego incydentu

Badania były co prawda przeprowadzane na rynku amerykańskim, jednak ich wyniki są lekko przerażające. Wniosek jest następujący: trzeba robić wszystko, aby nie dopuścić do niezadowolenia swoich klientów. Jeśli jednak pojawią się już jakieś zastrzeżenia w formie reklamacji, należy ją szybko rozpatrzyć i upewnić się, że rozwiązanie jest satysfakcjonujące dla naszego klienta.


Autor: Jacek Pietrasiuk właściciel StrategieWzrostu.pl. Więcej artykułów na jacekpietrasiuk.pl.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing na blogu firmowym

Marketing na blogu firmowym


Autor: Reklama internetowa


Blog firmowy to doskonały instrument komunikacji marketingowej w Internecie. Blog firmowy jest skuteczny w działaniach czysto marketingowych, pod warunkiem, że działania marketingowe prowadzone są w sposób bardzo inteligentny i subtelny.


Blog, mimo podobieństw do tradycyjnego dziennika lub pamiętnika, jest raczej specyficzną formą komunikowania się, związaną ściśle z Internetem. Blog to forma, która ewoluowała. Obecnie blog to bardzo rozbudowane medium komunikacyjne, gdzie oprócz codziennych wpisów, umieszczane są zdjęcia, filmy, komentarze innych internautów oraz linki do ciekawych stron. Najczęściej ma formę tekstową wzbogaconą o inne elementy. Choć zdarzają się autorzy, którzy blog prowadzą tylko w oparciu o zdjęcia lub filmy wideo. Możemy wtedy mówić o fotoblogach i wideoblogach. Inne rodzaje blogów to mp3-blogi lub linkblogi.

Blog firmowy

Ogromna popularność blogów przyciągnęła uwagę specjalistów od marketingu. Tradycyjne formy komunikacji przynosiły coraz słabsze efekty, a z roku na rok były coraz kosztowniejsze. I tak jak każda nowa forma komunikacji, która początkowo była indywidualną formą ekspresji, blog został szybko zaadaptowany w celach czysto komercyjnych.

Blog firmowy prowadzony bezpośrednio przez firmę lub w jej imieniu, to obecnie najszybciej zdobywający popularność kanał komunikacji marketingowej. Współcześnie każda firma myśląca poważnie o sukcesie komercyjnym nie może lekceważyć internautów. Zwykła strona jest już pewnym standardem. Blog firmowy natomiast jest doskonałym kanałem komunikacji, umożliwiającym interakcję między firmą a klientami.

Marketing na blogu firmowym

Działania marketingowe na blogu powinny być prowadzone w ścisłej współpracy ze specjalistami od PR-u. Trzeba cały czas pamiętać, że blog, aby nie stracił na popularności, musi stwarzać wrażenie kanału komunikacji nieco mniej oficjalnego niż strona internetowa.

a) reklama

Blog firmowy pozwala na prowadzenie działań marketingowych w sposób mniej szablonowy niż w innych mediach. Świetnie sprawdzają się tu filmy wideo, przygotowane specjalnie z myślą o internautach. Internetowe spoty zawierają najczęściej treści bardziej kontrowersyjne niż te wyświetlane w innych mediach. Za to nie powinno się zamieszczać na blogu spotów reklamowych, które są publikowane w innych mediach. Jest to też mało odpowiednie miejsce do zamieszczania zwykłych bannerów czy reklam kontekstowych. Ich natłok zirytuje internautów i skutecznie zniechęci do czytania bloga. Z liczbą reklam na blogu nie można więc przesadzać. Lepsze efekty daje umieszczenie ich na YouTube i jedynie informowanie o nich na blogu.

b) konkurs

Blog firmowy to doskonałe miejsce do organizowania wszelkiego rodzaju konkursów firmowych. Konkurs stanowi doskonały instrument zachęcający do regularnego czytania bloga. Oczywiście rodzaj i częstotliwość pojawiania się elementu zachęty będzie wyznaczany jakością nagrody. Najlepszy efekt marketingowy przynoszą konkursy mocno angażujące internautów, wyzwalające ich kreatywność.

c) sampling

Częstym zjawiskiem na blogach jest tzw. sampling. Polega on na udostępnianiu komentatorom bloga produktów w celu wyrażenia swojej opinii. Dla firmy recenzje są doskonałą formą reklamy. Dodatkowo stanowią informację zwrotną dla firmy.

d) informacje o nowościach

Blog firmowy to także sposób na informowanie, w nieco mniej oficjalny sposób niż na stronie firmy, o aktualnych nowościach, nowych produktach, promocjach czy kanał dystrybucji.

Firmowy blog to doskonały instrument komunikacji marketingowej, który przy niewielkich nakładach oferuje ogromne możliwości. W polskiej rzeczywistości jest jeszcze słabo wykorzystywany. Blog firmowy, prowadzony w sposób profesjonalny i inteligentny, może stanowić w przyszłości jeden z najważniejszych kanałów komunikacji każdej firmy.


http://tense.pl/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Promocja jako element komunikacji marketingowej

Promocja jako element komunikacji marketingowej


Autor: Ferdis


Promocja (od łac. promovere tzn. pobudzać, lansować) oznacza kontakt producenta lub dystrybutora produktu z jego, realnymi lub tylko potencjalnymi, klientami.


Żeby taki kontakt był możliwy, konieczne jest uruchomienie szeregu różnorakich działań, których celem jest nakłonienie odbiorcy do zakupu oferowanego produktu.

Cel taki zostanie osiągnięty, gdy rozpoznane zostaną potrzeby klientów (odbiorców, konsumentów) oraz bardzo precyzyjnie zdefiniujemy ich preferencje. Będzie to jednak niemożliwe bez odpowiedniego systemu sprzężonych ze sobą środków, które producentowi – dystrybutorowi pozwolą komunikować się z otoczeniem i dzięki temu zapewnią optymalny przepływ informacji między nimi.

Promocja jest bowiem marketingowym oddziaływaniem na klientów i potencjalnych nabywców polegającym na dostarczaniu informacji, argumentacji i obietnic oraz zachęt skłaniających do kupowania oferowanych produktów, jak również tworzenia przychylnej atmosfery wokół producenta i/lubi dystrybutora. Podstawowym zadaniem promocji jest przezwyciężenie oporów i uprzedzeń klientów, które zmniejszają lub hamują popyt na towary lub oferowaną usługi ale także kreowanie popytu na nowe produkty, które pobudzają i zaspokajają nowe potrzeby. Zatem, aby zaistnieć i trwać z powodzeniem na rynku każdy produkt i każda firma wymagają promocji.

Na pojęcie promocji składa się bardzo wiele różnego rodzaju komunikacji i perswazji marketingowej. W działalności promocyjnej ważny jest nie tylko dobór odpowiednich narzędzi informowania i przekonywania potencjalnych klientów ale przede wszystkim ich odpowiednie połączenie.

Profesjonalnie przygotowaną akcją promocyjną możemy wiele osiągnąć i nie ma tu znaczenia cel jaki nam przyświeca. Z pewnością możemy uzyskać trzy korzyści, to jest: promocja zachęci do spróbowania produktu (lub usługi), zbuduje u klienta świadomość istnienia produktu i potrzebę jego posiadania oraz nagrodzi lojalność konsumencką a efektem takiego stanu rzeczy będzie najczęściej - zwiększona sprzedaż.

