wtorek, 31 maja 2016

Jak stworzyć skuteczną strategię marketingową?

Jak stworzyć skuteczną strategię marketingową?


Autor: Daniel Karolak


Na samą strategię marketingową składa się bardzo wiele czynników jak i działań które musisz podjąć, które musisz zbadać żeby obrać właściwą drogę.


Kilka wskazówek

1. Zrób analizę swoich mocnych i słabych stron oraz określ pozycję swojej firmy na rynku.

Określ swoje mocne i słabe strony. Jeśli jesteś dobrym programistą i nikt Ci nie może dorównać w branży poinformuj o tym całe otoczenie. Mów otwarcie o swoim przywództwie. Stwórz slogan, hasło reklamowe dla twojej firmy tak, aby ugruntowało Twoja pozycję na runku, czyli pokazywało kim jesteś i co wyróżnia Cię na nim wyróżnia.

2. Poznaj konkurencję.

Przeanalizuj mocne i słabe punkty swojej konkurencji. Zamiast kopiować swojego konkurenta znajdź alternatywę, która umożliwi Ci przeciwstawienie się konkurencji.

Kilka przykładów:

- jeżeli Twój konkurent prowadzi tylko sprzedaż detaliczną otwórz sklep internetowy,

- jeżeli Twój konkurent kieruje ofertę dla osób w średnim wieku Ty skieruj swoją do młodzieży,

- jeżeli Twój konkurent prowadzi restaurację włoską Ty otwórz meksykańską.

3. Zbadaj, czego potrzebują Twoi klienci, czego najbardziej pragną, czego chcą się dowiedzieć od Ciebie.

Jak zbadać jakie potrzeby mają klienci? Po prostu ich o to zapytaj. Zrób ankietę, przeprowadź rozmowę. Ankieta jest jedną z najskuteczniejszych metod sprawdzania zadowolenia klientów. Bardzo wiele znanych firm stosuje tą metodę.

4. Krok po krok zwiększaj swoją sprzedaż.

Stwórz plan, który będzie miał na celu zwiększenie sprzedaży twoich produktów. Napisz ofertę handlową. Wybierz niszę (potencjalnych klientów) do której ją skierujesz.

5. Zadbaj o większą rozpoznawalność swojej firmy.

Zrób logo firmy, wizytówki, papier firmowy, breloczki, długopisy, koszulki itd...

6. Nie zapomnij o internecie.

Stwórz własną stronę internetową oraz zacznij ją pozycjonować w wyszukiwarkach. Jeśli tego nie potrafisz, nic nie szkodzi. Na rynku jest masę specjalistów od pozycjonowania. Załóż bloga i stronę fanpage na facebook-u. Zacznij reklamować się w wyszukiwarkach internetowych za pomocą płatnych linków lub reklam graficznych. Internet to najlepsze medium na chwilę obecną.

7. Utrzymuj kontakt z prasą.

Jeśli Twój biznes wymaga kontaktu z prasą, to polecam zaprzyjaźnić się z dziennikarzami i podsyłać im różne materiały na temat Twojej firmy. Jeśli jest bardzo znana możesz nawet dodać zakładkę " Materiały dla prasy" na swojej stronie www.

Jedna bardzo ważna wskazówka

Zostań specjalistą w swojej dziedzinie. Jeśli już nim zostaniesz ,klienci sami będą Cię polecać innym, co daje Twojej firmie niesamowity prestiż wśród klientów oraz uznanie wśród konkurencji.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Reklama w telewizji - dlaczego jej ulegamy?

Reklama w telewizji- dlaczego jej ulegamy?


Autor: Małgorzata Szrejbowicz


Reklama w telewizji, w porównaniu do innych mediów, nadal wywiera największy wpływ na nasze wybory konsumpcyjne. Jeśli więc chcesz, aby twój produkt był znany największej rzeszy klientów, stwórz własny spot telewizyjny.


Niestety nie da się ukryć, że reklama telewizyjna jest przeznaczona przede wszystkim dla przedsiębiorców o grubej zawartości portfela. Jest tak szczególnie w przypadku emitowania reklamy w stacjach komercyjnych, gdzie takie przedsięwzięcie jest o wiele droższe niż na kanałach lokalnych.

Dlaczego reklama w telewizji jest tak korzystna dla interesów naszej formy? Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że jest zwrócona do dużej ilości odbiorców- niemal każdy z nas ma codziennie styczność ze szklanym ekranem, ogląda swoje ulubione programy, filmy, czy seriale, które są przerywane reklamami. Bądź co bądź jesteśmy zmuszeni do ich oglądania. Poza tym ten typ promocji łączy w sobie elementy zarówno wizualne, jak i dźwiękowe, dzięki czemu trafia i do wzrokowców, i do słuchowców. Dodatkowo dobrze zrealizowana reklama, zawierająca przekonujące hasła i przyciągające nasz wzrok obrazy, wzbudza nasze zainteresowanie, a nawet zaufanie. W reklamie wykorzystuje się wiele manewrów, mających na celu skłonienie klienta do zakupu danego produktu. Ponadto nasz projekt musi być warty zapamiętania, ponieważ każdy z nas sięga po takie towary, które dobrze kojarzy, które nawiązują do czegoś, co już znają.

Jak pewnie zauważyliście, w telewizji komercyjnej promują się przede wszystkim firmy, które już mają wielu klientów na całym świecie- podtrzymują zainteresowanie swoją marką i walczą o pozyskanie kolejnych nabywców.


agencja reklamowa Katowice

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zakupy grupowe - jak nie dać się nabrać

Zakupy grupowe - jak nie dać się nabrać


Autor: Kuba Niklas


Obecne czasy obfitują w nierzetelne sztuczki przedsiębiorców, sklepów i usługodawców. Powinno się być z tej przyczyny przygotowanym na to, iż spotkamy firmę, która będzie chciała wprowadzić nas w błąd. Niestety, tyczy się to także ofert grupowych, chociaż tego typu przypadków jest naprawdę niedużo.


Warto się na nie przygotować, żeby nie utracić pieniędzy czy też czasu i niepotrzebnych nerwów. Należy przestrzegać kilku prostych zasad, dzięki nim możemy mieć pewność, że nie spotka nas żadna przykra niespodzianka.

Często to my, nabywcy, jesteśmy sami sobie zagrożeniem. Zdarza się, iż czytamy nieuważnie bądź w ogóle nie czytamy ogłoszenia. Bierzemy tylko pod uwagę krzykliwy nagłówek, który jest jedynie zagrywką marketingową. Przez naszą nieuwagę możemy utracić mnóstwo nerwów oraz zaufanie wobec promocji grupowych, a przecież tyle tam ciekawych i rzetelnych ogłoszeń.

Z reguły, nie czytamy zasad szczegółowych odnoszących się do danej propozycji. Bywa także, że jest ona ograniczona czasowo bądź wyłączona z możliwości realizacji w odgórnie nakreślonym okresie. To dotyczy ofert podróżniczych. Poniektóre oferty obwarowane są zasadami, które definiują, że "wartość towaru tyczy się terminu poza sezonem wysokim" albo posiadają inne ograniczenia tego rodzaju.

To przede wszystkim oferty podróżnicze zakupów grupowych rodzą wiele niejasności. Zdarza się, iż poniektóre propozycje wyglądają naprawdę zachęcająco. Lecz wczytując się dokładniej w treści propozycji, dowiadujemy się, iż promocyjna cena odnosi się do wyjazdu w czasie, kiedy w "gorących krajach" wcale nie jest tak ciepło. Bywa również, iż oferta wyjazdu nie uwzględnia posiłków na miejscu czy też… przelotu na miejsce wakacji. To w dużej mierze podnosi koszty własne, dlatego niekiedy lepiej kilka razy rozważyć ofertę.

Nie zmienia to jednakże faktu, że promocje grupowe są świetnym wynalazkiem. Oferują okazję skorzystania z ciekawych usług za istotnie małe pieniądze. Jeśli nauczymy się odrzucać ogłoszenia nierzetelnych firm, to całkiem prędko zauważymy, jak znaczne zyski możemy zyskać dzięki korzystaniu z wortali zakupów grupowych.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czas na pozytywne przemiany

Czas na pozytywne przemiany


Autor: Cziwotilop


Nie od dziś wiadomo, że reklama jest dźwignią handlu. Niestety wielu przedsiębiorców mimo takiej wiedzy nie podejmuje żadnych działań reklamowych mających na celu zwiększenia zysków finansowych firmy. Pominięcie tego aspektu często wynika z braku stosownych narzędzi oraz czasu, aby móc skuteczne zając się reklamą.


Odpowiedni marketing

Dużej części społeczeństwa reklama kojarzy się z telewizyjnym spotem nadawanym w bloku reklamowym pomiędzy wiadomościami, a wieczornym filmem. Ogromna oglądalność sprawia, że taka forma promocji trafia do ogromnego grona odbiorców i jest niezwykle skuteczna. Niestety zdecydowanej większości przedsiębiorców nie stać na taką formę promocji. Co więcej, nie każda firma potrzebuje kampanii ogólnopolskiej, wręcz przeciwnie chce zaistnieć na lokalnym rynku. Wówczas znacznie skuteczniejszy od reklamowego spotu będzie merchandising. W Polsce kojarzy się on głównie z wykładaniem towarów na półki, ale w rzeczywistości działania merchandisingowe są o wiele bardziej złożone.

Ścinanie kosztów

Jednak reklama to jedno, a ograniczanie kosztów firmy to drugie. Wiadomo, że każda forma reklamy jest kosztowna. W związku z tym wiele firm próbuje „reklamować się” we własnym zakresie. Niestety to błędne koło. Chcąc zminimalizować wydatki przedsiębiorcy poświęcają swój cenny czas na planowanie działań marketingowych, które mimo wysiłków nie przynoszą zamierzonych skutków. Aby uniknąć tego typu wpadek, warto postawić na outsourcing. Zlecając wykonanie części prac firmą zewnętrznym zyskujemy profesjonalną pomoc i oszczędzamy własny czas. Outsourcing nie musi ograniczać się tylko i wyłącznie do usług reklamowych. Oprócz agencji merchandisingowej na takich zasadach mogą pracować również księgowi, informatycy, graficy oraz inni specjaliści.

Reasumując, każdy przedsiębiorca powinien zapamiętać dwa słowa: merchandising i outsourcing. Bowiem dzięki nim zminimalizuje wydatki, zyska wykwalifikowanych współpracowników oraz nowych klientów, pomnoży zyski i tknie w swoje przedsiębiorstwo nowe życie.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing – rozwój i znaczenie w dzisiejszym świecie

Marketing – rozwój i znaczenie w dzisiejszym świecie


Autor: Dawid M.


Praktycznie w każdej dziedzinie naszego życia natykamy się na reklamy. Idąc na spacer obserwujemy mocno oświetlone, wielkie bilboardy eksponujące dany produkt czy usługę, oglądając telewizję czy przeglądając strony internetowe.


Wszechobecny marketing często już nas irytuje i sprawia, że wszędzie doszukujemy się drugiego dna, jakim jest zarobek firm sprzedających dany produkt. Mimo to rok rocznie firmy pompują miliardy dolarów na całym świecie w reklamę. Dlaczego? Bo im się opłaca.

Na przestrzeni lat kanały dostępu do klienta bardzo się zmieniły. Pierwszym sposobem reklamy było ustne przekazywanie sobie informacji o jakości, funkcjach albo potrzebie posiadania danego produktu, usługi itp. Z czasem firmy zaczęły zatrudniać specjalnych przedstawicieli handlowych, którzy chodząc od drzwi do drzwi próbowali namówić ludzi do zakupu. Taka forma sprzedaży funkcjonuje do dziś. Wraz z rozwojem telewizji zaczęła się era reklam telewizyjnych, które z czasem stały się głównym źródłem dochodu stacji telewizyjnych. Firmy inwestujące w to przeganiają się w kreatywności. Chcąc sprawić, że klient wybierze właśnie ich produkt zatrudniają sztaby psychologów, którzy poprzez zabiegi podprogowej sugestii mają wzbudzić w ludziach potrzebę posiadania. Oglądając reklamę telewizyjną można zobaczyć jak wygląda produkt, poznać jego podstawowe zastosowanie być może opinie znanych osób na jego temat. Nie można niestety podczas reklamy telewizyjnej zadawać pytań, upewniać się czy dany produkt jest na pewno tym, czym chcemy żeby był. Tutaj wychodzi nam na przeciw marketing bezpośredni, a konkretniej telemarketing. Na przestrzeni lat powstało mnóstwo tzw. call center, świadczące profesjonalne usługi telemarketingowe. Ich pracownicy zamienili teczkę akwizytora na telefon. Dzięki temu sprawili, że proces marketingu stał się bardziej efektywny, gdyż telefon pozwala na sprawniejsze i szybsze wykonywanie pracy, wzbudzanie zainteresowania w kliencie bez wychodzenia z biura. Obecnie na szeroką skalę działania marketingowe prowadzone są w internecie. Marketing internetowy jest to działanie zmierzające do wykreowania w oglądających reklamę, klikających w baner reklamowy różnorakich potrzeb i stworzeniu w ich świadomości sposobu na ich zaspokojenie. Firmy „panujące” w internecie zarabiają na udostępnianiu reklam na swoich serwisach ogromne ilości pieniędzy. Zostawiając daleko w tyle np. stacje telewizyjne.

