środa, 8 czerwca 2016

Rozmiar ma znaczenie

Rozmiar ma znaczenie


Autor: Robert Wąsik


Przy projektowaniu banera na stronę www ważne jest, aby uwzględnić docelową wielkość projektu. Wydaje się to oczywiste, ale wiele osób zajmujących się projektami banerów ustala ich rozmiar dopiero w końcowej fazie - „na wypadek, gdyby trzeba było zmienić ilość treści”.


Jednak podstawowym czynnikiem, który powinien decydować o wielkości obrazu, jest ilość dostępnego miejsca. W przypadku tradycyjnych billboardów to intuicyjnie zrozumiałe - jeśli reklama będzie większa niż nośnik, po prostu jej w całości nie pokażemy. W przypadku reklam na stronach www można oczywiście „zrobić” im więcej miejsca przez odpowiednie modyfikacje kodu, ale raz, że nie zawsze dostaniemy na to pozwolenie od właściciela strony, a dwa, że niekoniecznie wyjdzie to nam na dobre, ponieważ internauci są bardzo wrażliwi na zbyt duże reklamy, które spowalniają wczytywanie się strony i zmuszają do długiego scrollowania w celu znalezienia właściwej treści. Wniosek jest jeden: reklama nie może być większa, niż jest miejsce na nią.

To tylko jedna strona medalu, bo może lepiej jest, jeśli nie wykorzystamy całej dostępnej przestrzeni? Być może, a wpływ na to może mieć kilka czynników. Po pierwsze, ekspozycja mniejszego bannera zazwyczaj kosztuje trochę mniej, a po drugie, mniejsza reklama oznacza stronę bardziej przejrzystą i przyjazną dla użytkowników. Olbrzymi postęp w dziedzinie urządzeń mobilnych każe też wziąć pod uwagę preferencje ich użytkowników. Zdarza się, że z powodu różnych błędów, użytkownicy tabletów czy smartfonów nie mają skalowanych banerów w swoich urządzeniach, ale są zmuszeni do wczytania ich pełnego rozmiaru. Czas na to potrzebny i ilość przesłanych danych każą rozważyć ustalenie pełnego rozmiaru bannera na nieco mniejszym poziomie, niż to było możliwe. Niektórzy twórcy bannerów, mając do dyspozycji na przykład pole o szerokości 1024px, wolą przygotować baner o szerokości 800 czy nawet 600px - w ten sposób użytkownik tradycyjnego sprzętu otrzyma i tak spory baner, a użytkownicy urządzeń mobilnych nieco mniej kłopotów z odczytaniem strony. Nie chcę tu pisać o różnych możliwościach technicznych, które przystosowują banery do potrzeb urządzeń mobilnych, ale zwrócić uwagę, że nie zawsze jest nam rzeczywiście potrzebna cała przestrzeń, jaką mamy do dyspozycji. To tym ważniejsze, że ten sam baner możemy wykorzystać na kilku stronach, a wtedy opłaca się przygotować go tak, żeby nie wymagał dodatkowego przycinania.


banery flash

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jaka powinna być nazwa firmy, czyli czego wymagać od agencji namingowej?

Jaka powinna być nazwa firmy, czyli czego wymagać od agencji namingowej?


Autor: Maria Orkwiszewska


Na rynku często można spotkać bardzo podobne do siebie nazwy firm, nazwy produktów, marek i usług, które powstały poprzez zastosowanie obowiązującego w branży stylu.


Trudno je od siebie odróżnić i zapamiętać. Zdarza się również, że nazwy firm są mylące lub posiadają zakodowane negatywne skojarzenia, które utrudniają ich efektywne stosowanie. Naming to sztuka tworzenia nazw unikalnych, wspierających sprzedaż, a zarazem bezpiecznych prawnie. Jaka więc powinna być nazwa?

Nazwa prosta

Dobra nazwa musi być łatwa do zapamiętania, powtórzenia i zapisania. To, czy taka będzie, zależy od rynku, na jakim działa firma. Wiadomo, jeśli przedsiębiorstwo eksportuje za granicę, to tamtejsi odbiorcy mogą mieć problemy z zapamiętaniem słowa, w którym są fonemy z języka polskiego. Będą także mieli trudności z prawidłowym odczytaniem nazwy zawierającej polskie znaki diakrytyczne.

Nazwa bez negatywnych konotacji

Estetyka brzmienia, czyli eufonia, wpływa na postrzeganie nazwy i firmy. Jednocześnie, dzięki wykorzystaniu różnych morfemów, skojarzeń, słów, nazwa może mieć nadany ładunek znaczeniowy, który sprawi, że będzie ona przekazywała pewien pozytywny komunikat do odbiorcy. Nazwa nie może budzić niepożądanych skojarzeń. Nazwy dla firm działających wyłącznie w Polsce powinny mieć zbadane znaczenie słowa w podstawowych językach. Coraz więcej osób odwiedza nasz kraj oraz prowadzimy interesy z firmami ponadnarodowymi. Coraz więcej osób zna języki obce.

Nazwa unikalna

Na każdym rynku panują pewne konwencje. W branży telekomunikacyjnej są firmy z cząstką „tele”, a w medycznej „med”. Aby się odróżnić, należy wystrzegać się tworzenia konstrukcji z ich użyciem. Naming nie może opierać się na podobieństwach. Innowacyjność metod kreacji zapewnia unikatowość, ilość nazw jest nieograniczona. To, co na początku wydaje nam się atrakcyjne, bo podobne do nazw istniejących, z czasem poprzez podobieństwo staje się banalne i mało wyróżniające.

Nazwa bezpieczna

Nazwa, jeśli chcemy budować trwały sukces, powinna być bezpieczna. Nawet trzeba powiedzieć, musi być bezpieczna. Na świecie istnieje wiele nazw, do których firmy posiadają wyłączne prawa własności. To oznacza, że nowe nazwy powinny także mieć potencjał uzyskania ochrony prawnej. Nazwa musi spełniać kilka przesłanek, przede wszystkim powinna się różnić od tych istniejących. Bez względu na to, jak doskonałą i dobrze brzmiącą jest nazwa, będzie bezużyteczna, jeśli nie będzie można jej zarejestrować jako słowny znak towarowy. Najgorszą sytuacją jest jednak naruszenie praw własności innych firm. Możemy być wtedy posądzeni o nieuczciwą konkurencję, co może prowadzić do zakazu stosowania nazwy, a nawet do odszkodowań.

Nazwa perswazyjna

Nazwa powinna pasować do strategii firmy, trafiać do odpowiedniej grupy docelowej i przekazywać ważne dla niej wartości. O takiej nazwie mówimy, że to nazwa dobrze pozycjonowana. Dobra nazwa powinna wywoływać właściwe skojarzenia, budować pozytywne nastawienie do firmy, a w konsekwencji ułatwiać pozyskanie lojalnych klientów. To nazwa o dobrych konotacjach. Najważniejszą jednak cechą z perspektywy biznesowej jest skuteczność nazwy. Taki cel, postawiony przed agencją namingową, powinien prowadzić do opracowania nazw unikalnych i perswazyjnych.

Ograniczenia

Ci, którzy samodzielnie próbowali znaleźć nazwę dla swojej firmy, wiedzą, jakie to trudne i czasochłonne zadanie. Jeżeli nazwa ma mieć domenę internetową, to domen z rozszerzeniem .pl jest już dużo ponad 2 miliony. Jeżeli domena ma mieć rozszerzenie .com, to takich domen zarejestrowano już ponad 100 milionów. Znaków towarowych, zgłoszonych jako wspólnotowe, to znaczy chroniących nazwy w całej Europie, jest już około 1,5 miliona. W Polsce kilkaset tysięcy. Jeżeli sprawdzimy znaczenie w sześciu podstawowych językach, angielskim, niemieckim, hiszpańskim, francuskim, portugalskim i rosyjskim, to z opracowanych propozycji rzadko kiedy zostaje nazwa spełniająca wszystkie, razem wzięte kryteria. Czy zatem można opracować nową, ciekawą, bezpieczną i perswazyjną nazwę? Tak, ale potrzeba bardzo dokładnie opisanej procedury i kompetencji w przeprowadzaniu eliminujących złe nazwy testów. Kreowanie nazw jest wbrew pozorom procesem trudniejszym, niż zaprojektowanie logo. Łatwiej jest też zmienić logo niż nazwę. Dobra nazwa to dobry start biznesu.


Maria Orkwiszewska

ANAGRAM Naming

http://www.anagram.pl/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Facebook - przereklamowany twór ery Internetu?

Facebook - przereklamowany twór ery Internetu?


Autor: Robert Jeżewski


Facebook od samego początku budzi kontrowersje z powodu, w jaki został powołany do życia. Nie ma pośrednich opinii na jego temat. Ludzie albo go kochają, albo nienawidzą. Jedno na pewno nie ulega dyskusji, że jest popularny, ale czy ta popularność nie jest zbyt przerysowana?


Analizując portal pod kątem wartości dodanych dla użytkownika, tj. inwestora i reklamodawcy, warto zastanowić się nad jego atrakcyjnością dla tych grup.

Użytkownicy: na pierwszy rzut oka skupia ludzi, którzy chcą być ze sobą w stałym kontakcie. Jeśli spojrzymy na to szerzej, dzieje się wręcz odwrotnie. Ludzie siedzą całymi dniami przed komputerami, pisząc do siebie. Niestety, jest to bardzo powierzchowna znajomość. Zamykają się bowiem na nowe osoby z sąsiedztwa, widząc tylko awatary w sieci i z nimi korespondując. Są aspołeczne.

Mamy więc globalną samotność i zjawisko stawania się odludkami, które są mało wrażliwe na potrzeby innych. Kilkanaście lat temu nie było Internetu, były za to telefony. Ludzie dbali o kontakty i starali się je pielęgnować. Teraz nie ma takiej potrzeby. Jednego awatara zawsze można zastąpić kolejnym.

Poza tym narażamy się na wyciek danych osobowych, które tak bardzo chronimy.

Inwestorzy: jak pokazuje historia, akcje Facebook-a zostały mocno przereklamowane, co w konsekwencji rynek zweryfikował w brutalny sposób. Jedna, kilka, kilkuset osób może się mylić, ale rynek nie myli się nigdy. Jego osąd nie podlega dyskusji i musi zostać przyjęty.

Akcje internetowego giganta od momentu debiutu potaniały o ponad 50%. z 38$ na 17.72$ (dane z 04.09.2012r.). Na niekorzyść portalu świadczy również spadek prognozy przychodów za kolejne lata, który zakłada spadek w każdym roku przychodu o prawie 1 mld $. Obecny rok ma zostać zamknięty przychodem w granicach 5.04 mld $, a nie jak prognozowano wcześniej ponad 6 mld $.

Reklamodawcy: prawie każda licząca się bardziej lub mniej firma posiada swoje wirtualne sklepy na stronach Facebook-a i tam też reklamuje swoje produkty. Jednak ostatnio pojawiła się rysa związana z taką formą reklamy. Światowy potentat General Motors, który rocznie zasilał konto portalu kwotą rzędu 10 mln $, wycofał się z tej formy promocji, uznając ją za mało skuteczną. Po wycofaniu się, przychody giganta nie zmalały i pozostały na tym samym, niezmiennym poziomie.

Skupiło to jednak uwagę innych firm, które zaczęły się zastanawiać nad tym rodzajem reklamy i jej skutecznością.


www.HoryzontyRozwoju.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak przyciągnąć uwagę banerem internetowym?

Jak przyciągnąć uwagę banerem internetowym?


Autor: Robert Wąsik


Banery umieszczane na stronach są jedną z najpopularniejszych w sieci metod promocji bezpośredniej. Cały problem polega na tym, że taka forma reklamy nie spotyka się z ciepłym przyjęciem internautów.


Wszystko przez te witryny, gdzie reklamy zasłaniały całą treść strony, a uciekające krzyżyki niesamowicie utrudniały pozbycie się niechcianych informacji. Dowodem na to, że internauci nie chcą oglądać reklam, jest powszechność różnego rodzaju ad-blocków, czyli programów blokujących wyskakujące okienka i inne niepożądane elementy stron.

Technicznie, oczywiście, możliwe jest uniknięcie takich blokad reklam, ale większym problemem może być zainteresowanie użytkownika widoczną reklamą. Bardzo często można przeczytać, że dobry baner ma za zadanie przyciągnąć wzrok. To prawda, ale też niebezpieczny skrót myślowy. Samo przyciągnięcie wzroku nie wystarczy, ponieważ trzeba jeszcze skupić uwagę internauty na banerze reklamowym. Samo to, że będzie on się rzucał w oczy, nie wystarczy, jeśli jednocześnie nie będzie przekazywał żądanej treści. Internauta odwiedzający naszą stronę nie musi wpatrywać się w baner, urzeczony jego pięknem. Z naszej perspektywy w zupełności wystarczy ułamek sekundy, o ile w tym czasie gość zobaczy tę treść, którą chcemy mu przekazać.