Zawężę teraz temat do promocji sprzedaży bo jest to działanie skierowane na stymulowanie sprzedaży w konkretnych terminach, poprzez oferowanie bonusowych zachęt do istniejących już korzyści z nabycia danego produktu lub usługi. Połowa firm funkcjonujących na światowym rynku posługuje się promocjami sprzedaży w ramach strategii przyciągania, zachęcając klientów do kupowania. Promocja taka „przeciąga” produkty przez kanały dystrybucji w odpowiedzi na wzmożony popyt powstały w wyniku zachęt promocyjnych. Druga połowa firm na świecie wykorzystuje strategie przepychania zachęcając do sprzedaży dystrybutorów. Ta strategia „przepycha” produkty przez kanały dystrybucji motywując handlowców do sprzedaży konkretnych produktów czy marek.

Promocja jako jeden z elementów marketingu od lat wywołuje wiele kontrowersyjnych poglądów i ocen. Negatywne opinie związane są z tym, że promocja namawia często do zakup rzeczy, które są zbędne; przesadnie akcentuje zalety produktów przez co wywiera na klientów presję psychiczną; osłabia swobodę wyboru. Równorzędnie do pozytywnych cech promocji zalicza się: zwiększenie informacji wśród nabywców na temat towarów i usług, edukowanie w zakresie lepszych sposobów zaspokajania potrzeb konsumenckich; ułatwienia w podejmowanie, czasem trudnych, ale korzystnych decyzji o zakupie towaru.

Na promocję sprzedaży składa się szereg różnorodnych narzędzi o krótkookresowym charakterze, których zadaniem jest stymulowanie szybkich i/lub większych zakupów określonych towarów przez bezpośrednich konsumentów lub dystrybutorów. Narzędzia te wykorzystywane są na wszystkich odcinkach kanałów dystrybucji towaru od producenta do konsumenta.

W chwili obecnej promocja jest bardziej niż kiedykolwiek uznawana przez zarządy wielkich firm za skuteczne narzędzie sprzedaży zwłaszcza w sytuacji stałej presji na jej zwiększanie. Szczególne znaczenie dla zdecydowanego wzrostu znaczenia promocji mają następujące czynniki: wzrost liczby marek; duże podobieństwa pomiędzy produktami; presja wielkich sieci handlowych na producentów w celu uzyskania koncesji na pewne produkty; malejąca skuteczności reklamy masowej.

Nowoczesna, naprawdę efektywna promocja sprzedaży, ażeby przyniosła pożądane skutki wymaga:

- Precyzyjnego ustalenia celu promocji w zależności od rynku docelowego, na który jest kierowana.
- Doboru narzędzi promocji sprzedaży w zależności od tego, czy akcja promocyjna dotyczy konsumentów, handlu, czy biznesu.
- Określenia zasięgu kampanii promocyjnej a w tym rozmachu „zachęt”, które zostaną zastosowane; ustalenia warunków uczestnictwa; czasu trwania promocji; wybrania „środków dystrybucji”, co związane jest z zasięgiem, kosztami i wpływami; rozplanowania promocji w czasie oraz podjęcia decyzji, co do całkowitej wielkości budżetu na promocję.
- Wstępnego przetestowania kampanii promocyjnej w celu uzyskania informacji, czy użyte narzędzia, rozmiar zachęt oraz metody jej prowadzenia są optymalne.
- Wdrożenia i kontrolowania programu promocji obejmującego czas jego przygotowania oraz czas faktycznej sprzedaży promocyjnej.
- Oceny programu promocji w trakcie i po jej zakończeniu poprzez dokonanie pomiaru jej skuteczności.


Alfred Spychała

www.mlm-lubuskie.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

sobota, 6 lutego 2016

Pozwój im się wypisać z listy!

Pozwój im się wypisać z listy!


Autor: Robert Wiliński


Czy Ty też spotkałeś się z taką sytuacją?Kilka tygodni temu… wczesnym popołudniem… w sumie pora była podobna do tej, w której piszę te słowa… otwieram swoją skrzynkę pocztową. Nie mam żadnych nowych wiadomości...


Już miałem zamknąć pocztę, ale zauważyłem, że w folderze spam mam, aż 5 e-maili. Wchodzę, a tam wszystkie od jednego adresata (pewnego forum, na którym zarejestrowałem się gdzieś rok wcześniej). Bez chwili wahania postanowiłem wypisać się z ich listy. Skoro rozsyłają tylko spam (rzeczywiście w treści były same reklamy i to w dodatku strasznie nieudolnie stworzone) to nic mnie na tej liście nie trzyma. Przewijam scrollem wiadomość w dół, a tam zamiast linku wypisującego z listy, formułka: „Aby się wypisać z listy wyślij wiadomość…”

Spotkałeś się kiedyś z taką sytuacją? Jeśli tak, to doskonale wiesz, jakie potrafi to być denerwujące. Część osób pewnie się pomęczy i wypisze, a część postąpi tak jak ja…

Ustawi w swoim programie pocztowym filtr usuwający (lub blokujący) wiadomości przychodzące z tego adresu. Nawet wiadomości trafiające do spamu potrafią człowieka wnerwiać, a wnerwiony człowiek na liście jest wart mniej niż ziarnko piasku…

Dlatego właśnie korzystaj z profesjonalnych narzędzi do e-mail marketingu, które dają możliwość wypisania się z listy poprzez jedno maleńkie kliknięcie. I w każdej wiadomości, bezwzględnie w KAŻDEJ zamieszczaj taki link.

Nie dość, że w taki prosty sposób zautomatyzujesz część swojego biznesu, to jeszcze ułatwisz życie czytelnikom i zyskasz miano profesjonalisty.

Uwierz mi! Jednym spojrzeniem na wiadomość da się określić, czy dana osoba w profesjonalny sposób przykłada się do e-mail marketingu. Jeśli, w Twoich wiadomościach zabraknie linku umożliwiającego wypisanie z listy, z miejsca Twoje wiadomości zostaną sklasyfikowane, jako te „mniej profesjonalne” albo w ogóle pisane w, jak ja to mawiam, „stylu spamerskim”


Artykuł ten jest fragmentem
Darmowego Kursu E-mail Marketingowego
SEKRETY LISTY MAILINGOWEJ

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Sekret Budowania Relacji z Subskrybentami

Sekret Budowania Relacji z Subskrybentami


Autor: Robert Wiliński


Jeśli planujesz że napiszesz jakiegoś małego i wartościowego eBooka, którego będziesz rozdawać za zapisanie się na listę, a później to już tylko reklamowanie swojej osoby i Twoich produktów, to niestety muszę Cię rozczarować i wyprowadzić z błędu. Nie tędy droga.


Bardzo często spotykam się z listami, które oferują bardzo fajną treść, ale tylko na początku. Ich właściciele myślą, że skoro już coś dali to teraz mogą brać garściami. Wiesz, co robię z takimi subskrypcjami? Najzwyczajniej w świecie wypisuję się z nich. Skoro ta osoba nie ma dla mnie żadnych wartościowych informacji to niech spada na drzewo :)

Na uznanie wśród subskrybentów pracuje się bardzo długo. Nie możesz zakładać, że jeden ebook wszystko załatwi. Jeżeli zależy Ci na skuteczności swojego e-mail marketingu nie możesz dopuścić do sytuacji, w której ludzie przestają czytać Twoje wiadomości.

Jak utrzymywać wysoki współczynnik otwarć?

Jest wiele zasad, które pomagają utrzymać współczynnik otwarć na wysokim poziomie. Jeśli jednak miałbym dać Ci tylko jedną radę to powiedziałbym: „wartościowa treść”. Zdziwiony?