Nie można nie doceniać wartości, jaką niesie za sobą reklama. Wymaga ona poniesienia dużych nakładów kapitałowych, niemniej jednak jest to inwestycja, która w większości przypadków się zwraca i to zwraca z nawiązką.


Usługi telemarketingowe, profesjonalny telemarketing, call center Focus Contact Center

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing internetowy a testowanie

Marketing internetowy a testowanie


Autor: Michał Krawczykowski2


Nigdzie nie ma lepszego miejsca na testowanie posunięć marketingowych jak w Internecie. Sieć jest do tego miejscem idealnym – możemy bowiem śledzić każdy krok, który wykonują internauci. A testowanie jest kluczem do tworzenia coraz bardziej opłacalnych kampanii reklamowych (oczywiście nie tylko w emarketingu).


Pierwszą rzeczą, jaką musisz zrobić po stworzeniu swojej strony www, jest zainstalowanie statystyk oglądalności. Możesz wybierać pośród wielu systemów statystyk, jednak ja polecam Ci system, który oferuje największa na świecie i najpopularniejsza w Polsce wyszukiwarka – pomimo, że jest darmowy, jest bardzo rozbudowany (ale nie obawiaj się, nie jest straszny :P).

Po co Ci statystyki? Najpierw po to, żebyś wiedział, czy Twoją stronę www ktokolwiek ogląda. Jednak jest to najbardziej podstawowe zastosowanie statystyk oglądalności. Można z nich wyciągnąć znacznie, znacznie więcej.

Zobacz, gdy w jakikolwiek sposób postanowisz reklamować swoją stronę www, będziesz chciał zapewne, aby jej koszty były jak najmniejsze, a rezultaty – jak najlepsze. Można uzyskać bardzo dobre optymalizowanie kosztów kampanii reklamowej właśnie dzięki analizowaniu statystyk.

Zobacz, jeśli widzisz, że w reklamę kliknęło 100 osób, ale była ona wyświetlona pięciu tysiącom osób, to być może:

- pokazujesz ją nie tym osobom, co trzeba (niezainteresowanym)
- reklama nie przekazuje informacji, które zachęcają do kliknięcia w nią
- reklama jest słabo widoczna (np. w przypadku reklam sponsorowanych w wynikach wyszukiwania w wyszukiwarce)

Możesz w takim razie spróbować poprawić swoją reklamę. Możesz:

- zmienić miejsce (stronę www/bloga) jej wyświetlania
- zmienić treść reklamy
- zwiększyć jej widoczność (np. przez podniesienie jej w stosunku do innych reklam)

Idźmy dalej.

Osoby, które kliknęły w Twoją reklamę wchodzą na twoją stronę www. Przykładowo, widzisz w statystykach, że opuszczają ją zaraz po wejściu. Możesz spróbować zatrzymać ich na dłużej. Być może:

- okazuje się, że internauta nie jest zainteresowany tym, co zastał na Twojej stronie (np. źle zrozumiał treść reklamy, była ona zbyt ogólna, albo po prostu wprowadzała w błąd) – popraw treść reklamy
- internauta nie może zorientować się, co gdzie jest na Twojej stronie (bo jest np. źle zaprojektowana) – popraw stronę
- internauta stwierdza, że ceny masz zdecydowanie za wysokie (albo inny element oferty widoczny od razu) – nie jest zainteresowany. Możesz np. spróbować reklamować się gdzie indziej, być może są osoby, które są w stanie zapłacić Twoje ceny za to, co oferujesz. Być może strona działa za wolno (np. przesadziłeś z animacjami flash) – zmień ją.

Jak widzisz, mając statystyki oglądalności, na każdym kroku możemy obserwować, co robi internauta (nie szkodząc mu tym, oczywiście). Gdy będziemy z poszczególnych liczb wyciągać wnioski, okaże się, że możemy poprawić wiele elementów, zarówno w naszych reklamach, jak i stronie www. W rezultacie możesz znacznie podnieść opłacalność Twoich kampanii reklamowych.

Przepraszam, że pisałem tak ogólnie. Ciężko jest omówić wszystko w jednym artykule, tym bardziej, że temat jest bardzo rozbudowany.

Zacznij od zainstalowania statystyk i często w nie patrz. Już z samych aktywnych obserwacji możesz nauczyć się wyciągać przydatne i opłacalne wnioski :)


Michał Krawczykowski interesuje się emarketingiem i reklamą małych firm w internecie. Prowadzi blog Kreatorem.pl - sam stwórz swoją stronę www.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Starzenie się wizerunku, czyli jak i kiedy zarządzać procesem repozycjonowania marki

Starzenie się wizerunku, czyli jak i kiedy zarządzać procesem repozycjonowania marki


Autor: Maria Orkwiszewska


W ostatnim czasie kilka dużych polskich firm zmieniło swoje logo i przeprojektowało systemy identyfikacji wizualnej. Swoje logo zmieniły ostatnio PKO BP, PZU, Lukas Bank, a Bank PEKAO ogłosił plany zmiany logo w najbliższych dniach.


Czytając uzasadnienie zmian, łatwo zauważyć wspólny mianownik - chęć poprawy lub wręcz zmiany złego i niedoskonałego wizerunku. Świadczyć to może o braku stałego zarządzania wizerunkiem marki.

Zarządzanie wizerunkiem powinno być procesem stałym. Nie można przeprowadzać repozycjonowania wizerunkowego skokowo, na przykład raz na rok. Stałe zarządzanie wizerunkiem jest koniecznością. Rynek wokół przedsiębiorstw jest bardzo dynamiczny - konkurenci wychodzą z nowymi inicjatywami, zmieniają się upodobania, rosną oczekiwania klientów. Firmy, które pozostawiły wizerunek samemu sobie, wcześniej czy później zauważą, że sposób ich postrzegania jest daleki od oczekiwań, albo że portfel klientów się zestarzał.

Na czym polega, więc zarządzanie wizerunkiem? Jak monitorować wizerunek, aby stale być na czasie, albo jeszcze lepiej, aby wyprzedzać konkurencję?

Wizerunek to jest to, co obecnie, w danej chwili, myśli o firmie otoczenie. To zespół skojarzeń, wartości i emocji, które istnieją w świadomości naszych klientów, kontrahentów, partnerów, otoczenia, ale i pracowników. Aby zarządzać wizerunkiem, trzeba nie tylko wiedzieć, jaki wizerunek ma firma obecnie, ale i mieć dokładnie opisany wizerunek idealny, jaki firma chciałaby mieć. Jeżeli widzimy różnicę między tym, co myśli o nas nasze otoczenie obecnie i co chcielibyśmy, aby o nas myślało, możemy skutecznie oddziaływać na wizerunek firmy. Taki proces nazywamy repozycjonowaniem wizerunkowym. Repozycjonowanie jest procesem stałym. Znaczy to, że w planach działań marketingowych powinien się pojawić katalog i harmonogram działań ze ściśle określonymi celami wizerunkowymi. Co więcej, efekty działań powinny być cyklicznie monitorowane. W ten sposób, krok po kroku, rok po roku, firma modeluje swój wizerunek i go doskonali. Zasadą repozycjonowania jest koncentracja nie na wszystkim, a na najważniejszych elementach wizerunku. Można przyjąć, że przy zarządzaniu wizerunkiem obowiązuje zasada Pareto. Nie wszystko, ale to, co przyniesie największe rezultaty, powinno być obszarem naszych zainteresowań. Jeżeli mamy opisany docelowy wizerunek, który nazywamy tożsamością marki, ani ocenianie wizerunku, ani planowanie oddziaływania na wizerunek nie powinno stanowić już problemu.

Na czym więc polega problem? Dlaczego firmy nie radzą sobie z zarządzaniem wizerunkiem? Jeżeli oddzielimy od problemów wizerunkowych sytuacje skrajne, na przykład kłopoty biznesowe, kryzys w firmie lub zmiany właścicielskie, okaże się, że najczęstszą przyczyną problemów jest brak strategii wizerunkowej. Sam projekt logo i systemu identyfikacji wizualnej nie jest strategią budowania wizerunku, a jedynie jej elementem. Księga identyfikacji wizualnej zapisuje generalne standardy graficzne, a nie koncept wizerunkowy firmy. Upraszczanie projektów strategii budowania wizerunku do konkursów na najładniejsze logo prowadzi do braku narzędzi zarządzania wizerunkiem marki.

Wizerunek nie jest wyłącznie pojęciem marketingowym. To pojecie biznesowe. Od wizerunku zależy bowiem akceptacja marki na rynku, a co za tym idzie: wsparcie sprzedaży, wsparcie uzyskiwania odpowiednich cen oraz potencjał rozszerzania marki na nowe oferty, nowe rynki i nowe grupy klientów. A więc od wizerunku zależą sukcesy biznesowe firmy. Im oferta firmy jest bliżej konsumentów, tym znaczenie wizerunku jest większe. Najsilniej wizerunek wpływa na sukcesy firm z rynku dóbr FMCG. Nieco mniejsze znaczenie ma wizerunek dla firm produkujących dla konsumentów różne towary, jeszcze mniejsze dla firm usługowych, a najmniejsze dla firm z rynku dóbr półinwestycyjnych i inwestycyjnych. Można to ocenić, porównując, jaki procent wartości firmy stanowi wartość marki.

Jeżeli wizerunek jest zły, marketing firmy jest nieefektywny. Bez wsparcia marketingowego firma nie może skutecznie wdrażać strategii biznesowej, a przez to nie realizuje swojej wizji i celów. Nasuwa się tu następujący wniosek: aby firma mogła zaprogramować swój idealny wizerunek, prace trzeba rozpocząć od określenia wizji firmy. Strategia biznesowa to sposób realizacji wizji. Strategia rynkowa wynika ze strategii biznesowej i jest opisem sposobu działania firmy na rynku. Od niej zależy marketing, który przygotowuje rynek do przyjęcia ofert firmy. Marketing wykorzystuje wizerunek do oddziaływania na klientów i konsumentów. Mechanizm ten wyjaśnia drugi powód kłopotów wizerunkowych wielu firmy. Opis docelowego wizerunku może i w firmie istnieje, ale często jest katalogiem życzeń, a nie spójnym systemem wartości wspierających firmę w realizacji wizji i strategii biznesowej. Często w opisach firmy można spotkać pojęcia: nowoczesność, innowacyjność, dbałość o klienta. Tylko w jaki sposób te zapisy wyróżniają na rynku, co mówią o wyjątkowości firmy i jej oferty? Wyróżnienie firmy wynika z jej unikalnych kompetencji i umiejętności, a nie z komunikatów marketingowych i reklamowych. Marki się nie ma, marką się jest - co znaczy, że obietnice nie tylko muszą być wyjątkowe i wyróżniające, ale i realizowane w praktyce. Marka i dobry wizerunek występuje tam, gdzie klienci otrzymują doceniają dostarczane im korzyści.

Trzeci powód problemów wizerunkowych wynika z braku zmian w strategii wizerunkowej przy następujących zmianach strategii biznesowej lub strategii rynkowej. Na dobrą sprawę każda zmiana w strategii firmy powinna skutkować zmianami w opisie docelowego wizerunku firmy. Inaczej wyobrażenie firmy o sposobie jej percepcji odnosi się do zupełnie innych wartości, niż te zapisane w strategii działania na rynku.

Trzy główne powody problemów wizerunkowych to:

- brak opisu docelowego wizerunku i stałego monitorowania zmian,

- wizerunek niedopasowany do wizji firmy, strategii biznesowej i rynkowej,

- brak zmian zapisu docelowego wizerunku po zmianach strategii biznesowej, strategii rynkowej.

Rozwiązanie powyższych problemów wydaje się proste. W praktyce jednak wizerunek jest mocno niedoceniany - bo abstrakcyjny i trudno namacalny. Jeżeli jednak opiszemy markę jako wykorzystanie wizerunku do osiągania celów biznesowych, okaże się, że można mówić o zwrocie z inwestycji w markę.

PKO BP zmieniło niedawno swoje logo i slogan. Nie mówi już o sobie "Blisko Ciebie" tylko "Dzień dobry". Łącząc kampanie reklamowe produktów z nowymi wartościami i formami komunikacji, firma stara się dostosować do języka młodszych klientów. PKO BP za konkurentów już nie ma szeregu polskich marek, a marki międzynarodowych liderów rynku bankowego w Europie. To bardzo zmieniło kontekst i pozycję wizerunkową banku.

