poniedziałek, 28 stycznia 2019

Projektowanie stron www - na co zwrócić uwagę

Projektowanie stron www - na co zwrócić uwagę


Autor: Ewa Kowalska


Dziś już nie pytamy czy strona internetowa to podstawa biznesu - dziś pytamy: jak wybrać tą właściwą? Na co zwrócić uwagę przy kupnie projektu? Samo zbudowanie takiej strony to jednak nie wszystko.


Obsługa takiej strony nie jest już problem - wszystko przygotowane jest pod użytkownika nie posiadającego specyficznej wiedzy.

Wybór typu strony zależy całkowicie od nas - a jest dość szeroki lecz uwarunkowany interesującą nas branżą i przeznaczeniem projektu. Niektórym firmom wystarczy strona - wizytówka, inne potrzebują rozbudowanych zaplecza do zarządzania produktami (magazyn, faktury itd). Nie ma potrzeby tworzyć olbrzymiej bazy pod startujący biznes, ani planować zbyt daleką przyszłość. Za jakiś czas (przy najbardziej optymistycznych szacunkach i tempie rozwoju internetu i jego technologii) będzie to pewnie mniej niż kilka lat. Zmienią się technologie i trendy.

Na co więc zwrócić uwagę, bo koszty to jeszcze nie wszystko?

Najważniejsze z nich to:

1. mobilność i responsywność - czyli po prostu czy strona będzie dobrze wyglądać na smartfonach i innych urządzeniach mobilnych - dziś to już niemal standard a rodzajów rozdzielczości ekranów jest duża liczba. Najczęściej jeśli strona "źle się wyświetla" po prostu z niej wychodzimy, i najczęściej nie wracamy - jest to po prostu strata potencjalnego klienta. nawet więcej bo nasze logo może zacząć się "źle kojarzyć" np. "byłem tam, ale nie działało" albo "nie znalazłem nic ciekawego".

2. projekt graficzny - powinien być indywidualny i powiązany z daną branżą. Powielanie jednego schematu w kilku wersjach kolorystycznych już dawno nie jest dobrym pomysłem, jednak nie każdy bierze to pod uwagę.

3. obsługa i wsparcie - strona stoi, ale trzeba pomyśleć kto będzie reagował w razie wystąpienia awarii i błędów, a także przy aktualizacji wtyczek i modułów, jeśli wybierzemy jedno z gotowych rozwiązań. Kontakt z przedstawicielem firmy jest bardzo ważny

4. pozycjonowanie i Social Media - to już cała kampania rozpowszechniania naszej strony - warto sprawdzić co w tym zakresie oferują firmy programistyczne, często jest to niewielki koszt lub już zawiera się w ofercie - warto zapytać. Fachowa pomoc na samym starcie pozwoli ustrzec się błędów, które mogą długo się za nami ciągnąć.

Ogólnie obowiązuje też zasada - o wszystko warto pytać, dosłownie o wszystko. Sprawdzimy czy twórcę takiej strony faktycznie interesuje projekt i czy szanuje nasze życzenia a współpraca będzie przebiegała bezproblemowo. Jeśli tak, być może przy rozbudowie strony o dodatkowe moduły lub tworzeniu nowej wcale nie będziemy musieli szukać innej firmy.


Sprawdż projektowanie stron Bydgoszcz - bo dziś już nie wystarczy by strony www były tylko responsywne

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

5 zalet wdrożenia chatbota w twojej firmie

5 zalet wdrożenia chatbota w twojej firmie


Autor: Ania Wilczak


Chatboty ułatwiają prowadzenie stron na Facebooku gdy spadają zasięgi, rosną wydatki, a my po raz kolejny odpowiadamy na te same pytania. W świecie, który nie lubi czekać, chatbot na Messengerze staje się obecnie najlepszym rozwiązaniem, zarówno dla fanów, jak i samej marki.


Komunikacja z klientami w mediach społecznościowych stała się jednym z obowiązków prowadzenia biznesu. Chatboty, dzięki wykorzystaniu elementów sztucznej inteligencji, umożliwiają czatowanie fanów z markami, bez bezpośredniego udziału moderatora po drugiej stronie. Gdy w 2016 roku Mark Zuckerberg wprowadził je do Messengera, chyba nikt nie spodziewał się jak bardzo zmienią sposób komunikacji – angażując społeczność, tnąc koszty i zapewniając spersonalizowane treści. Poniżej przedstawiamy 5 zalet, które sprawiają, że chatbot na Messengerze to obecnie najlepsze rozwiązanie do wprowadzenia w biznesie.

Dostępność

Nowe technologie zmieniły sposób, w jaki klienci komunikują się z firmami. Dzwonienie na wciąż zajętą infolinię czy maile z odpowiedzią po dwóch dniach roboczych przestały wystarczać w świecie, który oczekuje natychmiastowych rozwiązań. Co więcej, według badań, ponad połowa z nas domaga się dostępności firmy przez 24/7. Chatboty stają się w tym przypadku niezastąpionym rozwiązaniem. Po wpisaniu w platformie odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania, bot automatycznie odpowie na nie klientom w najpopularniejszym komunikatorze i to w kilka sekund, bez względu na porę.

Oszczędności

Chatbot na Messengerze to też duże oszczędności – zarówno czasu (pracowników i klientów), jak i pieniędzy. Możemy umieścić w nim funkcje, za które do tej pory odpowiadało kilka różnych rozwiązań. Przy zastosowaniu dodatkowych modułów, klienci mogą przeglądać koszyk czy nawet dokonywać zakupów prosto w Messengerze. Czat z botem może służyć jako miejsce konkursów, quizów i spersonalizowanych rabatów. Fani oszczędzają swój czas, mając dostęp do nich w komunikatorze, a marki w bardzo dużym stopniu ograniczają koszty – nie muszą zatrudniać dodatkowych osób, projektować i budować od zera zewnętrznych stron czy aplikacji, a później walczyć o zainteresowanie nimi odbiorców.


Zaangażowanie fanów

Prowadzenie strony na Facebooku staje się coraz trudniejsze – spadają zasięgi, a jakiekolwiek dotarcie do fanów możliwe jest dzięki płatnym reklamom. Messenger to miejsce, w którym zasady te nie obowiązują. Wysyłka pushletterów, pozyskiwanie leadów, personalizowane wiadomości czy promocja przez zakładkę “odkryj” to tylko część z możliwości zainteresowania swoją marką odbiorców. Platforma, na której odbywają się rozmowy, to też okazja do luźniejszego podejścia w obsłudze klientów. Czat z botem przypomina czat ze znajomym. Gify, naklejki, żarty, to wszystko sprawia, że fani marki mogą ją po prostu polubić.

Źródło informacji

Stworzenie chatbota to pierwszy krok. Aby w 100% wykorzystać potencjał tego narzędzia, niezwykle istotne jest późniejsze analizowanie jego działania. Chociaż chatboty prowadzą rozmowy samodzielnie, moderatorzy mają do nich ciągły dostęp. Dzięki temu, firma dostaje niepowtarzalne źródło informacji o swoich klientach – jakiego używają języka, czego i kiedy szukają, co im się podoba, w dużo bardziej prywatnej formie komunikacji, niż publiczny fanpage. Czat z botem to kopalnia informacji do optymalizacji narzędzia, ale też wprowadzania rzeczywistych usprawnień w biznesie.

Skuteczność

Co bardzo istotne – chatboty to po prostu niezwykle skuteczne narzędzie. I mówią o tym liczby – open rate pushletterów na poziomie nawet 98%, 89% wskaźnik retencji (powrotu) subskrybentów i 31% konwersji na cel. To wyniki prawie niewykonalne w przypadku innych rozwiązań. Dodając do tego kilkusekundowy czas reakcji, pozytywne skojarzenia wśród użytkowników i możliwość tworzenia rozwiązań szytych na miarę dla konkretnej firmy i produktu, chatbot na Messengerze staje się przełomem w komunikacji na linii klient-firma.


Czat z botem to nie wizja odległej przyszłości. To rozwiązanie dostępne już teraz i dużo prostsze, niż może się wydawać. Oddanie w ręce klientów wirtualnego asystenta to pierwszy krok do optymalizacji działania i rozwoju biznesu. Customer service, marketing i sprzedaż, wszystko w jednym miejscu, w którym na co dzień przebywają nasi klienci. Ciągły rozwój technologii sprawia, że chatboty mogą pełnić coraz to nowe funkcje i jedno jest pewne – to właśnie one stanowią przyszłość komunikacji.


Sprawdź również: chatboty od KODA Bots

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Zakupy online - prawo zwrotu zakupionego towaru

Zakupy online - prawo zwrotu zakupionego towaru


Autor: przesylarka.pl


Już ponad połowa z nas robi zakupy online. Wraz z rozwojem technologii i cyfrową rewolucją, zmieniają się nasze upodobania i przyzwyczajenia. Z najnowszego raportu Gemius wynika, że grupę aktywnych e-konsumentów stanowi 54% polskich internautów.


Z roku na rok grupa osób, regularnie korzystająca z e-zakupów stale się powiększa. Biorąc pod uwagę wygodę, szybkość i łatwość zakupów online, nie dziwi ten fakt.

Polski e-koszyk

A co najczęściej kupujemy? Z analizy Gemius 2017 wynika, że najczęściej w naszych internetowych koszykach zakupowych lądują: elementy garderoby, obuwie, akcesoria domowe, książki, płyty, a także… podróże. Internauci zmienili postrzeganie e-zakupów, nie są już postrzegane jako technologiczna nowinka, a standard i wygoda.