Otóż, jeśli przestaniesz wysyłać do swoich czytelników informacje, które ich interesują to nie ma takiej możliwości, aby Twoje kampanie promocyjne były skuteczne.

Podstawowa zasada

W swoich działaniach e-mail marketingowych kieruj się bardzo prostą, a wręcz genialną w swoich skutkach zasadą.

Jest nią „3 razy DAJ i jeden raz BIERZ”. W skrócie chodzi o to, aby dopiero po trzech wartościowych wiadomościach zareklamować swój produkt lub poprosić czytelników o wykonanie jakiejś wymagającej akcji (np. wypełnienie ankiety). Najpierw trzy razy daj, a dopiero później jeden raz bierz.

Szanuj swoich subskrybentów, bo zalewając ich bezwartościowymi informacjami stracisz ich zaufanie, które jak już wiesz bardzo trudno jest odbudować.


Artykuł ten jest fragmentem
Darmowego Kursu E-mail Marketingowego
SEKRETY LISTY MAILINGOWEJ

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Najważniejszy element w e-mail marketingu to…

Najważniejszy element w e-mail marketingu to…


Autor: Robert Wiliński


Zastanawiałeś się kiedyś mój drogi czytelniku, jaki jest najważniejszy element w e-mail marketingu? Wiesz co odróżnia przeciętniaków od osób najlepszych w tej branży? Czytaj dalej… Koniecznie!


Najważniejszym elementem w e-mail marketingu jest wartościowa treść. Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Osobiście uważam - i moje doświadczenie w e-mail marketingu, jak najbardziej to potwierdza - że bez wartościowej treści nie ma co marzyć o skutecznym e-mail marketingu.

Zauważ, że stałeś się subskrybentem różnych list nie dla tego, że gdzieś w internecie znalazłeś jakiś formularz. Zapisujesz się się ponieważ pragniesz wartościowych informacji.

To właśnie treść, a konkretniej, jej wartość dla czytelnika, jest podstawą e-mail marketingu. Niczego nie osiągniesz zalewając ludzi dziesiątkami reklam. Nikt nie będzie otwierał Twoich wiadomości, aby przeczytać co dzisiaj chcesz mu sprzedać! Zastanów się... Kogo interesuje kolejna promocja w Twoim sklepie internetowym?

Ludzie w internecie poszukują wartościowych informacji. Bardzo często chcą zaspokoić jakąś swoją potrzebę, lub rozwiązać „palący ich” problem i tu jest Twoje „pole do popisu”.

Pomyśl tylko. Czy mężczyzna kupujący wiertarkę spełnia swoje marzenie o kolejnym rupieciu w garażu? Najprawdopodobniej chce coś zawiesić na ścianie, może wieszak, a może nowy obraz. Jednak co by to nie było, nie zmienia to faktu, że potrzebuje on dziury w ścianie...

Odniesiesz sukces…

Jeśli w swoich wiadomościach e-mail rzeczywiście dostarczysz czytelnikom wartościowych informacji, to gwarantuję, że będą dziękować Ci, za to, że mogli zapisać się na Twoją listę. W ich oczach staniesz się ekspertem. To sprawi, że każda ewentualna reklama własnego produktu będzie o wiele skuteczniejsza.

Jestem pewien, że w każdej niszy znajdzie się masa problemów, które można by rozwiązać. Nie ważne, czy nauczysz swoich czytelników: „Jak dbać o własne włosy”, „Jak dobrać odpowiedni biustonosz”, „Jak własnoręcznie zbudować budę dla psa”, czy „Jak zrobić idealną jajecznicę”. Ważne, aby zaspokoić ludzką potrzebę lub rozwiązać jakiś problem, który dla Twoich czytelników jest ważny w danym momencie.


Artykuł ten jest fragmentem
Darmowego Kursu E-mail Marketingowego
SEKRETY LISTY MAILINGOWEJ

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak powstają nowe skuteczne nazwy?

Jak powstają nowe skuteczne nazwy?


Autor: Maria Orkwiszewska


Ogółem w USA zarejestrowane są 2 miliony nazw marek. Nie byłoby w tym wszystkim nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że standardowa wersja języka angielskiego posiada ni mniej ni więcej tylko 30 000 słów...


Nasuwa się pytanie: jak możliwe jest bezkonfliktowe funkcjonowanie obok siebie tylu nazw? I jak w ogóle możliwe jest tworzenie każdego roku tylu nowych nazw?

Paradoksalnie odpowiedź na drugie pytanie wydaje się łatwiejsza. Każdy język posiada w sobie nieograniczoną wydawałoby się elastyczność, dzięki której ludzie modelują swoją łączność i relacje z otoczeniem. Potrzeba identyfikowania rzeczy, rozróżniania ich spośród tysięcy innych leży w naturze ludzkiej. Dla normalnego życia w otaczającej nas coraz bardziej skomplikowanej rzeczywistości konieczne więc staje się nazywanie rzeczy po imieniu, tak by można je było sobie przyswoić, dostosować się do nich, by stały się nam czytelne, zrozumiałe, swojskie.

Odpowiedź na pierwsze pytanie jest nieco bardziej złożona. Jeśli nazwy funkcjonują w zasadzie bezkonfliktowo, nie pożerając się wzajemnie, to dzięki gwarancji udzielanej przez właściwy urząd patentowy czuwający nad indywidualnym charakterem każdej nazwy i nie wkraczaniem na znaczeniowy teren konkurenta. Posiadanie własnej, oryginalnej i wysoko zindywidualizowanej nazwy firmy leży w jej interesie, a przecież powinno jej zależeć, aby to jej nazwa wyróżniała się w sposób szczególny w otoczeniu. Dobra, oryginalna, nośna nazwa jest jednym z czynników decydujących nie tylko o samym zauważeniu firmy na rynku, co o jej powszednim postrzeganiu a więc o jej sile przebicia i możliwościach rozwoju.

Jeśli przyjrzymy się firmom powstałym przed 1900 rokiem, zauważymy, że nazwa większości z nich stała się znana na całym świecie. Było to możliwe nie tylko dzięki ofensywnym akcjom marketingowym. Firmy takie jak Budweiser, Coca-Cola, Heinz, John Deer, Lava, Sunbeam czy Nabisco zawdzięczają światową sławę przede wszystkim przyjaznej i łatwo wpadającej w ucho nazwie, którą odbiorcy odkodowują neutralnie w wielu językach. Inną grupę nowszych nazw stanowią te, które przeszły do języka potocznego nazywając nie firmę, która jako pierwsza wyprodukowała dany produkt, lecz wskazują na sam produkt. Adidas w wielu językach to po prostu sportowe obuwie, a nie firma Adi Dasslera, rower to dwukołowy pojazd a nie firma z Cowentry, żyletki to po prostu... żyletki a nie King Camp Gillette, założyciel firmy, itd. Podobnie z nazwami takimi jak xerox, formica, pumpers, thermos, walkman, kleenex, scotch, pumpers i in., które weszły do obiegu nie nazywając proces produkcji, technikę, materiał, itp. lecz sam produkt.

Można zaobserwować pewne trendy w nazewnictwie odzwierciedlające stosowanie w życiu codziennym określonych materiałów będących na topie. Lata czterdzieste i pięćdziesiąte to masowe wykorzystanie i zauroczenie ludzi takimi tworzywami jak nylon, teflon, lycra, oralit, linoleum, celuloid, celofan, itp. Naszą dzisiejszą działalność zdominowały usługi high tech, stąd tez wiele nazw pojawia się według modnego wzorca opartego na członach „net’ (ponad 6 tys. zarejestrowanych w USA) oraz „pro” (blisko 7 tys.). Kojarzą się one z Internetem, wysoko wyspecjalizowanymi usługami on line, dynamiką, nowoczesnością, progresywnością, potencjałem rozwojowym.