PZU walczy z "molochem" i stereotypami narosłymi wokół marki jeszcze za czasów komunizmu. Przez dwadzieścia lat nie zdecydowano się na znaczące ruchy w obszarze wizerunku, bo pozycja firmy była bardzo silna. Jednak konkurencja światowych marek systematycznie odbiera firmie udziały rynkowe, korzystając z dużo bardziej dopasowanego do obecnych czasów wizerunku.

Wizerunek Lukas Banku zupełnie nie pasował do koncepcji banku uniwersalnego, jaki miał właściciel firmy - Credit Agricole. Koncentracja na tanich kredytach konsumpcyjnych doprowadziła do rebrandingu i wprowadzenia na rynek marki Credit Agricole. Bank obecnie bez problemów prowadza bogatszy portfel produktów, rozszerza grupę docelowych klientów, stosuje nowe formy działania. Lukas Bank potrzebowałby niewspółmiernie większych środków, aby zmienić swój wizerunek i nastawienie klientów. Zmiana marki była więc krokiem oczywistym.

Zmiana Banku PEKAO jest z jednej strony podporządkowaniem wizerunkowo banku w całej grupie UniCredit, ale z drugiej strony z wypowiedzi przedstawicieli firmy wynika, że wizerunek banku był daleki od oczekiwań. Bank nie zmienia oferty, nie rewolucjonizuje swojego podejścia do bankowości. Chce tylko zmienić sposób percepcję marki, czyli zmienić swój wizerunek.

BZWBK i Kredyt Bank, należące do Santander, także zmienią swoją markę. W żadnym kraju nie istnieją należące do Grupy Santander marki lokalne banków. Taka jest polityka korporacyjna firmy i nie ma podstaw sądzić, aby w naszym kraju było inaczej. Poza tym jeden silny międzynarodowy bank walczący o pozycję lidera jest lepszym rozwiązaniem, niż dwie lokalne marki ze średniej półki.

Przytoczone przykłady z rynku finansowego można przyłożyć również do innych branż. Kryzys finansowy na świecie przyspieszył tylko procesy na rynku bankowym, uwydatnił słabości marek, przyśpieszył zmiany własnościowe. Zmiany wizerunkowe następują obecnie, ale i tak wcześniej czy później miały by miejsce. Zmiany są przejawem coraz silniejszej konkurencyjności na rynku bankowości w Polsce. Są także dowodem na to, że stała dbałość o wizerunek i zarządzanie wizerunkiem ma wpływ nie tylko na postrzeganie firm, ale i na ich sukcesy rynkowe.


Jarosław Filipek

Dyrektor Generalny CODES Strategie

www.codes.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zyski z SEO Copywritingu

Zyski z SEO Copywritingu


Autor: PI


W sieci Twoja strona internetowa posiada dwóch czytelników – użytkownika oraz robota wyszukiwarki. Przeczytaj, jak profesjonalny seo copywriting wpływa na Twoją stronę, a tym samym na Twój biznes.


Żyjemy w społeczeństwie zalanym istnym potokiem informacji. W ciągu jednego dnia nasz mózg otrzymuje ich mniej więcej tyle, co człowiek średniowiecza w przeciągu 20 lat życia. Wraz z rozwojem Internetu tych informacji jest z dnia na dzień coraz więcej.

Sieć miała nam umożliwić lepszy i szybszy dostęp do całych zasobów wiedzy globalnej wioski, jaką tworzy rozwinięta część ludzkości. Jednakże coraz więcej osób ma problem z efektywnym dotarciem do wyszukiwanych treści. Wyszukiwarki internetowe wychodzą na przeciw swoim użytkownikom i poddają pasujące do zapytań recordy skomplikowanemu procesowi filtracji.

Przedsiębiorcy, którzy umiejętnie odnajdują się w szumie informacyjnym dwudziestego pierwszego wieku, zyskują znaczną przewagę nad konkurencją. Firma, której zależy na pozyskiwaniu coraz to nowych klientów i dotarciu do szerszego spektrum grup docelowych, musi nauczyć się być dostrzegalną w sieci. Zagadnieniem tym zajmują się specjaliści uprawiający seo copywriting.

Seo copywriting to swoiste połączenie wiedzy z zakresu informatyki, reklamy, marketingu, a nawet sztuki. To coś więcej niż tylko pozycjonowanie strony www. Pozycjonowanie za pomocą prostych narzędzi wystarczało na początkowym etapie rozwoju silników wyszukiwarek i mogło być ono prowadzone przez średnio rozgarniętego informatyka. Obecnie pozycjonowanie stron internetowych stało się procesem o wiele bardziej skomplikowanym.

W skład profesjonalnego administrowania domeną internetową wchodzi również zarządzania treścią, którą ta jest wypełniona. Zarządzanie treścią odnosi się zarówno do sfery widocznej dla osób goszczących na stronach internetowych, jak i do aspektów nie dostrzegalnych dla oka laika, a przekładających się na końcowy sukces witryny. Wbrew pozorom odpowiednie dobór fraz i słów używanych do pisania artykułów opisujących naszą firmę na kolosalne znaczenie dla naszej widoczności w sieci. Silniki najpopularniejszych wyszukiwarek skanują dane zawarte na stronach www i między innymi na tej podstawie przydzielają im miejsce w kolejce wyników wyszukiwania.

Profesjonalna strona www musi być przejrzysta nie tylko dla wyszukiwarek, ale również dla potencjalnych klientów. Zarządzanie treścią musi brać pod uwagę te dwa aspekty. Profesjonalny seo copywriting powinien również odznaczać się błyskotliwością i kreatywnością, by utrzymać zainteresowanie gościa na naszej stronie internetowej na tyle długo, by zdecydował się zostać naszym klientem.


Marketing w wyszukiwarkach - seoPROFES.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Co daje dobry wizerunek?

Co daje dobry wizerunek?


Autor: Tomasz Mocny


Czytając artykuły i książki z dziedziny personal-brandingu i kształtowania wizerunku można w zasadzie odnieść wrażenie, że umiejętne kreowanie własnego wizerunku jest w dzisiejszych czasach podstawą sukcesu w każdym możliwym zawodzie.


Czy tak naprawdę jest? Według mnie nie. Według mnie takie twierdzenia to typowy przykład (dosyć zresztą nieumiejętnej) auto-kreacji osób, które chcą się kreowaniem wizerunku zajmować, ale najwyraźniej słabo im to idzie i muszą w ten sposób próbować kreować popyt na swoje usługi. Czytając takie teksty (chyba w większości produkowane przez nowopowstałe agencje PR’owe) można odnieść wrażenie, że właściwie to wizerunek jest fundamentem wszystkiego – podstawą jakiegokolwiek rozwoju zawodowego w każdej branży. Że nic się nie dzieje bez wizerunku (i speców od niego).

Oczywiście teksty tego typu powstają poprzez wybiórcze analizowanie rzeczywistości i przytaczanie różnych przypadków z życia – ale tylko tych, które potwierdzają z góry założoną tezę. Czyli na przykład był ktoś, kogo kariera utknęła w miejscu i ta osoba w jakiś sposób zainwestowała w wizerunek – po czym po 2 miesiącach otworzyły się przed nią drzwi do awansu. Wspaniale! Tylko PR’owe artykuły tego typu pomijają na przykład to, że równocześnie z działaniami wizerunkowymi taka osoba inwestowała w zdobywanie twardej wiedzy. Albo, że akurat ktoś w firmie się zwolnił, co było całkowicie od niej niezależne – ot, czysty przypadek. W ten sposób nagina się fakty.

Skutkuje to takimi rozdmuchanymi oczekiwaniami niektórych słabo uświadomionych klientów. Myślą oni, że pójdą do firmy PR’owej, a ona za drobną opłatą całkowicie zmieni ich sytuację. Albo że kurs wystąpień publicznych dla prezesa podniesie firmę z upadku spowodowanego masą poważnych błędów w zarządzaniu, popełnionych na przestrzeni ostatniego roku. Cóż, nie podniesie.

Prawda jest taka, że wizerunek ma największą wartość gdy przedstawia to, co jest naprawdę. Czyli, gdy mamy konkretne umiejętności i twardą wiedzę, to on pozwala nam je łatwiej sprzedać.


Autor zajmuje sie promowaniem wiedzy z dziedziny komunikacji, w szczególności takich tematów jak szkolenia sprzedażowe, wystąpienia publiczne, retoryka, czy motywacja w biznesie.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak gadżety reklamowe wpływają na wizerunek firmy?

Jak gadżety reklamowe wpływają na wizerunek firmy?


Autor: papaj


W dzisiejszych czasach każda firma aby rozkręcić swój biznes na rynku, musi najpierw zaistnieć w umysłach potencjalnych odbiorców. Służy do tego wszechobecna reklama, występująca w formie krótkometrażowych spotów w telewizji i radiu, a także w postaci billboardów i plakatów rozwieszanych na ulicy.


Gadżety reklamoweTradycyjna reklama nie wystarczy

Jednak każdy z nas przywykł do tradycyjnych form ogłoszeń polecających produkty bądź usługi przedsiębiorstw z różnych branż. Nie dziwią już nikogo przerywane audycje telewizyjne i radiowe przez trwające po kilkanaście minut reklamy. Wręcz przeciwnie - zamiast momentu pożądanego przez nadawcę zaskoczenia i zapamiętania danej informacji na temat przedstawianych przedmiotów, często występuje u odbiorcy zobojętnienie na dany komunikat albo irytacja, a rezultatem jest przełączenie na inny kanał w trakcie emisji reklam.

Efektywny styl promocji firmy

Nowatorskim sposobem zwrócenia na siebie i swoją firmę uwagi potencjalnego klienta, przyczyniającym się do wzmocnienia i utrwalenia pozytywnego wizerunku marki w gronie stałej grupy docelowej, stały się obecnie gadżety reklamowe. Co kryje się pod tą nazwą? Światowy ekspert w sprawie marketingu prof. Philip Kotler za gadżety reklamowe uznaje “użyteczne przedmioty, o niskim koszcie wytworzenia, które są rozdawane bez żadnych zobowiązań, potencjalnym i obecnym klientom […] zawierają nazwę firmy, jej adres, a czasami zamieszcza się na nich przekaz reklamowy”[1]. Gadżety reklamowe, ich produkcja oraz dystrybucja wśród przyszłej docelowej grupy klientów, spełniają przede wszystkim funkcje kreacyjne. Oznacza to, iż tworzą w ich umysłach pozytywny wizerunek przedsiębiorstwa.

Rodzaje gadżetów reklamowych

Występują one zarówno w formie różnych artykułów promocyjnych, jak i upominków reklamowych tworzonych i rozdawanych z okazji specjalnych wydarzeń z życia firmy, np. wprowadzenie nowego produktu bądź usług. Nie muszą to być koniecznie ekscentryczne rzeczy. Gadżety reklamowe to zazwyczaj różnego rodzaju przedmioty codziennego użytku, takie jak kalendarze reklamowe, breloki czy smycze do kluczy, kubki bądź długopisy z logotypem danej marki. Ich atutem zdecydowanie jest wielkość i możliwość zastosowania ich zarówno w pracy, jak i w domu. Dzięki temu wyobrażenie o firmie jest ciągle obecne w umyśle klienta. I to za każdym razem, kiedy będzie sięgać po markowy długopis czy kubek.

Philip Kotler, Marketing, Poznań 2011, s. 618.


Gadżety reklamowe

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zarządzanie zyskownością klientów – obalanie mitów

Zarządzanie zyskownością klientów – obalanie mitów


Autor: Jarosław Rubin


Praktyka sprzedaży oraz badania marketingowe dostarczają jednak dowodów na to, że nie wszyscy klienci lojalni przynoszą zyski i nie wszyscy klienci generujący zyski są lojalni. Przyjrzyjmy się zatem obiegowym prawdom dotyczącym marketingu i sprzedaży.


Firmy z różnych branż, tworząc swoje strategie marketingowe i sprzedażowe, uwzględniają działania budujące lojalność klientów jako istotne narzędzie kreowania i podtrzymywania relacji z klientami. Zazwyczaj stosowanie takich działań prolojalnościowych jest uzasadniane ich wpływem na zyskowność firmy. Uważa się, że przywiązani do firmy klienci wydają więcej, ich obsługa kosztuje mniej, a jednocześnie lojalni klienci mają większą skłonność do promowania produktów i usług firmy niż klienci jednorazowi.