Niezrozumienie tej podstawowej zasady prowadzi często do tego, że osoby zamawiające banery są z nich bardzo zadowolone, ale nie mogą odnotować żadnego ich wpływu na oglądalność witryny. Nie należą do rzadkości sytuacje, w których jakąś stronę reklamują doskonałe technicznie banery, ale ze względu na ich złe umieszczenie lub niewłaściwą alokację informacji na obszarze reklamy, nie przynoszą one oczekiwanych efektów.

Można więc śmiało powiedzieć, że jedną z najważniejszych rzeczy, na które trzeba zwrócić uwagę, projektując samodzielnie lub zamawiając baner reklamowy na stronę, jest dbałość o właściwą ekspozycję treści. Stosuje się przy tym różne wybiegi, których podstawy działania leżą w psychologii sprzedaży, technologii tworzenia stron i psychologii reklamy jednocześnie. Stąd też bierze się duża ilość bardzo różnych szablonów banerów i spore różnice w ich skuteczności.


Najlepsze banery flash zamawiaj tylko o profesjonalistów

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Formy reklamy w sieci (część 1).

Formy reklamy w sieci (część 1).


Autor: Robert Wąsik


Dziś już chyba nikomu nie przychodzi do głowy bagatelizowanie internetu jako kanału reklamowego. Różne narzędzia można jednak wykorzystać do tego, aby dotrzeć do klienta. Wśród nich są tańsze i droższe, mniej i bardziej skuteczne.


W zależności od tego, jak zaplanowaliśmy naszą kampanię promocyjną, możemy wybierać spośród dziesiątków różnych kanałów przesyłania reklam w sieci. Począwszy od zakrojonych na szeroką skalę mailingów, przez reklamy w komunikatorach, SEO, reklamy sponsorowane, artykuły sponsorowane, konkursy, bannery reklamowe, linki tekstowe, komentarze, e-billboardy aż po profile społecznościowe, landing-page i wiele, wiele innych. W cyklu artykułów postaram się w pewien sposób przybliżyć Wam poszczególne formy reklamy internetowej, a jako punkt odniesienia posłużą nam banery. Każdą z omawianych form reklamy będę do nich porównywał pod różnymi względami, choć proszę nigdy nie spodziewać się konkretnych rozstrzygnięć, bo każda sytuacja jest inna i każda kampania promocyjna wymaga innych narzędzi.

Zacznijmy od mailingu. Tutaj mamy duże możliwości konfiguracyjne, w zależności od tego czy i jaką bazę maili posiadamy. Ryzyko, jakie wiąże się z tą formą promocji, jest duże, ponieważ wiele baz danych jest tworzonych i sprzedawanych bez zgody właścicieli adresów, a wysyłanie na nie niezamówionej informacji handlowej jest przestępstwem. W przypadku banerów takiego problemu nie będzie, ponieważ reklama na stronie nie podlega takim ograniczeniom i jedyna zgoda, jakiej potrzebujemy, to zgoda administratora danej witryny. Jeśli będzie to witryna tematyczna, to szanse trafienia na osoby potencjalnie zainteresowane są nawet wyższe niż w przypadku mailingu. Ryzyko jest jednak takie, że baner jest trudniej stworzyć niż mailing- na rynku działa mniej specjalistów tworzących dobre bannery, niż firm zajmujących się przygotowaniem profesjonalnego mailingu. Jeśli jednak założymy, że dysponujemy dobrym banerem, szanse sukcesu zależą już tylko od ilości osób, do których dotrze reklama.

W przypadku mailingu mamy na to jakiś wpływ, ponieważ kupujemy bazę o określonej ilości rekordów, więc nie wyślemy ani jednego maila więcej i możemy z góry przewidzieć, jaka jest maksymalna oglądalność reklamy. Jeśli natomiast chodzi o bannery, nawet jeśli dysponujemy historią popularności stron, na których je umieszczamy, jest z nią jak z wykresami giełdowymi: dawne wyniki nie mogą stanowić podstawy przewidywania dalszych zmian. Oznacza to, że pod wpływem różnych czynników ilość potencjalnych odbiorców może się w dość dużym zakresie zmieniać. W przypadku żadnej z tych dwóch form nie mamy kontroli nad tym, ile osób zdecyduje się skorzystać z umieszczonych w przekazie linków.


Jeśli też chcesz mieć doskonałe banery internetowe na swoją stronę, zamów go u profesjonalistów.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Ciekawy pomysł na wypromowanie regionu. Najdroższy ser na świecie.

Ciekawy pomysł na wypromowanie regionu. Najdroższy ser na świecie.


Autor: JAROSŁAW FILIPEK


Ser Pula z Serbii uważany jest za najdroższy ser na świecie. Kilogram tego sera kosztuje aż 1300 dolarów. W rezerwacie przyrody Zasavica, 100 km na zachód od Belgradu, hoduje się około 100 górskich osłów specjalnej bałkańskiej rasy. Z ich mleka wytwarzany jest ten wyjątkowy ser.


Unikalność produktu oraz jego światową renomę, postanowili wykorzystać miejscowi specjaliści od promocji. Zdecydowali, że ser będzie można kupić wyłącznie na terenie rezerwatu Zasavica. Celem tego ograniczenia jest przyciągnięcie turystów do rezerwatu. W ten sposób turystyka kulinarna ma służyć propagowaniu regionu i rezerwatu. Najdroższy ser świata stał się magnesem prowadzącym do mało znanego rezerwatu.

Gdzie produkowany jest najdroższy ser na świecie?

Zasavica znajduje się na południu Vojvodiny, na wschód od rzeki Driny i na południe od Savy. To wyjątkowe miejsce otoczono ochroną, aby chronić bieg rzeki o tej samej nazwie. Celem jest zachowanie w stanie nienaruszonym specyficznego ekosystemu. W Zasavicy spotkać można prawie sześćset gatunków roślin. Rezerwat to unikalne miejsce także ze względów ornitologicznych. Tam też powstaje najdroższy ser świata.

Dlaczego Pula to najdroższy ser na świecie?

Mleko oślic z Zasavicy jest bardzo trudno dostępne. Pochodzi tylko od oślic żyjących wyłącznie na terenie rezerwatu. Zwierzęta wypasane są na czystych i dziewiczych łąkach. Taka unikalność ma wpływ nie tylko na smak mleka i właściwości sera, ale także przede wszystkim na promocję regionu. Ser Pule wytwarzany jest według starej procedury wyłącznie w rezerwacie. Jest to najdroższy ser na świecie, bo do jego produkcji wykorzystywane jest mleko lokalnego gatunku bałkańskich oślic. Ścisłą tajemnicą chroniona jest technologia wytwarzania sera. Jest to ser wędzony, a do wytworzenia kilograma sera potrzeba aż 25 litrów mleka. Dla porównania, do produkcji serów dojrzewających kilka miesięcy potrzeba 10-12 litrów mleka krowiego. Dla serwów z mleka owczego 6-7 litrów, 5 litrów mleka potrzeba na wyprodukowanie jednego kilograma sera koziego. Łatwo policzyć, że litr mleka oślic używanego, aby wytworzyć najdroższy ser świata, kosztuje ponad 50 dolarów.

W starożytności, wiele kobiet dla zachowania młodości i piękna kąpało się w oślim mleku. Mieszkanki Rzymu wierzyły, że upiększa ono skórę. Najsłynniejszymi osobami zażywającymi kąpieli w mleku były Kleopatra oraz Poppea, żona cesarza Nerona. Poppea potrzebowała dziennie mleka aż 500 oślic. Dla biedniejszych pozostawała kuracja polegająca na nacieraniu skóry chlebem nasączonym mlekiem.

Według informacji producentów, ser pomaga w leczeniu nadciśnienia. Ser ośli ma także szczególne właściwości odżywcze. Mleko ośle zbliżone jest w składzie do mleka ludzkiego. Z tego powodu może być podawane dzieciom z alergiami na białka mleka. Mleko oślic charakteryzuje się wysoką zawartością laktozy i zawiera bardzo mało tłuszczu. Dzięki temu ma słodki posmak i wyjątkową smakowitość. Smak sera, piękne krajobrazy, bogactwo flory i fauny, to wszystko razem tworzy podstawy pomysłu marketingowego na lansowanie rezerwatu przyrody. Najdroższy ser świata pozwala na połączenie turystyki tradycyjnej z turystyką kulinarną, wnosi dodatkową wartość i generuje synergie. Ser Pula jest na pewno większym magnesem dla turystów, niż anegdotki o smokach, które ten rejon podobno wyjątkowo sobie upodobały. Szukając Informacji o Zasavicy w internecie, więcej wyników pojawia się na temat sera, niż na temat rezerwatu przyrody. Ponadto rezerwatów przyrody jest na świecie wiele, najdroższy ser tylko jeden. A wszystko, co „naj” jest łatwe do wylansowania.


Jarosław Filipek

CODES Strategie

http://www.brandvalue.pl/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Prowadzenie konta firmy na Facebooku — ile to kosztuje i jakie daje korzyści?

Prowadzenie konta firmy na Facebooku — ile to kosztuje i jakie daje korzyści?


Autor: Tomasz Smykowski


Coraz więcej firm podejmuje się prowadzenia konta na Facebooku. Jakie daje to korzyści? Jak się za to zabrać? Ile to kosztuje? Dowiedz się z tego artykułu!


Na czym polega prowadzenie konta firmowego na Facebooku?

Aby założyć firmowe konto na Facebooku, najpierw należy posiadać konto prywatne. Po zalogowaniu się na takie konto wchodzimy na adres: https://www.facebook.com/pages/create.php, gdzie, postępując zgodnie z instrukcją, tworzymy konto.

Otrzymujemy wtedy profil, na którym możemy umieszczać kilka rodzajów treści:
- teksty,
- zdjęcia,
- filmy,
- pytania.

Treści, które publikujemy, są widoczne dla osób, które "lubią" konto firmowe na Facebooku. Ludzie, których zainteresuje to, co publikujesz na koncie firmy, naciskają przycisk "lubię to". Podobnie jak osoba zapisana na newsletter otrzymuje z niego kolejne wiadomości, tak samo osoba, która "lubi" stronę firmy na Facebooku, dostaje od niej informacje widoczne, gdy wejdzie na swoje konto na Facebooku. Pojawiają się one między innymi wpisami, np. od znajomych na tzw. tablicy użytkownika.

Prowadzenie konta na Facebooku służy, z punktu widzenia firmy, różnym celom. Obecnie, według badań rynku, konto na Facebooku najlepiej nadaje się do:
- zwiększenia ekspozycji marki,
- zmniejszenia całościowych kosztów marketingu,
- zdobycia nowych klientów,
- utrzymania kontaktu ze stałymi klientami,
- zwiększenia sprzedaży,
- poprawy obsługi klienta.

Ale w jaki sposób osiągać te cele za pomocą konta na Facebooku?

Po pierwsze do zwiększenia ekspozycji marki służy umieszczanie angażujących i interesujących treści, np.:
- informacji o wydarzeniach z życia firmy,
- zdjęć produktów,
- porad związanych z produktami,
- linków do artykułów interesujących potencjalnych klientów,
- innych angażujących materiałów niezwiązanych bezpośrednio z firmą.

Szczególnie ostatni punkt jest ważny, bowiem, aby utrzymać zainteresowanie, nie możemy ciągle wysyłać ofert do klientów. Trzeba wysyłać im również inne ciekawe treści. Użytkownik może wykonać kilka działań, gdy spodoba mu się udostępniona treść. Może ją:
- polubić,
- skomentować,
- udostępnić.

Wykonanie którejkolwiek z powyższych akcji sprawia, że znajomi klienta dowiadują się o tym, iż wszedł on w interakcję z firmą na Facebooku i widzą jej nazwę. Zwiększa to ekspozycję marki.

Oprócz docierania do osób, które zapiszą się na konto, można również zachęcać inne osoby z wybranej grupy docelowej do polubienia konta.

Służą do tego celu:
- reklamy na Facebooku,
- konkursy,
- konkursy w aplikacjach,
- kupony rabatowe.

W odróżnieniu od konta firmowego, wspomniane akcje wymagają większych inwestycji, ale dają też większe efekty. Można wykupić reklamę strony internetowej albo konta na Facebooku w tym serwisie. Pojawi się ona m.in. po prawej stronie okna Facebooka.

Kolejna możliwość to organizowanie konkursów bez użycia specjalnych aplikacji. Pamiętajmy jednak, że konkursy takie muszą być organizowane na oddzielnej zakładce (którą można utworzyć np. kreatorem Zakładka Polishwords). Inaczej Facebook może skasować stronę i nie zostanie ona nigdy przywrócona. Dlatego lepiej nie ryzykować, aby nie tracić wypracowanych kontaktów do ludzi.

Konkursy w aplikacjach są oparte z kolei o specjalne mechanizmy, pozwalające na lepsze wykorzystanie Facebooka w celu promocji firmy. Uczestnicy polecają firmę znajomym, zachęcają ich do aktywnego udziału w konkursie, pomocy albo przeglądania zgłoszeń.