Nikt nie wie, jaki procent nowych nazw przetrwa próbę czasu, ile zostanie a ile tylko odczytanych, ile zaakceptowanych, a ile z nich wejdzie do potocznego języka narodowego lub światowego. Jedno jest pewne, wysoko wyspecjalizowane w kreowaniu nazw i budowaniu wizerunku firm agencje konsultingowe tyle zmniejszają ryzyko pomyłki w wyborze właściwej nazwy, co - jak pokazuje chociażby doświadczenie w wykreowaniu nazwy Netii Telekom - są prawdziwym kluczem do prawdziwego sukcesu.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jakie są ograniczenia geograficzne, językowe i prawne w nazwie?

Jakie są ograniczenia geograficzne, językowe i prawne w nazwie?


Autor: Maria Orkwiszewska


Nie tylko źle dobrana nazwa może firmie utrudniać działalność. Istnieje wiele ograniczeń w wyborze właściwej nazwy. Warto się zatem zorientować, jakie obostrzenia czekają na nas w procesie nazewniczym.


Wydaje się, że do stworzenia ładnie brzmiącej nazwy potrzeba jedynie chęci i odrobiny wyobraźni. Któż ma bogatszą wyobraźnię od dzieci, które nową nazwę potrafią wymyślić w kilka sekund? Czy w tak krótkim czasie można otrzymać również nazwę firmy? Nic bardziej mylnego. To prawda, że kreatywność odgrywa ważną rolę, lecz niepoparta konkretnym i przemyślanym planem może spłatać nam figla.

Oczywiście, etap twórczy jest punktem wyjścia. Warto mieć wówczas w pamięci kilka zasad tworzenia odpowiedniej nazwy. Nazwa powinna być między innymi czytelna, prosta i łatwa do zapamiętania, a przy tym oryginalna. Załóżmy, że udało nam się taką wymyślić. Jesteśmy zadowoleni z efektów: nazwa prezentuje się dobrze, wpada w ucho, jest jedyna w swoim rodzaju. Czyżby to oznaczało, że możemy rozpocząć działalność na rynku, objawić się światu, przedstawić nową ofertę?

Z jednej strony ładna nazwa może przeszkodzić w „wyjściu w świat”. Z drugiej zaś trzeba mieć na uwadze ograniczenia z jakimi możemy się spotkać, nie uwzględniając konkretnych reguł językowych, geograficznych i prawnych.

Dobra nazwa powinna być poprawna pod względem gramatycznym, semantycznym i logicznym. Nie mogą się do niej zakraść żadne błędy językowe. Nawet te „celowe” lapsusy nie są mile widziane. Trzeba bowiem pamiętać o przyjętej normie ogólnej polszczyzny, w ramach której mieści się również nazewnictwo. Wiele polskich wyrazów ma kilka znaczeń, co może wprowadzać niepokój odbiorcy i wywoływać niepożądane skojarzenia. Wystarczy choćby wspomnieć producenta lasek dla starszych osób, który taką nazwę nadaje własnej firmie. Oprócz swego pierwotnego znaczenia wyraz ma również wiele pejoratywnych konotacji.

Trzeba wziąć też pod uwagę skojarzenia w innych językach i to nie tylko w przypadku działalności na rynkach zagranicznych. Znamiennym przykładem jest odrestaurowana kamienica na Rynku Głównym w Krakowie, którą nazwano z angielska Boner Palace. Angielscy turyści zrywają boki, ponieważ słowo boner w jęz. angielskim oznacza „penisa w erekcji”. Jeśli decydujemy się na wyraz nieistniejący w słowniku polszczyzny, warto pamiętać, by był on logicznie użyty. Zadanie ułatwi nam też stosowanie alfabetu łacińskiego. Posługiwanie się polskimi literami może powodować trudności w percepcji.

Znacznie bardziej mogą dokuczyć obostrzenia prawne. Przede wszystkim należy sprawdzić, czy wybrana przez nas nazwa nie pojawia się w bazie Urzędu Patentowego. Działając pod nazwą zarejestrowaną już wcześniej przez kogoś, musimy się liczyć z tym, że możemy zostać posądzeni o naruszenie zasad nieuczciwej konkurencji i że będziemy musieli pożegnać się z dobrym wizerunkiem firmy. W przypadku działalności na rynkach zagranicznych warto uwzględnić też OHIM (The Office of Harmonization for the Internal Market) w Alicante – Europejski Urząd Patentowy._

Przy wyborze nazwy liczy się również charakter prowadzonej działalności. Jak czytamy w kodeksie cywilnym, nazwa firmy, której właścicielem jest osoba fizyczna, powinna zawierać jej imię i nazwisko oraz dodatkowo wybrane określenia. Z kolei firmą osoby prawnej jest jej nazwa.

W przypadku spółek obowiązują inne reguły. O ile spółka powinna być oznaczona imieniem i nazwiskiem wspólników, o tyle przedsiębiorstwo przez nich prowadzone nie musi być tak oznaczone. Pamiętając o wspomnianych wyżej zasadach, z pewnością unikniemy sytuacji, w której będziemy zmuszeni zmienić nazwę, uniemożliwiającą dalszy rozwój i budowanie wartości firmy.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Nazwa a wizerunek

Nazwa a wizerunek


Autor: Maria Orkwiszewska


Zbyt mało mówi się i pisze o nazwach marketingowych. Reklama, Public Relations, a nawet Corporate Identity są tematami licznych publikacji, artykułów, kongresów, seminariów i książek. W tym towarzystwie nazwa prezentuje się jako ich uboga siostra, niedoceniana i zaniedbywana.


To poniekąd zrozumiałe. Nazwa, w przeciwieństwie do reklamy, PR czy CI, nie istnieje samodzielnie. Mimo to zasługuje na szczególną uwagę.

Nazwa jest integralną częścią każdej z wymienionych dziedzin. Pełni funkcję usługową nie tylko w stosunku do reklamy, Public Relations, lecz także względem samego produktu, usługi lub firmy. Nazwa, jako jeden ze znaków umożliwiających identyfikację, musi zawierać się w każdym komunikacie o produkcie bądź firmie. Począwszy od tak podstawowych, jak opakowanie, przez tysiące codziennych rozmów między sprzedawcą a klientem, po reklamę i PR. Nie należy lekceważyć nazwy, która w dużej liczbie komunikatów wędruje w świat i kształtuje wizerunek firmy lub produktu w świadomości odbiorców.

Rodzi się pytanie, jak działa nazwa, w jaki sposób odbiorca odkodowuje i interpretuje zawarty w niej komunikat. Najprostsza odpowiedzi - klient odczytuje nazwę i odnosi jej znaczenie do słów istniejących. Nazwa sałatek ROLNIK budzi zaufanie do produktu kojarzącego się z naturą, zdrowiem, BOBO FRUT – każdy ma na myśli coś owocowego dla dzieci. Nazwy nowych lub mniej znanych produktów pozwalają odbiorcy na proste odczytanie i przełożenie znaczenia realnego nazwy na cechy produktu lub firmy. Ale co z nazwami, które takiego znaczenia nie mają, np. proszek E, OMO czy aparat KODAK?

