niedziela, 3 stycznia 2016

Rebranding wizerunku firmy. Dlaczego warto zmieniać logo?

Rebranding wizerunku firmy. Dlaczego warto zmieniać logo?


Autor: Krzysztof Filipek


Celem każdej firmy jest rozwój, który przejawia się w wejściu na nowe rynki, poszerzeniu oferty czy w fuzji bądź akwizycji. Zmienia się otoczenie konkurencyjne. To wymusza dostosowywanie wizerunku marki oraz systemu identyfikacji i komunikacji.


Jeżeli prześledzimy historie światowych marek, to zmiany następują zdecydowanie częściej niż by nam się wydawało. W wypadku rynku motoryzacyjnego stylizacje logo następują mniej więcej co 10 lat. Ostatnio swoje logo zmieniła tak konserwatywna firma jak. W ostatnich kilku latach modyfikowane były logo Skoda, Renault, Audi, Volkswagen czy FIAT. Nawet Mercedes zmieniał swoje logo kilkukrotnie w czasie swojego istnienia. Logo niedawno odświeżyła marka GAP, Starbucks i PricewaterhouseCoopers, a wcześniej UPS czy Pepsi.

Na czym polega stylizacja logo? Jak ją skutecznie przeprowadzić? System identyfikacji wizualnej, powinien być dostosowany do strategii biznesowej. Modyfikacja symboliki jest dla klientów znakiem, że firma wprowadza konkretne zmiany w zakresie swojego działania. Taki lifting świadczy również o tym, że firma podąża za współczesnymi trendami.

Dlaczego trzeba zmieniać wizerunek? Bywa też tak, że marka „zapracowała” sobie na negatywny wizerunek. Wówczas stylizacja symboliki może okazać się ostatnią deską ratunku. Niezależnie od przyczyn stylizacji firmom trudno jest się rozstać z pierwotnym systemem identyfikacji wizualnej. Obawiają się, że w ten sposób stracą swych klientów, ponieważ nie będą przez nich rozpoznawalne. Nie należy się jednak obawiać, że w świadomości dotychczasowego odbiorcy zadowolonego z oferty (usługa lub produkt) firma odejdzie w zapomnienie. Z pewnością zauważy on zmiany w trakcie poszukiwania upragnionego towaru. Trzeba jednak pamiętać, by nowa symbolika odzwierciedlała strategię marketingową i była adekwatna do komunikacji i prezentacji przedsiębiorstwa.

Wymianę identyfikacji należałoby wprowadzić nie tylko na rynku - poprzez zmianę symboliki firmowej (odpowiednie oznakowanie towarów, przeprojektowanie opakowań). Warto byłoby też przeprowadzić całą akcję komunikacyjną wśród pracowników. Odpowiadają oni bowiem za kontakt firmy z klientami, są ambasadorami marki.

Zmiana wizerunku, rebranding, nie może być powierzchowna i wynikać z powodów estetycznych. Zamierzeniem firmy jest stworzenie wizerunku wzbogaconego o elementy identyfikacji wizualnej, który będzie wyrażał misję i wizję firmy, będzie dostosowany do jej strategii biznesowej oraz miał na względzie klienta. To bowiem klient, odbiorca oferty, wpływa na wysokość zysków finansowych.

Rodzi się następujący wniosek: Zmieniając markę, tworząc nowe logo dla firmy należy kierować się strategią, a nie modą. Choć logo firmowe to grafika, w jego tworzeniu najważniejsze nie są wcale względy estetyczne. Przy projektowaniu należy pamiętać o jego głównym celu - czyli o identyfikacji i wyróżnieniu firmy. Z tego powodu logo powinno być zgodne ze strategią. Symbole firmowe są brzydsze i ładniejsze. Niektóre wyglądają bardziej nowocześnie, a inne jakby z końca XIX wieku. Czy ma to znaczenie dla ich odbiorców, czyli klientów? Owszem, ma, ale nie można go przeceniać. Co do zasady, symbol firmowy nie powinien stać w ostrej sprzeczności z panującymi wzorcami estetycznymi. Jednak to wcale nie znaczy, że ma być po prostu modny. W projektowaniu logo ważne jest, aby wypełniał on swoją funkcję. Jest nią wyróżniająca identyfikacja wizualna i graficzna firmy, budowanie rozpoznawalności i jej pozytywne wyróżnienie na tle konkurencji. Tworząc logo, należy się więc kierować jej zaprogramowaną tożsamością. Jeśli firma sprzedaje produkty oparte na wielowiekowej tradycji (np. zdrową żywność), to nic nie stoi na przeszkodzie, by jej symbol był trochę pokryty patyną. Jeśli jest to agencja kreatywna, to logo może uwzględniać abstrakcyjne elementy, świadczące o aktywności twórczej i poszukiwaniu nowych rozwiązań. W ten sposób pełniej będzie można zakomunikować charakter działania firmy i wzmocnić przekaz nadawany za pomocą innych środków, takich jak reklama.

Jednak projektowanie symbolu lub logo firmy jest tylko jednym z elementów komunikacji marki. W tym skomplikowanym układzie, każda z jego części powinna być spójna z pozostałymi. Tylko w ten sposób zapewni się właściwe ich odczytanie, dzięki powtarzalności zbuduje trwałą rozpoznawalność firmy i stworzy pozytywny obraz u klientów.

Symbole i logo firmowe, służące do wyróżnienia firmy na tle jej konkurencji, w znaczący sposób wpływają na rozpoznawalność i wizerunek firmy. Aby były one zgodne z oczekiwaniami, znaki firmowe i towarowe powinny być zgodne ze strategią marketingową firmy. Każde przedsiębiorstwo chce być pozytywnie odbierane przez swoje otoczenie. Każde chce, by jej wizerunek dobrze się kojarzył, był atrakcyjny i sprawiał, że klienci będą obdarzać je zaufaniem. Jednak mnogość komunikatów i działań, które podejmują firmy sprawia, że nie zawsze się nad nim panuje.

Aby sobie z tym poradzić, trzeba się przyjrzeć pewnej prawidłowości. Wizerunek jest efektem działań firmy, jej strategii marketingowej. Ta z kolei jest narzędziem realizacji strategii biznesowej, która wypływa z wizji firmy, jej wyobrażenia, które powstaje w głowach osób zarządzających nią. Jeśli więc chce się kontrolować wizerunek i skutecznie wpływać na pozytywne odbieranie przedsiębiorstwa, te wszystkie etapy muszą być spójne. Programowanie tego procesu zaczyna się w momencie budowy systemu identyfikacji wizualnej firmy.

Gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla logo? Otóż logotyp firmowy jest jednym z narzędzi komunikacji, bezpośrednio związanym ze strategią marketingową. I taka właśnie jest kolejność - najpierw określa się wizję marki i sposób jej działania na rynku, potem dobiera instrumenty. W zależności od tego, z kim będzie firma konkurować, czym ma się odznaczać, wyróżniać, w jaki sposób rozwijać - w ten sposób dobiera się logo.

Symbolika firmy powinna zawierać informacje o tym, jaka jest firma. To podstawowy cel budowania Corporate Identity. Kolorowe może pasować dla producenta zabawek, stonowane dla doradztwa podatkowego. Kształtem, kolorem, inspiracją opowie, czym się zajmuje firma. Abstrakcyjne wyobrażenie ruchu, koła, kierownice będą odpowiednie dla firm przewozowych. Bez względu na to, czy przedsiębiorstwo jest małe czy duże, symbol powinien wyglądać profesjonalnie. Nie mogą się zdarzyć wpadki wynikające ze złego rozmieszczenia elementów, które powodują niepożądane skojarzenia. I co ważne dobrze, jeśli symbol da się restylizować do bardziej nowoczesnych form.

Logo firmy nie jest dany raz na zawsze. Gdy firma przechodzi różne przeobrażenia, łączy się czy dzieli, zmienia profil działalności czy rynek, symbol powinien to odzwierciedlać. Zawsze najważniejsza jest strategia.


www.identity.pl

CODES Identity to zespół projektantów identyfikacji wizualnej i graficznej. Od 1992 pomagamy firmom budować wyróżniający i budujący wysoką świadomość marki wizerunek. Zaprojektowaliśmy ponad 500 logo i systemów identyfikacji wizualnej dla firm i produktów. Opracowaliśmy wiele strategii wizerunkowych dla firm i produktów.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Etapy wyceny marki. Jak poznać wartość finansową marki?

Etapy wyceny marki. Jak poznać wartość finansową marki?


Autor: JAROSŁAW FILIPEK


Zarówno wycena, jak i ocena marki pokazuje wpływ marki na wartość i pozycję przedsiębiorstwa. Mimo że wyliczenia ilościowe i jakościowe dokonywane są oddzielnie, to istnieje między nimi ścisła współzależność.


W księgowości marka jest rodzajem aktywów intelektualnych zwiększających wartość firmy, które – tak, jak inne zasoby majątkowe firmy – podlegają wycenie. To proces złożony i długoterminowy. Wycena marek odbywa się w trzech fazach, do których zalicza się:

1. Prognozy finansowe, które wymagają wglądu w wewnętrzne i zewnętrzne dane oraz przeglądu historycznych danych dotyczących relacji i trendów. Szczegółowy audyt marki pokazuje, w jakiej relacji wobec konkurentów znajduje się wyceniana marka oraz, jak będą kształtować się w przyszłości udział w rynku i swobody. Celem jest rozpoznanie niezawodnego zestawu założeń i zakresu zarobków firmy jako całości płynących z marki.

2. Rozpoznanie zarobków marki. Szczegółowy przegląd rynku i marki stosuje się, aby rozłożyć zarobki firmy między markę a inne niematerialne aktywa firmy, np. receptury, formuły, prawa autorskie i patenty mogą okazać się ważniejsze niż marki w poszczególnych gałęziach przemysłu. To rozłożenie dochodu jest zasadniczo procesem oceniającym, lecz bazuje na wszystkich dostępnych badaniach rynkowych na temat czynników skłaniających klientów do zakupu i lojalności wobec marki.

3. Określenie stopy dyskontowej. Ten proces wymaga identyfikacji właściwej stopy dyskontowej. Punktem wyjścia są koszty wolne od ryzyka długoterminowych długów. Do tego dodaje się czynniki Beta dla całego rynku i w szczególności dla marki. Te czynniki Beta określa stosunek do analiz ryzyka standardowego przemysłu uzupełnionych o specyficzne analizy ryzyka marki. Wynikająca z tego złożona stopa dyskontowa jest następnie stosowana do zdyskontowania prognoz przepływów pieniężnych.

Interbrand utorował drogę sposobowi określenia siły marki, który jest używany jako forma analizy Beta napędzającej wskaźnik Beta. Aktualnie używany wskaźnik jest ukierunkowany na dostrzeżony poziom ryzyka marki. Wielu uważa metodę za matową.

Bardziej poważną sprawą jest proces wyceny z dla od rzeczywistego problemu niezawodnego przewidywania i tworzenia scenariusza. Wyliczenie stopy dyskontowej jest bardzo małą i prawdopodobnie jedną z mniej ważnych części procesu wyceny marki i powinno być przeprowadzone w sposób najbardziej przejrzysty i odtwarzalny.

Wycena marki

Na podstawie tych analiz można wykalkulować wartość marki. Kalkulację wartości marki dokonuje się przy zastosowaniu odpowiedniej stopy dyskontowej, aby oszacować przyszłe przepływy pieniężne marki.

Jednak zdecydowana stopa dyskontowa musi odzwierciedlać ryzykowność przyszłych przepływów pieniężnych marki. Zazwyczaj wycena marki zawiera analizy wrażliwości, opierające się na alternatywnych scenariuszach uwzględniających różną cenę, założenia wzrostu, różne profile marketingowego wsparcia oraz różne stopy dyskontowe.

Idealny proces wyceny finansowej wymaga ekonomicznego zastosowania kalkulacji miary wzorcowej względem wszelkich dodatkowych środków zgromadzonych kiedykolwiek przez rzeczoznawcę, które dają zaokrąglony obraz w dojściu do właściwego oszacowania wartości.

Ocena marki

Trzeba jednak pamiętać, że wycena marki współistnieje z jej oceną i że nie uda się wykonać odpowiedniej wyceny marki bez jej oceny. Celem oceny jakościowej jest określenie wizerunku marki w świadomości odbiorców oraz sposobu przełożenia tego wizerunku na decyzje zakupowe klientów.

Oceny kapitału marki można dokonać na poziomie firmy lub kategorii produktu, biorąc pod uwagę wewnętrzne dane firmy oraz informacje pochodzące z jej otoczenia.

Źródła danych wewnętrznych na poziomie firmy to rachunek wyników i bilans księgowy, zaś na poziomie kategorii produktu – dane o dochodach i opłacalności. Informacjami zewnętrznymi wspomagającymi ocenę kapitału marki na poziomie firmy są np. porównania finansowe i normy sektorowe, natomiast w odniesieniu do kategorii produktu ważną rolę odgrywają opinie klientów. Pokazują one, ile skłonni są zapłacić klienci za produkt markowy w porównaniu z produktem niemarkowym.