Ostatni, popularny ostatnio, sposób promocji fanpage'a to organizacja kuponów rabatowych. W odróżnieniu od zakupów grupowych nie trzeba płacić nawet 50% marży pośrednikowi i nie trzeba drastycznie zaniżać cen swoich produktów. Wystarczy rozdać co jakiś czas kilkanaście czy kilkadziesiąt kuponów, aby zgromadzić rzeszę stałych klientów firmy.

Komu zlecić prowadzenie konta firmowego na Facebooku?

Prowadzenie kont na Facebooku oferuje obecnie wiele osób prywatnych i firm: od ludzi młodych po korporacje. Kto z nich lepiej sprawdzi się w tym zadaniu? Oto kilka rad dla osób, które szukają odpowiedniego wykonawcy:
1) poproś o numer do poprzedniego klienta i zapytaj go, jakie korzyści biznesowe przyniosła mu współpraca z wykonawcą,
2) poproś o poprzednie realizacje,
3) dowiedz się, czy osoba ma wykształcenie informatyczne i kompetencje interpersonalne, aby radzić sobie z kluczowymi dla firmy kontaktami z jej klientami.

Oczywiście powyższe punkty nie wyczerpują wszystkich informacji, jakie należy otrzymać, jednak jeśli Twojej firmie zależy na realizacji celów biznesowych wspomnianych wyżej, są najbardziej istotne.

Konkurencja ma dużą ilość fanów. Chcę mieć więcej.

Liczba fanów nie do końca odpowiada temu, kto ile zyskuje w aspekcie biznesowym na posiadaniu konta na Facebooku. Obecnie liczbę "fanów" można sztucznie podkręcić. Firma nie odnosi na tym żadnych korzyści, ale niestety wielu wykonawców posługuje się tą metodą. Dlatego nie kierujmy się liczbą fanów. Bardziej liczy się to, na ile wzrośnie świadomość marki, częstotliwość zakupów stałych klientów, wielkość ich koszyków zakupowych oraz ilość zdobytych nowych klientów czy zmniejszenie nakładów na pozycjonowanie i marketing przy zachowaniu tych samych efektów, niż to, jaka liczba fanów pojawia się na Facebooku.

Ile kosztuje prowadzenie konta na Facebooku?

To zależy od tego, co firma chce osiągnąć. Samo założenie konta i posiadanie go na Facebooku jest darmowe. Zlecić jego prowadzenie można komuś bez doświadczenia, a osoba ta zajmie się wrzucaniem losowych, niemających wpływu na wskaźniki firmy treści. Można również zlecić prowadzenie konta większej korporacji, która nastawiona jest na obsługę dużej liczby klientów, nie dbając za bardzo o efekty.

Jeśli natomiast chodzi o prowadzenie konta na Facebooku w celu osiągnięcia korzyści marketingowych i biznesowych, należy rozpatrywać to jako pewnego rodzaju inwestycję, tak samo jak inwestycję w promocję przez ulotki, reklamy typu display czy też bannery.

Różnica między nimi a kontem na Facebooku jest jednak istotna. Wspomniane metody promocji stają się coraz mniej skuteczne, a ich koszty są znaczne, biorąc pod uwagę, że trafiają do losowej grupy osób, która nie zawsze jest zainteresowana produktami firmy.

Prowadzenie konta na Facebooku pozwala dotrzeć do osób potencjalnie zainteresowanych ofertą. Dlatego też koszty tego dotarcia są mniejsze.

A później koszty również są mniejsze. Aby stale utrzymywać świadomość marki u klienta trzeba ciągle emitować bannery i inne formy reklamy. W przypadku konta na Facebooku klient zapisuje się na stałe otrzymywanie informacji od niej. Umiejętne prowadzenie konta, przeplatane ciekawostkami i angażującymi treściami połączonymi z promocjami i ofertami specjalnymi, powoduje, że klient ciągle pamięta o ofercie firmy: korzysta z niej, a jeśli zajdzie potrzeba, poleca znajomym. Raz zdobyty kontakt można wykorzystywać więc dłużej.

Nie należy zapominać też o tym, że inwestycje w marketing internetowy, szczególnie na Facebooku, w ostatnich latach stale rosną, ponieważ to tam ludzie spędzają mnóstwo czasu. Jest to najbardziej popularny serwis społecznościowy w Polsce, dystansujący już Naszą Klasę, a więc miejsce, gdzie firma musi być, jeśli chce dzisiaj zdobyć nowych klientów.

Podsumowanie

Prowadzenie konta na Facebooku to obecnie bardzo skuteczna metoda realizacji celów biznesowych firmy. Każdy jest w stanie na obecności na Facebooku skorzystać: od restauracji, przez sklep internetowy po sprzedawcę produktów nietypowych. Nie należy się jednak zrażać, gdy samemu nie osiągniemy na tym zbyt wiele. Wykorzystanie Facebooka w biznesie wymaga szeregu umiejętności i kompetencji: marketingowych, informatycznych, psychologicznych i interpersonalnych. Starannie wybierając interdyscyplinarnego wykonawcę, firma może na obecności na Facebooku realnie skorzystać.


Tomasz Smykowski, agencja marketingu społecznościowego Websoul

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Problemy z nazewnictwem. Czy Amber Gold to dobra nazwa? Wpływ negatywnych skojarzeń na wizerunek.

Problemy z nazewnictwem. Czy Amber Gold to dobra nazwa? Wpływ negatywnych skojarzeń na wizerunek.


Autor: Maria Orkwiszewska


Amber Gold z Koszalina zmienia nazwę. Firma ta nie ma i nie miała nic wspólnego z gdańską firmą Amber Gold. Nic poza nazwą. Nagłośnienie w mediach afery związanej z Amber Gold bardzo negatywnie wpłynęło na wizerunek imienniczki. Przykładów negatywnego wpływu nazwy na wizerunek firmy jest więcej.


Firmy z Koszalina i Gdańska używające nazwy Amber Gold, działały w zupełnie innych branżach. Amber Gold z Koszalina to firma informatyczna, koncentrująca swoją działalność na telemarketingu. Spółka Amber Gold z Gdańska zajmowała się lokatami w złoto. Nazwa koszalińskiego Amber Gold powstała po wizycie w hotelu Amber Baltic w Międzyzdrojach. Oszczędny właściciel nie zgłosił nazwy Amber Gold, jako słowny znak towarowy do Urzędu Patentowego 2000 zł wydawało się sumą za wysoką za prawo monopolu na nazwę. Gdy gdański Amber Gold stał się negatywnie znany, pojawiły się problemy w firmie z Koszalina. Urzędnicy, bankowcy i przedsiębiorcy brali koszaliński Amber Gold za firmę powiązaną z firmą gdańską. Firmę mylili także konsumenci, którzy zgłaszali się do niej z roszczeniami finansowymi, a także ci mniej świadomi chcieli dalej lokować w złoto. Amber Gold z Koszalina działał od 2005 roku, jednak spółka musiała zmienić nazwę. Nowa nazwa to Perfektel.

Przykład Amber Gold pokazuje jak ważna jest nazwa, jak ważna jest jej ochrona prawna i jak poważne konsekwencje mogą mieć dla firmy negatywne skojarzenia związane z nazwą. Identyczność nazwy zaszkodziła jednej z firm. Sytuacja z nazwą Amber Gold jest odwrotna od tego, z czym z reguły spotykamy się na rynku. Wielu nieuczciwych przedsiębiorców, próbując upodobnić się do znanych marek, chce korzystać z ich wysokiej świadomości rynkowej i renomy. Obroną przed tym jest rejestracja nazwy, jako słowny znak towarowy oraz stałe monitorowanie rynku i reagowanie na to, co wokół nazwy się dzieje.

W skrajnych sytuacjach - zmiana nazwy.

Nie zawsze negatywne skojarzenia związane z nazwą mają negatywny wpływ na prowadzony biznes. Piwo Sars australijskiego koncernu Golden Circle przez wiele lata miało nudną nazwę. Gdy w roku 2002 świat usłyszał o SARS, czyli zespole ostrej ciężkiej niewydolności oddechowej, a następnie epidemii tej choroby, znaczenie nazwy piwa nagle się zmieniło. Na zdrowy rozum, marka piwa SARS powinna natychmiast zniknąć z rynku. Tymczasem stało się odwrotnie. Taka nazwa dla piwa, to niekonwencjonalny przykład pozytywnego wpływu negatywnego znaczenia nazwy na sprzedaż. Okazało się, bowiem, że przekorni klienci potraktowali skojarzenie z chorobą, jako motyw do zwiększenia zakupów i sprzedaż piwa po wybuchu epidemii drastycznie wzrosła.

Zakłady Cukiernicze Solidarność powstały w 1952 roku. Nazwa Solidarność mieściła się w konwencji nazewnictwa z czasów komunistycznych oraz stylistyce nazw spółdzielni. Zgoda, Jedność czy Samopomoc powstawały wtedy jak grzyby po deszczu. Wśród nich była także i Solidarność. I nikt w latach 50. nie podejrzewał, że w identycznej konwencji nazewniczej ochrzczony zostanie związek zawodowy, który odegrał tak ważną rolę we współczesnej historii naszego kraju. Związek Zawodowy Solidarność miał bardzo pozytywny wizerunek (oczywiście pomijamy perspektywę władz Polski Ludowej), ale nie miał nic wspólnego z produkcją śliwki w czekoladzie, wiśni w likierze i innych pralin. Czy Solidarność powinna zmienić nazwę? Teoretycznie nazwa Solidarność, gwarantowała wyższą świadomość marki. W szczególności mogła być motorem napędzającym eksport. Ale pomimo identyczności nazwy tak się nie stało. ZC Solidarność nie stała się liderem rynku słodyczy, a eksport jest ułamkiem działalności firmy. Po latach obie marki istnieją na rynku równolegle i niezależnie.

W 2009 roku prasa amerykańska doniosła o połączeniu Middlesex Savings Bank ze Strata Bank. W ten sposób bank, którego nazwa zniechęciłaby każdego Polaka lub Polonusa do ulokowania swoich oszczędności, przestał istnieć. Był to lokalny bank, założony w roku 1971 z siedzibą w Medway w stanie Massachusetts. Wbrew dziwnej dla nas nazwie, bank był bardzo ceniony wśród klientów mieszkających w stanie Massachusetts. Jednak w Polsce, bank o takiej nazwie skazany by był na porażkę.

Według ekspertów ANAGRAM Naming, nie da się w stu procentach wyeliminować prawdopodobieństwa problemów z nazwą. Przykłady SARS, Strata Bank, Solidarność i Amber Gold pokazują, że dynamiczne zmiany w naszym otoczeniu mogą mieć wpływ na budowanie pozycji rynkowej i marki. Są jednak elementy, które każda firma MUSI, aby ograniczyć ryzyko problemów:

- sprawdzenie czy nie istnieją spółki prawa handlowego o identycznej nazwie,

- badania istniejących znaków towarowych z nazwami identycznymi lub podobnymi,

- rezerwacja domen internetowych narodowych, a jeżeli firma planuje eksport domen międzynarodowych,

- sprawdzenie w słownikach, czy w innych językach nazwa nie ma negatywnego znaczenia lub skojarzeń.

Brak sprawdzenia ochrony prawnej, może narazić firmę na procesy i odszkodowania, gdy naruszane są prawa innych firm. Kompromis z domeną internetową, może prowadzić do sytuacji, w której domeny identyczne z naszą nazwą marketingową, będą preferowane przez mechanizmy wyszukiwarek internetowych - a w takiej sytuacji nasi potencjalni klienci trafią na inne strony, zamiast na naszą. Złe skojarzenia z nazwą mogą nie tylko nadszarpnąć reputację firmy, ale i zniechęcić klientów. Czy pod nazwą Drutex, która swoją działalność rozpoczynała od produkcji wyrobów z drutu, będziemy szukać stolarki okiennej? Czy wiemy jak przeczytać obce nazwy z narodowymi znakami diakrytycznymi? Czy obcokrajowcy potrafią wymówić polskie nazwy zawierające zestawienia liter: sz, cz lub ść?

Wymyślanie nazwy przez osoby nieznające lub nierozumiejące ograniczeń, może prowadzić do nieoczekiwanych problemów. Nazwa jest podstawą budowania KAŻDEJ marki. Jeżeli markę rozumiemy, jako wykorzystywanie wizerunku do budowania wzrostu sprzedaży, wyższych cen i rozszerzania naszego biznesu, to zła nazwa stoi temu na przeszkodzie. Wiele kłopotów biznesowych bierze się z niewłaściwego lub źle zarządzanego wizerunku. A problem rodzi się już w momencie nazywania firmy lub marki.


Jan Astner

ANAGARM Naming

www.anagram.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

5 najważniejszych elementów skutecznego Squeeze Page

5 najważniejszych elementów skutecznego Squeeze Page


Autor: Michał Rybicki


Na wstępie warto zdefiniować czym jest skuteczny Squeeze Page. Pozwól, że przedstawię Ci moją własną definicję na podstawie doświadczeń oraz obserwacji. Skuteczna strona przechwytująca to taka strona, która ma ściśle określony cel. Skierowany jest na nią wysokiej jakości ruch, a jej skuteczność oscyluje w granicach 20-50%.