1. Stali klienci są tańsi w obsłudze

Można pomyśleć, że lojalni klienci, których zdobycie mogło być bardzo kosztowne, w dłuższej perspektywie będą zyskowni, ponieważ koszty prospektingu rozkładają się na dużą liczbę przyszłych zakupów. Ponadto zakłada się, że klienci przyzwyczajeni do produktów i usług danej firmy, będą wymagać mniejszych nakładów związanych z obsługą klienta (pracownicy działu obsługi klienta i przedstawiciele handlowi będą mogli poświęcać im mniej czasu i uwagi). Ponadto stały klient będzie wymagał mniejszego wsparcia specjalistów z działu obsługi klienta lub tzw. helpdesku.

Praktyka sprzedażowa pokazuje, że koszty utrzymywania relacji ze stałymi klientami niekoniecznie spadają wraz z upływem czasy trwania współpracy i mogą znacznie się różnić pomiędzy klientami tej samej firmy. Ponadto poświęcanie stałemu klientowi mniejszej uwagi może prowadzić do odejścia klienta do konkurencji, która będzie go „dopieszczać”.

Na rynku B2B lojalni klienci wymagają zazwyczaj zindywidualizowanej obsługi (czyli bardziej kosztownej), a próby przesunięcia ich obsługi do tańszych kanałów (np. zamawianie poprzez stronę www) często rodzą oczekiwania niższych cen, co może zrównoważyć oszczędności wynikające z zastosowania tańszego kanału komunikacji.

2. Stali klienci są skłonni płacić więcej od innych za te same produkty

Drugi z rozpowszechnionych mitów marketingowych głosi, że lojalni klienci są tak przyzwyczajeni do kupowania od określonej firmy handlowej lub tak przywiązani do marki, że są zdecydowani zapłacić więcej za tego samego typu (taki sam) produkt niż mniej lojalni klienci. Wierność jednej firmie jest często spowodowana wysokimi kosztami związanymi ze zmianą dostawcy produktów lub usług. Przykładowo, jeśli zamknięcie konta w jednym banku i otworzenie rachunku w innym wiąże się ze stratą czasu i wypełnianiem stosu dokumentów, wówczas klient godzi się na zapłatę wyższej ceny (wyższa prowizja, niższe odsetki itp.), aby uniknąć niedogodności związanych ze zmianą.

Jeżeli przyzwyczajenie odgrywa pewną rolę na rynku B2C, gdzie wierni klienci są skłonni w pewnych okolicznościach zapłacić więcej za produkt, który mogliby nabyć taniej w firmie konkurencyjnej, to na rynku B2B przykłady takiej lojalności są rzadsze. Klient biznesowy będzie oczekiwał od swojego dostawcy większych rabatów w zamian za regularne zakupy.

Ponadto stali klienci są bardziej wyczuleni na zmiany cen w porównaniu z nowymi klientami. Dotyczy to zarówno rynku B2B, jak i B2C. Doświadczeni klienci są w stanie lepiej oceniać wartość i jakość produktów i usług, a także lepiej sobie radzą z porównywaniem cen.

Ostatnie badania i sondaże pokazują, że klienci na rynku B2C oczekują niższych cen w zamian za lojalność wobec firmy. Obserwacja polskiego rynku telefonii komórkowej wskazuje na to, że kiedy firmy oferują specjalne promocje przy pozyskaniu klienta, a następnie podnoszą ceny (wracają do „normalnych” stawek), to wskaźnik utrzymania klientów maleje (obserwuje się duże migracje miedzy operatorami sieci).

3. Stali klienci są dodatkowymi pracownikami działu marketingu firmy

Menedżerowie działów marketingu i sprzedaży liczą na to, że stali klienci będą prowadzić skuteczny marketing firmy i oferowanych przez nią produktów i usług. Wielu twierdzi, że nakłady ponoszone na budowanie lojalności klientów zwracają się w postaci nowych klientów skierowanych do firmy przez wiernych klientów.

Wyniki badań prowadzonych wśród klientów pokazują, że lojalność wobec firmy oraz ich skłonność do prowadzenia pasywnego i aktywnego marketingu szeptanego (Word-of-mouth marketing) nie są zbyt mocno skorelowane. Pasywny marketing szeptany polega na podawaniu przez klientów nazwy badanej firmy, kiedy ktoś prosi o polecenie dobrego dostawcy, natomiast marketing aktywny oznacza spontaniczne dzielenie się swoimi pozytywnymi uwagami o firmie z rodziną czy znajomymi. Ciekawe wyniki dało porównanie skłonności do rekomendowania firmy przez klientów lojalnych w zachowaniu oraz nastawieniu. Klienci lojalni zarówno w zachowaniu, jak i nastawieniu mają większą skłonność do prowadzenia marketingu szeptanego niż klienci lojalni jedynie w zachowaniu.

Ponadto wśród klientów dokonujących znaczących zakupów można zauważyć wyraźne różnice w zachęcaniu innych do kupowania. Przykładowo można wyróżnić grupę zamożnych klientów (tzw. affluents) kupujących w danej firmie dużo produktów i usług dla siebie, ale nie zachęcających wielu nowych klientów do kupowania.

4. Wskazówki dla menedżerów

Firmy często błędnie zakładają, że lojalni klienci gwarantują zyski. Niestety, lojalność nie zapewnia automatycznie zyskowności. Ponadto zdarza się, że stosowane przestarzałe wskaźniki marketingowe wskazujące lojalność jako miarę wartości klientów prowadzą do tworzenia i wdrażania nieskutecznych strategii marketingowych. Strategie te prowadzą do podejmowania działań marnujących zasoby firmy na budowanie relacji z klientami o małej wartości.

Z przeprowadzonych powyżej rozważań nie wynika, że programy i działania lojalnościowe są niepotrzebne. Istotne jest jednak, by opierały się one o właściwie wyliczoną wartość klienta oraz przewidywaną długość trwania relacji.

Warto, aby menedżerowie sięgnęli do wskaźników wyboru klienta i służących do zarządzania zarówno lojalnością, jak i zyskownością. Do takich wskaźników należą wskaźnik RFM, SOW, czy PCV oraz zaawansowany wskaźnik CLV (wartość życiowa klienta). Wskaźniki takie, określające obecną lub prognozowaną wartość klienta dla firmy, pozwalają na przeznaczanie większych środków na tych klientów, którzy mogą przynieść większe zyski.


Jarosław Rubin

www.valucreation.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czy wiesz jakie korzyści da Ci własna strona internetowa?

Czy wiesz jakie korzyści da Ci własna strona internetowa?


Autor: Mariusz S.


Jeżeli zastanawiałeś się co może dać Ci własna strona internetowa, jakie korzyści niesie ze sobą posiadanie własnego serwisu WWW, to zapraszam do tego krótkiego artykułu.


Promocja w internecie

To chyba oczywisty czynnik posiadania strony internetowej – darmowe/tanie medium reklamowe. Wystarczy dobrze wypromować stronę w internecie przez jej pozycjonowanie w wyszukiwarkach, dodanie kilku artykułów w znanych serwisach internetowych (ze swoim linkiem w stopce), wypromowanie się na forach dyskusyjnych lub też skorzystać z płatnych sposobów promocji takich jak: mailing, reklamy w innych serwisach itd. Dzięki czemu w zależności od użytych technik uzyskasz całkowicie darmową lub tanią reklamę działającą 24 godziny na dobę, nieograniczoną czasem emisji czy powierzchnią.

Czy wiesz, że tylko nie więcej jak 5% ludzi podejmuje decyzję o zakupie bądź skorzystaniu z danej oferty podczas pierwszego kontaktu z daną usługą czy produktem? Tu również rozwiązaniem jest strona WWW – załóż własną listę mailingową w której zaoferujesz coś za darmo – wiedzę, ebooka, rabat, produkt – dzięki takiej liście mailingowej będziesz mógł promować nowości, informować o wydarzeniach, sprzedawać... Czyli po prostu utrzymywać relacje z klientem i to zupełnie za darmo.

Konkurencja ma już stronę internetową

Pomyślisz sobie: co z tego? To spójrz na to w ten sposób, jeżeli ktoś szuka produktu czy usługi, którą Ty świadczysz, to gdzie zajrzy? Do książki telefonicznej? Czy ktoś w ogóle z tego jeszcze korzysta? Najpewniej zajrzy do internetu i jeżeli Ciebie tam nie ma, to wypadasz z gry.

Prowadzisz pensjonat? Ktoś kto się wybiera na wczasy szuka informacji w internecie. Chce zobaczyć jak wygląda pensjonat, co oferuje, jakie ceny, jaka okolica, nikomu nie będzie się chciało tracić czasu na dzwonienie i proszenie o przykładowe zdjęcia, ceny itd. Porówna kilka pensjonatów, hoteli, hosteli w internecie i zadzwoni do wybranego, jeżeli Ciebie nie odnajdzie w internecie, to dla potencjalnego klienta nie istniejesz.

Oprócz tego strona internetowa przekonuje o Twoim profesjonalizmie. Estetyczna i czytelna strona internetowa pozwoli przyszłym klientom nie tylko poznać Twoją firmę, ale też podnieść wiarygodność Twojej firmy i uzyskać miano profesjonalisty.

Daj znać internautą, że istniejesz!

Działaj 24/7!

Strona WWW działa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Udostępnia informacje na temat Twojej firmy, dzięki czemu zaoszczędza Twój czas. Jeżeli dostajesz dużo pytań odnośnie produktu czy usługi, którą oferujesz i te pytania się powtarzają, to niech odpowiada na nie Twój darmowy pracownik, który pracuje non-stop bez odpoczynku. Zamieść na stronie po prostu FAQ, czyli odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Możesz również sprzedawać towar czy usługę każdego dnia o dowolnej porze. Załóż sklep internetowy lub zamieść formularz kontaktowy przez który można zamówić usługę. Prezentuj swój towar i usługi, kiedy Ty sam odpoczywasz lub spisz. Niech serwis WWW pracuje dla Ciebie!

Czy przy tak dosadnych argumentach można sobie pozwolić na brak własnej strony w internecie? Na to pytanie chyba już potrafisz sobie odpowiedzieć sam, prawda?

Skupiłem się tutaj na firmie, ale oczywiście zasady mają się tak samo do firm, jak i instytucji, czy zespołów muzycznych, a także wszelakiej maści grup i organizacji.


i-free.pl - Twoje miejsce w sieci

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Case Study: Jak zmiana kilku słów w reklamie dała niesamowite efekty?

Case Study: Jak zmiana kilku słów w reklamie dała niesamowite efekty ?


Autor: Jacek Pietrasiuk


Ostatnio wpadła mi w ręce nowa książka dr. Roberta Cialdiniego pt. „Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego”. Jest tam podany przykład amerykańskiej producentki reklam Colleen Szot, która stworzyła bardzo skuteczną reklamówkę dla zestawu urządzeń do ćwiczeń NordicTrack.


Colleen Szot słynie z tego, że testuje tworzone przez siebie reklamy. Za każdym razem zmienia tylko jeden element skryptu reklamy i ocenia efekt modyfikacji.

W jednej ze stworzonych przez siebie reklam postanowiła ona przetestować wezwanie do działania. W pierwszej wersji brzmiało ono tak: „Nasi konsultanci czekają, prosimy zadzwoń pod numer...” Reklama z takim wezwaniem do działania generowała sprzedaż na przeciętnym poziomie. Colleen postanowiła zatem przetestować drugą wersję: „Jeśli nasi konsultanci będą zajęci, prosimy zadzwoń ponownie pod numer...” Okazało się, że po tej niewielkiej zmianie sprzedaż nieoczekiwanie wzrosła. Sama Colleen była zaskoczona różnicą w rezultatach.

Jak wyjaśnić taką różnicę w efektach ?

Dr Robert Cialdini tłumaczy to następująco: w pierwszym przypadku zwrot „Nasi konsultanci czekają” oznacza dla ludzi, że najprawdopodobniej nikt nie dzwoni. Natomiast zwrot „Jeśli nasi konsultanci będą zajęci” oznacza, że wielu podobnych ludzi uznało, że kontakt jest właściwą rzeczą i liczba dzwoniących przekroczyła wszelkie wyobrażenia. W drugim przypadku zadziałała więc reguła dowodu społecznego, która mówi, że ludzie zachowują się tak jak inni podobni do nich ludzie.

Powyższy przykład to oczywiście nie jedyny możliwy sposób zastosowania reguły dowodu społecznego. Sprzedawcy wykorzystują tę regułę również w innych sytuacjach np. mówiąc klientowi, że ten dany produkt należy do najlepiej sprzedających się lub, że zdecydowała się na niego już określona duża liczba klientów. Pokazanie opinii innych zadowolonych klientów oraz informacji statystycznych to również dowód społeczny. Wszystkie te zabiegi mają dać nam do zrozumienia, że inni ludzie już korzystają z produktu więc i my powinniśmy z niego korzystać.


Autor: Jacek Pietrasiuk właściciel StrategieWzrostu.pl. Więcej artykułów na jacekpietrasiuk.pl.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Artykuł sponsorowany - sposób na skuteczną reklamę?

