czwartek, 9 kwietnia 2015

Ludzie szukają nowych rozwiązań na biznes

Ludzie szukają nowych rozwiązań na biznes


Autor: Stanisław Tylenda


W erze ciągłych przemian politycznych i gospodarczych w dobie nieoczekiwanych kryzysów ludzie coraz częściej boją się przyszłości i tego, co ich w tej przyszłości czeka, że kolejny dzień może przynieść im nieoczekiwane zmiany, nie zawsze na lepsze.


Nie pewność jutra prowadzi do sporów w rodzinie i nie potrzebnych waśni między ludzkich.
Całość kręci się wokół pieniędzy.
Jedni maja ich nadmiar i żyją w przepychu, drudzy nie mogą spokojnie dociągnąć do przysłowiowego „dziesiątego”.

Przez działanie poprzedniej epoki i totalitarnego ustroju, który panował u nas przez 50 lat społeczeństwo utraciło naturalną chęć dążenia do niezależności i większość z nas nie potrafi sprostać nowym wyzwaniom i kłopotom związanym z wolnym rynkiem.
Nie jesteśmy kreatywni i potrafimy tylko narzekać i biedolić.
W sumie nie ma czego się dziwić przez pół wieku wmawiano nam, że socjalizm o nas dba i nie pozwoli, aby ktoś nas skrzywdził.
Teraz widzimy jak o nas dbano…

Są jednak ludzie, którzy zaczynają szukać nowych rozwiązań i możliwości, aby zmienić swoje życie i stać się nie zależnym finansowo.
Większość napotyka na bariery nie do przebycia.
Prawie każdy biznes, który zapewnia stabilizację i niezależność wymaga najpierw dużych wkładów finansowych nie osiągalnych dla ludzi, przed którymi staje widmo kryzysu i utraty dotychczasowego pracy. I tok kółko się zamyka…
Biedni robią się biedakami itd.

Jednak najbardziej wytrwali, niebojący się ryzyka i nowych wyzwań odnaleźli biznes, który daje możliwości startu i kariery bez dużych wkładów finansowych. Umyślnie używam tu sformułowania, że odnaleźli a może powinienem powiedzieć lepiej – odkryli.
Tak odkryli, bo on istniał i to od dawna.
W Stanach Zjednoczonych rozwinął się do rozmiarów wręcz niebotycznych. Europa Zachodnia także dobrze zna ten biznes, tam też jest to poważne zajęcie wielu miljonów zwykłych ludzi.

Co to jest?

To jest MLM (Multi Level Marketing - czyli przedsiębiorstwo wielopoziomowe), nazywany także Marketingiem Sieciowym.
MLM zmienia ludzi diametralnie, po za tym, że zmienia ich sytuację materialną to jeszcze zmienia ich psychikę i podejście do życia. Zwykli ludzie, który wcześniej pracowali w fabrykach, warsztatach, biurach i na innych etatach stali się rekinami biznesu i dawno zapomnieli o kłopotach, z którymi się borykali.
Ci ludzie wcześniej sceptycznie nastawieni na tego typu sprawy teraz są liderami w firmach międzynarodowych i prowadzą globalne interesy. To ich ciężka praca i upór w dążeniu do celu sprawiły to, że teraz są na szczycie.

Nie którzy z Was pewnie słyszeli już wcześniej o sprzedaży bezpośredniej i o domokrążcach, którzy stukali do waszych drzwi.
To nie jest MLM nie obawiajcie się nie do tego chcę Was przekonać.

MLM to biznes partnerski i polegający na współpracy między ludźmi i korzyściach, które płyną właśnie z takiej współpracy.

Dziwne, co? Ale prawdziwe. Na tym też można zarobić i to nie źle.

W MLM pracujesz, kiedy chcesz i ile chcesz, wszystko zależy do Ciebie. Twoje wyniki będą współmierne do Twojej pracy i od czasu, jaki poświęcisz na swój biznes. Jeśli zechcesz popracować rzetelnie przez kilka lat to Twój biznes będzie się kręcił, kiedy ty będziesz spał, będzie się kręcił, kiedy Ty pojedziesz na urlop.
Tak to wszystko jest możliwe i powiem Wam, dla czego.
Dla tego, bo to są sposoby sprawdzone i duplikowane przez wielu ludzi, trzeba tylko chcieć.
MLM to biznes poleceń i reklamy bezpośredniej z ust do ust a wszyscy wjemy że niema skuteczniejszej reklamy jak tak zwana „poczta pantoflowa”.
Firmy z branży Marketingu Sieciowego wyeliminowały wszelkich pośredników pomiędzy producentem i konsumentem, zrezygnowano z hurtowników, masowej reklamy itp. Produkt od producenta za pośrednictwem dystrybutora trafia bezpośrednio do klienta.
Ograniczono w taki sposób ponad 60% a w niektórych przypadkach nawet 90% kosztów produktu mających wpływ na cenę detaliczną towaru. Te środki które zaoszczędzono na takiej metodzie działania podzielono pomiędzy współpracowników i firmowych dystrybutorów.
Firmy MLM swoją działalność opierają na unikalnych planach marketingowych które pozwalają współmiernie do nakładów pracy swoich dystrybutorów wynagradzać ich za poświęcenie jakie wkładają w rozwój ich firmy.
Żadna inna branża nie pozwala tak szybko jak branża MLM na rozwinięcie skrzydeł kariery. W żadnej innej branży nie spotkacie się z taką życzliwością i partnerstwem.
To jedyna z branż gdzie każdej osobie będącej na górze struktury zależy na tym aby osoby będące w strukturze pod nią osiągnęły osobisty sukces. W Marketingu Sieciowym pracujemy dla siebie ale nigdy nie pracujemy sami.
Dzięki tej regule MLM jest według mnie najsprawiedliwszym i najwspanialszym biznesem jaki wymyślono na świecie.
Obecnie Multi Level Marketing jest już uznanym i cenionym biznesem w USA, krajach Azji i Europy Zachodniej, Marketing Sieciowy wykłada się na amerykańskich uniwersytetach i uczelniach. MLM jest promowany i polecany przez wiele osób ze światowego biznesu takich jak Donald Trump, Robert Kiyosaki, Paul Zone Pilzer, Worren Buffett, Dr Charles King czy też Prezydent USA Bill Clinton. W MLM swoja przyszłość zobaczyły osoby znane z pierwszych stron gazet i ekranów telewizyjnych.


Stanley Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Porównywarka cen

Porównywarka cen


Autor: Bartek Sprengel


Internet oferuje niemal nieograniczoną ilość sklepów, w których w szybki i przyjemny sposób możemy dokonywać zakupów. Jednak czasami wybór jest tak ogromny, że ciężko nam zdecydować się na konkretny sklep, w którym kupimy najtaniej. Dlatego warto w takich sytuacjach korzystać z porównywarek cen.


Nieodłącznym elementem zakupów internetowych jest wyszukanie jak najniższego kosztu zakupu interesującego nas produktu, wliczając w to cenę samego przedmiotu jak również koszt dostawy. O ile w tym drugim przypadku trzeba samodzielnie wyszukać na stronie sklepu internetowego koszty dostawy, to w momencie gdy szukamy cen samego produktu nieodzowna wydaje się w tym momencie porównywarka cen. Jest to „wynalazek”, który stosunkowo niedawno pojawił się w wirtualnej sieci, jednak bardzo szybko zyskał popularność, ze względu na możliwości jakie daje zwykłemu użytkownikowi oraz bardzo prostą, intuicyjną obsługę. W zasadzie mamy kilka możliwości korzystania z takich stron. Możemy od razu wpisać nazwę interesującego nas produktu i wtedy otrzymamy listę sklepów internetowych, w których możemy go zakupić, oraz cenę jego w każdym z tych sklepów. Jest to rozwiązanie dla osób, które wiedzą, co chcą kupić. Jednak jeśli ktoś nie jest zdecydowany to darmowa porównywarka oferuje mu wyszukiwanie produktu najpierw poprzez określenie kategorii, w jakiej go znajdziemy, a następnie określenie kilku lub wszystkich parametrów wyszukiwań. Możemy więc ustalić producenta, niemal wszystkie parametry sprzętu, jak również widełki cenowe. Oczywiście możemy bez wyznaczania takich kryteriów przejrzeć cały dostępny asortyment, co jednak nie będzie ani łatwe ani szybkie, gdyż często danych produktów jest nawet kilkaset. Bardziej efektywne będzie z pewnością zawężenie naszych poszukiwań, w wyniku czego uzyskamy listę produktów, które spełniają wszystkie zadane przez nas kryteria i w ten sposób znacznie szybciej odnajdziemy taki, który nas w stu procentach zadowoli oraz pozwoli na wybranie tego najtańszego. W przypadku osób sprzedających obsługa porównywarek jest równie prosta. Wystarczy kliknąć na dodaj sklep, wypełnić wszystkie niezbędne pola, uzupełnić listę produktów, jakie są w asortymencie i liczyć na to, że to właśnie do nich skierują się internauci w celu dokonania zakupów. Porównywarki cen mają przed sobą świetlaną przyszłość, gdyż coraz więcej osób właśnie przez Internet dokonuje zakupów, szczególnie tych z wyższej półki cenowej. I nie widać, aby ta tendencja miała się zmienić.


Czytelnia

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing w służbie HR

Marketing w służbie HR


Autor: Ewelina Kitlińska


Jeszcze parę lat temu przeciętny marketingowiec nie miał zielonego pojęcia o marketingu rekrutacyjnym. Być może obiło mu się o uszy hasło Employer Branding i wtedy wiedział trochę więcej. Lecz i dziś wiedza o tym, jak marketing może służyć pozyskaniu i utrzymaniu najlepszych pracowników jest niewielka.


Jeszcze parę lat temu przeciętny marketingowiec nie miał zielonego pojęcia o marketingu rekrutacyjnym. Być może obiło mu się o uszy hasło Employer Branding i wtedy wiedział trochę więcej. Lecz i dziś wiedza o tym, jak marketing może służyć pozyskaniu i utrzymaniu najlepszych pracowników jest niewielka. Zazwyczaj sądzi się, że sprawę załatwią kolorowe ogłoszenia w prasie i Internecie, sekcja „Kariera" na firmowej stronie internetowej oraz - w najwyższym stadium rozwoju tej dziedziny - program poświęcony stażom dla rozpoczynających karierę młodych ludzi. Tymczasem to dopiero czubek góry lodowej składającej się z wielu działań i procesów.

Kiedy przeszłam do branży HR moi znajomi zaskoczeni zadawali mi pytania:
- To co ty teraz rekrutacją się zajmujesz?
- Nie. Zajmuje się tym, czym się zajmowałam - marketingiem i PR, tylko, że dla branży HR.
- To w tej branży jest jakiś marketing potrzebny? Co ty właściwie robisz?

Ano marketing w tej branży jest bardzo potrzebny, a jak bym zaczęła wymieniać, czym się zajmuję, to nie skończyłabym do rana. Bo branża HR rozwija się niezwykle dynamicznie. A marketing rekrutacyjny coraz bardziej zyskuje na znaczeniu.

Niestety nie zawsze idzie to w parze ze wsparciem firmowego Działu HR działaniami marketingowymi. Wciąż ważniejsze jest promowanie produktów firmy na potrzeby zwiększonej sprzedaży, niż „sprzedawanie" miejsc pracy najlepszym ludziom, którzy zapewnią firmie rozwój i przychody. Nieliczni szefowie działów kadr mogą pochwalić się pełnym wsparciem marketingu w doborze najlepszych narzędzi i konstruowaniu komunikatów mających na celu przyciągnięcie talentów i profesjonalistów. A szkoda. Bo rynek pracy robi się coraz bardziej zdywersyfikowany i odpowiednio do zmian firma powinna się dostosować. Ograniczenie komunikacji rekrutacyjnej tylko do ogłoszeń o pracę to dzisiaj już ignorancja, nie będąca zresztą znacząco efektywną. I tu pojawia się miejsce dla marketingu rekrutacyjnego, niestety nadal kulejącego w Polsce.

W zeszłym tygodniu na największym obecnie w Polsce wydarzeniu branży HR (zresztą świetnie zorganizowanym) - Kongresie Kadry - spotykali się wszyscy, którzy stawiają pracownika w centrum. Wielu ekspertów prowadziło wykłady i doradzało jak dotrzeć do kandydata, zachęcić, zwerbować, wyselekcjonować, zatrudnić, przeszkolić, motywować i utrzymać pracownika. Dwa dni później, na konferencji otwierającej kampanię społeczną „Rodacy do Alterpracy!" mówiono o tych, którzy pracownikami w powszechnie przyjętym znaczeniu, tj. zatrudnieni na etacie w pełnym wymiarze godzin i na czas nieokreślony być z różnych przyczyn nie mogą.

Tematyka niby zbliżona, bo dotycząca pracy, ale jakże inna grupa docelowa odbiorców. Z jednej strony rekiny biznesu HR, z drugiej wyjęci poza nawias możliwości podjęcia pracy na etacie: młodzi ludzie, niepełnosprawni, osoby po 50 roku życia, młode matki. O ile jeszcze tych pierwszych marketing raczy zauważać i od czasu do czasu wspomagać działaniami, o tyle dla drugiej grupy nie przygotowuje już prawie nic, nawet jeśli firma jest gotowa wykorzystywać alternatywne formy zatrudnienia.