Przy tworzeniu skutecznej strony przechwytującej zwróć szczególną uwagę na 5 elementów. Oto one:

1. Przyciągający Nagłówek

Nagłówek to zazwyczaj pierwszy element, który widzi czytelnik po wejściu na stronę. To od niego w dużej mierze zależy, czy użytkownik wykona najbardziej oczekiwaną akcję.

Twój nagłówek powinien przyciągnąć uwagę oraz przekonać czytelnika, że warto pozostać na stronie.

W celu wzmocnienia przekazu warto używać:

- dużej i kolorowej czcionki (przykładowa konstrukcja: czcionka: Georgia, rozmiar: 34px, kolor: bordowy).
- sprawdzonego modelu nagłówka (w tym celu możesz odwiedzić wpis: lista 21 magnetyzujących nagłówków i zmodelować wybrany nagłówek)

2. Wypunktowane korzyści

Korzyści to kolejny kluczowy element skutecznej strony przechwytującej.

Pokaż czytelnikowi w kilku punktach, dlaczego warto skorzystać z Twojej propozycji.

Zachęć go do wykonania oczekiwanej przez Ciebie akcji – wypunktuj korzyści i napisz, co dokładnie otrzyma po zapisie.

Ważne! Zdania powinny być krótkie – skup się na konkretach, używaj tylko słów, które mają określony cel i są ściśle związane z tematem.

Przykład:

Nauczysz się wzbudzać emocje skłaniające do zakupu.

Przykład źle skonstruowanego zdania:

Na kursie nauczysz się między innymi wzbudzać takiego rodzaju emocje, które prawdopodobnie skłonią Twojego potencjalnego Klienta do zakupu Twoich produktów.

Pokaż czytelnikowi, że to co oferujesz pomoże osiągnąć mu lepsze rezultaty oraz rozwiąże jego problemy.

3. Opinie zadowolonych użytkowników

Wiarygodne rekomendacje zawsze są pozytywnie odbierane i warto o nich pamiętać nawet przy tworzeniu strony typu Squeeze Page.

Dodaj jedną – krótką opinię rozpoznawalnej osoby z branży. Opinia powinna zawierać:

- imię i nazwisko osoby rekomendującej,
– adres www, stanowisko,
– opcjonalnie zdjęcie i podpis graficzny.

Opinia nie jest elementem kluczowym. W niektórych przypadkach może obniżyć współczynnik konwersji, dlatego koniecznie przetestuj ten wariant i oceń jego skuteczność.

4. Wezwanie do działania (Call To Action)

Pamiętaj o wezwaniu do działania.

Dodaj krótki przekaz nawołujący do wykonania akcji przez użytkownika już teraz.

Call To Action możesz umieścić przed formularzem zapisu, w postaci jednego zdania lub krótkiej informacji.

Przykład:

Zapisz się już teraz!

| strzałki w kierunku formularza zapisu |

FORMULARZ

5. Formularz zapisu

Wprowadź prosty, ale jednocześnie przyciągający uwagę formularz zapisu.

Poproś użytkownika o podanie tylko kluczowych danych, zazwyczaj jest to imię oraz adres e-mail. Im bardziej skomplikujesz formularz zapisu, tym mniej użytkowników z niego skorzysta.

Pamiętaj, aby formularz zapisu był widoczny od razu po wejściu na stronę (bez konieczności przewijania).

Popularny układ strony przechwytującej to: nagłówek na środku, poniżej – z lewej strony korzyści, a z prawej formularz zapisu.

Ważne! Pod formularzem zapisu dodaj przycisk graficzny z krótkim sloganem wzywającym do akcji.

Przykład: Pomarańczowy przycisk z napisem: zapisuję się!

Na co warto zwrócić jeszcze uwagę?

Upewnij się, że Twój Squezee Page jest prostą stroną bez wodotrysków (niepotrzebnych grafik i elementów) i rażących kolorów (najlepiej sprawdza się białe tło).

Rozważ przetestowanie strony przechwytującej w formie video. Zamiast tekstu z korzyściami – dodaj krótki filmik (kilkuminutowy), w którym opowiesz, dlaczego warto skorzystać z Twojej propozycji.

Sprawdź, czy na Twojej stronie przechwytującej nie ma żadnych zbędnych linków oraz reklam, które rozpraszają uwagę czytelnika, a w efekcie zmniejszają współczynnik konwersji.

Zastanów się nad dodaniem swojego odręcznego podpisu w formie obrazka (użyj czcionki handmade lub zeskanuj podpis) wraz z zapewnieniem, że e-mail czytelnika nigdy nie zostanie udostępniony oraz sprzedany. Możesz także dodać link do polityki prywatności.

Podsumowanie:

Każda branża ma inną specyfikę i grupę docelową. W przypadku budowania strony przechwytującej warto używać już sprawdzonych i skutecznych metod, ale jednocześnie nie zapominać o testowaniu różnych elementów.

Bo to, co sprawdza się w moim przypadku, u Ciebie może przynieść odwrotny efekt.

Testować możesz wszystko: konstrukcję nagłówka, listę korzyści, opinie, call to action, formularz zapisu, grafikę, kolory, wielkość czcionek.

Testowanie jest darmowe i możesz je wykonywać między innymi za pomocą narzędzia: Eksperymenty Google Analytics.

Dlaczego więc nie skorzystać z tak potężnej broni i w łatwy sposób nie zwiększyć efektywności strony przechwytującej nawet o kilkanaście %?


Te książki powinien przeczytać każdy ekspert od marketingu.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Branding, czyli jak zbudować świadomość marki

Branding, czyli jak zbudować świadomość marki


Autor: Angelika Steciak


Budowanie świadomości istnienia marki w dzisiejszym świecie nie jest już takie proste, jakby się mogło wydawać. Zwłaszcza w środowisku internetowym, gdzie każdego dnia pojawia się kilkadziesiąt nowych stron www, setki promocyjnych ofert i reklam, trudno jest wyróżnić się na tle konkurencji. Co zatem zrobić, aby branding był skuteczny?


W biznesie coraz mniej popularną formą brandingu staje się marketing wychodzący (z ang. outbound marketing). Do przeszłości należą jego podstawowe formy polegające na wysyłanych hurtowo do nieoznaczonych adresatów e-maili, telemarketingu, którego jedynym celem było wyrobienie sobie określonej ilości sprzedanych produktów czy też udziału w targach tematycznych, gdzie z roku na rok spada zainteresowanie osób prywatnych uczęszczaniem na tego typu wydarzenia. Powszechny dostęp do reklamy zaowocował tym, że stała się ona „wszędzie panująca” i przytłacza ona swoich odbiorców nie tylko treścią, ale i przekazem.

Społeczeństwo zdążyło już uodpornić się na reklamy i podświadomie nie reagować na nie. To z kolei dla firm, które zainwestowały w swój marketing ogromne nakłady finansowe, jest bardzo niepokojące, gdyż ich właściciele mają przeczucie, że mogli oni te środki przeznaczyć na rozwój swojej firmy. Z pomocą przychodzi jednak w dzisiejszych czasach nowa forma brandingu zwana marketingiem przychodzącym (z ang. inbound marketing).

Wiele firm prowadzących swoją działalność w Internecie ma duże opory przed zrezygnowaniem z tradycyjnego marketingu na korzyść nowych rozwiązań w zakresie budowania marki. Przeprowadzone przez nasze studio badanie obserwacyjne, wyraźnie wskazuje, że niechęć do inbound marketingu kształtuje teza o jego niepraktyczności względem kosztów, które jego stosowanie w firmie generuje. Niemniej i tradycyjne kanały marketingowe generują wysokie koszty finansowe, stąd w wyniku badania okazało się, że podłoże tej decyzji leży w niechęci do wprowadzania nowych rozwiązań w zakresie brandingu.

Na czym polega inbound marketing i jak za jego pomocą skutecznie zbudować w społeczeństwie świadomość swojej marki? Zanim dokonam odpowiedzi na postawione pytania, pozwolę sobie przywołać ankietę, jakiej dokonaliśmy wśród Klientów, prosząc ich o wyjaśnienie swoimi słowami, co rozumieją pod pojęciem „marka”. Wśród najczęściej pojawiających się wyjaśnień tego terminu dominowały odpowiedzi, że marka to:

- oczekiwania realizacji obietnic, związanych z wysoką jakością towaru lub usługi,
- gwarancja jakości,
- wizerunek firmy postrzegany oczami Klienta,
- efekt sukcesu w biznesie,
- trwałe, pozytywne wrażenie o produkcie,
- to coś, z czym Klient się wiąże - wartość emocjonalna,
- przyzwyczajenie do określonego produktu lub usługi.

Opierając się na swojej marce, klient ma pewność, że towar lub usługa, którą kupuje, nigdy go nie zawiedzie. Właśnie dlatego tak istotne jest z punktu widzenia specjalisty ds. marketingu każdej firmy dbanie o rozwój wizerunku swojej marki, czyli o właściwy branding.

Co dzisiaj daje nam marketing przychodzący (inbound marketing)?

Marketing przychodzący to nowoczesne źródło komunikacji z klientami, polegające na wyraźnym akcentowaniu swojego miejsca w biznesie. Im więcej jest płaszczyzn działalności, na których firma poszukuje swoich klientów, tym łatwiej jest jej stać się rozpoznawalną na rynku. Poszukiwanie klienta w koncepcji inbound marketingu polega jednak nie na bezpośrednim proponowaniu mu swoich towarów lub usług, ale na budowaniu swojego wizerunku w jego oczach jako eksperta w danej dziedzinie. Klient sam bowiem zdecyduje o czasie i miejscu dokonania zakupu.

W dzisiejszym świecie, kiedy wzrasta ilość osób decydujących się na zakupy w Internecie, kanał marketingu przychodzącego w sieci rozwija się najlepiej. Jest to uzasadnione faktem, że większość konsumentów przed podjęciem decyzji o skorzystaniu z danej oferty sprawdza jej wartość poprzez znajomych, którzy już z niej skorzystali – na swoich kanałach społecznościowych, albo poszukuje o niej informacji na blogach i forach poświęconych wybranej tematyce. I to właśnie na tych płaszczyznach dzisiejsi specjaliści ds. marketingu powinni promować swoje firmy, rezygnując z tradycyjnej, wmuszanej klientom na siłę oferty.

Dodatkowo, niemałe znaczenie w procesie rozwoju własnej marki ma pozycjonowanie stron www. Jeżeli bowiem wzrasta zaangażowanie firmy w dostarczanie przez nią swoim klientom coraz większej ilości wiarygodnych treści i porad, to należy dołożyć wszelkich starań, aby praca ta nie poszła na marne, znajdując się na szarym końcu wyszukiwarki internetowej.

Trzeba pamiętać, że rozwijanie brandingu w firmie jest procesem ciągłym i wymaga dużego zaangażowania. Jednak czas, jaki poświęcimy na rozwój świadomości o istnieniu własnej marki, z pewnością zaowocuje w przyszłości.


Angelika Steciak
analityk biznesowy
www.amsstudio.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

wtorek, 31 maja 2016

Myśl jak zwycięzca

Myśl jak zwycięzca


Autor: Patryk Turek Turkowski


Twoja obecność na tej stronie najprawdopodobniej oznacza, iż czujesz, że stać Cię w życiu na więcej. Być może nie wszystko marzenia już zrealizowałeś. Być może brak Ci motywacji, by znów stanąć na nogi i iść przed siebie. Być może czas wreszcie zrobić pierwszy krok: uruchomić w sobie POTENCJAŁ DO WYGRYWANIA!


Wiele książek motywacyjnych skupionych jest na jednym efekcie. Dają Ci one chwilowe natchnienie. Gdy je czytasz, rzeczywiście masz świadomość, że Twoje możliwości są nieograniczone – wystarczy, że zaczniesz. Niestety, w miarę upływu czasu to poczucie maleje i zanika. Wkrótce zatem, by ponownie poczuć moc, musisz sięgać po kolejną dawkę motywacji, później kolejną i kolejną.

Każdy z nas, również i Ty, RODZI SIĘ ze wszystkim, co jest potrzebne do osiągnięcia sukcesu. Podstawowa praca, jaką należy wykonać, by osiągnąć sukces, to obudzić tę moc. Nie potrzebujesz żadnych zewnętrznych, chwilowych motywatorów, bowiem jedyna i najsilniejsza motywacja, która zaprowadzi Cię do celu, jest już w Tobie. Jest w nas wszystkich od zarania dziejów.

Możesz teraz stwierdzić: „Skoro tak, to ok – wszystko jest we mnie”. Masz rację tylko częściowo. Niestety na drodze ewolucji wielu z nas zapomniało o instynkcie, który niegdyś uczynił z nas gatunek dominujący na Ziemi.