Artykuł sponsorowany - sposób na skuteczną reklamę?


Autor: Dorota T.


W czasach zmian algorytmu Google, spowolnienia gospodarczego i coraz większej wiedzy dotyczącej poszczególnych produktów w oczach potencjalnego klienta, copywriter, który zaczyna reklamować usługę lub przedmiot ma nie lada problem. Musi wziąć pod uwagę wiele czynników.


Przede wszystkim to, że jego odbiorca często ma sporą wiedzę i by wkupić się w jego łaski, należy powtórzyć to, co już na dany temat wie, by następnie zaprezentować to, co chcemy by się dowiedział. Najlepsze warunki ku temu daje artykuł sponsorowany

Reklama, ale tak jakby nie reklama
Natłok reklam sprawia, że stajemy się nieczuli na wszelkie przekazy. Gdy pojawia się banner, który zasłania nam treść, szybko szukamy czerwonego krzyżyka. Czasami gdy reklam jest za dużo, raz po raz pojawiają się i przykuwają naszą uwagę, odciągając od czytanych artykułów, przestajemy zaglądać na daną witrynę. Mamy z nią niemiłe skojarzenia. Po prostu.

Podobny mechanizm obowiązuje w przypadku reklam w telewizji. Tutaj sprawa jest jeszcze prostsza. Dzięki temu, że reklamy rozdzielają pasma innych programów, można po prostu w odpowiednim miejscu wyjść z pokoju, czy przełączyć kanał. Inna sprawa, że istnieje to, co ostatnio nazywa się lokowaniem produktu. To reklamowanie danego produktu w sposób, który był dotychczas niezauważany lub w nieodpowiedni sposób podkreślany. W ulubionym serialu używa się lodówki danej marki, w programie rozrywkowym myje się zęby określoną pastą do zębów, a w programie kulinarnym używa danej marki przypraw.

Artykuł sponsorowany wpisuje się w ten trend. Daje jedno i drugie: informację i przekaz reklamowy. Nie jest zaznaczony i od samego wstępu odrzucany jako banner, czy reklama jako taka. Na niektórych serwisach nie jest w specjalny sposób wyróżniany. Pojawia się wśród innych „zwykłych artykułów”. Nie daje czytelnikom nawet informacji, że to, co mają przed sobą to artykuł sponsorowany (choć przyznać trzeba, że na tych bardziej uczciwych portalach praktyka taka jest niedopuszczalna).

Artykuł sponsorowany czyta się lepiej
Oczywiście o ile jest on w umiejętny sposób napisany. Taki artykuł może wnieść wiele nowego, dać nam wiedzę, której do tej pory nie mieliśmy. Czasami rozśmieszy, zaintryguje, czy w inny sposób wpłynie na emocje.

Artykuł sponsorowany to przekaz reklamowy, jednak łączący cechy publicystyki z reklamą. Daje inną formę promocji, która pozwala kupić się w łaskę potencjalnych klientów. Odpowiednio zredagowany sprawia, że osoba czytająca podziela spostrzeżenia autora artykułu, utożsamia się z tym, co pisze, a z czasem również jest bardziej otwarta na to, co nowego niesie prezentowany jej artykuł.
Artykuł sponsorowany nie jest tak natrętny jak reklama tradycyjna. Niesie on wartość merytoryczną, która przewyższa wszystko inne, co może dać tradycyjna reklama bannerowa. Napisany w lekkim i żartobliwym tonie, może nieść także rozrywkę i gwarantować chwilę relaksu.

Przekazuje to, co chcesz
Artykuł sponsorowany oprócz przekazu podprogowego, poza marketingiem, daje wspomnianą wartość merytoryczną, dodatkowo może być wzbogacony w dowolnie wybrane i pasujące danemu tematowi zdjęcia. Można również podnieść jakość takiego artykułu poprzez zamieszczenie w nim wypowiedzi eksperta, przykładowo lekarza, prawnika, nauczyciela, czy też innej osoby, która jest powiązana w jakiś stopniu z daną branżą i danym obszarem, w jakim ma funkcjonować reklamowany produkt lub usługa.


Słowa ubrane w zyski: napiszemy.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czy mailing jest zgodny z prawem?

Czy mailing jest zgodny z prawem?


Autor: Filip Turyk


Codziennie na firmowe i prywatne skrzynki mailowe przychodzą zapytania ofertowe. Czasem są to zapytania o ofertę, czasem oferty. Niekiedy jedno i drugie jednocześnie. Czy jest to zgodne z prawem?


Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną wprost zabrania przesyłania informacji handlowych drogą elektroniczną bez wcześniejszej zgody zainteresowanego. Drogą elektroniczną może być między innymi adres mailowy. Jak zatem należy postępować jeśli chcemy rozesłać ofertę do wielu podmiotów jednocześnie?

Przede wszystkim należy skupić się na definicji „informacji handlowej”. Zgodnie z ustawą jest to każda informacja przeznaczona bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy. Oznacza to, że przesłanie jakiejkolwiek informacji o tym charakterze jest łamaniem obowiązujących przepisów, chyba że osoba taka wyraziła wcześniej zgodę. Należy zwrócić uwagę, iż reklama wysłana w mailu nie musi zachęcać bezpośrednio do wejścia na stronę lub kupna towaru bądź usługi. Wystarczy określić, że nadawca jest liderem w danej branży i zajmuje się reklamowaną usługą bądź produkcją aby pośrednio przesłać reklamę.

Dość częstą próbą obejścia ustawy jest wysłanie zapytania o możliwość przesłania oferty właśnie zawierającej reklamę danego produktu. Przykładem może być mail z informacją o produkcie lub usłudze z informacją, że cennik zostanie dosłany po wyrażeniu zgody. Niedopuszczalne jest przesłanie maila z reklamą z informacją, iż dalszych ofert nie będzie jeśli dana osoba oświadczy, iż nie zgadza się na przesyłanie do niej maili. Warto pamiętać, że tego typu praktyki stanowią czyn nieuczciwej konkurencji.

Jeszcze innym problemem są same adresy mailowe. Może bowiem okazać się, że posiadane adresy to dane osobowe. Będzie tak w przypadku adresu o przykładowej konstrukcji imię.nazwisko@nazwafirmy.pl . Ochrona danych osobowych wymagać będzie aby bazę adresową zabezpieczyć zgodnie z wymogami ustawy o ochronie danych osobowych. W takim wypadku należy zebrać dwie zgody a mianowicie zgodę na przesyłanie informacji handlowych oraz zgodę na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych. Zgodnie z oficjalną wykładnią Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych zgody te nie są tożsame i muszą być wyrażane oddzielnie.

Reasumując, przed wysłaniem mailingu warto zastanowić się czy zapytanie o możliwość przesłania oferty nie jest nachalnym wciskaniem reklamy. Pamiętajmy jak uciążliwe i irytujące jest ciągłe odbieranie maili z produktami lub usługami, których nie chcemy. Pomijając kwestie prawne może to odbić się negatywnie na wizerunku firmy. Może też zdarzyć się, że domena z której wysyłany jest mailing zostanie wciągnięta na listę spamerów, co w efekcie spowoduje faktyczna blokadę wysłania jakiegokolwiek maila z domeny firmowej.


Filip Turyk
Idcon ochrona danych osobowych
www.idcon.com.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

O skuteczności linków sponsorowanych

O skuteczności linków sponsorowanych


Autor: Dawid Medwediuk


Jak ostatnio mamy okazję zaobserwować, Internet to świetne miejsce na różnego rodzaju kampanie reklamowe, które pozwolą nam na lepszą sprzedaż i szybsze dojście do szeregu klientów, którzy bez tego nie mieliby szans kupić naszych produktów. Jak temu zaradzić?


Zawsze warto wykorzystać różne metody do reklamy w Internecie. Adwords to swoisty system należący do koncernu Google. Pozwala on na zamieszczanie reklam i sponsorowanych linków w wyszukiwarce, a także na stronach, które należą do specjalnego programu nazywanego Google AdSense.

Link sponsorowany w systemie adwords może być tworzony na dwa sposoby, których wybór należy wyłącznie do użytkownika. Pierwszym sposobem jest dobór kluczowych słów, które dokładnie wskażą typy stron, które będą miały styczność z reklamą adwords. Drugim sposobem jest dokładna decyzja co do portali internetowych, które będą pokazywać reklamy. Pole reklamowe jest wyświetlane zazwyczaj na samej górze strony pokazującej wyniki wyszukiwania w Google.Linki Sponsorowane

Z pewnością zetknąłeś się już z koniecznością wypromowania swojej strony internetowej. Świetnym pomysłem na takie działanie jest korzystanie z linków sponsorowanych, które pozwalają na szybką i bezproblemową promocję Twojej strony, a tym samym przedsiębiorstwa w wynikach największych wyszukiwarek, którymi posługuje się większość Twoich klientów. Linki sponsorowane to swoiste słowa kluczowe, które mogą kierować osoby zainteresowane na konkretne strony- w tym przypadku na Twoją.

Zarówno reklamy, jak i witryny internetowe są przypisywane do grup poszczególnych słów kluczowych. Jest to bardzo pomocne, gdyż w ten sposób widz i odbiorca będzie mógł zapoznawać się wyłącznie z tymi stronami, które go interesują. Osoba, która szuka informacji na temat remontu domu, dostrzeże witrynę na temat malowania ścian lub zakupów dywanu, a linki sponsorowane na temat ogrodnictwa wyświetlą się osobom zainteresowanym tą dziedziną. Zwróć na to uwagę, bo linki sponsorowane mogą Ci pomóc.

Internet jest idealnym miejscem, gdzie możesz rozreklamować stronę internetową swojego sklepu, lub po prostu produkty, które sprzedajesz. Warto się zainteresować programem Adwords. Jeśli przyłączysz się do działania, zaznajomisz się z zasadami i dowiesz, że głównym celem jest między innymi zamieszczanie reklam na stronach internetowych, które również biorą udział w akcji. Reklamę Adwords możesz również zobaczyć w wyszukiwaniach Google. Według mnie jest to naprawdę świetny sposób, by nie wydając całej fortuny, dotrzeć do odbiorców, którzy mogą być zainteresowani towarem, jaki oferujesz. Już wiele osób się przekonało o skuteczności programu Adwords. Może i Ty spróbujesz?


Dawid M.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Identyfikacja wizualna twojej firmy

Identyfikacja wizualna twojej firmy


Autor: Małgorzata Szrejbowicz


Masz firmę? Jesteś prywatnym przedsiębiorcą? Zastanawiasz się nad tym, jak pozyskać większą ilość klientów? Skuteczna reklama jest kluczem do sukcesu!


Polecanie twojej firmy drogą pantoflową owszem jest skuteczne, jako że ludzie wolą korzystać z ofert sprawdzonych uprzednio przez bliższe im osoby- znajomych, czy rodzinę. Ale w czasach, kiedy każdy ma dostęp do Internetu, a na ulicach roi się od plakatów innych firm z twojej branży, warto zainteresować się bliżej stworzeniem dobrej identyfikacji wizualnej.

Skuteczna reklama obejmuje przede wszystkim stworzenie estetycznej i przejrzystej strony internetowej. Ważne jest, aby wykorzystać na niej kolory o odpowiednim nasyceniu- takie które ze względu na potrzeby marki mają uspokajać, albo wręcz przeciwnie- pobudzać. Na stronie www powinny pojawić się chwytliwe i jasne w odbiorze hasła, które przyciągną uwagę.

Kolejnymi niezbędnymi elementami wizualnymi są wizytówki i papier firmowy. Czasem zdarza się, że polecasz komuś własne usługi, ale nie zawsze przecież jesteś w stanie przekazać numeru kontaktowego czy adresu. Wizytówka jest w tym przypadku zdecydowanie najlepszym rozwiązaniem, poza tym jej posiadacze wydają się być bardziej profesjonalni. Warto też zainwestować w papier firmowy, na którym klienci mogliby zapisywać potrzebne notatki, a który tym samym zawsze będzie przypominał im o twojej firmie.

Na koniec te najbardziej znane i powszechne w promowaniu- plakaty i reklamy na telebimach. W projektowaniu tych elementów również należy znaleźć umiar. Nie zawieraj na nich wszystkich detali- przyciągnij klienta czymś co zapamięta i co go zainteresuje. Nie upychaj niepotrzebnie nadmiaru informacji- pamiętaj, aby reklama była miła dla oka.

Oczywiście w celu zrealizowania tych projektów, najlepiej i najwygodniej jest zwrócić się do specjalistów- do agencji reklamowych, które zajmą się całokształtem wizerunku twojej firmy i zrobią to w profesjonalny sposób.



agencja reklamowa Sosnowiec

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Rozszerzanie marki Krakus

Rozszerzanie marki Krakus


Autor: Maria Orkwiszewska


Strategia rozszerzania marki jest strategią rynkową zakładającą wzrost skali działania firmy. Stosują je firmy, które mają silne marki. Kluczowym czynnikiem sukcesu w rozszerzania marki jest potencjał rozszerzania marki. Nie każdą markę można z sukcesem rozszerzać, nie każde rozszerzenie zakończy się sukcesem.