To właśnie wygoda, szybkość zakupu ale i atrakcyjna cena podawane są jako główne powody zakupów w sklepach internetowych.

Prawo zwrotu zakupionego towaru.

Obecne prawa dotyczące zakupów na odległość, czyli także zakupów w sklepach internetowych z pewnością mają wpływ na popularność e-zakupów. A najważniejszym jest - prawo do odstąpienia od umowy, czyli zwrot zakupionego towaru bez podania przyczyny.

Zgodnie z obowiązującą ustawą dotyczącą praw konsumenta (Dz.U. 2014 r. Poz. 827 ze zm.), konsument, który zawarł umowę sprzedaży na odległość ma prawo odstąpienia od niej w terminie 14 dni kalendarzowych, bez podania przyczyny i ponoszenia kosztów. A to oznacza, że koszty dotyczące zakupu i dostawy towaru do konsumenta zostaną mu zwrócone. Jedynym kosztem w tej sytuacji, jaki ponosi e-konsument jest koszt dostarczenia zakupionego towaru do sprzedawcy. Wyjątkiem są towary niematerialne jak licencje programów, gier.

Zwrot zakupionego towaru.

Najwygodniejszym i najatrakcyjniejszym dla konsumenta sposobem jest darmowy zwrot zakupionego towaru do sklepu. Niestety, to usługa, na którą mogą pozwolić sobie jedynie duże sklepy internetowe. W większości sklepów internetowych, sposób i zwrot zakupionego towaru leży po stronie kupującego czyli zwrot “na własną rękę”.

Konsument ma do wyboru zwykle wysyłkę za pośrednictwem poczty (co wiąże się z odwiedzeniem oddziału i zwykle odstaniem swojego w kolejce, oraz wygodnie i tanio za pośrednictwem wybranej firmy kurierskiej w opcji door-to-door za pośrednictwem Przesyłarka.pl. Broker usług kurierskich umożliwia szybką wycenę, porównania ofert kurierów oraz zamówienie kuriera na wybrany termin. Jest to wygodna opcja dla osób, które chcą szybko i bezpiecznie odesłać zakupiony przez siebie towar.

Sprzedający jest zobowiązany do zwrotu wszystkich wymienionych kosztów w ciągu 14 dni.


Przesyłarka.pl - tanie przesyłki kurierskie międzynarodowe i krajowe.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Jak landing page pomaga w biznesie?

Jak landing page pomaga w biznesie?


Autor: Roberto Daws


Istieje wiele rodzajów stron internetowych. Odpowiednie dopasowanie rodzaju strony do naszych celów biznesowych jest kluczem do odniesienia sukcesu. W tym artykule postaramy się przedstawić w jakich celach wykorzystywane są strony typu landing page.


Jak pokazują statystki dobrze przygotowana strona typu landing page jest jednym z najskuteczniejszych sposobów na polepszenie konwersji oraz przyciągniecie do siebie klientów. Aby jednak uzyskanie takich efektów było możliwe strona landing page musi być odpowiednio zaprojektowana. Postaramy się wam zatem podpowiedzieć czym powinien charakteryzować się dobrze działający landing page.

Zacznijmy jednak od samego początku. Czym tak właściwie jest landing page? Otóż mowa o stronie docelowej która ma przekonać klienta do wykonania założonej przez twórcę czynności. W przeciwieństwie do tradycyjnej strony firmowej zadaniem strony landing page jest przekonanie klienta do wykonania wyłącznie jednej czynności. Jakie mogą to być czynności? Wszystko zależy od celu marketingowego danej firmy. Ogólnie można przyjąć iż celem może być dokonanie zakupu, zapisanie się użytkownika na szkolenie lub jakiś event, zapisanie się do newslettera czy też pobranie jakiegoś pliku - jak katalog lub e-book.

Mowa zatem o przekonaniu klienta do skorzystania z jakiejś oferty lub też uzyskaniu danych potencjalnych klientów do późniejszego wykorzystania.


Projektując zatem landing page należy jasno sprecyzować jego jeden, jedyny cel. Konkretyzacja celu działa bardzo dobrze z punktu psychologicznego i nie pozostawia użytkownikowi wyboru.

W przypadku strony landing page podejście iż mniej znaczy więcej jest zatem jak najbardziej słuszne. Strona tego typu powinna być maksymalnie prosta i czytelna. Oczywiście dużo zależy też tutaj od tego kto będzie stanowił grupę docelową danej strony.

Właśnie ze względu na grupę docelową możemy wyróżnić takie rodzaje jak w pełni świadomych konsumentów, konsumentów którzy są świadomi samego produktu, konsumentów świadomych rozwiązania czy też konsumentów nieświadomych. To właśnie w przypadku tych ostatnich strona landing page powinna być najbardziej bogata w treści. Jej zadaniem wtedy będzie uświadomienie klientowi jaki jest problem z którym się mierzy oraz że istniejące rozwiązanie jest na wyciągniecie jego ręki właśnie dzięki oferowanym produktom czy usługom.


Roberto Daws - projektowanie stron www

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Dlaczego sklep internetowy powinien oferować darmową dostawę?

Dlaczego sklep internetowy powinien oferować darmową dostawę?


Autor: Jarek Mercz


Darmowa dostawa to bardzo istotny czynnik podczas dokonywania zakupów w Internecie. W tym artykule postaramy się was przekonać, że od jej wprowadzenia w dużym stopniu zależy sukces sprzedaży w obecnych czasach.


Ile razy zdarzyło wam się zrezygnować z zakupu w sklepie internetowym z powodu zbyt wysokich kosztów wysyłki? Na pewno taka sytuacja miała miejsce nie raz w waszym życiu. Nie ma w tym nic dziwnego. Statystyki jasno pokazują, że koszt wysyłki jest jednym z kluczowych czynników mających wpływ na dokonanie zakupu przez klienta. Dlatego oferowanie darmowej wysyłki ma tak kluczowe znaczenie dla sukcesu w handlu internetowym.

Wystarczy spojrzeć na duże sklepy internetowe. Praktycznie wszystkie z nich oferują klientom darmową formę wysyłki po przekroczeniu pewnego pułapu kwotowego za zamówienie. W przypadku sklepów z towarami luksusowymi darmowa wysyłka na cały asortyment jest praktycznie standardem.

Oczywiście sama dostawa jest darmowa jedynie umownie, gdyż i tak jej koszty w jakiś sposób są przekładane na kupującego jednak magia słowa ,,darmowe" działa bardzo mocno na psychologię kupujących.

Jak wynika z badań jakie jakiś czas temu przeprowadził jeden z największych internetowych sklepów czyli Amazon, prawie sześćdziesiąt procent klientów dokonujących zakupów jest w stanie dołożyć do swojego koszyka z zamówieniem kolejny produkt jeżeli tylko będzie wiązało się to z uzyskaniem darmowej wysyłki. Jasno więc widać, że darmowa dostawa to jedno z najskuteczniejszych narzędzi marketingowych które mogą przekonać klienta do większych zakupów.

Innym argumentem przemawiającym za wprowadzeniem w sklepie opcji darmowej wysyłki są taniejące z roku na rok ceny usług kurierskich.

W przypadku gdy nie chcemy jednak z jakiś względów wprowadzać do sklepu oferty z darmową dostawą to warto mieć na uwadze aby zawsze dać klientom możliwość wyboru. Mowa tutaj o rodzajach usług kurierskich oferowanych przez dany sklep. Należy zatem upewnić się, że klient będzie mógł wybrać zarówno ekspresową formę dostawy jak i na przykład odbiór za pośrednictwem paczkomatów.

Mówiąc o dostawie warto też rozważyć wprowadzenie specjalnych brandowanych opakowań. Pudełka z nadrukiem logo danej firmy są bardzo miłym akcentem i pozwalają budować świadomość marki wśród klientów.

Na sam koniec należy pamiętać aby wszelkie informacje o formie dostawy lub też darmowej wysyłce były od razu widoczne na stronie głównej lub też zaraz na karcie danego produktu.


Jarek Mercz - pudełka

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

niedziela, 27 stycznia 2019

Facebook i Google – bitwa tytanów internetowych o reklamodawców.

Facebook i Google – bitwa tytanów internetowych o reklamodawców.


Autor: Wojciech Wiśniewski


Google i Facebook to dwaj najwięksi internetowi gracze, których model biznesowy oparty jest na pozyskiwaniu przychodów z reklam. Obie platformy pozwalają nam obecnie dotrzeć do bilionów ludzi z całego świata. Pytanie zatem jak wykorzystać ten potencjał i na której platformie lepiej jest reklamować swoją działalność?


W styczniu 2018 Facebook ogłosił duże zmiany na platformie, co wywołało wrzawę marketingowców z całego świata. Właściwie wielu z nich, patrząc na to, co działo się w ciągu wcześniejszych kilku miesięcy – domyślało się nadchodzących zmian, które podsumować można jednym zdaniem: koniec darmowej reklamy. Jak ogłosił twórca portalu Mark Zuckerberg, Facebook powinien pozostać medium społecznościowym, co znaczy, że użytkownicy powinni widzieć jak najwięcej postów rodziny, bliskich znajomych, a jak najmniej postów profili firmowych, marek i serwisów. Jest to zatem jasny komunikat wysłany do firm – chcecie, aby ludzie widzieli więcej waszych postów i treści? Jeśli tak, to od teraz musicie wydawać więcej na reklamę, gdyż nie będziemy wyświetlać Waszych treści organicznych tak często, jak to było do tej pory.