W miarę coraz to łatwiejszego zaspokajania podstawowych potrzeb życiowych, przestaliśmy posługiwać się instynktem, dzięki któremu dążyliśmy do lepszego życia, a zadowoliliśmy się tym, co aktualnie mamy. W ten sposób większość ludzi przestała używać, a wręcz potrzebować własnego instynktu, z czasem po prostu o nim zapominając.

Główne aspekty sukcesu to:

-Wytrwałość – czy zastanawiasz się czasem, dlaczego, mimo że tyle mądrości już zostało opublikowanych, tylu jest na świecie ludzi utalentowanych, to jednak nadal sukces jest domeną nielicznych? Dzięki tej książce nauczysz się czegoś, co jest najbardziej istotne na drodze do sukcesu, bez względu na to, jak go definiujesz – wytrwałości


-Determinacji - Nasze życie nie jest ukierunkowywane przez pech lub szczęście, jak powszechnie się wydaje. Jedynym sposobem, by osiągnąć w życiu zdumiewające rzeczy jest niegasnąca determinacja. Dzięki niej przezwyciężysz wszelkie przeciwności i zwątpienia. Czytając tę książkę, oswoisz w końcu determinacje do tego stopnia, że zdobędziesz każdy cel jaki sobie ustanowisz.

Pomiędzy marzycielami, a tymi, którzy rzeczywiście coś robią, istnieje ogromna różnica. Marzyciel będzie widział siebie w czerwonym ekskluzywnym kabriolecie, z czarną teczką wypełnioną pieniędzmi na tylnym siedzeniu. Niestety dla niego jest to tylko piękny sen, ponieważ nie będzie miał pojęcia, w jaki sposób go urzeczywistnić.

Natomiast osoba, która skupia się na działaniu, rozumie, że dzieje się tak wyłącznie w sferze fantazji. Człowiek, który podejmuje działania, zupełnie inaczej niż marzyciel określa obraz swych pragnień. On wie, co należy zrobić, by je urzeczywistnić — i robi to!


Zaczepnięte z opisu "Instynkt sukcesu"

Blog Rozwój Osobisty

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak wypromować sklep internetowy dzięki email marketingowi?

Jak wypromować sklep internetowy dzięki email marketingowi?


Autor: Sławomir Gdak


Sklepy internetowe obecnie są bardzo chętnie przez nas wybierane. Robimy tam różne zakupy, oszczędzamy dzięki nim swój czas i pieniądze.


Także właściciele sklepów internetowych robią wszystko, aby przyciągnąć nas do nich. Jednym z rozwiązań, jakie często stosują, jest email marketing. Jakie daje on efekty? Czy warto z niego korzystać?

Najważniejsza lista mailingowa

Gdy mowa o email marketingu, to trzeba koniecznie wspomnieć też w tym właśnie kontekście o listach mailingowych. Czym jest lista mailingowa? To na niej znajdują się adresy poczty elektronicznej i wiele innych interesujących i przydatnych w marketingu wiadomości. To na podstawie takich baz możliwe jest realizowane założonej strategii reklamowej, czyli po prostu wysyłanie wiadomości do odbiorców z treściami o charakterze promocyjnym. Do tego może być wykorzystany specjalny program do mailingu, którego zadaniem jest zarządzanie bazą i za jego pośrednictwem można przygotowywać i obsługiwać masową wysyłkę poczty elektronicznej.

Jak zdobywana jest jednak lista adresowa? Tutaj ma się na to kilka patentów. Przede wszystkim przyda się informacja o dołączeniu do niej na stronie internetowej sklepu. Wtedy w mailach do odbiorców wysyła się wiadomości reklamowe o promocjach, nowościach w sklepie, zachęcając do zakupów. Można też skorzystać z innych form pozyskiwania list, na przykład zwyczajnie ją zakupić. Nie jest to wysoki wydatek, ale generalnie też nie zawsze daje on najlepsze efekty, ponieważ na liście znają się osoby, które zwyczajnie mogą nie być zainteresowane ofertą sklepu i w ich przypadku wiadomość od razu trafi do kosza.

Samemu czy ze specjalistami?

Jeśli planujesz zatem skorzystać z możliwości, jakie daje email marketing, wówczas możesz zająć się tym albo samodzielnie, albo też powierzyć do specjalistom w tej dziedzinie. Nie zawsze prowadząc własny sklep online, dodatkowe obciążenie jest pożądane, chociaż nowoczesne autorespondery, czyli programy do mailingu, w dużej mierze same załatwiają sporo spraw. Gdy jednak zależy ci na najlepszych efektach, pomyśl o tym, aby wynająć firmę reklamową, która się w tym specjalizuje.


Sławomir Gdak

Lista mailingowa

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Strona internetowa dla biura rachunkowego

Strona internetowa dla biura rachunkowego


Autor: Agnieszka Alińska


Tak drobne detale, jak np. dobranie odpowiednich kolorów na stronie www, będą decydować o porażce strony internetowej biura rachunkowego. Jak stworzyć efektywna stronę firmową?


Każdy poważny biznes tworzy domenę www, po to, by zwabić więcej klientów. Strona internetową może również pomóc naszym klientom w prostszym dostępie do usługi. Firma odpowiednio reprezentowany w necie wygląda dużo bardziej niezawodnie.

Na początku trzeba dokonać wyboru grafiki. Szata graficzna to następny ważny element promocyjny. Znakomitym rozwiązaniem jest sfotografowanie naszej załogi podczas wykonywania profesjonalnych obowiązków. Ewentualnie można zapatrzeć się w gotowe zdjęcia dostępne w internecie.

Niektórzy ludzie skłonni są uwierzyć w przekonującego przystojniaka w garniturze. Ale inna część osób woli zaufać sympatycznej kobiecie, która jest mniej atrakcyjna, lecz bardziej przypomina typowego internautkę. Dobrze jest nie popadać w skrajności i poszukać fotografii, która nie będzie nierealistycznie piękna i totalnie niewiarygodna. Potencjalny odwiedzający chce znaleźć na stronie www biura rachunkowego informacje o firmie. Warto jest zwrócić uwagę na kilkuletnie doświadczenie.

Czy warto korzystać z formularzy kontaktowych? Formularz taki powinien usprawnić kontakt między klientem a biurem oferującym księgowość. Co więcej, ma on zniechęcić możliwą konkurencję jeśli podszywają się oni pod zainteresowanego internautę. W większości przypadków nie podadzą oni swoich prawdziwych danych kontaktowych.

Wygląd strony www jest decydującą kwestią, kiedy próbujemy zachęcić internautów do napisania do naszego biura rachunkowego. Zanim zaimponujemy im szeroką wiedzą o kruczkach prawnych, podatkach i VAT należy przekonać ich do kontaktu.

Kontakt?

Co ważne, na stronie internetowej nawet małej firmy wszyscy zainteresowani mogą też łatwo znaleźć podstawowe szczegóły, a również dane kontaktowe zawarte w zakładce KONTAKT. Firma rachunkowa wstawi wszystkie numery telefonów, poda kontakt email jak również umieści na stronie mapkę z lokalizacją.

Czego nie robić?
Przede wszystkim strona ma mieć funkcję informacyjną. Internauta odwiedzający stronę biura rachunkowego nie chce dowiedzieć się złożonych detali z rachunkowości. Internauta chce uzyskać dostęp do informacji dotyczących nowego biura księgowego.

Cennik, czy bez cennika?
Niejedna firma zastanawia się, czy warto udostępnić na stronie cennik. Może się wydawać, że lepiej jest nie umieszczać cennika. Jednak patrząc na statystyki, średnio internauta opuszcza oglądaną stronę www bardzo szybko, wiec warto by udostępnić wszystkie interesujące go informacje.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Handel w internecie - marketing i reklama

Handel w internecie - marketing i reklama


Autor: Natka098


Jak w olbrzymim internecie może znaleźć nas klient? Serwisy aukcyjne, wyszukiwarki? Co do klienta najbardziej przemówi? Czas handlu tradycyjnego powoli zanika, coraz więcej osób decyduje się na zakupy przez internet, dzięki temu oszczędzając już deficytowy czas.


Mniejsi sprzedawcy zazwyczaj nie mają przebicia. Zwykły Kowalski kupi z pierwszej wyszukanej oferty. W wynikach wyszukiwarki pojawia się zawsze najbardziej rozpromowana strona, reszta będzie gdzieś bardzo daleko. Mała firma nie musi się z tym godzić, nie musi być tylko regionalną firmą, może na stałe zaistnieć globalnie. Wszystko dzięki marketingowi i reklamie w internecie.

Tworząc stronę internetową oczekujemy zysku z niej płynącej, ale czy wprowadzenie jej wystarczy? Trzeba jeszcze ogłosić jej istnienie światu. Potrzebujemy wprowadzić ją do obiegu, są firmy które zajmą się tym profesjonalnie, dodadzą nas w odpowiednich katalogach, zajmą się pozycjonowaniem. Łatwiej będzie nas odnaleźć pośród wielu wyników. Ale czy to też wystarczy? Nowoczesnym sposobem na reklamę, także małych regionalnych sklepów stają się profile firmowe w mediach społecznościowych takich jak facebook.com, twitter.com. To dzięki tym mediom w małych sklepikach słychać: "Chciałbym kupić tą kawę co na facebooku wszyscy zachwalali w komentarzach" . Większe firmy prowadzą także reklamy w social media takich jak blogi specjalnie prowadzone pod firmę, gdzie mają kontakt bezpośredni z klientem, który komentuje i dzieli się swoimi spostrzeżeniami. Jest jeszcze jedna w pewnym sensie nieuczciwa forma marketingu, tak zwany marketing cichy, wpisywanie na forum odpowiedzi na pytania, umieszczając swoją ofertę podając się za pomocną osobę.

Mimo wszystko pamiętajmy, że reklama tradycyjna też jest ważna, taka jak foldery reklamowe, ulotki, banery. Bardzo dobrym elementem są też wystawki i eventy firmowe. Najważniejsze to rozsądne korzystanie z reklamy i marketingu, a naszej firmie kryzys straszny nie będzie.


Agencja Reklamowo - Marketingowa "Magic" Spółka Cywilna
www.magic.info.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak stworzyć prostą stronę www – mini poradnik

Jak stworzyć prostą stronę www – mini poradnik


Autor: Michał Krawczykowski2


Jeżeli zastanawiasz się, jak stworzyć stronę www dla swojej firmy, to dobrze trafiłeś. Pokażę Ci nie tylko, jak przygotować treści na nią, ale też jak możesz sprawić, że Twoja strona zacznie działać tak, jak byś tego chciał.


Tworzenie stron www można podzielić na kilka etapów. Są to: planowanie, przygotowywanie treści, przygotowywanie strony, umieszczanie treści na stronie. Potem jest rozwijanie strony i jej reklamowanie, ale nie będziemy się tym teraz zajmować.

Planowanie

Planowanie to najważniejszy etap przygotowań i zwykle pomijany. Nie dziwmy się potem, że strona nie spełnia swoich zadań (np. nie reklamuje naszej firmy skutecznie).

Planowanie strony polega na ustaleniu, dla kogo ją robimy. Jeśli określisz, kto jest targetem Twojego serwisu, możesz potem precyzyjnie odpowiedzieć sobie na pytanie: jakie treści interesują osoby z Twojego targetu? Widzisz? Dzięki temu w następnych etapach pracy nad stroną wiesz już, w którą stronę masz dążyć.

Odpowiedz sobie tez na pytania:

- jaki styl musi mieć strona, aby najlepiej dotarła do grupy docelowej?

- jaką grafikę stworzyć?

- jakich technologii użyć (czy ma być to strona prosta, czy może być bardziej skomplikowana? Nie każdy poradzi sobie ze skomplikowaną stroną)

- co interesuje osoby z Twojego targetu, co moglibyśmy umieścić na stronie (oczywiście w ramach tematyki, którą się zajmujesz)?

Im precyzyjniej odpowiesz na te pytania, tym lepsza będzie Twoja strona www i tym lepiej będziesz wiedział, jak zrobić swoją stronę (czyli będzie to łatwiejsze).

Określ też cel, czyli konkretną akcję, jaką chciałbyś, aby internauta wykonał podczas wizyty na Twojej stronie. Pamiętaj, że nie robisz strony po to, żeby się pochwalić znajomym – ma ona spełniać jakieś konkretne zadanie. Takim celem może być np. nakłonienie internauty do tego, żeby zadzwonił do firmy. Zastanów się, jak mu to ułatwić.

Przygotowanie treści

Treść jest tym, po co przychodzi internauta. Jednak niemal nigdy nie szuka on treści typowo reklamowych. Zdecydowanie bardziej wolimy czytać porady, praktyczne informacje, artykuły, w których autor dzieli się swoją wiedzą na dany temat.

Ty, jako właściciel np. firmy, masz wiedzę, której nie ma Twój klient. Częścią tej wiedzy możesz się podzielić właśnie na stronie Twojej firmy – zdobędziesz zaufanie internauty i dasz mu powód do zostania na Twojej stronie dłużej – będziesz miał więcej czasu na przekonanie go np. do zakupu.