Strategia rynkowa i Brand Extension

Należąca do koncernu Agros Nova, marka Krakus planuje Brand Extension - wprowadziła do swojej oferty nowy produkt - majonez. W tej kategorii produktowej firma nie miała dotychczas oferty. Krakus znany był z takich produktów jak: koncentraty zup, zupy gotowe, ogórki konserwowe, warzywa w puszkach. Majonez sałatkowy Krakus to Brand Extension. Opiera się ono na ocenie polskiego rynku tego produktu. Według analiz firmy, w ubiegłym roku Polacy kupili ponad 55 mln litrów majonezu. Taka ilość majonezu tworzy wartość rynku na poziomie około 600 mln zł.

Krakus jest obecnie liderem kategorii koncentratów zup, wiceliderem w kategorii zupy gotowe oraz ogórki konserwowe. Brand Extension może wynikać ze strategii wprowadzania sałatek. Firma jest w tym obszarze w ostatnich miesiącach jest bardzo aktywna na rynku. Na przełomie roku Brand Extension objęło wprowadzenie do portfolio kilku wariantów sałatek. Brand Extension może wynikać także z faktu, że marka Krakus jest własnością firmy Agros-Nova. Firma ta jest wiodącym przetwórcą owoców i warzyw. Majonez stanowić może uzupełnienie obecnej oferty produktowej. Klienci kupujący przetwory warzywne mogą zaakceptować markę majonezu. Obie kategorie produktów są ze sobą "kompatybilne".

Czym jest Brand Extension.

Brand Extension może przyjąć różne formy. Brand Extension na nowe oferty, to wprowadzenie do portfolio firmy nowych asortymentów lub zupełnie nowych kategorii. Brand Extension na nowe grupy klientów, to rozszerzania pozycjonowania i segmentacji na grupy klientów, które do tej pory nie były przez markę obsługiwane. Rozszerzanie na nowe rynki może mieć formę geograficzną lub polegać na wprowadzeniu marki na nowy rynek ofertowy. Strategie rozszerzania należą do kategorii strategii ponadprzeciętnego wzrostu. Celem jest przeskowanie działalności firmy. Jeżeli dodatkowo mamy do czynienia ze zmianą segmentu cenowego lub segmentu klientów, trzeba brać pod uwagę rebranding. Nie każda marka ma wizerunek pozwalający na swobodne rozszerzanie.

Podstawowym kryterium oceny szansy na sukces w rozszerzaniu marki jest konkurencyjność rynku. Im większa konkurencyjność tym trudniej o sukces i rośnie ryzyko. Konkurencyjność marki zależy od następujących czynników.

A) intensywność konkurencji

- chłonność rynku

- ilość standardów produkcyjnych

- liczba konkurentów

- wzrost rynku

B) poziom presji klientów

- czułość klientów na cenę

- poziom negocjowalności ceny (own-lebel)

C) poziom presji dostawców

- presja dostawców na warunki handlowe

- działalność konkurencyjna dostawców wobec firmy

Brand Extension a ryzyka rynkowe

Aby Brand Extension było sukcesem potrzebne jest wcześniejsze przygotowanie marki do takiej strategii rynkowej. Badania wizerunkowe wskazują na obszary potencjalnych zagrożeń i ograniczeń. Badania konsumenckie wskazują na niezaspokojone potrzeby klientów. Brand Extension jest działaniem z kategorii strategii innowacji. Niekonwencjonalne podejście do rynku i strategii marketingowej może przynieść ponadprzeciętne wzrosty. Może także stać sie nietrafioną inwestycją. Brand Extension jest, bowiem inwestycja a nie wyłącznie dyskontowaniem posiadanego wizerunku i pozycji rynkowej. Rzadko, która marka w procesie rozszerzania ma zapewnione ssanie z rynku. Potrzebne są nakłady. Czym strategia jest mniej innowacyjna a bardziej opiera się na parametrach konkurencyjnych, tym więcej należy poświęcić na wsparcie marketingowe i dystrybucyjne marki. Do rozszerzania najlepiej nadają się te marki, które mają uznaną pozycje rynkową, a strategia rynkowa nie opiera się na upychaniu na rynku promocjami i innymi działaniami wspierającymi sprzedaż. Dlatego może najłatwiej rozszerza się marki premium. Innym kryterium sukcesu rozszerzania marki, jest strategie oparta na wykorzystaniu kompetencji firmy. Kompetencje znajdują się najczęściej w obszarze strategicznych procesów: łańcucha dostaw, relacji z klientami i tworzenia nowych ofert. Są firmy z dużym doświadczeniem - od wielu lat stosują strategie rozszerzania marki i maja opracowane procedury postępowania. Dla firm, które robią to po raz pierwszy, Brand Extension stanowi z reguły poważne wyzwanie.


Jarosław Filipek

Prezes Zarządu CODES Strategie

blog: www.blogbrandvalue.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

poniedziałek, 30 maja 2016

Jak reklamować sklep stacjonarny na rynku lokalnym

Jak reklamować sklep stacjonarny na rynku lokalnym


Autor: Daniel Karolak


Sklepy stacjonarne dalej mają się dobrze na naszym rynku i są niemal wszędzie, jednak koszty jakie ponosi taki sklep wcale nie są takie małe a wręcz przeciwnie, czasami znacznie przewyższają jego dochody. Uważam, że wina nie leży w asortymencie sklepu a jego reklamie na rynku lokalnym.


Jeśli posiadasz lub chcesz założyć sklep w swoim mieście a nie wiesz jak go zareklamować przeczytaj poniższe porady, być może któraś z nich Ci pomoże.

1. Reklama na Facebook.

Załóżmy, że twój sklep zaczął już swoją działalność na rynku lokalnych no i czas powiadomić o tym przyszłych klientów. Jak to zrobić? W dzisiejszych czasach jest masa możliwości ale jedną z najszybszych metod jest Facebook. Ten portal daje ogromne możliwości chociaż większość przedsiębiorców nawet go nie zna – a to wielki błąd.

Przejdźmy zatem do konkretów.

Zacznij od stworzenia strony fanpage swojego sklepu na Fejsie (fanpage – strona na Facebooku gdzie gromadzisz fanów wokół danego tematu). To nie jest żart a dobra forma newslettera z twoimi potencjalnymi klientami. Poproś swoich znajomych (tylko z Twojego miasta) aby ją polubili. Dzięki kliknięciom w „Lubię to ” wieść o Twoim sklepie rozniesie się bardzo szybko wśród ludzi zamieszkujących Twoje piękne miasto. Taka metoda działania co najlepsze jest darmowa.

Na stronie Fanpage umieść zdjęcia sklepu oraz adres tak, aby każdy wiedział gdzie się znajduje i jak do niego trafić. Sama strona ma Ci posłużyć do informowania Twoich potencjalnych klientów (mieszkańców) o nowym towarze, wyprzedażach, promocjach itp… Możesz urządzać nawet konkursy tylko dla twoich fanów, gdzie nagrodą będzie jakiś produkt. W taki sposób zbudujesz lepsze relacje z fanami, którzy mogą w późniejszym czasie stać się twoją klientelą – im więcej takich konkursów tym lepiej.

2. Reklama na portalu lokalnym

Dobrą metodą jest wykupienie reklamy na portalu lokalnym, jeśli oczywiście taki portal u Ciebie w mieście istnieje. Baner powinien być jak największy i rzucać się w oczy, umieszczony na górze serwisu lub w okienku pop-up jeśli jest taka możliwość. Skontaktuj się z administratorem strony i zapytaj o możliwość wysłania mailingu do użytkowników. Mailing jest również jedną z dobrych form reklamy co bardzo pomoże w promocji sklepu. Zazwyczaj admin się zgadza za małą opłatą.

3. Reklama w lokalnej gazecie

Ta forma reklamy jest jak dla mnie przestarzała, lecz o dziwo dalej skuteczna. Na taką reklamę zdecyduj się jeśli twój asortyment kierowany jest „powiem brzydko” do osób starszych, ponieważ to oni zazwyczaj czytają gazety. Jeśli zdecydowałeś się na taką formę reklamy powinieneś umieścić ją na okładce lub pierwszej stronie gazety. Reklama powinna być na całą stronę i zawierać klika zdjęć z asortymentem sklepu, tak aby każdy mógł zobaczyć co sprzedajesz.

4. Ulotki

To jest bardzo dobra forma reklamy jak dla sklepu stacjonarnego, ale nie bądź natrętem i nie wrzucaj ich codziennie do skrzynek, ponieważ innym może się to nie spodobać. Postaraj się roznosić ulotki przy wyprzedaż, to najlepiej się sprawdza.

5. Marketing szeptany

Marketing szeptany to najlepsza forma marketingu i tutaj powiem krótko „Mów każdemu napotkanemu znajomemu o swoim sklepie a przy tym nie zapomnij wręczyć wizytówki”.

Takie formy reklamy powinieneś zastosować zaraz po uruchomieniu działalności twojego sklepu. Nie zapomnij o Facebooku, ponieważ jest to bardzo skuteczna i darmowa forma reklamy! Mam nadzieję, że napisałem krótko i na temat.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing internetowy w dobrym wydaniu

Marketing internetowy w dobrym wydaniu


Autor: Maciej Lewandowski


Marketing internetowy jest pojęciem używanym przez szerokie grono osób poruszających się w rozbudowanej branży wszelkiej maści reklamy. Jednak, niektóre z tych osób całkowicie źle interpretują to pojęcie. Co to takiego jest marketing internetowy i czy to on pomaga zwiększyć dochód z naszego serwisu?


Czy zawartość merytoryczna serwisu internetowego jest ważna? Jaki jest przepis na dobrą zawartość merytoryczną serwisu? Zapraszamy do lektury artykułu.

Co to tak naprawdę jest marketing internetowy?

We współczesnych czasach, gdzie internet stał się jednym z kluczowych mediów i zarazem strumieniem przekazywania informacji od nadawcy do odbiorcy marketing internetowy zagościł na stałe w naszym życiu. Marketing internetowy to nic innego jak różnego rodzaju reklamy, które mają zachęcić potencjalnego użytkownika komputera do skorzystania z usług czy też do zakupu produktów firmy, która się reklamuje. Wydawało by się, że jest to logiczne i nie ma się nad czym rozwodzić w tym artykule. Jednak chcielibyśmy się skupić na trochę innej stronie narzędzia jakim jest marketing internetowy dlatego na początek dla spójności cofniemy się trochę w przeszłość.

Zanim weszliśmy w XXI wiek internet był medium mało zauważalnym i docenianym przez rekiny rynków tamtych czasów. Skupiano się wtedy na wydajności i sprzedaży jak największej liczby usług oraz produktów. Zaufanie klienta jak i lojalność wobec niego była na dalszym planie. Niewątpliwie pierwsze lata XXI wieku zmieniły to postrzeganie. Internet zaczął zyskiwać na mocy, coraz więcej ludzi zaczyna z niego korzystać i wymieniać swoje opinie na różny temat. Wtedy też rodzi się marketing internetowy czyli nowy rozdział w budowaniu relacji między firmą, a klientem. Z początku na marketing internetowy składały się reklamy w postaci banerów, tekstów reklamowych i innych znanych form stosowanych po dzień dzisiejszy. Jednak z biegiem czasu świadomość klienta rośnie i zwykłe reklamy w postaci cyfrowych billboardów nie wystarczają. Zaczyna się era budowania relacji między klientami. Działalność firm skupia się już nie na zwiększeniu produktywności i wydajności, ale na zaufaniu.

Marketing internetowy to nie baner, ale zaufanie klienta

Zaufanie klienta jestem jednym z najważniejszych celów jakie chce uzyskać każda nowoczesna działalność gospodarcza działająca wyłącznie w sieci jak i na tradycyjnym rynku (firma chce aby klient był zadowolony z jej usług). Jako, że my działamy tylko w wirtualnej rzeczywistości skupimy się na elementach, które mogą mieć znaczenie w działalności serwisu internetowego.

Z początkiem powstawania serwisów internetowych treści zamieszczane na ich stronach pod względem merytorycznym były mało zachwycające. Liczyło się całkiem coś innego, jednak te czasy poszły w niepamięć. Najważniejszymi cechami dobrego serwisu internetowego są jego dobre treści. Dzięki dobrej zawartości merytorycznej użytkownik korzystający z usług takiego serwisu kształtuje we własnej świadomości uznanie, a dalej zaufanie i dobrą opinie. Taki użytkownik wie, że może wrócić na stronę internetową, gdzie poprzednim razem wyczytał przydatne informacje i rozwiązał swój problem. Jeśli jednak skupimy się na tym aby nasza strona przyciągnęła użytkownika w celu obejrzenia kolejnej reklamy banerowej możemy być pewni, że już więcej do nas nie wróci. Uzyskamy efekt w postaci zarobionych pieniędzy z reklamy, ale są to zarobki chwilowe, a każda działalność chce zarabiać cały czas.