I ta decyzja nie ma co dziwić. Ilość miejsca na wyświetlane posty jest ograniczona. Użytkownicy nie chcą patrzeć wyłącznie na informacje z fanpage’y firmowych, stąd będą one musiały teraz zwiększyć wydatki na reklamę tak, aby ich treści przedarły się przez inne posty umieszczane na Facebooku.

Jest to zatem doskonały moment na zastanowienie się, w jaką reklamę warto inwestować. W internecie mamy obecnie dwóch gigantów reklamowych: Facebooka, który posiada 2 biliony aktywnych użytkowników oraz Google, które co minutę otrzymuje 2,3 miliona różnych zapytań. Obie platformy dają nam możliwość dotarcia z reklamą do bilionów użytkowników z całego świata. Każda z nich posiada też unikatowe narzędzia reklamowe. Która platforma jest lepsza? Aby odpowiedzieć na pytanie trzeba przede wszystkim zapytać, jaka jest główna różnica.

Google, Facebook i nasze intencje

Podstawowa różnica obu narzędzi reklamowych polega na targetowaniu, czyli formie dotarcia do odbiorców. To natomiast wynika z intencyjności i braku intencyjności działań użytkowników. Przekładając to na bardziej ludzki język: reklama w Google skupia się na osobach, które szukają czegoś w danym momencie, gdy Facebook skupia się na tym kim są te osoby. Ta różnica wynika z tego, że Google jest portalem intencyjnym. Najczęściej korzystamy z wyszukiwarki w jakimś celu – gdy szukamy odpowiedzi na jakieś pytanie, czy problem, gdy chcemy coś kupić, itd. Reklama w Google Adwords bazuje zatem na słowach kluczowych. Jeśli ktoś - dla przykładu – szuka butów, wpisując w wyszukiwarkę frazę „buty sportowe” – Google wyświetla mu wyniki reklam, które zostały ustawione na właśnie to słowo kluczowe. Google nie zna zbyt dobrze swoich użytkowników, ale wie czego szukają.

Dla odmiany Facebook zna swoich użytkowników dużo lepiej, ale nie jest przy tym portalem intencyjnym. Na Facebooka nie wchodzimy w jakimś konkretnym celu. Jest to medium społecznościowe więc nawiązujemy relacje z innymi, chcemy przeglądnąć, co dzieje się u naszych znajomych itd. Dzięki temu Facebook zna swoich użytkowników lepiej niż Google, przez co pozwala nam dotrzeć z reklamą do dużych i bardziej sprecyzowanych grup odbiorców. Tworząc reklamy na Facebooku bardziej dokładnie możemy określić parametry naszych odbiorców, czyli np. wiek, płeć, lokalizację, czy np. zainteresowania.

Z której platformy warto korzystać?

Jeśli posiadasz działalność, w której oferujesz konkretne produkty i usługi, których ludzie szukają – warto skorzystać z reklamy w Google Adwords. Dzięki temu dotrzesz do osób z danej lokalizacji, które poszukują tego typu produktów.

Jeśli jednak chcesz dotrzeć z przekazem, informacją do szerokiego grona sprecyzowanych odbiorców, to warto skorzystać z Facebooka. Jeśli posiadasz np. jakiś zupełnie nowy produkt, i wiesz, że będą nim zainteresowane głównie kobiety zainteresowane urodą, to właśnie Facebook, poprzez swoje narzędzie dotarcia do konkretnych odbiorców, powinien okazać się skuteczniejszym narzędziem.

Nie oznacza to jednak, że któraś z platform jest lepsza czy też gorsza. Nie oznacza to również, że musisz korzystać z jednej, gdyż warto na różny sposób wykorzystać obie. Możesz choćby stworzyć reklamę na Facebooku, a następnie wyświetlić w Google reklamę graficzną, która wyświetli się osobom, które kliknęły w Twoją reklamę na Facebooku i przeszły na Twoją stronę internetową. Najważniejsze to zatem znać swój cel oraz odbiorców, do których chcemy dotrzeć.


Szkolenia Marketing | influentiq.pl - zapisz się na darmowe szkolenia marketingu online

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Trendy w pozycjonowaniu na 2018 rok

Trendy w pozycjonowaniu na 2018 rok


Autor: Roberto Daws


Branża pozycjonowania stron to ciągłe zmiany i szukanie nowych metod które pozwolą wybić się w wynikach wyszukiwania. W tym artykule przedstawimy jakie trendy SEO będą najpopularniejsze w 2018 roku


Pozycjonowanie to jedna z tych branż która rozwija się bardzo dynamicznie i to co jeszcze jakiś czas temu było obowiązującym standardem dzisiaj może należeć już do mało przydatnych metod. Dzisiaj postaramy się przedstawić jakie trendy będą najprawdopodobniej obowiązywać w branży pozycjonerskiej w 2018 roku.

Po pierwsze można być niemal pewnym, że na coraz to większy znaczeniu zyskiwać będzie wyszukiwanie głosowe. Według dostępnych danych już teraz blisko jedna trzecia wyszukiwań odbywa się właśnie w taki sposób. Z tego też względu podczas pozycjonowania na coraz to większym znaczeniu zyskiwać będą frazy długiego ogona.

Kolejnym trendem który jedynie się umocni w obecnym roku będzie link builidng i jego znaczenie w uzyskiwaniu wysokich pozycji w wyszukiwarkach internetowych. Warto przy tym zaznaczyć iż najlepiej podczas tego rodzaju działań skupić się wyłącznie na linkach o bardzo wysokiej jakości. Trzeba też pamiętać aby tego rodzaju linkowanie było przeprowadzone ze stron o zbliżonej tematyce do strony którą linkują. Warto zatem będzie rozważyć szerszą współpracę z tematycznymi blogami o dobrej jakości.

Kolejny trend to przykładanie większej uwagi do UX stron www. To czy strona jest przyjazna dla użytkownika będzie coraz ważniejszym czynnikiem podczas ustalania pozycji w wynikach wyszukiwania.

Następny trend warty omówienia to rosnące znaczenie featured snippets, czyli fragmentów z odpowiedzią wyświetlanych w wyszukiwarce.

Na sam koniec nie sposób wspomnieć o wyszukiwaniu mobilnych. Już ubiegły rok pokazał, że ponad połowa ruchu pochodzi właśnie z urządzeń mobilnych. W 2018 można spodziewać się wyłącznie utrwalenia i umocnienia tego trendu. Trzeba zatem pamiętać o mobilnej wersji danej strony www aby zapewnić użytkownikom jak najprzyjemniejsze obcowanie z publikowanymi treściami za pośrednictwem smartfona lub tabletu.

Pozycjonowanie stron www w 2018 roku będzie więc nieco trudniejsze niż miało to miejsce wcześniej, ale agencje SEO które cały czas śledzą rozwój tej branży na pewno pomogą Państwu uzyskać wysokie pozycje w wynikach wyszukiwania.


Roberto Daws - Pozycjonowanie stron www

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czy warto kupować zegarki online? Na co należy uważać?

Czy warto kupować zegarki online? Na co należy uważać?


Autor: Szymon Rachut


Sklepy internetowe w obecnych czasach przeżywają ogromny skok popularności. Korzystają z nich osoby w różnym wieku, zarówno za pomocą przeglądarek komputerowych, jak i urządzeń mobilnych, czyli telefonów oraz tabletów.


Cena i jakość zegarków

Największą aktywność obserwuje się na rynku sklepów specjalistycznych, czyli sprzedających konkretne kategorie produktów, jak na przykład zegarki online. Sklepy z takimi akcesoriami powoli wypierają tradycyjną sprzedaż bezpośrednią. Ma na to wpływ wiele czynników. Co powoduje, że sklepy oferujące zegarki online cieszą się tak dużą popularnością? Zegarki online to wybór przede wszystkim niższej ceny produktów. Często są to kwoty bezkonkurencyjne. Sklepy stacjonarne oferują te same zegarki, jednak na kwotę, jaka potrzebna jest do ich zakupienia składa się nie tylko sama cena produktu, ale też koszty jakie dodatkowo ponosi sprzedawca, są to: wynajem lokalu, zatrudnianie pracowników, opłaty za sprzątanie oraz oświetlenie sklepu. Dodatkowo kosztowne zegarki wystawione na witrynach sklepowych muszą być ubezpieczone co ponownie mnoży koszty. Dlatego też w sklepach internetowych można z łatwością zamówić zegarki online popularnych marek w o wiele niższych cenach. Przy tym jakość zegarków nie jest gorsza. Wielu klientów docenia to, iż zegarki online dostępne są w wersjach, które należą do starszych kolekcji i nie sprzedaje się ich już w sklepach stacjonarnych. Większość stacjonarnych sklepów z zegarkami oferuje wyłącznie najnowsze modele. Ponadto w sklepach internetowych można zapoznać się z ogromną ilością produktów w wielu odmianach stylistycznych. Zegarki online to o wiele większy wybór i możliwość porównywania mnóstwa modeli w różnych - najczęściej atrakcyjnych cenach.

W jaki sposób bezpiecznie kupować zegarki online?