W 1928 roku amerykański językoznawca udowodnił istnienie zjawiska zwanego symbolizmem fonetycznym. Polega ono na tym, iż nawet pojedyncze głoski wywołują skojarzenia znaczeniowe, które na dodatek są niezależne od łącznego znaczenia semantycznego tych głosek w wyrazie. Zgodnie z tym samogłoska "i" sugeruje przedmiot lekki, jasny, delikatny, "a" – cięższy, bardziej stabilny, ciemny. Symbolizm fonetyczny dotyczy również spółgłosek i w dużym stopniu jest wspólny dla różnych języków.

Zdaniem włoskiego psycholingwisty Fernanda Dogana nazwy, których symbolizm fonetyczny koresponduje z wizerunkiem marki, są skuteczniejsze, mają większą siłę marketingowego oddziaływania. Jeżeli nawet pojedyncze głoski mogą wpływać na odbiorcę, łatwo sobie wyobrazić, jaką siłą dysponuje pełna nazwa. Owa siła perswazji daje ogromne możliwości twórcom nazw. Jednocześnie niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw, ponieważ to, co nie zostało przewidziane lub jest niemożliwe do odkodowania dla odbiorcy, może szkodzić marce.

Na interpretację nazwy wpływają głównie trzy podstawowe czynniki: sama nazwa, desygnat oraz odbiorca o określonych kompetencjach komunikacyjnych. Do kluczowych pojęć, bez których nie sposób zgłębić tematu, należą słownik umysłowy oraz psychologiczne (konotacyjne) znaczenie słowa.

Słownik umysłowy jest zbiorem wszystkich znanych nam wyrazów, posegregowanych według ściśle określonych zasad. Reguły te determinują skojarzenia, jakie wywołuje w naszym umyśle dana nazwa, a dotyczą między innymi związków znaczeniowych między wyrazami; i to zarówno związków logicznych (równoznaczność, podrzędność-nadrzędność, przeciwstawność), jak i określających (np. stół - zastawić, okrągły, dębowy itp.). Związki logiczne są łatwiejsze do przewidzenia, możliwe do obiektywnej weryfikacji i wspólne dla określonej grupy odbiorców. Związki określające są bardzo indywidualne, trudniejsze do zaprogramowania, lecz ważniejsze w procesie kształtowania skojarzeń wywołanych przez daną nazwę.

Psychologiczne znaczenie słowa jest zaś zbiorem wywołanych przez nie skojarzeń w umyśle odbiorcy. Łatwo się domyślić, że skojarzenia te będą bardzo indywidualne dla każdego odbiorcy, zależne od jego wiedzy i doświadczeń. Pola asocjacyjne, czyli słowa najsilniej przyciągane w reakcji skojarzeniowej przez słowo-bodziec, są w pewnym wymiarze stałe i uniwersalne. W dużym jednak stopniu zależą od czynników socjologicznych, narodowości, wykształcenia, płci. Wszystkie wyżej wymienione zasady nie są do końca przewidywalne i możliwe do zweryfikowania w praktyce. Tego rodzaju zależnościami zajmuje się psycholingwistyka eksperymentalna, która jest przydatna w procesie tworzenia nazw marketingowych. Często jednak nadawca musi zdać się na własną intuicję i doświadczenie. Przede wszystkim musi przestrzegać reguł dotyczących projektowania nazw. Dlatego właśnie niezbędne są profesjonalne agencje, które oferują pomoc – począwszy od zbudowania koncepcji nazwy, przez znalezienie najlepszych środków ułatwiających generowanie pożądanych skojarzeń, po kontrolę całego procesu i dbałość o prawną ochronę nazwy. Na Zachodzie istnieją wyspecjalizowane agencje, przeprowadzające ów proces od początku do końca. W Polsce jeszcze wciąż o projektowaniu nazw nie myśli się w sposób poważny.

Pierwszym, fundamentalnym warunkiem stworzenia skutecznej nazwy jest zebranie wszystkich informacji o desygnacie (w tym przypadku produkcie lub firmie). Na początku warto skoncentrować się na informacjach najbardziej podstawowych: wyglądzie produktu (lub firmy), jego przeznaczeniu, misji, strukturze itp. Na dalszym etapie potrzebne są informacje bardziej szczegółowe i wymagające pewnej wiedzy, przede wszystkim od producenta lub przedstawiciela firmy zamawiającego nową nazwę, czyli odbiorcy oferty. Należy poznać adresata i jego preferencje. Te informacje są poniekąd składowymi planowanego wizerunku marki. Rzeczą pożądaną jest, by producent lub zamawiający miał przynajmniej ogólne wyobrażenie o produkcie (firmie). Produkt nie może być jednocześnie ultranowoczesny i dający poczucie bezpieczeństwa lub dynamiczny i stabilny. Niestety, takie są często oczekiwania polskich klientów wobec agencji projektującej nazwy. Świadczy to nie tyle o wierze w niezwykłą siłę oddziaływania nazw, ile o zagubieniu w świecie marketingowych reguł gry.

Marka musi mieć jeden główny atut, który trzeba dokładnie sprecyzować, aby nazwa mogła ten walor uchwycić i wyeksponować. Jeżeli nazwa będzie źle sytuować markę w świadomości klienta, to dojdzie do dysonansu między nazwą a świadomie kreowanym wizerunkiem. Dlatego tak ważne jest, aby już na początku całego procesu mieć jedną, określoną koncepcję, która będzie rozwijana w dalszych etapach.

Niezwykle ważne jest także przyjrzenie się firmom i produktom konkurencyjnym. Można markę pozycjonować jako rodzajową i wtedy przestrzeganie konwencji nazewniczej branży jest wskazane; lub odwrotnie – pozycja marki może być unikatowa, wtedy wszelka oryginalność i nowatorstwo, również językowe, są mile widziane. Jeżeli adresatem oferty jest młodzież, można sobie pozwolić na grę słowną (przykład FRUGO), nawet na śmiałe rozwiązania językowe, dowcip czy łamanie reguł gramatycznych (Uważam rze). Jeżeli szukamy nazwy dla banku, to mimo zrozumiałej potrzeby wyróżnienia się wśród konkurencji, nie można sobie pozwolić na językowe szaleństwa. Istnieje pewna konwencja w nazewnictwie banków, które zawsze powinny kojarzyć się z poczuciem bezpieczeństwa, stabilnością, wysoką jakością obsługi klienta. Jednak i tutaj istnieje pole do popisu dla doświadczonego i pomysłowego kreatora.

W ostateczności można poprzestać na nazwie biernej, która na pewno nie zaszkodzi produktowi, i warto budować markę za pomocą innych działań. Należy przy tym pamiętać, że nazwa bierna jest zawsze dużo mniej skuteczna niż nazwa aktywna o dużym ładunku perswazyjnym. Jednak w nazewnictwie, podobnie jak w kodeksie etyki lekarskiej, obowiązuje zasada „Nie szkodzić”. Zaszkodzić można bardzo łatwo, a stawka jest wysoka. Dlatego należy wymienić najczęstsze błędy popełniane przez nadawców nazw.

Pierwszym, podstawowym lapsusem jest niesprecyzowanie lub złe określenie segmentu rynku i adresata marki. W konsekwencji nazwa, zamiast pomagać, przeszkadza w budowaniu zamierzonego wizerunku produktu (firmy).