Na tym etapie można stwierdzić, że nowoczesny marketing internetowy to działanie, którego na pierwszy rzut oka nie da się zobaczyć na stronie internetowej. Ukrywa się on pod postacią dobrej zawartości serwisu internetowego.
Jaki jest przepis na dobrą zawartość merytoryczną?

No właśnie jaki? Odpowiedź jest prostsza niż można by się spodziewać. Przepis ten można porównać do przysłowiowej budowy cepa. Zabierając się za serwis internetowy powinniśmy skupić się przede wszystkim na tym jaką tematykę będziemy na nim poruszali. Jeśli już to ustalimy powinniśmy postawić się od samego początku na miejscu osób, które będą odwiedzały nasz serwis. Czy to co będę pisał i co już mam napisane jest przydatne do rozwiązania problemu, którego rzekomo rozwiązanie znajduje się w tej właśnie treści. Nie ważne czy będzie to film na stronie internetowej czy tekst, grafika opisująca rozwiązanie jeśli trafimy w sedno tego problemu zyskamy zaufanie użytkownika. Ponadto jest sytuacja odnosi się do produktu, a nie rozwiązania problemu, rzetelna i fachowa informacja o tym produkcie oraz wypisanie korzyści wynikających z posiada go bez zbędnych naciągań w stylu „najtaniej w sieci”, które same w sobie wzbudzają wątpliwość u potencjalnego klienta sprawią, że w dłuższym okresie czasu klient również ukształtuje w swojej świadomości zaufanie do naszego sklepu internetowego. Starajmy się nie „cwaniakować”.

Podsumowując ten krótki akapit. Zawsze stawiajmy się w roli odbiorcy naszych usług i jak najlepiej starajmy się zrozumieć tok myślenia użytkowników internetu, nie traktujemy ich jako zło konieczne. Budujmy dobre relacje i pozyskujmy zaufanie. To jest klucz do sukcesu we współczesnym świecie i to jest istota marketingu internetowego.

Na uczciwości zyskamy najwięcej

Każdemu z nas od dziecka wpajano, że nie wolno kłamać, a za uczciwość chwalono. I na to samo składa się budowanie zaufania. Będąc uczciwym wobec drugiej strony gwarantujemy sobie, że zaufanie pojawi się szybciej niż zdajemy sobie z tego sprawę. Sami też nie chcemy być oszukiwani więc nie oszukujmy innych.

Podsumowanie

Na temat budowania zaufania i relacji między użytkownikami można pisać dużo. Na rynku jest wiele podręczników traktujących o tej kwestii. Jednak tak fundamentalne elementy jak uczciwość i zaufanie powinny być nie pisaną zasadą każdego twórcy dobrego serwisu internetowego.

"Nie powinno się zakładać firmy z myślą o zarobku. Celem powinno być robienie czegoś, w co się wierzy, i stworzenie firmy, która przetrwa"- fragment z Biografii Steve'a Jobsa autorstwa Waltera Isaacsona.


http://www.komputerpc.pl/artykuly/index.php?key=rozwin&id_artykulu=72

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Co-branding i licencjonowanie, jako jedna ze strategii zarządzania marką

Co-branding i licencjonowanie, jako jedna ze strategii zarządzania marką


Autor: Maria Orkwiszewska


Zakłady Mięsne Henryk Kania są jednym z bardziej liczących się w Polsce zakładów przetwórstwa mięsnego. Na ofertę firmy składają się także produkty dedykowane dzieciom. Licencja na markę pochodzi od Disneya.


Licencja na markę w firmie FMCG

Licencja na markę Disney jest ciekawym przykładem wykorzystywania wizerunku znanych marek w produktach innych kategorii. W tym wypadku, co-branding wynika z identycznej grupy celowej, do której kierowana jest oferta, czyli do dzieci.

The Walt Disney Company to największa na świecie korporacja medialna założona 16 października 1923 w Burbank przez braci Walta i Roya Disneyów, jako małe studio animacyjne pod nazwą Disney Brothers Cartoon Studio. Od 2008 roku jest to największa wśród wszystkich korporacji medialnych świata. Od 1993 roku firma jest także liderem na rynku programów licencyjnych dla dzieci.

Licencja na markę, jako wspólna akcja marketingowa

W czerwcu 2010 miała wystartował wspólny program marketingowy firm ZPM Henryk Kania i Disney. Był to konkursu dla najmłodszych związany z promocją filmu wytwórni Disney Pixar. Kampania nawiązywała do animacji „Auta 2” i była połączona z promocją filmu, który w kinach pojawił się w kinach także czerwcu tego roku. Licencja na markę i co-branding oparte były na współpracy marketingowej obu firm.

Licencja na markę a rozszerzanie marki

Marka Henryk Kania planowała przeprowadzić rozszerzanie marki i wprowadzić na rynek wędliny i przetwory mięsne dla dzieci. W tym celu opracowano serię kiełbasek, polędwiczek i szyneczek w charakterystycznych opakowaniach. Współpracując z Disney zaprojektowano opakowania nawiązujących do filmu Disneya. Taki, co-branding w obszarze oferty łączył bajkowe obrazki ze zdrowym posiłkiem. Całość przedsięwzięcia miała na celu rozszerzanie marki na nową grupę klientów – rodziców poszukujących produktów specjalnie dedykowanych dla dzieci. Seria produktów Henryk Kania Auta 2 to przetwory mięsne, przygotowanych specjalnie dla dzieci. Na portfolio marki składają się: Turbo Kiełbaski Kabanosy Solo Małego Mistrza, Parówki Wyścigowe, Polędwiczka Rajdowa, Parówki Solówki Małego Mistrza, Szynka Championa. Koncept strategii marki Henryk Kania Auta 2 łączył zdrowe posiłki dla dzieci z przyjemnością i zabawą. Reklama produktów polegała między innymi na emisji spotów w popularnych kanałach dziecięcych Disney Channel i Disney XD.

Licencja na markę a co-branding

Zakłady Mięsne Henryk Kania współpracują z firmą Disney od 2007 roku. Poza marką Auta 2 i programem wspólnej promocji filmy i produktów, licencja na markę obejmuje także bohaterów innych bajek, takich jak Kubuś Puchatek i Myszka Miki. Rozszerzanie marki obejmuje, więc coraz szersze portfolio marki i produktów firmy. Oprócz oznakowania produktów licencja na markę zawiera kampanie reklamowe w POS realizowane w wybranych sieciach handlowych. To szerszy, co-branding niż wyłącznie oznakowanie produktów licencjonowanym oznakowaniem.

Poza wspólnymi działaniami marketingowymi, obie marki łączyła idea zdrowego rozwoju dziecka. Tak uznana marka jak Disney, nie pozwoliłaby sobie na udzielenie licencji na złe produkty. Produkty z portfolio marki zostały specjalnie opracowane. Zawierają ważne dla prawidłowego rozwoju organizmu składniki odżywcze, oraz nie zawierały fosforanów. Licencja na markę udzielona firmie z Pszczyny jest jedną z wielu licencji udzielonych polskim firmom. Disney ma określone kategorie produktów, które obejmuje licencja na markę. Są to między innymi:

a) zabawki, odzież i akcesoria odzieżowych, artykuły szkolne, artykuły papiernicze

b) elementy wyposażenia wnętrz

c) produkty szybkozbywalne (FMCG), w tym także żywność.

Firmy planujące zakup licencji na markę lub współpracę marketingową z licencjodawcami, powinny skalkulować nie tylko koszty z tym związane, ale i cały pakiet korzyści. Sprzedaż jest wyłącznie jednym z celów, jakie daje licencja na markę. Inne to na przykład zbudowanie wartościowych dla marki skojarzeń, szybsze wprowadzenie marki na rynek, łatwiejsze dotarcie do ściśle określonych grup konsumentów.

Istnieje drugi aspekt licencjonowania marek. Można zostać licencjodawcą. Nie każda marka nadaje się do licencjonowania, nie każda może uzyskać z tego tytułu odpowiednie korzyści. Disney jest świadom nie tylko siły swojej marki, ale także efektów synergii, jakie dzięki licencjonowaniu może uzyskać. Firma rozumie też, że nie wszystkim i nie na wszystko powinna udzielać licencji. Kluczem do takich decyzji jest motto i misja firmy: „Najszczęśliwsze miejsce na ziemi” (Happiest Place on Earth). Dzięki konsekwencji spójnej strategii marki wartość firmy i marki rośnie. Wartość kapitałowa spółki na giełdzie papierów wartościowych w Nowym Jorku szacowana jest na ponad 40 mld dolarów USD (stan na 2011 rok). Disney jest według rankingu Interbrand 9 najdroższą marką na świecie. Wartość marki szacowana na ponad 29 mld dolarów. Na jej wartość niebagatelny wpływ ma potencjał licencyjny marki.


Maria Orkwiszewska

www.anagram.pl / www.blog.brandtrsanctions.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Google Play za Android Market – nowa strategia marki.

Google Play za Android Market – nowa strategia marki.


Autor: Maria Orkwiszewska


Google jest marką bez ograniczeń. Firma w swoich działaniach stosuję strategię otwartości i ogólnej dostępności. Android Market kojarzył się z systemem operacyjnym, którego właścicielem jest Google. Potrzebna była nowa strategia marki.


Strategia marki a zmiana nazwy

Google zamienił nazwę Adroid Market na markę Google Play. Google w ten sposób odszedł od nazwy systemu operacyjnego, do nazwy natomiast wstawił swoją markę korporacyjną uzupełnioną o słowo „play”. Znaczenie słowa "play" jest bardzo szerokie: gra, zabawa, rozgrywka, luz, sztuka, hazard, teatr, przedstawienie, słuchowisko, grać, zagrać, odegrać, bawić się, igrać, wygrać, przegrać, grać na instrumencie i wiele innych. Można z tego wnioskować, że nowa strategia marki ma celu szersze wykorzystanie platformy, nie tylko, jako miejsce uzupełnienia elementów i składowych systemu operacyjnego Android - na platformie będzie można znaleźć wszystko, co wiąże się z wieloznacznością słowa "play". Strategia marki jest w tym wypadku czymś więcej niż zmianą nazwy – to wdrażanie strategii Google.

Zmiana strategii marki i odejście od słowa „market” odsuwa także bezpośrednie skojarzenia z kupowaniem. Zastąpienie wizerunku „ miejsce kupowania” opisem „miejsce zabawy” będzie na pewno lepiej przyjmowane. Rebranding ma także repozycjonować platformę wizerunkowo. Bo chodzi przecież o dystrybuowanie cyfrowych atrybutów zabawy i rozrywki: dźwięku, obrazu, tekstu. Aplikacje użytkowe oczywiście na Google Play będą, ale ich kupujemy zdecydowanie mniej niż mediów. Nie w tym jest główny interes Google. Poprzednia nazwa ograniczała. Nowa rozszerza możliwości. Strategia rozszerzania stoi u podstaw nowej strategii marki - z jednej strony mamy do czynie z koncentracją marki na spójnym systemie wartości, z drugiej zaś filozofię otwartości i nieograniczonej ekspansywności.

Rebranding w imię powszechnej dostępności.

Zgodnie ze swoim konceptem biznesowym, Google od dłuższego czasu stara się stworzyć otwarty ekosystem usług. Android Market był jednym z elementów tego systemu. To także uzasadnia rebranding - już wcześniej użytkownicy z kilku krajów, między innymi Stanów Zjednoczonych czy Kanady, mogli znaleźć w Android Market e-booki, filmy i muzykę. Teraz czas na rozszerzenie oferty na nowe produkty i nowe rynki. Dlatego Google postanowił odejść od nazwy Android Market i zmienić strategię marki. Dzięki zmianie na Google Play, wszystkie usługi rozrywkowe dostępne będą pod jedną marką. Także dla użytkowników innych systemów operacyjnych. To jest zgodne z otwartością ekosystemu Google. Google mówi - "wszyscy", podczas gdy Apple mówi - "tylko my". To znamienna różnica między systemami wartości i filozofią dwóch najszybciej rosnących marek na świecie. To także strategiczna przewaga Google.

Nazwa Android Market była ograniczeniem. Jednoznacznie kojarzyła się z samym mobilnym systemem operacyjnym i oprogramowaniem dla tego systemu dedykowanym. A przecież oferowane przez Google Market usługi dostępne były także przez przeglądarki, a więc nie tylko przez urządzenia obsługiwane systemem Android. Przemianowanie Marketu na Google Play to logiczna konsekwencja zmiany strategii marki, zdejmująca z marki ograniczenie związane z nazwą systemu operacyjnego. Pod nazwą Android market nie każdy mógł kojarzyć ofertę muzyki, książek czy wideo. Siła marki Android związana była z aplikacjami funkcjonalnymi a nie z mediami.