Odzwierciedleniem tych opinii jest wykazywana przez nich percepcja cenowa produktów

markowych i niemarkowych, którą można zbadać, mierząc wrażliwość cenową w określonym gronie nabywców. Wyznaczenie czterech poziomów cen pozwala ustalić stosunek klientów do danego produktu:

- zbyt niska cena, aby zaufać jakości produktu;

- niska cena (produkt za tani, ale akceptowalnej jakości);

- wysoka cena (produkt drogi, lecz akceptowalny);

- zbyt wysoka cena bez względu na jakość.

Opracowanie statystyczne otrzymanych odpowiedzi pozwoliłoby oszacować optymalną – w odczuciu nabywców – cenę produktu markowego względem produktu niemarkowego. Na tej podstawie można by ustalić cenę premium za konkretną markę oraz potencjalny zysk ze sprzedaży produktu markowego.

Pogodzenie środków wyceny i oceny marki?

Jednakże należy podkreślić, że wycena wartości marki jest raczej uchwyceniem momentu w czasie niż dynamicznym procesem. Polega ona na informacjach zbieranych w pewnym okresie i dotyczących wyników osiąganych przez markę oraz zarządzania marką, które wzmacniają jej wartość. Zatem wycena nie jest podstawą procesu – raczej wspiera inne kryteria oceny niż z nimi konkuruje.


JAROSŁAW FILIPEK

http://www.codes.pl/

CODES Strategie od 1992 roku wspiera firmy w budowaniu strategii rynkowych opartych na wizerunku i wyróżniającej marce. Firma realizuje projekty strategii: rozszerzania marki na nowe rynki i nowe oferty, marki dla grup i holdingów, strategii wizerunkowych, budowy i zarządzania portfelem marek oraz łączenia portfeli marek po fuzjach i akwizycjach firm.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #13

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #13


Autor: Mirek Szmajda


Najcenniejszą rzeczą jaką daje autoresponder jest automatyzacja marketingu. Większość sądzi, że sprowadza się to do wysyłania wiadomości, które wcześniej trzeba najpierw napisać. Są jednak metody wykorzystywania autorespondera, gdzie wiadomości piszą się same.


Stosuj dynamiczne pobieranie do wiadomości treści ze stron internetowych. To jest jedna z najbardziej zaawansowanych technik wykorzystywania autoresponderów.

Tworzysz tylko pewien szablon wiadomości. To co modyfikujesz później, to zawartość strony internetowej, z którą jest zintegrowany autoresponder. W kolejnych emailach wstawiana jest treść wskazanej strony. Może to być zarówno plik tekstowy, jak i cala strona HTML.

Kluczem do automatyzacji zmieniania treści emaili jest tutaj zmienianie treści na stronie. Może to być realizowane ręcznie lub automatycznie.

Na przykład co jakiś czas dodajesz nowe produkty do sklepu. W sklepie zwykle jest specjalna strona, na której są wyświetlane nowości. Wystarczy nowy produkt dodać do kategorii “Nowości” i od razu pojawia się on na takiej stronie. Zintegrowany ze stroną autoresponder pobiera zawartość tej strony i na przykład co tydzień automatycznie wysyła emaila z tą zawartością. Subskrybenci automatycznie, regularnie otrzymują listę nowych produktów.

To samo możesz robić z produktami w promocji, wyprzedaży itp. Wystarczy tylko zmieniać stronę internetową. Autorespondera nie musisz ruszać.

A jeśli posiadasz sklep zbudowany w oparciu o program partnerski, taki jak na przykład oferuje Nexto.pl, możesz całkowicie zautomatyzować wszystko. Taki sklep automatycznie dodaje nowe produkty do oferty. Autoresponder pobiera listę nowych produktów i automatycznie je wysyła do osób na twojej liście.

Jedyna rzecz o którą musisz się troszczyć, to budowanie jak największej listy. Sprzedażą na tej liście zajmuje się już autoresponder.


Wszystkie sekrety poznasz na kursie "Sekrety Zaawansowanego Autorespondera". Wejdź na stronę http://ZaawansowanyAutoresponder.pl, aby otrzymać bezpłatny dostęp do wszystkich sekretów w wersji na wideo.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

sobota, 2 stycznia 2016

Dlaczego skuteczny marketing nie zawsze jest dobrym marketingiem?

Dlaczego skuteczny marketing nie zawsze jest dobrym marketingiem?


Autor: Mirek Szmajda


Większość osób, które skupia się tylko na zarabianiu w internecie, bardzo szybko wpada w pokusę sprzedaży za wszelką cenę. Zaczynają stosować metody, które działają, ale które nie są uczciwe wobec klienta. Taki marketing daje pieniądze, ale jest metodą która działa tylko do czasu.


Stale mamy w życiu do czynienia ze sprzedawcami, którzy wykorzystują niewiedzę konsumenta i nadużywają jego zaufanie. Tak jest od wieków w tradycyjnej sprzedaży i tak samo jest w sprzedaży internetowej.

Co jakiś czas pojawiają się w sieci nowe naciągające klienta na zakup metody. Bazuje one na różnych technikach perswazji, wpływania na innych, NLP itp. Wszystkie te metody można wykorzystać w dobrym i złym celu. Pokusa zarobienia jak najwięcej za wszelka cenę powoduje, że niektórzy wchodzą na ciemną stronę sprzedaży i zaczynają naciągać klienta.

Na przykład jakiś czas temu pojawiły się w Google reklamy promujące dostęp do różnych porad w zamian za opłatę przez SMS. Koszt SMSa często był podany bardzo małą, nieczytelną czcionką. Po wpisaniu otrzymanego kodu z wiadomości SMS, klient dowiadywał się nagle, że aby otrzymać produkt musi wysłać jeszcze drugiego podobnego SMSa. W efekcie albo zapłacił podwójnie, albo stracił pieniądze nie otrzymując nic w zamian!

Podobna metoda jest wykorzystywana przy sprzedaży po sprzedaży (tzw. upselling i downselling). Kupując samochód dostajesz propozycję dokupienia do niego różnych dodatków. Kupując program antywirusowy dostajesz propozycję zakupienia drugiego roku subskrypcji po obniżonej cenie. Jednak w tych przypadkach wszystko jest w porządku, bo zawsze masz ten podstawowy produkt. Nie kupując nic dodatkowego i tak zatrzymujesz to, za co już zapłaciłeś.

Jak widać, ta sama technika może być wykorzystane w uczciwy lub naciągający klienta sposób. Weźmy jeszcze inny przykład.

W ostatnim czasie bardzo popularna stała się metoda ograniczonej czasowo i ilościowo dostępności towaru. Jest to bardzo dobra i bardzo skuteczna technika marketingowa. Nie ma w niej nic złego, dopóki używa się jej w sposób zgodny z prawdą.

Jeśli masz tylko 100 miejsc na szkolenie i sprzeda się 10, to nie pisz, że sprzedało się 70, tylko dlatego, że to lepiej zadziała na potencjalnych klientów. Ograniczenie dostępności pomaga klientowi w podjęciu decyzji o zakupie i nie odkładaniu tego w nieskończoność. Obie strony, sprzedawca i kupujący od razu oszczędzają sobie czas. Bądź jednak uczciwy.
Co z tego, że nikt być może nawet o tym się nie dowie. Takie kłamstwo buduje w tobie przyzwyczajenie do kolejnych podobnych kłamstw.

Podobnie nadużywana jest technika podnoszenia ceny. Na przykład jeden z polskich serwisów, za pomocą którego można sprzedawać produkty informacyjne ma mechanizm podnoszący cenę co parę minut. Wystarczy jednak wejść na tę samą stronę w innej przeglądarce i cena znowu jest taka jak była na początku. Informacja o podnoszeniu ceny nie jest więc prawdziwa i służy wyciąganiu pieniędzy z kieszeni klienta.

Taka sytuacja powoduje, że klienci są coraz bardziej ostrożni i przestają wierzyć w zapewnienia twoich ofert. W efekcie stają się one coraz mniej skuteczne. Nawet jeżeli ty nie stosujesz takich technik, a tylko korzystasz z serwisu do sprzedaży, na którym inni stosują nieuczciwe techniki skazujesz siebie ryzyko oceny, że ty też stosujesz podobne metody. To jest jeden z powodów dla których warto sprzedawać na własnych stronach internetowych, na własnym hostingu.

Jak w takiej sytuacji stosować skuteczny marketing nie tracąc zaufania swoich klientów?

Przede wszystkim utrzymuj kontakt z klientem i potencjalnym klientem, aby pokazywać mu kolejne i kolejne oferty. W ten sposób dajesz świadectwo, że na przykład u ciebie informacja o ograniczonej ofercie jest prawdziwa. Na przyzwyczajonego klienta ta metoda działa wtedy doskonale.

Skuteczny marketing nie zawsze jest dobry, bo bywa niestety nieuczciwy. Wówczas jego stosowanie działa tylko do czasu nagłośnienia stosowanej metody. Jeśli jest to duże naciąganie i coraz powszechniej stosowane, bywa, że sprawa trafia nawet do polityków, którzy na szczęście zmieniają wtedy prawo. Dlatego nieuczciwy sprzedawca stale musi zmieniać swoje metody.

Dobry marketing, działający w sposób etyczny, zawsze będzie dobrze funkcjonował. To właśnie powinno być twoim celem. Stwórz system marketingu, który będzie działał, niezależnie od zmian w prawie. Po prostu bądź uczciwy z założenia.


Jeśli chcesz wiedzieć więcej, odwiedź stronę http://SprzedawcaInternetowy.pl, gdzie znajdziesz dużo wartościowych porad dla właścicieli firm i internetowych sprzedawców.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #12

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #12


Autor: Mirek Szmajda


Co zrobić aby emaile z twojego autorespondera były czytane częściej niż emaile twojej konkurencji? Jak sprawić aby twoje wiadomości nie ginęły w gąszczu kolejki emaili, które ma do przejrzenia twój potencjalny klient?


Ustaw wysyłanie wiadomości automatycznych na inne godziny niż twoja konkurencja. Ustaw wysyłanie na godzinę, kiedy twoja grupa docelowa jest najbardziej aktywna.

99% autoresponderów twojej konkurencji wysyła wiadomość o północy. A konkurencją jest w sumie każdy email. Emaile od ludzi są wysyłane o różnych porach. O północy w sumie rzadko. Więc przestaw swój autoresponder tak, aby też wysyłał emaile jak zwykły człowiek, czyli wtedy kiedy się już nie śpi.

Podobno najlepsza godzina to godzina 11. Jednak w sumie zależy od grupy docelowej. Faktycznie rano większość ma pełną skrzynkę. Więc łatwo zginąć tam ze swoją wiadomością. Jeżeli twoja automatyczna wiadomość zostanie wysłana koło południa, to jest duże prawdopodobieństwo, że pojawi się wśród pierwszych wiadomości do przeczytania.

Większość osób ma tak ustawiony program pocztowy, że najnowsze wiadomości widoczne są na początku. Jeśli ktoś przegląda pocztę i w tym momencie docierasz ze swoją przesyłką, prawdopodobnie taka wiadomość zostanie od razu przeczytana.

W autoresponderze Fump jest specjalna opcja pozwalająca na ustawienie czasu wysyłki wiadomości cyklicznych. Możesz to przestawić i od tego momentu wiadomości automatyczne będą wysyłane od określonej godziny. Pamiętaj, że wysyłanie jakiś czas trwa. I nie wszystkie wiadomości będą wysłane od razu.

W przypadku autoresponderów, których nie masz na własnym hostingu w większości przypadków nie ma możliwości ustawienia czasu wysyłki. Wiadomości są wysyłane przez całą noc, z kolejnych list. Chyba, że zastosujesz taki trik, że przestawisz strefę czasową (jeśli oczywiście w danym autoresponderze jest taka możliwość). Wtedy możesz wybrać taką strefę, która ma przesunięty czas w stosunku do twojego i wtedy wiadomości będą wychodziły tak jak chcesz.


Wszystkie sekrety poznasz na kursie "Sekrety Zaawansowanego Autorespondera". Wejdź na stronę http://ZaawansowanyAutoresponder.pl, aby otrzymać bezpłatny dostęp do wszystkich sekretów w wersji na wideo.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing relacyjny to zupełnie coś innego niż marketing społecznościowy

Marketing relacyjny to zupełnie coś innego niż marketing społecznościowy


Autor: Mirek Szmajda


Samo korzystanie z marketingu społecznościowego nie oznacza, że stosujesz marketing relacyjny. To pierwsze może być bardzo ulotne. Dopiero to drugie da ci stałe i odpowiednio wysokie dochody o jakich marzysz.


Marketing relacyjny powstał zanim jeszcze istniał marketing społecznościowy. Powstał jako przeciwstawienie się marketingowi transakcyjnemu, w którym najważniejszą rolę pełni realizacja jak największej i maksymalnie szybkiej liczby transakcji sprzedaży. W marketingu relacyjnym najważniejsze są z kolei relacje z klientami.