Jest wiele przyczyn, dla których tak się dzieje: brak wiedzy na temat Employer Brandingu, niezauważanie potrzeb działów HR, brak budżetów. Jednak to jest do nadrobienia. A te organizacje, które już zauważają konieczność marketingowego wsparcia działań z obszaru HR, na dłuższą wygrywają. Bo z wyboru z nimi będą ci, którzy zbudują świetność marek, doskonałość produktów i niezawodność usług.


Ewelina Kitlińska Doradca ds. Marketingu Rekrutacyjnego More than Marketing www.morethanmarketing.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Latające kobiety

Latające kobiety


Autor: Ewelina Kitlińska


Obecnie kobiety rzadziej korzystają z samolotów i stanowią nieco mniej niż połowę pasażerów. Ale odsetek latających pań sukcesywnie rośnie.


W czerwcu 2009 r. serwis eSky.pl opublikował raport o podróżach lotniczych kobiet. Obecnie kobiety rzadziej korzystają z samolotów i stanowią nieco mniej niż połowę pasażerów. Ale trzeba przyznać, że odsetek latających pań sukcesywnie rośnie.

Kobiety również coraz częściej latają same lub w towarzystwie innych kobiet. Jednak nawet w grupie nie są liczniejsze niż podróżujący samotnie lub w męskim gronie panowie. Odsetek osób latających w mieszanym gronie wzrasta w sezonie wakacyjnym, czyli od lipca do września. Jednak w przypadku rezerwacji dokonywanych na jeden bilet, prym wiodą mężczyźni z 56% poziomem składanych na bilety zamówień. W raporcie zauważa się fakt, że duży udział w przelotach mają podróże służbowe, zatem dane te odzwierciedlają nierówność w zajmowaniu przez kobiety wyższych stanowisk kierowniczych związanych bardzo często z delegacjami wymagającymi skorzystania z tego środka transportu.badanie-o-lataniu-kobiet2badanie-o-lataniu-kobiet3

Polki są też o wiele bardziej oszczędne niż Polacy. Aż 70% rezerwacji dokonanych w serwisie eSKY.pl dotyczyło tanich linii lotniczych, z czego zamówienia kobiet wyniosły 74%, a mężczyzn tylko 66%. W badaniu widać też wpływ kobiet na decyzje o zakupie przelotu tanią linią lotniczą przy rezerwacjach dla grup mieszanych, bo wyniosła ona zaledwie o 1punkt procentowy mniej niż w przypadku lotów tylko samych kobiet, czyli 73%.

Polski najchętniej latają do Włoch i Wielkiej Brytania. Panie nie lubią zimna i wysokich cen - najmniej chętnie latają do Norwegii. Poza tym Norwegia wciąż jest atrakcyjnym dla mężczyzn miejscem pracy, nic więc dziwnego, że ci pasażerowie stanowią aż 78% na tym kierunku.

badanie-o-lataniu-kobiet4


Ewelina Kitlińska, www.MarketingKobiet.pl, Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Kobiety wolą plazmę od biżuterii

Kobiety wolą plazmę od biżuterii


Autor: Ewelina Kitlińska


Kobiety stają się coraz bardziej świadomymi klientkami sklepów elektronicznych. W Polsce panie nie żałują pieniędzy na nowinki techniczne. Badania światowe wskazują, że płeć piękna wolałaby telewizor plazmowy od diamentowego naszyjnika.


Kobiety stają się coraz bardziej świadomymi klientkami sklepów elektronicznych. W Polsce panie nie żałują pieniędzy na nowinki techniczne, bo je po prostu uwielbiają. Według raportu „Znajomość technologii obrazu wśród Polaków" opracowanego na zlecenie Centrum Dobrego Obrazu, prawie 30% Polek planuje zakup nowego telewizora w ciągu najbliższych 12 miesięcy, z tego aż 40% jest skłonna wydać na to ponad 2000 zł. Nie jest zaskakujące, bo to światowym trendem jest takie zainteresowanie płci pięknej sprzętem elektronicznym. Raport Girls Gone Wired amerykańskiej stacji telewizyjnej Oxygen wskazuje, że 77% kobiet wolałoby dostać telewizor plazmowy, niż naszyjnik z diamentów, a 56% zrezygnowałoby dla plazmy z wakacji na Florydzie.

Ten sam raport CDO dowodzi, że prawie jedna trzecia Polaków aktywnie szuka informacji o nowinkach technologicznych. Mimo, że wiedzę o elektronice uważa się za domenę męską, to jednak i u kobiet i u mężczyzn jest ona porównywalna, ale kobiety jako skromniejsze nie przyznają się do faktycznej znajomości nowych technologii. Panie poszukują informacji w wielu źródłach, w szczególności przy planowaniu zakupu sprzętu elektronicznego. Aż 43% kobiet nie zadowala się wyłącznie pomocą sklepowego sprzedawcy i samodzielnie wyszukuje danych o danej kategorii produktu. Jednak dobra obsługa sprzedawcy sprawi, że kobieta doceni fachową pomoc i przyjdzie z powrotem by dokonać zakupu. W szczególności, gdy w sklepie będzie panowała kameralna atmosfera, wnętrze będzie dobrze i miło zaaranżowane, a asortyment szeroki.

Panie cenią funkcjonalność, efektywność, trwałość i łatwość użytkowania sprzętów elektronicznych. Podejmując decyzję zakupową, zwracają zatem uwagę na wymierne korzyści z różnych funkcji sprzętu: jak telewizor będzie się sprawdzał w codziennym użytkowaniu, w czasie spotkań z przyjaciółmi, czy będzie bezpieczny dla dzieci. Jednocześnie Polki zwracają uwagę na estetykę i ciekawy design. Plazmy i telewizory LCD spełniają wymogi nowoczesnego wnętrza i mogą być ozdobą każdego salonu. Biorąc pod uwagę powyższe czynniki, nie dziwi fakt, że kobiety dają impuls do zakupu aż 60% płaskich odbiorników telewizyjnych.


Ewelina Kitlińska, www.MarketingKobiet.pl, Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Rzetelny katalog firm

Rzetelny katalog firm


Autor: Andree__


W dobie internetu promocja firmy w sieci, to element marketingu, który nie może być ignorowany. Bardzo łatwym i tanim sposobem na dotarcie do nowych klientów jest umieszczanie informacji o firmie w katalogach firm.


Zazwyczaj główne cele, jakie stawia sobie przedsiębiorca, to osiągnięcie jak największych zysków i posiadanie silnej pozycji na rynku. Na osiągnięcie tych celów ma wpływ wiele czynników, a jednym z nich jest promocja firmy w sieci. Potencjał, jaki niesie ze sobą Internet, nie może zostać niewykorzystany.
Prostym i tanim sposobem na zaistnienie firmy w Internecie, jest umieszczanie wpisów o niej w katalogach firm. Wpisy takie najczęściej mają charakter krótkich notek informacyjno - promocyjnych. Przeciętny katalog firm ma ograniczoną funkcjonalność, pozwalającą na umieszczenie adresu firmy, danych kontaktowych, adresu strony internetowej i opisu działalności. Są jednak również takie, które mogą stanowić dużo bardziej obszerną bazę informacji. Takim katalogiem jest www.szukaj-firmy.pl. Poza standardową możliwością umieszczenia podstawowych danych firmy, pozwala on na dodanie szczegółowych opisów oferowanych produktów oraz usług, zaplanowanie trasy dojazdu, umieszczanie różnego rodzaju ogłoszeń. Katalogi tego typu pozwalają na pełne przedstawienie oferty firmy, przez co zwiększają szanse na pozyskanie nowych klientów nowych klientów.
Jeśli firma posiada własną stronę internetową, dodawanie informacji o niej niesie ze sobą kolejną korzyść. Poprzez umieszczanie w bazach firm adresu do strony firmy, pozycjonujemy ją w wyszukiwarkach. Oznacza to, że na naszą stronę internetową będzie trafiało coraz więcej użytkowników sieci.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Menadżer doskonały

Menadżer doskonały


Autor: Barbara Uher



Czy istnieje "złoty klucz", który uczyniłby Cię menadżerem doskonałym. Na rynku dostępne są dziesiątki szkoleń, książek, stron poświęconych temu tematowi i wszystkie one zalecają pewne zachowania, uczą komunikowania, a nawet zdradzają techniki sprzedaży.


Pytanie: ile z tych informacji wykorzystujesz w praktyce? Czy poświęcasz codziennie czas na refleksje co można ulepszyć w funkcjonowaniu Twojego biznesu? Kiedy ostatnio kupiłeś sobie na własność i przeczytałeś książkę polecaną Ci przez twojego sponsora?


Jeśli Twoim celem jest odniesienie sukcesu w branży marketingu sieciowego musisz inwestować w Siebie, musisz stale się rozwijać, szukać wciąż nowych metod rozwoju, a potem konsekwentnie , dzień po dniu, tydzień po tygodniu stosować to w praktyce.


Oto kilka rad, którymi chcę się z Tobą podzielić.
1. Jako idealny menadżer firmy MLM musisz posiadać perfekcyjną znajomość produktu (usługi) jaki oferujesz. Jako sprzedawca jesteś codziennie narażony na odrzucenie, porażkę, więc jeśli nie będziesz mieć w małym palcu wszystkich potrzebnych informacji- nie dasz rady, nie pokonasz konkurencji.
2. Niezmiernie ważna jest też doskonała znajomość firmy jaką reprezentujesz. Tylko jeśli będziesz wiedział co się dzieje w firmie, jaka jest jej strategia i pozycja na rynku- możesz się z nią w pełni identyfikować. Czy rozumiesz i znasz wszystkie plusy planu marketingowego jaki proponuje twoja firma?
3. Produkty konkurencji. Ty i Twoi partnerzy musicie wiedzieć z kim, być może, rywalizujecie na rynku.

Proste, prawda? A co zrobić by w 100% zastosować te punkty w praktyce?
Potrzebny jest pewien standard postępowania, który dotyczy m.in. spotkań lub nawet regularnych narad z Twoimi bezpośrednimi menadżerami.
Na tych spotkaniach należy poruszać przede wszystkim sprawy, które chcieliby oni poruszyć, ale sprawy związane bezpośrednio z Waszą pracą. Warto zachęcić uczestników do przygotowania krótkich wystąpień, prezentacji dotyczących waszych produktów, firmy, radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Stymuluj kreatywność swoich ludzi, prowadź burze mózgów i wdrażaj regularne ćwiczenia.


Aby takie narady nie zamieniały się w tzw. „herbatka u Tadka”, Ty jako organizator, „szef” musisz mieć konkretny plan i konsekwentnie się go trzymać.
1. Ustal termin, miejsce i czas jaki chcesz przeznaczyć na to spotkanie.
2. Zastanów się, którzy z Twoich aktywnych menadżerów powinni się tam znaleźć. Co mogą zyskać z uczestnictwa.
3. Przygotuj konkretny temat, problem, który będzie omawiany i rozwiązany podczas tego spotkania.
4. Niech każdy uczestnik ma do wykonania jakieś zadanie, np. omówienie planu marketingowego, rozwiązanie jakiegoś problemu i niech przedstawi to całemu zespołowi. „Nie wpuszczaj na naradę ludzi, których jedynym celem jest niekontrolowana rozpaczliwa lewatywa umysłowa, a nie merytoryczna dyskusja nakierowana na rozwiązanie problemu.”
5. Zawsze na koniec ustalcie termin kolejnego spotkania.
Kilka słów o atmosferze jaka powinna panować na takich spotkaniach. Masz do czynienia z ludźmi, których znasz, to przecież często Twoi znajomi (chociaż oni już mogą znać się trochę mniej) więc postaraj się aby każdy czuł się swobodnie, ale tak żeby każdy wiedział jaki jest plan Waszego spotkania. Powiedz na wstępie kilka słów od siebie. Jeśli masz świadomość że Twoja struktura przechodzi teraz kryzys, to nie udawaj, że wszystko jest Super. Tu należy zachować równowagę. Nie ma potrzeby demonizować problemów, ale nie wolno ich też bagatelizować.
A teraz przejdźcie po prostu do zaprezentowania indywidualnych zadań Twoich ludzi. Usiądź i słuchaj. Kreuj swoich bohaterów.
Na koniec sprecyzujcie wnioski. Zastanówcie się, które z rozwiązań można zastosować od razu, na co zwracać uwagę w przyszłości. Tylko konkretne rozwiązania. Jeśli zadbasz by członkowie Twojego zespołu angażowali się w te spotkania, by włączali się w tworzenie nowych pomysłów, będą w pełniejszej mierze identyfikować się z firmą, AT y zyskasz lojalnych, twórczych partnerów biznesowych.

Do napisania artykułu skłoniły mnie refleksje jakie pojawiły się po przeczytaniu książki Roberta Kroola- „Standardy kierowania zespołem handlowym.”

www.changeyourlife.isd24.com


http://barbarauher.suportio.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Wizerunek i reklama

Wizerunek i reklama


Autor: Sebastian Wrzesionek


Artykuł poświęcony aspektowi wizerunku w reklamie. Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę i czego spodziewać się po jej odbiorcy oraz potencjalnym przyszłym kliencie.