Treści przygotuj starannie. W tekstach używaj języka, którego używają osoby, do których kierujesz swoją stronę. Zdjęcia wykonaj co najmniej estetyczne i – koniecznie – czytelne!

Przygotowanie strony

Dopiero teraz zaczynamy się zastanawiać, jak stworzyć stronę www – samodzielnie czy może zlecić profesjonaliście? Każde z tych rozwiązań ma swoje plusy i minusy i tylko od Ciebie i Twojej sytuacji zależy, które z nich wybierzesz.

Naucz się zrobić stronę samodzielnie, jeśli:

- masz na to trochę czasu

- masz choćby podstawową wiedzę z zakresu używania komputera, programów i Internetu

- nie masz zbyt wielu funduszy na zlecenie tego komu innemu

Jeżeli nie spełniasz powyższych wymagań (wszystkich na raz lub choćby jednego), warto zastanowić się nad zleceniem wykonania strony www specjaliście.

Prześlij mu wtedy wszystkie treści i uwagi dotyczące Twoich wymagań. Dzięki temu stworzy stronę dużo sprawniej – nie będzie trzeba wprowadzać zbyt wielu poprawek.

Połączenie treści ze stroną jest jakby ciągiem dalszym poprzedniego etapu. Warto to wyszczególnić właściwie tylko w sytuacji, gdy chcesz zrobić stronę samodzielnie – pamiętaj o tym, żeby treści na stronie wyglądały estetycznie. Nic tak nie odstrasza i nie zmniejsza zaufania internauty do Ciebie, jak nieczytelne, niestarannie wykonane teksty na stronie.

Niestety, w dobie łatwych kreatorów stron www (na przykład 1 and 1 My Website czy mamfirme) i systemów zarządzania treścią (Joomla, Wordpress), gdy każdy może się dowiedzieć, jak stworzyć stronę www, coraz rzadziej dbamy o estetykę wykonania naszej strony. Pamiętaj o tym, gdy będziesz wykonywał swój serwis.


Michał Krawczykowski interesuje się emarketingiem. Prowadzi blog Kreatorem.pl.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak stworzyć skuteczną strategię marketingową?

Jak stworzyć skuteczną strategię marketingową?


Autor: Daniel Karolak


Na samą strategię marketingową składa się bardzo wiele czynników jak i działań które musisz podjąć, które musisz zbadać żeby obrać właściwą drogę.


Kilka wskazówek

1. Zrób analizę swoich mocnych i słabych stron oraz określ pozycję swojej firmy na rynku.

Określ swoje mocne i słabe strony. Jeśli jesteś dobrym programistą i nikt Ci nie może dorównać w branży poinformuj o tym całe otoczenie. Mów otwarcie o swoim przywództwie. Stwórz slogan, hasło reklamowe dla twojej firmy tak, aby ugruntowało Twoja pozycję na runku, czyli pokazywało kim jesteś i co wyróżnia Cię na nim wyróżnia.

2. Poznaj konkurencję.

Przeanalizuj mocne i słabe punkty swojej konkurencji. Zamiast kopiować swojego konkurenta znajdź alternatywę, która umożliwi Ci przeciwstawienie się konkurencji.

Kilka przykładów:

- jeżeli Twój konkurent prowadzi tylko sprzedaż detaliczną otwórz sklep internetowy,

- jeżeli Twój konkurent kieruje ofertę dla osób w średnim wieku Ty skieruj swoją do młodzieży,

- jeżeli Twój konkurent prowadzi restaurację włoską Ty otwórz meksykańską.

3. Zbadaj, czego potrzebują Twoi klienci, czego najbardziej pragną, czego chcą się dowiedzieć od Ciebie.

Jak zbadać jakie potrzeby mają klienci? Po prostu ich o to zapytaj. Zrób ankietę, przeprowadź rozmowę. Ankieta jest jedną z najskuteczniejszych metod sprawdzania zadowolenia klientów. Bardzo wiele znanych firm stosuje tą metodę.

4. Krok po krok zwiększaj swoją sprzedaż.

Stwórz plan, który będzie miał na celu zwiększenie sprzedaży twoich produktów. Napisz ofertę handlową. Wybierz niszę (potencjalnych klientów) do której ją skierujesz.

5. Zadbaj o większą rozpoznawalność swojej firmy.

Zrób logo firmy, wizytówki, papier firmowy, breloczki, długopisy, koszulki itd...

6. Nie zapomnij o internecie.

Stwórz własną stronę internetową oraz zacznij ją pozycjonować w wyszukiwarkach. Jeśli tego nie potrafisz, nic nie szkodzi. Na rynku jest masę specjalistów od pozycjonowania. Załóż bloga i stronę fanpage na facebook-u. Zacznij reklamować się w wyszukiwarkach internetowych za pomocą płatnych linków lub reklam graficznych. Internet to najlepsze medium na chwilę obecną.

7. Utrzymuj kontakt z prasą.

Jeśli Twój biznes wymaga kontaktu z prasą, to polecam zaprzyjaźnić się z dziennikarzami i podsyłać im różne materiały na temat Twojej firmy. Jeśli jest bardzo znana możesz nawet dodać zakładkę " Materiały dla prasy" na swojej stronie www.

Jedna bardzo ważna wskazówka

Zostań specjalistą w swojej dziedzinie. Jeśli już nim zostaniesz ,klienci sami będą Cię polecać innym, co daje Twojej firmie niesamowity prestiż wśród klientów oraz uznanie wśród konkurencji.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Reklama w telewizji - dlaczego jej ulegamy?

Reklama w telewizji- dlaczego jej ulegamy?


Autor: Małgorzata Szrejbowicz


Reklama w telewizji, w porównaniu do innych mediów, nadal wywiera największy wpływ na nasze wybory konsumpcyjne. Jeśli więc chcesz, aby twój produkt był znany największej rzeszy klientów, stwórz własny spot telewizyjny.


Niestety nie da się ukryć, że reklama telewizyjna jest przeznaczona przede wszystkim dla przedsiębiorców o grubej zawartości portfela. Jest tak szczególnie w przypadku emitowania reklamy w stacjach komercyjnych, gdzie takie przedsięwzięcie jest o wiele droższe niż na kanałach lokalnych.

Dlaczego reklama w telewizji jest tak korzystna dla interesów naszej formy? Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że jest zwrócona do dużej ilości odbiorców- niemal każdy z nas ma codziennie styczność ze szklanym ekranem, ogląda swoje ulubione programy, filmy, czy seriale, które są przerywane reklamami. Bądź co bądź jesteśmy zmuszeni do ich oglądania. Poza tym ten typ promocji łączy w sobie elementy zarówno wizualne, jak i dźwiękowe, dzięki czemu trafia i do wzrokowców, i do słuchowców. Dodatkowo dobrze zrealizowana reklama, zawierająca przekonujące hasła i przyciągające nasz wzrok obrazy, wzbudza nasze zainteresowanie, a nawet zaufanie. W reklamie wykorzystuje się wiele manewrów, mających na celu skłonienie klienta do zakupu danego produktu. Ponadto nasz projekt musi być warty zapamiętania, ponieważ każdy z nas sięga po takie towary, które dobrze kojarzy, które nawiązują do czegoś, co już znają.

Jak pewnie zauważyliście, w telewizji komercyjnej promują się przede wszystkim firmy, które już mają wielu klientów na całym świecie- podtrzymują zainteresowanie swoją marką i walczą o pozyskanie kolejnych nabywców.


agencja reklamowa Katowice

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zakupy grupowe - jak nie dać się nabrać

Zakupy grupowe - jak nie dać się nabrać


Autor: Kuba Niklas


Obecne czasy obfitują w nierzetelne sztuczki przedsiębiorców, sklepów i usługodawców. Powinno się być z tej przyczyny przygotowanym na to, iż spotkamy firmę, która będzie chciała wprowadzić nas w błąd. Niestety, tyczy się to także ofert grupowych, chociaż tego typu przypadków jest naprawdę niedużo.


Warto się na nie przygotować, żeby nie utracić pieniędzy czy też czasu i niepotrzebnych nerwów. Należy przestrzegać kilku prostych zasad, dzięki nim możemy mieć pewność, że nie spotka nas żadna przykra niespodzianka.

Często to my, nabywcy, jesteśmy sami sobie zagrożeniem. Zdarza się, iż czytamy nieuważnie bądź w ogóle nie czytamy ogłoszenia. Bierzemy tylko pod uwagę krzykliwy nagłówek, który jest jedynie zagrywką marketingową. Przez naszą nieuwagę możemy utracić mnóstwo nerwów oraz zaufanie wobec promocji grupowych, a przecież tyle tam ciekawych i rzetelnych ogłoszeń.

Z reguły, nie czytamy zasad szczegółowych odnoszących się do danej propozycji. Bywa także, że jest ona ograniczona czasowo bądź wyłączona z możliwości realizacji w odgórnie nakreślonym okresie. To dotyczy ofert podróżniczych. Poniektóre oferty obwarowane są zasadami, które definiują, że "wartość towaru tyczy się terminu poza sezonem wysokim" albo posiadają inne ograniczenia tego rodzaju.

To przede wszystkim oferty podróżnicze zakupów grupowych rodzą wiele niejasności. Zdarza się, iż poniektóre propozycje wyglądają naprawdę zachęcająco. Lecz wczytując się dokładniej w treści propozycji, dowiadujemy się, iż promocyjna cena odnosi się do wyjazdu w czasie, kiedy w "gorących krajach" wcale nie jest tak ciepło. Bywa również, iż oferta wyjazdu nie uwzględnia posiłków na miejscu czy też… przelotu na miejsce wakacji. To w dużej mierze podnosi koszty własne, dlatego niekiedy lepiej kilka razy rozważyć ofertę.

Nie zmienia to jednakże faktu, że promocje grupowe są świetnym wynalazkiem. Oferują okazję skorzystania z ciekawych usług za istotnie małe pieniądze. Jeśli nauczymy się odrzucać ogłoszenia nierzetelnych firm, to całkiem prędko zauważymy, jak znaczne zyski możemy zyskać dzięki korzystaniu z wortali zakupów grupowych.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czas na pozytywne przemiany

Czas na pozytywne przemiany


Autor: Cziwotilop


Nie od dziś wiadomo, że reklama jest dźwignią handlu. Niestety wielu przedsiębiorców mimo takiej wiedzy nie podejmuje żadnych działań reklamowych mających na celu zwiększenia zysków finansowych firmy. Pominięcie tego aspektu często wynika z braku stosownych narzędzi oraz czasu, aby móc skuteczne zając się reklamą.


Odpowiedni marketing

Dużej części społeczeństwa reklama kojarzy się z telewizyjnym spotem nadawanym w bloku reklamowym pomiędzy wiadomościami, a wieczornym filmem. Ogromna oglądalność sprawia, że taka forma promocji trafia do ogromnego grona odbiorców i jest niezwykle skuteczna. Niestety zdecydowanej większości przedsiębiorców nie stać na taką formę promocji. Co więcej, nie każda firma potrzebuje kampanii ogólnopolskiej, wręcz przeciwnie chce zaistnieć na lokalnym rynku. Wówczas znacznie skuteczniejszy od reklamowego spotu będzie merchandising. W Polsce kojarzy się on głównie z wykładaniem towarów na półki, ale w rzeczywistości działania merchandisingowe są o wiele bardziej złożone.

Ścinanie kosztów

Jednak reklama to jedno, a ograniczanie kosztów firmy to drugie. Wiadomo, że każda forma reklamy jest kosztowna. W związku z tym wiele firm próbuje „reklamować się” we własnym zakresie. Niestety to błędne koło. Chcąc zminimalizować wydatki przedsiębiorcy poświęcają swój cenny czas na planowanie działań marketingowych, które mimo wysiłków nie przynoszą zamierzonych skutków. Aby uniknąć tego typu wpadek, warto postawić na outsourcing. Zlecając wykonanie części prac firmą zewnętrznym zyskujemy profesjonalną pomoc i oszczędzamy własny czas. Outsourcing nie musi ograniczać się tylko i wyłącznie do usług reklamowych. Oprócz agencji merchandisingowej na takich zasadach mogą pracować również księgowi, informatycy, graficy oraz inni specjaliści.

Reasumując, każdy przedsiębiorca powinien zapamiętać dwa słowa: merchandising i outsourcing. Bowiem dzięki nim zminimalizuje wydatki, zyska wykwalifikowanych współpracowników oraz nowych klientów, pomnoży zyski i tknie w swoje przedsiębiorstwo nowe życie.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing – rozwój i znaczenie w dzisiejszym świecie

Marketing – rozwój i znaczenie w dzisiejszym świecie


Autor: Dawid M.


Praktycznie w każdej dziedzinie naszego życia natykamy się na reklamy. Idąc na spacer obserwujemy mocno oświetlone, wielkie bilboardy eksponujące dany produkt czy usługę, oglądając telewizję czy przeglądając strony internetowe.


Wszechobecny marketing często już nas irytuje i sprawia, że wszędzie doszukujemy się drugiego dna, jakim jest zarobek firm sprzedających dany produkt. Mimo to rok rocznie firmy pompują miliardy dolarów na całym świecie w reklamę. Dlaczego? Bo im się opłaca.