Innym błędem może być niedostateczne odróżnienie firmy lub produktu od konkurencji. Efektem takich działań jest grupa nazw trudnych do zapamiętania dla klienta. Oczywiście, tego rodzaju nazwa nie może uzyskać ochrony patentowej, ani wzmacniać budowy silnej marki. Czasem podobieństwo do renomowanych marek jest zamierzone, mniej lub bardziej widoczne. Jednak korzystanie z blasków cudzej sławy zawsze jest nieuczciwe i na dłuższą metę nieopłacalne.

Często też lekceważona jest reguła, że nazwa powinna mówić prawdę o marce; nie w sposób dosłowny. Nie oznacza to również, że rację bytu mają tylko nazwy rzeczowe i konkretne. Bywają nazwy mające pozamarkowe, bardzo konkretne znaczenie. Klient doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nie należy rozumieć ich dosłownie. Nie dziwi się, że papierosy CAMEL mają niewiele wspólnego z wielbłądem, a używanie wody toaletowej Satysfakcja niekoniecznie wywołuje to uczucie u użytkownika. Jest tu jednak pewna wyraźna i łatwa do rozszyfrowania konwencja, rodzaj umowy między nadawcą a odbiorcą nazwy. Jeżeli jednak nadawca decyduje się na nazwę odwołującą się nie do emocji i intuicji, lecz stawia na obiektywne, sprawdzalne walory produktu, to nie może kłamać. Jeżeli batonik o nazwie Złoty Orzeszek nie będzie zawierał ani śladu orzecha, klient i tak się o tym dowie.

Bardzo ważną czynnością jest sprawdzenie zdolności rejestrowej nazwy. Jeżeli nazwa nie zostanie przebadana pod tym kątem, może zostać oprotestowana przez właściciela znaku podobnego, lecz zastrzeżonego. Sprawa taka może skończyć się w sądzie. Do innej kategorii należą błędy w sferze językowej. Jeżeli nazwa jest niepoprawna, trudna do zapamiętania, wywołuje niepożądane skojarzenia, to w oczywisty sposób szkodzi marce. Istnieją też błędy komunikacyjne, np. odbiorca nie odczytuje zakodowanej treści nazwy, ponieważ jego kompetencja językowa nie pokrywa się z kompetencją nadawcy.

Inna kategoria błędów obejmuje niewykorzystanie lub złe wykorzystanie nazwy w komunikatach promocyjnych i reklamowych. Jeżeli nadawca zakłada bardzo nowoczesny wizerunek marki, nazwę zapisano tradycyjnym krojem czcionki, a promocja marki odbywa się w taniej prasie codziennej, to godziny wytężonej pracy nad wykreowaniem skutecznej nazwy okazują się zupełnie bezużyteczne.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Wykorzystanie marek do osiągania korzyści biznesowych. Strategie rynkowe marek.

Wykorzystanie marek do osiągania korzyści biznesowych. Strategie rynkowe marek.


Autor: JAN ASTNER2


Marka może stanowić znaczącą część wartości firmy. Taki stan osiągnęły firmy, które traktują markę jako strategiczne aktywa a marketing jako inwestycję. W takim rozumieniu marka to coś więcej niż świadomość, to umiejętność wyróżnienia się na rynku.


Celem każdej organizacji jest osiąganie korzyści z prowadzonej działalności gospodarczej dzięki optymalnemu, to znaczy lepszemu – wobec konkurencji – wykorzystaniu wszystkich aktywów firmy. Aktywa te, zarówno materialne i niematerialne, mogą tworzyć wartości finansowe. Wśród aktywów niematerialnych poczesne miejsce zajmuje marka. Programując markę i wdrażając ją na rynek, planujemy, jak optymalnie wykorzystać ją do budowy przyszłych korzyści: wysokiej sprzedaży i zyskowności, znaczących udziałów rynkowych, wartości firmy oraz do budowy wizerunku pozwalającego na rozszerzanie portfolio ofertowego i obszaru działania firmy.

Dzięki marce firma może osiągnąć sukces. Aby tak się stało, należy zbudować strategiczną przewagę nad konkurentami oraz wprowadzić odpowiedni system wartości firmy w celu stworzenia i wykorzystania jak najlepszej reputacji firmy. Jak to zrobić? Firmy, które postępują tak w interesie swoim i całego otoczenia, osiągają szeroką akceptację swoich działań - są szanowane i preferowane ponad firmy li tylko sprzedające swoje produkty lub usługi. Aby to osiągnąć, konieczne jest określenie fundamentalnych zasad strategicznego postępowania organizacji wobec rynku. Możliwe jest dzięki trzem programom, obejmującym swoim zakresem budowę misji firmy, wizji i kultury marki oraz kapitału reputacji.

Misja firmy

Określenie misji firmy zawierającej w sobie wartości akceptowalne przez otoczenie, która urzeczywistniona poprzez wszystkie działania organizacji - zarówno inwestycyjne, jak i filantropijne - zaowocuje zdobyciem przez firmę szerokiej akceptacji otoczenia, jest zadaniem trudnym. Jeżeli jednak przyjrzymy się działaniom firm w obszarze odpowiedzialnego biznesu, łatwo zaakceptujemy fakt zmian, które nastąpiły w okresie ostatniej dekady. SHELL współpracuje z PCK, BP prowadzi akcję "Pajacyk", deklaracje dotyczące odpowiedzialnego biznesu znajdziemy w komunikatach liderów polskiego rynku, PKN ORLEN i KOMPANII PIWOWARSKIEJ. Misja jest posłannictwem firmy, określa rolę, jaką organizacja pełni w szerokiej społeczności - w otoczeniu klientów, właścicieli, dostawców, pracowników, mediów, wspólnot lokalnych. Misja, która mówi o efektywności działania, jakości czy zaspokojeniu roszczeń akcjonariuszy, nikogo poza zarządami firm nie interesuje. Puste słowa zapisywane i często skrzętnie ukrywane kłócą się z wizerunkiem firmy przejrzystej i odpowiedzialnej. Misja powinna odpowiedzieć na pytanie całemu otoczeniu: czego mu zabraknie, gdy zabraknie firmy X? Jeżeli jest to wartościowe i – co istotniejsze – lepsze, można powiedzieć, że marka lub firma mają podstawy budować (na podstawie akceptacji tych wszystkich, którzy znajdują się o obszarze działania firmy) strategiczną przewagę i sukces organizacji.

Wizja i kultura marki

Wartości firmy, dzięki którym staje się ona preferowanym partnerem w ramach obranego pozycjonowania i sposobu działania oraz zdefiniowana wizja firmy w przyszłości, która będzie efektem realizacji misji, to drugi obszar wpływający na sukces całej organizacji. To zbiór wartości, w które firma wierzy, które są spełnieniem życzeń deklarowanych w misji. Wizja to obraz przyszłości firmy, który zostanie urzeczywistniony dzięki realizacji misji w oparciu o przyjętą strategię działania. W strategii działania firm rynkowych zawsze powinna znaleźć się marka. Przy bardzo udanych biznesach z rynku FMCG, czyli dóbr szybkorotujacych, jej wartość może stanowić nawet ponad 50% wartości firmy. Dla Coca-Coli jest to 80-90%, dla General Electric około 10%. Wspomniana wizja i kultura firmy muszą wynikać z misji. Jeżeli misją Banku Światowego jest „zwalczać na świecie biedę”, to łatwo możemy rozpoznać zależności między misją i kulturą tej organizacji, tego kto w niej i dla niej pracuje, jak postępuje, gdzie i kiedy to robi, jakich używa narzędzi i argumentów.