Oprócz głównego celu jakim jest zachęcenie klienta do zakupu produktu bądź skorzystania z konkretnej usługi reklama spełnia jeszcze jedną bardzo ważną funkcje - buduje wizerunek firmy.

Obojętnie czy jest to reklama w postaci strony internetowej, informacji prasowej czy spotu reklamowego w telewizji na jej skuteczność znaczny wpływ ma dbałe jej wykonanie. Dla przykładu weźmy reklamę produktów firmy odzieżowej i chociażby firmy kosmetycznej. W obydwóch przypadkach duże znaczenie mają bodźce, które sprawią że klient zapragnie mieć owy produkt. W wymienionych przykładach takim bodźcem może być osoba reklamująca dane ubranie bądź kosmetyk. Warto aby model lub modelka występująca w reklamie była dobrana idealnie. W takich sytuacjach na przeciw naszym potrzebom śpieszą agencje modelek.

Agencje modelek

Niemalże każda porządna agencja modelek ma w swoim dorobku współpracę przy tworzeniu reklam, bądź billboardów. To tutaj znaleźć możemy twarz odpowiednią do reklamowania naszych produktów i usług. Nie ma znaczenia czy szukamy zgrabnej modelki, która reklamować będzie najnowszą kolekcję sukni czy też modela w stylu macho, który sprawdzi się idealnie podczas kampanii reklamowej nowego płynu po goleniu. Warto zatem "odwiedzić" nie jeden bank twarzy aby nadać naszej kampanii pożądany wyraz.

Trochę z psychologii

Kolejnym argumentem przemawiającym za odpowiednim dobraniem modela bądź modelki jest fakt, iż naturalną rzeczą jest, że łatwiej przekonujemy się do produktów kiedy osoby z nich korzystające w jakimś stopniu nam imponują, również wyglądem. Dlatego też np. w reklamach kremów tzw. +50 występują modelki, które tak naprawdę są znacznie młodsze. Jest tak dlatego, że w podświadomości potencjalnego klienta efekt finalny skorzystania z danego produktu jest kojarzony najczęściej z osobą, która go reklamuje (a w domyśle również używa).

Na co zwrócić uwagę

Zanim jednak wybierzemy modela, modelkę, czy samą twarz, która będzie reklamowała nasz produkt powinniśmy pamiętać, że stanie się ona z czasem wizytówką naszego produktu, a czasem nawet marki. Dlatego warto zwrócić uwagę czy osoba ta będzie odpowiednia przy okazji reklam kolejnych produktów, a także czy jej doświadczenie jest wystarczające by sprostać naszym wymaganiom teraz i w przyszłości.


Agencja modelek MKU Models Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

niedziela, 1 lutego 2015

Marketing mobilny - reklama idzie w ruch za konsumentem.

Marketing mobilny - reklama idzie w ruch za konsumentem.


Autor: Oscar Klus


Twój Klient właśnie wyszedł z domu. Zabrał ze sobą portfel, klucze do domu i oczywiście nie zapomniał o laptopie oraz komórce. Jak wykorzystać urządzenia mobilne konsumenta w celach marketingowych?


Urządzenia przenośne stały się niemal jak nasz cień, który podąża za właścicielem w każde miejsce.


Przesyłanie wiadomości typu Rich Media - cel?

Dotarcie do dzisiejszego mobilnego konsumenta – dokładnie tam, gdzie jest.

Usługa przesyłania wiadomości marketingowych przy pomocy Wi-Fi, to dzisiejsza bezpośrednia platforma marketingowa.

Konsument wyposażony w laptopa, telefon czy też inne osobiste urządzenia przenośne, sam w sobie staje się nośnikiem i odbiorcą przekazów reklamowych.

Mobilny Internet sprawia, że z łatwością możemy planować akcję marketingowe – targetowanie.

Czy wiesz, że możesz dotrzeć z przekazem reklamowym, aż w ponad 4500 punktach HotSpot w całej Europie, a ponad 1,000,000 wiadomości może zostać doręczonych klientom każdego miesiąca?

Jak mądrze wykorzystać możliwości? ( bluetooth marketing oraz hotspot marketing)

Jest w czym wybierać: video, audio, sondaże, animacje, gry, konkursy, promocje, a nawet statyczne i interaktywne treści. Wszystko to dzięki technologiom bezprzewodowym.

Cała siła przekazu polega na tym, że konsument otrzymuje konkretną wartość (np.: możliwość korzystania z darmowego punktu hotspot) w zamian za obejrzenie przekazu reklamowego.

Zaangażowanie klienta oraz reklamodawcy wynosi 1:1.

Brak zewnętrznych kosztów przyłączania się reklamodawców czyni usługę bardziej opłacalną i w rezultacie oferuje znacznie wyższy zwrot z inwestycji niż w innych aktualnie stosowanych systemach przesyłania wiadomości na komórkę (np. SMS lub MMS)

Najważniejsze zalety.

1. Dociera do wartościowego, ale trudnego do uchwycenia, mobilnego (przemieszczającego się) konsumenta.

2. Zaangażowanie reklamodawcy i klienta - 1:1.

3. Pozytywne kojarzenie marki - reklamodawca jest postrzegany jako wspierający darmowy dostęp do Internetu.

4. Przyłączanie się konsumentów odbywa się jako część procesu uzyskania dostępu do darmowej usługi.

5. Uzupełnia inne media OOH (np., indoor /outdoor)

6. Możliwości adresowania wiadomości do danego targetu.

7. Dotarcie przez szeroki zakres urządzeń oraz zróżnicowane profile konsumenckie.

8. Różnorodność formatów wiadomości, technologii oraz typów treści.

9. Zarządzanie kampanią i szczegółowe raportowanie.

10. Najniższe koszty mobilnej kampanii.

System wykorzystuje strategiczną pozycję Wi-Fi na dzisiejszym rynku i zapewnia reklamodawcom nowe, ukierunkowane, opłacalne, interaktywne oraz mobilne rozwiązanie przesyłania wiadomości.

Przekaz przykuwa uwagę i wzmacnia lojalność dzisiejszego konsumenta posiadającego wiele urządzeń z aktywnym Wi-Fi.

Docieraj do coraz większej ilości odbiorców.

Mobilni abonenci są zachęcani do korzystania z tanich sieci Wi-Fi oraz HotSpot.

Świadczą o tym nawet informacje zamieszczane w restauracjach lub kawiarniach, które kuszą klienta darmowym dostępem do Internetu.

Platforma mobilnego marketingu w coraz większym stopniu staje się strategicznym składnikiem każdej kampanii reklamowej.

Wysyłaj wiadomości na więcej przenośnych urządzeń.

Masz wybór! Komunikat można wysłać do urządzeń z aktywnym Wi-Fi – to nie tylko telefony komórkowe i urządzenia PDA, ale również urządzenia Wi-Fi, jak iPod Touch, konsole do gier, aparaty fotograficzne itp., bez których ludzie nie potrafią żyć i które stają się z każdym rokiem bardziej dostępne.

Jaki jest wzrost ilości posiadanych przez konsumentów urządzeń podręcznych?

85% telefonów komórkowych sprzedanych w 2009 r. będzie wyposażonych w Wi-Fi!

Urządzenia takie, jak iPhone, iPod Touch i inne urządzenia Wi-Fi również cieszą się coraz większą popularnością.

Pozytywne kojarzenie marki wśród konsumentów.

Wysoka przepustowość łączy i niski (zerowy) koszt sieci Wi-Fi oznacza, że konsumenci chętnie korzystają z rozwiązań opartych o Wi-Fi:

Warto się przyłączyć ponieważ:

- konsument otrzymuje darmowy dostęp do Internetu w zamian za zgodę na otrzymywanie wiadomości, informacji o promocjach i komunikatów reklamowych.

- brak kosztów sieciowych (dla konsumenta) związanych z otrzymywaniem wiadomości, ściąganiem danych, lub też wysłaniem pierwszej wiadomości tekstowej o przyłączeniu się lub kolejnych odpowiedzi systemowych.

- ściąganie i wyświetlanie treści wiadomości jest szybkie, a wiadomość nie jest podzielona (brak dzielenia dłuższych treści na kilka wiadomości)

- procent odpowiedzi/ liczba uczestników promocji, konkursów, jest bardzo wysoka ze względu na wymianę wartości

- bardzo pozytywne kojarzenie marki reklamodawców „finansujących” bezpłatne Wi-Fi.

- niski koszt dotarcia do jednostki

- szybki zwrot inwestycji

Sukces.

Główną ideą stojącą za sukcesem platform WMS jest tzw. „przekazowy” bezpłatny model Wi-Fi.

Konsumentowi oferuje się zdolność uzyskania dostępu do Internetu w zamian za zapoznanie się z wiadomością sponsora / reklamodawcy.

Rezultatem jest niezależny, doraźny system przyłączania się – konsument musi wyrazić zgodę na dostarczanie mu wiadomości (ogłoszeń reklamowych) w zamian za darmowy dostęp do Internetu.

Wsparcie innych mediów.

WMS jest wspaniałym uzupełnieniem istniejących kampanii medialnych indoor oraz outdoor.

Zdolność geolokalizacji platformy WMS pozwala na adresowanie kampanii do tych lokalizacji lub miejsc, gdzie media (np. ekran, plakat, billboard) zostały wcześniej umieszczone.

Kampanie WMS mogą być realizowane w postaci kuponów (z kodami kreskowymi), sondaży, oraz, opartych na sieci interaktywnych odsyłaczy do inicjatyw marketingowych, w których odpowiedź jest bezpośrednia i skoordynowana.

Rezultatem jest złożona struktura kampanii przynosząca duże zyski i znaczny zwrot z inwestycji.

Adresowanie wiadomości.

WMS oferuje zakres opcji adresowania wiadomości, które są unikalne.

Geograficzne:

wiadomości mogą być wysyłane do specyficznych regionów geograficznych - począwszy od prowincji po obszary wielonarodowe lub pod wybrane kody pocztowe.

Typ miejsca:

w przypadku wiadomości profilowanych, istnieje możliwość przesłania ich w określonych punktach – np.: galeria handlowa.

Urządzenia:

różne wiadomości lub typy treści mogą być wysyłane na specyficzne typy urządzeń przenośnych pozwalając reklamodawcom prezentować ich wiadomości w możliwie najlepszy sposób (wykorzystując optymalne możliwości techniczne urządzenia)

Niektóre z urządzeń współpracujących z Wi-Fi:

Laptopy oraz Notebooki PC - Windows / Mac / Linux

Netbooki - Asus EeePC, HP Mini-Note, itp.

Urządzenia podręczne Apple – iPhone, iPod

Blackberry –Bold, Pearl, Curve

Nokia - N-Series, Supernova

Sony Ericsson – SmartPhone

Podręczne konsole do gier - Nintendo DS, SONY PSP

Wi-Fi aktywne aparaty cyfrowe - Nikon, Sony, Kodak, itp.

Niektóre z proponowanych formatów:

Laptop IMAGE format

770x500 Live Area (max. rozmiar wyświetlania)

Rozmiary ogłoszeń (standardy IAB): 180x150, 300x250, 336x280

Format treści: GIF, JPEG, Flash

Laptop VIDEO format

770x500 Live Area

Video Area: Zmienny

Odsyłacz uwierzytelniający do Internetu pojawia się po tym, jak wiadomość zostaje przyjeta.

Wszystkie formaty zawierają odsyłacz URL do strony internetowej sponsora lub innego źródła Online.

Format Podręcznego urządzenia Apple (iPhone, iPod)

Rozmiar ogłoszenia: aż do 300 x 150 max. [zawiera instrukcje MMA] - (180x150)

Format treści: GIF, JPEG, animowany GIF, brak Flash (iPhone nie posiada funkcji Flash)

Podręczny format inny niż Apple (SmartPhone, urządzenie do gier, itp.)

Rozmiar ogłoszenia: 300x50 [wytyczne MMA]

Format treści: GIF, JPEG, animowany GIF (brak funkcji Flash)

Wszystkie formaty zawierają odsyłacz URL do strony sponsora.

Sieci dzierżawione lub własne.

Poprzez instalowanie punktów Wi-Fi HotSpot w swoich punktach sprzedaży, firmy mogą stworzyć własne sieci przesyłania wiadomości WMS, aby w sposób bardziej efektywny wspierać wprowadzanie na rynek nowych produktów, promocji, programy lojalnościowe, rekrutacje itp. – wszystko to podczas dostarczania konsumentom wartościowego darmowego połączenia z Internetem.

Oferowanie bezpłatnego Wi-Fi przynosi ze sobą sprawdzoną dodatkową wartość, jaką jest przyciąganie większej ilości klientów do konkretnych miejsc, zwiększenie ogólnej sprzedaży oraz zysków dla firmy.

Długość korzystania z Internetu, filtrowanie treści oraz specyficzne wymagania w związku z logowaniem mogą być ustalane przez właściciela sieci (w sposób umożliwiający kontrolę firmy nad dostępem do danych treści)

Sondaże wśród klientów mogą być zawarte w miksie wiadomości- celem uzyskania wartościowych danych rynkowych.