Wiele osób, które planują zakup oryginalnego zegarka przez internet obawia się tego, iż produkt okaże się podróbką niewartą swojej ceny. Zegarki online powinno więc kupować się wyłącznie w zaufanych sklepach. Opinie o poszczególnych sklepach można znaleźć w wielu serwisach opiniotwórczych. Należy tu zwracać uwagę na doświadczenie, czyli długość istnienia sklepu na rynku, jego popularność opinie oraz wizerunek marki. Podczas przeglądania produktów najwięcej uwagi należy poświęcić opisom. Profesjonalne sklepy zawsze podają informacje na temat danej linii produktów. Warto zapoznać się również z opisami dotyczącymi rodzajów materiałów użytych do produkcji. Sklep powinien także gwarantować oryginalność i jakość zegarków. Poza tym przed zakupem droższego zegarka warto skontaktować się z obsługą sklepu. Wiele witryn oferuje czat online z klientami. Można wtedy dopytać o szczegóły dotyczące interesującego nas produktu. To dodatkowo może wskazać nam, czy dany sklep internetowy jest godny zaufania. Warto wiedzieć, że przy zakupach online konsument ma prawo zwrócić towar w ciągu 14 dni, to odpowiedni czas na sprawdzenie autentyczności zegarka.


Sklep z zegarkami - ZegarkiOnline24.pl - zegarki online

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

środa, 17 stycznia 2018

Związek między SEO, a sezonowością sprzedaży

Związek między SEO, a sezonowością sprzedaży


Autor: Roberto Daws


Nikogo nie trzeba przekonywać, że niektóre produkty sprzedają się lepiej w jednym okresie czasu a inne w zupełnie innym. Jaki jednak wpływ na sezonowość sprzedaży powinno mieć pozycjonowanie strony www?


W przypadku wielu branż zdarza się iż część produktów jak i usług znakomicie sprzedaje się w przeciągu całego roku, w przypadku innych występują produkty lub usługi które zainteresowaniem klientów cieszą jedynie w określonych porach roku. Nie ma w tym przecież nic dziwnego. Nikt nie kupuje prezentów mikołajkowych w maju a opon zimowych wraz z nadejściem lata. Taka sezonowość sprzedaży sprawia, że wielu przedsiębiorców musi przyjąć odpowiednią strategię pozycjonowania aby najlepsze efekty przyszły w momencie gdy sprzedaż jest potencjalnie największa. Jak zatem planować działania w zakresie SEO w odniesieniu do sezonowości sprzedaży?

Po pierwsze należy wyjść naprzeciw oczekiwaniom klientów. Jak pokazują statystyki ogromna większość klientów szuka informacji na temat danego towaru właśnie w internecie. Musisz zatem upewnić się, że twoja oferta dotrze do klientów. Zarówno tych aktualnych jak i potencjalnych. Inwestycja w pozycjonowanie jest w stanie znacząco poprawić widoczność twojej oferty na rynku.

Nie obejdzie się również bez analizy dostępnych danych. Podstawą skutecznego marketingu jest zawsze analizowanie prowadzonych działań. Budowanie strategii pozycjonowania powinno być zatem oparte o najbardziej dochodowe dla danego biznesu okresy w roku. Warto na bieżąco analizować w jakich okresach czasowych klienci zainteresowani są najbardziej poszczególnymi produktami z naszej oferty i według tegu ustalić zakres słów kluczowych na których najbardziej będziemy chcieli się skupić w danym okresie.

Ważne jest również działanie z wyprzedzeniem. Jak wiadomo pozycjonowanie to proces długotrwały i jego efekty widoczne są zazwyczaj dopiero po jakimś czasie. Warto to uwzględnić w działaniach SEO. Muszą być one umiejętnie i długofalowo zaplanowane. W przypadku towarów wybitnie sezonowych liczy się odpowiednie wyprzedzenie działań przed konkurencją. Pozycjonowanie frazy opony zimowe w grudniu nie przyniesie takiego efektu jak zamierzamy. Należy odpowiednio wcześnie przygotować wszelkie działania mające na celu uzyskanie wysokiej pozycji na dane słowo kluczowe. Z tego też względu o SEO na sezonowe produkty należy myśleć już przed okresem wzmożonej sprzedaży.


Roberto Daws - E-prom pozycjonowanie stron www

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Marketing dla małego sklepu internetowego - poradnik

Marketing dla małego sklepu internetowego - poradnik


Autor: Roberto Daws


Żyjemy w czasach gdy bez odpowiedniego marketingu przebicie się do świadomości klientów jest praktycznie niemożliwe. Podpowiemy w niniejszym artykule jakich metod użyć aby rozreklamować mały sklep internetowy.


Każda, nawet mała firma zajmująca się sprzedażą w Internecie musi opierać choćby w pewnym stopniu swoje działania na marketingu. W dzisiejszym artykule podpowiemy jakie działania nawet przy niskim budżecie należy podjąć aby skutecznie rozreklamować swój internetowy biznes.


Zacznijmy zatem od treści jakie konieczne są do umieszczenia na stronie sklepu internetowego. Można je podzielić na te które wymagana są przepisami polskiego prawa - czyli regulamin i dane kontaktowe oraz te o których decydujemy my sami.
Zadaniem tych drugich jest wywołanie zaufania klienta do naszego sklepu i zachęcenie go do dokonania zakupów właśnie u nas poprzez rzetelne i interesujące przedstawienie informacji o naszych produktach.
Często pomijanym elementem jest tak zwany "claim marki" czyli kilka słów które mają reprezentować oferowany przez nas towar danej marki. Musimy mieć na uwadze, że nie wszyscy użytkownicy mogą znać daną markę zbyt dobrze warto więc postarać się o przygotowanie claimu który rozjaśni nieco tą sytuację.

Kolejnym bardzo ważny elementem marketingu jest budowanie reputacji poprzez certyfikaty i opinie.
Według badań opinie klientów to jeden z głównych czynników które mają znacznie jeżeli chodzi o wiarygodność sklepu w oczach innych.


Ponad połowa potencjalnych klientów czyta opinie na temat danego sklepu internetowego i na ich podstawie podejmuje decyzję czy dokonać zakupu czy też z niego zrezygnować. Warto więc postarać się aby zadowoleni klienci mieli możliwość wyrażenia swojej opinii na temat twojego sklepu. Można tutaj postawić na pozostawienie opinii bezpośrednio na stronie sklepu lub też wspomóc się modułem do serwisu z opiniami jak na przykład Opineo.


Bardzo istotne jest też szybkie reagowanie na ewentualne negatywne opinie klientów i jak najszybsze ich rozwiązanie.

Innym niezbędnym do osiągnięcia sukcesu działaniem jest postawienie na pozycjonowanie sklepu www.

Chodzi tutaj o optymalizację strony pod kątem internetowych wyszukiwarek jak i zapewnienie, że sklep będzie znajdował się wysoko w wynikach wyszukiwania na interesujące nas słowa kluczowe.

Nie oznacza to, że od razu należy skorzystać z usług firmy zajmującej się SEO, można wykonać samemu pewne kroki które pomogą w pozycjonowaniu strony.

Zadbaj więc aby każdy z twoich produktów był odpowiednio opisany. Pomoże to nie tylko w pozycjonowaniu strony ale również zachęci klientów do zakupu. Upewnij się również, że dla każdej strony sklepu przygotowany jest odpowiedni meta description oraz title tag. Pomoże to wyszukiwarce lepiej określić zawartość treści znajdujących się w twoim sklepie.


Roberto Daws - E-prom projektowanie sklepów www

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

piątek, 29 września 2017

Czas na storytelling

Czas na storytelling


Autor: Klaudia Kaszuba


Czym jest storytelling? Na pewno nie jest narzędziem stricte marketingowym. Nie możemy bowiem konkretnie określić jakie przełożenie na zyski ma jego stosowanie. I wyjątkowo nie o sprzedaż i zyski tutaj chodzi, przynajmniej nie mówiąc wprost. Storytelling marek służy do budowania silnej relacji oraz… doskonałego zasięgu.


Podobno każdy umie snuć opowieści. Każdy również lubi ich słuchać, dlatego tak dobrze sprawdza się ta metoda w biznesie. W biznesie właśnie, storytelling jest sztuką korzystania z opowieści do budowania pozytywnych więzi między ludźmi, a właściwie najczęściej pomiędzy marką a jej potencjalnymi klientami.

Dlaczego tak bardzo kochamy historie?

Opowiadanie historii towarzyszy ludzkości od setek lat. Oddziałują one na emocję i na wyobraźnię. Samo słowo „storytelling” pobudza skojarzenia, prawda? Brzmi tajemniczo i dość intrygująco. Opowiadanie „bajek” łączy nas z naszymi odbiorcami niezwykłą więzią i nadaje tej relacji charakter prywatny. Każdy tęskni za opowieściami, które wieczorami snuła mu przed snem babcia, mimo pędu w życiu nie lubimy krótkich wpisów pod zdjęciami na Facebooku. Czekamy na długie, wciągające historie, które nas zabiorą w podróż do czasów przeszłości, rozbudzą wspomnienia i emocje, no i oczywiście zainspirują.

Prezentacje nie muszą być już nudne

Z czym kojarzy się samo słowo „prezentacja”? Większości na pewno z pokazem slajdów sklejonym w Power Point i… z ogromną nudą przeplataną nikomu niepotrzebnymi definicjami, tabelkami i wykresami. A przecież można zrobić to inaczej. Zawsze można zrobić coś lepiej.