Reputacja

Celem każdej spółki giełdowej jest podniesienie kapitału jej długoterminowej reputacji wobec klientów, inwestorów, partnerów, społeczności, pracowników, agend i organizacji. Jest to możliwe dzięki stworzeniu misji, wizji i kultury oraz zarządzanie marką w długim okresie tak, aby firma była wiarygodna, solidna, niezawodna i odpowiedzialna. Wraz z umiejętnym zarządzaniem marką rośnie kapitał reputacji; jest to gwarancja istnienia organizacji w długim okresie. Reputacja firmy jest chwilowym ujęciem przez audytorium rozpoznawczych cech firmy; to skrystalizowana pozycja w kontekście konkurentów – pokazuje, jak nas widzą na tle innych, z którymi rywalizujemy. Reputację określa także ogólna atrakcyjność firmy dla audytorium w kontekście indywidualnych wymagań jakości, kryteriów ekonomicznych, potrzeb. Reputacja jest wyobrażeniem relacji z firmą respektującą oczekiwania odbiorców w przyszłości, czyli zaufanie do firmy. To zbiorowe doświadczenie działań firmy w przeszłości i perspektywa przyszłości w kontekście konkurentów. Reputacja wymaga stałego zarządzania relacjami z otoczeniem, partnerami i dostawcami, klientami, pracownikami, społeczeństwem, a także z konkurentami i z agendami rządowymi. Na reputację można wpływać poprzez różnorodne działania.

Jak zarządzać marką?

Zbudować jej siłę

Od samego początku należy wdrażać wszystkie jej elementy i zarządzać nimi, a zaprogramowanie marki lub portfela marek oraz ich skuteczne wdrożenie na rynku wywołuje efekt synergiczny w postaci wzrostu ich wartości. Synergia ta jest rezultatem lepszych wyników operacyjnych organizacji oraz prognoz rynku obejmujących daną markę.

Wzrost sprzedaży

Można osiągnąć sukces rynkowy w postaci wzrostu sprzedaży lub zysku poprzez programowanie, wdrażanie poszczególnych elementów marki oraz stworzenie strategii oferty. Wykorzystanie pożądanych wartości jako podstawy budowy marki skutkuje wzrostem zainteresowania nią klientów. W ten sposób łatwiej można przenosić markę na nowe produkty, kategorie i rynki oraz szybciej osiąga się przyrost sprzedaży.

Budowanie kapitału reputacji

Można zbudować i podnieść długoterminowy kapitał reputacji dzięki monitorowaniu dynamiki jego zmian, zarządzaniu marką oraz zarządzaniu jej komunikacją z wszystkimi grupami odbiorców. Otoczenie szybciej może zaufać marce i jej organizacji, gdy ma miejsce długoterminowe i konsekwentne zarządzanie marką.

Obrót markami

Można dokonać oceny prawnej i wyceny pieniężnej marki oraz przeprowadzić transakcję pomiędzy podmiotami. Skuteczna marka jest źródłem dodatkowych korzyści biznesowych. Jako wartość niematerialna i prawna może być ona przedmiotem wyceny, co wpływa na wartość księgową firmy, jest podstawą do naliczania opłat licencyjnych za korzystanie z marki przez inne podmioty i stanowi punkt odniesienia dla wyceny szkód powstałych w wyniku nieuczciwej konkurencji. Jako wartość marka jest także przedmiotem obrotu gospodarczego.

Zmiana wizerunku firmy, rebranding, może być szansą na poprawienie swojej pozycji konkurencyjnej. Nowy image firmy może wyprzedzać konkurencje, prezentować markę w lepszym niż dotychczas świetle, lansować nowe wartości i korzyści oferowane klientom. Repozycjonowanie marki to strategia budowania przewagi nad konkurentami. Przewagi opartej na wizerunku i wykorzystaniu reputacji. Stosuje się ją zarówno przy kłopotach z wizerunkiem, jako strategię naprawczą. Często jest też wykorzystywana jako strategia ofensywna, gdy firma ma do zaoferowanie coś nowego, lepszego niż konkurenci. Poprawienie wizerunku z wykorzystaniem takich argumentów jest szybkie i skuteczne.


www.codes.pl

CODES Strategie od 1992 roku wspiera firmy w budowaniu strategii rynkowych opartych na wizerunku i wyróżniającej marce. Firma realizuje projekty strategii: rozszerzania marki na nowe rynki i nowe oferty, marki dla grup i holdingów, strategii wizerunkowych, budowy i zarządzania portfelem marek oraz łączenia portfeli marek po fuzjach i akwizycjach firm.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Strategie budowania marki. Marketing i branding firm i produktów.

Strategie budowania marki. Marketing i branding firm i produktów.


Autor: JAN ASTNER2


Czym jest reputacja. Jaki ma wpływ na markę? Wpływ wizerunku na kształtowanie marki. Wykorzystanie marki a budowanie przewagi konkurencyjnej. Jak ważna jest marka?


Firma Codes na podstawie przeprowadzonych badań audytu wartości giełdowej wybranych polskich spółek giełdowych ustaliła, że wysoki kapitał REPUTACJI wynika między innymi z silnej marki. Okazuje się, że te firmy warszawskiego parkietu, które inwestują w swoją markę są więcej warte niż te, które tego nie robią.

Wniosek z tego taki, że marka korporacji powinna być więc budowana w kontekście dwóch rynków, czyli dóbr i usług oraz kapitałowego.

Klientami marki są więc nie tylko ci, którzy kupują, ale i ci, którzy pozwalają działać – inwestorzy. Zaufanie klientów widać po sprzedaży produktu, natomiast miernikiem akceptacji marki przez inwestorów jest kapitał reputacji.Gdy mamy silną markę to zwiększa nam się sprzedaż jak również wartość rynkowa firmy.

Czym jest marka?

Istotą współcześnie rozumianej marki jest zdolność do kreowania pozytywnych relacji z klientami, które będą przekładały na utrzymaniu tego samego poziomu lub wzrost sprzedaży produktu markowego.

W Polsce słowo marka jest znane od wielu lat jednak znaczenie słowa nie jest dobrze rozumiane.Wiele osób postrzega produkt markowy jako produkt reklamowy. Co powoduje, ze wielu z działów marketingu jest przekonanych, że wystarczy nakręcić reklamę, pokazać ją w mediach, a produkt stanie się marką i sam się sprzeda.

Natomiast siła marki jest związana z powszechnością, postrzeganiem jakości oraz satysfakcji z jej użytkowania.

Reputacja marki

REPUTACJA firmy jest obiektywną opinią otoczenia na temat korporacji. Opinia ta jest wynikiem oceny działań firmy, dokonanej z punktu widzenia, co najmniej kilku, niejednorodnych grup „jurorów’, które to grupy kierują się własnymi kryteriami oceny. Jurorami są: klienci, inwestorzy, pracownicy, media, dostawcy, administracja publiczna i społeczność lokalna. W warunkach rozwiniętej gospodarki rynkowej REPUTACJA jest, czym innym niż marka. REPUTACJA dotyczy korporacji – całości jej działań nie tylko rynkowych, ale i w obszarze relacji inwestorskich, relacji z pracownikami, dostawcami, mediami, agendami rządowymi i społecznościami lokalnymi. Marka natomiast jest narzędziem różnicującym podaż. Odnosi się, więc jedynie do rynkowej oferty firmy.

Czy firma ma markę?