Relacje można oczywiście nawiązywać za pomocą marketingu społecznościowego. Jednak marketing społecznościowy może również służyć marketingowi transakcyjnemu. Wszystko zależy od sposobu jego zastosowania.

W marketingu społecznościowym możesz wykorzystać mechanizm wirusowego rozprzestrzeniania się informacji. Jednak może być on generowany w sposób nie mający nic wspólnego z relacjami, jakie nawiązujesz z klientem. W marketingu społecznościowym istotną rolę odgrywają relacje między ludźmi. Niekoniecznie muszą to być relacje między sprzedawcą, a kupującym.

Efektem marketingu społecznościowego może być jednorazowa duża popularność nagrania wideo, strony internetowej, czy wreszcie produktu. Może to się świetnie przełożyć na sprzedaż i zarobek. Niekoniecznie przyniesie ci to jednak stałe dochody.

W marketingu relacyjnym stawiasz na trwałość relacji z klientami. O wiele ważniejsze od jednorazowej sprzedaży jest tutaj sprzedaż w całym życiu klienta.

W marketingu społecznościowym największą rolę odgrywają relacje miedzy klientami. W marketingu relacyjnym stawiasz przede wszystkim na swoje relacje ty-klient. Ważne aby te relacje były obustronne i inicjowane również przez klienta. Oczywiście możesz też wspierać relacje między klientami, ale nie jest to najważniejsze. A nawet może być czasem niekorzystne.

Na przykład jeżeli wiesz, że twój produkt jest zwykle doceniany dopiero po dłuższym objaśnieniu jego korzyści oraz tylko w pewnych grupach docelowych, to relacje między klientami mają sens tylko w tych wąskich grupach i dopiero na pewnym dalszym etapie poznania produktu. W tym wypadku jeżeli potencjalni klienci zbyt szybko wciągnęliby się w dyskusje między sobą o tym co sprzedajesz, w efekcie ty zaczniesz tracić kontrolę na procesem marketingowym. Często tak właśnie dzieje się w przypadku MLM.

W marketingu relacyjnym każda relacja może być unikalna. Właściwie z punktu widzenia klienta zawsze taka powinna być. Klient musi odczuwać, że twoja uwaga jest skierowana przede wszystkim na niego. Jego nie obchodzą inni klienci. On kupuje od ciebie, bo to on ma mieć z tego korzyści.

W marketingu społecznościowym nastawiasz się na grupę. Poparcie grupy wspiera twoją wiarygodność. Na początku sprzedaży może ci się to bardzo przydać. Jednak jeżeli nie zastosujesz głębszych metod marketingu relacyjnego, bardzo łatwo możesz też klientów stracić. Marketing społecznościowy jest bowiem powierzchowny i tak samo jak może ci łatwo pomóc pozyskać klientów, tak samo może łatwo ci ich zabrać. W marketingu społecznościowym nie masz bowiem takiej kontroli jak w szeroko bardziej pojętym marketingu relacyjnym.

Marketing relacyjny to przede wszystkim bardzo intymny kontakt z klientem. To głębokie zrozumienie potrzeb klienta i sprzedaż ukierunkowana absolutnie na uszczęśliwienie klienta tak, jak to będzie najkorzystniejsze dla niego, a nie jak powie mu o tym tłum innych ludzi.


Jeśli chcesz dowiedzieć się jak przyciągnąć więcej klientów z internetu w dobie coraz większej konkurencji kliknij na stronę http://MarketingRelacyjny.pl, gdzie w niezwykle przystępny sposób Mirek Szmajda krok po kroku wyjaśni ci jak to zrobić.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czy Twój klient ponosi ryzyko kupując w Twojej firmie?

Czy Twój klient ponosi ryzyko kupując w Twojej firmie ?


Autor: Jacek Pietrasiuk


Podstawowym problemem stojącym na drodze skutecznej sprzedaży jest obawa klienta przed ryzykiem związanym z zawieraną transakcją. Większość osób boi się, że straci swoje pieniądze jeśli dokonają zakupu.


O powodzeniu transakcji decyduje więc strach klienta przed źle zainwestowaną gotówką. Poza ryzykiem finansowym istnieje również czynnik psychologiczny i emocjonalny.

I o ile ryzyko jest nieodłącznym elementem kupowania to możesz je przerzucić z klienta na sprzedawcę czyli na siebie. Twoim zadaniem jest zapewnienie klienta, że to nie on ponosi ryzyko transakcji. Dzięki temu wzrastają szanse na to, że Twój klient powie tak, otworzy portfel i zapłaci.

Najpopularniejszą formą odwracania ryzyka jest gwarancja zwrotu pieniędzy. Może ona wyglądać następująco: ‘Jeśli w ciągu 30 dni od zakupu uznasz z jakiegoś powodu, że nasz produkt nie spełnia Twoich oczekiwań, napisz do nas a my zwrócimy Ci pieniądze!’.

Wielu przedsiębiorców nie wprowadza w swojej firmie nigdy odwrócenia ryzyka, ponieważ obawiają się zwrotów. Najczęściej są to obawy zupełnie nieuzasadnione, ponieważ liczba zwrotów oscyluje zwykle na poziomie 1-2%. Oczywiście produkty oferowane przez firmę muszą być wysokiej jakości i spełniać oczekiwania klientów.

Powinieneś również pamiętać, że zgodnie z polskim prawem każdemu klientowi, który zakupił Twój produkt przez internet przysługuje prawo jego zwrotu w ciągu 10 dni. Dlaczego zatem nie zakomunikować potencjalnemu klientowi wprost czegoś, do czego i tak jesteś zobowiązany ?

Poza gwarancją zwrotu pieniędzy możesz w swojej firmie zastosować również inne formy odwrócenia ryzyka np. gwarancję darmowej naprawy towaru przez określony czas, darmową pomoc po zakupie produktu, gwarancję osiągnięcia konkretnych efektów czy wykonanie usługi jeszcze raz za darmo jeśli ta pierwsza nie spełni oczekiwań klienta.

Możesz także najpierw dostarczyć klientowi produkt np. na 30 dniowy okres testowy a dopiero potem zażądać zapłaty (tak działają m.in. producenci oprogramowania komputerowego). Oprogramowanie możesz wypróbować zanim podejmiesz decyzję o zakupie. Odważniejsi przedsiębiorcy mogą również zaoferować finansową rekompensatę za niezadowolenie klienta i stracony przez niego czas np. zwrot podwójnej ceny zakupu.

Nie oferując odwrócenia ryzyka w swojej firmie pozbawiasz się szans na finalizację wielu transakcji. Natomiast w praktyce (przy założeniu wysokiej jakości produktu) koszty pokrywania zwrotów będą znacznie niższe niż wpływy ze sprzedaży zwiększone dzięki wprowadzeniu odwrócenia ryzyka. Jeśli Twoje przychody dzięki wprowadzonemu odwróceniu ryzyka wzrosną o 15-20% a zwroty wyniosą 2% to wdrożenie go w Twojej firmie będzie dla Ciebie opłacalne.


Autor: Jacek Pietrasiuk właściciel StrategieWzrostu.pl. Więcej artykułów na jacekpietrasiuk.pl.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jaka jest dobra nazwa

Jaka jest dobra nazwa


Autor: Maria Orkwiszewska


Nazwy są różne – jedne są mniej, inne bardziej atrakcyjne, łatwiej zapadające w pamięć i przyciągające uwagę. O jednych mówimy, że są ładne, a inne z kolei brzydkie. Ale o jakiej nazwie można powiedzieć, że jest dobra?


Nazwa powinna pasować do firmy. Mając różne przykłady, jesteśmy w stanie powiedzieć co najwyżej, która ładnie brzmi, a która nie. Jednak to nie znaczy, że odpowiednio wypełnia swoją funkcję.

Nazwa ma przede wszystkim identyfikować naszą firmę. Opisywać ją. Sprawić, że nie zostanie pomylona z żadną inną. Nazwa ma również być elementem komunikacji marketingowej. Ma uwodzić klienta, zachęcać go do wypróbowania jej produktów czy usług. Aby właściwie wypełniała swoje funkcje, należy zadbać o kilka rzeczy.
Po pierwsze – rozpoznawalność. Nazwa musi być łatwa do wypowiedzenie i napisania. To, czy taka będzie, zależy od rynku, na którym działa firma. Wiadomo, jeśli przedsiębiorstwo eksportuje za granicę, to tamtejsi odbiorcy mogą mieć problemy z zapamiętaniem słowa, w którym są fonemy z języka polskiego. Tak samo w Polsce, zastosowanie obcojęzycznej nazwy może skutkować tym, że nie klienci będą mieli problem nawet z rozróżnieniem jej na półce sklepowej, bo nie będą wiedzieli, jak się ją pisze.

Po drugie – atrakcyjność. Dość łatwo możemy stwierdzić, które nazwy są ładne, a które brzydkie. Estetyka brzmienia, czyli eufonia, wpływa na postrzeganie nazwy i firmy. Francuskie nazwy perfum są dobrze odbierane w Polsce, bo kojarzą się ze zmysłowością i elegancją. Z kolei Fabryka Specjalistycznej Armatury Kanalizacyjnej (lub jej skrót WSAK) nie jest zbyt przyjemna dla ucha. Jednocześnie, dzięki wykorzystaniu różnych morfemów, skojarzeń, słów, nazwa może mieć nadany ładunek znaczeniowy, który sprawi, że będzie ona przekazywała pewien pozytywny komunikat do odbiorcy. Jako przykład można podać Emperię, firmę z rynku dystrybucji. W swojej nazwie ma zakodowane dwie ważne cechy – skalę działalności oraz wiarygodność. To ważny komunikat, zwłaszcza dla inwestorów giełdowych.

Po trzecie – unikatowość. Na każdym rynku panują pewne konwencje. W branży transportowej są firmy z cząstką „trans” a w budowlanej „bud”. Aby się odróżnić, należy wystrzegać się tworzenia konstrukcji z ich użyciem.
Po czwarte – i co najważniejsze – bezpieczeństwo. Każda nazwa, jeśli chcemy budować sukces, powinna być bezpieczna. To oznacza, że powinno się ją dać zarejestrować. O tym, czy jest rejstrowalna, decyduje urząd. Nazwa musi spełniać kilka przesłanek, przede wszystkim powinna się różnić od tych istniejących. Bez względu na to, jak doskonałą i dobrze brzmiącą nazwę przygotujemy, będzie bezużyteczna, jeśli nie będzie się dało jej zarejestrować.
Aby połączyć wszystkie te wymagania, najlepiej zwrócić się z prośbą o pomoc do firmy, która zajmuje się nazewnictwem. Specjaliści stworzą taką nazwę, która będzie nośnikiem komunikatu marketingowego i jednocześnie, zapewnią jej ochronę prawną.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czy każda nazwa jest dobra?

Czy każda nazwa jest dobra?


Autor: Maria Orkwiszewska


Nie każda nazwa gwarantuje nam bezpieczeństwo oraz wspiera biznes. By uniknąć zatem kosztownych spotkań z sędzią oraz agencją reklamową, warto solidnie przyłożyć się do koncepcji nazewniczej.


Choć ludzka wyobraźnia i kreatywność nie znają granic, to do wymyślania nazwy należałoby podejść z umiarem i rozsądkiem. Nie każda nazwa jest właściwa, nie każdą możemy się posłużyć. Jeśli nawet się na nią zdecydujemy, to po pewnym czasie może się okazać, że naruszyliśmy zasadę bezpiecznej konkurencji.

Taka sytuacja przytrafiła się krakowskiej firmie Goldfruckt, która – dla swojej wody mineralnej – zarejestrowała znak towarowy „Szczawnicki Zdrój”. Jednak przedsiębiorstwo Uzdrowisko Szczawnica, które miało koncesję na wydobywanie wód na terenie tego miasta, zakwestionowało ważność znaku. Zdaniem szczawnickiej firmy spółka wprowadzała w błąd swoich klientów, sugerując, że woda pochodzi z odwiertu w Szczawnicy. Krakowskie przedsiębiorstwo broniło się od zarzutu, podkreślając, że wykorzystywany odwiert nazywa się zdrojem, a woda pochodzi z pokładów zwanych przez geologów szczawnickimi. Ponadto, twierdziło, że za darmo promuje uzdrowisko, sprzedając wodę na terenie całego kraju. Kolegium Orzekające UP unieważniło znak, argumentując decyzję konotacjami geograficznymi przymiotnika „szczawnicki”.

Wchodząc na konkretny rynek branżowy, przedsiębiorcy pragną się dostosować do ogólnie przyjętej koncepcji. Dobrym przykładem są nazwy margaryn, które wyraźnie wskazują na chęć upodobnienia się uczestników tego rynku do konkurentów, a nie – zgodnie z zasadą – do odróżnienia się od nich. Z pewnością Rama, Bona lub Nova nie wyróżnią produktu w jakikolwiek sposób.