Jeśli przygotowujesz prezentację, pamiętaj o istnieniu storytellingu. Zamiast po prostu przedstawić swój temat możesz wejść w rolę narratora. Ustal przedmiot swojej historii, głównego bohatera, przebieg i zakończenie opowieści, wytłumaczenie zakończenia oraz morał jaki odbiorca ma wynieść. Jakie będziesz mieć z tego korzyści? Przede wszystkim zyskasz na autentyczności. Klienci wyczują prawdziwość.

Storytelling w modzie

Za przykład opowieści wplecionej w wizerunek marki modowej może posłużyć Louis Vuitton. Podróże, odkrywanie, niezwykłe przeżycie – to hasła kojarzone z brandem. Warto przypomnieć historię samego założyciela LV. Mając zaledwie kilkanaście lat wyruszył od w podróż do Paryża. Nic nadzwyczajnego? A jednak! Wyruszył w tę podróż pieszo. Nie osiadał na dłużej nigdzie przez dwa lata, utrzymując się z dorywczych prac, nocując i jedząc… gdziekolwiek. Aż pewnego dnia, już po dotarciu do Paryża i rozpoczęciu nauki u Monsieur Marechal wpadł na pomysł, aby tworzyć podróżne kufry. Szło mu świetnie, zauważony przez żonę Napoleona III, został jej osobistym rzemieślnikiem robiącym kufry i pakowaczem ubrań. Ta posada otworzyła młodemu Louisowi bramy do wielkiego świata elit. Świadczył usługi coraz szczerszemu gronu osób, aż wreszcie 25 lat o przybyciu piechotą do Paryża otworzył swój własny sklep z kuframi i… nadal pakował, nawet hasło sklepu brzmiało: „Specjalizujemy się w pakowaniu mody”. Do dziś marka LV słynie z produkowania najlepszych skórzanych produktów z półki luksusowej i wciąż jest owiana tajemnicą i motywem ekscytującej podróży w stronę swoich marzeń.

Podobnych historii świat mody zna wiele, to dzięki nim rozróżniamy marki i przyświecające im idee.

Storytelling to moda czy zdecydowana konieczność?

Zdaje się, że w XXI wieku bez odpowiedniej historii nic nie istnieje. Żaden produkt, marka ani nawet idea nie są w stanie przebić się spośród konkurencji, jeśli oprócz dobrej jakości swoich towarów lub usług, nie zaproponuje opowieści, która będzie w stanie porwać tłumy i rozpalić emocje. Możliwości jest nieskończenie wiele, nie bójmy się opowiadać!


Poznaj bliżej marketing modowy oraz fashion PR na blogu WWW.PHAMA.CO

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

[Nagrywanie tutoriali] To sprawi, że nie będą Cię słuchali...

[Nagrywanie tutoriali] To sprawi, że nie będą Cię słuchali...


Autor: Piotr Podskarbi


Specjaliści szacują, że za 2-3 lata nawet 70% treści na Facebook będą stanowiły video. Rola filmów w content marketingu - ROŚNIE! Dlatego warto nauczyć się nagrywać video tutoriale, a w szczególności nie popełnić KLUCZOWYCH BŁĘDÓW, które sprawią, że zamiast REKLAMY zrobimy sobie ANTYREKLAMĘ!f


Gdy w zeszłym roku przygotowywałem się do nagrywania filmików na YT oraz pisania artykułów wcześniej doradzono mi, abym przejrzał, jak w obszarach moich zainteresowań ma się konkurencja (swoją drogą wiele konkurencji może Ci pomóc i nie warto każdego traktować jako przeciwnika, ale o tym kiedy indziej - tutaj przez konkurencję będę rozumiał po prostu ludzi zajmujących się tymi samymi zagadnieniami).

Znalazłem wiele wspaniałych filmów i wykładów, które mocno mnie zainspirowały, a także wiele się nauczyłem (nawet w temacie, który wydawałoby się już bardzo dobrze znam).

Znalazłem również sporo błędów, których starałem się u siebie uniknąć i o tych błędach opowiem również w tym artykule (najlepiej byłoby przytoczyć źródła – wiem o tym, ale nie chcę publikować linków do stron i filmów bez zgody autorów, więc zamiast tego krótko opiszę zagadnienia).

Filmik trwa ok 3 minut, a pierwsze 40 sekund to animacja logo. O ile animacja nie jest faktycznie powalająca (a w przykładzie o jakim mówię nie była + nawet i wtedy bym się zastanawiał) to w filmiku trwającym 3 minuty, hmmm powinna stanowić 10 sekund... Widz często po 15 sekundach oglądania filmiku decyduje o tym, by go dalej nie oglądać Jeśli zanudzimy go piękną animacją to niczego się od nas nie dowie. Jasna sprawa, że budowanie wizerunku marki, kojarzenie go z nami – to element marketingu, ale taką animację można dać np. w środku filmiku jako przerwę między poruszanymi zagadnieniami. Jeśli zbyt długa animacja pojawi się na początku warto sprawdzić ile minut filmiku ludzie oglądają (można to testować :))

Pokazanie pulpitu na którym mało co widać. To dotyczyło tutoriala o programowaniu gier komputerowych. Prowadzący pokazywał środowisko programistyczne, którego właściwie tylko część nas interesowała i jeszcze do tego jakość filmu była słaba. Nie wyobrażam sobie np. oglądania takiego tutoriala na telefonie. Jeśli nasz tutorial dotyczy programowania warto dodać np. slajdy z fragmentami najważniejszego kodu. W samym środowisku (IDE) może być słabo widoczny. Do tego warto zadbać o powiększenie czcionki i dostosowania kolorów w prezentowanym narzędziu (nawet jeśli jest to narzędzie w przeglądarce – przecież da się to prosto zrobić). Normalnie nie pracujemy na mega dużych czcionkach, ale do celów prezentacji – wręcz powinniśmy

Brak pokazania efektu narzędzia, które omawiam. To też dotyczyło kursów z programowania. Wiele rzeczy w programowaniu najłatwiej zaprezentować po prostu wypisując na ekran. Tak też robią programiści (w praktyce to oni wypisują w celach diagnostycznych dane do tzw. logów, ale robi się to tak samo jak wypis na ekran – tylko trzeba zmienić strumień – jeśli nie jesteś programistą nie przejmuje się tym :)). Niestety dla widza, nawet technicznego, lepsze wrażenie robią WIZUALIZACJE. Dlatego, jeśli ktoś np. tworzy algorytm sortujący to zamiast wypisywać na ekran najpierw nieposortowane liczby, a potem posortowane; lepiej, aby stworzył animację, w której będzie widać jak krok po kroku w tablicy przemieszczają się liczby aż do uzyskania całkowitego porządku. Często można znaleźć gotowe biblioteki do wizualizacji, więc nie trzeba ich pisać samemu, a efekt jest zupełnie inny.

Pokazanie narzędzia, a nie problemu, jaki ono rozwiązuje – to zarówno bolączka szkoleń technicznych jak i „miękkich”. Pamiętam jak na początku mojej drogi w informatyce kazano mi zapoznać się tutorialem dotyczącym tzw. mocków (to takie narzędzie, które umożliwia testowanie aplikacji bez użycia np. realnej bazy danych – żeby zapewnić stabilność danych i przypadkiem nie uszkodzić podczas testów bazy – pisze się specjalny moduł – mock – który „udaje bazę danych” - jeśli nie jesteś programistą – nie musisz tego wiedzieć – piszę, jakbyś był ciekawy). Tutorial, który miałem przeczytać omawiał niemal wszystkie możliwości biblioteki, jaką prezentował, ale nie mówił ani słowa po co w ogóle to narzędzie stosować. A wystarczyło wyjść od prostego problemu – jak przetestujesz aplikację, jeśli baza danych jest niedostępna albo łączysz się do niej przez internet, a jego dostawa nie jest gwarantowana? Wymusiłoby to myślenie: „hmmm to musiałbym jakoś zasymulować działania bazy”. I stamtąd byłby już jeden krok do narzędzia. Pamiętaj: Ty wiesz do czego może przydać się narzędzie – bo skoro je stosujesz, to pewnie to wiesz. Ale widz niekoniecznie...

Bardzo podobnie jest w dziedzinie umiejętności miękkich. Widziałem mnóstwo filmików na temat choćby macierzy Eisenhowera, ale mało mówiło o tym, PO CO W OGÓLE JĄ STOSOWAĆ. Jeszcze bardziej ten problem był nasilony w przypadku tzw. metamodelu NLP – pewnej struktury pytań, która świetnie pozwala rozbijać obiekcje, pracować z własnymi przekonaniami i precyzować problemy. Niestety na wielu kursach szczegółowo prezentuje się tylko sam metamodel zamiast wyjść od potrzeby, która wprost prowadzi do jego użycia

Nadmierne gadanie o sobie. Jeśli filmik trwa 6 minut, a pierwsze 4 mówisz o sobie, to najprawdopodobniej źle Oczywiście pewnie dałoby się znaleźć jakiś kontekst, w którym miałoby to sens, np. jeśli nagrywasz filmik „O prelegencie” dla jakiejś konferencji. Ale jeśli jest to filmik merytoryczny to warto przekonać widza do siebie WARTOŚCIĄ JAKĄ MU DAJESZ, a nie swoimi tytułami. Miej też na uwadze, że w ostatnim czasie określenia takie jak „trener personalny”, „coach”, „trener rozwoju osobistego” mocno się zdewaluowały. Ja praktycznie w ogóle ich nie używam. Mówię „uczę ludzi XY” albo „pomagam im w XYZ”.