Na to pytanie mogą odpowiedzieć osoby, które mają kontakt z naszą firmą, czyli pracownicy, klienci, inwestorzy, partnerzy czy dostawcy. Wystarczy zadać kilka prostych pytań - z czym kojarzy się nazwa, symbol firmowy, co pamiętają z reklam, materiałów promocyjnych i informacyjnych. Jeśli w odpowiedzi otrzymujemy pewien zestaw skojarzeń, cech wartościujących (np.: dobry, polski, itp.) i co więcej, skojarzenia te są spójne, możemy uznać, że firma ma markę. Jeżeli jednak tych skojarzeń brak, lub są one niespójne, wskazują różne, niepowiązane ze sobą cechy, wniosek jest taki, że firma nie posiada marki.

Markę firmy budują poprzez Branding, który jest koncepcją nadawania marce cech, wartości, osobowości i skojarzeń. Służą do tego takie narzędzia jak:

Pozycjonowanie marki – czyli definiowanie pożądanej percepcji i osobowości marki Architektura marki - wzajemne dostosowanie struktury organizacyjnej i oferty rynkowej firmy Symbolika marki – przełożenie osobowości marki na kreatywny język nazw i symboli Identyfikacja marki - zastosowanie marki w prezentacji i oznakowaniu firmy, projektowanie opakowań, stylistyka i wzornictwo produktów

Warto pamiętać ze, aby mieć silną markę, należy inwestować w branding, misje czy uporządkowane portfolio (dotyczy to zwłaszcza grup kapitałowych). Natomiast działania związane z przekazem medialnym traktujmy jako dodatek a nie jako podstawę naszych działań.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Wykorzystanie marki. Podstawa budowania przewagi konkurencyjnej.

Wykorzystanie marki. Podstawa budowania przewagi konkurencyjnej.


Autor: JAN ASTNER2


Firmy budując swoje marki dbają o kilka podstawowych korzyści. Branding pozwala na pełniejsze wykorzystanie wizerunku i reputacji. Celem jest trwała przewaga konkurencyjna i wysoki zwrot z inwestycji w markę i marketing.


Silna marka to marka z lojalnymi klientami. Lojalność jest naturalnym czynnikiem stosowania brandingu. Nie reklama buduje lojalność – czynią to tożsamość marki i emocjonalne związki z nią. Marka musi być spójna z oczekiwaniami klienta, jeżeli chodzi o osobowość, skojarzenia, relacje. Weźmy zakup samochodu: jedni nie kupią drogiego samochodu, nawet nie sprawdzą jego ceny - inni nie pozwolą sobie na zakup taniej i mało prestiżowej marki. Mówimy w takim wypadku o korzyściach emocjonalnych. Efektywny branding, czyli budowa i zarządzanie marką gwarantuje wzrost biznesu i osiąganie założonych celów w krótkim czasie. Dzięki marce możliwe jest zarówno obniżanie kosztów jak i zwiększanie przychodów.

Jak zwiększać przychodu dzięki marce?

Jeżeli konsumentami są ludzie lojalni wobec silnej marki, dochodzi w procesie zakupowym do mniejszej migracji, a nawet więcej: inne marki są rzadziej brane pod uwagę.

Przy decyzjach zakupowych prawie zawsze brane są pod uwagę marki dobrze znane i kojarzone. Wyjątkiem są bardzo złe doświadczenia lub znajomość tylko złych opinii.

Jeżeli marka jest silna, klienci domagają się jej po nazwie i tylko jej poszukują.

Silną markę się poleca, rekomenduje. Klienci są najlepszymi nowymi sprzedawcami. O ileż zmniejsza to koszty działań marketingowych i handlowych!

Jeżeli marka jest silna, konsumenci łatwiej i szybciej akceptują nowe inicjatywy, nowe oferty, nowe produkty czy usługi oferowane przez markę. Ryzyko wprowadzenia nowego produktu pod nową marką jest wielokrotnie wyższe niż pod marka znaną. Ale uwaga: nie zawsze marka może oznakowywać nowe produkty, nie zawsze będzie wiarygodna.

Jeżeli marka jest silna, konsumenci są w stanie poczekać, odmawiając produktom substytucyjnym. Często przejdą kilka przecznic lub przejadą kilka kilometrów więcej, aby osiągnąć cel, jakim jest zakup określonej marki. Każdy z nas pojechał kiedyś po ciasto do cukierni X i powtarzał, że najlepsze... są u Iksińskiego.

Jeżeli marka jest silna, konsumenci dłużej i częściej będą ją kupować za cenę premium. A cena premium oznacza wyższe zyski i wyższy cash flow.

Co firma zyskuje finansowo dzieki lepszej od konkurentów marce?

Ochronę przed wojnami cenowymi,

Silną pozycję negocjacyjną,

Niższe koszty niwelowania skutków kryzysów,

Lepszych pracowników za porównywalne wynagrodzenie,

Wyższą efektywność i dłuższe staże pracy pracowników,

Szybsze wprowadzanie zmian i nowości,

Niższe koszty promocji,

Łatwiejsze dotarcie do klientów.

Jak zwiększyć przychody dzięki marce?

Ceny premium,

Szybsze sukcesy nowych produktów i ofert,

Łatwiejsze działania partnerskie, prowadzenie ich na lepszych warunkach,

Wyższe ceny licencjonowania bądź używania marki,

Wyższa cena przy sprzedaży marki,

Stałość zakupów,

Poszukiwanie oferty i odmowa substytutów.

Ze światowych badań wynika, że:

- zwiększenie lojalności o 1-3% jest odpowiednikiem wprowadzenia programu obniżającego koszty o 5-15%,

- zwiększenie jakości o 5-6% może zapewnić 50-100% większą opłacalność w czasie całego okresu konsumpcji produktu,

- około 30-50% konsumentów jest chętnych zapłacić 10-20% wyższą (w stosunku do marki konkurencyjnej) cenę premium za markę, której są lojalni,

- 50% klientów deklaruje gotowość wypróbowania nowych produktów preferowanej marki ze względu na zaufanie, jakim ją darzy,

- koszt pozyskania nowego klienta jest 6-8 razy wyższy od kosztu utrzymania starego.

W czym tkwi problem? Dlaczego nie wszyscy mają dobre marki?

Dlaczego zachodni konkurenci prawie zawsze odnoszą sukces na naszym rynku, a my musimy się tak bardzo napracować, aby wejść na nowe rynki? Dlaczego nie każde działania kończą się takim sukcesem?

Wyjaśnienie jest oczywiste: silna marka to taka, która jest lepsza od konkurentów, lepiej dostosowana do rynku (zarówno dzisiejszego jak i przyszłego) oraz co najważniejsze lepiej przystosowana do oczekiwań, osobowości i wartości wyznawanych oraz uznawanych przez klientów. Branding, aby był skuteczny, musi stanowić integralną cechę prowadzonego biznesu. Celem jest połączenie finansów z marketingiem, myślenie o marketingu jako przyszłości, a nie tylko o jego kosztotwórczej funkcji, przełożenie marketingu z ilościowego (dużo, tanio) na jakościowy (co myślą i jak myślą o nas klienci) zmiana monologu o produktach (mój produkt jest...) na dialog i budowanie relacji z konsumentami oraz odejście od intuicyjnego podejścia do marki a oparcie jej na danych i informacjach zbieranych z rynku i właściwie analizowanych.

Czy właściwe zarządzanie własną marką jest drogie? Postawmy pytanie inaczej: czy stać nas na poniesienie porażki? Ostatnie kilka lat stopniowo zmienia podejście do zakupów – klienci mają wybór i już nie tylko cena decyduje o ich decyzji.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.