Inny (notabene pozytywny) wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego został wydany w sprawie odmowy unieważnienia nazwy lalki Agusia, która miałaby kolidować z nazwą Agatka. Co prawda imiona mają niezbyt silną zdolność odróżniającą, lecz w pewnych branżach nie stwarzają ryzyka pomyłki co do producenta.

Są też nazwy nierejestrowalne jako znaki towarowe, np. Poland, która wskazuje wyłącznie na kraj pochodzenia produktu / usługi. Wszystko może się odmienić, jeśli znak nabierze wtórnej zdolności odróżniającej w trakcie długotrwałego używania.

Analizując powyższe przykłady, można stwierdzić, że gwarancją dobrej nazwy jest jej bezpieczeństwo prawne. Jest to równoznaczne z przejrzeniem bazy danych Urzędu Patentowego oraz ze sprawdzeniem, czy wybrana przez nas nazwa ma zdolność rejestracyjną. W ten sposób unikniemy nieprzyjemnych sytuacji, w których będziemy zmuszeni – w związku z czyjąś skargą w sprawie naruszenia prawa do ochrony znaku towarowego – zmienić nazwę. Chociaż – jak pokazuje przypadek opolskiego biura podróży Sindbad – nie daje stuprocentowej gwarancji. Firma istniała na rynku turystycznym od 1983 roku, ale swoją nazwę zarejestrowała dopiero w 1991 roku. Okazało się, że przedsiębiorstwo o podobnej nazwie zarejestrowano też w 2003 roku ze względu na wielość klasyfikacji działalności turystycznej. Czyżby w grę wchodził tylko nieład w przepisach?

Okazuje się, że jednak nie wszystkie nazwy można chronić przed konkurencją. Ponadto, nie każdej z nich warto użyć w lansowaniu naszej oferty. Pojawiają się problemy z rozpoznawalnością, zawłaszczeniem cudzej klienteli itp. Warto też sprawdzić – biorąc pod uwagę coraz częstsze koncentrowanie się firm na działalności w sferze wirtualnej – czy interesująca nas nazwa ma wolną domenę. Wówczas uciekniemy od konieczności odkupywania serwisów, za które niekiedy trzeba płacić krocie.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Sklep dla dzieci to wymarzone miejsce dla rodziców

Sklep dla dzieci to wymarzone miejsce dla rodziców.


Autor: Joanna Krawczyk


Dzieci stają się coraz bardziej świadome tego co im się podoba, co lubią i co jest aktualnie modne. Niekiedy rodzicom, trudno jest dogonić i spełnić wszystkie potrzeby dzieci. Zagubieni, mogą znaleźć pomoc w sklepach online, gdzie z pewnością znajdą wszystko, o czym marzą dzieci.


Wymarzonym miejscem dla każdego rodzica, w którym znajdzie on wszystkie potrzebne akcesoria dziecięce są internetowe sklepy dla dzieci. Każdy z takich sklepów z artykułami dla dzieci jest miejscem, w którym kupimy przede wszystkim zabawki, kosmetyki pielęgnacyjne a także wózki dla niemowląt. Szeroki asortyment, jaki posiada nowoczesny internetowy sklep dla dzieci, z pewnością zadowoli każdego klienta.

W internetowych sklepach dla dzieci szukamy najczęściej zabawek dla dziewczynek i chłopców w różnym wieku. Kolorowe zabawki dla dzieci takie jak lalki, pluszowe misie, postacie z bajek to jedne z najczęściej kupowanych przedmiotów. Prócz tego popularna zabawka dla dzieci to także gry planszowe, puzzle, a dla najmłodszych – kolorowe grzechotki. W dobrze zaopatrzonych sklepach dla dzieci można znaleźć inne niezbędne każdemu dziecku przedmioty, takie jak chociażby gryzaki, butelki do mleka, łyżeczki, kubki nie kapki, pieluchy tetrowe i wiele innych. Dobry sklep dla dzieci to miejsce, w którym możemy kupić także ubranka takie jak: czapeczki, śliniaczki, letnie spodenki dla chłopców czy sukienki dla dziewczynek. Wszystkie nowoczesne sklepy dla dzieci powinny posiadać przede wszystkim duży asortyment zabawek dla dzieci. Trudno uwierzyć, ale obecnie nawet zabawka dla dzieci bywa modna, trendy i na czasie. Warto o tym pamiętać decydując się na zakup zwykłego, pluszowego misia.

Dzisiejsze zabawki dla dzieci odzwierciedlają to, czym interesują się dzieci. Stąd właśnie sklepy dla dzieci mają mnóstwo popularnych postaci z bajek, pluszowych zabawek, lalek, samochodów a nawet kocyków dla niemowląt. Piękna zabawka dla dzieci, która na dodatek jest modna to niesłychana radość dla każdego dziecka. Stąd w sklepach dla dzieci znajdujemy popularne maskotki Disneya czy innych wiodących firm specjalizujących się w produkcji zabawek dla dzieci.


Dobrze wyposażony sklep dla dzieci zaprasza do swojej oferty, w której znajdziecie Państwo zarówno: wózki dla dzieci a także zabawki dziecięce.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing, a grafologia

Marketing, a grafologia


Autor: Ferdis


Podstawowym celem badań marketingowych jest pozyskanie informacji z rynku. Zostały opracowane liczne techniki, których zadaniem jest zbieranie najróżnorodniejszych informacji od respondentów.


Oparte są one głównie na wysłuchiwaniu opinii lub obserwacji zachowań ludzi. W wielu przypadkach zachodzi podejrzenie, że opinie przez nich prezentowane lub ich zachowanie nie odzwierciedla rzeczywistych poglądów na badany temat.

Wielu badaczy (grafologów, psychografologów) uważa grafologię za technikę projekcyjną badania osobowości człowieka (w tym przypadku – respondenta badań marketingowych). Na gruncie psychologii zjawisko projekcji objaśnił Zygmunt Freud definiując je dość wąsko. Szersze znaczenie projekcji nadał Rappaport uznając, że wszelkie zachowania człowieka są uzewnętrznieniem indywidualnych właściwości jego osobowości. Tak rozumiana projekcja uwzględniając aspekt nieświadomego działania i obejmując wszelkie rodzaje wypowiadania i wyrażanie siebie znalazła zastosowanie przy jakościowych badaniach marketingowych.

Czynione były i są próby aby analiza grafologiczna wykorzystać do oznaczania różnic osobowościowych w grupach fokusowych. Badania grafologiczne znajdują zastosowanie przy kategoryzowaniu pism, skarg, kwestionariuszy w celu lepszego zrozumienia intencji piszących. Niestety istotne znaczenie dla analizy grafologicznej ma zagwarantowanie spontaniczności przy powstawaniu próbek pisma, bez presji czasu i obserwacji zewnętrznej. Koniecznym warunkiem jest również i to, że pismo respondenta musi być analizowane za jego świadomą zgodą.

Po raz pierwszy wykorzystanie grafologii w badaniach marketingowych zaproponował w 1967 roku James McNeal. Opinie na temat ważności i wiarygodności wyników nie były zachęcające choćby ze względu na brak odpowiednio wykwalifikowanych specjalistów.

W zasadzie analiza grafologiczna wykorzystywana była do chwili obecnej przy badaniach marketingowych posługujących się takimi narzędziami (metodami) jak: prekwestionariusze wywiadów, listy, zestawienia zakupów.

Wnioski z zastosowania grafologii w badaniach marketingowych nie są jednoznaczne, część badań potwierdza przydatność analizy grafologicznej, inne niestety przeczą takiej tezie, co oznacza że ich przydatność jest raczej ograniczona. Z pewnością istnieje wiele innych bardziej przydatnych, prostszych a przede wszystkim sprawdzonych metod, które można wykorzystywać w jakościowych badaniach marketingowych.


Alfred Spychała

www.grafolog4you.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Custom publishing i internet: starcie gigantów

Custom publishing i internet: starcie gigantów


Autor: Jacek Roch


Współczesny marketing szuka nowych, a przede wszystkim - skutecznych sposobów na dotarcie do odbiorcy. Przypatrzymy się dwóm niekwestionowanym liderom skuteczności w marketingu: gazetkom firmowym i firmowym stronom www.


Custom publishing - narzędzie dla znawców

Custom publishing to określenie obejmujące tworzenie publikacji na zlecenie - zwykle ma on postać firmowego czasopisma czy gazetki korporacyjnej. W modelu customowym klient-zleceniodawca powierza wyspecjalizowanej agencji kompleksową produkcję tytułu prasowego. Agencja opracowuje więc jego koncepcję, projektuje layout oraz logo, pisze artykuły, wykonuje korektę, skład publikacji i dtp oraz przygotowanie do druku. Dobre agencje zatrudniają swoich dziennikarzy i ilustratorów, dzięki czemu oferowany przez nie produkt nie odbiega od tego, co można kupić w kiosku.

Gazety firmowe przygotowywane w tym modelu są zwykle rozsyłane pocztą do klientów firmy-wydawcy, dostępne w siedzibie firmy bądź kolportowane innymi kanałami, gwarantującymi precyzyjne dotarcie z przekazem. Dzięki temu firma-wydawca ma stuprocentową kontrolę nad treścią komunikatu, a także nad tym, do kogo on dotrze.

Firmowa strona www - standard i powszechność

Jeśli ktoś nie wierzy, że internet pomoże firmie w sprzedaży jej produktów i usług - prawdopodobnie nigdy nie miał dobrze zrobionej firmowej witryny www. Porządna strona, zrobiona w zgodzie ze standardami technicznymi, a także miła dla oka, to podstawa współczesnego biznesu. I choć wciąż zdarzają się przedsiębiorstwa, dla których internet zatrzymał się w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, to w dalszym ciągu sieć staje się coraz bardziej powszechnym źródłem pozyskiwania informacji o aktualnej ofercie handlowej.

Planując produkcję profesjonalnej strony www, podobnie jak w przypadku gazety firmowej, należy poszukać sprawdzonego i solidnego wykonawcy. Zwykle jest to agencja interaktywna, która na zlecenie klienta opracuje całą techniczną stronę witryny.

Gazetki firmowe i strony www - rywalizacja czy symbioza?

Sprawnie zarządzane przedsiębiorstwo nie widzi sprzeczności pomiędzy inwestycją w custom publishing oraz w internet. W praktyce narzędzia te wzajemnie się uzupełniają - strona www "zgarnia" ruch natychmiastowy, dając możliwość podania najświeższej informacji i pozyskania klienta "tu i teraz". Z kolei custom publishing daje to, czego najlepsza firmowa witryna nie zaoferuje - możliwość budowania trwałej więzi z klientem, opartej na wartości dodanej.

Firmowa gazeta - jeśli jest dobrze robiona - daje możliwość zaoferowania czytelnikowi zestawu informacji, które będą jego zdaniem użyteczne, z dziedziny, w której firma funkcjonuje. Wbrew powszechnemu mniemaniu, dobra gazetka firmowa nie może wyglądać jak reklama - funkcja sprzedażowa realizowana jest poprzez stworzenie wrażenia eksperckości wydawcy, a przez to zbudowanie skojarzenia: skoro firma X jest ekspertem od samochodów, a chcę kupić samochód, to pójdę zapytać w firmie X.

Nie oszczędzaj na marketingu

Planując wydatki marketingowe nie należy wybierać "albo-albo". Sztuką (choć nie taką trudną) jest zbudowanie marketingowego mixu w taki sposób, by dyskontować zarówno bieżącą popularność (internet), jak i inwestować w to, by raz pozyskany klient, wracał do firmy przez lata.


Pracownia Register - agencja custom publishing

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Odkryj jedną z najbardziej skutecznych broni współczesnego marketingu...

Odkryj jedną z najbardziej skutecznych broni współczesnego marketingu...


Autor: Jacek Pietrasiuk


Większość firm na rynku wycenia produkty w tradycyjny sposób. Biorąc pod uwagę koszty funkcjonowania, doliczają one swoją marżę i starają się te produkty sprzedać.


W ten sposób starają się sprzedać z zyskiem każdy produkt. Jest to model stosowany przez ponad 95% firm obecnych na rynku.

Dlaczego więc jest on mało skuteczny ?

Ponieważ ciężko zachęcić klienta do zakupu produktu, który kosztuje tyle co zwykle. Zupełnie inaczej sprzedają się produkty oferujące niesamowicie dużą wartość w stosunku do ceny ich zakupu.

Jak natomiast sprzedają liderzy swoich branż ?

Oni nie muszą zarobić na każdej transakcji, ponieważ znają tzw. życiową wartość klienta (ang. Customer Lifetime Value). Wiedzą ile średnio zarabiają na jednym kliencie. Dla liderów rynkowych średni zysk z wszystkich transakcji musi być większy niż koszty.

Oznacza to, że możesz niektóre produkty sprzedawać po kosztach, czyli nic na nich nie zarabiając albo nawet sprzedawać je ze stratą. Z pojęciem CLV łączą się jeszcze pojęcia takie jak front-end product (produkt sprzedawany na wejściu) i back-end product (produkt dopełniający).