Na przestrzeni lat kanały dostępu do klienta bardzo się zmieniły. Pierwszym sposobem reklamy było ustne przekazywanie sobie informacji o jakości, funkcjach albo potrzebie posiadania danego produktu, usługi itp. Z czasem firmy zaczęły zatrudniać specjalnych przedstawicieli handlowych, którzy chodząc od drzwi do drzwi próbowali namówić ludzi do zakupu. Taka forma sprzedaży funkcjonuje do dziś. Wraz z rozwojem telewizji zaczęła się era reklam telewizyjnych, które z czasem stały się głównym źródłem dochodu stacji telewizyjnych. Firmy inwestujące w to przeganiają się w kreatywności. Chcąc sprawić, że klient wybierze właśnie ich produkt zatrudniają sztaby psychologów, którzy poprzez zabiegi podprogowej sugestii mają wzbudzić w ludziach potrzebę posiadania. Oglądając reklamę telewizyjną można zobaczyć jak wygląda produkt, poznać jego podstawowe zastosowanie być może opinie znanych osób na jego temat. Nie można niestety podczas reklamy telewizyjnej zadawać pytań, upewniać się czy dany produkt jest na pewno tym, czym chcemy żeby był. Tutaj wychodzi nam na przeciw marketing bezpośredni, a konkretniej telemarketing. Na przestrzeni lat powstało mnóstwo tzw. call center, świadczące profesjonalne usługi telemarketingowe. Ich pracownicy zamienili teczkę akwizytora na telefon. Dzięki temu sprawili, że proces marketingu stał się bardziej efektywny, gdyż telefon pozwala na sprawniejsze i szybsze wykonywanie pracy, wzbudzanie zainteresowania w kliencie bez wychodzenia z biura. Obecnie na szeroką skalę działania marketingowe prowadzone są w internecie. Marketing internetowy jest to działanie zmierzające do wykreowania w oglądających reklamę, klikających w baner reklamowy różnorakich potrzeb i stworzeniu w ich świadomości sposobu na ich zaspokojenie. Firmy „panujące” w internecie zarabiają na udostępnianiu reklam na swoich serwisach ogromne ilości pieniędzy. Zostawiając daleko w tyle np. stacje telewizyjne.

Nie można nie doceniać wartości, jaką niesie za sobą reklama. Wymaga ona poniesienia dużych nakładów kapitałowych, niemniej jednak jest to inwestycja, która w większości przypadków się zwraca i to zwraca z nawiązką.


Usługi telemarketingowe, profesjonalny telemarketing, call center Focus Contact Center

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing internetowy a testowanie

Marketing internetowy a testowanie


Autor: Michał Krawczykowski2


Nigdzie nie ma lepszego miejsca na testowanie posunięć marketingowych jak w Internecie. Sieć jest do tego miejscem idealnym – możemy bowiem śledzić każdy krok, który wykonują internauci. A testowanie jest kluczem do tworzenia coraz bardziej opłacalnych kampanii reklamowych (oczywiście nie tylko w emarketingu).


Pierwszą rzeczą, jaką musisz zrobić po stworzeniu swojej strony www, jest zainstalowanie statystyk oglądalności. Możesz wybierać pośród wielu systemów statystyk, jednak ja polecam Ci system, który oferuje największa na świecie i najpopularniejsza w Polsce wyszukiwarka – pomimo, że jest darmowy, jest bardzo rozbudowany (ale nie obawiaj się, nie jest straszny :P).

Po co Ci statystyki? Najpierw po to, żebyś wiedział, czy Twoją stronę www ktokolwiek ogląda. Jednak jest to najbardziej podstawowe zastosowanie statystyk oglądalności. Można z nich wyciągnąć znacznie, znacznie więcej.

Zobacz, gdy w jakikolwiek sposób postanowisz reklamować swoją stronę www, będziesz chciał zapewne, aby jej koszty były jak najmniejsze, a rezultaty – jak najlepsze. Można uzyskać bardzo dobre optymalizowanie kosztów kampanii reklamowej właśnie dzięki analizowaniu statystyk.

Zobacz, jeśli widzisz, że w reklamę kliknęło 100 osób, ale była ona wyświetlona pięciu tysiącom osób, to być może:

- pokazujesz ją nie tym osobom, co trzeba (niezainteresowanym)
- reklama nie przekazuje informacji, które zachęcają do kliknięcia w nią
- reklama jest słabo widoczna (np. w przypadku reklam sponsorowanych w wynikach wyszukiwania w wyszukiwarce)

Możesz w takim razie spróbować poprawić swoją reklamę. Możesz:

- zmienić miejsce (stronę www/bloga) jej wyświetlania
- zmienić treść reklamy
- zwiększyć jej widoczność (np. przez podniesienie jej w stosunku do innych reklam)

Idźmy dalej.

Osoby, które kliknęły w Twoją reklamę wchodzą na twoją stronę www. Przykładowo, widzisz w statystykach, że opuszczają ją zaraz po wejściu. Możesz spróbować zatrzymać ich na dłużej. Być może:

- okazuje się, że internauta nie jest zainteresowany tym, co zastał na Twojej stronie (np. źle zrozumiał treść reklamy, była ona zbyt ogólna, albo po prostu wprowadzała w błąd) – popraw treść reklamy
- internauta nie może zorientować się, co gdzie jest na Twojej stronie (bo jest np. źle zaprojektowana) – popraw stronę
- internauta stwierdza, że ceny masz zdecydowanie za wysokie (albo inny element oferty widoczny od razu) – nie jest zainteresowany. Możesz np. spróbować reklamować się gdzie indziej, być może są osoby, które są w stanie zapłacić Twoje ceny za to, co oferujesz. Być może strona działa za wolno (np. przesadziłeś z animacjami flash) – zmień ją.

Jak widzisz, mając statystyki oglądalności, na każdym kroku możemy obserwować, co robi internauta (nie szkodząc mu tym, oczywiście). Gdy będziemy z poszczególnych liczb wyciągać wnioski, okaże się, że możemy poprawić wiele elementów, zarówno w naszych reklamach, jak i stronie www. W rezultacie możesz znacznie podnieść opłacalność Twoich kampanii reklamowych.

Przepraszam, że pisałem tak ogólnie. Ciężko jest omówić wszystko w jednym artykule, tym bardziej, że temat jest bardzo rozbudowany.

Zacznij od zainstalowania statystyk i często w nie patrz. Już z samych aktywnych obserwacji możesz nauczyć się wyciągać przydatne i opłacalne wnioski :)


Michał Krawczykowski interesuje się emarketingiem i reklamą małych firm w internecie. Prowadzi blog Kreatorem.pl - sam stwórz swoją stronę www.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Starzenie się wizerunku, czyli jak i kiedy zarządzać procesem repozycjonowania marki

Starzenie się wizerunku, czyli jak i kiedy zarządzać procesem repozycjonowania marki


Autor: Maria Orkwiszewska


W ostatnim czasie kilka dużych polskich firm zmieniło swoje logo i przeprojektowało systemy identyfikacji wizualnej. Swoje logo zmieniły ostatnio PKO BP, PZU, Lukas Bank, a Bank PEKAO ogłosił plany zmiany logo w najbliższych dniach.


Czytając uzasadnienie zmian, łatwo zauważyć wspólny mianownik - chęć poprawy lub wręcz zmiany złego i niedoskonałego wizerunku. Świadczyć to może o braku stałego zarządzania wizerunkiem marki.

Zarządzanie wizerunkiem powinno być procesem stałym. Nie można przeprowadzać repozycjonowania wizerunkowego skokowo, na przykład raz na rok. Stałe zarządzanie wizerunkiem jest koniecznością. Rynek wokół przedsiębiorstw jest bardzo dynamiczny - konkurenci wychodzą z nowymi inicjatywami, zmieniają się upodobania, rosną oczekiwania klientów. Firmy, które pozostawiły wizerunek samemu sobie, wcześniej czy później zauważą, że sposób ich postrzegania jest daleki od oczekiwań, albo że portfel klientów się zestarzał.

Na czym polega, więc zarządzanie wizerunkiem? Jak monitorować wizerunek, aby stale być na czasie, albo jeszcze lepiej, aby wyprzedzać konkurencję?

Wizerunek to jest to, co obecnie, w danej chwili, myśli o firmie otoczenie. To zespół skojarzeń, wartości i emocji, które istnieją w świadomości naszych klientów, kontrahentów, partnerów, otoczenia, ale i pracowników. Aby zarządzać wizerunkiem, trzeba nie tylko wiedzieć, jaki wizerunek ma firma obecnie, ale i mieć dokładnie opisany wizerunek idealny, jaki firma chciałaby mieć. Jeżeli widzimy różnicę między tym, co myśli o nas nasze otoczenie obecnie i co chcielibyśmy, aby o nas myślało, możemy skutecznie oddziaływać na wizerunek firmy. Taki proces nazywamy repozycjonowaniem wizerunkowym. Repozycjonowanie jest procesem stałym. Znaczy to, że w planach działań marketingowych powinien się pojawić katalog i harmonogram działań ze ściśle określonymi celami wizerunkowymi. Co więcej, efekty działań powinny być cyklicznie monitorowane. W ten sposób, krok po kroku, rok po roku, firma modeluje swój wizerunek i go doskonali. Zasadą repozycjonowania jest koncentracja nie na wszystkim, a na najważniejszych elementach wizerunku. Można przyjąć, że przy zarządzaniu wizerunkiem obowiązuje zasada Pareto. Nie wszystko, ale to, co przyniesie największe rezultaty, powinno być obszarem naszych zainteresowań. Jeżeli mamy opisany docelowy wizerunek, który nazywamy tożsamością marki, ani ocenianie wizerunku, ani planowanie oddziaływania na wizerunek nie powinno stanowić już problemu.

Na czym więc polega problem? Dlaczego firmy nie radzą sobie z zarządzaniem wizerunkiem? Jeżeli oddzielimy od problemów wizerunkowych sytuacje skrajne, na przykład kłopoty biznesowe, kryzys w firmie lub zmiany właścicielskie, okaże się, że najczęstszą przyczyną problemów jest brak strategii wizerunkowej. Sam projekt logo i systemu identyfikacji wizualnej nie jest strategią budowania wizerunku, a jedynie jej elementem. Księga identyfikacji wizualnej zapisuje generalne standardy graficzne, a nie koncept wizerunkowy firmy. Upraszczanie projektów strategii budowania wizerunku do konkursów na najładniejsze logo prowadzi do braku narzędzi zarządzania wizerunkiem marki.

Wizerunek nie jest wyłącznie pojęciem marketingowym. To pojecie biznesowe. Od wizerunku zależy bowiem akceptacja marki na rynku, a co za tym idzie: wsparcie sprzedaży, wsparcie uzyskiwania odpowiednich cen oraz potencjał rozszerzania marki na nowe oferty, nowe rynki i nowe grupy klientów. A więc od wizerunku zależą sukcesy biznesowe firmy. Im oferta firmy jest bliżej konsumentów, tym znaczenie wizerunku jest większe. Najsilniej wizerunek wpływa na sukcesy firm z rynku dóbr FMCG. Nieco mniejsze znaczenie ma wizerunek dla firm produkujących dla konsumentów różne towary, jeszcze mniejsze dla firm usługowych, a najmniejsze dla firm z rynku dóbr półinwestycyjnych i inwestycyjnych. Można to ocenić, porównując, jaki procent wartości firmy stanowi wartość marki.

Jeżeli wizerunek jest zły, marketing firmy jest nieefektywny. Bez wsparcia marketingowego firma nie może skutecznie wdrażać strategii biznesowej, a przez to nie realizuje swojej wizji i celów. Nasuwa się tu następujący wniosek: aby firma mogła zaprogramować swój idealny wizerunek, prace trzeba rozpocząć od określenia wizji firmy. Strategia biznesowa to sposób realizacji wizji. Strategia rynkowa wynika ze strategii biznesowej i jest opisem sposobu działania firmy na rynku. Od niej zależy marketing, który przygotowuje rynek do przyjęcia ofert firmy. Marketing wykorzystuje wizerunek do oddziaływania na klientów i konsumentów. Mechanizm ten wyjaśnia drugi powód kłopotów wizerunkowych wielu firmy. Opis docelowego wizerunku może i w firmie istnieje, ale często jest katalogiem życzeń, a nie spójnym systemem wartości wspierających firmę w realizacji wizji i strategii biznesowej. Często w opisach firmy można spotkać pojęcia: nowoczesność, innowacyjność, dbałość o klienta. Tylko w jaki sposób te zapisy wyróżniają na rynku, co mówią o wyjątkowości firmy i jej oferty? Wyróżnienie firmy wynika z jej unikalnych kompetencji i umiejętności, a nie z komunikatów marketingowych i reklamowych. Marki się nie ma, marką się jest - co znaczy, że obietnice nie tylko muszą być wyjątkowe i wyróżniające, ale i realizowane w praktyce. Marka i dobry wizerunek występuje tam, gdzie klienci otrzymują doceniają dostarczane im korzyści.