Co więcej?

Sieć WMS może być używana do wspierania strategicznych marketingowych programów kooperacyjnych, oraz może generować dochody przyrostowe poprzez „odsprzedanie” wykazu wysyłanych wiadomości partnerskim markom, produktom lub usługom.

Raporty i zarządzanie.

Wszyscy partnerzy i reklamodawcy sieci WMS mają dostęp do portalu, który dostarcza raporty dziennie, tygodniowe, miesięczne oraz roczne - w czasie rzeczywistym lub w trybie archiwalnym.

Kampanie mogą być także konfigurowane i adresowane pod kątem położenia geograficznego lub typu miejsca.

Nowe cechy na rok 2009 r.

Konfiguracja programu narzędziowego pozwoli na samodzielne zamieszczanie i planowanie treści wiadomości przez reklamodawcę.

Reklamodawcy będą mieli do swojej dyspozycji zautomatyzowane narzędzia do zarządzania kampanią oraz raporty kosztowe – wszystko w trybie Online.

Opracowanie: Egelados Entertainment Ltd.


Dobry link do e-marketingu. www.blog.egelados.eu Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Rzecz o E-Marketingu

Rzecz o E-Marketingu


Autor: Andrzej Klimek


Dlaczego mówimy o e-marketingu, a procesu marketingu telewizyjnego nie nazywamy np. t-marketingiem? Rozprawkę o e-marketingu czas zacząć. Podstawowe zasady... ku polemice.


Dlaczego mówimy o e-marketingu, a procesu marketingu telewizyjnego nie nazywamy np. t-marketingiem? Spowodowane jest to genezą nazewnictwa narządzi sieciowych będących u podstaw rozwoju internetu (m.in poczta elektroniczna). Jednak nie jest to najważniejszy argument potwierdzających fakt istnienia e-marketingu. Marketing sieciowy jest tak różny od dotychczasowych form reklamowych, że nazywanie go zwykłym marketingiem byłoby krzywdzące.

“Rozprawka o metodzie”

E-marketing przybiera różnorodnych form: zawiera twardą reklamę wizerunkową (wielkoformatowa reklama graficzna), narzędzia aktywizacji sprzedaży oraz ePr. W moich rozważaniach nie chciałbym zajmować się reklamą wizerunkową, gdyż ona z samego założenia jest pewnego rodzaju hazardem. Firmę inwestująca w swój wizerunek stać jest na to, aby dwie kampanie reklamowe na trzy, były nieudane i przyniosły wysokie straty, ponieważ trzecia kampania spowoduję znaczące zwiększenie udziału w rynku np. o 10%. Udział ten firma próbuje utrzymać w długim okresie czasu i dzięki temu uzyskuję dochody kilkakrotnie przewyższające koszty tych trzech gier hazardowych.

Dla wszystkich firm MŚP oraz firm nie działających na największych rynkach (np. spożywczym, telekomunikacyjnym) najważniejszą kategorią reklamy jest ePR i promocja oparta o aktywizację sprzedaży. W sieci internet wykształciło się wiele form promocji opartej o sprzedaż np. programy partnerskie, w których ryzyko reklamodawcy jest zerowe, a ciężar sprzedaż należy do firmy-partnera. Wiele firm opiera swoją sprzedaż wyłącznie o tzw. zasady partnerskie i odnosi w tych działaniach sukces. Jednak prowadzenie polityki sprzedaży wyłącznie poprzez programy partnerskie prowadzi do obniżenia prestiżu i wpływa niekorzystnie na Pi-aR. Taka zależność powstaje wtedy, gdy na rynku internetowym wielu partnerów oferuję te same usługi. Klient ma wrażanie, że jest agitowany usługą, a jej jakość jest niepewna.

“Jak Pan sprzeda, to porozmawiamy…”

Kierunek rozwoju sieci prowadzi do specjalizacji usług i dzięki temu wszelkie formy promocji są celniejsze, a skuteczna kampania reklamowa wymaga mniejszych nakładów finansowych - zgodnie z zasadą target a potem cena. Wobec takiego układu sił serwisy tematyczne tworzą własne systemy reklamowe oparte o najważniejsze wartości dla reklamodawców danej branży.

Idealnym rozwiązaniem dla reklamodawców internetowych jest minimalizacja ryzyka gry marketingowej poprzez narzędzia pozwalające na kontrolę kosztów i określanie realnych zysków. Narzędzia takie sprawiłyby, że marketing stałby się przewidywalny i bardziej namacalny. To nieocenione narzędzie dla małych firm, które otrzymywałyby określoną stawkę procentową za poniesiony koszt marketingowy.

ePR - trwalszy rodzaj marketingu

Pi-aR jest wszechobecny w sieci od zarania jej dziejów. Odpowiada na pytanie: dlaczego wybieramy ofertę firmy x, a nie y. PR w sieci przybiera formę długofalowej reklamy wizerunkowej, najczęściej opartą o prawdziwe lub fikcyjne zdanie klientów.

Każdy świadomy użytkownik sieci, przed wyborem nowego produktu lub usługi obserwuję opinie klientów. Takie zachowanie jest racjonalne i pozytywnie wpływa na rynek, jednak należy pamiętać o wielu manipulacjach wynikających z najważniejszej cechy internetu - wolności. Wobec takiej tezy należy przypuszczać, że z biegiem czasu webmasterzy będą na różne sposoby ograniczali możliwość wpływania na opinie przez nierzetelnych użytkowników sieci.

W gwoli podsumowania

E-marketing możemy podzielić ze względu na metody dotarcia do klientów i wpływania na ich zachowania. Jednak najważniejszą zaletą marketingu w sieci jest jego elastyczność. Wpływa ona na ryzyko inwestycji w reklamę i skuteczność dotarcia do klientów.

W ostatnim zdaniu chciałbym zaapelować do rzeszy webmasterów o zaangażowanie w spełnianiu potrzeb użytkowników sieci - na wyrost. Istnieją dwie drogi do osiągnięcia wysokich zysków: praca na dwa etaty albo…innowacyjność.

Artykuł pochodzi z MultiBloga Pasjonat >>


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Sekret obcowania z ludźmi

Sekret obcowania z ludźmi


Autor: Barbara Uher


Ten krótki artykuł mówi o podstawie obcowania z ludźmi. Te podstawowe prawdy o ludzkiej naturze są niezmiernie ważne dla każdego managera firmy MLM.


Obserwując zachowania ludzi i po przeczytaniu kilku książek utwierdziłam się w przekonaniu o słuszności pewnego zrozumienia ludzkiej natury.

Poznanie ludzkiej natury jest niesłychanie istotne, jeśli chcesz stać się kompetentnym przywódcą, to rozpoznanie tego, kim i czym są ludzie, a nie tego, kim sądzisz, że są ani tego, kim chcesz by byli.
LUDZIE UWIELBIAJĄ SKUPIAĆ UWAGĘ NA SOBIE- NIE NA TOBIE!
KOCHAJĄ MÓWIĆ O SOBIE!
Dla innych oni sami są o wiele bardziej interesujący niż ty.

Może te prawdy są dla ciebie oczywiste, ale ja pisze o tym bo jestem przekonana o sile powtórzeń i przypomnień nawet prawd bardzo oczywistych.
Chyba jeszcze wiele z nas jest nauczonych przyjść do kogoś i "wyklepać prezentacje" lub co gorsza opowiadać całymi godzinami. O tak! Masz przecież mnóstwo informacji, tyle do powiedzenia o swojej firmie, produktach, biznesie i to wszystko chcesz powiedzieć na pierwszej prezentacji, podzielić się tymi wspaniałymi wiadomościami...
I co? I bardzo często zdarza się, że taki świeży grunt "przygotowany pod wysiew" zalejesz tak bardzo, że bardzo długo nic tam nie wyrośnie.

Oczywiście takim zachowaniem potwierdzasz tylko, teorię o której piszę. Lubisz mówić o sobie i swoim nowym biznesie. Koło się zamyka? Niekoniecznie.

Trzeba po prostu uznać to za naturalne dla kożdego człowieka, dla ciebie też.
Interesujemy się przede wszystkim sobą.

Jednak świadomość tego powinna teraz stanowić podstawę, na której będziesz opierać się w postępowaniu z innymi. Ta świadomość da ci sprawność i władzę w tej dziedzinie. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest takie łatwe jak się może wydaje. Wymaga treningu. Ale jeśli zrezygnujesz z przyjemności mówienia o sobie od razu zauważysz jak interesujący są twoi rozmówcy, co ich "boli", co się podoba, a co nie, a najważniejsze: jakie są ich potrzeby. I wtedy zorientujesz się czy w ogóle masz im do zaoferowania coś co jest im potrzebne.
http://barbarauher.suportio.pl


htp://barbarauher.suportio.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Pytaj Słuchaj Chwal

Pytaj Słuchaj Chwal


Autor: Barbara Uher


Jak z "milczka" stać się interesującym rozmówcą? Co zrobić żeby ludzie chcieli z nami rozmawiać? O czym rozmawiać z potencjalnym partnerem biznesowym?


Przeglądając ogłoszenia różnych firm MLM interesujące jest jakie mają wymagania co do swoich przyszłych partnerów.
Mile widziane są osoby łatwo nawiązujące kontakty, otwarte, tzw. "dusza towarzystwa".
A co zrobić jeżeli już jesteś partnerem firmy MLM, zafascynowały cię możliwości finansowe, zrozumiałeś plan marketingowy, ale nie radzisz sobie zbytnio w kontaktach z innymi, jesteś takim rodzinnym milczkiem?
Jesteśmy tak cudownie stworzeni, że możemy się uczyć, trenować, doskonalić.
Wykorzystaj to!!!
Co ciekawe, aby odnieść sukces w tej dziedzinie (obcowania z ludźmi) wcale nie musisz zaczynać od nauki wygłaszania przemówień. Nie musisz też, nagle na spotkaniu zakładać sztucznej dla siebie "maski" bo twoi rozmówcy bardzo szybko cie rozszyfrują i to oni przejmą kontrolę nad rozmową i nad całym spotkaniem.

Ludzie kochają mówić o sobie. A jak sprawić żeby mówili?
Na początek naucz się zadawać pytania bo wtedy oni będą mówić, ale ty będziesz kierować rozmową. W naszej firmie nazywamy to rozgrzewką, budowaniem relacji. Nigdy nie dopuść do tego aby robić to mechaniczne. Wszystko musi odbywać się naturalnie i szczerze.

W tej części spotkania chcesz się jak najwięcej dowiedzieć o swoich rozmówcach by dalej prowadzić spotkanie tak aby było ono jak najbardziej interesujące dla nich.
-Na czym polega twoja praca?
-Od jak dawna pracujesz w tej firmie?
-Czy to twoje rodzinne miasto?
-Co myślisz na ten temat...?
-Jak udały się wam wakacje?
-itp.
Jeśli pozwolisz ludziom mówić o nich samych, zostaniesz uznany za bardzo interesującego rozmówce!

Jest jeszcze jedna ogromnie ważna sprawa.
Ty, ja i wszyscy ludzie mamy pragnienie by być ważnym i zyskać uznanie. To jeden z kamieni węgielnych udanych relacji międzyludzkich.
Uważnie słuchaj ludzi- to najpewniejszy sposób by poczuli się ważni
Chwal ludzi- jednak tylko szczerze ( nie mów, że mieszkają w pięknej okolicy, jeżeli za oknami widać dymiące fabryki;)
Zapamiętuj imiona i często wtrącaj w rozmowie imiona rozmówców
Zanim odpowiesz na pytanie odczekaj 2, 3 sekundy. W ten sposób odczują, że myślisz o tym co powiedzieli i było to warte zastanowienia.
Bądź zawsze punktualny.
Nikogo nie pomijaj. Jeżeli zwracasz się do małżeństwa, może całej rodziny nie skupiaj uwagi tylko na jednej osobie. Staraj się z każdym nawiązać choć niewielki kontakt.


http://barbarauher.suportio.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Najskuteczniejszy amerykański marketing

Najskuteczniejszy amerykański marketing


Autor: Hubert Dudek


W USA prowadzony jest jeden z najskuteczniejszych marketingów. Czy wiesz, że w USA są produkty które świetnie sprawdzały by się na Polskim rynku? W większości jeszcze ich nie ma z powodu bariery językowej. Jeśli masz zapał do działania i chęć przestudiowania artykułów w języku angielskim to zapraszam do artykułu.


W USA jest wiele osób które prowadzą skuteczny i bardzo efektowny marketing. Dlaczego w Ameryce jest tak wielu milionerów? Ponieważ może przeciętny Amerykanin nie wie gdzie leży Polska ale znają się świetnie na marketingu i sprzedaży detalicznej.

Amerykanie mają jednych z najskuteczniejszych handlowców na świecie. Nie potrzebują znać geografii żeby robić duże pieniądze. Wyobrażacie sobie sytuację kiedy możecie prowadzić zupełnie darmowy marketing a mieć ogromne efekty w sprzedaży swoich produktów czy produktów z programów partnerskich?