W praktyce oznacza to, że ze swojej oferty powinieneś wybrać produkt typu front-end, którego zadaniem będzie pozyskanie jak największej ilości nowych klientów czyli zachęcenie ich do dokonania pierwszego zakupu w Twojej firmie. Powinien to być produkt, który przyciągnie Ci klientów, aby stali się Twoimi stałymi klientami. Musi więc oferować dużą wartość w stosunku do wydanych pieniędzy oraz musi sprawić, aby klienci byli maksymalnie zadowoleni z zakupu. Cały marketing w Twojej firmie powinien być skupiony na promocji produktów typu front-end.

Natomiast zadaniem produktów typu back-end jest już zarabianie na klientach pozyskanych poprzez produkty front-end. Produkty typu back-end mogą już mieć wysoką marżę. Te produkty powinieneś promować wśród swoich dotychczasowych klientów.

Dzięki strategii sprzedaży, jaką jest CLV, możesz tracić na pierwszej sprzedaży, ponieważ wiesz, że pozyskani w ten sposób klienci będą wracać i generować dochody w przyszłości.

Licząc CLV powinieneś zsumować całkowite przychody wygenerowane przez danego klienta i pomniejszyć je o koszty jego zdobycia, obsługi i utrzymania. Życiowa wartość klienta to po prostu wszystkie zyski, jakie generuje średnio ten jeden klient od pierwszego do ostatniego zakupu.

Aby obliczyć CLV musisz wiedzieć jak długo średnio kupuje u Ciebie klient, jaka jest średnia ilość zawartych transakcji rocznie, jaka jest średnia wartość jednej transakcji oraz jaka jest średnia marża sprzedażowa czyli ile procent średnio zarabiasz na jednej transakcji.

W przypadku tych klientów, którzy dokonują jednorazowego zakupu, ich wartość życiowa jest zyskiem z tej jednej dokonanej transakcji. Klient, który kupuje wielokrotnie ma swoją wartość życiową równą zyskom ze wszystkich dokonywanych transakcji.

Strategia sprzedaży CLV nie jest rzecz jasna strategią dla amatorów. Nie powinna być ona stosowana na zasadzie: sprzedamy produkt A poniżej kosztów a odrobimy sobie sprzedając produkt B z wysoką marżą. Takie podejście może szybko doprowadzić firmę do bankructwa. O wprowadzeniu strategii sprzedaży poniżej kosztów powinieneś zadecydować po analizie danych swoich klientów o wcześniej dokonywanych przez nich transakcjach.


Autor: Jacek Pietrasiuk właściciel StrategieWzrostu.pl. Więcej artykułów na jacekpietrasiuk.pl.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Użyj Facebooka aby zbudować swój biznes

Użyj Facebooka aby zbudować swój biznes


Autor: Patrycja Zak


Dlaczego właśnie FACEBOOK ? Statystyki mówią że Facebook jest najszybciej rozwijającą się platforma w internecie. Facebook ma ponad 600 milionów użytkowników i rośnie skokowo na dobę. Możesz skontaktować się tam z ludźmi z całego świata.


Jak już zapewne wiesz budowanie jakiegokolwiek biznesu (szczególnie MLM-u, lecz nie tylko) lepiej zacząć od budowania relacji. Aby zbudować swój biznes z powodzeniem i na dłuższą metę, rozwój trwałych stosunków jest kwestią kluczową. Więc jak można to zrobić za pomocą Facebooka? Jest on darmową formą reklamy i marketingu. Dodatkowo przeciętna osobą spędza na Facebooku ponad 700 miliardów minut na miesiąc i co najważniejsze, każdy z nas posiada ok. 130 znajomych (choć według mnie liczba ta jest troszeczkę zaniżona).

Oto cztery proste sposoby …

# 1. Pierwszym sposobem jest znalezienie „dobrych znajomych”. Co mam na myśli? Znajdź osoby podobne do Ciebie, czyli takie, które mają takie same zainteresowania jak Ty. Kiedy wysyłasz komuś zaproszenie, dołącz do niego jakąś krótka wiadomość powitalną.

# 2. Sprawdź swoje posty i swoje wiadomości. Przeczytaj je, skomentuj je, podziel się nimi, tak jak inni to robią. Facebook nie jest jednostronny, to ulica dwukierunkowa.

# 3. Trzecia metoda, która warto użyć na Facebook to „Chat”, który znajduje się w prawym dolnym rogu Facebook. Jest to wspaniały sposób na poznanie nowych przyjaciół. Kiedy jesteś na Facebook, należy sprawdzić, którzy znajomi są online i rozmawiać z nimi.

Oto kilka rzeczy, które możesz zapytać nowych znajomych:

1. Gdzie mieszkają? Skąd pochodzą?

2. Czym się zajmują?

3. Co robią wolnym czasie, co ich pasjonuje, jakie maja zainteresowania?

4. Zapytaj o rodzinę i zwierzęta domowe (UWAGA:. większość ludzi uwielbiają rozmawiać o swoich dzieciach i zwierzętach). Więc prosta sprawa- aby dowiedzieć się więcej o swoich nowych znajomych, zadawaj pytania. Dodatkowo, kiedy to Ty zadajesz pytania, Ty kontrolujesz rozmowę.

# 4. Zadzwoń do nich. Poprzez kontakt telefoniczny możesz zdecydowanie szybciej nawiązać relacje z drugą osobą. Numer telefonu osoby używającej Facebook można znaleźć w bardzo łatwy sposób. Przejdź do górnej prawej części Facebook i kliknij „Edytuj Friends”. Następnie kliknij na „Kontakt” w lewym górnym rogu i gotowe … numer telefonu!

Kiedy zadzwonisz do nowego znajomego z Facebooka, po prostu powiedz mu o tym że dzwonisz aby zamienić z nim kilka słów dlatego że wydaje Ci się ze macie z sobą coś wspólnego (może to być cokolwiek : zainteresowania, rodzaj pracy, która wykonujecie, dzieci, zwierzęta, wspólni znajomi, itp). Rozmowa powinna być krótka i prosta.

Istnieje jeszcze wiele innych sposobów wykorzystania Facebooka … to tylko kilka prostych. Na początek wypróbuj je i podziel się wynikami.


Sprawdź kim jestem na: http://patrycjazak.com/o-mnie

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing Internetowy

Marketing Internetowy


Autor: boa


Internetowy marketing to ostatnio bardzo popularna forma zarabiania w sieci. Mimo, że napisano już wiele artykułów na ten temat myślę, że jeszcze kilka uwag i doświadczeń przyda się zwłaszcza mniej zaangażowanym użytkownikom.


Marketing Internetowy to w największym skrócie promocja towarów i usług w sieci z wykorzystaniem odpowiednich narzędzi internetowych.

Może obejmować sprzedaż, reklamę, badania marketingowe, copywriting, promocje i budowanie prestiżu, freelancing, pozycjonowanie, obsługę klienta.

Do najbardziej popularnych form reklamy należą banery, linki tekstowe, reklamy multimedialne, ogłoszenia reklamowe w Internecie, sieci reklamowe, mailing, Squeeze Pages i Landing Pages.

Największą korzyścią reklamy internetowej jest możliwość natychmiastowego publikowania informacji i treści, nieograniczonych pod względem geograficznym i czasowym.

Reklama internetowa pozwala na dostosowanie reklam do zawartości stron internetowych.

Google Adwords czy Google AdSense umożliwia zamieszczanie reklam na stronach Internetowych obok wyników wyszukiwania dla danego słowa kluczowego.

Najstarszą i nadal bardzo popularną formą reklamy jest baner.

Jest to najczęściej prostokąt, przedstawiający obrazek lub inne znaki graficzne, kliknięcie w niego powoduje przeniesienie do reklamowanego serwisu internetowego.

Podobną forma reklamy jest link tekstowy.

Zawiera krótką treść słowną, która potrafi wzbudzić zaciekawienie. Po kliknięciu w link otrzymujemy więcej informacji.

Pewną formą reklamy są tzw. wyskakujące okienka pop-up. Jest to nowe okno lub cała strona otwierające się przed obecnym oknem. Strony zawierające pop-up nie są jednak respektowane przez większość serwisów.

Drugą po banerach najbardziej rozpoznawalną formą reklamy jest reklama wysyłana przez pocztę e-mail.

Wyróżniamy tu dwa podstawowe rodzaje, e-mail marketing oraz reklamę w biuletynach elektronicznych tzw. Newsletter.

E-mail marketing wysyła reklamy klientom na ich konta e-mail. Najpopularniejszą jest reklama graficzna przesyłana do użytkownika, która wyświetla się w oknie programu pocztowego. Mailing to listy poczty elektronicznej w formie plików tekstowych lub html wysyłane do użytkowników kont poczty elektronicznej.

Coraz większą popularność zdobywają strony Squeeze Page.

Strona Squeeze Page jest stroną docelową, która ma na celu pozyskiwanie abonentów na listę mailingową. Właściciel witryny oferuje coś w zamian za e-mail subskrybentów.

Mogą to być darmowe kursy, programy, ciekawe poradniki etc.

Jej celem nie jest sprzedaż, lecz zainteresowanie klienta i pozyskanie jego adresu e-mail.

Masz tam tylko 2 możliwości, zapisać się na listę lub opuścić stronę.
Stosowanie Squeeze Pages jest sciśle powiązane z zastosowaniem Autorespondera.

Squeeze Box to okienko w którym Internauci będą mogli zapisać się na listę mailingową. Okienko to jest statyczne to znaczy, że jest widoczne w miejscu w którym zostało wstawione,

w odróżnieniu od Squeeze Pop-up które pojawia się na środku strony co pewien określony w kodzie czas.

Dość dużą skuteczność ma stosowanie stron Landing Page.

Landing Page w wolnym tłumaczeniu oznacza "stronę lądowania". Landing Page jest zwykle tak skontruowana aby jedyną możliwością "ruchu" ze strony osoby odwiedzającej było obejrzenie video lub przeczytanie krótkiej treści a następnie zostawienie swojego adresu email.

To tylko kilka wybranych form reklamy w Internecie, istnieje wiele więcej bardziej zaawansowanych technik.


Przykład linku tekstowego: markowe towary w niskich cenach

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #11

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #11


Autor: Mirek Szmajda


Zauważyłeś, że kiedy dostajesz katalog, ulotkę lub kopertę z zaproszeniem na prezentację, na których jest nadrukowane twoje imię i nazwisko, traktujesz takie oferty przyjaźniej niż kiedy dostajesz oferty kierowane masowo do wszystkich, bez tych twoich osobistych elementów?


To samo wykorzystaj w swoim emailowym marketingu. Ale nie tylko przy personalizacji wiadomości.

Stosuj personalizację stron, które wyświetlają się po kliknięciu w linki.

Chodzi o to aby nie tylko email, ale również na przykład strona z prośbą o potwierdzenie zapisania się na listę, czy strona potwierdzająca zapisanie, zawierały osobiste dane zapisanej osoby. Przede wszystkim jej imię. Choć mogą też być inne dane, wcześniej pobrane z formularza.

Każdy kto widzi taka stronę ze swoim imieniem, odbiera ją bardziej osobiście. Traktuje to jak rozmowę.

Każdy z naz ma zakodowany mechanizm, że automatycznie reagujemy na nasze imię i nazwisko. Dodaj w emailu lub na stronie internetowej nazwę miejscowości, z której jest dana osoba, a od razu przykujesz jej uwagę.

Jako ciekawostkę podam, że ten mechanizm wykorzystują na przykład strony z erotyką. W internecie można sprawdzić z jakiego numeru IP internauta wszedł na stronę. W momencie wyświetlania strony automat wyszukuje od razu najbliższą miejscowość związaną z tym IP i wyświetla komunikat “Zobacz, kobiety z miejscowości XYZ czekają na ciebie”. Oczywiście w tej sytuacji wcale nie jest to prawda. Mechanizm ma na celu zwrócenie uwagi. I ten cel osiaga.

Ty oczywiście nie oszukuj swojego klienta. Zbieraj i wyświetlaj w emailach i na stronie prawdziwe dane. Spersonalizowana strona będzie przykuwać jego większą uwagę, niż strona która dla wszystkich jest taka sama.

Pamietaj, że większość autoresponderów potrafi personalizować tylko emaile. Personalizowane strony możesz tworzyć na przykład w autoresponderze Fump. Tutaj strona może być nie tylko spersonalizowana, ale również może mieć elementy śledzenia kliknięć i automatycznego wysyłania kolejnych wiadomości w zależności od tego co zostało kliknięte. Ale to temat na oddzielny sekret.


Wszystkie sekrety poznasz na kursie "Sekrety Zaawansowanego Autorespondera". Wejdź na stronę http://ZaawansowanyAutoresponder.pl, aby otrzymać bezpłatny dostęp do wszystkich sekretów w wersji na wideo.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Wykorzystanie marek do osiągania korzyści biznesowych. Strategie rynkowe marek.

Wykorzystanie marek do osiągania korzyści biznesowych. Strategie rynkowe marek.