Trzeci powód problemów wizerunkowych wynika z braku zmian w strategii wizerunkowej przy następujących zmianach strategii biznesowej lub strategii rynkowej. Na dobrą sprawę każda zmiana w strategii firmy powinna skutkować zmianami w opisie docelowego wizerunku firmy. Inaczej wyobrażenie firmy o sposobie jej percepcji odnosi się do zupełnie innych wartości, niż te zapisane w strategii działania na rynku.

Trzy główne powody problemów wizerunkowych to:

- brak opisu docelowego wizerunku i stałego monitorowania zmian,

- wizerunek niedopasowany do wizji firmy, strategii biznesowej i rynkowej,

- brak zmian zapisu docelowego wizerunku po zmianach strategii biznesowej, strategii rynkowej.

Rozwiązanie powyższych problemów wydaje się proste. W praktyce jednak wizerunek jest mocno niedoceniany - bo abstrakcyjny i trudno namacalny. Jeżeli jednak opiszemy markę jako wykorzystanie wizerunku do osiągania celów biznesowych, okaże się, że można mówić o zwrocie z inwestycji w markę.

PKO BP zmieniło niedawno swoje logo i slogan. Nie mówi już o sobie "Blisko Ciebie" tylko "Dzień dobry". Łącząc kampanie reklamowe produktów z nowymi wartościami i formami komunikacji, firma stara się dostosować do języka młodszych klientów. PKO BP za konkurentów już nie ma szeregu polskich marek, a marki międzynarodowych liderów rynku bankowego w Europie. To bardzo zmieniło kontekst i pozycję wizerunkową banku.

PZU walczy z "molochem" i stereotypami narosłymi wokół marki jeszcze za czasów komunizmu. Przez dwadzieścia lat nie zdecydowano się na znaczące ruchy w obszarze wizerunku, bo pozycja firmy była bardzo silna. Jednak konkurencja światowych marek systematycznie odbiera firmie udziały rynkowe, korzystając z dużo bardziej dopasowanego do obecnych czasów wizerunku.

Wizerunek Lukas Banku zupełnie nie pasował do koncepcji banku uniwersalnego, jaki miał właściciel firmy - Credit Agricole. Koncentracja na tanich kredytach konsumpcyjnych doprowadziła do rebrandingu i wprowadzenia na rynek marki Credit Agricole. Bank obecnie bez problemów prowadza bogatszy portfel produktów, rozszerza grupę docelowych klientów, stosuje nowe formy działania. Lukas Bank potrzebowałby niewspółmiernie większych środków, aby zmienić swój wizerunek i nastawienie klientów. Zmiana marki była więc krokiem oczywistym.

Zmiana Banku PEKAO jest z jednej strony podporządkowaniem wizerunkowo banku w całej grupie UniCredit, ale z drugiej strony z wypowiedzi przedstawicieli firmy wynika, że wizerunek banku był daleki od oczekiwań. Bank nie zmienia oferty, nie rewolucjonizuje swojego podejścia do bankowości. Chce tylko zmienić sposób percepcję marki, czyli zmienić swój wizerunek.

BZWBK i Kredyt Bank, należące do Santander, także zmienią swoją markę. W żadnym kraju nie istnieją należące do Grupy Santander marki lokalne banków. Taka jest polityka korporacyjna firmy i nie ma podstaw sądzić, aby w naszym kraju było inaczej. Poza tym jeden silny międzynarodowy bank walczący o pozycję lidera jest lepszym rozwiązaniem, niż dwie lokalne marki ze średniej półki.

Przytoczone przykłady z rynku finansowego można przyłożyć również do innych branż. Kryzys finansowy na świecie przyspieszył tylko procesy na rynku bankowym, uwydatnił słabości marek, przyśpieszył zmiany własnościowe. Zmiany wizerunkowe następują obecnie, ale i tak wcześniej czy później miały by miejsce. Zmiany są przejawem coraz silniejszej konkurencyjności na rynku bankowości w Polsce. Są także dowodem na to, że stała dbałość o wizerunek i zarządzanie wizerunkiem ma wpływ nie tylko na postrzeganie firm, ale i na ich sukcesy rynkowe.


Jarosław Filipek

Dyrektor Generalny CODES Strategie

www.codes.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zyski z SEO Copywritingu

Zyski z SEO Copywritingu


Autor: PI


W sieci Twoja strona internetowa posiada dwóch czytelników – użytkownika oraz robota wyszukiwarki. Przeczytaj, jak profesjonalny seo copywriting wpływa na Twoją stronę, a tym samym na Twój biznes.


Żyjemy w społeczeństwie zalanym istnym potokiem informacji. W ciągu jednego dnia nasz mózg otrzymuje ich mniej więcej tyle, co człowiek średniowiecza w przeciągu 20 lat życia. Wraz z rozwojem Internetu tych informacji jest z dnia na dzień coraz więcej.

Sieć miała nam umożliwić lepszy i szybszy dostęp do całych zasobów wiedzy globalnej wioski, jaką tworzy rozwinięta część ludzkości. Jednakże coraz więcej osób ma problem z efektywnym dotarciem do wyszukiwanych treści. Wyszukiwarki internetowe wychodzą na przeciw swoim użytkownikom i poddają pasujące do zapytań recordy skomplikowanemu procesowi filtracji.

Przedsiębiorcy, którzy umiejętnie odnajdują się w szumie informacyjnym dwudziestego pierwszego wieku, zyskują znaczną przewagę nad konkurencją. Firma, której zależy na pozyskiwaniu coraz to nowych klientów i dotarciu do szerszego spektrum grup docelowych, musi nauczyć się być dostrzegalną w sieci. Zagadnieniem tym zajmują się specjaliści uprawiający seo copywriting.

Seo copywriting to swoiste połączenie wiedzy z zakresu informatyki, reklamy, marketingu, a nawet sztuki. To coś więcej niż tylko pozycjonowanie strony www. Pozycjonowanie za pomocą prostych narzędzi wystarczało na początkowym etapie rozwoju silników wyszukiwarek i mogło być ono prowadzone przez średnio rozgarniętego informatyka. Obecnie pozycjonowanie stron internetowych stało się procesem o wiele bardziej skomplikowanym.

W skład profesjonalnego administrowania domeną internetową wchodzi również zarządzania treścią, którą ta jest wypełniona. Zarządzanie treścią odnosi się zarówno do sfery widocznej dla osób goszczących na stronach internetowych, jak i do aspektów nie dostrzegalnych dla oka laika, a przekładających się na końcowy sukces witryny. Wbrew pozorom odpowiednie dobór fraz i słów używanych do pisania artykułów opisujących naszą firmę na kolosalne znaczenie dla naszej widoczności w sieci. Silniki najpopularniejszych wyszukiwarek skanują dane zawarte na stronach www i między innymi na tej podstawie przydzielają im miejsce w kolejce wyników wyszukiwania.

Profesjonalna strona www musi być przejrzysta nie tylko dla wyszukiwarek, ale również dla potencjalnych klientów. Zarządzanie treścią musi brać pod uwagę te dwa aspekty. Profesjonalny seo copywriting powinien również odznaczać się błyskotliwością i kreatywnością, by utrzymać zainteresowanie gościa na naszej stronie internetowej na tyle długo, by zdecydował się zostać naszym klientem.


Marketing w wyszukiwarkach - seoPROFES.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Co daje dobry wizerunek?

Co daje dobry wizerunek?


Autor: Tomasz Mocny


Czytając artykuły i książki z dziedziny personal-brandingu i kształtowania wizerunku można w zasadzie odnieść wrażenie, że umiejętne kreowanie własnego wizerunku jest w dzisiejszych czasach podstawą sukcesu w każdym możliwym zawodzie.


Czy tak naprawdę jest? Według mnie nie. Według mnie takie twierdzenia to typowy przykład (dosyć zresztą nieumiejętnej) auto-kreacji osób, które chcą się kreowaniem wizerunku zajmować, ale najwyraźniej słabo im to idzie i muszą w ten sposób próbować kreować popyt na swoje usługi. Czytając takie teksty (chyba w większości produkowane przez nowopowstałe agencje PR’owe) można odnieść wrażenie, że właściwie to wizerunek jest fundamentem wszystkiego – podstawą jakiegokolwiek rozwoju zawodowego w każdej branży. Że nic się nie dzieje bez wizerunku (i speców od niego).

Oczywiście teksty tego typu powstają poprzez wybiórcze analizowanie rzeczywistości i przytaczanie różnych przypadków z życia – ale tylko tych, które potwierdzają z góry założoną tezę. Czyli na przykład był ktoś, kogo kariera utknęła w miejscu i ta osoba w jakiś sposób zainwestowała w wizerunek – po czym po 2 miesiącach otworzyły się przed nią drzwi do awansu. Wspaniale! Tylko PR’owe artykuły tego typu pomijają na przykład to, że równocześnie z działaniami wizerunkowymi taka osoba inwestowała w zdobywanie twardej wiedzy. Albo, że akurat ktoś w firmie się zwolnił, co było całkowicie od niej niezależne – ot, czysty przypadek. W ten sposób nagina się fakty.

Skutkuje to takimi rozdmuchanymi oczekiwaniami niektórych słabo uświadomionych klientów. Myślą oni, że pójdą do firmy PR’owej, a ona za drobną opłatą całkowicie zmieni ich sytuację. Albo że kurs wystąpień publicznych dla prezesa podniesie firmę z upadku spowodowanego masą poważnych błędów w zarządzaniu, popełnionych na przestrzeni ostatniego roku. Cóż, nie podniesie.

Prawda jest taka, że wizerunek ma największą wartość gdy przedstawia to, co jest naprawdę. Czyli, gdy mamy konkretne umiejętności i twardą wiedzę, to on pozwala nam je łatwiej sprzedać.


Autor zajmuje sie promowaniem wiedzy z dziedziny komunikacji, w szczególności takich tematów jak szkolenia sprzedażowe, wystąpienia publiczne, retoryka, czy motywacja w biznesie.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak gadżety reklamowe wpływają na wizerunek firmy?

Jak gadżety reklamowe wpływają na wizerunek firmy?


Autor: papaj


W dzisiejszych czasach każda firma aby rozkręcić swój biznes na rynku, musi najpierw zaistnieć w umysłach potencjalnych odbiorców. Służy do tego wszechobecna reklama, występująca w formie krótkometrażowych spotów w telewizji i radiu, a także w postaci billboardów i plakatów rozwieszanych na ulicy.


Gadżety reklamoweTradycyjna reklama nie wystarczy

Jednak każdy z nas przywykł do tradycyjnych form ogłoszeń polecających produkty bądź usługi przedsiębiorstw z różnych branż. Nie dziwią już nikogo przerywane audycje telewizyjne i radiowe przez trwające po kilkanaście minut reklamy. Wręcz przeciwnie - zamiast momentu pożądanego przez nadawcę zaskoczenia i zapamiętania danej informacji na temat przedstawianych przedmiotów, często występuje u odbiorcy zobojętnienie na dany komunikat albo irytacja, a rezultatem jest przełączenie na inny kanał w trakcie emisji reklam.

Efektywny styl promocji firmy

Nowatorskim sposobem zwrócenia na siebie i swoją firmę uwagi potencjalnego klienta, przyczyniającym się do wzmocnienia i utrwalenia pozytywnego wizerunku marki w gronie stałej grupy docelowej, stały się obecnie gadżety reklamowe. Co kryje się pod tą nazwą? Światowy ekspert w sprawie marketingu prof. Philip Kotler za gadżety reklamowe uznaje “użyteczne przedmioty, o niskim koszcie wytworzenia, które są rozdawane bez żadnych zobowiązań, potencjalnym i obecnym klientom […] zawierają nazwę firmy, jej adres, a czasami zamieszcza się na nich przekaz reklamowy”[1]. Gadżety reklamowe, ich produkcja oraz dystrybucja wśród przyszłej docelowej grupy klientów, spełniają przede wszystkim funkcje kreacyjne. Oznacza to, iż tworzą w ich umysłach pozytywny wizerunek przedsiębiorstwa.

Rodzaje gadżetów reklamowych

Występują one zarówno w formie różnych artykułów promocyjnych, jak i upominków reklamowych tworzonych i rozdawanych z okazji specjalnych wydarzeń z życia firmy, np. wprowadzenie nowego produktu bądź usług. Nie muszą to być koniecznie ekscentryczne rzeczy. Gadżety reklamowe to zazwyczaj różnego rodzaju przedmioty codziennego użytku, takie jak kalendarze reklamowe, breloki czy smycze do kluczy, kubki bądź długopisy z logotypem danej marki. Ich atutem zdecydowanie jest wielkość i możliwość zastosowania ich zarówno w pracy, jak i w domu. Dzięki temu wyobrażenie o firmie jest ciągle obecne w umyśle klienta. I to za każdym razem, kiedy będzie sięgać po markowy długopis czy kubek.

Philip Kotler, Marketing, Poznań 2011, s. 618.


Gadżety reklamowe

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.