W USA jest wiele sposobów które świetnie działają tylko dlatego, że są proste i skuteczne. A jak mawiają ludzie sukcesu "szczegół tkwi w prostocie". Najprostsze rozwiązania są najlepsze.

Teraz przejdźmy do konkretów. Z pośród wielu darmowych sposobów na marketing jednym z najlepszych są dwie sprawy:

- Po pierwsze sprzedaż swoich produktów na skale światową, tak robi wielu amerykańskich milionerów. Przykład: Bill Gates założyciel firmy Microsoft, Rober Kiyosaki autor takich tytułów jak: ,,Bogaty ojciec, biedny ojciec" i wiele innych. To jest pierwsza ważna sprawa aby zarabiać duże pieniądze, poszerzać rynek.

- Artykuły to jeden z najlepszych form reklamy. Nie wiem dlaczego tak jest ale mogę się domyśleć, że ludzie piszący artykuły po prostu mają pewne doświadczenie którym się dzielą dlatego jest to najlepsza forma kontaktu z potencjalnym klientem.

Cóż, chciałbym dodać, że Polski rynek jest nadal nie nasycony i uważam, że każdy ma ogromne możliwości zarabiania pieniędzy. Co musimy zrobić aby je zarabiać? Przekonać się o tym, że proste rozwiązania mogą dać lepsze życie.

Najważniejsze jest to aby uczyć się od najlepszych. Dlatego od pewnego czasu czytam artykuły a języku angielskim. Większość produktów daje niesamowite rozwiązania naszych problemów.

Podam kilka przykładów jak amerykański marketing przekłada się na pieniądze.
Jak już wspomniałem amerykański marketing jest najskuteczniejszy nie dlatego, że mają dostęp do informacji, których my nie mamy ale dlatego, że oni są krajem o charakterze zarządzającym. Dlaczego? Ponieważ my w kraju mamy nadal około 60% produkcji własnej a reszta to import. Amerykanie skupiają się na zarządzaniu dlatego ich produkcja własna wynosi około 20% a reszta to import.

Najlepiej zarabiające firmy na świecie prowadzą sprzedaż produktów, które nie są produkowane w kraju a poza jego granicami. Dlaczego tak jest? Ponieważ promowanie produktów i ich sprzedaż za naszym pośrednictwem jest dużo korzystniejsza niż narażanie się na koszty produkcji. W naszym kraju oprócz kierowników, dyrektorów najlepiej zarabiający to: handlowcy, doradcy kredytowi, doradcy finansowi, deweloperzy. To wszystko są pośrednicy.

Marketing jest też swego rodzaju pośrednictwem dlatego uważam, że w tym kontekście trzeba zacząć sprzedawać za pośrednictwem innych. Jak wspomniałem jeśli macie stronę, umieszczajcie artykuły, niech będzie ich jak najwięcej bo im więcej artykułów tym więcej odwiedzin.

Na koniec chce dodać, że amerykanie potrafili stworzyć takie programy, które same automatycznie tworzą nowe artykuły na podstawie kilku innych lub są programy do automatycznej gry na giełdzie walutowej Forex. I myślę, że to jest najlepszy dowód na to, że amerykanie maja większą wiedzę na temat inwestowania i marketingu. Dlatego polecam czytajcie anglojęzyczne artykuły a na pewno osiągniecie sukces.

Polecam, ja skorzystałem i otrzymałem wiedzę, której musiał bym się uczyć latami:
http://9c20f570vdrv6qd6tbweqfykcj.hop.clickbank.net/
Życzę sukcesów i pozdrawiam Hubert Dudek http://dobrainwestycja.blogspot.com/ Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Blog wynajmę!

Blog wynajmę!


Autor: Oscar Klus


Kupię link, kupię miejsce pod banner, a może wynajmę bloga? Marketing przynosimy ze sobą wszędzie. Jest nawet u każdego w lodówce - w postaci informacji i kreacji opakowania. Jak sprawić, żeby nasze produkty, usługi, konkursy i promocje trafiały do konsumentów?



Jeżeli zmienimy trochę myślenie o konsumencie, to zobaczymy, że najbardziej trafia do niego polecenie zakupu przez opiniowanie znajomych.

Nie koniecznie znajomych ze świata rzeczywistego.

Dlaczego?

Większość zasięga opinii u swoich znajomych, również tych internetowych.

Jak jednak dokładnie dzieje się to w Internecie?

Internauci często wyszukują miejsc, gdzie mogą odnaleźć informacje na temat produktów, usług, konkursów i promocji.

Okazuje się, że wcale impuls jaki dostają w postaci bannera nie przekonuje ich do podjęcia decyzji.

Z roku na rok, liczba osób zasięgających opinii w Internecie rośnie.

Łatwo można to zjawisko zaobserwować po liczbie powstających wątków na forach, blogach czy też w komentarzach umieszczanych pod artykułami.

Czy zwykły blog może być dobrym medium do działań marketingowych?

Wyobraźmy sobie, że nagle na 100 bardzo popularnych blogach pojawiają się informacje o nowym produkcie.

Każdy z nich jest w określony sposób powiązany ze sobą.

Każdy również traktuje o innej problematyce.

Co daje to w działaniach e-marketingowych?

Wzór jest prosty.

Suma blogów + liczba powiązań z innymi blogami = naturalny ruch użytkowników.

Odpowiednio dobrane blogi oraz treści publikowane na nich dają świetne możliwości:

- targetowanie (dotarcie do interesujących nas grup wiekowych, subkultur, pasjonatów, fachowców, etc)

- naturalny przekaz treści reklamowych w postaci postów lub komentarzy

- stopniowe budowanie informacji o produkcie, usłudze, promocji czy konkursie

- stopniowe budowanie zaufania do marki / produktu

- utrwalanie i poszerzanie wiedzy konsumenta na temat danego produktu lub usługi / akcji

- przekierowanie ruchu na pożądaną stronę w Internecie

To tylko niektóre z plusów.

Blogi marketingowe można tworzyć od A do Z opracowując osobowości oraz wypracowując staż w sieci.

Niestety, bardzo często jest tak, że czasu jest zbyt mało na wszystkie potrzebne działania.

Co wówczas można zrobić?

Jednym ze sposobów jest wynajęcie bloga za zgodą jego autora.

Najlepiej jeżeli dany blog i jego tematyka jest związana z tym, co mamy do zaoferowania konsumentowi.

Policzmy:

Liczba blogów: 100 blogów + 500 blogów powiązanych = 600 blogów

Ruch na blogach: średnio: 100 odwiedzin / 1 blog, 100 x 600 = 60 000 wizyt dziennie w tak małej sieci.

Jak wcześniej zaznaczyliśmy, działania przez sieci blogów są długofalowe.

Jest to podyktowane tym, że budowanie kolejnych etapów wymaga czasu oraz naturalnych przerw w umieszczaniu postów (emulacja zachowań człowieka)

Z siecią blogów można z łatwością połączyć inne kanały komunikacji: bannery, e-malingi, linki sponsorowane, reklamy kontekstowe, artykuły reklamowe, etc.

Blogowanie reklamowe ma również dobre strony dla autorów blogów.

Działanie marketingowe buduje im sieć powiązań między różnymi blogami, co zwiększa liczbę odwiedzin blogów uczestniczących w akcji.

Autorzy mogą wówczas liczyć na to, że ich posty przeczyta dużo większa liczba Internautów.

Kolejnym elementem jest naturalne przyłączanie się do akcji innych blogów, które wcześniej nie były przewidziane w sieci działań marketingowych.

Zwiększa to dodatkowo ruch powiązany z całą akcją.

Banner – wyświetla się do chwili gdy jest opłacany, a post pozostaje i pracuje na pozycję produktu lub marki przez kolejne miesiące lub lata.

Co ze współczynnikiem „bounce rate” (czyli liczbą odrzuceń przekazu)?

Sprawa jest prosta.

Przekaz blogowy jest naturalny.

Interesuje wybrane grupy i osoby.

Nie wyskakuje na cały ekran i nie podaje informacji zbędnych.

Jest czytany przez zainteresowane osoby.

Często stosowana jest technika wzbudzania zainteresowania akcją w taki sposób, że konsument sam wejdzie na docelową stronę.

Jak kształtuje się procent odrzuceń reklamy przez banner, a jak przez marketing blogowy?



Blog to również działania przez multimedia. Nie tylko tekst.

Działania mogą śmiało wychodzić na zewnątrz bloga: pliki video, audio, zdjęcia, etc.

Jeżeli planujesz akcję na 3- 4 miesiące wcześniej, wówczas masz czas na zbudowanie dobrze działającej sieci reklamowej.

Pamiętać trzeba również o zagrożeniach jakie niosą takie działania i jeżeli nie mamy doświadczenia i wiedzy na temat prowadzenia takich akcji, wówczas lepiej skorzystać z wyspecjalizowanej firmy.

Marketing internetowy stosowany w blogach jest niczym innym, jak kolejnym produktem, który gości w życiu prywatnym ludzi czytających blogi.

Już w chwili czytania postu, produkt, usługa lub informacja dociera do domu Internauty.

Czy konsument skorzysta z Twojej oferty?

To zależy od tego, jak bardzo profesjonalnie przygotujesz się do całej akcji.

Reszta jest już tylko kwestią czasu.

Reklamodawco - do zobaczenia na blogu!

Opracowanie: Egelados Entertainment Ltd.

Dobry link do e-marketingu www.blog.egelados.eu Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Stopka w e-mailach

Stopka w e-mailach


Autor: Paweł Landzberg


Darmowa promocja przy pomocy stopki we wiadomościach elektronicznych.


Stopka e-mailowa jest jednym z najłatwiejszych i bezpłatnych metod promocji w Internecie. Stopka to nic innego jak podpis na końcu e-maila.

W stopce możemy umieścić imię i nazwisko, pozdrowienia, adres naszej strony internetowej, numer telefonu. Po prostu króciutką informację od nas.

Jednak podpis nie powinien być zbyt długi. Przykładowo stopka, na którą składa się 6 pełnych wierszy jest już trochę przesadą. Jest zbyt nachalna. Gdy piszemy krótkie e-maile dosłownie na 2 zdania, to taka stopka jest przeważającą częścią całej wiadomości elektronicznej. Dlatego należy rozważyć wielkość stopki. Nie należy umieszczać w niej wszystkiego, co byśmy chcieli jednocześnie.

Dobrze. Ale co ma wspólnego stopka z promocją w Internecie? Otóż w stopce możemy umieścić namiary na nas np. stronę WWW lub telefon. Dzięki temu każda osoba, do której piszemy e-maila może odwiedzić nasz serwis, czy nawet zadzwonić do nas.

Wysyłając dziennie kilkadziesiąt e-maili do różnych osób z dołączoną stopką, zawsze jest jakieś prawdopodobieństwo, że któraś z tych osób odwiedzi stronę WWW poprzez link w naszej stopce. Dzięki stopce możemy zyskać dodatkowy ruch na stronie i dodatkowych klientów. Jest to dyskretna reklama zupełnie za darmo.

A co jeśli osoba, do której piszemy prześle dalej naszego e-maila do innych osób? Nasza stopka rozprzestrzenia się jeszcze dalej i jeszcze więcej osób być może trafi na naszą stronę WWW. Brzmi zachęcająco, nieprawdaż?

Stopkę można wpisywać ręcznie w każdym e-mailu. Tylko czy ma to sens? Współczesne programy pocztowe pozwalają na zdefiniowanie stopki. Wystarczy poszukać taką opcję w menu poczty i ustawić stopkę. Po skonfigurowaniu stopki program pocztowy automatycznie dodaje ją do każdych wysyłanych wiadomości elektronicznych. I nie musimy już ręcznie jej wpisywać.

Stopka w e-mailach do darmowa i dosyć skuteczna reklama. Wiele osób o niej zapomina lub ją lekceważy. Jest to błąd, gdyż szkoda marnować czegoś, co jest za darmo. Proste rozwiązania często są skuteczne. Dlatego lepiej skorzystać z nich i być o krok dalej od osób, które nawet nie biorą ich pod uwagę przy promocji własnej osoby/firmy.

E-marketing - skuteczne metody promocji w Internecie

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czarny PR - specjalista d/s walki z konkurencją.

Czarny PR - specjalista d/s walki z konkurencją.


Autor: Oscar Klus


Czasami walka o rynek przybiera groźne formy. Jedną z nich jest coraz częściej stosowany „Black PR” - czyli czarny Public Relations. Czy można skutecznie obronić się przed takimi działaniami? Co warto wiedzieć zanim wystartujemy sklep internetowy lub akcję promocyjną imprezy klubowej?


“Realny jest każdy odbiór, nawet tych nieralnych treści”


Przyjmijmy, że firma „X” organizuje imprezę sportową.

Przed jej startem ma swoje cele.

Jednym z nich jest popularyzacja wydarzenia, a drugim sprzedaż biletów na event.

Co złego może zrobić konkurencja?