Autor: Jan Astner


Marka może stanowić znaczącą część wartości firmy. Taki stan osiągnęły firmy, które traktują markę jako strategiczne aktywa a marketing jako inwestycję. W takim rozumieniu marka to coś więcej niż świadomość, to umiejętność wyróżnienia się na rynku.


Celem każdej organizacji jest osiąganie korzyści z prowadzonej działalności gospodarczej dzięki optymalnemu, to znaczy lepszemu – wobec konkurencji – wykorzystaniu wszystkich aktywów firmy. Aktywa te, zarówno materialne i niematerialne, mogą tworzyć wartości finansowe. Wśród aktywów niematerialnych poczesne miejsce zajmuje marka. Programując markę i wdrażając ją na rynek, planujemy, jak optymalnie wykorzystać ją do budowy przyszłych korzyści: wysokiej sprzedaży i zyskowności, znaczących udziałów rynkowych, wartości firmy oraz do budowy wizerunku pozwalającego na rozszerzanie portfolio ofertowego i obszaru działania firmy.


Dzięki marce firma może osiągnąć sukces. Aby tak się stało, należy zbudować strategiczną przewagę nad konkurentami oraz wprowadzić odpowiedni system wartości firmy w celu stworzenia i wykorzystania jak najlepszej reputacji firmy. Jak to zrobić? Firmy, które postępują tak w interesie swoim i całego otoczenia, osiągają szeroką akceptację swoich działań - są szanowane i preferowane ponad firmy li tylko sprzedające swoje produkty lub usługi. Aby to osiągnąć, konieczne jest określenie fundamentalnych zasad strategicznego postępowania organizacji wobec rynku. Możliwe jest dzięki trzem programom, obejmującym swoim zakresem budowę misji firmy, wizji i kultury marki oraz kapitału reputacji.

Misja firmy
Określenie misji firmy zawierającej w sobie wartości akceptowalne przez otoczenie, która urzeczywistniona poprzez wszystkie działania organizacji - zarówno inwestycyjne, jak i filantropijne - zaowocuje zdobyciem przez firmę szerokiej akceptacji otoczenia, jest zadaniem trudnym. Jeżeli jednak przyjrzymy się działaniom firm w obszarze odpowiedzialnego biznesu, łatwo zaakceptujemy fakt zmian, które nastąpiły w okresie ostatniej dekady. SHELL współpracuje z PCK, BP prowadzi akcję "Pajacyk", deklaracje dotyczące odpowiedzialnego biznesu znajdziemy w komunikatach liderów polskiego rynku, PKN ORLEN i KOMPANII PIWOWARSKIEJ. Misja jest posłannictwem firmy, określa rolę, jaką organizacja pełni w szerokiej społeczności - w otoczeniu klientów, właścicieli, dostawców, pracowników, mediów, wspólnot lokalnych. Misja, która mówi o efektywności działania, jakości czy zaspokojeniu roszczeń akcjonariuszy, nikogo poza zarządami firm nie interesuje. Puste słowa zapisywane i często skrzętnie ukrywane kłócą się z wizerunkiem firmy przejrzystej i odpowiedzialnej. Misja powinna odpowiedzieć na pytanie całemu otoczeniu: czego mu zabraknie, gdy zabraknie firmy X? Jeżeli jest to wartościowe i – co istotniejsze – lepsze, można powiedzieć, że marka lub firma mają podstawy budować (na podstawie akceptacji tych wszystkich, którzy znajdują się o obszarze działania firmy) strategiczną przewagę i sukces organizacji.

Wizja i kultura marki
Wartości firmy, dzięki którym staje się ona preferowanym partnerem w ramach obranego pozycjonowania i sposobu działania oraz zdefiniowana wizja firmy w przyszłości, która będzie efektem realizacji misji, to drugi obszar wpływający na sukces całej organizacji. To zbiór wartości, w które firma wierzy, które są spełnieniem życzeń deklarowanych w misji. Wizja to obraz przyszłości firmy, który zostanie urzeczywistniony dzięki realizacji misji w oparciu o przyjętą strategię działania. W strategii działania firm rynkowych zawsze powinna znaleźć się marka. Przy bardzo udanych biznesach z rynku FMCG, czyli dóbr szybkorotujacych, jej wartość może stanowić nawet ponad 50% wartości firmy. Dla Coca-Coli jest to 80-90%, dla General Electric około 10%. Wspomniana wizja i kultura firmy muszą wynikać z misji. Jeżeli misją Banku Światowego jest „zwalczać na świecie biedę”, to łatwo możemy rozpoznać zależności między misją i kulturą tej organizacji, tego kto w niej i dla niej pracuje, jak postępuje, gdzie i kiedy to robi, jakich używa narzędzi i argumentów.

Reputacja
Celem każdej spółki giełdowej jest podniesienie kapitału jej długoterminowej reputacji wobec klientów, inwestorów, partnerów, społeczności, pracowników, agend i organizacji. Jest to możliwe dzięki stworzeniu misji, wizji i kultury oraz zarządzanie marką w długim okresie tak, aby firma była wiarygodna, solidna, niezawodna i odpowiedzialna. Wraz z umiejętnym zarządzaniem marką rośnie kapitał reputacji; jest to gwarancja istnienia organizacji w długim okresie. Reputacja firmy jest chwilowym ujęciem przez audytorium rozpoznawczych cech firmy; to skrystalizowana pozycja w kontekście konkurentów – pokazuje, jak nas widzą na tle innych, z którymi rywalizujemy. Reputację określa także ogólna atrakcyjność firmy dla audytorium w kontekście indywidualnych wymagań jakości, kryteriów ekonomicznych, potrzeb. Reputacja jest wyobrażeniem relacji z firmą respektującą oczekiwania odbiorców w przyszłości, czyli zaufanie do firmy. To zbiorowe doświadczenie działań firmy w przeszłości i perspektywa przyszłości w kontekście konkurentów. Reputacja wymaga stałego zarządzania relacjami z otoczeniem, partnerami i dostawcami, klientami, pracownikami, społeczeństwem, a także z konkurentami i z agendami rządowymi. Na reputację można wpływać poprzez różnorodne działania.

Jak zarządzać marką?

Zbudować jej siłę
Od samego początku należy wdrażać wszystkie jej elementy i zarządzać nimi, a zaprogramowanie marki lub portfela marek oraz ich skuteczne wdrożenie na rynku wywołuje efekt synergiczny w postaci wzrostu ich wartości. Synergia ta jest rezultatem lepszych wyników operacyjnych organizacji oraz prognoz rynku obejmujących daną markę.

Wzrost sprzedaży
Można osiągnąć sukces rynkowy w postaci wzrostu sprzedaży lub zysku poprzez programowanie, wdrażanie poszczególnych elementów marki oraz stworzenie strategii oferty. Wykorzystanie pożądanych wartości jako podstawy budowy marki skutkuje wzrostem zainteresowania nią klientów. W ten sposób łatwiej można przenosić markę na nowe produkty, kategorie i rynki oraz szybciej osiąga się przyrost sprzedaży.

Budowanie kapitału reputacji
Można zbudować i podnieść długoterminowy kapitał reputacji dzięki monitorowaniu dynamiki jego zmian, zarządzaniu marką oraz zarządzaniu jej komunikacją z wszystkimi grupami odbiorców. Otoczenie szybciej może zaufać marce i jej organizacji, gdy ma miejsce długoterminowe i konsekwentne zarządzanie marką.

Obrót markami
Można dokonać oceny prawnej i wyceny pieniężnej marki oraz przeprowadzić transakcję pomiędzy podmiotami. Skuteczna marka jest źródłem dodatkowych korzyści biznesowych. Jako wartość niematerialna i prawna może być ona przedmiotem wyceny, co wpływa na wartość księgową firmy, jest podstawą do naliczania opłat licencyjnych za korzystanie z marki przez inne podmioty i stanowi punkt odniesienia dla wyceny szkód powstałych w wyniku nieuczciwej konkurencji. Jako wartość marka jest także przedmiotem obrotu gospodarczego.

Zmiana wizerunku firmy, rebranding, może być szansą na poprawienie swojej pozycji konkurencyjnej. Nowy image firmy może wyprzedzać konkurencje, prezentować markę w lepszym niż dotychczas świetle, lansować nowe wartości i korzyści oferowane klientom. Repozycjonowanie marki to strategia budowania przewagi nad konkurentami. Przewagi opartej na wizerunku i wykorzystaniu reputacji. Stosuje się ją zarówno przy kłopotach z wizerunkiem, jako strategię naprawczą. Często jest też wykorzystywana jako strategia ofensywna, gdy firma ma do zaoferowanie coś nowego, lepszego niż konkurenci. Poprawienie wizerunku z wykorzystaniem takich argumentów jest szybkie i skuteczne.


CODES Strategie od 1992 roku wspiera firmy w budowaniu strategii rynkowych opartych na wizerunku i wyróżniającej marce. Firma realizuje projekty strategii: rozszerzania marki na nowe rynki i nowe oferty, marki dla grup i holdingów, strategii wizerunkowych, budowy i zarządzania portfelem marek oraz łączenia portfeli marek po fuzjach i akwizycjach firm.

www.codes.pl

www.identity.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak zwiększyć swoje zyski z e-mail marketingu?

Jak zwiększyć swoje zyski z e-mail marketingu ?


Autor: Jacek Pietrasiuk


Sekretem sukcesu marketingu bezpośredniego w internecie jest technika follow-up. Polega ona na wielokrotnym wysyłaniu e-maili z tą samą ofertą do tej samej grupy odbiorców.


Takie serie powtórzonych maili mogą Ci podnieść sprzedaż nawet o kilkadziesiąt procent w stosunku do maila wysłanego tylko jeden raz. Z techniki tej korzysta praktycznie każdy skuteczny marketer internetowy.

Dlaczego technika follow-up jest tak skuteczna ?

Ponieważ Twój potencjalny klient otrzymując pierwszego maila mógł akurat nie być w nastroju do kupowania, mógł nie być jeszcze mentalnie gotowy do dokonania zakupu albo mógł po prostu odłożyć decyzję na później i o niej zapomnieć.

Ważne jest, aby temat i treść kolejnych wysłanych maili nie była taka sama. Jeśli wyślesz kolejne maile identyczne to ryzykujesz, że Twój potencjalny klient usunie wiadomość w ogóle do niej nie zaglądając.

Dlatego każdy wysłany przez Ciebie mail powinien podchodzić do Twojego produktu z trochę innej perspektywy. Możesz oczywiście powtórzyć kluczowe korzyści wynikające z zakupu Twojego produktu, możesz również przytoczyć opinie klientów, którzy już kupili Twój produkt, (pamiętaj jednak, aby w takim przypadku zawsze zapytać o zgodę na wykorzystanie opinii).

Takiego maila z tą samą ofertą (ale ze zmienioną treścią) powinieneś wysłać 3-5 razy do każdego swojego potencjalnego klienta. Spora część Twoich potencjalnych klientów zmieni się w Twoich klientów dopiero po zapoznaniu się z którymś z kolei mailem dotyczącym Twojej oferty.

Najlepiej jeśli połączysz technikę follow-up z wielokrotnym autoresponderem. Tym sposobem stworzysz potężny system sekwencji wiadomości, dzięki któremu połączysz wysyłanie wartościowych dla Twoich subskrybentów treści z seriami maili sprzedażowych. Wysyłanie wartościowych treści pozwoli Ci na zbudowanie zaufania wśród Twoich subskrybentów, dzięki czemu zwiększysz ilość zawieranych transakcji.

Wykorzystując autoresponder i technikę follow-up możesz w pełni zautomatyzować sprzedaż w swoim biznesie internetowym. A to właśnie automatyzacja jest kluczem do sukcesu w internecie.


Autor: Jacek Pietrasiuk właściciel StrategieWzrostu.pl. Więcej artykułów na jacekpietrasiuk.pl.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #10

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #10


Autor: Mirek Szmajda


Chcesz zwiększyć liczbę osób zapisujących się na twoje nowe kampanie? Powiadom o niej osoby na swoich dotychczasowych listach. Nie wysyłaj ich jednak na stronę z formularzem. Zamiast tego zrób coś innego.


Stosuj zapisywanie wewnętrzne bez konieczności ponownego potwierdzania.

Organizuj kampanie wewnętrzne, które w ogóle nie wymagają korzystania ze stron internetowych do zapisywania na listę. Kiedy już masz jakąś listę możesz organizować kampanie na zawołanie. Brak wymagania potwierdzenia, kiedy ktoś już raz potwierdził znacznie zwiększa liczbę osób uczestniczących w nowej kampanii. Ludzie są leniwi i o wiele łatwiej kliknąć w link, niż potem jeszcze wypełniać formularz.

Wystarczy jedno kliknięcie i autoresponder podąża już z nowymi emailami do osób, które są aktywne, czytają wiadomości i klikają w linki. Każdą nową kampanię prowadzisz wówczas na oddzielnej liście. Oczywiście nie nękasz emailami tych, którzy nie zainteresowali się tematem. Warto wówczas dodać we wszystkich wiadomościach nowej listy możliwość bardzo łatwego wypisania się, w bardziej widocznym miejscu niż zwykle.