Strategia marki a misja firmy.

Google Play jest bardzo funkcjonalny. Ułatwia wyszukanie, kupowanie i używanie gier, muzyki, książek oraz aplikacji. Swoim zasięgiem obejmuje zarówno urządzenia z systemem operacyjnym Androidem jak i inne działające w internecie. Ideą marki jest otwartość – niezależnie od tego gdzie aktualnie jesteś, możesz korzystać z oferty Google Play. Ważną cechą Google jest prostota. Marka stosuje strategię - tam gdzie nie może być mniej, nie powinno być więcej.

Google Play według konceptu ma być ogólnodostępnym centrum rozrywki wideo, audio, książkowej oraz oczywiście aplikacji. Google Play jest, więc dostarczycielem elektronicznej treści. Można założyć, że poprzez Google Play będzie można także słuchać radia lub oglądać programy telewizyjne. Ideą Google Play jest, aby platforma oferowała dostęp do kompletnej światowej biblioteki i fonoteki.


Jarosław Filipek

Prezes Zarządu CODES Strategie

blog: www.blogbrandvalue.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zarządzanie portfolio ofertowym. Restrukturyzacja portfela marek Hoop.

Zarządzanie portfolio ofertowym. Restrukturyzacja portfela marek Hoop.


Autor: Maria Orkwiszewska


Firma Hoop wycofuje swoją markę R20 z rynku napojów energetycznych. Równocześnie Hoop wprowadza na rynek produkt na licencji Sara Lee - herbaty mrożone Pickwick. Licencja obejmuje produkcję i dystrybucję produktów Pickwick Ice Tea dla całej Grupy Kofola.


Zarządzanie portfolio ofertowym podobne jest do zarządzania portfelem inwestycji. Tam gdzie rynek jest bardzo konkurencyjny, gdzie jest mały potencjał wzrostu – likwiduje się marki, tak jak likwiduje się inwestycje. Tam gdzie wzrosty są duże a rynek pozwala na uzyskanie odpowiednich marż i zwrotu z inwestycji – buduje się pozycję rynkową inwestując w markę. Tak też inwestuje się w perspektywiczne przedsięwzięcia. W obu wypadkach liczy się optymalne zarządzanie zasobami, aby w efekcie końcowym uzyskać maksymalne zwroty z zainwestowanego kapitału i zasobów.

Spółka Hoop Polska poinformowała o wycofaniu z rynku energetyków sprzedawanych pod marką R20. Zarząd ocenił, że rynek jest zbyt konkurencyjny, oraz presja cenowa zbyt wysoka, aby uzyskać satysfakcjonujące firmę zwroty z inwestycji. Firma ocenia, że marki własne z niższymi cenami stanowią zbyt silną konkurencję dla wielu marek na rynku. Według analiz, inwestycja w kategorię nie da takiego zysku firmie, jak inne obszary rozwoju portfolio ofertowego firmy Hoop. Prawdopodobnie marka R20 nie miała także potencjału rozszerzenia na inne rynki działania całej grupy. Argument ten mógł być kluczowy, jako że firma buduje swoją pozycję na wielu rynkach.

Analizy marek z całego portfolio pozwalają ocenić potencjał kompletnej oferty. Gdy są szanse na intensywne wzrosty dla któreś z marek, środki i zasoby są alokowane z marek mniej perspektywicznych. Można wysnuć z tego wniosek, że rezygnacja z marki R20 jest elementem takiej strategii Hoop Polska. Firma posiada silne marki o ugruntowanej pozycji konkurencyjnej: Hoop Cola, Paola i Jupik. Dodatkowo firma chce wejść w kategorie rynkowe, w których dotychczas spółka nie była obecna a potencjał wzrostu jest na nich wyższy niż w napojach energetycznych. Liczą się także synergie między rynkami. Kofola Holding i Hoop to grupa o łącznych obrotach wysoko ponad miliard złotych, działająca na rynkach: polskim, czeskim, słowackim, węgierskim i rosyjskim.

Dowodem na realizację takiej strategii, jest dołączenie do portfolio ofertowego firmy marki mrożonej herbaty. Firma Hoop wprowadziła na polski rynek produkt na licencji Sara Lee. Chodzi o herbaty Pickwick Just Tea. Herbaty mrożone Pickwick były dostępne już na rynkach Czech i Słowacji. Od marca są także na rynku polskim. Nowa marka w portfolio Hoop ma być oferowana w trzech wersjach smakowych: czarna herbata z brzoskwinią, zielona herbata z truskawką; biała herbata z cytryną. Pickwick to marka herbaty, sprzedawana przez holenderską firmę Douwe Egberts, należącą od amerykańskiego Sara Lee Corporation. Douwe Egberts prowadzi sprzedaż herbaty od 1753 roku. W 1937 roku nazwa Pickwick została wybrana dla herbaty przez żonę reżysera Johannesa Hessela. Zainspirował ją Charles Dickens i powieść Klub Pickwicka.

Likwidacja lokalnej marki R20, nawiązującej do wysokowydajnej baterii alkalicznej typu R20 i wprowadzenie na kilku rynkach marki o charakterze ponadnarodowym, jest elementem strategii rozszerzania. Strategie rozszerzania zakładają rozszerzanie na nowe rynki, nowe oferty i nowe grupy klientów. Strategie rozszerzanie opierają się na ocenie całego portfolio ofertowego i planowaniu takich inwestycji, które zapewniają w ramach przyjętej strategii rynkowej największe zwroty. W ramach takiej filozofii, słabe marki są albo likwidowane - gdy ich pozycja jest bardzo słaba, albo sprzedawane - gdy stanowią znaczącą wartość rynkową. Strategia rozszerzania zakłada inwestycje w ramach przyjętej strategii rynkowej i przy wykorzystaniu posiadanych kompetencji. Inwestycje z reguły opierają się o kompetencje produkcyjne firmy, kompetencje dystrybucyjne lub kompetencje zarządzania łańcuchem dostaw.

Restrukturyzacja portfolio, poprawa efektywności portfolio

Ta strategia rynkowego rozwoju dotyczy firm po fuzjach i przejęciach lub firm, które dopiero je planują. Fuzje i akwizycje wymuszają zmiany w portfoliach, gdyż najczęściej wiążą się z przejęciem marki lub całego portfela marek. Oferty firm, biorących udział w procesie fuzji, mogą się uzupełniać jak i pokrywać. Potrzebny jest nowy plan marketingowy, wspólny i integrujący portfolia obu firm. Dlatego tak ważna jest odpowiednia restrukturyzacja istniejącego portfela, która umożliwia efektywne wykorzystanie potencjału całego nowego portfolio.

Rozwój i rozszerzanie portfolio, powiększanie wartości portfolio

Efektem prac nad rozszerzeniem portfolio są plany alokowania zasobów na poszczególne marki, submarki, oferty i produkty. Plany rozwoju uwzględniać powinny potencjał każdej z marek oraz jej konkurencyjność. Budowania strategii rozwoju portfolio jest procesem optymalizacji priorytetów, skoncentrowanie firmy na obszarach o największym potencjale wzrostu. Przy rozszerzaniu portfolio firmy dążą także do wypełnienia nisz rynkowych i luk we własnej ofercie.

Strategie rozwoju porfolio mają na celu rozszerzanie działania firmy i przeskalowanie jej wielkości. Zarządzanie rozwojem portfolio pozwala skoncentrować się na najważniejszych i najbardziej wartościowych rynkach oraz zabezpiecza przed priorytetyzacją „zbyt wielu” obszarów rozwoju. Jeżeli firma posiada kilka ofert lub kieruje swoją ofertę do kilku grup klientów, powinna mieć opracowaną strategię zarządzania portfolio ofertowym, co pozwala uzyskać dzięki temu przewagę konkurencyjną na rynku.


Jarosław Filipek

CODES Strategie

Blog: www.brandvalue.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak wzbudzić zaufanie i być postrzeganym jako wiarygodna firma?

Jak wzbudzić zaufanie i być postrzeganym jako wiarygodna firma ?


Autor: Jacek Pietrasiuk


Aby cokolwiek sprzedać musisz wzbudzić zaufanie. Brak zaufania to jeden z powodów, dla którego ludzie nie kupują. Zaskakujące jest jak wiele firm działających w internecie zupełnie nie dba o ten aspekt. A to właśnie w internecie musisz bardziej się postarać niż w świecie offline.


Kupując produkt w dowolnym sklepie np. w centrum handlowym nie ponosisz ryzyka związanego z tym, że zapłacisz i nie otrzymasz swojego produktu. Kupując w internecie zawsze ponosisz takie ryzyko.

Jak wzbudzić zaufanie sprzedając przez internet ?

Sprawa jest prosta kiedy Twój sklep internetowy jest znany w branży. Klienci wtedy kupują, ponieważ ufają jego marce. Co jednak możesz zrobić kiedy Twój sklep nie jest liderem rynku ? Zaraz przedstawię Ci moim zdaniem najważniejsze elementy wpływające na poziom zaufania, które powinny znaleźć się w każdym sklepie internetowym, którego marka nie jest jeszcze wystarczająco silna. Mają one kluczowe znaczenie zwłaszcza dla nowych klientów, którzy na stronę sklepu trafili po raz pierwszy.

Moje studium przypadku:

Jakiś czas temu szukałem dla siebie aparatu cyfrowego. Byłem zdecydowany na zakup konkretnego modelu. Poszukiwałem sklepu, w którym mógłbym dokonać zakupu. Na strony sklepów internetowych trafiałem albo bezpośrednio z wyszukiwarki albo z porównywarki cen. Co robiłem zaraz po wejściu na stronę sklepu ? Pierwszą czynnością było wejście na podstronę „kontakt” i ocena wiarygodności danego sklepu na podstawie informacji, które tam znalazłem.

Chciałem wiedzieć przede wszystkim, czy za konkretnym sklepem rzeczywiście stoi zarejestrowana firma. Szukałem więc numeru NIP i/lub numeru Regon. Większość właścicieli sklepów internetowych zamieszcza numer NIP i Regon w regulaminie. Jednak przeważającej większości osób nie chce się szukać informacji w regulaminach. Również i mnie nie chciało się stawać na głowie, aby zdobyć te informacje. Z reguły jeśli nie znajdę ich na podstronie „kontakt”, to wychodzę ze strony i szukam innego sklepu.

Kolejnymi poszukiwanymi przeze mnie elementami, które chciałem znaleźć na podstronie „kontakt” lub ewentualnie na stronie głównej sklepu był adres siedziby firmy oraz numer telefonu. Częstą praktyką stosowaną przez właścicieli sklepów internetowych jest zamieszczanie na podstronie „kontakt” jedynie formularza kontaktowego. Formularz kontaktowy jest oczywiście bardzo ważnym elementem podstrony „kontakt” o ile stanowi rozszerzenie podanych pełnych danych kontaktowych.

Jeśli na podstronie „kontakt” znajdę wszystkie poszukiwane informacje, to kolejną podstroną, na którą wchodzę jest podstrona „o nas”. I tu przyznam, że dotychczas tylko jeden sklep internetowy zaskoczył mnie pozytywnie starannie przygotowaną podstroną „o nas”. Powinna to być dla Ciebie dobra wiadomość, ponieważ bardzo łatwo możesz się ze swoją podstroną „o nas” odróżnić od konkurencji.

Co powinno znaleźć się na dobrze przygotowanej podstronie „o nas” ?

Podstawowym elementem podstrony „o nas” powinna być historia firmy lub jej właściciela. Najlepiej, aby historia podkreślała wyjątkowość firmy oraz aby była napisana językiem odwołującym się do emocji. Większość ludzi woli kupować od pasjonatów. Ja również do nich należę i dlatego chętniej wybiorę się na jazdy doszkalające do firmy prowadzonej przez kierowcę rajdowego niż do firmy konkurencyjnej, która została stworzona tylko dlatego, że jej właściciel uznał, że teraz można na tym dobrze zarobić. Ta pierwsza firma będzie dla mnie bardziej wiarygodna.

Na podstronie „o nas” możesz dodatkowo umieścić swoje zdjęcie oraz swój zeskanowany podpis. Potencjalny klient wtedy widzi, że za Twoją firmą stoi konkretna osoba, a ludzie z reguły bardziej ufają innym ludziom niż firmom. Te elementy sprawiają, że Twoja firma pokazuje „ludzką twarz”, co z kolei budzi jeszcze większe zaufanie.


Autor: Jacek Pietrasiuk właściciel StrategieWzrostu.pl. Więcej artykułów na jacekpietrasiuk.pl.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.