Pouczanie. W zależności od kontekstu można sobie na nie mniej lub bardziej pozwolić. Trener-kulturysta, albo zawodnik z czarnym pasem, który mówi o sztukach walki raczej będzie osobą, od której oczekujemy pouczania. Jednak jeśli uczymy innych komunikacji czy zdrowych przekonań, to warto wiedzieć, że wiele osób nie dopuszcza w ogóle tego, że mogliby mieć w tym obszarze problemy, więc na starcie zamyka się na jakiekolwiek pouczanie. Poza tym pouczanie kojarzy się ze szkołą, której wielu z nas nie lubiło. Oczywiście jeśli uczysz czegoś, co ludzie robią źle, a Ty wiesz jak mogą robić dobrze, pouczanie jest w pewien sposób nieuniknione. Jest kilka prostych zabiegów komunikacyjnych, które pozwolą Ci uniknąć brzmienia jak osoba pouczająca:

  • wykazanie pewnej empatii nawet do złego zachowania np. : „Jeśli czujesz, że pracując wielozadawniowo faktycznie więcej jesteś w stanie zrobić, to nie ma nic dziwnego w tym, że ciągnie cię do pracy w ten sposób. Warto się jednak zastanowić, czy faktycznie zrobisz dzięki temu więcej, czy jest to tylko subiektywne wrażenie” zamiast mówić „Profesjonaliści pracują jednozadaniowo”.

  • pokazanie konsekwencji złego zachowania zamiast mówienia „nie rób tak” - np. „Jeśli Twój klient zobaczy, że jesteś niepewny swojego produktu to w większości przypadków sam poczuje się niepewnie i będzie Ci bardzo trudno zakończyć sprzedaż sukcesem”. Zamiast „Nigdy, przenigdy nie pozwól żeby Twój klient zobaczył Twoją niepewność”.

  • unikanie stawiania radykalnie kontrowersyjnych filozoficznie tez: np. „w sprzedaży albo jesteś wilkiem, albo owcą – ktoś i tak zostanie zjedzony” - moim zdaniem fatalne (zamiast pisać fatalne, mógłbym napisać co to spowoduje - dopisz sobie sam) Można odbierać sprzedaż jako scenę krwiożerczej walki, gdzie wygrywa tylko najtwardszy. Ale można odbierać sprzedaż jako win-win – nie ma owcy i wilka, jest wilk syty i owca cała – bo i sprzedający i kupujący zyskują. Wiele osób woli taką ramę. Jak jest naprawdę? Pewnie trochę tak i trochę tak. To temat na filozoficzną dyskusję. Jeśli na starcie swojej wypowiedzi zajmiesz radykalne stanowisko na temat, w którym ludzie mają różne zdania – wielu natychmiast zamknie się na dalszą wiedzę i nie będzie Cię słuchać (no i zrobiłem za Ciebie zadanie :))

  • pokazanie szans na usprawnienie swoje życia raczej niż błędów Twojego klienta: „aktualizacja przekonań może spowodować, że pozbędziemy się wielu ograniczeń” zamiast „złe przekonania powodują że jesteś biedny”.

Oczywiście wspomnianych zabiegów nie trzeba stosować zawsze. Czasem można wprost powiedzieć (i ja to też robię) „nie rób tego, nie rób tamtego”. Chodzi jednak o wyczucie pewnego balansu, abyśmy nie brzmieli jak rodzic albo pani od geografii.

Filmik zapowiadający kurs, w którym nie ma żadnej wartości. Tutaj być może mój wniosek był nieco pochopny, ponieważ wiele osób tylko hostuje filmiki na YT, a głównym ich miejscem publikacji jest np. blog. W takiej sytuacji filmik może być częścią opisu szkolenia i całość spina się dobrze. Natomiast jeśli filmik na YT ma być elementem promocji płatnego kursu lub szkolenia, to dobrze, aby dawał wartość związaną z tym szkoleniem (np. jakieś rady dotyczące komunikacji, jeśli jest to szkolenie z komunikacji), a nie stanowił samą zapowiedź.

Brak autentyczności. Ten problem dotyczy zwłaszcza osób początkujących, u których widać tremę. Jednak często stoi za tym coś więcej – brak przekonania, że sam(a) w sobie ja, a także moja wiedza jest w stanie komuś pomóc i komuś się spodobać. Takie założenie często powoduje przyjęcie sposobu komunikacji w sposób wyuczony (i często przesadnie formalistyczny). Mamy przekonanie, że mówiąc swoim naturalnym stylem nie będziemy się innym podobać, albo nie wyjdziemy na profesjonalistów.

Słaby głos. Chociaż nagrywanie profesjonalnym sprzętem nie zawsze musi być tylko i wyłącznie dobre (np. Facebook traktuje nagrania z telefonu jako bardziej „social” i przez to daje im lepsze zasięgi) to jednak nie ma porównania między dźwiękiem z naprawdę dobrego mikrofonu, a z mikrofonu wbudowanego w laptop. Dlatego warto zadbać o jakość dźwięku i jeśli nagrywasz słabym sprzętem to w szczególności mów głośno i wyraźnie. Łatwo o tym zapomnieć, gdy tłumaczy się coś zwłaszcza na pulpicie, dlatego warto przejrzeć filmik po jego nagraniu i przekonać się jak brzmimy.

Brak przekonania do tego co się mówi. Z tym sam miałem sporo problemów jeszcze na początku, kiedy wydawaliśmy kurs z Damianem z r...pl. Filmik zawsze daje nieco mniej energii niż gdyby osoba była z nami na żywo. Jeszcze bardziej audio – wtedy nie widać nawet osoby, która do nas mówi. Oczywiście każdy ma swój styl i niekoniecznie każdy temat wymaga wysokiej energii. Niektóre tematy, które poruszam na blogu mają charakter bardziej refleksji, więc do nich stosuję niższy poziom energii (zob. tutaj). Natomiast dla filmików z konkretnym przekazem dostosowuję wyższy poziom energii (zob. tutaj) Nie twierdzę też, że wszystko robię dobrze – ale staram się uczyć i wyciągnąć wnioski.

I to póki co tyle błędów w kwestii nagrywania tutoriali. Być może będzie jeszcze część druga, za jakiś czas. Jak będzie to podlinkuję.

Tymczasem, dobrego dnia!

Piotrek.


==================

Chcesz więcej? Zapraszam:

http://piotrpodskarbi.com/webinaria/

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Reklama nie tylko dźwignią handlu czyli "niefizyczne" aspekty reklamy

Reklama nie tylko dźwignią handlu czyli "niefizyczne" aspekty reklamy


Autor: Edyta Łuszcz


Przedsiębiorca doskonale wie, że własna działalność to praca przez całą dobę. O tyle jest satysfakcjonująca, o ile jest związana bezpośrednio ze sprzedażą i profitami. A co w sytuacji, kiedy budżet przeznaczony na rozwój firmy trzeba przeznaczyć na reklamę?


Czas pokazać się innym

Jeśli już decyzja o założeniu działalności stała się faktem, oznacza to, że albo dysponujesz odpowiednią bazą klientów albo Twój pomysł jest innowacyjny i trafiony albo posiadasz duży budżet na reklamę. Najtrudniejszym krokiem w świecie biznesu jest bowiem znalezienie nabywcy, nawet jeśli uwzględniają to początkowe budżetowe spekulacje. Nowa rzeczywistość często okazuje się niewyśniona, wprost znienawidzona przez przedsiębiorcę, gdy brak zainteresowania ofertą utrzymuje się przez dłuższy czas.

Wówczas w wyścigu po konsumenta wygrywają najbardziej wytrwali albo posiadający duży kapitał na działania marketingowe. Gdyż bardzo duże znaczenie, mocno przewyższające poziom i jakość sprzedawanych usług, ma reklama. Bo cóż z tego, że jesteśmy mistrzami w danej dziedzinie jeśli nikt o nas nie wie?

Wylegitymuj się spełnioną obietnicą

Jeśli reklama okazała się skuteczna a klient swój azymut nakierował na Twoją firmę i za pomocą kompasu marketingowego określił kierunek inwestycji własnego kapitału, to najważniejszym Twoim zadaniem jest nie zawieść jego zaufania. Jest to niezwykle proste a jednocześnie sprawiające trudność tysiącom . Karol Bunsch doskonale oddał sens niespełnionej obietnicy

"Łatwiej odbudować zburzone miasto niż zburzone zaufanie."

Jak się to ma do interesów? Przedstawiając ofertę, składasz obietnicę sprzedaży usług dokładnie dopasowanych do potrzeb klienta. Transakcja w punkt rozwiewa wszelkie wątpliwości a Twoja marka zyskuje dobry wizerunek. Dotrzymana obietnica, troska o potrzeby oraz atmosfera partnerstwa pozytywnie wpływa na wizerunek Twojej firmy a Ty zdobywasz zaufanie.

Nie daj o sobie zapomnieć

Budowa partnerskich relacji to złożony proces. Profesjonalizm, zaufanie i odpowiednia jakość niekoniecznie mogą wystarczyć. Konsument zawsze poszukuje czegoś więcej. Kiedy zadowolenie z usług jest optymalne i we wspólne relacje wkrada się nuda, czas wytoczyć ciężkie działa w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Tu z odsieczą śpieszą akcesoria reklamowe. Pełnią one rolę podziękowania za współpracę, wspierania strategii marketingowych lub reaktywacji kontaktów biznesowych. Wręczając więc upominek z logo firmowym, musimy przeanalizować, jaki efekt zamierzamy takim gestem osiągnąć oraz w jakiej wysokości zaangażujemy środki finansowe. Aby zaproponować klientom nieszablonowe rozwiązania, które będą zarazem stylowe i eleganckie trzeba liczyć się z większym wydatkiem. Jednak musimy wziąć pod uwagę korzyści z tego wynikające. Klient zyskuje atrakcyjny przedmiot, a jednocześnie przekonanie, że firma nie jest nastawiona jedynie na szybki zysk.