Jednocześnie na nowej liście ustawiasz serię wiadomości wysyłanych na początku bardzo często. U tych, którzy zainteresowali nowym tematem wzmacniasz jeszcze to zainteresowanie wysyłając kolejne emaile z dużą częstotliwością. W ten sposób podnosisz skuteczność swojej nowej kampanii nie powodując rezygnacji z głównej listy tych, którzy nie wyrazili zainteresowania.

Takie wewnętrzne zapisywanie możesz również stosować na przykład przy wejściu na stronę z ofertą. W autoresponderze Fump jest taki mechanizm, że możesz wstawić link, który nie tylko wyświetla stronę internetową (na przykład z ofertą), ale również zapisuje na dodatkową listę. Osobie która ogląda ofertę wysyłany jest wówczas z autorespondera dodatkowa wiadomość, która odnosi się już konkretnie do oglądanej oferty. Autoresponder już wie, że ta osoba widziała ofertę i jeżeli nie dokona zakupu wysyłane są jej kolejne emaile uzasadniające opłacalność skorzystania z oferty.

Dzięki zapisywaniu wewnętrznemu bez konieczności potwierdzania możesz również tworzyć listy klientów, którzy już dokonali zakupu, pomagać im w skorzystaniu z produktu oraz proponować nowe rzeczy. W efekcie autoresponder działa jak inteligentny sprzedawca, który pilotuje klienta na każdym etapie procesu sprzedaży.


Wszystkie sekrety w wersji wideo poznasz na kursie "Sekrety Zaawansowanego Autorespondera". Wejdź na stronę http://ZaawansowanyAutoresponder.pl, aby otrzymać bezpłatny dostęp do wszystkich sekretów.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #9

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #9


Autor: Mirek Szmajda


Kiedy ktoś już kupi u ciebie promowany za pomocą autorespondera produkt, nie powinieneś już więcej nękać go zachętą do jego zakupu. W miejsce tego zaproponuj za jakiś czas inny produkt. Możesz to robić ręcznie. Ale najlepiej kiedy to zautomatyzujesz.


Zintegruj autoresponder z innymi swoimi systemami.

Marketing do tych co jeszcze nie kupili, to pierwszy najtrudniejszy etap marketingu. Autoresponder bardzo ci w tym pomoże. Najważniejsze, że nigdy się nie męczy. Nigdy się nie nudzi. Nawet jeżeli to “przekonywanie” klienta miałoby trwać wiele miesięcy, czy nawet lat.

Zaczynasz od tego, że zachęcasz do zapisania się na specjalnej stronie, tzw. stronie wyciskacz. Możesz korzystać z formularzy umieszczanych na twoich internetowych stronach. A możesz też automatycznie zapisywać każdego, kto rejestruje się na twoje forum, na twojego bloga WordPress, na stronach opartych na oprogramowaniu Jooomla, czy też w innym serwisie wymagającym rejestracji. Jest tylko jedna rejestracja i od razu zapisanie na autoresponder.

Kiedy jednak klient już coś kupi, musisz za nim od razu dalej podążać. Warto to robić oczywiście za pomocą autorespondera. Aby to było automatyczne musisz swój system transakcyjny, jakim jest sklep internetowy, telefoniczny system zamówień, czy nawet sprzedaż na Allegro, zintegrować z autoresponderem.

Po zapisaniu na listę osób, które kupiły dany produkt, klient powinien być wypisany z listy zachęcającej do zakupu. Powinien otrzymać informacje o produkcie i ewentualne porady dotyczące korzystania z produktu, lepszego użycia itp. I wreszcie powinien być też zapisany na listę lub listy promujące kolejne produkty.

Osobie, która już coś kupiła o wiele łatwiej jest sprzedać kolejne produkty. Po pierwsze, bo już ma do ciebie większe zaufanie. Po drugie, bo już zarejestrowała się w twoim systemie transakcyjnym. I po trzecie już raz przeszła przez proces zamówienia.


Wszystkie sekrety w wersji wideo poznasz na kursie "Sekrety Zaawansowanego Autorespondera". Wejdź na stronę http://ZaawansowanyAutoresponder.pl, aby otrzymać bezpłatny dostęp do wszystkich sekretów.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #8

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #8


Autor: Mirek Szmajda


Budujesz coraz większą listę. Dodajesz coraz więcej wiadomości. Śledzisz klikanie w linki i widzisz, że coraz mniej osób jest aktywnych! Coraz słabiej ludzie reagują na to, co im wysyłasz. Prawdopodobnie zapomniałeś o jednej rzeczy.


Treść wiadomości powinna być dostosowana do tego czego oczekuje odbiorca.

Na początku musisz działać na wyczucie. Później coraz bardziej kieruj się tym co powiedzą ci subskrybenci. Musisz więc w jakiś sposób dowiadywać się czego oni potrzebują. Najprostsza metoda: zapytaj!

Najlepiej w niedługim czasie po zapisaniu się osoby na listę. Póki jeszcze śledzi na bieżąco wiadomości oraz już po pierwszych praktycznych wiadomościach z twojej strony. Może to być choćby email z tytułem „Prośba”. Polecam zrobić jako trzecią wiadomość w kolejce.

Odpowiedź może być na email lub przez stronę Zapytaj. W tym drugim przypadku możesz zautomatyzować dalszą obsługę takiej odpowiedzi. Możesz na przykład zaproponować coś dodatkowego,więcej informacji na jakiś wybrany temat. Pamiętaj, ktoś kto reaguje na twoje emaile jest osobą aktywnie zainteresowaną znalezieniem rozwiązań na swoje problemy. To jest najbardziej potencjalny klient. Na nim przede wszystkim musisz się skupić.

Możesz też odpowiedzi od swoich subskrybentów wpisywać do oddzielnej listy. Ja na przykład mam do tego celu nawet specjalna domenę ZapytajMirka.pl. Wpisywane tam pytania zapisywane są na listę na autoresponderze. Co jakiś czas tam zaglądam i odpowiadam na te pytania w programach Telewizji Internetowych Sprzedawców.

Takie odpowiedzi są świetnym źródłem pomysłów do następnych produktów, do treści ofert, kolejnych mailingów itp.

Pamiętaj, że jeżeli zbierasz pytania bezpośrednio na autoresponderze, jedna osoba może wpisać tylko jedno pytanie. Po prostu autoresponder każdy adres email zapisuje na listę tylko raz. A nie możesz zapisywać na listę bez adresu email.

Dlatego czasami warto prowadzić listy z pytaniami na osobne tematy. A w przypadku uniwersalnej strony Zapytaj warto co jakiś czas czyścić lub przenosić rekordy do innej listy.

Oczywiście możesz też swoje prośby o pytanie stawiać tak, aby subskrybenci odpowiadali bezpośrednio na twój email. To jest bardzo dobra metoda, jeśli chcesz być na bieżąco z pytaniami. Musisz co prawda samodzielnie to porządkować. Ale jeśli odpowiedzi są wysyłane na konkretny adres email, to możesz założyć filtr w swoim programie pocztowym i takie wiadomości z pytaniami mogą trafiać od razu do oddzielnej etykiety (folderu).

W sumie nie jest tak ważne jak będziesz zbierać pytania od subskrybentów swojej listy. Ważne abyś to robił.


Wszystkie sekrety autorespondera poznasz na kursie "Sekrety Zaawansowanego Autorespondera". Wejdź na stronę http://ZaawansowanyAutoresponder.pl, aby otrzymać bezpłatny dostęp do wersji na wideo.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #7

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #7


Autor: Mirek Szmajda


Czy zdarzyło ci się, że zmieniły się jakieś dane w twojej firmie i musisz nagle poprawiać wszystkie emaile na autoresponderze? Masz nowy numer telefonu, zatrudniłeś nową osobę do obsługi, zmieniła się cena produktu itp. Jeśli od początku odpowiednio przygotujesz swój autoresponder, taka zmiana wymagać będzie tylko jednego drobnego zapisu.


Korzystaj z automatycznych podpisów (inaczej: stopek).

Jeżeli w treściach wiadomości pojawiają się informacje, które z dużym prawdopodobieństwem będą się zmieniać, wykorzystaj zmienne w postaci podpisów. Takie podpisy (nazywane w niektórych autoresponderach stopkami) możesz bardzo szybko modyfikować. Podpis wpisujesz na stałe w postaci tagu w treści wiadomości (jednej lub wielu). Jeśli później chcesz zmienić ten fragment, nie musisz wprowadzać zmian we wszystkich wiadomościach, czy nawet na wielu listach, tylko wystarczy, że zrobisz to w jednym miejscu.

Podpisy możesz też wykorzystać do szybkiej modyfikacji deaktualizującyh się regularnie treści.

Na przykład jeżeli co jakiś czas organizujesz spotkania promocyjne, to możesz informację o tym umieścić na stałe w wielu automatycznie wysyłanych emailach. W autoresponderze wiadomości wysyłane są do różnych osób w różnym czasie. W wiadomościach umieszczasz tag podpisu, w którym wpisujesz termin najbliższego spotkania. Kiedy nadchodzi dzień spotkania, planujesz od razu następne spotkanie i wpisujesz jego datę w podpisie, którego tag umieściłeś w wiadomościach. W ten sposób emaile z tym podpisem wysyłane automatycznie przez następne dni będą już zawierały zaktualizowany termin następnego spotkania.

Inny przykład. Jeżeli prowadzisz biznes sezonowy i co roku organizujesz podobną kampanię, możesz uzyć stale tego samego autorespondera nic prawie w nim nie zmieniając. Jedyna rzecz którą robisz, to zmieniasz rok w jednym podpisie. Uruchamiasz kampanię i we wszystkich emailach jest już nowy aktualny rok. Nawet jeżeli na liście będą te same osoby co w ubiegłorocznej kampanii, to i tak otrzymają one nowe aktualne wiadomości. A ty wprowadziłeś tylko jedną małą zmianę!

Używaj więc podpisów. Myśl o tym już od samego początku, kiedy tworzysz emaile. W ten sposób oszczędzisz mnóstwo czasu w przyszłości i twój marketing będzie zawsze aktualny.


Jeśli chcesz wiedzieć więcej, odwiedź stronę http://SprzedawcaInternetowy.pl, gdzie znajdziesz dużo wartościowych porad dla właścicieli firm i internetowych sprzedawców.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #6

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #6


Autor: Mirek Szmajda


Większość osób buduje na autoresponderze listę imion i emaili. Niektórzy zbierają tylko emaile. W ten sposób jednak zapominają, że tak naprawdę mają do czynienia z ludźmi, z których każdy jest inny. Mając dopiero dodatkowe informacje o subskrybentach, możesz bardziej precyzyjnie kierować swój marketing.


Zbieraj i używaj różne personalne dane – nie tylko imię i email.

Można to robić stopniowo. Faktycznie zbierając tylko emaile sprawiasz, że więcej osób będzie zapisywać się na taką listę. Jednak jej jakość będzie o wiele niższa, niż kiedy zbierasz również inne dane o subskrybentach.

Nie chodzi tu tylko o zbieranie danych, ale również o używanie ich w wiadomościach i na stronach, które generuje autoresponder. W ten sposób komunikacja z osobami zapisanymi na liście jest bardzo osobista. Właściciele adresów odbierają wiadomości jakby były tylko do nich pisane.

Dodatkowy powód dlaczego warto zbierać emaile od początku również z imionami jest to, że masz wtedy do czynienia z inną grupą ludzi niż gdy zbierasz tylko emaile. Kiedy budujesz relacje z potencjalnymi klientami i przedstawiasz siebie (a powinieneś właśnie to robić), to chyba wolisz mieć do czynienia z ludźmi, którzy też się przedstawiają, a nie którzy ukrywają się pod pseudonimami.

Od tego w jaki sposób nawiązujesz relacje na początku, będzie zależeć później jakość twoich klientów. Jeśli chcesz klientów, z którymi nie chcesz się użerać, z którymi uwielbiasz spędzać czas i którzy stają się wręcz twoimi przyjaciółmi, od początku dbaj o odpowiednią ich selekcję. Zbieranie różnych danych oprócz samego emaila bardzo w tym pomaga.

Na przykład jeśli zbierasz szczegółowe dane stopniowo, w autoresponderze Fump jest opcja aktualizacji danych subskrybenta. Możesz więc poprosić osoby zapisujące się o taką aktualizację i uzupełnenie informacji o sobie już po podstawowym zapisaniu się. Choć w sumie w Fumpie najlepiej robić to poprzez zapisanie na oddzielną listę.

Oto przykłady wykorzystania autoresponderów, które zbierają wiele danych o subskrybencie:

1. Wstępnie wypełniony formularz zamówienia wygenerowany od razu przez autoresponder (zbierane są dane adresowe).

2. Wyświetlanie w emailu daty zależnej od momentu zapisania się (przypominanie o tym ile dni upłynęło od jakiego momentu).