Przed datą imprezy rozpoczyna działania mające na celu:

- zburzenie zaufania Internauty (nie zapominajmy, że w tym wypadku jest to potencjalny Klient);

- zasianie wątpliwości wśród Internatów;

- publikacja informacji niesprawdzonych z akcentem na domniemane błędy organizatora;

- działania przez negatywne komentarze na forach, blogach, pod artykułami, etc.;

Po imprezie:

- podkreślanie złej organizacji imprezy (gwóźdź do trumny dla imprez cyklicznych);

- upolitycznianie wydarzeń;

- sianie nieprawdziwych informacji o zagrożeniach lub braku poczucia bezpieczeństwa podczas imprezy, etc.;

Teraz coś, co może brzmi śmiesznie, ale doczekało się również swojej definicji.

Trolling – cóż to takiego?

Trollowanie (trolling) – antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje.

Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.

Typowe miejsca działania trolli to grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty itp. Trollowanie jest złamaniem jednej z podstawowych zasad netykiety. Jego efektem jest dezorganizacja danego miejsca w Internecie2, w którym prowadzi się dyskusję i skupienie uwagi na trollującej osobie. – Źródło Wikipedia.


Co trolling może mieć wspólnego z „Czarnym PR”?

Bardzo wiele.

Jest świetnym narzędziem do budowania opinii – szczególnie tych czarnych.

Takie osoby, a często zorganizowane grupy są wynajmowane jako narzędzia do wzniecania dyskusji, które potoczą się w zamierzonym kierunku.

Przykład „Wszyscy, którzy pojechali na festiwal X to kretyni”

Niby niepozorna wypowiedź, a jednak każda osoba, która brała udział w wydarzeniu „X” poczuje się obrażona.

Następny krok jest łatwy do przewidzenia.

Zaczną się komentarze i wojna o to kto ma rację.

Padnie z pewnością pytanie: „dlaczego sądzisz, że osoby, które były na tej imprezie to kretyni?”

Odpowiedzi będą bliskie celowi jaki ma do osiągnięcia „Troll” – są to argumenty, którymi ma podważyć jakość, sens, bezpieczeństwo i inne aspekty związane z imprezą.

Na tym nie kończy się zabawa.

Przegrywający dyskusję Troll jest zasilany przez innych.

Wówczas już działa grupa wzajemnego wsparcia.

Pojawiają się komentarze utwierdzające uczestników dyskusji w tym, że jednak Troll ma rację.

W tym momencie cel I jest osiągnięty.

Kolejny etap – cel II.

„Ktoś musi być lepszy” – metodą porównawczą, Troll przekonuje nas, że impreza XYZ jest lepsza od imprezy X.

Klient X – organizator imprezy już jest stratny.

Nie zapominajmy, że bardzo duży procent Internatów sprawdza opinie o produktach / wydarzeniach, właśnie w Internecie.

Paradoksalnie bardzo mały procent tych samych Internatów sprawdzi inne źródła celem weryfikacji opinii.

Przykłady można mnożyć, ale czy Ty, jako człowiek odpowiedzialny za wizerunek firmy i powodzenie przedsięwzięcia, zdajesz sobie sprawę z tego jaki to ma wpływ na powodzenie całej akcji?

Otóż nagle okazuje się, że dynamika sprzedaży zaczyna spadać.

Impreza lub produkt zaczyna tracić zwolenników.

Dla przypomnienia podajemy przykład „wojny tłuszczowej”.

Może nie wszyscy pamiętają, ale swego czasu toczyła się medialna wojna między masłem i margaryną.

Wszelkie media atakowały Konsumenta informacją „Masło jest zdrowsze”, „Margaryna jest lepsza”, etc.

Finał był taki, że powstało masło maślane i margaryna pochodzenia maślanego, ale w głowie Konsumenta.

Dziś do przeprowadzenia takich działań nie potrzebujemy telewizji, radia, czy tez prasy drukowanej.

Takie rzeczy dzieją się każdego dnia w sieci.

Czy naprawdę myślisz, że czytając komentarze, dowiadujesz się co naprawdę Internauta myśli o danym wydarzeniu / produkcie / firmie / osobie?

Warto pomyśleć.

Często burzliwe komentarze i opinie są tłumaczone emocjami.

Tak, te często towarzyszą np.: festiwalom, wyborom politycznym, etc.

Jednak śledząc dokładnie opinie można dopatrzyć się celowych i nieudolnych akcji, w tym np.: marketingu politycznego.

Świetnym przykładem działań „Black PR” może być niedawno ujawniona sprawa promocji jednego z banków.

Otóż na specjalnie przygotowanej stronie, Internauta mógł zasięgnąć opinii o produktach bankowych.

Nic w tym dziwnego, prawda?

Prawda, tylko jest małe „ale”.

Strona była przygotowana w taki sposób, aby przeważały opinie pozytywne na korzyść jednego z banków.

Sposobem na walkę o konsumenta okazało się tworzenie negatywnych opinii na temat produktów konkurencyjnego banku.

Niestety, ale znacząca część konsumentów kieruje się takimi opiniami i rezygnuje z usług ofiary „czarnego PR”.

Szkody wywołane takim działaniem nie zamykają się stopką niniejszego serwisu.

Często cały serwis jest skrupulatnie przygotowany na potrzeby pozycjonowania w wyszukiwarkach.

Całe treści takich serwisów jak i złe opinie, są bardzo szybko i wysoko indeksowane przez wyszukiwarki internetowe.

Złe opinie rozchodzą się również przez działania marketingu wirusowego (szeptanego) „od ucha do ucha” i zostają powielana w niezależnych serwisach (co wzmacnia wiarygodność nieprawdziwej opinii).

Wszystko opiera się w znacznej mierze na poczuciu anonimowości.

Opinie w Internecie nie muszą być podpisane imieniem i nazwiskiem.

Nie muszą być markowane nazwą firmy.

Co więc stoi na przeszkodzie?

Aktualnie nic.

Dlatego warto pomyśleć o działaniach, które mogą złagodzić lub zakłócić cele obrane przez aktywistów od „Czarnego PR”.

Praktycznie wszystkie takie działania są odwracalne, jednak należy pamiętać, że to trwa.

Dlatego branże szczególnie narażone na takie działania, powinny zadbać o monitoring mediów elektronicznych i działania filtrujące „Czarny PR”.

Opracowanie: Egelados Entertainment Ltd.
Dobry link do e-marketingu. www.blog.egelados.eu Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Żywa Komunikacja kontra martwa informacja

Żywa Komunikacja kontra martwa informacja.


Autor: Oscar Klus


Był czas animowanych logotypów, latających ikonek i migających napisów. Mieliśmy również szał fleszowych wywijasów i ładujących się godzinami prezentacji. Jaka jest przyszłość stron, wyszukiwarek i sklepów internetowych?


Czy znasz Ms. Dewey?

Pani o tej dźwięcznej nazwie, to wyszukiwarka internetowa, która ujrzała światło dzienne w październiku 2006 roku.

Do stycznia 2009 roku włącznie pełniła rolę marketingu wirusowego firmy Microsoft.

Przechodząc do rzeczy, Ms. Dewy to nic innego jak inteligentny asystent (lingubot).

Świetnie zgrane sekwencje wideo z bazą wiedzy oraz wyszukiwarką.

Ms. Dewy to sprawiająca wrażenie „żywej” osoby asystentka, która miała za zadanie pomagać w znalezieniu interesujących użytkownika Internetu wyników.

Co więcej, można było z nią porozmawiać na każdy temat, a odpowiedzi były niesamowicie trafne.

Oczywiście, nie brakowało wpadek, ale były one raczej zabawne i nieszkodliwe.

Nic dziwnego. Liczba fraz oraz ich kombinacji na jakie Lingubot musiał reagować była imponująca.

Temat jest bardzo szeroki, więc może przejdźmy do rzeczy.

Przyszłość aplikacji internetowych mających na celu komunikację, sprzedaż oraz wyszukiwanie informacji leży w rozwiązaniach inteligentnych.

Aktualnie większość z Internautów dysponuje dobrym łączem oraz sprzętem pozwalającym na płynne działanie Lingubotów.

Czas cierpliwości Internauty bardzo się skraca, a oczekiwania wobec funkcjonalności stron, sklepów, wyszukiwarek rosną.

Lingubot w sklepie internetowym.

Wyobraźmy sobie sklep internetowy, w którym nie ma półek, nie ma tysiąca wyeksponowanych produktów.

Jest za to powabna sprzedawczyni lub sprzedawca.

Co więcej, posiada wiedzę na temat produktów, potrafi doradzić i porozmawiać z Tobą nawet o pogodzie.

Jeśli jesteś stałym Klientem, sprzedawca używa Twojego imienia, a nawet pamięta Twoje ostatnie zakupy.

Co jeśli będziesz mógł negocjować z nim cenę?

To wszystko jest już możliwe, a powstanie takich sklepów jest tylko kwestią czasu.

Do lamusa odejdzie przewijanie stron, ładowanie się odnośników do strony głównej.

Sprzedaż będzie opierać się na ogromnej bazie wiedzy wirtualnego asystenta:

- doradzi

- pomoże wybrać / zawęzić grupę produktów

- wynegocjuje cenę

- sprawdzi stan magazynu

- zapyta o Twoje preferencje

- poprowadzi konkursy

- poleci produkty, etc.

Lingubot może obsłużyć tysiące różnych osób w tym samym czasie.

Pracuje 24/7/365, a jego wiedza oraz inteligencja może być udoskonalana praktycznie każdego dnia.



Systemy lingubotowe są na tyle inteligentne, że ponad 83% osób pytanych czy rozmawiało z automatem, czy też człowiekiem, odpowiada: - że rozmowa była prowadzona z żywą osobą.

Ciekawostką jest to, że aplikacje musiał zostać wyposażone w specjalny program emulujący zachowanie człowieka. W tym wypadku wprowadzono opóźnienia w wysyłaniu odpowiedzi kierowanej przez system do użytkownika.

Wszystko w jednym celu, aby Internauta miał wrażenie, że wirtualny asystent musi pomyśleć, zanim udzieli odpowiedzi.

lingubot, e-commerce, sklepy internetowe, wirtualny asystent.

Lingubot w wyszukiwarkach i stronach www.

Zastosowań może być wiele.

Od zabawnych po bardzo profesjonalne, działające non-stop Biuro Obsługi Klienta.

Niesamowite jest to, że lingubot zapisuje wszelkie problemy z udzieleniem odpowiedzi.

Następnie grupa specjalistów uzupełnia bazę o kolejne dawki informacji.

Dzięki temu, baza wiedzy lingubota rozwija się.

Dla firm oznacza to:

- profesjonalne podejście do konsumenta

- obsługa 24/7/365

- ogromne oszczędności

To nie koniec.

Lingubot może współpracować z takimi narzędziami jak: SMS/ MMS /IVR /GPS oraz sieciami kiosków multimedialnych.

Wszystko w rękach odważnych firm, ponieważ technologie już istnieją.

Teraz czas na nowatorskie podejście do biznesu i wyzbycie się obaw przed nowinkami.

Być może już wkrótce, Państwa zlecenie na taxi przyjmie zawsze miły Lingubot.

Opracowanie: Egelados Entertainment Ltd.


Dobry link do e-marketingu. Egelados Entertainment Ltd www.blog.egelados.eu Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Biznes w sieci: Fakty i Mity

Biznes w sieci: Fakty i Mity


Autor: P K3


Czy w sieci można zarobić pieniądze? Czy internet może być źródłem utrzymania? Ile można zarobić w sieci? Jak zarabiać przez internet? To podstawowe pytania jakie zadaje sobie spory odsetek internautów.


Czy w sieci można zarobić pieniądze?
Czy internet może być źródłem utrzymania?
Ile można zarobić w sieci?
Jak zarabiać przez internet?
To podstawowe pytania jakie zadaje sobie spory odsetek internautów.

W sieci, owszem można zarobić. Udaje się to nielicznym i wytrwałym. Jeśli słyszałeś gdzieś lub przeczytałeś, że ktoś w tydzień lub w miesiąc zdobył fortunę działając w internecie – jest to kłamstwo. Wystrzegaj się tego rodzaju ofert i trzymaj od nich z daleka. Pamiętaj w sieci jak w życiu – cuda się nie zdarzają.

Pierwsze co musisz zrobić to zastanowić się jaka forma zarabiania najbardziej Ci pasuje: handel czy usługa.
Handel owszem jest świetnym sposobem zarabiania ale jak w realu – najpierw trzeba włożyć żeby wyciągnąć. Jeśli myślisz, że jakoś to będzie. Będą schodziły zamówienia. Szybko kupię towar i sprzedam. Nic bardziej mylnego! Czekaja cię zwroty towaru, reklamacje, i wymiany. W pewnym momencie spostrzeżesz się, że owszem - mam środki ale ulokowane w towarze, na którego nie wiadomo kiedy i czy w ogóle znajdzie się klient.
Znam jednak kilka przypadków gdzie powoli, powoli ale udało się wszystko jakoś rozkręcić.
Są to jednak przypadki szczególne gdzie właściciele sklepów dysponowali wiedzą z zakresu marketingu internetowego, pozycjonowania … itd. Pamiętaj, że wykupić domenę, zamówić sobie sklep internetowy, … to nie wszystko. Zastanawiałeś się kiedyś kto i jak znajdzie twój sklep, w całym gąszczu innych sklepów, które chcą sprzedać ten sam towar, temu samemu potencjalnemu klientowi? No właśnie.
Sprawdź choćby na przykładzie – PREZENTY. Wpisz w Google hasło „prezenty” i zobacz ile sklepów wyskoczy. Zgadnij ile kosztuje czasu i pieniędzy aby wyskoczyć w TOP 10 Google (pierwsza dziesiątka)? – DUŻO!!!