Najlepszy czas na upominek

Nie da się określić właściwego czasu na wręczenie dodatku poprawiającego wizerunek firmy i umacniającego markę. Jedno jest pewne, kreatywne podejście zaowocuje większym przywiązaniem klienta.


Wygodne poduszki w kształcie walizki to ciekawe rozwiązanie, które posaidają busy z Rzeszowa do Holandii.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Co nowego w świecie Facebooka

Co nowego w świecie Facebooka


Autor: Ania Wilczak


Platforma komunikacyjna Facebook Messenger to jedna z najprężniej rozwijających się na rynku.


Częste aktualizacje dostarczają nowych, atrakcyjnych funkcjonalności dla użytkowników, ale też dla developerów. Warto spojrzeć co nowego posiada chatbot M, oficjalny wirtualny doradca Facebooka, jakie zmiany szykują się dla kodów na Messengerze oraz w świecie gier dostępnych na platformie.

Chatbot M ma już całkiem dokładnie wyczuwać, kiedy rozmawiamy ze znajomymi o planach, na przykład obiadowych i polecać w tym momencie najlepsze lokale korzystając z bazy delivery.com. Ta aktualizacja ma również obejmować grupowe płatności. Na razie opcja dostępna ma być tylko na terytorium Stanów Zjednoczonych. Platforma zaktualizowana została również w obszarze gier. Rozgrywki z naszymi znajomymi zobaczymy w specjalnej zakładce, a sam mechanizm gier polegać ma na rundach turowych. Takie urozmaicenie powinno przyjąć się dla miliarda użytkowników Messengera, ponieważ według statystyk w samych rozegranych gier na komunikatorze było już 1,5 miliarda w ciągu ostatnich 90 dni.

Nowości zobaczymy też na obszarze wykorzystywania kodów QR. Ich skanowanie dostępne już będzie na wydarzeniach takich jak koncerty i mecze, dając użytkownikom dostęp do szeregu nowych informacji i danych. Chociaż popularność kodów QR nigdy nie była zbyt duża, to taka aktualizacja może sprawić, że chętniej będziemy z nich korzystać, a same kody zyskają na popularności wśród reklamodawców i brandów.

Narzędzie do generowania kodów to szansa dla biznesowej sfery na Messengerze. Firmy będą mogły tworzyć własne kody i pracować nad ciekawymi strategiami marketingowymi. Dla brandów oznacza to wdrażanie narzędzi osobno do handlu i osobno do reklamy. Chatbot sprzedażowy miałby wtedy inne funkcje niż ten stworzony ekskluzywnie na potrzeby marketingu.


Każda zmiana na Messengerze to krok do przodu dla conversational commerce, botów i AI. Im więcej ciekawych funkcji oferują nam wirtualni asystenci, tym łatwiejsze staje się reklamowanie botów, a także odkrywanie ich na platformie przez użytkowników.


Warto przeczytać: Klient chce rozmawiać. Także w internecie.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Technologia Wi-Fi w służbie marketingu

Technologia Wi-Fi w służbie marketingu


Autor: Barbara Lisowska


Dzięki nieustannemu rozwojowi technologii, powszechny dostęp do sieci Wi-Fi stał się standardem w większości punktów usługowych.


Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez JiWire, aż 79% konsumentów przyznaje, że na ich decyzje zakupowe wpływa właśnie możliwość bezpłatnego podłączenia się do sieci. Odpowiedzią na potrzeby współczesnych konsumentów staje się strategia omnichannel, czyli wielokanałowość sprzedaży, która już w najbliższej przyszłości stanie się kluczowym elementem marketingu w branży retail. W jaki sposób firmy mogą wykorzystywać technologię Wi-Fi w realizacji swoich celów biznesowych i zwiększania konkurencyjności?

Źródło wiedzy o klientach

Technologia Wi-Fi stanowi nie tylko konieczne udogodnienie dla konsumentów, ale umiejętnie wykorzystana, może otwierać zupełnie nowe możliwości biznesowe dla firm. W szczególności w sklepach, centrach handlowych, hotelach czy restauracjach, umożliwia ona oparcie strategii analityczno-marketingowej na dostępie do sieci internetowej. W praktyce, wszystkie te miejsca mogą informować znajdującego się w pobliżu klienta o dostępie do Wi-Fi. Po zalogowaniu do sieci klientowi wyświetlana jest strona powitalna, wykorzystywana do wysyłania komunikatów w trakcie i po zakończeniu wizyty w lokalu. Zebrane dzięki technologii Wi-Fi dane, w tym dane o płci, wieku czy długości wizyty, stanowią cenną wiedzę, którą można i warto przekuć w trwałe relacje, przynoszące firmom wymierne zyski finansowe.

Nowy kanał komunikacji

Wiedza zebrana za pomocą technologii Wi-Fi ułatwia kierowanie do odbiorców targetowanych komunikatów. Przykładowo, sklepy mogą wysyłać do swoich klientów komunikaty ze zniżkami, hotele przekazywać informacje o pobycie w obiekcie, a restauracje powiadamiać konkretne grupy docelowe o nowościach w menu. Zaletą marketingu opartego na technologii Wi-Fi są obopólne korzyści – z jednej strony pozwala on firmom gromadzić wiedzę o swoich klientach, a z drugiej dostarczać klientom wartościowe dla nich treści. To z kolei przekłada się na lojalność konsumentów i zwiększenie koszyków zakupowych. Komunikacja z klientem, która wykorzystuje technologię Wi-Fi, pozwala także firmom na badanie satysfakcji klientów, a w razie potrzeby – szybką poprawę oferowanych produktów lub usług.

Sposób na większy footfall

Właściciele firm z branży retail mogą także wykorzystywać technologię Wi-Fi dostępną na przystankach komunikacji w celu zwiększenia footfallu, czyli ruchu w swoich lokalach. W praktyce, mają oni możliwość kierowania do klientów – posiadających włączony czujnik sieci Wi-Fi - informacji o kuponach zniżkowych, które mogą następnie wymienić w lokalu. Takie niestandardowe połączenie działań offline i online zdaje się mieć szczególną wartość w dobie ogromnej konkurencji.

Skuteczna przestrzeń reklamowa

Strona startowa, pojawiająca się klientowi przy pierwszej próbie połączenia z Wi-Fi to idealne miejsce na promocję galerii handlowej lub konkretnych sklepów znajdujących się na jej terenie. Opcja spersonalizowania wyglądu ekranu głównego daje ogromne możliwości w zakresie informowania klientów o nowościach w ofercie. To także doskonały sposób na ograniczenie wydatków związanych z reklamą zewnętrzną.


Sprawdź również: technologia wi-fi

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Wirtualny doradca w służbie sprzedaży

Wirtualny doradca w służbie sprzedaży


Autor: Ania Wilczak


Gdy Mark Zuckerberg podczas kwietniowej konferencji F8 ogłosił wielkie wejście chatbotów na platformę Messenger towarzyszyły mu prezentacje pierwszych firm i ich wirtualnych doradców.


Jednym z pierwszych był bot zaproponowany przez największego dostawcę kwiatów z USA, 1-800-Fowers. Był to prosty chatbot, który w kilka minut pozwalał wybrać idealny bukiet i złożyć na niego zamówienie, wszystko to jednak w dobrze nam znanym oknie czatu, prowadząc zwyczajną rozmowę.

Cała czynność jest banalnie prosta. Wystarczy wysłać wiadomość do facebookowego profilu marki i rozpocząć w ten sposób proces składania idealnego zamówienia. Użytkownik musi podać lokalizację dostarczenia, następnie dokonać wyboru bukietu przez przejrzenie kategorii wyświetlanych na przesuwalnych kartach. Nawigacja odbywa się przez klikalne przyciski, pomagające nam szybko i bez zbędnych nieporozumień wybrać interesującą nas opcję. W każdym momencie możemy również wrócić do głównego menu rozmowy, cofnąć się o kilka poprzednich kroków, lub anulować zamówienie.

Dalszy proces to podanie nazwiska adresata oraz preferowanej daty dostarczenia oraz dokonanie płatności Ta też nie przysporzy nam wielu problemów.. Użytkownik wpisuje dane swojej karty płatniczej i pozostaje mu tylko potwierdzić wszystkie powyższe informacje. Tym sposobem w ciągu kilku minut zamówienie jest złożone i oczekuje na realizację. Chatbot 1-800-Flower to idealny przykład bota z kategorii zakupowych. Perfekcyjne wykonanie i niezawodne działanie przyczyniły się do wzrostu sprzedaży kwiatów oferowanych przez markę oraz do potwierdzenia idei, że klienci będą chcieli kupować przez wirtualnych asystentów.