3. Informowanie o odwiedzeniu strony internetowej klienta, przed tym zanim to faktycznie zrobisz (odwiedzasz później strony tylko tych, którzy reagują na twoje emaile).

4. Zaproszenie do rozmowy i przygotowanie rozmówcy do spotkania (w autoresponderze zapisujesz inne szczegóły dla każdej osoby z osobna).


Poznaj także inne sekrety sprzedaży internetowej w Telewizji Internetowych Sprzedawców. Wejdź na stronę http://SprzedawcaInternetowy.TV i obejrzyj najbliższą emisję na żywo w internecie.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #5

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #5


Autor: Mirek Szmajda


Korzystając z marketingu emailowego powinieneś budować wiele różnych list. Listy zainteresowanych wybranym tematem, listy klientów, listy oglądający ofertę itd. Ale kiedy pewnego dnia postanowisz zorganizować promocję na wszystkie swoje produkty, zastanawiasz się na którą listę wysłać teraz wiadomość.


Dlatego od samego początku każdego, kto zapisuje się na dowolną twoją listę, zapisuj też na jedną listę główną.

W ten sposób w razie potrzeby możesz wysyłać do wszystkich na swoich listach jeden wspólny mailing. Czy to powiadomienie o nowej promocji, czy o wiosennej obniżce cen, czy też po prostu życzenia świąteczne.

W zaawansowanych autoresponderach, takich jak Fump i GetResponse możesz prowadzić jedną główną listę. W ustawieniach autorespondera Fump przy każdej liście wprowadzasz regułę jednoczesnego zapisania na tę główną listę. Na jednej liście masz zapisane wszystkie osoby, które zapisały się na dowolną twoją listę. Dzięki temu później możesz wysyłać mailing do nich wszystkich.

Oto jeszcze jeden przykład korzyści z posiadania jednej głównej listy.

Masz dwie listy, z dwoma seriami porad. Przy każdej liście masz ustawioną regułę równoczesnego zapisywania na listę „Główna”. Zakładasz trzecią listę z innymi poradami, gdzie też jest ustawiona reguła zapisywania jednoczesnie na listę „Główna”. Ustawiasz o tej trzeciej liście wiadomość na liście „Główna”. Za jakiś czas zakładasz czwartą listę (równiez z zapisywaniem od razu na listę „Główna”). Znowu dodajesz o niej wiadomość na liście „Główna”. I tak dalej, stale powtarzasz ten proceder. W efekcie każdy kto zapisał się na dowolną twoją listę w dowolnym czasie może zapisać się na kolejną serię porad.

Oczywiście na każdej serii porad oferuj też jakiś produkt do kupienia. W ten sposób budowanie wielu oddzielnych list i tak prowadzi do sprzedaży wielu twoich produktów, mimo, że na każdej z list promujesz tylko jeden produkt.


Poznaj także inne sekrety sprzedaży internetowej w Telewizji Internetowych Sprzedawców. Wejdź na stronę http://SprzedawcaInternetowy.TV i obejrzyj najbliższą emisję na żywo w internecie.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Rodzaje reklamy w Internecie

Rodzaje reklamy w Internecie


Autor: Maciej Skrzypczak


Jak zapewne wiesz, Internet stwarza ogromne możliwości do promocji produktów, usług czy nawet wizerunku firmy. W tym artykule postaram się przedstawić Ci te najpopularniejsze i najczęściej używane.


1. Reklama docelowa ( inaczej wizytówka firmy ).
Każdego dnia powstają setki, jak nie tysiące tego typu stron. Firmy tworzą je, ponieważ nie chcą być postrzegane jako "zacofane" i mają przeczucie, że brak zaistnienia w sieci oznacza utratę szerokiego grona potencjalnych klientów. Na takiej stronie z reguły umieszczają dane o firmie, cenniki czy katalog dostępnych produktów wraz z opisami, ale można napotkać też strony przedstawiające jedynie główne dane teleadresowe. Koszt stworzenia owej strony w Polsce wynosi około 100zł, więc do tej formy reklamy przekonuje się coraz więcej przedsiębiorstw.

2. Linki tekstowe ( odnośniki ).
Jest to jedna z najtańszych form, ale niekoniecznie najmniej efektywnych. Polega na umieszczaniu linków prowadzących do pożądanej strony na różnych forach tematycznych, blogach czy w zaprzyjaźnionych serwisach. Możliwe jest również przeprowadzenie kampanii reklamowej za pomocą systemu Google AdWords.

3. Banery reklamowe.
Baner jest to link prowadzący do strony przedstawiony w postaci graficznej. Obecnie nie ma żadnych norm odnośnie rozmiarów banerów, co stwarza ogromne możliwości dla grafików chcących pokazać swoje umiejętności. Wyróżniamy kilka rodzajów banerów :
- animowane ( flash );
- interaktywne;
- statyczne;
- pop-up

4. Spoty wideo.
Najbardziej agresywna forma reklamy. Na odwiedzanej stronie pojawiają się krókie filmy przypominające reklamę w telewizji. Jest to najbardziej nachalna i nieprzyjemna dla odwiedzającego forma reklamy.

5. Guziki reklamowe ( buttony ).
Zazwyczaj kwadratowe, prezentowane u dołu strony. Podobnie jak banery, występują w formie graficznej i najczęściej prezentują logo firmy, ze względu na swój mały rozmiar.

Opisane przeze mnie formy reklamy Internetowej są najczęściej spotykane na naszych rodzimych stronach. Ciężko określić, które z nich są najefektywniejsze. Na to pytanie powinieneś sobie sam odpowiedzieć drogi Czytelniku - które napotkane przez Ciebie reklamy i w jakiej formie najczęściej Cie intrygują ?


Sprawdź mój katalog programów partnerskich i dowiedz się na czym można zarobić w sieci ...

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #4

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #4


Autor: Mirek Szmajda


Masz setki, czy nawet tysiące subskrybentów. Jednak kiedy wysyłasz mailing z ofertą nikt nie dokonuje zakupu. Czy aby na pewno ci wszyscy subskrybenci czytają to co im wysyłasz? Oto sposoby w jaki to sprawdzić.


Stosuj śledzenie kliknięć w linki.

Wstawiając w wiadomościach odnośniki do stron internetowych rób to za pomocą linków śledzonych. Dzięki temu od razu widzisz ile osób zainteresowało się tym co jest w wiadomości. Od razu widzisz które konkretnie osoby tym się zainteresowały.

Większość autoresponderów ma mechanizm śledzenia kliknięć. Nie ma tego Freebot, ale Implebot już ma. Tyle, że ma ograniczenie do trzech linków na jedną wiadomość. W autoresponderze Fump nie ma już tego limitu. Możesz nawet stosować śledzenie tego samego linku na wielu różnych listach.

Oczywiście najpierw musisz zadbać o to, aby treść wiadomości, poczynając od tytułu, zachęcała nie tylko do otwarcia wiadomości, ale również do kliknięcia w znajdujący się w niej odnośnik.

Drugim sposobem sprawdzania, czy twoje wiadomości są w ogóle czytane jest dołączanie do niej białego lub przeźroczystego obrazka. Ta metoda działa jednak tylko w wiadomościach HTML. Poza tym wiele osób ma zablokowane wyświetlanie obrazków. Oznacza to, że wyniki z niej są zaniżone.

Dlatego najlepiej stosować zarówno jedną, jak i drugą metodę. Najważniejsze, aby później porównywać wyniki. Niezależnie na ile dany sposób sprawdzania jest wiarygodny. Tylko w ten sposób możesz doskonalić treść kolejnych swoich emaili.

Statystyki to podstawa każdego biznesu. One dają ci informacje o potencjale twojej listy i dopiero wtedy możesz skutecznie planować swoje inne kampanie marketingowe, ja na przykład w Google AdWords czy na Facebooku, gdzie już musisz słono płacić za każdą reklamę.


Wszystkie sekrety autorespondera poznasz na kursie "Sekrety Zaawansowanego Autorespondera". Wejdź na stronę http://ZaawansowanyAutoresponder.pl, aby otrzymać bezpłatny dostęp do wersji na wideo.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #3

13 sekretów marketingu emailowego za pomocą autoresponderów - sekret #3


Autor: Mirek Szmajda


Widzisz, że lista się buduje, ale czytelnicy nie reagują na twoje emaile. Nie klikają w linki, nie wchodzą na stronę. Od samego początku musisz robić jedną rzecz...


Zapisującym się na listę od razu daj bardzo wartościowe informacje. Przyciągnij interesującym tematem i pierwszym wciągającym zdaniem. Od tego będzie zależeć to, czy ta wiadomość będzie czytana dalej.

Następnie podaj wartościową treść. Może to być tekst albo link do wideo. W sumie najlepiej zrobić jedno i drugie. Wideo jest bardzo atrakcyjnym środkiem przekazu. Jednak niektórzy wolą czytać. Tym bardziej, że to drugie zwykle można zrobić dużo szybciej.

Daj takie informacje, które przyniosą osobie zapisanej na listę możliwie najszybsze korzyści. Jeśli sprzedajesz produkt fizyczny, daj porady związane z dziedziną, której dotyczy produkt. Jeśli sprzedajesz wiedzę, daj jeden z najlepszych jej fragmentów.

Ale nie dziel się wszystkim za darmo! Oczywiście najlepsze kąski zostaw dla tych co będą od ciebie kupować. W przeciwnym wypadku nauczysz ich, że większość i tak jest w części darmowej.

Na przykład na BlogDlaEksperta.pl jest kurs jak założyć bloga na wordpress.com. Cały instruktaż. Bez problemu można za jego pomocą założyć za darmo bloga.

Lista promuje z kolei kurs jak to robić na własnym hostingu. Wcześniej czy później każdy kto zacznie prowadzić bloga i będzie chciał uzyskiwać dodatkowe korzyści, np. w postaci formularza na stronie do zapisywania na autoresponder, będzie musiał przenieść bloga na własny hosting.

Subskrybenci mają od razu korzyść. Mogą natychmiast wykorzystać wiedzę w praktyce. Dowiadują się też, że jest płatny kurs, który może pomóc im dalej. Jeżeli pierwsze wskazówki przyniosły korzyść, to i sprzedawany kurs wydaje się wart skorzystania. A więc po pierwsze nie wypisują się z takiego autorespondera, a po drugie, co jest dla ciebie najważniejsze, są gotowi zapłacić za to co masz do zaoferowania.


Poznaj także inne sekrety sprzedaży internetowej w Telewizji Internetowych Sprzedawców. Wejdź na stronę http://SprzedawcaInternetowy.TV i obejrzyj najbliższą emisję na żywo w internecie.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czym jest CRM?

Czym jest CRM ?


Autor: Maciej Skrzypczak


CRM – z angielskiego Customer Relationship Management, czyli Zarządzanie Relacjami z Klientem. Jest to proces, który ma na celu utrzymanie obecnych klientów a także maksymalizację otrzymywanych od nich przychodów, jak i selektywne przyciąganie do siebie nowych.


Zarządzanie Relacjami z Klientem nie jest oprogramowaniem czy narzędziem. Jest to część filozofii i strategii biznesu, w której stały kontakt z klientem i jego zadowolenie jest rzeczą kluczową. CRM zaleca budowanie bazy klientów poprzez właśnie kontakt, interakcję z nimi oraz próbę stworzenia społeczności lojalnych odbiorców. Bazuje on na koncepcji marketingu relacji, czyli nawiązywanie jej z klientem i jak najdłuższe podtrzymanie. Przy jego zastosowaniu bierze się pod uwagę korzyści długookresowe, a nie jak kilka lat temu bieżącą transakcję. W ostatnich latach handel jak i produkcja nastawione były na jeden cel – sprzedaż jak największej liczby produktów. Odbiorcami tych produktów najczęściej byli anonimowi klienci, o których firma nie wiedziała zupełnie nic. Nie przejmowano się zbytnio tym kto dokonał zakupu. Królował wtedy marketing masowy, nie zwracano uwagi na pojedynczą jednostkę. Dopiero pod koniec dwudziestego wieku przedsiębiorstwa zorientowały się, że mają problemy ze znalezieniem wystarczającej liczby odbiorców na swoje produkty. Rynek był już tak nasycony, że klienci mieli dużo wyższe wymagania co do jakości oferowanych im produktów. Zarządzanie relacjami z klientem czasów obecnych kładzie główny nacisk na indywidualne podejście do klienta, aby współpraca z nim miała charakter długofalowy, a nie jednorazowy.

Proces wdrożenia do firmy systemu CRM nie jest zadaniem łatwym. O pełnym sukcesie wdrożenia można mówić wtedy, gdy zmieni się kultura organizacyjna w przedsiębiorstwie. Jest ona w największym stopniu kreowana przez pracowników i dopóki nie zmienią oni sposobu w jaki traktują klientów oraz nie zaakceptują działań według innej filozofii niż dotychczas, całe przedsięwzięcie zakończy się niepowodzeniem.


Sprawdź mój katalog programów partnerskich i dowiedz się na czym można zarobić w sieci ...

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.