Ale to temat na zupełnie inny artykuł.

Sytuacja wygląda zupełnie inaczej kiedy masz środki (czyt. gotówkę) aby zainwestować. Jeśli zrobisz to z głową masz ogromną szansę odnieść sukces.
Istnieje opcja – kredyt. Teraz pytanie czy jesteś w stanie zaryzykować i ponieść konsekwencje w przypadku niepowodzenia?

Usługa – zawsze była i będzie najlepszą formą zarabiania pieniędzy. Zarabiasz na tym co potrafisz robić. Nie musisz inwestować kapitału, a jedynie własne umiejętności, intelekt oraz spryt.
W sieci można zaoferować usługi, na które na pewno znajdą się chętni.

Możesz przykładowo tworzyć strony internetowe, przepisywać teksty, tłumaczyć teksty … itd.
Firmy czy sklepy internetowe, które odniosły sukces tworzą specjalne programy partnerskie przygotowane właśnie dla Ciebie.
Czy na programach partnerskich można zarobić? Owszem można.
Jest to jednak ciężka i mozolna praca. Setki godzin spędzonych przed monitorem, zaczerwienione oczy. Jest to również niesamowity sprawdzian wytrwałości i determinacji w dążeniu do celu.
Sam przeczytałem i trafiłem na setki stron poświęconych programom partnerskim, gdzie przeczytałem jaki to lekki i przyjemny sposób na zarabianie pieniędzy – NIEPRAWDA. Gdyby tak było ja, Ty i wszyscy leżeli by do góry brzuchami.

Wielu myślało i myśli: zakładam działalność, otwieram konto bankowe, zamawiam sklep internetowy lub inną tematyczną stronę pod Program Partnerski, … leżę, czekam i patrzę jak spływają pieniądze. Nic bardziej mylnego – zobacz ile jest: opuszczonych stron internetowych, nieczynnych linków, pozostałości i zgliszcz po tak myślących.

Zarabianie w sieci jest to praca jak każda inna – Cudów nie ma.

Kilka przydatnych linków – programy sprawdzone i pewne ( ….jeśli nie spróbujesz – nigdy nie zobaczysz... ;)

mBank znana marka – produkty finansowe: konta bankowe, kredyty, leasing – na finansach zawsze można dobrze zarobić - mBank - program partnerski

ESC Partners – jeśli masz już swoją stronę o dowolnej tematyce, dzięki ESC Partners możesz stworzyć w własnej domenie lub subdomenie pełnowartościowy sklep internetowy . Nie musisz się o nic martwić (towar, wysyłka, pakowanie) – ESC Partners robią wszystko za Ciebie i jeszcze wypłacają Ci prowizję - ESC Partners - program partnerski

Nexto – zarabiaj na sprzedaży i promocji ebooków i książek audio. Możesz stworzyć własny sklep z e-prasą nie posiadając zupełnie żadnego zaplecza – ciekawa propozycja - NEXTO - program partnerski

Program partnerski zlotemysli – jeden z pierwszych i największych sklepów z e-książkami (ebooki) – dobre stawki i duże prowizje - Złote myśli - program partnerski


biznesowy.bloog.pl - biznes, świat, ludzie, pieniądze, ... Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Sprzedaż marketing w internecie

Sprzedaż marketing w internecie


Autor: Marcin Dondelewski


Czym jest sprzedaż i marketing w internecie ? Co jest efektem ubocznym w sprzedaży ? Co musisz zrobić żeby zwiększyć sprzedaż w swojej firmie ?


Na czym polega sprzedaż marketing w internecie ?

Czym jest sprzedaż i marketing w internecie ?

Jeżeli masz serwis w internecie, czy sklep i masz tam swoje produkty to trzeba poświęcić trochę czasu na cały marketing w internecie.

W cały marketing wchodzi min. pozycjonowanie swojego sklepu, serwisu, optymalizacja pod wyszukiwarki, reklama w internecie (np. na forach i grupach dyskusyjnych związanych z twoją branżą). Musisz pozycjonować siebie na eksperta w swojej branży.

Musisz zdobyć sympatię i zaufanie swoich potencjalnych klientów, żeby zaczęli od Ciebie kupować.

W skład Marketingu w internecie wchodzi także a może przede wszystkim sprzedaż. Im lepszy masz marketing a raczej im bardziej budujesz swoje zaufanie i relacje z nimi czyli masz coraz lepszy kontakt z nimi tym lepiej sprzedajesz swoje produkty.

Jednak czym jest sama sprzedaż i to, że ludzie dają Ci swoje pieniądze ?

Sprzedaż przez internet to efekt uboczny

Sprzedaż a może bardziej to, że ludzie dają Ci swoje pieniądze w zamian za to co chcą od Ciebie czego pragną to jest efekt uboczny całego marketingu w internecie jaki robisz.

Prowadząc swój sklep internetowy i sprzedając w nim jakieś produkty głównym celem jest żebyś dowiedział się czego twój klient pragnie, z czym ma problemy i zaproponowanie mu tego czego on chce, co rozwiąże jego problemy.

Wielu początkujących e-biznesmenów zaczyna wprost przeciwnie. Najpierw budują strony, sklepy. Wydają swoje pieniądze wstawiają jakiś towar i okazuje się, że ludzie nie bardzo chcą to kupować.

Najpierw zbuduj serwis tematyczny np. załóż bloga biznesowego i pisz na nim często. Z czasem będziesz mieć coraz więcej odwiedzających. Idealnie by było jakbyś założył swojego autorespondera za pomocą którego będziesz utrzymywać kontakt ze swoimi klientami za darmo :)
Jak podtrzymywać kontakt ze swoimi klientami dowiesz się na szkoleniu blog biznesowy

Jak już masz swój serwis to najlepiej robić marketing w celu poznania potrzeb swoich klientów. Najlepiej pytać swoich klientów o ich opinię jaki ma być produkt który sami później kupią.

Gdy namówisz go skutecznie do tego produktu to płaci Ci, żeby mieć to co chce, co mu jest potrzebne. Jest to efekt uboczny zaspokojenia swojego klienta.

Klient czegoś potrzebuje lub czegoś pragnie a Ty dajesz mu to i jest bardzo zadowolony. W zamian daje Ci swoje pieniądze.
Fajny układ ?
Bardzo fajny ten efekt uboczny.

Zwłaszcza Ci co zaczynają sprzedaż marketing w internecie często skupiają się na samych pieniądzach. Nie tędy droga.

Najpierw musisz dać coś z siebie. Musisz mieć do tego pasję, dać ludziom coś czego pragną, zaspokoić ich pragnienia a pieniądze same przyjdą.

Tutaj dowiesz się jak skutecznie robić marketing internetowy, rozwijać sprzedaż w Internecie oraz przyciągać więcej klientów http://www.praktycznyebiznes.pl ---------

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

PR Solutions o performance marketingu dla Novem

PR Solutions o performance marketingu dla Novem


Autor: Jan Sowiński


Novem – jedna z największych firm działających na rynku performance marketingu w Polsce - podpisała umowę o współpracy z agencją PR Solutions.


W ramach współpracy PR Solutions zapewni Novem kompleksową obsługę public relations. Do głównych zadań konsultantów agencji będzie należeć edukacja rynku na temat możliwości, jakie daje performance marketing. Pod tym pojęciem kryją się działania reklamowe prowadzone w Internecie, które rozliczane są wyłącznie za konkretny, z góry ustalony efekt. Zadaniem agencji będzie także umacnianie wizerunku Novem, jako wiodącej firmy w branży performance marketingu. PR Solutions została wybrana w wyniku przetargu, a umowę podpisano na czas nieokreślony.

Novem to jeden z liderów polskiego rynku performance marketingu. Firma realizuje dla swoich klientów programy afiliacyjne we współpracy z wydawcami, którzy są zrzeszeni w sieci partnerskiej. Liczy ona ok. 150 tys. witryn internetowych. W każdym z prowadzonych przez Novem programów, wynagrodzenie jest wypłacane jedynie za wcześniej określony efekt. Wyróżnikiem Novem jest też kompleksowa obsługa, jaką firma zapewnia swoim klientom. Obejmuje ona: profesjonalne oprogramowania trackingowe, przygotowanie kreacji oraz dedykowanych stron docelowych, strategiczne doradztwo w rozwoju efektywnego kanału promocji i sprzedaży internetowej.

PR Solutions to agencja public relations, która specjalizuje się w zdobywaniu zaufania dla nowych produktów i idei. Cel ten realizuje korzystając z bogatego zestawu technik i narzędzi public relations, dbając o zachowanie najwyższych standardów i etycznych norm postępowania. PR Solutions dysponuje bogatym doświadczeniem w obszarze PR korporacyjnego i produktowego dla firm z wielu różnych branż, m.in. z branży nowych technologii, reklamowej, medialnej, FMCG i finansowej.


Więcej informacji o Novem można znaleźć pod adresem: http://www.novem.pl. Więcej informacji o PR Solutions można znaleźć pod adresem: http://www.prsolutions.pl. Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czynniki wpływające na zachowania nabywców

czynniki wpływające na zachowania nabywców


Autor: Dawid Kowalski


Rozważania na temat czynników wpływających na zachowania klientów czyli dlaczego określony człowiek kupi dany produkt a inny uzna go za całkowicie nieprzydatny


Już od bardzo dawna wiadomo, że każdy człowiek jest inny, ma inne wartości i inne kryteria są dla niego ważne przy podejmowaniu decyzji. Obserwując niektóre reklamy mam wrażenie, że ta dość oczywista prawda jest w ogóle nie brana pod uwagę - co krok spotykam reklamy produktów "dla każdego" lub skierowane do szerokiej grupy odbiorców z nadzieją "może ktoś kupi". Więc zastanówmy się - czym różnią się nabywcy?

Czynniki kulturowe:
kultura - podstawowe źródło ludzkich zachowań, człowiek który urodził się i dorastał w kulturze zachodniej będzie inaczej oceniał komfort materialny, indywidualizm czy wartość młodości niż np. osoba wychowana w kulturze afrykańskiej - tzn. łatwiej będziesz mu mógł sprzedać np. sportowy zegarek z wygrawerowanym na zlecenie napisem.

subkultura - każdy należy również do co najmniej jednej subkultury czyli grupy ludzi o podobnych doświadczeniach.

grupy społeczne lub inaczej status społeczny - zależny od dochodu, wykształcenia i zamożności, nic dziwnego że w prawie każdej ankiecie są pytania o dochody gospodarstwa domowego, wykształcenie oraz posiadany sprzęt AGD/RTV i samochód, dzięki temu osoby opracowujące wyniki otrzymują cenne z punktu widzenia marketingu informacje.

Czynniki społeczne:
grupy - zarówno nieformalne takie jak rodzina, sąsiedzi, przyjaciele jak i formalne: stowarzyszenia, związki zawodowe, grupy religijne - przynależność do określonych grup wiąże się również z określonymi decyzjami o zakupach, środowisko wpływa na kupującego.

Role społeczne i status - role np. córki, męża, managera wypływają na nabywcę ponieważ określona rola wiąże się z określonymi oczekiwaniami otoczenia (szef dużego przedsiębiorstwa nie będzie jeździł fiatem 126p, po prostu otoczenie stwierdzi, że "to do niego nie pasuje"). Status: kupowane produkty mają również wpływ na szacunek otoczenia - inaczej będziesz postrzegany gdy kupisz markową wodę mineralną niż markę własną hipermarketu za 50gr 1,5 litra

Czynniki osobowe:
- wiek i faza życia - to ile klient ma lat oraz czy jesteś wolny, w małżeństwie, czy posiada dzieci wiąże się z tym, ze mam określone oczekiwania od produktu czy usługi mając 5 osobową rodzinę raczej nie kupisz 2 osobowego sportowego cabrio, prawdopodobnie postawisz na bezpieczeństwo i wygodę kupując duży samochód rodzinny.

- zawód - np pracujący fizycznie kupi więcej ubrań roboczych natomiast umysłowo więcej garniturów i krawatów. Pracujący jako geodeta kupi sprzęt o którym większość osób nigdy nie słyszało.

- sytuacja ekonomiczna - najprościej mówiąc to czy w danym momencie klient na pieniądze i ile.

- styl życia - model życia przejawiający się w działaniach, zainteresowaniach i opiniach.