KIlka miesięcy funkcjonowania bota pokazało, że dla firmy był to doskonały krok rozwojowy. Chris McCann, prezes 1-800-Flowers potwierdza sukces inwestycji. W rozmowie z Digiday przyznał, że ponad 70 procent zamówień kwiatów przez chatbota to przyszło od nowych klientów. Są to głównie osoby młodsze dobrze znające platformę i czujące komfort korzystając z chatbota. Klienci chętnie idą w kierunku takiej obsługi, bo są przyzwyczajeni do znanego interfejsu i działania messengera. Zamówienie zajmuje im minutę, wszystko odbywa się sprawnie, a oni nie muszę posługiwać się stroną marki, aplikacją czy oczekiwać na połączenie telefoniczne.

Sceptycy tego nowego wymiaru sprzedaży i marketingu nadal wyrażają swoje obawy co do chatbotów. Zwolennicy jednak zauważają wiele poważnych działań największych koncernów wskazuje na rosnące zapotrzebowanie rozwoju tej technologii. Pozytywnie odebrany chatobot 1-800-Flowers skłonił firmę do budowania chatbotów dedykowanych ich pozostałym brandom, takim jak Harry&David czy Fanny May. Właściciele są pewni, że obecność na platformach komunikacyjnych jest strzałem w dziesiątkę. W końcu to tam są ich klienci.


Boty internetowe - dowiedz się więcej

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Kudi - nowość na rynku chatbotów w Nigerii

Kudi - nowość na rynku chatbotów w Nigerii


Autor: Ania Wilczak


Przelewanie pieniędzy oraz dokonywanie płatności jest dosyć problematyczne dla mieszkańców Nigerii. Kudi, nowość na rynku chatbotów, ma za zadanie ułatwić Nigeryjczykom ten proces.


Ten nowy wirtualny asystent działa na platformie Messenger i ma pomagać w transferze pieniędzy, kupowaniu abonamentu telewizyjnego i płaceniu rachunków.

Chociaż te wszystkie czynności można w Nigerii wykonać on-line, to tylko 39 procent populacji tego kraju mam dostęp do internetu, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych przez Pew Research Center. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych liczba ta przekracza 80%, a w Korei Południowej 94%. W rezultacie przeciętny mieszkaniec Nigerii musi po prostu pójść w wyznaczone miejsce, aby opłacić rachunki.

Kudi, wspomniany wirtualny asystent, jest częścią programu Free Basic, dzięki czemu nie wymaga transferu żadnych danych, aby z niego skorzystać. Do wysłania pieniędzy naszym bliskim przy użyciu tego chatbota wystarczy posiadać tylko numer telefonu odbiorcy.

Użytkownik tego programu nie musi również pokrywać żadnych dodatkowych kosztów podczas transferu pieniędzy. Jedyną opłatą serwisową jest 30 centów, które dopłacić należy podczas rozliczania rachunków. Do tej pory szacuje się, że przez Kudi przelano już około 15 tysięcy dolarów. Nie jest to jedyny startup próbujący rozwiązać problem transferu środków w Nigerii. Paga, jedna z popularniejszych firm, pomaga użytkownikom w płaceniu dzięki połączeniu płatności online z komponentami offline. Udało jej się nawet zebrać 13 milionów dolarów dofinansowania, jednak Kudi jest bardzo świadomy swojej konkurencji i rozważnie planuje swoje kolejne kroki.

Kudi zawdzięcza swój sukces przede wszystkim dzięki temu, że nie wymaga od użytkownika pobrania żadnej nowej aplikacji. Jest to wirtualny asystent działający na Messengerze, zrozumienie jego funkcjonowania jest bardzo proste i dlatego odpowiada osobom w każdym wieku. Startup nie ma więc problemu w dalszej ekspansji i już zapowiada plan wejścia do krajów takich jak Ghana i Kenia.


Wirtualny asystent

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Promowanie sklepu online

Promowanie sklepu online


Autor: Joanna Krysznia


Jeśli posiadamy sklep internetowy, to musimy zrobić wszystko, by go wypromować, ponieważ jeśli pozostanie on nieznany, to zwyczajnie nikt nie będzie w nim kupować.


W sklepach chodzi przecież przede wszystkim o sprzedaż, trzeba więc przyciągnąć do sklepu klientów.

Jak reklamować sklep w sieci?

Sklep online przede wszystkim trzeba reklamować w Internecie, ponieważ to z tego miejsca będą trafiać do sklepu potencjalni klienci. Można promować sklep na co najmniej kilka sposobów. Na początek warto zadbać o pozycjonowanie naszego sklepu. Im łatwiej będzie go odnaleźć w zasobach wyszukiwarek, tym lepiej.

Najpopularniejszą w naszym kraju wyszukiwarką jest Google, dlatego warto zadbać o to, aby sklep był widoczny właśnie w tej wyszukiwarce.
Kolejnym krokiem powinna być reklama na innych stronach internetowych, w wyszukiwarkach, na forach. Warto założyć fanpage na portalu społecznościowym takim jak na przykład Facebook.Publikując tam treści interesujące dla potencjalnych użytkowników, możemy regularnie poszerzać grono odbiorców, którzy w portalach społecznościowych uwielbiają dzielić się informacjami.

Większy budżet - większy potencjał

Im większym budżetem dysponujemy, tym więcej możliwości promocji jest w naszym zasięgu.Reklama Adwords, kampanie na Facebooku to jedne z najskuteczniejszych form płatnej reklamy, które pozwalają na szybkie dotarcie do szerokiej rzeszy odbiorców.

Kolejnym aspektem, który warto wziąć pod uwagę jest tworzenie newsletterów dla obecnych oraz potencjalnych klientów. W ten sposób możemy zarówno budować świadomość marki, jak i wzmacniać zaufanie klientów. Sukces newsletterów tkwi przede wszystkim w komunikatach odpowiednio wyselekcjonowanych do określonej grupy odbiorców w naszej bazie. Im lepiej dopasujemy przekaz do ich potrzeb, tym większa szansa na pozytywny odbiór naszej marki, a w dalszej perspektywie, na zwiększenie sprzedaży.

Promocja sklepu internetowego powinna być dokładnie przemyślana i zaplanowana już na samym starcie naszego biznesu. Dzięki temu szybko zyskamy zaufanie oraz sympatię potencjalnych odbiorców, co z pewnością przełoży się na nasze zyski.


Sprawdź, jak promować sklep internetowy

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Czym jest pozycjonowanie?

Czym jest pozycjonowanie?


Autor: Sirius PRO


Pozycjonowanie, SEO, content marketing - to tylko kilka z nielicznych wyrazów, z którymi może spotkać się osoba zaznajamiająca się z tematem, o którym mowa. Dzisiaj opiszemy to szczegółowo i uprościmy do maksimum czym jest pozycjonowanie.


Współcześnie brak pozycjonowania w internecie skaże Twoją firmę na zagładę. Jak wiadomo liczba internautów rośnie, a wraz nią liczba osób korzystających z wyszukiwarek.

Z tego powodu prowadząc własny biznes warto zadbać o to, aby każdy internauta natrafił na wskazaną firmę w wyszukiwarce. W tym momencie przydatne będzie pozycjonowanie. Czym ono jest?

Pozycjonowanie ma zwiększyć widoczność wybranej strony firmowej w wynikach wyszukiwania. Często pozycjonowanie jest łączone z działaniami SEO. Z kolei ten termin oznacza search engine optimization, czyli procesy zmierzające do umieszczenia danej strony firmowej w jak najwyższej pozycji w wynikach wyszukiwarek dla wskazanych słów i fraz kluczowych. SEO wpływa na zdecydowaną poprawę widoczności strony firmowej w wynikach wyszukiwania. W efekcie firma otrzymuje zwiększone zyski i rozpoznawalność marki. Z tego względu powstały liczne agencje zajmujące się profesjonalnym pozycjonowaniem stron internetowych, co przynosi wymierne zyski firmom korzystającym z ich usług.

Pozycjonowanie to jednak znacznie szerszy temat niż może się wydawać. Obecnie działania SEO obejmują właśnie między innymi content marketing. Czym jest zatem marketing treści (z angielskiego content marketing)?

Content marketing to działania, których celem jest publikowanie regularnych wpisów, artykułów, newsów zawierających przydatne i ciekawe dla użytkowników sieci treści. Uzyskuje się to m.in. poprzez prowadzenie bloga, newsroomu, podstrony z aktualnościami lub innych metod dostępnych na witrynach www, sklepach internetowych oraz wizytówkach online.

Marketing treści ma jednak zasadniczą przewagę nad zwykłym pozycjonowaniem - umożliwia klientom dostęp do większej ilości informacji, obszerniejszych tekstów, które, w przypadku gdy są eksperckie, zapewniają dopływ nowych klientów.

Pozycjonowanie to często także całościowa obsługa stron lub sklepu w postaci analizy linków przychodzących, pozyskiwania nowych linków dla strony, czy chociażby utrzymania strony internetowej w dobrej kondycji z aktualnymi treściami.

W naszej firmie Sirius PRO oferujemy kompleksową ofertę, która zapewnia od lat naszym klientom najwyższe pozycje w Google.

Zachęcamy wszystkich do sprawdzenia naszej oferty zwłaszcza dotyczącej usługi pozycjonowanie i kontaktu z nami. Chętnie udzielimy odpowiedzi na wszystkie niezbędne pytania.


W Sirius PRO zajmujemy się pozycjonowaniem stron i sklepów w szczególności tych opartych na WordPress. Tworzymy oraz wdrażamy projekty informatyczne takie jak witryny www, e-sklepy, systemy B2B oraz ERP. Od lat przeprowadzamy szkolenia biznesowe z IT dla firm.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.