Nie są to wszystkie czynniki, według których można podzielić nabywców, ale mam nadzieje, że pomogą Ci chociaż trochę dopasować Twój produkt do klienta a wtedy będziesz mógł się zacząć zastanawiać: "gdzie go znajdę?" minimalizując wydatki na reklamę i zwiększając jej efektywność

Dawid Kowalski anansi.pl, programy partnerskie Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Badanie i analiza konkurencji

badanie i analiza konkurencji


Autor: Dawid Kowalski


Dwa moim zdaniem najbardziej istotne czynniki przy sporządzaniu biznesplanu to po pierwsze: analiza potrzeb potencjalnych klientów oraz dostosowanie oferty i po drugie analiza konkurencji. Artykuł dotyczący analizy konkurencji


Dwa moim zdaniem najbardziej istotne czynniki przy sporządzaniu biznesplanu to po pierwsze: analiza potrzeb potencjalnych klientów oraz dostosowanie oferty i po drugie analiza konkurencji. Oczywiście inne elementy również są ważne i przynoszą bardzo wiele informacji, jednak ja osobiście rozważając pomysły na działalność najbardziej skupiam się na tych wyżej wymienionych. Postaram się rozwinąć drugi punkt czyli analizę konkurencji.

To co musisz sobie uzmysłowić już na samym początku, to to, że najbardziej wartościowe dane będą poza Twoim zasięgiem - zwłaszcza informacje o rozmiarach i poziomie dochodów firm konkurencyjnych. Jest jednak kilka metod, które pozwolą Ci oszacować te dane.

Zacznij od odnalezienia firm, które mogą stanowić Twoją konkurencje weź pod uwagę, że jedyne kryterium, które decyduje o tym czy firma jest Twoją konkurencją czy nie to zaspokajanie potrzeb. Jeżeli posiadasz mały sklep z artykułami szkolnymi i papierniczymi nie jest Twoją konkurencją nawet duży sklep oferujący ekskluzywne i drogie pióra - ty zaspokajasz potrzebę posiadania czegoś do pisania sklep z drogimi piórami natomiast potrzebę prestiżu lub ofiarowania komuś prezentu. Natomiast, gdy posiadasz taksówkę Twoją konkurencją są nie tylko inne taksówki, ale również komunikacja miejska czy fakt posiadania przez potencjalnego klienta własnego samochodu - wszyscy zaspokajacie potrzebę transportu, przemieszczenia się z jednego miejsca do drugiego.

Gdy odnajdziesz już firmy stanowiące Twoją konkurencje może się okazać, że jest ich albo mało - co nie stanowi problemu - jesteś wtedy w stanie dogłębnie zanalizować każdą lub bardzo dużo w tej sytuacji podziel firmy konkurencyjne na grupy np ze względu na rozmiary i analizuj je jako grupy lub wyznacz firmy stanowiące największą konkurencje i je opisz dokładniej natomiast pozostałe mniej szczegółowo. Pamiętaj, że nie dysponujesz nieograniczoną ilością czasu a masz jeszcze wiele innych zadań związanych z przygotowaniem firmy do wejścia na rynek.

Skąd czerpać informacje?

1) w przypadku dużych firm możesz przeczytać raporty dostarczane do KRSu
2) czytaj prasę i odwiedzaj serwisy branżowe
3) zadzwoń do firmy konkurencyjnej, być może podczas rozmowy uda Ci się wyciągnąć użyteczne informacje
4) spróbuj znaleźć kontakt do byłych lub obecnych pracowników firmy - są kopalnią wiedzy
5) skontaktuj się z dostawcą lub hurtownikiem twojej konkurencji
6) jeżeli jest to możliwe skorzystaj z usług firmy konkurencyjnej
7) poszukaj informacji w Internecie zaczynając od strony www konkurencji
8) jeżeli sam pracowałeś u konkurencji masz bardzo ułatwione zadanie

Ilość informacji, którą możesz się dowiedzieć w ten sposób z całą pewnością Cie przytłoczy - weź pod uwagę tylko te kryteria, które są kluczowe dla prowadzenia biznesu plus kryteria specyficzne dla Twojej branży oraz czynniki na podstawie których potencjalni klienci podejmują decyzje o zakupie.

Dawid Kowalski anansi.pl, programy partnerskie Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zachłanność drogą do sukcesu. Cz 1.

Zachłanność drogą do sukcesu. Cz 1.


Autor: Łukasz Olszanowski


Marketing afiliacyjny czyli: Czym tak bardzo ta forma reklamy różni się od innych.Na początku był chaos, potem przyszli bogowie i nastał jeszcze większy chaos


Zachłanność drogą do sukcesu. Cz 1.

Marketing afiliacyjny czyli: Czym tak bardzo ta forma reklamy różni się od innych.

Na początku był chaos, potem przyszli bogowie i nastał jeszcze większy chaos, potem pojawiły się agencje reklamowe i chaosu już nikt nie był w stanie opanować, aż do powstania marketingu afiliacyjnego. Jest to specyficzna forma prowadzenia kampanii reklamowej polegająca na rozliczaniu się z wydawcami reklamy za efekt prowadzonej kampanii, a nie za samo eksponowanie reklamy. Z punktu widzenia reklamodawcy jest to jedyny rodzaj marketingu w którym nakłady finansowe są uwarunkowane tylko i wyłącznie od uzyskanego za jego pomocą efektu.

Marketing filiacyjne jest aktywnym związkiem pomiędzy sprzedawca usługi/produktu a wydawcami serwisów internetowych, sprzedawca pozyskuje klientów dzięki, umieszczanym przez partnerów w ich serwisach internetowych reklamom i ogłoszeniom, przygotowanym przez ciebie.

Model rozliczeniowy to CPA (Ang. Cost per Action) czyli płacisz za zdefiniowaną akcję jaką ma wykonać użytkownik z przekierowany z strony partnera. Czynnością tą może być zakup, kliknięcie we wskazany element, przejście w inne miejsce sieci, zapisanie się jako subskrybent na Newsletter, wypełnienie formularza kontaktowego, jednymi słowy jest to najbardziej efektowny sposób pozyskiwania klienta.

Jak to się wszystko zaczęło?

W starych manuskryptach zapisano, że marketing afiliacyjny powstał przed rokiem 1994, jako sposób zwiększenia sprzedaży w biznesie erotycznym, tak to właśnie seks spowodował powstanie tak potężnego narzędzia marketingowego, a media wpajają nam że to zło wcielone… Pierwszy program afiliacyjny z prawdziwego zdarzeni powstał w 1994 r. jego twórcą był jeden z najstarszych sklepów on-line z muzyką, cieszył się on wyjątkową popularnością, jak na początki Internetu, w ślad za CDNOW poszedł jeden z największych aktualnie sklepów internetowych Amazon.com. W 1996 r. Bezos założyciel firmy, przebywając na przyjęciu poznał kobietę która wspomniała, że była by zainteresowana sprzedażą książek o rozwodach na swojej stronie internetowej, podobno to właśnie Bezos opracował system podłączenia stron internetowych do Amazon.Com umożliwiając w ten sposób zarobek dla rzeszy internautów, pośrednik otrzymywał prowizję od kwoty sprzedanych, za jego pośrednictwem książek.
Rozpoczęło to, niepohamowana dotychczas ekspansję programów afiliacyjnych, każda większa szanująca się firma posiada wśród swoich narzędzi marketingowych jakiś program. Próbowałem ostatnio zliczyć ilość firm oferujących reselling w Polsce jednak okazało się to nie wykonalne, wszystkie portale, specjalistyczne firmy, banki, sklepy, ubezpieczalnie, strony xxx i wiele wiele innych opiera swoją reklamę w Internecie o siec afiliacyjną. Zakończyłem swoje poszukiwania na liczbach rzędu 1000 szt. Część z tego to firmy pośredniczące które zapewniają dostęp do kilkudziesięciu programów.
Co najdziwniejsze nie wszystkie programy dają pośrednikom pieniądze, niektóre zapewniają np. punkty które można wymienić na zniżki lub zakup jakiś produktów, niepojęta jest ludzka pomysłowość?

Jaki silnik napędza tę machinę?


W branży motoryzacyjnej określono by to jako V8 6.1 HEMI np. z dodga chellengera, jednak my poruszamy się w mniej paliwożernej rzeczywistości, i nie o ilość koni tutaj chodzi ale o moment obrotowy. Rzecz w tym, że użytkownicy rejestrujący się w programach partnerskich są motywowani zarobkiem, niektóre liczby powalają np. za wypełnienie formularza kontaktu partner może dostać nawet 45 zł brutto, siedząc w sklepie za ladą musiał by pracować kilka godzin na to, a tu wystarczy, że przekieruje jedną osobę na stronę reklamodawcy. To jest właśnie sedno sprawy, mniejsze znaczenie ma na ilu stronach pojawi się reklama firmy ale jaki skutek przyniesie, czasami jedna dobra strona przekieruje więcej potencjalnych klientów niż 10 kiepskich stron, jednak reklamodawcy nie SA wybredni i każdemu dają szansę.
Jednymi słowy silnikiem napędzającym to wszystko jest ZYSK, reklamodawca zyskuje bo płaci za efekt a afiliant otrzymuje zapłatę za polecenie użytkownika. Tak to się kręci dokładnie jak w silniku całe ustrojstwo nie może funkcjonować bez któregoś z elementów.
Reklamodawca kusi afiliantów zapłatą, wydawca mami użytkowników ewidentnym zyskiem z skorzystania z oferty promowanej firmy.

Firma Grape co.

Powiedzmy, że jesteś właścicielem przyzwoicie prosperującej firmy, twoja firma sprzedaje oprogramowanie komputerowe dla firm, wyobraź to sobie, jeździsz luksusowym samochodem, codziennie o 16 jesteś już w swojej podmiejskiej willi, czeka tam na ciebie piękna młoda żona, wszystko się układa, aż do pewnego dnia, na rynku pojawia się poważna konkurencja, oferuje nowsze oprogramowanie i to w niższych cenach. Twoje obroty spadają o 45 %, zwołujesz zebranie kierowników, omawiacie problem i zastanawiacie się co począć z zaistniała sytuacją.
Jeden z twoich pracowników proponuje by obniżyć cenę, jednak to nie jest dobre rozwiązanie bo koszta wytworzenia produktu nie pozwalają na redukcję ceny w znacznym stopniu, a obniżka rzędu 5% nie przyciągnie wielu klientów.
Obniżenie kosztów produkcji nie będzie prostą sprawą i na pewno nie zajmie kilku dni a raczej miesiące jeśli nie lata, poza tym będzie dość kosztowne w początkowej fazie.
No i jesteś w kropce jak tak dalej pójdzie, będziesz musiał przeprowadzić redukcję zatrudnienia, ograniczyć radykalnie koszta swojego życia, i nie będziesz mógł kupić sobie nowiutkiego mercedesa, na którego widok cieknie ci ślinka.
Rozwiązanie przychodzi niespodziewanie, wieczorem przeglądasz Internet i spotykasz się z pojęciem marketingu afiliacyjnego. Na początku nie jesteś pewien jak to wszystko funkcjonuje, jednak następnego dnia rzucasz temat na forum w pracy. Twoi pracownicy podchwycili temat i szperają w Internecie by dowiedzieć się więcej na temat tej techniki marketingowej.

Po przedstawieniu wszystkich za i przeciw doszliście do wniosku, że ryzyka żadnego nie ma a akcja może przynieść zyski firmie.
Oddelegowałeś jednego pracownika do wyszukania odpowiedniej firmy która by się tym zajęła, po przeszukaniu Internetu wybór padł na firmę X. Wpierw skontaktowałeś się z pracownikiem firmy, poprosiłeś o dokładne informacje i przewodnik krok po kroku po systemie.

Wszystko okazało się śmiesznie proste.
Określasz:
• Cel
• Okres trwania akcji
• Typ rozliczenia
• Wynagrodzenie dla afiliantów
• Przygotowujesz odpowiednia stron internetową.
• Podpisujesz umowę
• Robisz reklamy.
• I spokojnie czekasz na efekty popijając kawę w towarzystwie sekretarki.

Po kilku dniach twoja sieć afiliacyjna liczy już 1000 witryn, twoje reklamy są oglądane przez setki tysięcy internautów, a zyski twojej firmy powracają do normy.
Miesiąc później jest jeszcze lepiej, wszystkie liczby się podwajają, a ty kupujesz wymarzony samochód i jeszcze zostaje ci na skromną wycieczkę na Karaiby.

Jak to jest możliwe?


Odpowiedź jest bardzo prosta, przestałeś marnować pieniądze na reklamę, w której płacisz za wyświetlenie a nie za efekt jaki wywoła. To jest właśnie sedno sukcesu marketingu afiliacyjnego, tutaj nie da się utopić pieniędzy, źle rozegrana kampania może nie przynieść skutku ale na pewno nie przyniesie strat. Jak już wspomniałem to co napędza to wszystko to pragnienie bogactwa i szybkiego zysku, niektóre firmy tak jak Aviva OC oprało większość swojej kampanii reklamowej o reklamę afiliacyjną, w przeciągu kilku miesięcy przyniosła im niespotykane zyski, dokładne dane są niestety utajnione.
A co jeśli moja firma nie przynosi milionów zysku?
Odpowiedz jest prosta to powinna zacząć, może powinieneś rozważyć marketing afiliacyjny w celu pozyskania nowych klientów?? Wcale nie musisz być szefem wielkiej korporacji by móc sobie na to pozwolić, wystarczy, że zgłosisz się do odpowiedniej firmy i przedstawisz swój produkt, a konsultant na pewno ci doradzi co powinieneś zrobić i nie pozwoli by okazja do zarobku przeszła mu koło nosa.




Baza wiedzy o programach partnerskich

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.